Dodaj do ulubionych

Atak paniki u 11 latki

16.09.25, 09:46
Dziewczyny, pisze do Was bo musze uporzadkowac emocje i mysli. No i ematkowa madrosc i doswiadczenie jest bezcenne.
Od pewnego czasu moja corka izoluje sie. Ona nazywa to wyciszeniem,szukaniem przestrzeni. W szkole pod czas przerw oznacza to bycie sama i chustanie sie lub krecenie sie na obrotowej karuzeli. Ma przyjaciolki. Dobry kontakt z nimi. Rita z klasy. I 2 dziewczyny z poprzedniej szkoly. W niedziele swietnie sie z nimi bawiła w domu.
Ale co raz czescie czuje sie "przeladowana". Zakupy ( ubrania na wycieczke ze szkola ) ostatnio musielismy przerwac i znalezc miejsce do wyciszenia.
Wczoraj dostalam wiadomosc od nauczyciela,ze corka jest w zlej formie. Pojechalam po nia i odebralam ją z zaczerwionymi oczami, siedzaca we wnece sali gimnastycznej, w ciemnosciach.
Dzis rano miala atak paniki, jej cialo cale sie trzeslo, probowala tulic sie we mnie ale jej cialo reagowalo sztywnoscia,poprosila ze chce byc sama,ze musi zostac sama.
2 tyg temu corka poprosila mnie o pomoc, bo nie radzi sobie z halasem i ma problemy z pamiecia i uczeniem sie. Wystapilam do gminy o pomoc psychologiczna z PPT. Rozmawialam z jej nauczycielem. Byla jedna rozmowa z pracownica zdrowia psychicznego i jej rozmowa telefoniczna ze mna. W tym tyg mielismy spotkac sie w 3 ja, corka i helsesypleier.
Dzis corka nie jest w stanie isc do szkoly.
Nie wiem co moge zrobic doraźnie by jej pomoc.
Robie ciasto czekoladowe z malinami.
Popoludniu pojade kupie jej sluchawki wyciszjace halas zewnetrzny.
Napisalam do jej szkoly z prosba o pomoc w jak najszybszym kontakcie z psychologiem.
Za tydzien jest wycieczka szkolna. Na dzien dzisiejszy nie wiem czy corka da rade jechac.
Nie wiem co robic.
Nie wiem dlaczego.
Nie rozumiem tego.
Prosze was o rady, naprawde przyjme je z pokora.
Obserwuj wątek
    • la_mujer75 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 09:57
      Psycholog. I o tym wiesz. Być może jest w spektrum. To, że ma koleżani nie jest zaprzeczeniem bycia w spektrum. Tym bardziej, że to dziewczynka. Ją "przerasta" dostosowywanie się do świata zewnętrznego. Plus problem z przerobieniem nadmiaru bodźców.
      Pomysł ze słuchawkami jak najbardziej dobry.
      Pozwól jej się wyciszyć w domu. Pozwól jej być samej, jak ma taką potrzebę. I koniecznie psycholog.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:50
        Tak, wiem ze psycholog. Ona jest chetna do spotkan.
        Caly czas mam z tylu glowy "ze dziewczynki swietnie sie maskuja ". Tez czuje ze TO ja przerasta, ze dlugo była silna, radziła sobie i doszła do punktu w ktorym juz nie daje rady.
      • pupu111 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:16
        No właśnie, jak jej hałas przeszkadza i lubi spokój, to możliwe że to jakaś lekka forma zaburzeń autystycznych, takie osoby nie tyle że się izoluja, ale to otoczenie najczęściej je odrzuca. A potem taki nauczyciel zobaczy, że ktoś stale siedzi sam, to się izoluje. Może też nic jej nie być, szkoła bywa ciężka, a każdy ma prawo mieć zły dzień.
        • princy-mincy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:48
          Nie tylko autystycy sie izoluja.
          Dzieci z ADHD tez maja potrzebe wyciszenia.

          Moje dzieci- jedno w spektrum i z ADHD, drugie nie ma diagnozy, ale mysle, ze moze miec ADHD.
          Po przyjsciu ze szkoly potrzebuja czasu na wyciszenie sie.
          Corka (ta bez diagnozy) zamyka sie w ciemnym pokoju i przykrywa koldra obciazeniowa). Czasem potrzebuje 15 a czasem 30 min.
          Syn (ten z diagnozami) kladzie sie na dywanie w pokoju i albo gapi sie w sufit albo po prostu lezy z zamknietymi oczami i puszcza sobie w tle jakis szum- najlepiej mu pomaga szum brazowy.
          W szkole syn moglby korzystac w czasie dlugich przerw z sali wyciszen, ale on woli wtedy biegac po boisku (smieje sie, ze musi nakarmic wilka z ADHD).

          Spytaj w szkole, czy macie sale wyciszen i czy corka moze z niej korzystac nawet bez diagnoz i orzeczen.
          W miedzyczasie psycholog, ktory zna sie na ADHD i spektrum i moze powie, czy warto isc w tym kierunku lub podsunie inny trop.

          Na juz- rozwaz sluchawki wyciszajace oraz koc/ koldre obciazeniowa.
      • pupu111 Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 18:26
        Tyle że w spektrum takie objawy są od urodzenia, a nie pojawiają się nagle w wieku 11 lat. Dziwne z tym badaniem u lekarza, przerosło ja pobranie krwi? A może ona się nauczyła robic histerię cokolwiek idzie nie tak, w nagrodę nie pójdzie do szkoły i dostanie ciasto czekoladowe. Może jej faktycznie coś jest, ale to też może być skutek złego wychowania, nadopiekunczosci, za dużej atencji?
    • danaide2.0 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:11
      Olej wycieczkę. Zostaje sama w domu? Lubi? Pozwól jej. Powiedz to dziś, zobacz, czy to ją odpręży. Jeśli tak - dobry kierunek.

      Tip ubraniowy: nie zabieraj jej na zakupy. Ustalcie co lubi, pomierz jej garderobę, żeby wiedzieć jakie wymiary są jej potrzebne. Kupisz sama, przymierzy w domu, najwyżej oddasz.

      Czasem odpuść jej szkołę. Albo pierwszą lekcję czy dwie. Wyciszy się, uspokoi, może na jakieś fajniejsze lekcje pójdzie.

      Daj jej przestrzeń w świecie, który ciągle coś na niej wymusza.

      Jak wygląda jej relacja z telefonem? Na czym siedzi, czym karmi mózg?

      Poza tym chyba potrzebna jest jakaś diagnoza. W Warszawie poleciłabym ci wykłady dla rodziców w Józefowie, ale ty chyba daleko jesteś.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:56
        Dzieki za rady Danaide.
        Pc tylko Roblox online z Thea i Arina, czasem Rita dołacza.
        Na telefonie ma aplikacje do rysowania. Plus kupilismy jej rysik do PC zeby mogla rysowac. Ma tez zwykle bloki, olowki, kredki, mazaki wszystko co potrzebne do rysunkow.
        Snappczat ma konto klasowe nie korzysta.
        YouTube blokada na tresci powyzej 13l.
        No I tiktok.

        Trik ubraniowy swietny. Tak zrobie.
        Wycieczka -chce jechac. Dam jej wybor i ewentualnie gdy bedzie zle wyraze gotowosc przyjechania po nia. 4h drogi w jedna strone, wiec nie jest niemozliwe.
        • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:05
          abidja, wszystko brzmi fajnie, z blokadami, nie korzystaniem,.. tylko ten "no i tiktok" na koncu - prosze przyjrzyj sie temu. To nie jest tylko niewinna apilikacja do wyglupow, spiewania i tanczenia. Zobacz ile corka spedza czasu na tych platformach. ZWLASZCZA na tiktoku. Oraz - snapchat klasowy, tu tez trzeba uwazac. Nie uzywa, bo jeszcze malo aktywny (w sumie to jeszcze dzieci wiec mozliwe ze nie wszyscy maja dostep), czy cos ja zniechecilo?

          I tak jak dziewczyny mowia - lekarz koniecznie, zestaw podstawowych badan.

          Wycieczka - najlepsze rozwiazanie to miec opcje, czyli tak jak napisalas. Jesli chce jechac, jak najbardziej niech jedzie, plus to, ze wie, ze w razie czego po nia pojedziesz smile
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:31
            Tiara, dzieki.
            Tak Tiktok jest problemem. Problemem jest tez to,ze udaje ze tego nie widze lub robie za mało.
            W dobrych dniach mojej corki soafam obok niej i ona mi pokazuje co oglada. Przewaznie kotki, pieski. Zwracam jej wtedy uwage na fake , na AI, ze to nie jest prawdziwe. Rozmawialam tez o mezczyznach i kobietach przedstawianych w sieci. Ze to wszystko klamstwa i stereotypy, ze mezczyzni to tylko pervo a kobiety to glupie idiotki.
            Mamy kilka rozmow za soba.
            Snapchat to dominacja jednej dziewczynki z klasy. Bardzo glosnej, dominujacej, nieznoszacej sprzeciwu. Corka jej nie lubi wiec i Snapchata nie uzywa.

            Do lekarza juz napisalam z prosba o pilny kontakt i wizyte bo brak w grafiku wolnych terminow. On zawsze znajduje dla nas wolny cza wiec licze ze jutro zrobimy podstawowe badania i poromawiamy o mozliwosciach.
            • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:46
              To nie bedzie byc moze popularne i moze uznasz, ze przesada. Rozmowy to za malo w stosunku do ilosci materialow na ktore Twoja corka jest wystawiona caly czas. Tiktok jest na odleglosc klikniecia, algorytmy (nie wymyslam, to udowodnione) kieruja w strony o zaburzeniach odzywiania, o okaleczeniach i w duzo gorsze rejony. To jest czasem chwila, po filmikach z kotkami moze trafic na egzekucje lub gwalt. I niekoniecznie Ci o tym powie. I to nie dlatego, ze Ci nie ufa. Swiat w SM jest brutalny, a dzieci nie sa na niego gotowe. Dorosli zreszta czesto tez.
              Odinstalowalabym. Po dluzszej rozmowie. Tak samo jak nie pozwolilabym na wieczorne spacery po nieznanej niebezpiecznej ulicy.
              • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:52
                Znasz norweski, wiec moze bedziesz chciala zobaczyc
                dr.dk/drtv/episode/alene-hjemme-paa-nettet_-boernenes-historier_440658
                Alene hjemme på nettet: Børnenes historier (program nie dla dzieci)
            • kira_03 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:53
              Abidja, ale tik tok i inne media społecznościowe (reels i inne krótkie filmiki) to nie tylko problem z patoinfluenserami, AI i sztucznie wykreowana czy zakłamana rzeczywistością. To też problem z wyrzutami dopaminy, które są uzależniające i które źle wpływają też na mózg dorosłego, a co dopiero dziecka. Są już badania na ten temat. I problem z przebocowaniem i nauka może mieć też tutaj swoje źródło.
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:18
                No, teraz dostałam od was motywacje by zablokowac tiktok.
                Poczekam na meza, zjemy obuad, ciasto czekoladowe i porozmawiamy w trojke.
                Teraz corka jest spokojna, smiała sie, pogadała z kotem. Zjadła.
                Dosłownie jakby nie bylo ataku paniki rano.
                • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:23
                  Powiem tak - nie widzę absolutnie żadnych zalet Tiktoka, za to olbrzymie ryzyko. Śmieszne filmiki możecie oglądać czasem razem - na Twoim telefonie.
                  Wszystkiego dobrego dla Was 🤍
          • furiatka_wariatka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:05
            Tik tok do wywalenia, to ściek, a nie kotki i pieski. Np filmik zaczyna się od kotka, a po kilku sek włącza się porno i nikt tego nie kontroluje. A algorytmy będą jej podsuwać największy możliwy syf i robić sieczkę z mózgu.
            • majenkirr Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:27
              W życiu nie widziałam porno na tik toku...
              • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:44
                Byl niedawno raport jakiejs organizacji (chyba "Dajemy Dzieciom Sile") i dane jak czesto dzieci napotykaja zle tresci w SM. Przerazajacy, a jeszcze bardziej - odpowiedz rzecznikow SM - mozna poszukac (w skrocie - u nas nie ma dzieci, nie ma tresci, moderujemy) Nie bede teraz szukac. Pod reka mam dunski raport - "Według badania przeprowadzonego przez instytut badawczy Epinion dla DR, troje na czworo dzieci i młodzieży w wieku od 9 do 14 lat widziało nieprzyjemne treści w Internecie." Do nieprzyjemych tresci zaliczaja sie zabojstwa, samobojstwa, okaleczenia, gwalty, przerozne rodzaje sexu, zachecanie do dzialan ryzykownych.

                To, ze Ty nie widzialas - to dobrze. 3/4 dzieci miedzy 9-14 widzialo - na odleglosc reki.
                PS. Ja tez nie widzialam, bo Tiktoka nie mam, ale na "grzecznym" Instagramie zdarzaja sie wpadki. Nie szukalam, samo sie pokazalo.
          • danaide2.0 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:45
            Tik tok won.
            Przyjrzeć to się można jutubowi.
            • danaide2.0 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:56
              Ale żeby nie było tak radykalnie, bo mózg musi mieć wizualną rozrywkę: oglądajcie filmy, klasykę, lata 80., 90., podług zainteresowań, duże nazwiska, ale też dobre hity. I rozmawiajcie.
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:40
                danaide2.0 napisała:

                > Ale żeby nie było tak radykalnie, bo mózg musi mieć wizualną rozrywkę: oglądajc
                > ie filmy, klasykę, lata 80., 90., podług zainteresowań, duże nazwiska, ale też
                > dobre hity. I rozmawiajcie.

                Problemy ze skupieniem zniechecaja ja do filmow.
                Sonic jest taka seria animowana. Jej ulubiona postac to Amy Rose. To ogladamy na Netflix.
                • danaide2.0 Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 00:03
                  Ok, nie wiem, co jest przyczyną a co skutkiem, ale konsumowanie szybkich treści powoduje niemożność skupienia się na dłuższych.
                  Książki czyta? Takie papierowe najlepiej (żeby telefonu było mniej)? Jest w stanie skupić się na czymś co ją interesuje i pochłania, nie wiem, choćby robienie na drutach albo haft krzyżykowy?
        • princy-mincy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:49
          My dla syna kupujemy ubrania wylacznie przez internet- chodzenie do galerii nawet jesli to 2-3 sklepy, okropnie go przebodzcowuje.
          Zamawiamy wiec online z nadmiarem, przymierza w domu, odsylamy co mu nie pasuje.
          Tylko buty kupujemy stacjonarnie, bo ma szeroka stope i wysokie podbicie.
    • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:27
      Z twoich wątków wynika, ze jesteś lękliwą atencjuszką. Twoja córka też taka będzie, tylko bardziej. Zacznij od psychoterapii własnej, potem, jak to nie pomoże, dopiero wez sie za leczenie corki, to najskuteczniejsza metoda na problemy z dziećmi.
      • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:40
        Dlaczego tak piszesz o dziecku? A co ona winna? To nir jest jej ojczysty kraj, dojrzewa, trochę wyrozumiałości!

        Co do terapii matki, to jednak dziecko ma jeszxse ojca.
        • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:40
          Wiec terapia rodzinna jak już coś.
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:45
          Ojciec nie ma takiej władzy nad dzieckiem, jak matka, chyba ze jest jedynym opiekunem. A wiec najlepiej zacząć od terapii matki. A po paru sesjach matka zdecyduje, co dalej.
          • hanusinamama Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:48
            "Ojciec nie ma takiej władzy nad dzieckiem, jak matka, chyba ze jest jedynym opiekunem. "....serio?
            Kazdy jeden ojciec? Bo ze masz w domu tak ze ty rządzisz...nie znaczy ze w kazdym domu tak jest
            Ale oczywiscie matka wszystkiemu winna
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:51
              Serio, to nie ojciec nosi w brzuchu, to nie jego rytm serca i zapach dziecko zna od urodzenia, nie on karmi piersią🙄
              • hanusinamama Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:23
                I jak już się uordzi i odklei od tego cycka jest takim samym dziecka ojca. . Serio.
                Nie wiem co wy z tym, ze matka wie lepiej albo ma większą władzę.
                A jak tatuś nie jest zainteresowany wychowaniem ...to problemem jest ten brak ojca w życiu dziecka ale nie....matka winna wszystkiemu
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:32
                  hanusinamama napisała:

                  > I jak już się uordzi i odklei od tego cycka jest takim samym dziecka ojca. . Se
                  > rio.

                  A to jakim cudem, skoro własnie nawiązało swoją pierwszą, najsilniejszą więź z matka? Myślę, ze przy tworzeniu relacji z ojcem już odtwarza to, czego nauczyła je matka... A o inprintingu hanusina slyszała? Mysli ze u ludzi to nie działa?
                  • hanusinamama Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:56
                    A skąd pomysł, że najwazniejsza? Bo ojciec w macicy nie nosił?
                    Na głowe upadłaś. Wieź z ojcem tak samo ważna i wartościowa.
                    Jak żes nie dopuszczała męża do dzieci to moze tak było.
                    Ja karmiłam cyckiem 2 lata ale w tym czasie ojciec dzieci przewijał, nosił, tulił, czytał im, na spacery zabierał.
                    Lepiej bawił się lalkami, nie kwoczył im wiec np. na placu zabaw był lepszym opiekunem (pozwolił wchodzić wysoko na drabinki).
                    Polecę klasykiem: współczuję twoim dzieciom.
                    • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:07
                      hanusinamama napisała:

                      > A skąd pomysł, że najwazniejsza?

                      Nie odrózniasz słowa najsilniejsza od najważniejsza? Czyli jak zwykle u ciebie, słowotok i bełkot. Żegnam.
                      • hanusinamama Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 21:07
                        Nie jest ani najsilniejsza ani najważniejsza.
                        Jeżeli taka jest mimo ojca w domu ( bo co innego jak matka jest sama) to jest to patologiczna sytuacja i wielka krzywda dla dziecka
                        Za bardzo swoje kocham aby je tak krzywdzić.
                        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 09:46
                          Nie rozumiesz, co czytasz hanusina, nie pierwszy raz zresztą. A jedyny twoj motyw w tym momencie, to dowalić mi. Tylko, ze to nie wyjdzie, jesli bedziesz tak bredzić, bo ja cie nie biore powaznie.
              • anek-dotka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:55
                Z takim podejściem do roli ojca, umniejszaniem jej, to się kończy tak, że "dobrze, że chociaż jaśnie pan alimenty płaci", do więzi niepotrzebny, wystarczy, że zapłodnił, bo żeby miał więź, to mleczka w piersiach potrzebuje i miejsca w macicy. Źle nam robi wywyższanie się tymi kwestiami, ostatecznie na tym tracimy, a nie zyskujemy. Potem facet odchodzi, a my się dziwimy, ale jak to? Bo nagle potrzebny, choć jakoś w rodzinnej więzi był piątym kołem. Bardzo złe myślenie.
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:58
                  anek-dotka napisał(a):

                  > Z takim podejściem do roli ojca, umniejszaniem jej,

                  A ja wcale nie umniejszam, tylko uwazam ze ojciec jest zawsze drugi w kolejce i tyle.
                  • anek-dotka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:03
                    Cóż, w takim razie nie zdziw się kiedyś, że uzna, że co najwyżej będzie płacił alimenty. W prawidłowo funkcjonującej rodzinie ludzie się nie licytują na więź, każdy daje, ile może i każdy docenia wkład bez jego wartościowania.
                  • hanusinamama Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:53
                    U ciebie. Dodaj ze u ciebie.
                • hanusinamama Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:53
                  Oczywiscie ze tak. Traci kazdy. Matka, dzieciak i ojciec.
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:47
          A dlaczego tak piszę? Bo nie mam cierpliwości do ludzi, ktorzy sobie i swoim dzieciom robią krzywdę i nie umieją z tego wyjść.
          • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:16
            Ale zdajesz sobie sprawe, ze to nie pomaga? Jak nie mam cierpliwosci (a nie musze miec - to obca dla mnie osoba), to sie odwracam, zamykam watek i licze, ze ktos inny bedzie umial pomoc.
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:18
              W sumie masz rację. Ale czasem nie mogę sie powstrzymać, gdyz zbyt mocno mnie takie osoby przeczołgały w moim zyciu.
              • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:24
                Czyzby byla potrzeba terapii? wink z przymruzeniem oka i zyczliwie - serio.
                I wiesz? Ja jestem w stanie bliskiej osobie powiedziec cos ostro, ale prosto w oczy (czy w uszy gdy przez telefon). Czasem szczerosc do bolu pomaga. Ale nie przez internet. Przez internet latwo sie klocic. Dopaminowac dla chwilowego "haju".
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:25
                  Chodze na terapie, nie widać? 🤣
                  • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:59
                    Czasem nie bardzo wink Ale - bez punktu odniesienia moge po prostu nie doceniac poprawy big_grin
                    • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:00
                      tiarav napisała:

                      > Ale - bez punktu odniesienia moge po prostu nie doceniac p
                      > oprawy big_grin

                      Dokładnie😆
            • ichi51e Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:34
              Czasem pomaga jak ktoś jest kompletnie slepy
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:47
        Nazywanie emocji, szukanie pomocy, przestrzen na przezywanie uczuc to nie atencja tylko dojrzalosc emocjonalna. Mozliwe ze ty matkopolko jestes jej pozbawiona. Skoro odczuwasz potrzebe "kopania"kogos w slabszej kondycji. I to jeszcze atakujesz dziecko. Ktore jest na tyle madre ze umie szukac pomocy, wie do kogo sie zwrocic i umie nazwac co czuje.
        Nie bede wiecej odpowiadac na twoje prowokacyjne wpisy. Szkoda czasu.
        • alpepe Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:53
          Ale napisała ci prawdę. Ponoć miałaś ją przyjąć. Ja też cię podczytywałam i to widać, jak na dłoni, jak twoje dziecko ma być inne? Jak możesz tego nie widzieć?
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:58
            Nazwanie kogos atencjuszka nie jest prawda ani rada.
            Nie widzisz tego?
            Wykorzystala mnie by poprawic sobie samopoczucie. A nie udzielic wsparcia.
          • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:13
            Autorka prosila o rady.
            Mozna napisac "Moze jestes osoba wysokowrazliwa i Twoja corka rowniez. Jak sobie z tym radzisz? Jak sobie radzilas w swoim dziecinstwie, moze tu poszukaj. Rozmowa z psychologiem czy terapia moga pomoc i jej i Tobie. Rozwaz, czy warto sprobowac".
            A mozna kogos nazwac "lekliwa atencjuszka" i uznac, ze nie ma wyjscia, corka musi miec tak samo - w skrocie "lecz sie kobieto" - no jest to jakas rada. Pomocna? Nie.
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:17
              tiarav napisała:

              > Autorka prosila o rady.
              > Mozna napisac "Moze jestes osoba wysokowrazliwa i Twoja corka rowniez. Jak sobi
              > e z tym radzisz? Jak sobie radzilas w swoim dziecinstwie, moze tu poszukaj. Roz
              > mowa z psychologiem czy terapia moga pomoc i jej i Tobie. Rozwaz, czy warto spr
              > obowac".
              > A mozna kogos nazwac "lekliwa atencjuszka" i uznac, ze nie ma wyjscia, corka mu
              > si miec tak samo - w skrocie "lecz sie kobieto" - no jest to jakas rada. Pomocn
              > a? Nie.

              No zobaczymy, jak przyjmie wasze zyczliwe rady. Jak obstawiasz?
              • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:21
                Nie musze obstawiac. Ponizej juz napisala, ze wybiera sie do lekarza, powyzej ze ma umowione spotkanie z psychologiem. Nie trzeba byc psychiatra, ani psychologiem, zeby wiedziec, ze negatywne wzmocnienie NIE DZIALA. Sama napisalas, ze "Wiem tez, ze taki ostry wpis tylko powoduje okopanie sie na swojej pozycji. Ale mam to w dupie." - Tak chcialas pomoc. Brzydko.
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:28
                  tiarav napisała:

                  > Nie musze obstawiac. Ponizej juz napisala, ze wybiera sie do lekarza, powyzej z
                  > e ma umowione spotkanie z psychologiem.

                  I wszystko wokół corki, 11 lat, czyli totalne dziecko, ją bedziemy leczyć a nie dorosłych członków rodziny, ktorzy to zazwyczaj są zrodlem problemu.
                  • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:38
                    Ja mysle, ze najpierw hardware, pozniej software wink Niedobory/ choroby/ etc sprawdzic najpierw, bo na to terapia nie ma szans pomoc wink Uslyszalam kiedys od lekarza psychiatry jak duzy procent kobiet kierowanych do niego na leczenie depresji magicznie odzyskalo chec do zycia po suplementacji wit D albo uregulowaniu hormonow tarczycy (po zleceniu przez niego badan). Teraz chyba wiekszosc lerarzy rodzinnych zleca te badania przed wystawieniem skierowania, ale te kilkanascie lat temu to byl bardzo duzy problem.

                    O leczeniu dziecka z pominieciem terapii rodziny tez moglabym duzo napisac, z obserwacji dalszej rodziny. To nie ma szans sie udac, jesli rodzina jest problematyczna. Ale to zadanie psychologa, zeby zaproponowac, zwrocic uwage.
                    • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:41
                      tiarav napisała:

                      > Uslyszalam kiedys od le
                      > karza psychiatry jak duzy procent kobiet kierowanych do niego na leczenie depre
                      > sji magicznie odzyskalo chec do zycia po suplementacji wit D albo uregulowaniu
                      > hormonow tarczycy (po zleceniu przez niego badan).

                      Pewnie tak jest, bo u mnie psychiatra tez kazał to wszystko na początku zbadać.

                      >
                      > O leczeniu dziecka z pominieciem terapii rodziny tez moglabym duzo napisac... To nie ma szans sie udac, jesli rodzina jest problem
                      > atyczna.

                      Ale to się dzieje notorycznie. I na tym forum jest mnostwo osob z takim podejsciem do tematu.
                • mademoiselle_myrtille Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:15
                  Nie chciala pomoc. Chciala dokopac. Przykre.
          • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:14
            alpepe napisała:

            > Ale napisała ci prawdę. Ponoć miałaś ją przyjąć. Ja też cię podczytywałam i to
            > widać, jak na dłoni, jak twoje dziecko ma być inne? Jak możesz tego nie widzieć
            > ?

            I dlatego nie mam cierpliwości. 🤷🏼 Wiem tez, ze taki ostry wpis tylko powoduje okopanie sie na swojej pozycji. Ale mam to w dupie. W rzeczywistosci po prostu unikam osob, ktore latami szukaja pomocy i latami nie potrafia jej przyjąć. 🤷🏼
        • princesswhitewolf Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:59
          Abidja , to forum nie jest dobrym miejscem na szukanie pomocy. Owszem jest troche zyczliwych forumek ale jest cala masa toksycznych osob. Ja bym tu sie nie radziła
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:04
            Juz dastalam garsc naprawde dobrych rad.
            Dziekuje Princes zs zyczliwosc i troske ❤️.
            Umiem juz wybierac wartosciowe rzeczy i ignorowac toksyny. Czasem odpowiem,bo jednak jestem czlowiekiem i wkurza mnie ze szukanie pomocy psychologicznej to atencja i obwiniane matek za wszystko przy jednoczesnym wymazywaniu ojcow z odpowiedzialnosci i wpływu na dobrostan wlasnych dzieci.
            Dam rade, Princes . Dziekuje 🥰
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:15
              A na dodatek ona nawet nie zrozumiała, co ja napisałam. Jizas🙄
              • kachaa17 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:02
                1matka-polka napisała:

                > A na dodatek ona nawet nie zrozumiała, co ja napisałam. Jizas🙄
                >
                Skoro Ty jestes już po terapii albo chodzisz na terapię to chyba powinnaś być bardziej empatyczna.
                • pade Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 20:50
                  kachaa17 napisała:

                  > 1matka-polka napisała:
                  >
                  > > A na dodatek ona nawet nie zrozumiała, co ja napisałam. Jizas🙄
                  > >
                  > Skoro Ty jestes już po terapii albo chodzisz na terapię to chyba powinnaś być b
                  > ardziej empatyczna.

                  Hmm, ja dzięki terapii stałam się mniej empatyczna. I dzięki bogu, bo nie mogłam już znieść cudzych emocji, problemów.
                  Nie ma obowiązku być empatycznym. To jest wybór.
                  • kachaa17 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 20:55
                    Ale to nie oznacza, że trzeba być chamskim.
                    • pade Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 20:59
                      Oczywiście, że nie. To jest przegięcie w drugą stronę.
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:16
              Atencja to zakladanie watkow o okradzionych niebieskich ale trz zielonych skrzynkach pocztowych z lisem przypominajacym kota, itp... Jprdle
              • bene_gesserit Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 07:41
                1matka-polka napisała:

                > Atencja to zakladanie watkow o okradzionych niebieskich ale trz zielonych skrzy
                > nkach pocztowych z lisem przypominajacym kota, itp... Jprdle

                To jest twoja ocena, bazująca na nader skąpych przesłankach. Teoretycznie możesz mieć rację, ale na zasadzie ślepego trafu. W czym twoja uwaga ma pomóc forumce?

                Poza tym, nader dziwne jest, że po czy w trakcie terapii nie pojmujesz, że oprócz treści forma też jest istotna. W zasadzie forma też jest częścią treści. Twoja była nie do przyjęcia.

                Może rozważ przerobienie na terapii swojego stylu komunikacyjnego.
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 09:39
                  bene_gesserit napisała:

                  > 1matka-polka napisała:
                  >
                  > To jest twoja ocena, bazująca na nader skąpych przesłankach.

                  Ja nie potrzebuję innych przesłanek, bo to ja wyczuwam takie osoby na kilometr, po jednej nutce😌 A kolejne wpisy w tym watku udowadniaja, ze mam rację.
                  • bene_gesserit Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 16:43
                    1matka-polka napisała:

                    > bene_gesserit napisała:
                    >
                    > > 1matka-polka napisała:
                    > >
                    > > To jest twoja ocena, bazująca na nader skąpych przesłankach.
                    >
                    > Ja nie potrzebuję innych przesłanek, bo to ja wyczuwam takie osoby na kilometr,
                    > po jednej nutce😌 A kolejne wpisy w tym watku udowadniaja, ze mam rację.


                    Jak napisałam - wcale nie chodzi o to, co piszesz, ale jak piszesz. Jeśli miałabym oceniać, określilabym te twoje wpisy jako wredne i brutalne.

                    Po co się w ten sposób odzywasz? To ma dać coś tobie czy forumce w poważnym kryzysie? Bo jeśli zachowując się w ten sposób robisz sobie jakąś przyjemność, to robisz coś złego, głupiego i podłego. Jeśli chcesz nawiązać kontakt z forumka, pomoc jej i jej dziecku, to zmień formę.
            • piwoniawpiwnicy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:28
              Nie przejmuj się, Abidja.
              Tulę z serca. Obie jesteście wysokowrazliwe, empatyczne, a to nie oznacza bycia żadną atencjuszką.
              Wychodz z Córą na łono natury, to Ją uspokoi i doda pewności siebie, kiedy jeszcze dołączysz mile usposobione zwierzęta (i nie hałaśliwe).
              Ćwiczcie razem oddechy, korzystajcie z leczniczych częstotliwości muzycznych, mis tybetańskich, oddechów 4 P lub 6.
              Ty sobie znajdź odprężające hobby, a także wspólne z Nią, żeby ułatwić proces harmonizacji.
              Zadbaj też o sobie wój dobrostan psychofizyczny i stabilny nastrój, żeby Córka czuła się bezpiecznie.


              Nie przejmuj się, Abidja.
              Tulę z serca. Obie jesteście wysokowrazliwe, empatyczne, a to nie oznacza bycia żadną atencjuszką.
              Wychodz z Córą na łono natury, to Ją uspokoi i doda pewności siebie, kiedy jeszcze dołączysz mile usposobione zwierzęta (i nie hałaśliwe).
              Ćwiczcie razem oddechy, korzystajcie z leczniczych częstotliwości muzycznych, mis tybetańskich, oddechów 4 P lub 6.
              Ty sobie znajdź odprężające hobby, a także wspólne z Nią, żeby ułatwić proces harmonizacji.
              Zadbaj też o sobie wój dobrostan psychofizyczny i stabilny nastrój, żeby Córka czuła się bezpiecznie.


              • piwoniawpiwnicy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:30
                Swój* Przepraszam za podwojenie.
                Pomocny jest sport, który lubi, śpiewanie, taniec do wyrażenia emocji oraz pracy z ciałem i oddechem, to działa i przynosi spokój.
                Rysowanie, malowanie oczywiście dodatkowo wspiera rozwój, wyobraźnię, twórcze działania.
                Można pytać Ją o nastroje poprzez Jej rysunki.
                • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:35
                  Corka cwiczy karate. Lubi to.
                  Cwiczenia sa w malej grupie, bez duzego kontaktu fizycznego, optocz cwiczen ciosow no ale nie musi sie integrowac i to jej odpowiada.
                  Mamy kota. Natasza juz wdrozyla zestaw ratunkowy w postaci ocierania, bicia ogonem po twarzy i zalegania na jej brzuchu.
              • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:32
                Piwonia to stary dziad z piwnicy.
                • princesswhitewolf Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:58
                  Moze byc i to mlody ufoludek ze strychu o ile zyczliwie pisze o tak trudnej sprawie pisze.
                  • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:02
                    Tak, zdecydowanie za dużo pisze...
                • piwoniawpiwnicy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:31
                  1Matka fiolka, nic nie poradzę na to, że otaczasz się dziadami, najwyraźniej dziady gustują w Tobie, a Ty w dziadach i póki co, nikt nie spieprza.
                  Cóż, każdy naśladuje to, co sam zna najlepiej.
      • pupu111 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:37
        Trochę bez sensu gadać o kims jak się go nie zna, ale może tu jest nadmierna izolacja i kontrolowanie? YT to jest akurat mega cenzurowany kanał, na którym już nawet usuwają filmy że ktoś pije piwo, więc cenzura na treści powyżej 13 lat to chyba prawie nic nie zostaje, chyba tylko bajki dla małych dzieci. Za moich czasów się oglądało horrory w wielu 10 lat i nie biegalismy z każdym problemem do mamy, bo kolega w szkole powiedział coś nieprzyjemnego czy zrobił, i nie pamiętam w otoczeniu żeby dzieci miały ataki paniki. Może za duza kontrola na każdym kroku i izolowane od wszystkiego?
    • fogito Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:30
      To się dzieje w Norwegii? Ona się tam urodziła czy przyjechała później?
      • trina45 Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 14:54
        Wlasnie ,wyglada na to ze dziewczynka jest w Norwegii i chyba z mazenstwa mieszanego jest , wcale sie nie dziwie ze ma leki i takie reakcje gdy teraz jest nagonka na takie osoby.Musicie duzo rozmawiac ,system psychiatrii raczej bym omijala.
    • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:37
      Dziecko moze odreagowywać wszystko co sie dziene wokol niej. Także w domu. Pewnie w szkole dzieje się jednak coś, co córce nie odpowiada i po prostu organizm chce tego uniknąć.
      Ja bym sie nie przejmowała wycieczką szkolną, tylko poszukała profesjonalnej pomocy. Jesli nie w Norwegii to w Polsce.
    • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:38
      Czy corka korzysta z telefonu? Ma dostep do mediow spolecznosciowych?
    • bib24 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:44
      w tym wieku lubią sie nieststy uaktywnić różne brzydkie choroby psychiczne. trzymaj kciuki, żeby nie dostała ocd.
      • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:46
        Ja miałam pierwszy rzut depresji w wieku 12 lat.
        • bib24 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:50
          dokładnie 11-13 to jest bardzo słaby wiek pod tym wzgledem.
        • princesswhitewolf Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:00
          >Ja miałam pierwszy rzut depresji w wieku 12 lat.

          Ja nie rozumiem jak osoba ktora sama zmaga sis z choroba psychiczna mozs kogos okreslic innego jako atencjuszka
          • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:23
            princesswhitewolf napisała:

            > >Ja miałam pierwszy rzut depresji w wieku 12 lat.
            >
            > Ja nie rozumiem jak osoba ktora sama zmaga sis z choroba psychiczna mozs kogos
            > okreslic innego jako atencjuszka


            A ja doskonale rozumiem. Poza tym depresja najczesciej nie jest chorobą samą w sobie, tylko jest spowodowana przez nieprawidłowe postrzeganie rzeczywistysci, ktore zostało narzucone przez najblizsze otoczenie. Ale myslenie i otoczenie mozna zmienić. Co tez czynię aktywnie od paru lat. I wkurza mnie, ze tak wiele osob latami meczy bułeę. Moze wkurzam sie sama na siebie, bo tez ciagle potrafie z malego problemu zrobić koniec swiata...
            • princesswhitewolf Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:52
              Mylisz sie. Nie kazda depresja jest wynikiem zewnetrznych czynnikow. Jest tez depresja endogenna ktora jest wynikiem nierownowagi chemicznej np wydzielanie serotoniny itd
              • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:57
                A ja napisałam, ze kazda? Poza tym koncze rozmowę z tobą, bo wiem ze masz halucynacje lepsze niż AI.
                • princesswhitewolf Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:00
                  Nie matko polka, nie projektuj na mnie swoich chorob.
            • kira_03 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:21
              Fajnie, tylko to jakoś nie powstrzymuje Cię przed kopaniem innych. Naprawdę zachowałas się mega toksycznie w tym wątku i powinnaś dostać bana.
              • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 10:00
                Gdyby tutaj byl ban za toksynę, to nie byłoby tu nikogo🤭
                • kira_03 Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 18:34
                  Może to i lepiej.
                  • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 08:47
                    kira_03 napisała:

                    > Może to i lepiej.


                    A jednak cos cie tu ciągnie, może przemyśl skad twoja potrzeba, zeby sie pchac w kłębowisko żmij...
      • taki-sobie-nick Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 22:55
        bib24 napisała:

        > w tym wieku lubią sie nieststy uaktywnić różne brzydkie choroby psychiczne. trz
        > ymaj kciuki, żeby nie dostała ocd.

        Czy mam przypomnieć, co niektóre ematki pisały o wyśmiewaniu z ocd? "Wolno, chorzy mają mieć do siebie dystans".

        No ale zapewne dotyczyło to wyłącznie dorosłych.
        • taki-sobie-nick Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 22:55
          To taka uwaga odnośnie tych osób, które pisały to co powyżej.
        • taki-sobie-nick Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 22:56

          >
          > No ale zapewne dotyczyło to wyłącznie dorosłych*.

          *Takie przypuszczenie. Dorosłego wolno, jak wiadomo, skopać, bo dorosły [wg niektórych ematek].
    • ania_z_zielonymii Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:47
      Przede wszystkim (oprócz zapisania do psychologa/psychiatry) poszłabym do pediatry. To może być wszystko od poważnych problemów zdrowotnych do błahostek typu silne niedobory witamin z grupy B. Szczególnie nagłe problemy z pamięcią i uczeniem się są niepokojące. Im szybciej zostanie ustalona przyczyna tym lepiej.
      • cudko1 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:54
        terapia.
        chyba pierwszy raz to pisze, corka miala ataki paniki, jeden taki ze dzwonilysmy na emergency, przez telefon cwiczeniami ja uspokoili,
        terapia zdzialala cuda (mam spokojna, pewna siebie 17 latke) fakt ze za pierwszym razem trafilysmy na Pania psycholog, ktorej cora zaufala i ktora polubila, bede kobiecie wdzieczna dlugo, warta gazdego wydanego funta,
        poczatkowo miala spotkania co tydzien, teraz obie nie widza takiej potrzeby i spotykaja sie raz na 3 tygodnie,
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:05
        O tak, nie pomyslalam o tym.
        Dzieki.
        • danaide2.0 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:51
          No i oczywiście TSH, ft3, ft4 czyli osławiona tarczyca! Problemy tarczycy i AZS chyba się lubią.
          • kira_03 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:27
            To może być też silny stres czy nerwica, co wpłynie oczywiście na problemy z nauką. A AZS niestety nasila się pod wpływem emocji czy stresu. I pisze to jako były Azs-owiec.
    • ichi51e Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 10:56
      Ja bym powiedziała że na początek neurolog i w ogóle badania krwi podstawowe (nie dalej jak wczoraj czytałam o dziewczynce na wydziale chorób metabolicznych która przyjęto z podejrzeniem niczego i objawami które wskazywały na autyzm okazało się że ma zadka chorobę metaboliczna i taki poziom amoniaku we krwi że w ogóle dziwne że żyje). Jak wykluczysz przyczyny zdrowotne (albo rownolegle) psycholog i próbka dojścia czy przyczyny nie są zewnętrzne. Przytulam córka mojej szwagierki też miała taki epizod ostatecznie okazało się że jednak problemy w klasie ale też anoreksja depresja fobia problem bardzo złożony. Do liceum już poszła normalnie skończyła studia na wielu przyjaciół męża itd
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:08
        Tak zrobie. Zapisze ja do lekarza rodzinnego.
        Corka choruje na atopowe zap.skory, egzeme, ma alergie pokarmowe i wziewne - na szczescie srednionasilone. Ale jednak kondycja skory wplywa na zle samopoczucie.
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:25
          abidja napisała:

          > Corka choruje na atopowe zap.skory, egzeme, ma alergie pokarmowe i wziewne - na
          > szczescie srednionasilone. Ale jednak kondycja skory wplywa na zle samopoczuci
          > e.

          I na odwrót. Złe samopoczucie wpływa na kondycję skóry.
        • ichi51e Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:37
          Warto rozważyć odczulanie. Trwa długo ale chyba warto tym bardziej że obecnie ani to drogie ani uciążliwe. Jeśli jest taka możliwość to rozważcie (ja mojego syna 13 letniego będę odczulać w październiku zaczynamy bo to najlepiej na jesieni w jego przypadku) też ma wziewne i krzyżowe uncertain
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:40
            Czy wszystko da sie "odczulic"?
            Szczerze mowiac, nie myslalam o tym.
            U nas w gre wchodzi brzoza, trawy, byliny oraz orzechy (wszystkie) soja proteiny, dynia.
            • ichi51e Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 13:23
              Większość się da ale niestety po kolei i latami to trwa. Ale doszłam do wniosku że życie przed nim im wcześniej zaczniemy tym wcześniej skończymy. Uwaga nie każdego się da. Ja mam alergię na koty i pokrzywke termiczną z obrzękiem i niestety nikt nie chce się podjąć bo jest ryzyko że odczulając kota nasila pokrzywke.
              Uwaga - alergie sa połączone z chorobami tarczycy - powinniście monitorować stan od czasu do czasu nawet jeśli wszystko jest ok na razie
        • pade Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 11:50
          abidja napisała:

          > Tak zrobie. Zapisze ja do lekarza rodzinnego.
          > Corka choruje na atopowe zap.skory, egzeme, ma alergie pokarmowe i wziewne - na
          > szczescie srednionasilone. Ale jednak kondycja skory wplywa na zle samopoczuci
          > e.

          Albo kondycja skóry pokazuje, że coś się dzieje z psychiką.
          Znamy się z innego forum, prawda?
          Czytałam tu kilka Twoich wątków i widzę, że masz tendencję do topienia się w emocjach. Jeśli coś się dzieje np. kradzież paczki, to Cię po prostu zalewa. Jakby przykryła Cię fala, nałykałaś się wody i rozpaczliwymi ruchami wydostajesz się na powierzchnię. Poza tym, widzę duużo lęku przykrywanego zachwytami/troską/świętym oburzeniem. Wszystko na wysokim C.
          Przepraszam, ale to nie jest dojrzałość. Dojrzałość to umiejętność regulowania swoich emocji.
          Córka przejęła Twoje lęki. Niestety, czy tego chcemy czy nie, przekazujemy je nawet w DNA. Więc zacznij od siebie. Nieważne, że znowu. Ale pracuj nad zmniejszaniem natężenia tych emocji, nad regulacją. I nad lękiem przede wszystkim (z powodu braku poczucia bezpieczeństwa na przykład). Jak Ty będziesz bardziej stonowana to i u córki się ułoży, bo będzie brała przykład z Ciebie, a Ty będziesz umiała ją wyregulować.
          • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:00
            Powtórzę, bo matka sie leczy i ie wiem czy jest pod opieką terapeuty, moze i tak.
            Dziecko ma też ojca.
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:03
              afro.ninja napisała:

              > Powtórzę, bo matka sie leczy i ie wiem czy jest pod opieką terapeuty, moze i t
              > ak.

              Jesli nie jest pod opieka terapeuty, to leczy sie tylko połowicznie...
            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:04
              afro.ninja napisała:

              >
              > Dziecko ma też ojca.

              Ale to nie on tu pisze...
              • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:45
                Nieważne. Autorka moze irytować swoją postawą, ale jeśli coś sie dzieje z dzieckiem, powinni pracować oboje rodzice. Jesli oczywiście są.
                Jesli nawet choroba matki wpływa na dziecko, to ojciec powinien się uaktywnić. I odwrotnie.

                Z drugiej strony,.jeśli ona szuka pomocy na forum, musi być bardzo samotna. Wiec nie należy jej dowalać takimi postami, ze to wszystko przez ciebie i takie tam jak powyżej.
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:48
                  afro.ninja napisała:

                  >
                  > Z drugiej strony,.jeśli ona szuka pomocy na forum, musi być bardzo samotna.

                  I znowu, kto jest za to odpowiedzialny, jak nie ona sama? Ma męża to niech nawiąze z nim prawidłową relację. Niestety, skoro maz nie reaguje, to znaczy, ze nie przeszkadza mu ten stan i moze tak żyć. To ona ma problem, i albo go rozwiaze w jakis sposob, a jest na dobrej drodze - terapia, albo bedzie sie dalej meczyć.
                  • anek-dotka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:01
                    Nawiązanie prawidłowych relacji nie zależy tylko od autorki, od samego męża również. Co jeszcze ma zależeć od niej? Katastrofa ekologiczna również jej wina? I wojna w Ukrainie? I ludobójstwo w Gazie? No ale jak się uznaje tak jak Ty, że się nosiło, karmiło i to więź lepsza, wyższa, no to trudno, żeby więzi z ojcem były nawiązane i była prawidłowa relacja małżeństwa. Prezentujesz poglądy, które tak naprawdę ojców wykluczają, żeby potem się dziwić, że tych ojców nie ma? Niezwykle dziwna strategia. Jedno jest w niej spójne - wszechmoc kobieca i jej bardzo wielka wina.
                    • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:38
                      anek-dotka napisał(a):

                      > Nawiązanie prawidłowych relacji nie zależy tylko od autorki, od samego męża rów
                      > nież.

                      Ale mezowi pasuje, tak jak jest. A abidji nie pasuje. Zawsze ma problem ten, ktory chce bardziej i więcej.
                      • anek-dotka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:12
                        Mylisz istnienie z widocznością. Problem mają obydwoje, lecz najpewniej tylko jedno go dostrzega i zamierza się z nim rozprawić samodzielnie, jeśli utraci wpływ na zauważenie sprawy u męża. Jego zaniechanie będzie winą. A gdyby abidja wychowywała dziecko wedle Twoich zasad, to byłoby wręcz naturalne, że ojciec by nie widział, no bo jak mieć oczy bez macicy i próżno byłoby wtedy oczekiwać od niego interwencji. Dlatego wartościowanie genitaliów jest groźne i potrafi się mścić.
                • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:51
                  Afro, ja nie czuje sie samotna. Jestem introwertyczka.
                  Ale tu w Norwegii nie mam nikogo z kim moglabym porozmawiac o tym.
                  Polki reaguja panika"bo barnevernet" lub takie typowe umniejszanie,ze nic jej nie jest,udaje, dziewczynki da chytre wtf???
                  Z Norwezkami nie chce.
                  Rozmawiam szczerze tylko z Arwa, nasze dziewczynki sie przyjaznia. I ona tez zauwazyla zmiany w zachowaniu mojej corki. Spotkalysmy sie w zeszlym tyg I ona opowiedziala mi co zauwazyla. No ale nie umiala mi pomoc, wskazac gdzie, do kogo, co robic. Jedynie ulga,ze sobie pogadalam.

                  • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:54
                    "Afro, ja nie czuje sie samotna. Jestem introwertyczka.
                    Ale tu w Norwegii nie mam nikogo z kim moglabym porozmawiac o tym."

                    To gdzie masz kogos, z kim mozesz porozmawiać?
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:51
            Widzisz, pade nie znasz mojej historii.
            Pisalam kiedys o moim dziecinstwie.
            Bylo straszne. Ja odcieta od jakichkolwiek emocji.
            W trakcie terapii ucze sie je zauwazac, opisac, poczuc, pozwolic odejsc lub trwac bez szkody.
            Twoj wpis brzmi bardzo "rodzinnie". Poczulam,ze nie wolno mi czuc, a na pewno nie w taki sposob. I ten miekki sposob obarczenia wina za stan corki.
            Nie podoba mi sie twoj wpis. I to co sugerujesz.
            Jestem po urazie mozgu w wyniku peknietego naczyniaka,zmiany pokrwotoczne, nie wladam prawa reke (10% ruchu), nadal mam tiki, zaburzenia pamieci, snu, drżenia. Nie pracuje. Duzo odpoczywam. To jak w tej chwili odczuwam jest wypadkowa wszystkiego co sie dzieje i dzialo w ostatnich miesiacach.
            Mozliwe,ze to tez wplynelo na moje dzieci. Mozliwe,ze moja corka od dawna jest w trybie przetrwania i dostosowania sie. Mozliwe ze stan mojej corki nie ma nic zw ze mna. Mozliwe ze ma.
            Z tej perspektywy twoj wpis ociera sie o okrucienstwo. Ty sypiesz sol na rane i udajesz troske.


            • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:59
              A co mówi twoj terapeuta na temat problemów z córką?
            • dolce-gabanana Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:56
              Ja twojej historii nie znam, bo skąd?
              Człowiek pisze na forum na podstawie tego co widzi, czyta. Skąd mamy wiedzieć, jakie miałaś dzieciństwo i co przerabiałaś na terapii?
              I sorry, odbierzesz to jak chcesz, ale jeśli wcześniej całkiem odcinałaś się od emocji, to teraz całkowite pogrążanie się w nich jest równie złe. Terapia chyba ma uczyć zdrowego radzenia sobie z różnymi rzeczami, a nie po prostu „rób cokolwiek innego, tylko nie to co do tej pory”.
              Ja we wpisie Pade nie widzę obwiniania cię za stan córki, tylko pokazanie związku między twoimi reakcjami a jej.
              • pade Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:13
                Dzięki Dolce, o to mi chodziło.
            • lilia_tygrysia Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:58
              Słuchaj, a czy Twoje niedawne problemy zdrowotne nie wpłynęły na lęki u córki? Myśl o śmiertelności matki i obawa o jej zdrowie może być bardzo dużym obciążeniem dla dziecka.
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:53
                lilia_tygrysia napisała:

                > Słuchaj, a czy Twoje niedawne problemy zdrowotne nie wpłynęły na lęki u córki?
                > Myśl o śmiertelności matki i obawa o jej zdrowie może być bardzo dużym obciążen
                > iem dla dziecka.

                Wiesz,tez o tym mysle. Bo przeciez wszystko dzialo sie obok niej, i syna. Moje zaburzenia pamieci, dezorientacja gdzie jestem? Rozmowy z mezem a co jesli to MS lub Parkinson lub Altzheimer? Co zrobimy?
                Potem wyniki badan, brak wyjazdu letniego, odpoczynku poza domem bo wszystko krecilo sie wokol diagnozy i mnie. I moich mozliwosci.
                Ona gdzies w tym wszystkim byla obok mnie.
                Rozmawialismy z nia I synem, juz po diagnozie. Wyjasnilam co bedzie dalej.
                Wydawalo sie wszystko ok. Dzieci nie mialy pytan.
                Sama juz nie wiem.
                Mnie ta choroba trafila bardzo mocno,zaburzyla moja "niesmiertelnosc" i poczucie siły.

                Mysle,ze to trafilo cala nasza rodzine.
                Na pewno spotkania z osoba wykwalifikowana w pomaganiu psychologicznym jej pomoga.
                • magdulecp Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:02
                  Oczywiście, że się odbiło, ale przecież to nie twoja wina. Taki wiek, że weszła w okres dojrzewania, zmienia się ciało, zmienia psychika i doszły problemy i w domu i w szkole i dzieciak pękł. Dużo spokoju teraz jej potrzeba. Też czasami mam chwile, że albo pobędę w absolutnej ciszy i sama ze sobą albo zwariuje. Kupcie te słuchawki, bo nawet w domu będzie mogła się odciąć. Może niech odpuści szkołe na kilka dni, wyśpi się, odpocznie. Taki reset. No i nie gadajcie o tym za wiele, działać z lekarzem, psychologiem, ale po wizytach koniec tematu i czas na przyjemności.
              • mayaalex Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:31
                Tez o tym pomyslalam jak przeczytalam wpis o Twojej chorobie (tzn chorobie Abidji). Moze ona to teraz odreagowuje? To oczywiscie nie wina chorego rodzica ale choroba w domu potrafi bardzo zaburzyc poczucie bezpieczenstwa dzieci. I moze to, ze dzieci nie mialy pytan, nie rozmawialy na ten temat, to tez jest jakis trop? Pewnie nie chcialy juz bardziej obciazac doroslych a jednak same nie potrafia jeszcze sobie poradzic z takim problemem.
                • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 09:10
                  mayaalex napisała:

                  > Tez o tym pomyslalam jak przeczytalam wpis o Twojej chorobie (tzn chorobie Abid
                  > ji). Moze ona to teraz odreagowuje? To oczywiscie nie wina chorego rodzica ale
                  > choroba w domu potrafi bardzo zaburzyc poczucie bezpieczenstwa dzieci. I moze t
                  > o, ze dzieci nie mialy pytan, nie rozmawialy na ten temat, to tez jest jakis tr
                  > op? Pewnie nie chcialy juz bardziej obciazac doroslych a jednak same nie potraf
                  > ia jeszcze sobie poradzic z takim problemem.

                  Tez mnie to tknelo, ze nia mialy pytan. Pod katem, ze chyba sie boja, unikaja konfrontacji ze strachem. No bo przeciez to mama, mama zawsze jest, byla, bedzie. O mamy rekaw mozna wytrzec zaplakane oczy, mozna trzasnac drzwiami przed mamy nosem krzyczac nic mi nie jest i liczyc ze jednak mama wejdzie i przytuli.
                  Najstarszy syn zareagowal inaczej, pytal duzo. No ale 28 lat a 11 to przepasc w dojrzewaniu.
                  Drugi syn 19 lat codziennie do mnie dzwoni, lub pisze sms co u mnie, jak sie czuje.
            • pade Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:19
              "Z tej perspektywy twoj wpis ociera sie o okrucienstwo. Ty sypiesz sol na rane i udajesz troske."
              To brzmi jak szantaż emocjonalny: nie wolno ci pisać, że za mocno przeżywam bo mnie w ten sposób torturujesz.
              Poza tym, pisałaś, że dojrzałość emocjonalna to nazywanie emocji itd. Tak, ale nie zawsze. Dojrzałość to opiekowanie się własnymi emocjami, bez zmuszania otoczenia do regulowania ich.
              Ty masz swoją perspektywę, a ja swoją. Ja Ci pokazuję zależności, Ty widzisz "nie czuj", fałszywą troskę i wbijanie w poczucie winy...
              • kira_03 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:51
                Odpuść jej, pade. Przecież takie wychylenie wahadła w drugą stronę to zupełnie naturalny etap terapii. Abidja właśnie dopuściła do siebie emocje, jest w trudnym okresie życia, jest w terapii, która sama w sobie jest trudna, problemy się napietrzaja.
                Przy czym Twój wpis był dla mnie wyważony i neutralny. Ale abidja odbiera go przez pryzmat swoich obecnych przeżyć.
                • pade Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 20:37
                  Ale ja się autorki nie czepiam. Przyjmuję do wiadomości, że nie jest gotowa na żadne informacje zwrotne oprócz bardzo mocno wspierających.
                  • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 09:51
                    pade napisała:

                    > Przyjmuję do wiadomości, że nie jest gotowa na
                    > żadne informacje zwrotne oprócz bardzo mocno wspierających.

                    Czyli jak zawsze. Zaklęty krąg, osoba prosi o pomoc, ale nie umie przyjąć pomocy, bo panicznie boi sie innych ludzi, wiec sie odsuwa, a potem znowu przychodzi i tak to sie ciągnie latami.
                    A pisze, ze jest w trakcie terapii, może dopiero zaczęła?...
                    • kira_03 Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 18:35
                      Po Tobie też widać, ze jeszcze jesteś w terapii ...
                      • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 08:46
                        kira_03 napisała:

                        > Po Tobie też widać, ze jeszcze jesteś w terapii ...

                        I co w zwiazku z tym? Pewnie jeszcze trochę bede, bo miałam ciezkie dziecinstwo...
          • ichi51e Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 13:24
            Niestety stresy nasilają objawy alergiczne to jest prawda
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:43
          Jedzenie alergenów bardzo źle wpływa na psychikę, może w skrajnych przypadkach doprowadzić nawet do psychoz lub depresji.
          Stosujecie dietę wykluczająca alergeny?
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:54
            mamtrzykotyidwato5 napisała:

            > Jedzenie alergenów bardzo źle wpływa na psychikę, może w skrajnych przypadkach
            > doprowadzić nawet do psychoz lub depresji.
            > Stosujecie dietę wykluczająca alergeny?


            Oczywiscie . Bardzo szybko zdiagnozowalismy alergie oraz atopowe zap.skory. Jest na scislej diecie wykluczajacej.
            Na pylki dostaje leki. Na skore stosujemy srodki dla atopikow,plus masci niesterydowe ( obecnie, bo wczesniej byly sterydy ).
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 13:02
              A alergeny krzyżowe dla pyłków też wykluczacie?
              Jeśli skóra nadal w złym stanie, to chyba jeszcze nie wszystko wykluczyłyście?
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 13:27
                mamtrzykotyidwato5 napisała:

                > A alergeny krzyżowe dla pyłków też wykluczacie?
                > Jeśli skóra nadal w złym stanie, to chyba jeszcze nie wszystko wykluczyłyście?

                Skora jest ok.
                Reaguje tylko na stres lub gdy corka jest chora. Wtedy mamy lekkie nawroty. No i hormony robia swoje, wiec ma zwiazane z tym wypryski na twarzy. Na szczescie mało ale i tak powoduja ze ona czuje sie niekomfortowo.
                I stosuje kremy nawilzajace dla atopikow LaRoche,ktore dobrze dzialaja.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 12:41
        Link do przypadku ktory opisujesz
        www.facebook.com/share/p/19FeiT6ZMN/
    • mayaalex Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 13:48
      Na pewno specjalista, ktory moglby poprowadzic diagnoze w kierunku spektrum - u dziewczynek to wyglada zupelnie inaczej niz u chlopcow wiec moze dlugo zostac niezauwazone (ale niezauwazone jest dzieki a raczej przez maskowanie sie, ktore kosztuje strasznie duzo energii i tej energii w koncu zaczyna brakowac - plus 11 lat to bardzo trudny czas, poczatek dojrzewania, wtedy czesc dziewczynek z ASD zauwaza swoja innosc, to ze nie lapie wszystkich social clues etc.). Diagnoza pomoze w uzyskaniu wsparcia w szkole i da Ci duzo informacji (tzn mysle, ze tak bedzie, nie znam systemu w NO ale zakladam, ze jest ludzki i przyjazny i raczej wspiera niz sankcjonuje). To oczywiscie moze byc cos innego (ADHD, ADD? jeszcze cos innego?) ale dobrze szukac przyczyn ze specjalistami, zwlaszcza - jesli masz luksus wyboru - z kims kto zna sie na ASD u dziewczat i kobiet.
      To, co juz robisz jest dobre - najwazniejsze, zeby corka czula, ze w domu ma oparcie i ze jest w 100% akceptowana (wiem, ze na pewno czuje i wie, ze jest, tak tylko pisze smile Ona, niezaleznie od tego, co jest przyczyna, bedzie odreagowywac w domu, nie bierz tego do siebie jesli odreagowanie jest czasem malo przyjemne dla Ciebie smile
      Wycieczka - niech zdecyduje, czy chce jechac czy to za duzo. Jesli nie pojedzie to spedzcie wtedy razem troche czasu w przyjemny i wyciszajacy sposob. I daj jej do zrozumienia bardzo wyraznie, ze nie pojechanie na wycieczke to nic strasznego, zeby nie traktowala tego jako porazki.
      Sluchawki - nie wszystkie dzieci chca nosic te duze, sprawdz wtedy loop, moze sobie sama wybrac ladny kolor.
      Zrobilabym tez badanie krwi, zeby sprawdzic, czy czegos jej nie brakuje (magnezu?) i zadbalabym o dobra diete (orzechy, strączkowe, jajka, slodycze wlasnie domowe, warzywa i owoce, no wiadomo smile i o dobry sen. Czy ona dobrze sypia? Ma telefon w sypialni?
      Znajdziecie przyczyne i dojdzie do siebie - ale to moze potrwac, wiec dbaj tez o siebie, zeby miec sily dla niej. Mocno trzymam za Was kciuki!
      • mayaalex Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 13:56
        Doczytalam o alergiach - tym bardziej badanie krwi bo moze przy diecie eliminacyjnej czegos jej brakuje? Plus psycholog oczywiscie.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:15
        Dziekuje ❤️
      • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:23
        "najwazniejsze, zeby corka czula, ze w domu ma oparcie i ze jest w 100% akceptowana (wiem, ze na pewno czuje i wie, ze jest)"

        O matko i corko... wszechwiedza ematki zaprawde jest potezna.
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:27
          cottonrose napisała:

          > "najwazniejsze, zeby corka czula, ze w domu ma oparcie i ze jest w 100% akcepto
          > wana (wiem, ze na pewno czuje i wie, ze jest)"
          >
          > O matko i corko... wszechwiedza ematki zaprawde jest potezna.

          Zwłaszcza widząc, jak abidja reaguje na forum na niepozytywne uwagi na swój temat, to ciekawe, czy tak samo reaguje, kiedy córka jej mówi, ze jej reakcje emocjonalne są przesadzone...
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:32
        "Najwazniejsze, zeby corka czula, ze w domu ma oparcie i ze jest w 100% akceptowana (wiem, ze na pewno czuje i wie, ze jest)"

        Ogromnie wspierajace jest to co napisałas.
        Corka przyszla do mnie. To mi powiedziala z czym sie mierzy. Skupie sie na tym,ze to mnie wyznaczyla na osobe ktora ma jej pomoc.
        Ewentualne poczucie winy zostawie na czas "po wszystkim".
        Duzo daja mi takie wpisy, zyskuje siłe, pewnosc siebie I kroki ktore musze zrobic. A to uspokaja. Lista z zadaniami.
        • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:24
          Mam mieszane uczucia. Z jednej strony ciesze sie, ze cos przeczytalas co cie podbudowywuje, a z drugiej nie moge wyjsc ze zdumienia jak mozna sie podbudowywac absurdalnym tekstem, ze jakas obca forumka wie na pewno co czuje twoja corka....
          Przeciez to szkodliwa bzdura, ktorej nie mozna traktowac powaznie ( ok, najwyrazniej mozna.... )
          • mayaalex Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:44
            Corka przyszla do Abidji z problemami, ufa jej, Abidja reaguje szukajac najrozniejszych sposobow, zeby corce pomoc (natychmiastowy kontakt z nauczycielami, lekarzem, sluchawki, ciasto) - brzytwa Ockhama podpowiada ze dziecko jest kochane i czuje sie kochane. Na pewno? No nie, zawsze jest mozliwosc ze Abidja to psychopatka albo wymysla historie zeby rozruszac forum, ale jakos tego nie widze.
            Dlaczego to napisalam? Bo jak nagle jedenastoletnia corka ma ataki paniki/problemy psychologiczne i matka jest przerazona i szuka przyczyn i pomocy, gdzie sie da, to bardzo czesto szuka winy w sobie i zaczyna sie zastanawiac, co zrobila nie tak, gdzie popelnila blad, czego dziecku nie dala. Co wcale nie pomaga w znalezieniu rozwiazania tylko dodatkowo doluje te matke. A najwazniejsze jest wlasnie to, ze dziecko jest kochane i akceptowane i o tym wie (to nie ja to wymyslilam, powiedzial mi to ktos, kto zawodowo zajmuje sie dziecmi z roznymi problemami i bardzo to do mnie trafilo), reszte da się zazwyczaj jakos naprostowac.
            • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 19:09
              Corka przyszla do Abidji z problemami, ufa jej,
              - Skoro przyszla to taki wybor wydal jej sie na teraz najlepszy. Tyle widac. Jak bardzo ufa, to NIKT na tym forum nie wie.

              Abidja reaguje szukajac najrozniejszych sposobow, zeby corce pomoc (natychmiastowy kontakt z nauczycielami, lekarzem, sluchawki, ciasto) - brzytwa Ockhama podpowiada ze dziecko jest kochane i czuje sie kochane. Na pewno? No nie, zawsze jest mozliwosc ze Abidja to psychopatka albo wymysla historie zeby rozruszac forum, ale jakos tego nie widze.
              - To czy dziecko czuje się kochane, wie tylko dziecko. Zgodnie z zaproponowanym przez ciebie podejściem – szukania najprostszych rozwiązań – to dziecko przyszlo po pomoc do matki, bo tak jej było najwygodniej.
              - Nie widze logicznego sensu sugerowania, ze Abidja to psychopatka i klamie. Jaki to ma zwiazek z tym co pisze?

              Dlaczego to napisalam? Bo jak nagle jedenastoletnia corka ma ataki paniki/problemy psychologiczne i matka jest przerazona i szuka przyczyn i pomocy, gdzie sie da, to bardzo czesto szuka winy w sobie i zaczyna sie zastanawiac, co zrobila nie tak, gdzie popelnila blad, czego dziecku nie dala. Co wcale nie pomaga w znalezieniu rozwiazania tylko dodatkowo doluje te matke.
              - A czy ktos twerdzi inaczej?

              A najwazniejsze jest wlasnie to, ze dziecko jest kochane i akceptowane i o tym wie (to nie ja to wymyslilam, powiedzial mi to ktos, kto zawodowo zajmuje sie dziecmi z roznymi problemami i bardzo to do mnie trafilo), reszte da się zazwyczaj jakos naprostowac.
              - Przy calej mojej zgodzie na waznosc samopoczucia i bezpieczenstwa dziecka w domu, na tym forum NIKT nie ma zielonego pojecia jak czuje sie TO dziecko. Wlacznie z matka.

              z mojego doswiadczenia wynika, ze rozwiaznie kazdego problemu jest latwiejsze, jak sie ludzi slucha i jest sie otwartym na ICH wizje swiata, a nie zaklada z gory, ze wie sie lepiej co oni mysla.
              Szcegolnie waznie w przypadku dzieci.
              bardzo malo wiemy co dzieci tak naprawde czuja.
    • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:20
      Terapia dziecka jest zawsze terapia rodziny.
      W znikomym odsetku dzieci maja dolegliwosci emocjonalne "same z siebie". Najczesciej jest to objaw dysfunkcji rodziny.
      I najczesciej zmiany wprowadzone w zachowaniu rodzicow lecza dziecko. Co akurat jest dobra informacja, bo skoro rodzice chca dobra dziecka i maja wplyw na swoje zachowanie, to moga je zmienic.
      Natomiast bez akceptacji swojego wplywu na stan dziecka.slabo to widze.

      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:28
        To wiem. I jak pisalam wyzej, stan mojej corki moze ale i nie musi miec zw.ze mna. Z tata.
        Jeszcze nie wiemy co sie dzieje. Nie wiemy dlaczego. Nie znamy przyczyn.
        Jesli zrodlem problemow jest dom, bedziemy razem nad tym pracowac. Jesli zrodlem problemow jest szkola bedziemy wspolpracowac ze szkola.
        Jesli to ja jestem zrodlem problemow beda pracowac nad soba intensywniej.
        Na chwile obecna ogarniam to co moge.
        I nie wezme "winy na siebie" z automatu bo wtedy nic nie zrobie. A w 100% nie pomoge corce.
        Juz i tak ten atak obudzil moje demony i analizuje wszystko co zrobilam lub nie zrobilam od chwili jej narodzin.
        I ten przeklety glos mojej matki "nie histeryzuj,nic ci nie jest, wstan z podłogi".
        Moja codziennosc to ciezka praca by zauwazyc, uslyszec i zmienic schematy. I zauwazac emocje dzieci.
        • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:33
          Ja nie pisze o winie, ja pisze o wplywie.
          Skoro piszesz, ze ciezko ci zmienic schematy, ktore "rozowe" nie sa, to co sie dziwic corce.
          Moze stan corki zmotywuje cie do widocznych zmian u siebie.
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:45
            Mam wystarczajaca motywacje. Jestem nia ja i moje zdrowie psychiczne.
            I od lat ciezko pracuje nad soba.
            A zmiany sa widoczne.

        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:38
          abidja napisała:

          >
          > Juz i tak ten atak obudzil moje demony i analizuje wszystko co zrobilam lub nie
          > zrobilam od chwili jej narodzin.

          Przerobiasz to na terapii?

          > I ten przeklety glos mojej matki "nie histeryzuj,nic ci nie jest, wstan z podło
          > gi".

          Twoja córka też tak do ciebie mówi?
      • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:47
        Zauwaz, ze dziewczynka nie chce chodzić do szkoły i dostala ataku w szkole. Tu też trzeba sie przyjrzeć, a nie zwalać wszystko na problemy w rodzinie.
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:56
          afro.ninja napisała:

          > Zauwaz, ze dziewczynka nie chce chodzić do szkoły i dostala ataku w szkole. Tu
          > też trzeba sie przyjrzeć, a nie zwalać wszystko na problemy w rodzinie.

          A ja uwazam, ze to nie ma znaczenia, gdzie dostała ataku, i najpierw nalezy przyjzeć sie rodzinie.
        • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:57
          Cos w szkole jest. A dokladnie w jej klasie. W maju bylo kilku psychologow w klasie, jako obsetwatorow dynamiki w grupie, gdzie rozklada sie "wladza", brak integracji chlopcy-dziewczyny , kto integruje, kto dzieli itp.
          Wnioski z tych obserwacji trafily do nauczyciela prowadzacego i rektorki. Jesli obserwatorzy wylapali "problem" z dzieckiem byl on konsultowany z rodzicem tego dziecka.
          Mojej corki w tym raporcie nie ma, bo nikt z nami nie rozmawiał.
          A teraz mysle o tym,ze ona nie chce cwiczyc ( prysznic obowiazkowy po ) nie chce chodzic na basen z klasa bo prysznic wspolny.
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:01
            A I jeszcze bylo zdarzenie gdzie 2 chlopakow wysypalo rzeczy z jej plecaka i wypadly podpaski. Podeptali je .
            Opisalam na pismie sytuacje i zazadalam rozmowy nauczyciela z ich rodzicami i przeprosin mojej corki.
            I tak sie stało.

            Bylo jeszcze wydarzenie,gdzie jakis chlopak wyzwal moja corke od lesbijek i probowal uderzyc. Lecz ona, nauczona odruchow z karate, wyprowadzila blok, i kopnela go w krocze. "Mamo, go zabolało i ja wtedy uciekłam do kolezanek".
            • danaide2.0 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:11
              Jak zareagowałaś na jej zachowanie (to z karate)?
              Ja bym to uczciła. Jak można się wstydzić swojej siły?
              • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:20
                Jak sie w domu nie prezentuje silnej postawy to niby skad dziecko ma sie nauczyc, ze to jest normalne?
                • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 09:18
                  cottonrose napisała:

                  > Jak sie w domu nie prezentuje silnej postawy to niby skad dziecko ma sie naucz
                  > yc, ze to jest normalne?

                  Wiesz, dziecko uczy sie takze poza domem. Ma kolezanki, kolegow, karate. Nauczycieli. Braci. Tate i mame.
                  Nawet zakladajac,ze ty masz racje widzac brak mojej silnej postawy to ma innych czlonkow rodziny z ktorej czerpie wzorce.

                  Jestem silna, przetrwalam. Wyszlam z przemocy, z popapranego domu, patologi.
                  Stanelam na nogi. Skonczylam studia, zdalam egzamin panstwowy, wyjechalam za granice, tu chodzilam do szkoly, zdalam egzaminy jezykowe, pracuje. Mam stala opieke psychologiczna, psychiatryczna. Umiem szukac pomocy. Potrafie walczyc o siebie I swoje zdrowie. I o dobrostan mojej rodziny. Jesli to nie jest silna postawa to co nia jest wg ciebie?
                  • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 09:42
                    abidja napisała:

                    > cottonrose napisała:
                    >
                    > >
                    > Wiesz, dziecko uczy sie takze poza domem.

                    Spytaj sie terapeuty jak to jest.
                  • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 10:47
                    To jest przyklad niezwyklej sily, majac odniesienie do twojej historii o ktorej wspominalas.
                    Tyle, ze widoczna manifestacja sily zwykle jest spokoj, a tego chyba brakuje.
                    A komentarz babci " a ci jak sie zemsci", tez nie jest obraz sily...
                    • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 12:25
                      Dlatego z tesciowa wiecej nie poruszam tego typu tematow.
                      I na szczescie rozmowa z nia toczyla sie gdy corki nie bylo w domu.
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:28
                danaide2.0 napisała:

                > Jak zareagowałaś na jej zachowanie (to z karate)?
                > Ja bym to uczciła. Jak można się wstydzić swojej siły?

                Pochwaliłam ją 😀
                "Mamo, tak sie bałam, a ty zawsze mowisz zeby isc do nauczyciela ale to stalo sie tak szybko".
                Wyjasnilam tez roznice miedzy obrona a atakiem. To byla obrona.
                Wszyscy ją pochwalili, oprocz babci ktora "olaboga, a co jesli on sie bedzie mscił?"
                Ale przesladowanie sie skonczylo.
                Ten chlopak wiecej do niej nie podchodzi.
            • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:57
              Faktycznie w tej klasie nie dzieje sie dobrze. Super, ze córka umie się bronić, ale pewnie jest dzieckiem wrażliwym i trudno jej wytrzymać tę presję.
          • magdulecp Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:47
            Czy ty ją widzisz w domu całą? W sensie w stroju kąpielowym na przykład. Przyjrzałabym się temu, bo niechęć do chodzenia na basen jest niepokojąca. Czy twoje dziecko aby przypadkiem się nie okalecza? Być może jest to jedynie wstyd typowy dla okresu dojrzewania, bardzo częste u dziewczynek, ale warto się przyjrzeć. Ja bym włączyła też pediatrie, neurologa i laryngologa. No i oczywiście sama poszła do psychologa po poradę jak teraz działać. Na pewno zapewnić jej spokój, odciąć od bodźców typu tv, radio, internet. Wielu ludzi nie zdaje sobie z prawy z tego, że taka napierd...anka radia czy tv w tle może w rezultacie doprowadzić do szału. Cisza w domu to podstawa. No i nie drążyłabym już tego tematu, bo to może męczyć.
            • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:57
              Ze mna chodzi na basen, ma stroj 2-czesciowy. Tez o tym myslałam ale nie, nie okalecza sie.
              Problemem jest basen z klasa i prysznic po gimnastyce.
              Moze to nastolatkowe problemy z akceptacja ciała. Nie wiem.
              Ale od pewnego czasu dba o stroj, dodatki, nie zakrywa sie juz workowatymi ubraniami.
              Nosi topiki ,a jeszcze rok temu odsloniete ramiona czy bluzka z dekoltem bylo NIE!
        • cottonrose Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:25
          W prawidlowo dzialajacej rodzinie, wazne problemy szkolne sa omawiane na biezaco i nie trzeba ich szukac. Rodzina wie, ze sa.
          • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:52
            No i są, czytaj powyżej.
          • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:55
            A poza tym w każdej rodzinie, dziecko moze dostac ataków paniki. To wynikać moze z różnych czynników, nie tylko ze słabo funkcjonującej rodziny.
    • asia_i_p1 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:25
      A macie u siebie to regionalne centrum pomocy psychologicznej? Ma 11 lat, więc już się łapie. Jeżeli skierują na biofeedback, bierz.
      Szczerze mówiąc, w podstawówkach jest taki wrzask, że ja się dziwię tym, którzy nie mają objawów przeciążenia.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:42
        asia_i_p1 napisał(a):

        > A macie u siebie to regionalne centrum pomocy psychologicznej? Ma 11 lat, więc
        > już się łapie. Jeżeli skierują na biofeedback, bierz.
        > Szczerze mówiąc, w podstawówkach jest taki wrzask, że ja się dziwię tym, którzy
        > nie mają objawów przeciążenia.
        >

        Mamy cos takiego jak PPT przy kazdej gminie.
        Tam szukalam kontaktu.
        Oni skierowali mnie :szkoła, lekarz rodzinny lub familieteam w moim rejonie.
        Bylam w szkole, rozmawialam z nauczycielem, byla juz rozmowa z pracownica zdrowia psychicznego. Ma byc wspolne spotkanie.
        Nie znam zasad funkcjonowania Familieteam.
        Mysle,ze od lekarza jutro dowiem sie wiecej.
        Bo moze to tarczyca?
        W kazdym razie cokolwiek to jest corka nie jest sama. Ma mame, tate i braci.
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:52
          abidja napisała:

          >
          > W kazdym razie cokolwiek to jest corka nie jest sama. Ma mame, tate i braci.

          A co robią tata i bracia, zeby jej pomoc?
    • dolce-gabanana Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:31
      Wiem, że pewnie to zupełnie co innego, ale może komus się przyda.
      Od dziecka miewałam takie stany, że nagle, w czasie całkiem zwykłych czynności typu zabawa czy jedzenie posiłku, oglądanie telewizji ogarniało mnie takie przenikliwe uczucie, taki dojmujący smutek i konieczność natychmiastowego znalezienia się w domu. Nie wiem dlaczego zdarzało się to tylko poza domem, ale w dobrze znanych mi i lubianych miejscach, np u koleżanki, u której często nocowałam i lubiłam to bardzo.
      Będąc już bardzo dorosłą osobą zorientowałam się, że zdarza mi się to, kiedy… chce mi się pić. To znaczy, nie za każdym razem pragnienie objawia mi się w ten sposób, ale zawsze napicie się czegoś ten stan znosi. Ciekawe, co?
      Ostatnio czytałam też, że zjedzenie czegoś bardzo kwaśnego pomaga przerwać napad paniki, ponieważ człowieka „uziemia”.
      Warto chyba spróbować.
      Powodzenia!
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 14:37
        Mam podobnie. Odczuwam niepokoj przy malej dawce przyjetych płynow.

        Na dzis za duzo juz dostala ode mnie informacji.
        Dzis rozmawialysmy o sluchawkach, wycieczce i by wyprobowała , pod vzas takiego ataku: oddychanie, spojrz przed siebie, nazwij 3 rzeczy ktore widzisz, poruszaj palcami u stop, rak i powiedz sobie, ze jestes bezpieczna. Tu I teraz jestes bezpieczna. I spokojnie oddychaj.
        Chyba jej sie spodobalo na tyle ze obiecala sprobowac.
      • piwoniawpiwnicy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:37
        Dolce, to prawda, organizm domagający się nawodnienia może zachowywać się różnie.
        Ja zawsze noszę ze sobą coś do picia, nie tylko w upały.
    • piwoniawpiwnicy Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 15:35
      Tik- tok to zło dla wczesnych nastolatków.
      Moje dziecko oglądałoby jedynie wspólnie i przeze mnie lub jego ojca wybrane fragmenty.
      Ja bym odinstalowała, może wywoływać niepokój, traumy i prowokować do zmiany zachowania.
    • n-ell Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 16:07
      Jakbym czytała o mojej. Tylko moja ma AuADHD, przy czym to spektrum autyzmu nieco bardziej.
      Ja bym poszła tak:
      -wsparcie dla Ciebie i edukacja (np Prodeste sobie poszukaj na FB)
      - diagnoza córki plus adekwatne wsparcie dla niej
      - zadbać o regeneracje ukł nerwowego (kontakt z przyrodą i ograniczenie przeciążeń działa u mojej, plus ulubione aktywnosci typu rysowanie i gra na gitarze)
      - zakupy rób online (centra handlowe to koszmar jesli juz jest przeciążona), przydają sie gadzety typu squshi, figety, kołdry obiążeniowe, słuchawki (moja lubi Loopy i zwykłe nauszne)
    • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:36
      Na szybko:
      Dzwonil nauczyciel prowadzacy.
      Corka bedzie miala 1 x w tygodniu spotkanie z helsesykepleier.
      Zglosi takze nas do Familieteam.
      Bedziemy miec spotkania z psychologiem, corka a potem my rodzice, a potem razem.
      Corka juz wie o tym . Akceptuje.
      Chce tez jechac razem z nami po sluchawki. Ale tylko jeden sklep. Wiec Neo Net. I wracamy do domu.
      Zjadla ciasto czekaladowe. Pospała.
      Wyglada dobrze,jakby cos z niej zeszło.
      Jutro lekarz rodzinny.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 17:37
        A i wyłaczyla tiktoka, przy mnie.
        • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 10:15
          Dzialajcie, chroncie sie przed niepotrzebnymi stresami (tez tu - to do Ciebie), dbajcie o siebie, odpoczywajcie, tez duzo w naturze. Powoli, z pomoca i Waszym zaangazowaniem powinno sie poprawic. Pamietaj, ze to nie dziala liniowo, zawsze moga byc gorsze dni, ale pomysl, ze te najgorsze (ze swojego dziecinstwa)Ty masz za soba, a Twoje dzieci, Twoja rodzina startuje z innego miejsca. Beda mieli/ maja inne problemy, ale tez i inne wsparcie.
          Zastanawialas sie czy Twoja choroba ma wplyw, czy jest przyczyna - oczywiscie, ze ma wplyw (na cala rodzine ma), ale to przeciez naturalne. Kazdy chcialby oszczedzic swojemu dziecku zmartwien, ale zycie miewa rozne plany. Problemy corki sa pewnie wypadkowa wielu czynnikow, dlatego tyle rad i tyle propozycji.
          Trzymaj sie, powodzenia!
        • dolce-gabanana Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 11:51
          Wyłączyła przy tobie, i już na pewno nigdy nie włączy…
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 12:22
            dolce-gabanana napisała:

            > Wyłączyła przy tobie, i już na pewno nigdy nie włączy…

            To nastolatka i tak jak nie wierze w jednorozce tak samo nie wierze ze nie bedzie oszukiwac.
            Moja rola to pilnowanie jej.
            • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 12:43
              Czy mloda moze sama instalowac na telefonie co chce? Zachecam do blokad/ parental control. Bedziesz wiedziala, z czego chce korzystac. Jak usunela (a nie tylko wylaczyla) to zeby zainstalowac znow bedzie potrzebowala zatwierdzenia. To moze byc dobra rzecz - wstep do rozmow. Nie licz na to, ze aplikacja bedaca w telefonie nie bedzie uzywana. One sa robione tak, zeby bylo trudno z nich zrezygnowac.
            • ichi51e Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 13:43
              Nie wiem czy zgadzam się ze stwierdzeniem że rola rodzica jest pilnowanie dziecka. W sumie nigdy tak na to nie patrzyłam. Raczej wydaje mi się że uczymy mądrych wyborów i brania odpowiedzialności za to co się wybrało.
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 13:49
                Ichi, ja tez nie do konca widze siebie w roli strazniczki. Dzis przypomnialam raz. Sprawdzilam co oglada 2 x. W tym musialam upomniec, ze obiecala mi nie ogladac.
                Okazuje jej zaufanie ale to 11 latka . Tlumacze,dlaczego tiktok jest szkodliwy. Staram sie uzywac malo slow by jej nie rozpraszac slowotokiem.
                Wroci maz z pracy i on przejmie dzis wszystko co zw z nia bo ja mam potrzebe odespania tych 3 dni.
                • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 13:53
                  abidja napisała:

                  > Ichi, ja tez nie do konca widze siebie w roli strazniczki. Dzis przypomnialam r
                  > az. Sprawdzilam co oglada 2 x. W tym musialam upomniec, ze obiecala mi nie ogla
                  > dac.
                  > l

                  Dziecko potrzebuje granic i silnej, sprawczej matki, ojca też, ale nie zamiast.
                • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 14:04
                  Abidja, minal jeden dzien, musialas upominac. Ja rozumiem zaufanie i jestem calym sercem za tym, tylko ze w pewnych granicach. Sa okolice, w ktore dziecka samego nie puszcze, broni nie trzymam na stole, ani gazet z pornografia na stoliku przy sofie. I tak samo moje dzieci nie moga miec wszystkiego co chca na telefonie. Puscilabys jej horror +18 do ogladania? A aplikacje +13 ma ot tak po prostu. Nie jest tak, ze jak sie na cos raz pozwolilo to juz trudno, nie da sie cofnac. Jest trudniej.

                  Wychodze w tym watku na mocno ograniczajaca wlasne dzieci osobe. Nie szkodzi. Jesli chociaz jedna osobe to tknie, to wystarczy. Zbyt lekko podchodzi sie do zagrozen w sieci. Wciaz niestety.
                  • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 20:43
                    Tiarav, mnie tknelo twoje pisanie i zmobilizowało do wiekszego nadzoru telefonu corki.
                    Wiec robisz dobra robote.
                    • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 23:52
                      🤍dzięki
                      Wiesz, miałam parę rozmów z nastolatkami i oni przyznawali, całkiem szczerze i otwarcie, że zdają sobie sprawę, że SM działają na nich źle, że czują, że tracą czas i dobre samopoczucie, ale też, że sami nie umieją się z tego wyzwolić. Że pierwsza złość kierowana na rodziców za ograniczenia była po części złością na samych siebie - że są słabi, że jak dziećmi trzeba nimi kierować. To nie jest coś co nastolatek łatwo przyjmuje do wiadomości i akceptuję. Ale oni nie są słabi, SM są tak zrobione żeby złapać i nie puszczać - tak samo dorosłych (a dzieci i młodzież to idealny cel na początek) Całe sztaby ludzi nad tym pracują, to jest przeogromny zły biznes.
              • dolce-gabanana Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 14:08
                11-latka nie ponosi odpowiedzialnosci za własne wybory, bo jest dzieckiem i ma mniejsze doswiadczenie życiowe. Dlatego jest pod opieką dorosłych. I jeśli jej rodzice nie podejmą kroków, żeby ją chronić (typu zainstalowanie blokady na telefonie lub zabranie jej telefonu w ogóle) to ona nie tyle poniesie konsekwencje własnych czynów, co zapłaci za nie być może bardzo wysoka cenę.
                Okrutne jest zakładać, że małe dziecko jest w stanie się samo upilnować, bo jego rodzice nie potrafia tego zrobić (i nie pisze tu konkretnie o Abidii tylko ogólnie o każdej takiej sytuacji).
                • tiarav Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 14:38
                  Tak właśnie
      • mayaalex Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:51
        super, dobrze ze macie juz jakis plan dzialania i teraz pomalu mozecie sie za to zabrac. 11 lat to nielatwy wiek dla dziewczynek, widze jak na rozne rzeczy reaguje moja jedenastolatka a jak reagowal dwa lata temu jej brat. To jeszcze taki kurczaczek ale ciało juz sie zmienia, hormony buzuja… Trzymajcie sie i dawaj nam znac, co z corka ❤️
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 12:40
        Bylismy u lekarza.
        W poczekalni corka usiadla daleko od wszystkich,w rogu, oslonieta 2 scianami.
        Lekarz byl bardzo empatyczny, skupiony na niej, wypytal o szkole, zajecia po, jej pasje. Pochwalil ze bardzo dobrze opisala co czuje I kiedy. I ze rodzice, szkola i psycholog pomoga jej. I on tez.
        Niestety badan krwi nie bylo. Corka nie dala rady wiecej. Poprosila o przelozenie. Pielegniarka, ze oczywiscie przyjdz kiedy dasz rade.
        Wyslalam tez pismo do szkoly z prosba o przyjrzenie sie sytuacji mojej corki w grypie. Opisalam sytuacje w ktorych corka uslyszala ze "jest lesbijka, brzydko pachnie, ma meski głos".

        I gdy obserwuje teraz uwazniej moja corke to widze te drobne szczegoly ktore widzialam ale nie zauwazalam. Szuka bezpiecznych miejsc, zawsze chowa sie za mna gdy ktokolwiek podchodzi, na zewnatrz moge porownac jej zachowanie do dzikiej kotki, ocenia i szuka kryjowek.
        I jeszcze w ramach ekspiacji ( jestem mistrzynia w poczuciu winy za wszystko tylko za to nie daja medali tylko depresje ) . Moja corka w wieku 2l pokazala mi jak dobrze odczytuje oczekiwania innych i jak po mistrzowsku sie dostosowuje. To bylo w polskim przedszkolu.
        A ja zawsze jej powtarzam jaka jest dzielna i jak sobie radzi. Moze byc tak ze to co ja traktowalam jako pozytywne wsparcie Ona odebrala jako oczekiwania wobec niej. I byla dzielna. Az pekła. Tak to na razie widze.
        Reszta wyjdzie pewnie pod czas terapii .

        Dziekuje za rady i podzielenie sie waszymi doswiadczeniami. I wiem jedno: dziecko zdiagnozowane to dziecko zadbane. A wasze dzieci sa kochane przez was.
        ❤️
        • 1matka-polka Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 13:51
          abidja napisała:

          >Moja corka w wieku 2l pokazala mi
          > jak dobrze odczytuje oczekiwania innych i jak po mistrzowsku sie dostosowuje.

          To oznacza, ze bierze odpowiedzialność za twoje emocje. Jesli matka jest niestabilna, to dziecko myśli, ze to jego wina, i próbuje na wszelkie sposoby zapobiec negatywnym reakcjom matki. A kiedy to nie działa, dziecko bierze winę na siebie, ze nie jest wystarczająco dobre, ze to z jego powodu matka jest wciąż przestraszona, niezadowolona, smutna, zmęczona, dziecko się wycofuje i dostaje depresji.

          > A ja zawsze jej powtarzam jaka jest dzielna i jak sobie radzi. Moze byc tak ze
          > to co ja traktowalam jako pozytywne wsparcie Ona odebrala jako oczekiwania wobe
          > c niej. I byla dzielna. Az pekła.

          Pasuje.
        • kobietazpolnocy Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 20:55

          > I gdy obserwuje teraz uwazniej moja corke to widze te drobne szczegoly ktore wi
          > dzialam ale nie zauwazalam. Szuka bezpiecznych miejsc, zawsze chowa sie za mna
          > gdy ktokolwiek podchodzi, na zewnatrz moge porownac jej zachowanie do dzikiej k
          > otki, ocenia i szuka kryjowek.
          > I jeszcze w ramach ekspiacji ( jestem mistrzynia w poczuciu winy za wszystko ty
          > lko za to nie daja medali tylko depresje ) . Moja corka w wieku 2l pokazala mi
          > jak dobrze odczytuje oczekiwania innych i jak po mistrzowsku sie dostosowuje. T
          > o bylo w polskim przedszkolu.
          > A ja zawsze jej powtarzam jaka jest dzielna i jak sobie radzi. Moze byc tak ze
          > to co ja traktowalam jako pozytywne wsparcie Ona odebrala jako oczekiwania wobe
          > c niej. I byla dzielna. Az pekła. Tak to na razie widze.
          > Reszta wyjdzie pewnie pod czas terapii .
          >

          Brzmi tak jakby twoja córka nie czuła się emocjonalnie bezpieczna, nie zapewniacie jej ten emocjonalnej stabilizacji, co mnie nie dziwi w świetle twoich dotychczasowych wątków, reakcji i historii rodzinnej.
          Bierze za siebie i za was odpowiedzialność, bo jest empatyczna i wrażliwa. To brzmi jak załamanie nerwowe, sytuacja ją przerosła.
          • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 21:07
            Dziwi mnie z jaka odwaga stawiacie diagnozy przez internet.
            Rozumiem, ze mozna miec jakies wrazenia, odczucia itp ale widze ze nie macie tak jak ty czy pade zadnych hamulcow przed diagnozowaniem dziecka czy mnie przez internet.
            Zadna z was nie jest psychiatra,zadna z was nie jest psychologiem. Bo nikt odpowiedzialny nie rzuca diagnozami przez internet, osobom z ktorymi nie przeprowadzilo sie nawet wywiadu lekarskiego.
            Nie prosilam o diagnoze.
            Prosilam o rady.
            I jestem wdzieczna tym ktore mi tych rad udzielily, nie wykorzystujac sytuacji do odreagowania wlasnych emocji i popisywania sie.
            Tyle ode mnie.
            • pade Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 21:21
              Abidja, dziwi mnie, że informację zwrotną nazywasz diagnozą. Nie mylą ci się pojęcia?
              Co cię tak strasznie uraziło w tym co napisałam? Że zalewają cię emocje? I to jest diagnoza czy epitet wg ciebie?
              Może przemyśl to jak ochłoniesz. Nie musisz tej informacji przyjmować w 100%, możesz wziąć część, ale przemyśl to, bo twoje reakcje naprawdę są nadmiarowe. I nie tylko ja to widzę.
              Radę ode mnie też dostałaś. Rozumiem, że ci się nie podoba. Masz do tego pełne prawo. Zrobisz po swojemu. Natomiast nie możesz wymagać od innych, żeby pisali wyłącznie to, co się tobie podoba.
              Nie wiem jak mają inni, ale ja nawet z nieprzyjemnych komentarzy korzystałam w jakiejś części. Nie mówię, że ze wszystkich, bo wyzwiska czy typowe złośliwości odrzucałam, ale czasem nawet pół zdania albo jakiś zwrot okazywał się cenny.
              • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 21:26
                Pade, napisalas ze mam osobowosc lekowa
                To diagnoza, nie informacja zwrotna. Twoj wpis ten,zawiera miekka przemoc wobec mnie. Czyz tym nie jest "jak ochłoniesz" czy "inni tez to widza".
                Ufam swoim odczuciom a te mi mowia,ze nie jestes zyczliwa osoba wobec mnie, w tym watku.
                • pade Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 21:53
                  Nie napisałam, że masz osobowość lękową. A jeśli wg ciebie postawiłam taką diagnozę to proszę o cytat.


                  • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 11:54
                    pade napisała:

                    > Nie napisałam, że masz osobowość lękową. A jeśli wg ciebie postawiłam ta
                    > ką diagnozę to proszę o cytat.
                    >
                    >

                    Pade, nie jestem w stanie przeczytac jeszcze raz wszystkich wpisow tu. Potrzebuje resetu.
                    Wroce do tego watku za jakis czas i spojrze na niego z perspektywy czasu. Moze wszystko bedzie wygladac inaczej.
                    Umowmy sie, ze moglam sie pomylic i przepraszam cie za to, in blanko.
                    Jesli ci to nie odpowiada, trudno. Ja na chwile obecna nie mam zasobow. Musze poszukac spokojnego miejsca.
                    • szpil1 Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 13:19
                      abidja napisała:


                      > Jesli ci to nie odpowiada, trudno. Ja na chwile obecna nie mam zasobow. Musze p
                      > oszukac spokojnego miejsca.

                      Klasyka forum:
                      1. mam problem, proszę o rady, pokornie wszytko przyjmę na klatę

                      2. Forumowiczki się wypowiadają.

                      3. bo wy nic nie rozumiecie, nie znacie mnie i mojej rodziny, jak możecie dawać rady! Oj ja biedna, wszyscy przeciwko mnie (czytaj: ci których porady mi nie pasują)

                      Jak ta córka ma nie być lękliwa i histeryczka jak na tak niestabilna matkę.
            • kobietazpolnocy Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 17:44
              To jest właśnie rada: stać się stabilnym rodzicem, na którym można polegać. Jeśli ty nie jesteś w stanie, bo masz problemy zdrowotne, to twój mąż powinien stanąć na wysokości zadania.
              To raz.

              A dwa: powinniście interweniować u szkoły natychmiast. Zamiast przeczekiwać i piec ciasta (na to przyjdzie czas), to powinniście już dzwonić do nauczyciela.
        • magdulecp Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 18:01
          Przestań szukać przyczyny od kołyski. Problem jest teraz, a nie kiedyś tam i na tym się skup, a nie na roztrzasaniu gówna na atomy. No i ja bym aż tak nie ulegała dziecku i badania krwi zrobiła od razu. To też nie pomaga jej takie chodzenie na raty i jojanie do przesady nawet w rzeczach ważnych. Ojojać należy, ale w mądry sposób.
    • szafkanocna Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 18:40
      tik tok jprdl… na tym tik toku sa jakies blokady wiekowe czy wszystko mozna ogladac, jak leci? niedawno bylam na placu zabaw, jakies dziewczynki z podstawowki na hustawce ogladaly tik tok i jedna wykrzyknela ”juz mam dosc ogladania tych tiktokow martwych plodow “

      … 🥴🥴🥴🥴

      kiedys dzieci w tym wieku nie mialy informacji do tylu przerazajacych informacji o swiecie, bo nie bylo tych zasssranych internetow. a pozniej ataki paniki, wycofanie i szukanie przyczyny- spektrum- nie w spektrum???- ktora jest praktycznie POD NOSEM
      • simply_z Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 20:42
        Przebodźcowanie...
      • afro.ninja Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 13:27
        Ostatnio czytałam raport, jakie filmy kręcą dzieci na tiktoku. Idzie jakiś viral i każdy chętny dokręca swój filmik. To było straszne!
    • szmytka1 Re: Atak paniki u 11 latki 16.09.25, 19:46
      Kojarzę ciebie z historycznych rozemocjonowanych wpisów, nic więc dziwnego. Uwazam cie za histeryczkę. Niedaleko pada jabłko od jabłoni, jaka mać, taka nać
    • wena-suela Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 14:42
      Ciasto ze śliwkami? Słuchawki? Czy ty nie widzisz, że córka jest chora i potrzebuje profesjonalnej pomoc?
    • milva24 Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 18:17
      Rodzina rodziną ale pomyślałabym na Twoim miejscu o zmianie klasy lub nawet szkoły. Koledzy Twoją córkę źle traktują, ona jest wrażliwa i cierpi.
      • abidja Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 20:39
        milva24 napisała:

        > Rodzina rodziną ale pomyślałabym na Twoim miejscu o zmianie klasy lub nawet szk
        > oły. Koledzy Twoją córkę źle traktują, ona jest wrażliwa i cierpi.

        Zrobimy tak, jesli to okaze sie najlepszym rozwiazaniem dla niej. Teraz nie bedziemy podejmowac zadnych drastycznych krokow. Mam za malo danych, wiedzy by robic cos wiecej niz organizowanie pomocy z zewnatrz i angazowanie szkoly.
        Pamietam watek o twojej corce. Dzieki ze napisalas tu. U was lepiej czy bez zmian?
        • milva24 Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 21:20
          U nas w porządku. Piszę o zmianie klasy dlatego, że duża część problemów psychicznych mojej córki wzięła się z odrzucenia w grupie rówieśniczej. Nie przez wszystkich ale przez osoby, na których uznaniu jej zależało. I mimo, że sytuacja była mniej drastyczna niż u Twojej córki (nie wyzywano jej ani nie wyrzucano z plecaka jej rzeczy) to żałuję, że nie zmieniłam jej klasy dwa lata temu. W opisie Twojej sytuacji widzę dużo podobienstw bo u nas też problemy rówieśnicze nałożyły się na moje problemy zdrowotne mogące grozić niepełnosprawnością. Mimo, że wiadomo człowiek stara się dzieci nie obciążać to one jednak tę lękową atmosferę łapią.
    • piwoniawpiwnicy Re: Atak paniki u 11 latki 17.09.25, 21:19
      Dziewczyna jest skrępowana prymitywnym osądem innych w temacie swojej kobiecości/ seksualności i przerażona atakami kolegów.
      Dlatego też m.in. wstydzi się, obawia rozbierać we wspólnej szatni i brać prysznic.
      Zmieniłabym szkołę, a najlepiej okolicę.
      Zapisałabym Ją też na wybrane zajęcia, odbudowujące poczucie bezpieczeństwa i własnej mocy.
      Taki krok, we wsparciu terapią indywidualną oraz rodzinną, przyniesie więcej stabilności i uzdrowi powoli sytuację.
    • anek-dotka Re: Atak paniki u 11 latki 18.09.25, 18:09
      Abidja, reagujesz bardzo emocjonalnie - tak masz zawsze albo to kwestia kryzysu. Do kryzysów, chorób wszyscy mamy prawo, nie musimy być robotami, nawet nasze dzieci tego nie oczekują. To normalne, nawet dość zdrowe, że to mocno przeżywasz. Jak najbardziej dobrze to o Tobie świadczy, że reagujesz jak matka, nie jak urzędnik. Odpocznij i dajcie sobie pomóc fachowo, super, gdyby mąż mógł Cię odciążyć, rozmawiajcie, wspierajcie się, jeśli tylko macie taką okazję, dbajcie tak samo o córkę, jak i siebie, bo to zawsze jakiś system naczyń połączonych, za co też - przez to, że robotami nie jesteśmy - nie ma co się obwiniać, bo wina za bardzo przytłacza, by konstruktywnie działać. Trzymaj się i nie pozwól sobie przebierać za dużo, bo to Cię niepotrzebnie rozłoży na łopatki.
    • subskrybcja Re: Atak paniki u 11 latki 19.09.25, 13:00
      abidja napisała:

      > Dziewczyny, pisze do Was bo musze uporzadkowac emocje i mysli. No i ematkowa ma
      > drosc i doswiadczenie jest bezcenne.
      > Od pewnego czasu moja corka izoluje sie. Ona nazywa to wyciszeniem,szukaniem pr
      > zestrzeni. W szkole pod czas przerw oznacza to bycie sama i chustanie sie lub k
      > recenie sie na obrotowej karuzeli. Ma przyjaciolki. Dobry kontakt z nimi. Rita
      > z klasy. I 2 dziewczyny z poprzedniej szkoly. W niedziele swietnie sie z nimi b
      > awiła w domu.
      > Ale co raz czescie czuje sie "przeladowana". Zakupy ( ubrania na wycieczke ze s
      > zkola ) ostatnio musielismy przerwac i znalezc miejsce do wyciszenia.
      > Wczoraj dostalam wiadomosc od nauczyciela,ze corka jest w zlej formie. Pojechal
      > am po nia i odebralam ją z zaczerwionymi oczami, siedzaca we wnece sali gimnast
      > ycznej, w ciemnosciach.
      > Dzis rano miala atak paniki, jej cialo cale sie trzeslo, probowala tulic sie we
      > mnie ale jej cialo reagowalo sztywnoscia,poprosila ze chce byc sama,ze musi zo
      > stac sama.


      Coś sie musi dziać w jej życiu, może w szkole, może z koleżankami, może z nauczycielami i to teraz wychodzi. A może coś w domu i rodzinie ogólnie,
      Nie daj sobie zaraz wmówić, że córka ma jakieś spektrum bo Tu ci będa wmawiac zaraz jakiegoś Aspargera (tu nie można nawet zbierac guzików bo to już jest autyzm). I nie daj sobie wmówi,ć, ze to borelioza czy problemy z tarczycą i z witaminami.

      Najlepiej pogadaj z córką, mężem i psychologie,m wszyscy we trójke, a nie diagnozuj dzieciaka na forum/ Eksedientki w sklepie, czy babki z bazaru, czy księgowej albo randomowej praownicy z korpo tez byś się radziła? Idzcie do poradni psychologicznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka