wrcali... cholerny szpital... Jednak ponieważ mieszkamy na Ursynowie pojechali do Insytyutu Onkologi tak na wszelki... mamę przyjął sam ordynator odziału, zwołał chirurga, laryngologa, onkologa i popukali się w głowę... żadnej operacji! jest to bardzo wszesne stadium, trochę powiększony węzeł i
powołał rady, bo nie mógł się dogadać z szefem NFZ Jerzym Millerem. Nie zrobił też tego kolejny szef resortu Zbigniew Religa. Co więcej - dowiedzieliśmy się, że w radzie zasiądzie zaledwie dwóch onkologów. Reszta to lekarze o specjalizacji położnika i chirurga oraz urzędnicy ministerstwa
rozesłały do mediów władze zachodniopomorskiej PO (Leszek N. zasiada w szczecińskiej radzie miasta w klubie Platformy Obywatelskiej): "Jesteśmy zaskoczeni pojawieniem się informacji o zarzutach postawionych przez prokuraturę (...). Znamy Pana doktora jako doskonałego chirurga- onkologa, który z
diametralnie się pogorszył.To słowa onkologów(wszystkich!!!!),innych chirurgów,innych lekarzy.Po prostu nie miałby tej operacji,tylko zabieg odbarczenia wątroby(dreny takie)i odszedłby moze dwa m-ce szybciej,ale bez bólu,maksymalnie wykorzystujac czas z bliskimi.Po prostu czasem trzeba odpuścić... Dlatego
chirurgów onkologów nie jest chyba aż takim błędem w walce z rakiem skóry.
Tak, tak - wiem, że automasaż to podstawa. Robie go 4 - 5 razy dziennie. Nie pisałam jeszcze, że udało mi sie zmienić wyznaczonego mi wcześniej chirurga- onkologa na chirurga-plastyka (w tym samym szpitalu onkologicznym), który zgodził się zrobic od razu rekonstrukcje piersi - z wszczepieniem
Bardzo proszę o pomoc. Szukam dobrego, delikatnego onkologa-chirurga który udzieliłby informacji na temat dalszego leczenia bliskiej mi osoby, która własnie przegrywa walkę z nowotworem. Nigdy nie przypuszczałam jak bardzo trudne to są wybory, a chodzi właśnie o podjęcie tej podstawowej
. Każdy pacjent jest inny, ma określoną granicę do której jest w stanie przyjąć prawdę i o ile jednego konkretna sucha informacja zmobilizuje do walki, to innego może załamać. Dodam jeszcze, że oczywiście, istnieją lekarze rodzinni, którzy są kretynami, tak samo zresztą jak chirurdzy czy laryngolodzy
2,5 roku temu odszedł tata po bardzo krótkiej walce z rakiem płuc (1 miesiąc). Praktycznie nie pisałam w tym czasie, bo brak mi doświadczenia którym mogłabym się podzielić. Teraz wracamy do walki. Mama ma rzadką odmianę raka jelita. Guz jest bardzo duży (zasłania całe światło - co jest
Mój mąż ma zaawnsowaną chorobe nowotworową (rak prostaty z przerzutami do kości),o czym pisałam na tym forum we wczesniejszych fazach choroby. Z obrzękami najpierw trafiliśmy do chirurga , nie było innego lekarza (były swięta}.Otrzymał lek poczopędny bo dwa poprzednie czyli Furasemidum i