Dodaj do ulubionych

Samotni ojcowie skazani na samotnosc

27.07.15, 16:18
Witam, dawno tu nie zaglądałem widze że wciąż wielu z was szuka, coz każdy z nas chciałby być w pełni szczęśliwym ale to nie takie proste. Prawda jest taka że niestety ale jako samotni ojcowie jesteśmy na tą samotność skazani, nie twierdze że nie ma kobiet które związały by się z kimś takim ale po pewnym czasie zawsze coś będzie nie tak, uda się jednemu na 100. Choć na co dzień zajeci swoimi sprawami praca dom itp. i choć niby wszystko ok to czasem przychodzi ten nieszczęsny czas jak mnie teraz (niestety) że ta samotność dobija i daje się we znaki, ciekawe czy kiedyś mija ? Pozdrawiam wszystkich samotnych ojców i mamy 3majcie się mamy dla kogo żyć
Obserwuj wątek
    • mamaka-sia Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 02.08.15, 22:12
      Witam. Każdy kto jest samotnym rodzicem przez to przechodzi. Nikt nie chce być sam a jednak nielicznym się udaje znaleźć tą właściwą osobę na reszte życia. Pozostaje nadzieja i cierpliwość. Tylko jak się nic nie zrobi żeby szczęściu pomóc... to szczęście samo do drzwi nie zapuka. Tak samotność dobija, wiem cos o tym. Jutro zaczyna się nowy tydzień...a w raz z nim nowe nadzieje :)
      Pozdrawiam
    • dissapointed_girl Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 02.08.15, 23:04
      Witaj,

      to prawda, każdy chce być szczęśliwym i my-samotni rodzice-na to szczęście zasługujemy. Mnie również doskwiera samotność - są oczywiście rodzina, przyjaciele, ale to nie to samo... Bo gdy przychodzi wieczór, to kiedy położy się już swój mały skarb zaczyna się natłok myśli...Nie zawsze tak mam, ale bywa :) Tylko, że ja wierzę w to, że los nie może być dla nas tak hmm..skąpy? Myślę, ze prędzej czy później postawi na naszej drodze tego KOGOŚ i będzie to KTOŚ właściwy. Trzeba cieszyć się tym co jest. Są nasze dzieciaczki, kochające nas bezwarunkowo, a miłość jak ma przyjść to przyjdzie :)

