Dodaj do ulubionych

zmienny jak kobieta

05.03.09, 18:52
taka sytuacja
rzucilo mi sie na uszy
znam oboje i prawde mowiac kiedy smialam podobnei z eksem
ale nadal nei rozumiem dlaczego faceci tak maja:

jednego dnia - czuly mily
tesknie troszczy sie
innego dnia -ona grzecznie powiedziala cos co nei bylo po jego mysli
a on przyjal do wiadomosci i nie bylo nawet klotni anie
podniesionego chocby glosu - teoretycznei wszystko na koniec dnia ok
a nastepnego on jest wobec niej cyniczny ignorancki zlosliwy i
traktuje jak przedmiot - zero uczucia w slowie czy gescie- tylko
zlosliwsoc
skad i po co to?
dodam ze on wie ze jej zalezy a jemu?chyba zalezy mniej skoro tak
sie zachowuje
ona jest mila ciepla dobra a on po niej jezdzi jak po.....

dlaczego?
tak ma moja kolezanka
tak kiedys mialam ja


faceci chyba nie moga meic dobrych kobiet bo je maja gdzies
tak?!
Obserwuj wątek
    • viviene Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 18:56
      maja je gdzies-masz racje.
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:13
        czyli nie warto byc dobra?
        • viviene Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:17
          zawsze warto byc dobra, nie jestem pewna tylko
          czy nalezy oczekiwac tego samego,sama juz nie wiem.
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:19
            ja zawsze myslam ze jak se jest dobrmy dla inych to to dobro wraca i
            wiesz co do pewnego monmetu tak
            ale potem jak sprawisz ze ktos dzieki tobie uwierzy w siebie i
            nabierze sily to ma cie gdzies....
            • viviene Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:28
              doskonale wiem o czym mowisz!
              mam taka sama zdolnosc robienia z nieudacznika czlowieka
              ,uczysz,szukasz mu pracy a jak juz uzyskuje pewnosc odstawia cie na
              boczny tor i jeszcze ma pretensje,ze to ty sie zmienilas.
              Zycie,moja Droga,zycie.
              • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:31
                no wlasnie - tak samo mam
                tylko ze nie umeim sobie z tmy poradzic wcale ;/
                • viviene Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:34
                  tez nie umialam,wiele lat,teraz juz mi sie nie chce,
                  bardziej skupilam sie na sobie,choc czasem ciezko,zle,
                  tylko ja juz nie mam czego naprawiac,nie musze, ale Ty probuj
                  jak Ci zalezy,jak masz jeszcze sile :)
                  pozdrawiam V.
                  • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:37
                    dziekuje
                    pozdrawiam i chyba chciaalbym umiec sie pogodizc z tym ale nie umem
                    walka z wiatrakami...
                    ehhh
                    pozdraiwam M.
                    • viviene Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:52
                      nie umiesz sie pogodzic bo ciagle kochasz.To dlatego.
                      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:58
                        masz racje
                        choc juz dawno powinnam przestac nawet myslec o nim
                        • 4g63 Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 16:02
                          a kobiety to niby inne są?!!! jeaszcze gorsze!!!
                          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:43
                            to nie chodiz o oglniki
                            tak naprawd etylko o poznanie mechaniozmu
                            kobiey maja swoje wady a mezczyzni swoje
                            trudno sie dogadac nie wiedzac o sobie roznych rzeczy :)
            • polam5 Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:35
              No przeciez mowilas ze czesto jest dobry a tylko czasami nie - nie wkurzaj go to
              bedzie slodziutki...
              PRzeciez Pan Bog najpierw stworzyl mezczyzne - a jak kazdy prototyp mamy swoje
              wady. A We niestety nie macie wielu opcji... Jak sie nie ma co sie lubi to
              trzeba lubiec co sie ma.. :))
              • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:39
                owszem slodziutkijak tego chce
                ale jak mu nie na raczke to juz foch i zlosliwosci

                poza tym zlosliwosc to wredna cecha
                nie lubie zlosliwych ludzi

                a co do tego ze ....widzisz ja chce miec zloto a nie tombak ;)))
                • polam5 Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 21:59
                  Absolutnie nic zlego w "chciec" Sztuka aby decenic co sie ma i jak widomo ze od
                  czasu do czasu ma humory to nauczyc sie nie wywalc mu bezpiecznikow.. Jakos
                  nioe wierze ze ot tak po prostu dochodzi do wniosku ze najwyzszy czas sie
                  obrazic i byle pretekst jest okazja? To moze on jest kobieta??? No wiec rob tak
                  aby zawsze chail by c slodziutki...podobno u dobrej gospodyni ciasto w rekach
                  rosnie..
                  • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 07:18
                    nie wiem jak facet kumpeli dokladnie - wszak przescieradlem nie
                    jestem ;)
                    ale moj eks po prostu mial tak: robil cos nie tak- zwracalam mu
                    uwage- delikatnie- czasme przyznaje plakalam- ale nigdy nie
                    krzyczalam- wtedy on mial wyrzuty sumienia - nastepnego dnia
                    zachowywal si etak jakby ial mnie gdzies
                    dwie informcje- wczesniej mial kobiete ktora go traktowala jak psa -
                    znaczy nawet gorzej i on dlugo sam powtarzal ze
                    nei radzi sobie z tym ze ktos kocha go i dba o niego
                    natomiast po czasie to wykorzystal przeciw mnie- przestal szanowac
                    co ma
                    nie uwazam sie za dobra gospodynie natomiast uwazam ze ropiesczam
                    chyba faceta ktory kiedy czuje sie za pewnie to ma mnie gdzies -
                    przeciez bede zawsze czekla jak durna na niego i wybaczala
                    wszystko ;/
                    • whenshewasgood Re: zmienny jak kobieta 10.03.09, 16:11
                      mariaeva napisała:
                      [cut]
                      > nie uwazam sie za dobra gospodynie natomiast uwazam ze ropiesczam
                      > chyba faceta ktory kiedy czuje sie za pewnie to ma mnie gdzies

                      Heheh, z calym szacunkiem, ale nie uwazam, ze Polam5 mial na mysli
                      mycie garów jak pisal "podobno u dobrej gospodyni ciasto w rekach
                      rosnie.." ;)
                      Moze wlasnie w tym byl problem, ze za rzadko roslo, i stad rodzily
                      sie frustracje? ;))
                      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 10.03.09, 18:15
                        zrozumialam Polama :) w tym bycie dobra gospodynia tez
                        prawde mowiac nei dalej jak dzis mialam okazje porozmawiac z eksem -
                        tzw sytuacja konieczna ;)
                        miedzy wierszami zapytalam o to co Was tutaj
                        odpowiedizla ze ja jestem ok i mu wsyzstko pasowalo
                        tylko on sam nie wiedzial czego tak naprawde chce
                        bo jak ma to czego pragnei to juz by chcial cos innego
                        tak wiec odpowiedz sama przyszla
                        • elle444 Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:24
                          Nie wiem jak to jest u innych, ale u mojego męża zawsze w takim
                          przypadku chodzi o seks, albo że go dawno nie miał, albo doszedł do
                          wniosku, że inni mają go więcej. Taka np. sytuacja, wraca z
                          tygodniowej delegacji i od razu z fochem, ja wtakiej sytuacji
                          kopletnie tracę ochotę na cokolwiek, nawet jak wcześniej miałam,
                          choc zazwyczaj wolałabym zacząc od odrobiny czułosci, rozmowy jak
                          nam tydzień minął itp., no ale swoje potrzeby w takiej sytuacji
                          musze schować głeboko do kieszeni, bo mi sie dom pali. Kiedyś w
                          takiej sytuacji po prostu aranżowałam seks i było miło przez parę
                          dni, ale szczerze powiedziawszy to mi się coraz rzadziej chce pod
                          taką presją, a i pozytywne ofekty trwają coraz krócej, więc i
                          motywacji jakby mniej. Tym bardziej, że mój mąż stwierdza ostatnio,
                          ze to zbyt wymuszone. No wymuszone a jakże ... Ale ogólnie dobry
                          chłop jest ...
                          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:42
                            u nas nie chodziło o seks ( u kolezanki z tego co wiem tez nie - ale
                            to tylko teoria)
                            my oboje lubilismy seks i nie manipulowalam seksem w ramach : kosc-
                            marchewka
                            predzej on tak postepowal - tak odczuwalam i mnei to bolalo
                            wiec rozumiem Ciebie
              • maritza88 Re: zmienny jak kobieta 08.03.09, 00:02
                Bo im bardziej się starasz, tym mniej on to docenia. Czasem
                wystarczy go olać i efekt jest natychmiastowy. Bo żeby coś docenić
                trzeba to najpierw stracić.
                • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 08.03.09, 12:27
                  chyba cos w tym jest
        • lofbergs.lila Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:41
          mariaeva napisała:

          > czyli nie warto byc dobra?

          nieprawda
          nalezy byc dobrym, ale czasem mozna trafic na chama
          i tyle
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:46
            niestety jak sie ma takie zezowate szczescie to nawet dwa razy
    • wanilinowa Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 18:59
      wniosek na końcu tego postu jest od czapy.
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:13
        a jaki proponujesz
        • wanilinowa Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:22
          "omijać niezrównoważonych"

          po co czepiać się wszystkich facetów? ja jestem dobra i uczynna a faceci mnie
          szanują. jak to wyjaśnisz swoją metodą?
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:26
            mnie szanuja kumple i znajomi ale ktos kto byl moim partnerem sam
            stwierdzil - za dobra jestes
            • wanilinowa Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:27
              aha
              • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:32
                pomyslalas co pomyslalas
                nie bede przekonywac bo to bez sesnu
                w kazdym razi enaiwnosc to moja powazna wada
                • nawiasem.mowiac Re: czy naiwnosc to naiwnosc?:) 05.03.09, 21:43
                  Kazda naiwnosc otwiera w koncu oczy, co rzadko zauwaza ten ktos
                  stojacy obok. On dalej swiecie wierzy, ze ty mu wierzysz. Bo w
                  swoich wlasnych oczach jest zbyt wielki, zeby cokolwiek zauwazyc. A
                  tymczasem ty dziwisz sie, z jak wielkim ........ masz do czynienia.
                  Tzw. kredyt zaufania to sprawdzian, jeden z lepszych:) Tak ogolnie,
                  w zwiazkach miedzyludzkich.

                  * w miejsce kropek kazdy wpisuje co uwaza
                  • mariaeva Re: czy naiwnosc to naiwnosc?:) 06.03.09, 07:20
                    to prawa
                    niestety niektorzy wstajac z kolan z czyjas pomoca wpychaja te
                    pomocna osobe na dno
                    • nawiasem.mowiac Re: czy naiwnosc to naiwnosc?:) 06.03.09, 09:19
                      Wiec nie nalezy wiecej pomagac wstawac z kolan.
                      • mariaeva Re: czy naiwnosc to naiwnosc?:) 06.03.09, 09:31
                        w ogole stwierdzam ze najlepiej to byc egosita
                        • nawiasem.mowiac Re: czy naiwnosc to naiwnosc?:) 06.03.09, 11:36
                          Mario, czy ty jestes Eva? Albo odwrotnie?:) Albo w ogole?:)

                          Pozdrawiam:)

                          PS. Tak nawiasem mowiac, a raczej piszac, i calkiem powaznie, to
                          mysle, ze tzw. zdrowy egoizm jest cecha wysoce pozadana. I warto sie
                          go nauczyc.

                          • mariaeva Re: czy naiwnosc to naiwnosc?:) 06.03.09, 12:20
                            tak naprawde to ani to ani to imię :) tylko tzw pseudonim anonim

                            a zdrowy egoizm - owszem wypadaloby sie nauczyc
    • triss_merigold6 Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:03
      Dobra nie oznacza uległa, cierpliwa, wyrozumiała nad wyraz.
      Ja jestem bardzo dobra, wręcz doskonała dopóki partner się ze mną
      liczy i szanuje. Jak przestaje to jest piekło na ziemi.
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 05.03.09, 19:14
        daj rady prosze jak robic to pieklo
        pzyd ami sie ta umiejetnos cna przyszlosc
    • durneip Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 04:05
      Czy jest coś szczególnie nagannego w posługiwaniu się pełnymi zdaniami?

      odnośnie zaś do tematu - już chyba z tydzień nie było na forum żadnej
      męczennicy, najwyższa pora. "ach, jaka ja jestem za dobra!" - a tu znikąd
      pewności, że opisana sytuacja zaistniała skutkiem nadmiernej dobroci.
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 07:22
        sorry ale nie uwazam sie za meczennice :)
        zadaje pyanie i jesli ci enei ineresuje to nie czytaj :)
        a co do tematu
        zastanawia mnei natomiast podejscie faceow ktorzy kobietom zarzucaja
        ze nei wiedza czego chca i ze sa "bebe"a sami postepuja dwa razy
        mninniej niz one i bawiac se uczuciami drogiego czlowieka


        ps i jeszcze jedno - czepialstwo to tez koszmarna wada, nie sadzisz?
        • durneip Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 08:20
          dlaczego miałabym nie czytać, mnie to właśnie interesuje przeogromnie.

          na temat podejścia facetów nie mam nic do powiedzenia, nie znam osobiście więcej
          niż kilkuset. co do tego konkretnego natomiast, to on z pewnością wiedział,
          czego chce, nie dostał, to sobie poszedł, ot co. a czego chciał i czy z niego
          świnia, to już oddzielny temat.

          czepialstwo to ogromna wada. ale chyba mniejsza niż męczennictwo, bo żaden facet
          nigdy po mnie nie jeździł, jak to określiłaś :)
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 08:29
            eleokwencja na pewno to zaleta :)
            niepotrzebnie czepilas sie tego meczennictwa
            nie czuje sie meczennica ale mnie irytuje gadka w stylu nie dostal
            co chial to poszedl
            a ja co niby darmowy sklep czy co ?
            uwazasz ze powinno byc tak ze kobita daje a pan i wladca wybrzydza ?
            no to sorki
            jak sie komus zwroci uwage ze jest nie fair a ow ktos ma za to fochy
            jak kobieta przed miesiaczka to nie jest wg mnie ok
            mam przepraszac ze w ogole smialam cos powiedziec
            sorki ale nie
            mnei sie wydaje ze wielu facetow chce byc macho choc kompletnie nie
            maja predyspozycji i wychodzi im takic babski foch czyli pojezdzenie
            po kims a to malo meskie wg mnie- tak robi tylko slabeusz
            • durneip Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 09:13
              > a ja co niby darmowy sklep czy co ?
              > uwazasz ze powinno byc tak ze kobita daje a pan i wladca wybrzydza ?
              > no to sorki

              uważam, że za dużo energii marnujesz na dzielenie ludzi podług płci. przecież to
              normalne (znaczy mam nadzieję, że normalne), że jak komuś brakuje czegoś w
              relacji, to ją kończy. prawo do tego nie jest przydzielane według kształtu
              genitaliów.

              nie masz przepraszać, że śmiałaś coś powiedzieć. jeśli czujesz, że miałaś rację,
              to po cóż płakać nad rozlanym mlekiem? poszedł w cholerę i dobrze.
              • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 09:31
                hm...w sumie to nie kwestia plci tak naprawde bo obie maja wybitnych
                i niewybotnych przedstawicieli
                to kwestia podejscia
                bo sa ludzie ktorzy lubia innych wykorzystac wg danej potrzeby i
                potem jak im niepasi to ...- opis wyzej
                stad pewnei mysle ze ma racje piszac to co pisze o danej osobie

                i masz racje ze powinnam sie z tym pogodzic
                ale nie umiem
                bo uwierz - milosc nie jest latwo zabic
                • durneip Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 09:37
                  doczytałam się powyżej - naprawdę myślisz, że jak facet ci mówi "jesteś za
                  dobra", to to właśnie ma na myśli??

                  odnoszę wrażenie, że ten związek nie trwał zbyt długo, zanim pan strzelił focha?
                  • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 09:55
                    ponad rok
                    co do tego za dobra- sumie nawet rozwinal mysl- a jej sens byl taki
                    ze on chyba po kilku latahc hetera nie umei is eodnalezc z kim kto
                    o niego sie roszczy bo nie wie co z tym robic
                    natomaist na poczatku to wlasnie zachwalal - ba, wieloletni deficyt
                    wymagal zaspokojenia ale zle nawyki zostaly
                    i kiedy je mial eliminowac okazalo sie ze albo bedzie tak jak on
                    sobie wyobraza zwiazek albo nie ma zwiazku
                    ja lubie kompromisy a nie poddanstwo
                    • durneip Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 10:19
                      > ponad rok

                      zatem dziwię się, że nie zorientowałaś się wczesniej, iż pana cechuje skłonnośc
                      do focha.

                      co do drugiej kwestii - jest coś na rzeczy z tą naiwnością. stawiałabym raczej,
                      że pan miał na myśli "jesteś nudna" albo "zakochujesz mnie na śmierć".

                      zarzucasz panu, że egoista - a kto napisał, że nadal go kocha, a zaraz potem, że
                      już pojawił się ktoś nowy? klina klinem wybijasz - ten nowy się zakocha, a tobie
                      stara miłość nie przejdzie i nowy dramat gotowy.
                      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 11:00
                        nie bylo klin klinem
                        miedzy tymi opisanymi znajomosciami byly dwa lata wiec nie ma mowy o
                        klinie
                        a poza tym ja nadal kocham i nadal nie mam nikogo

                        w poscie pisalam skrotowo - byc moze nie dosc jasno - przperaszam
                      • mariaeva ps 06.03.09, 11:01
                        a co masz na mysli piszac pojecie " zakochiwac kogos na smierc"?
                        • durneip Re: ps 06.03.09, 11:36
                          usuwanie wszelkich kłód spod nóg, od prania jego skarpetek po nadmierne umilanie
                          wolnego czasu, i domaganie się w zamian objawów uczuć i wzjemnej tkliwości. i
                          tak dalej w ten deseń. skoro sama piszesz, że jesteś taka dobra, to można
                          podejrzewać, że nieźle ci idzie przyduszanie tą dobrocią.

                          a od pewnego stadium to i święty by zaczął rozważać lobotomię domowym sposobem
                          za pomocą szpadla, a co dopiero mówić o normalnym facecie.
                          • mariaeva Re: ps 06.03.09, 12:21
                            dzieki :)
                            dignoza postawiona
                    • morekac Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 21:34
                      Bo trzeba było zasięgnąć opini poprzedniej użytkowniczki owego
                      egzemplarza. Wtedy pewnie okazałoby się, że nie taki anioł z
                      niego, jak się wydawało na początku, gdy hormonki szczęścia
                      buzują... Zapoznałaś się zapewne tylko z jego punktem widzenia, a
                      kto siebie przedstawia w złym świetle.
                      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:45
                        wiele w tym prawdy - zgadzam sie
                        na szczescie/ lub nieszczescie mialam okazje po czasie poznac sprawe
                        z drugiej strony
                        calkiem przypadkiem w ramach teorii swiat jest maly

                        idealem to on nie byl nigdy
                        ale ani ja ani moja poprzedniczka tez nie

                        tyle ze ja nie mam fochow
    • doti0708 Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 09:43
      A już myślałam, że to tylko mój były mąż tak się zachowywał.Potrafił
      nie odzywać się do mnie przez dwa miesiące, a potem nawet nie
      pamiętał o co się obraził.Też mówiono mi,że jestem zbyt dobra, że
      facet powinien nosić mnie na rękach.Robiłam w domu dosłownie
      wszystko, łącznie z remontami i naprawami sprzętu.No cóż głupich nie
      sieją........dopiero po rozwodzie zrozumiałam, że bycie dobrą nie
      oznacza bycia na każde zawołanie.Nauczyłam się dbać o swoje
      potrzeby, co wcale nie oznacza, że jestem mniej odpowiedzialną,
      wredną babą.Nadal wykonuje prace remontowe, ale juz wspólnie z moim
      partnerem, podobnie jak większość innych prac.To, że się raz trafiło
      na wybrakowany ''towar'' wcale nie oznacza, że cała partia jest
      felerna.Jest sporo fajnych facetów, a życie tylko jedno i szkoda je
      zmarnować.
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 06.03.09, 09:57
        dobrze ze znalazlac kogos fajnego
        mnie nadzieja opuscila bo fajnis azajeci
        a niefajnych juz poznalam
        .... juz dwa razy trafilam na egositow
        bo mniej wicej nalezy to podsumowac
    • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 10.03.09, 18:18
      nie dalej jak dzis mialam okazje porozmawiac z eksem -
      tzw sytuacja konieczna sie pojawila - tak bywa
      ale to dobrze bo mailam okazje
      miedzy wierszami zapytac o to co Was tutaj
      i...
      eks mi powiedizla ze ja jestem ok i mu wszystko pasowalo
      tylko on sam nie wiedzial czego tak naprawde chce
      i ze jak ma to czego pragnie to by chcial cos innego a jak juz ma to
      cos innego to dalej mu jednak nie pasuje i ....

      tak wiec odpowiedz sama przyszla
      smutna w zasadzie....
      choc jedno dobre - wiem ze nie jest to cos ze mna nei tak
      • funstein Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:25
        uwierzyłaś w ten stek bzdur?
        został facet wytresowany, żeby nie robić
        przykrości mamusi to teraz bajki opowiada
        zamiast powiedzieć co mu przeszkadza.
        Tradycyjnie wziął winę na siebie i
        utwierdził cie w przekonaniu, że jesteś w
        porządku.
        • titta Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:55
          Ja wierze, bo sama kiedys taka bylam i tak mialam. A odbijalo sie na
          bogu ducha winnych bliskich osobach.
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:48
            rozumiem ale dlaczego tak sie dzialo ?
        • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:48
          nie tresowalam go
          a jego mama tym bardziej
          to bardzo dobra mila szczera kobieta

          a on mi nie musial mowic niczam zaczal rozmowe o tym
          ja bylam wporzadku
          to wiem
          pewnei to kogos wzburzy ale tak jest
      • joanac Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:45
        ja przezywam to samo, albo gorzej, po roku znajomosci, nie
        wytrzymalam, tylko moj twierdzi, ze ma fochy bo mnie tak bardzo
        kocha,
        nie zadawajmy sie z frajerami ! po co nam to, ja jestem sama
        szczesliwsza,mimo , ze na pewno go jeszcze kocham troche
        • joanac Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:46
          joanac napisała:

          > ja przezywam to samo, albo gorzej, po roku znajomosci, nie
          > wytrzymalam, tylko moj twierdzi, ze ma fochy bo mnie tak bardzo
          > kocha,
          > nie zadawajmy sie z frajerami ! po co nam to, ja jestem sama
          > szczesliwsza,mimo , ze na pewno go jeszcze kocham troche



          uj, to bylo do Ciebie mariaeva
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:52
            fochy z milosci....
            ciekawe wytlumaczenie mial
            ....
            trudna jest kwestia uczuc i swiadomsoci co lepsze...to zalezy od
            tego na czym nam najbbardziej zalezy ...
    • funstein Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:18
      kobiety w związkach notorycznie stosują szantaż
      emocjonalny i uważają to za normalne.

      Dlaczego to Was tak boli jak facet
      nie wytrzymuje i zachowuje się równie podle jak Wy?
      • morekac Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 21:38
        A mężczyźni szantażu i gierek nie stosują wcale? Chociaż może i
        prawda, zawsze mogą przylać...
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:53
        pewnei czesc kobiet tak robi
        zgoda
        ja nie stosuje szantazu lecz tez nie znosze kiedy ktos stosuje go
        wobec mnie

        nei ejstem na pewno bez winy ale typowe kobiece zagrywki byly mi obce
        dlatego tez uwazam zwe mezczyzni nie umieja sie odnazlezc z
        kobietami ktore nei sa ..."typowe" :(
    • titta Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 13:53
      To ze istnieja faceci z problemami z soba, nie oznacza jeszcze, ze
      wszyscy sa tacy. Sporo mezczyzn jest zrownowazonych, normalnych.
      Dokladnie zreszta tak samo jest z kobietami.

      "Jestes za dobra" - oznacza tyle co "nie radze sobie z soba" i mam
      poczucie winy. Zazwyczaj sam siebie nie lubi. Mozna by pisac duzo, o
      dziecinstwie, o kontakcie z rodzicami, wzorcach wyniesionych z
      domu.
      • joanac Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 15:35
        tylko czemu my baby, jak kochamy to wytzrymujemy tyle ( nie
        szanujemy sie ), faceci chyba szybciej ucikaja gdzie piperz rosnie
        jak widza wariatke
        • titta Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 15:54
          "Mozna by pisac duzo, o dziecinstwie, o kontakcie z rodzicami,
          wzorcach wyniesionych z domu." ;)

          A poza tym to swiete slowa. Strasznie slabo u nas z poczuciem
          wlasnej wartosci. I to i u mezczyz, i u kobiet, tylko czesto sie
          inaczej objawia...
        • morekac Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 21:42
          Bo są bardziej asertywni. Posiadają większą dawkę egoizmu. Kobiety
          wychowuje się na cierpiętnice i męczennice. Ciągle piszą: jaka ja
          byłam dobra, jaka cudowna, a on tak mnie wykorzystał. Czy takie
          samokatowanie się można nazwać miłością? Do kogo? W imię czego się
          poświęcać ? Dla dzieci? A może to po prostu lęk przed samotnością i
          porzuceniem.
          • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:58
            no tak zdrwoy egoizm kazdemu by sie przydal- zgoda

            kobiety inaczej widza
            czuja
            myslaczesce popadaja we frustracje
            ale samotnosci wszyscy boja sie tak samo
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:57
        hm
        zawsze dziecinstwo
        dorastanie
        kazdy rok z wasadzie i codziene doswiadczenia do losu sprawiaja ze
        nasez myslenie
        postawa samoocena ewaluuja

        ja lubie siebie - albo inaczej lubilam
        do bardzo niedawna
        i to nei ma zwiazku z tym zwiazkiem tylko swiadomoscia ze zycie
        przeszlo w polowie
        a pewne rzeczy sa nie tak jak marzylam

        co dopoczucia winy - pewnei ma go za wiele w sobie - zgoda
    • basia555 Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 17:56
      Za nic nie mogę Cię zrozumieć. Albo nie potrafisz posługiwać się
      klawiaturą, albo choroba jakaś Cię zżera. Pozdrawiam
      • mariaeva Re: zmienny jak kobieta 11.03.09, 23:59
        hm
        przykro mi
        mysle ze to wszystko kwestia checi
        mojej zeby nie spieszyc sie tak bardzo piszac bezwzrokowo
        a czytelnika ze chce mu sie przeczytac :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka