bupu napisała: > Jakich bazgrołów? Jozkiniowce utrzymują się, jako studenci, z rodziców. Sami ni > e zarabiają. Nie pytajcie skąd Terenia co na ciuchy dla dziecka nie miała, oraz > ubogi ordynator z ubogą laryngolog, biorą kasę na te szklane domy
czego i bazgrołów (Jóźkin > owce) Jakich bazgrołów? Jozkiniowce utrzymują się, jako studenci, z rodziców. Sami nie zarabiają. Nie pytajcie skąd Terenia co na ciuchy dla dziecka nie miała, oraz ubogi ordynator z ubogą laryngolog, biorą kasę na te szklane domy. dorywczych nagród (Ignacy
: Rodzina uważała go za zajadłego milczka i chyba żywiła przekonanie, że jest trochę ograniczony - panował bowiem zwyczaj zwracania się do syna Idy nieco głośniej niż do innych dzieci, całkiem jakby niedosłyszał. Tłumaczono mu też rzeczy najzupełniej dla niego oczywiste, a także nieświadomie ignorowano go
w zakresie jej kompetencji. No ale jak idę z bólem ucha, to gp nie wysyła mnie od razu do laryngologa, sama jest w stanie sprawdzić i przepisać odpowiednie leczenie. Pediatra jak najbardziej sprawdza widzenie u dziecka i jak widzi problem to wysyła do okulisty. Dla ciekawostki dodam, że w UK
Czy ty ją widzisz w domu całą? W sensie w stroju kąpielowym na przykład. Przyjrzałabym się temu, bo niechęć do chodzenia na basen jest niepokojąca. Czy twoje dziecko aby przypadkiem się nie okalecza? Być może jest to jedynie wstyd typowy dla okresu dojrzewania, bardzo częste u dziewczynek, ale
książki, ale też pracujemy z książeczkami dla dzieci (np. z serii z Puciem do nauki mowy), staram się dużo do niego mówić (w ciągu dnia przebywa głównie ze mną - mąż sporo pracuje, więc maluch nie słyszy zbyt wielu rozmów). Być może jakieś znaczenie ma też to, że nie chodzi do żłobka. Chodzę z nim od
, niezłe centrum kulturalne z zajęciami dla dzieci, basen z kręgielnią, kilka siłowni, kilka przychodni, szpital, sporo sklepów spożywczych, palarnia kawy, jedna dobra restauracja i dwie dobre pizzerie, parę przeciętnych, dwie kawiarnie, sklep plastyczno-craftingowy, kilka sklepów odzieżowych i z butami
tygrys_dziure_wygryzl napisała: > Ciekawe, jak wyglądałaby relacja Mili i Ignacego oraz ich dzieci, gdyby nie zam > ienili się na mieszkanie. > Załóżmy, że zostali w tym pokoiku na Polnej, Gizela umarła, pomocy znikąd. No i > co? Ignac rozkłada biurko w pokoju i czyta po
Mój mąż czeka zawsze na moją relacje senna ;) Ja też lubię słuchać o czyichś odjechanych rojeniach ( byle nie były to nudy nudy nudy). Kiedyś śniło.mi się, że urodziłam synka, a jak go zawinelam w becik, to dziecko zamieniło się w piękną, ognistoczerwoną róże. Po miesiącu okazało się że jestem w
odwożą i przywożą pacjentow na chemoteratpię. Na dodatek Myszka wymaga też leczenia z dowozem i wszystko kreci sie w jednym czasie. Trudne to napewno dla Ciebie i dzieci ale trzeba to przetrzymac i bedzie okey. KALISTO ma dobry dzionek w pracy. KENDO szykuje domek do Swiat. Wszystkim spokojnego dnia
miłego dnia i zamykając prędko drzwi. W sobotę wieczorem Michał poszedł na chwilę z Piotrusiem do którejś ze swoich cioć w celu dogadania dla niej pomocy prawnej. Ten czas, po całodziennym pływaniu na krytym basenie (wrócili do domu w piątek), Łucja postanowiła wykorzystać na plewienie w przyblokowym