      Pozdrawiam :)
    • zarazg Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 02.08.15, 23:55
      A ja myślę że łatwiej jest znaleźć kogoś samotne mu ojcu niż samotnej matce. Kobiety mają instynktownie przejaw opiekuńczy nawet dla nie nie swoich dzieci co ułatwia sprawę facetom, ja natomiast rozmawiając z facetami napotykam tysiąc pytań o ojca dziecka o to dlaczego z nim nie jestem i to co będzie jak będzie chciał spotykać się z młodym, jak słyszę takie pytania to już wiem że facet nie będzie w stanie zaakceptować sytuacji w jakiej jestem.
      Dzisiaj właśnie dopadła mnie straszna chandra ogółem niedziele są dla mnie straszne ale dzisiaj wyjątkowo. Nienawidzę takich dni kiedy nie mam planu na ciekawe spędzenie czasu, młody marudzi w koło że mu się nudzi a ja wykonując kolejne telefony do znajomych słyszę od wszystkich ze albo idą na grila albo jadą w góry albo na wycieczkę. Nawet własna siostra mi dzisiaj odmówiła wspólnego wyjazdu bo samotna matka z dzieckiem to nieatrakcyjne towarzystwo dla pełnych rodzinek. Samotne matki nie są zapraszani na grila, wypady za miasto itp. Dla ścisłości mowie o znajomych którzy też mają dzieci w wieku podobnym do mojej pociechy, bo towarzystwa innych szukam głównie po to żeby moje dziecko miało się z kim pobawić, ale niestety koleżanki odzywają się do mnie tylko wtedy jak ich mężowie są w pracy albo mają jakieś tam plany a im się nudzi i same nie mają jak spędzić czasu. Ja już nawet nie myślę o tym żeby się z kimś wiązać, od 7 lat jestem samotną mamą i niby powinnam przyzwyczaić się do codziennych samotnych wieczorów ale czasami bardzo brakuje mi towarzystwa drugiej osoby, kogoś kto jest w stanie zrozumieć że wcale nie jest łatwo trzymać się w ryzach i się nie załamać.
      • joanac Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 08.07.17, 14:21
        dokladnie tak jest, pewnie powinnysmy szukac innych przyjazni, ja to tak mialam ze moi najlepsi przyjaciele to nawet mi opiekunke podkupili, i przyjazn jest fajna jak oni para mi chca podrzucic dzieci, a ja od 6 lat nie wyszlam na zaden koncert etccc, pozniej brak czaaasu na szukanie nowych przyjazni.... my mieszkamy za granica, niby tu polowa rodzin to rodziny monoparent ale wlasnie dzis tez mam taki moment ze nie jest mi dobrze, moze dlatego ze z praca tez nie tak, czy my powinnysmy sobie poszukac kobiete moze za partnera ?
    • zanet8325 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 18.08.15, 23:11
      Ja jestem akurat samotna mama .... Tez czasami się zastanawiam czy jako samotna matka już zawsze będę skazana na samotność .... Mam dla kogo żyć dzieki dzieciom mam sile i widzę sens życia dla nich ale czasami przychodzi taki moment ze chce się czuć bezpieczeństwo ciepło miłość i wsparcie drugiej osoby... Razem Rozmawiać i milczec śmiać się i płakać ... Oderwać sie wspólnie od obowiązków i ciężkiego dnia ...hmm często zastanawiam sie dlaczego jak już sie samotnie wychowuje dziecko/dzieci to czy już zawsze musimy być skazani na samotność ....pozdrawiam i życzę szczescia ;)
      • tezame Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 23.08.15, 20:56
        też jestem samotną mamą. Bardzo samotną.. Szczęście jakoś nie puka do moich drzwi, a ja nie potrafię go szukać..nawet nie wierzę, że ktoś jeszcze mógłby mnie pokochać. 40-latkę z dzieckiem? Po co to komu, kiedy wokół tyle młodszych kobiet bez "balastu"
        • dissapointed_girl Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 12.09.15, 23:00
          Tezame ja mam lat 31 i nie chcę myślec jak Ty...proszę Cię o to samo. Na pewno czeka nas jeszcze coś dobrego :) Nie wiadomo, czy będzie to szczęście w miłości...nikt Ci tego nie zagwarantuje. Dużo myślałam na ten temat...też są chwile, w których czuję się bardzo samotna...ale mamy zdrowe dzieci, szczęśliwe :) cieszmy się każdym dniem po prostu :) A kto wie, co przyniesie los.

          Pozdrawiam
            • dissapointed_girl Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 19.09.15, 22:31
              Tezame głupio napisałam, nie pomyślałam, przepraszam...ale także myślę, że Twoje dziecko jest szczęśliwe :) ma przecież wspaniałą mamę :) Faktem jest, że jesteśmy zdane tak naprawdę na siebie, rady ludzi z naszego otoczenia, choćby nie wiem, jak były życzliwe nic na nic na się zdają, jeśli i oni nie przeżyli podobnych perypetii do naszych...ale tu nie ma za co nikogo winic prawda? czasem mam takie chwile, że mam wszystko gdzieś, pewnie, że mi sie zdarza, jestem człowiekiem, nie robotem...ale wiem, że muszę się starać, że muszę dać radę, że muszę ogarniać...po prostu muszę i już! :) Wierzę też, że będzie dobrze-dla nas wszystkich, tych "doświadczonych"...nie zawsze tak było, ale odzyskałam optymizm :)
    • vearinha81 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 03.05.16, 22:36
      Pozdrawiam
      Mysle, że to nie do końca prawda. Szanse na odnalezienie tej jednej jedynej właściwej osoby są na tyle nikłe czy słabe tak w przypadku samotnych rodziców jak w przypadku samotnych bezdzietnych.
      Parę lat temu poznałam mężczyznę z 8 letnim synkiem którego pokochalam jak własne dziecko zajmując się nim z całym sercem i poświęceniem natomiast ówczesny partner i jego była żona byli tym faktem niepocieszeni...on zarzucając że to nienormalne że można aż tak pokochać obce dziecko jak to możliwe a była żona niepocieszona że dziecko było że mną bardzo zzyte i pokochalo inna kobiete. Związek się rozpadł gdyż była zaczęła partnerowi z zazdrosci ograniczac a właściwie uniemożliwiała widzeń i kontaktów z synem że względu na moją osobę i tym sposobem krzywdzące 3 osób w tym najbardziej ucierpiało ich dziecko :(((.
      Dziś sama zostałam samotna mama i to w zasadzie zaraz po porodzie :( i również nie widzę ani nadziei ani szans ani możliwości abysmy miały jeszcze prawdziwy dom..z odpowiedzialnym i dojrzałym mężczyzna...i czytając Wasze wypowiedzi smuci mnie to że tak wielu z Was cierpi na samotność i przeraża że i mnie zapewne to czeka :(.
      Przykre jest to że bez względu na fakt czy umiera nam ktoś ukochany czy zostajemy porzucenia czasami w najważniejszym momencie życia to ból zawsze jest nieopisany a brak nadziei i tęsknota ogromne.
    • 1982nati Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 02.09.16, 13:53
      a ja nie uważam by samotność była zła, to media i społeczeństwo nam to wmawia, romansidła, celebryci, a kto powiedział że samodzielny rodzic nie może być spełniony i szczęśliwy? że matką polką nie można być z powołania? eeeeee tam, takie pierdu pierdu, samotność jest fajna i tyle, swoją drogą to samotni ojcowie, w ogóle ojcowie skupieni na swoich dzieciach są meeega atrakcyjni dla wszelakich kobiet, a odwrotność to już kiepskawo
    • sama_jaa Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 01.11.16, 12:36
      już od jakiegoś czasu jestem sama w domu z dwójką chłopaków mam ich zajęcia dodatkowe, pracę na pełny etat : zajęć nie brakuje - czasami sił tak. Myślę wtedy : chciałabym mieć kogoś kto wtaszczy zakupy do mieszkania, zatankuje auto, będzie w domu bym mogła wyjść pobiegać... sama zostałam z dziećmi z dnia na dzień - nie z wyboru . w poprzedni weekend pierwszy raz od lat wybrałam się na koncert - i pierwszy raz pomyślałam że chciałabym tam być z kimś. tylko gdzie kogoś poznać skoro wyjścia z domu ograniczone ? kto zaakceptuję dzieci ? moje pasje ?
      mamy już swoje lata (30+) , swoje przyzwyczajenia... czy da się jeszcze coś ułożyć...?
    • jul79 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 17.11.16, 20:22
      a ja bardzo szukam WIELKIEGO optymisty, tryskającego życiem i radością, który z dumą obserwuje swoje sukcesy, gdy kolejny raz pokonuje przeciwności... szkoda czasu na smutki, spójrzcie wszyscy w lustro i powiedzcie sobie, że to właśnie Wy jesteście wyjątkowi, macie cudowne dzieci i możecie im ofiarować im największy skarb jakim jest Wasza miłość i troska... Nasze dzieci sa warte przekazania im najważniejszych wartości, uśmiechu na co dzień i dostrzegania choćby najmniejszych powodów do radości:)
    • holka82 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 27.12.16, 23:23
      Witajcie!
      ja również jestem samotną matką. mój syn ma 8 lat a ja jestem rozwódką. jakiś czas po rozstaniu z mężem, napotkałam na mojej drodze dawną miłość. on również po rozwodzie. z małżeństwa ma córkę, która jest z byłą żoną. zaczęliśmy się spotykać, odświeżyliśmy swoje uczucia. nie mogę powiedzieć, że zawsze było kolorowo, bo wiadomo jak to w życiu bywa. ale pomimo wielu ciężkich chwil, cały czas byliśmy przy sobie. wybaczaliśmy sobie dosłownie wszystko! minęło już sporo czasu od momentu, gdy do siebie wróciliśmy i nagle zaszłam w nieplanowaną ciążę. obecnie jestem w czwartym tygodniu ciąży. a on? nie sprostał temu. uciekł :( nie ukrywam, że jestem załamana tym faktem i te święta były najgorszym okresem w moim życiu. wysłałam syna do byłego męża, nie poszłam do rodziny ... siedziałam sama. tak bardzo chciałam, żeby ten świąteczny czas dobiegł końca. temat jest świeży, więc jest to czas, gdy mocno to przeżywam i jest mi źle. ale chciałam to z siebie wydusić, ponieważ nikt jeszcze o ciąży nie wie. jest zbyt wcześnie a wiadomo, że różnie bywa, więc póki co milczę. zresztą w obecnej sytuacji to nawet nie ma się czym chwalić. mój synek marzył o rodzeństwie, więc z pewnością bardzo się ucieszy, tylko jak ja mu wytłumaczę, że ten który był przy nas, okazał się nie odpowiedzialnym dupkiem? :((

      okres ciąży to czas, gdy kobieta potrzebuje ciepła, bliskości, przytulenia ... a ja zostałam z tym wszystkim totalnie sama ...
      mam nadzieję, że mimo tego co mnie spotkało, ja również ułożę sobie jeszcze życie ...

      dzięki, że mogłam się tu trochę wygadać ...

      pozdrawiam samotnych rodziców i życzę Wam dużo ciepła i abyście odnaleźli wszyscy swoje szczęście :*
      • mummy111 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 31.12.16, 10:27
        Hej, trzymaj się dziewczyno. Rozumiem Cię, bo zostałam też sama na początku ciąży. To był koszmar. Wyłam na podłodze w łazience wbijając paznokcie w wannę, bo mi się świat usuwał spod nóg i bałam się, że spadnę w otchłań. Dziś moje szczęście ma 6 lat. Nie mama taty, nie chciał poznać swojego dziecka NIGDY! I myślę, że to jego największa strata i kara. Niemożność dzielenia codzienności z tym małym szczęściem i podziwianie jak ono pięknie wzrasta.
        Dziewczyno, to jest najważniejsze! To życie w Tobie. Wiem, jak to trudne, ale teraz tylko to się liczy. Dla Niego bądź silna! Ono potrzebuje Matki, silnej i szczęśliwej. Ono czeka na Twoją miłość. Ono też potrzebuje ciepła, bliskości, przytulenia (w myślach lub gładzenia po brzuszku).
        Miłość leczy wszystko. Ty ją masz.
        Trzymaj się Kochana.
      • ariesflow Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 06.01.17, 02:58
        witaj!
        Jestem pod wrażeniem.. negatywnym w stosunku do tego "faceta"... wstyd mi za niego bo od tych 3 dni już na tyle ochłonąłem żeby choć napisać do Ciebie. Sam jestem tatą dwójki szkrabów , jeszcze dość małych... nasza Mama zmarła nie mam "sztabu" pomagaczy i stad domyślam się co możesz przechodzić ale tylko w części. Wielu ma zakręty ale ... nie wiem co przeżywasz... i podziwiam Cię.... tak po ludzku i do prekambru szczerze- nie będę się mądrował. Jeśli brak Ci wsparcia to może niewiele ale na dziś mogę zaoferować rozmowę.. wiem, że to nawet nie kropla w morzu ale dla mnie , sytuacja, w której jesteś jest szokiem.. przepraszam za szczerość ale ten "mężczyzna " nie zasłużył na tak wielkie szczęście jakim jest dziecko i na Taką Kobietę, która mimo - pomimo... urodzi.... jeśli zabrzmiałem pompatycznie i banalnie przepraszam... Pozdrawiam - Hiacynt z Łodzi, trzymaj-CIE się w trójkę !
        • holka82 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 09.01.17, 13:52
          Witaj! dziękuję za miłe słowa. choć niestety sprawa rozwiązała się sama w drugą stronę (napisałam o tym post), to wsparcie zawsze wskazane. Zwłaszcza, że faktycznie bardzo mi go brak, a teraz potrzebuję go chyba jeszcze więcej, jak w chwili, gdy musiałam oswoić się z myślą, że sama będę wychowywać Maleństwo. jak masz ochotę to napisz anulkaogr@wp.pl
      • jul79 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 06.01.17, 15:32
        Holka... brak mi słów... Jesteś wspaniałą kobietą! Trzymaj się mocno i pamiętaj o tym, że nie warto wylewać łez nad takimi ludźmi, którzy nie są godni chwili abyś nad nimi rozmyślała... Wiem, że łatwiej jest to powiedzieć komuś, niż samemu odnaleźć się w takiej sytuacji. Potrzeba czasu na zagojenie ran i wiele siły na odnalezienie powodów do radości. Myślę, że nie brakuje ich gdy patrzysz na swoje "maluchy". Ja też wiele przeszłam w życiu ogółem, ale to już minęło i nie będę próbowała się licytować. Ty przechodzisz teraz smutki i na pewno jest Tobie bardzo trudno. Masz powody, ale pamiętaj proszę, że nie warto... Na pewno nie raz będziesz musiała wracać do tej przeszłości, choćby tulac maluszka, ale myśl wtedy, że to są Twoje ramiona i serce przepełnione miłością. Zastanawiam się czasami, że najbardziej gorące i szczere serca smotykają wszystkie możliwe sztormy, ale znajdź swój sposób na wykorzystanie tej siły, która pomaga Ci przetrwać! Słuchaj, jeśli tylko czegoś potrzebujesz...chętnie Tobie pomogę. Sama o sobie myślę, że jestem najszczęśliwszą rozwódką na ziemi. Czuję się jakby uwolnił się mój oddech, jakby dostała dodatkowe płuca i drugą szansę od życia. Nie czuję oczywiście w 100% spełniona i szczęśliwa, bo brakuje mi kogoś z kim mogłabym mnożyć radość, dzielić troski... nie ma to nie ma, jesteśmy we dwie i cieszę się, że mam córeczkę, którą mogę przytulać, której dziecięca radość przysłania chmury... Dla niej wszystkiego mi się chce! Życzę Ci Kochana tego samego! Mnóstwa sprzyjających dni i wiele wiele siły! Odezwij się proszę. Pozdrawiam Julia (juliazg@poczta.onet.pl)
      • holka82 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 09.01.17, 13:27
        dziękuję Wam Kochani za dobre słowa! to bardzo wiele dla mnie znaczy! niestety muszę podzielić się przykrą wiadomością. dwa dni temu straciłam swojego Maluszka :( okazało się, że to już 9 tydzień ciąży a ciąża przestała się rozwijać jakiś czas temu, obumarła ... :(
        pomimo tego, iż "On" odszedł, cieszyłam się, że będę miała szkraba. wiem, że nie byłoby lekko, ale ja bardzo chcę mieć jeszcze dzieci - nawet gdybym była skazana wychować je sama ...
        z jednej strony jest mi bardzo ciężko, choć z drugiej myślę sobie, że tak właśnie miało być. dzięki temu dowiedziałam się, jaki tak naprawdę "facet" był przy mnie i że gów.. był wart ... :((

        mimo to jeszcze raz bardzo dziękuję Wszystkim za ciepłe słowa i z pewnością będę do Was zaglądać. pozdrawiam cieplutko :*
    • laki255 Re: Samotni ojcowie skazani na samotnosc 19.07.17, 23:14
      Chce byc jeszcze dobrym ojcem Witam mam 38 lat od 3 lat jestem wdowcem samo wychowujących trójkę dzieci w wieku 16 13 i 10 lat po śmierci żony zostało mi dużo długów na obecną chwilę jest to kwota 60000 zł z którymi nie umiem sobie poradzić Nie mogę spać nie mogę jeść a jestem tak bardzo potrzebny swoim dzieciom jeżeli są to ludzie dobrej woli to wiedzą o czym piszę jeżeli ktoś jest ojcem lub matką wie jak bardzo ważne w życiu dziecka jest uśmiech na twarzy rodzica ja go ostatnio nie mam nie jestem w stanie wziąć kredytu aby to wszystko po spłacać boję się iż komornik weźmie mam domu więc bardzo proszę ludzi dobrej woli o pomoc Jeżeli ktoś z państwa będzie chciał nam pomóc chętnie odpracuję W imieniu moim i moich dzieci bardzo proszę Was o pomoc Moja historia jest dużo gorsza ale nie chcę nikogo brać na litość naprawdę Uwierzcie mi próbowałem już wszystkiego aby wyjść z długów nie jestem w stanie sobie z tym poradzić bardzo ale to bardzo proszę o pomoc Jeżeli ktoś chciałby się ze mną skontaktować To mój numer telefonu 798 355 312

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka