Dodaj do ulubionych

strajk lekarzy...długie

22.05.07, 09:04
a co, pożalę się. Ja wiem, że lekarze słabo zarabiają - sama jestem z budżetówki. Ja wiem, że walczą o byt swoich rodzin. Ale...
Wczoraj wieczorem musiałam jechać na ostry dyżur jedego z bardziej znanych szpitali dziecięcych w Polsce. I słów mi brak, a w zasadzie nie brak, tylko moderatorki mnie wywalą.
Na paniusię z rejestracji musiałam czekać (a wraz ze mną 30 innych rodziców z poszkodowanymi pociechami - wszak to osrty dyżur) ponad 20 minut, potem tłumaczenie się, że uraz główki u 7-miesięczniaka, że leje się przez ręce, że podejrzenie wstrząśnienia mózgu. Przekierowano mnie do pokoju pielęgniarek, tam apiat' na nowo ta sama historia - że uraz... Pani posłuchała, nie zrobiła nic kompletnie nic, poza zważeniem (po ki czort?) i wysłała mnie do chirurga. Pod drzwiami chirurga czekałam z ryczącym dzieckiem 45 minut, aż w końcu na chama się wcisnęłam. Po co? Aby dostać opiernicz, że tu się pracuje. Wcześniej byłam przekonana,że tam zbiera się grzyby...bez komentarza. Pan chirurg sprawdził czy dziecko nie jest pobite (przyrżnęła głową w ścianę), na główkę nie popatrzył, odruchu źrenic nie sprawdził tylko wysłał mnie na drugi koniec szpitala na USG główki. Doleciałam z wrzeszczącą Niuńką, a tam pani doktor (ciężko obrażona, że przyszłam) poleciałą na mnie z twarzą, że mam uspokoić dziecko, bo ona musi się skupić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Nosz.... a karmnić nie pozwoliła, choć to jedyna metoda i prosiłam. Na koniec dowiedziałam się, że ciemiączko zarośnięte i po co przyszłam...
Wyć mi się chciało.
Na szczęście z Małą jest dobrze.
Powiedzcie same - przecież to szpital DZIECIĘCY i OSTRY DYŻUR, no jak ja mam wykazać zrozumienie? Paranoja.
Obserwuj wątek
      • adulkowy-mam Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 09:16
        Wiesz, żeby szło o dorosłego, to bym słowa nie pisnęła. Ale to dzieci...Siedziały z połamannymi rączkami, nawet chust do podtrzymania nie dostały, jedna kobitka czekała na przyjęcie na oddział z rozgorączkowanym dwulatkiem 2 godziny! I jak ja się mam solidaryzować z lekarzami i innymi pracownikami służby zdrowia, no jak?
        • biala_dama3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 10:33
          A jaka jest metoda, żeby ktos wreszcie zauważył jak żenująco, upokarzająco
          niskie są pensje lekarzy? Co mamy jeszcze zrobic w sytuacji, gdy nie chce się z
          nami rozmawiać? ( vide liczne wypowiedzi "władców").
          Dzis w sklepie nikt nie chciał przyjąć ode mnie zapłaty w etyce i powołaniu -
          musiałam wyciągnąc portfel z pieniędzmi. I to z pieniędzmi zarobionymi w
          prywatnym gabinecie ( dla jasności od każdej złotówki odprowadzam podatek,
          kazdy pacjent jest księgowany i rejestrowany).
          Gdyby nie praca w prywatnym gabinecie - moje własne dziecko nie tylko nie
          wyjechałoby na wakacje, nie miało butów, książek, szans na nauke języka, ale
          prawdopodobnie zasłabłoby gdzies ok 20 każdego miesiąca z głodu.
          Lubię swoją pracę, żal mi chorych dzieci, ale ważniejsze jest dla mnie MOJE
          dziecko, tak samo jak dla Ciebie TWOJE.
          I dotąd, dokąd pacjenci nie zrozumieja, że powinni stac m u r e m za
          strajkującymi lekarzami, będzie tak jak opisujesz. Jesli sytuacja się nie
          poprawi - będzie jeszcze gorzej. Przyjedzie, o ile uda jej się znostryfikować
          dyplom, dama z Ukrainy czy Białorusi, albo Bułgarka czy Rumunka ( te ostatnie
          bez nostryfikacji) i albo nie ruszy 4 liter bez koperty, albo potraktuje Cie
          jak smiecia - w sensie dosłownym.
          Jak będzie - czy Wasze dzieci będą bezpieczne - nie wiem . To zależy do
          poparcia strajku lekarzy.
          • zuzia412 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 10:46
            biala_dama3 napisał:


            > Dzis w sklepie nikt nie chciał przyjąć ode mnie zapłaty w etyce i powołaniu -
            > musiałam wyciągnąc portfel z pieniędzmi. I to z pieniędzmi zarobionymi w
            > prywatnym gabinecie ( dla jasności od każdej złotówki odprowadzam podatek,
            > kazdy pacjent jest księgowany i rejestrowany).

            Ojej, ja też codziennie wyciągam z portfela pieniądze zarobione w prywatnej
            firmie. I też od każdej złotówki odprowadzam podatek.


            > Gdyby nie praca w prywatnym gabinecie - moje własne dziecko nie tylko nie
            > wyjechałoby na wakacje, nie miało butów, książek, szans na nauke języka, ale
            > prawdopodobnie zasłabłoby gdzies ok 20 każdego miesiąca z głodu.

            Mnóstwo ludzi pracuje w firmach prywatnych. Mnóstwo też bardzo mało zarabia. I
            mnóstwo nie ma możliwości strajku, bo ... jak się nie podoba to spadaj.
            Strajkować mogą tylko tzw. molochy: stocznie, górnicy, slużba zdrowia. Wnerwia
            mnie najbardziej to wasze oburzenie na pensje - jak mi pensja nie odpowiada,
            szukam innej pracy a nie strajkuję.
            • biala_dama3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 11:08
              I tak się zaraz stanie. Jeden z najlepszych ultrasonografistów dziecięcych (
              właściwie nigdy się nie mylił, ogromne doświadczenie, szkolenia za własne
              pieniądze) , leczy biegunki i infekcje w prywatnym gabinecie. A chore dzieci
              czekaja na diagnozy. Kto traci ? Nie on.
              • mondziaczek Re: strajk lekarzy...długie 31.05.07, 20:14
                To co piszesz przeraża mnie, a łzy lecą ciurkiem. Nie życzę Ci, abyś znalazła
                się w sytuacji, kiedy bedziesz potrzebowała pomocy lekarskiej dla swojego
                dziecka, a lekarze będą strajkowali, albo potraktują Cię jak śmiecia, tylko
                dlatego że za mało zarabiają. Nie zapominajcie drodzy lekarze, że wasze
                wynagrodzenia są z naszej pracy. Ja także chciałabym zarabiać tyle co wy
                żądacie, także kończyłam studia,moja praca jest bardzo odpowiedzialna. Ale
                nigdy nie potraktowałam klientów firmy w któej pracuję jak śmiecia, ponieważ
                mało zarabiam. A tez bym chciala, żeby mój synek co roku wyjeżdżał na wakacje,
                uczył się języków...
                Dzięki Bogu są jeszcze lekarze, którzy swoją pracę traktują jak powołanie. I
                chociaż im jest tak samo ciężko, jakoś najmniej krzyczą, a swoich pacjentów
                traktują z godnością. I z nimi sie solidaryzuję.
          • blou1 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 11:53
            Hola Pani Doktor!!!!!!!!
            Czyli co? Mamy podkulić ogon i potulnie znosić traktowanie nas i naszych dzieci
            przez lekarzy???? Bo Wy macie prawo być sfrustrowani i niezadowoleni z Waszych
            pensji??? W imię solidarności z Wami????
            No wybacz!
            Zyskalibyście nasze poparcie, paradoksalnie, ludzkim nas traktowaniem!!!!!
            Super! wniosek, niedługo policja ociągała się będzie z przyjazdem do bójki np.
            Bo co? Za 1000zł narażać własne życie, w imię czego??? Itp.
            Mój wniosek, trzeba było robić specjalizację z chirurgii plastycznej i zarabiać
            na biustach!
            Argument, płacenie etyką i powołaniem jakoś szanowna Pani do mnie nie przemawia.
            • biala_dama3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 12:05
              Ale zrobiłam z pediatrii. Lekarze, w znakomitej większości, bardzo długo byli
              cierpliwi, znosili upokorzenia, tragicznie niskie zarobki. Na godziwe życie
              pracowali ponad 100 godzin tygodniowo.
              Nie chcecie się solidaryzować - nie róbcie tego. Sami stracicie. I będą to
              straty znacznie większe niż Wam się wydaje. Bo zdrowia i zycia odkupić się nie
              da.
            • kura17 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 12:31
              ale Biala Dama ma racje - kto bedzie leczyl dzieci na NZF, jesli wszyscy lekarze
              pojda za Waszymi radami i zrobia dochodowe specjalizacje (chirurgia plastyczna)
              lub poszukaja lepiej platnej pracy - np w gabinecie prywatnym, w ktorym pacjent
              SAM placi za usluge?... przeciez doradzacie samobuje dla siebie...

              poza tym lekarzowi nie tak latwo "zmienic prace, gdy zarobki sie nie podobaja" -
              to NIE tak dziala w tym przypadku...
          • gov.single Biała Damo 22.05.07, 13:17
            Wybacz, ale nie przemawiasz do mnie. Znam wielu lekarzy. Żaden z nich nie
            jezdzi maluchem, plonezem czy jakims małym, zachodnim gówienkiem., srtandardem
            dla każdego z nich \sa narty zima i ciepłe kraje latem, wiekd\szość ma
            wypasione domy. Jakoś nie moge uwierzyć w te głodowe pensje. I jeszcze jedno-
            wiekszośc z nich nie przejmuje sie godzinami swojej pracy(ile z nasz czekało o
            9 na lekarza który powinien pracowac od 8 bądź odbiło sie od drzwi o 14 choć
            lekarz miała tam byc do 16??)

            I jeszcze jedno-w odprowadzanie podatku od kazego przyjętego w prywatnym
            gabinecie pacjenta uwierze jak zobacze tam kasę fiskalna i wyjde z paragonem,.
            Bo jak na razie prosba o rachunek po zapłaceniu WŁSNYCH, CIĘZKO ZAROBIONYCH
            pieniędzy spotyka sie czesto z agresja lekarza.

            Rak wiec...postulaty lekarzy mało mnie wzruszaja....w Polsce jest to grupa
            społeczna mocno odbiegająca od tak zwanej średniej. I po raz pierwszy spodobał
            mi sie tekst naszego premiera-"Ja tez zarabiam pare razy mniej niż premierzy
            innych krajów ale nie uwazam ze to nienormalna sytuacja".

            Sama nie jestem zachwycona swoja pensja ale do głowy nie wpadłoby mi zeby
            traktowac klientów mojej firnmy tak jak czesto lekarze traktują swoich pacjentów
            • biala_dama3 Re: Biała Damo 22.05.07, 13:24
              hmmm. Zarabiam sporo w gabinecie, ale jeżdżę małym zachodnim "gówienkiem", po
              to, aby moje dziecko mogło wyjechac na narty.
              Bardzo bym chciała miec kase fiskalną. Ogromnie ułatwiłoby mi to zycie. Czekam
              na to, abym mogła ja zainstalowac. KAŻDEMU pacjentowi wydaje rachunek. Mogę
              wyliczyc sie z każdej (!!!) wizyty. Zadna kontrola skarbowa ( a miałam je) nie
              wykryła żadnych nieprawidłowości.
              Nasza grupa zawodowa odbiega od średniej, ale niestety w dół. Porównuje sie
              nasze zarobki do zarobków ludzi niewykształconych, wykonujących proste
              czynności. A wymaga wiele.
              Może Cie nie wzruszac nasza akcja protestacyjna, bo w zasadzie nie jest to
              strajk - jeszcze jestesmy przy chorych. Wzruszy - gdy nie doczekasz sie pomocy.
              Jak dotąd jest źle, ale nie tragicznie. Dramat chorych dopiero się zacznie. I
              to nie za sprawą lekarzy.
                  • gov.single Re: Biała Damo 22.05.07, 13:45
                    A gdzież jest taka ennklawa dobrych, sumiennie pracujacych lekarzy?>?????Czy
                    moge złozyc deklaracje?? Bo jak wspomniałam -znam sporo lekarzy-i im bardziej
                    im sie przyglądam tym mniej dobrego moge o nich powiedziec.

                    a kiedy słysze , ze żąda sie kilku srednich krajowych dla ludzi po studiach
                    TYLKO DLATEGO, ze skończyli oni TAKIE studia-to mnie trzesie-urawniłowka w góre
                    tylko dlatego, ze trafiło sie do tak elitarnej (ich zdaniem) grupy...
              • agamama123 Re: Biała Damo 23.05.07, 13:45
                Od 7 lat mam awersje do strajkujacej słuzby zdrowia - nikt i nic mnie nie
                przekona do waszych racji... 7 lat temu mój roczny syn w cięzkim stanie, z
                rozległą wrodzona wadą serca był przez 3 kolejne dni przygotowywany do korekcji
                wady po to by około południa każdego dnia usłyszeć - protest pielegniarek,
                odeszły od łóżek! ja przez rok walczyła o każde 10 dkg wagi mojego dziecka bo
                okreslona waga była jednym z warunków przeprowadzenia operacji! Kacper miał rok
                i wazył 6kg, przez te przygotowania szpitalne (3 noce na czczo, wieczorne
                lewatywy) stracił pół kilo! Żeby było weselej - tuz po operacji jeden z
                najlepszych specjalistów w tej dziedzinie powiedział nam, że dziecko nie
                przezyłoby nastepnych dni... Gdyby ten cholerny strajk potrwał dłużej
                zanosiłabym teraz świeczki dziecku na grób!
              • agusiaczek8 Re: Biała Damo 26.05.07, 14:55
                powiem jedno ZALOSNA jestes i tyle niektore dzieci nie maja co jesc a twoje
                biedne ledwo na narty wyjezdza jakos nigdy jeszcze nie widzialam biednego
                lekarza,idz sie utop jak i wiekszosc twoich kolegow po fachu tfuuuu
                • oliwia_2004 Re: Biała Damo 28.05.07, 10:48
                  tak zgadzam się nie widziałam jeszcze lekarza, który nie miałby co do garnka
                  włożyć, wasze dzieci uczą się na najlepszych uczelniach, chodzą do prywatnych
                  szkół. I niech nikt nie mówi, że lekarze mają źle. Bo to hańba dla tych co
                  zarabiają po 800zł i z tego mają zapłacić rachunki i wyżywić rodzinę. Bo nawet
                  j4śli dwie osoby pracują to mają na utrzymanie 1600 zł. a chyba to nawet nie
                  jest minimum i żyją i nie narzekają i cieszą się, że pracują. Ale dla bogatego
                  zawsze jest mało!
                  • biala_dama3 Re: Biała Damo 28.05.07, 12:31
                    Nie wiem co umieją, jakie mają wykształcenie i jaką odpowiedzialnośc
                    przywoływani przez Ciebie ludzie. Sądzę, że gdy ja uczyłam sie, zdobywałam
                    kolejne stopnie specjalizacji - oni chodzil na balangi.
                    Ludzie o wysokich kwalifikacjach i dużej odpowiedzialności - muszą zarabiać
                    dobrze! Koniec kropka. I tak długa będzie źle dopóki wymachiwanie łopatą będzie
                    wyżej lub podobnie wynagradzane do ruszania głową.
            • madameblanka dokladnie tak jest, nie popieram strajku 23.05.07, 15:03
              szczerze mówiąc do twojego postu można by jeszcze dopisać sporo rzeczy np:
              zwolnienia wypisywane za symboliczne 50zł (pomyślcie ilu jest takich pacjentów
              dziennie); dowody "wdzięczności" od pacjentów; wycieczki od firm
              farmaceutycznych; wyjazdy na jakieś seminaria - wieczorem to poprostu zwykły
              burdel-; i tak można by w nieskończoność.
              Powiem tak, miałam "przyjemność" być w 5 dziecięcych szpitalach, gdzie spotkałam
              sie z opryskliwością, rutyną, niechęcią w udzielaniu informacji na temat chorego
              (córki) i przede wszystkim brak wrazliwości. tym bardziej że były to dzięcięce
              szpitale. Personel tychże szpitali nadaje sie praktycznie do zwolnienia.
              Poprostu jak maja tak leczyć jak w tych szpitalach to niech wyjada w diabły do
              Irlandii, Anglii czy gdziekolwiek i nie szantazują jakimiś strajkami.
              Jak widać nie opieram swojej opinii na podstawie jednego szpitala (gdzie mogłam
              mieć poprostu pecha) wiem co mówie i wiem jacy są lekarze.
              • mamanatalki3 proszę 23.05.07, 15:10
                moje stanowisko w sprawie strajku i podwyżek już prezentowałam, ale nie mogę
                zgodzić się na takie uogólnienia, że wszyscy lekarze to bezmózgie konowały
                pozbawione wszelkiej moralności, a taki wizerunek jest prezentowany w ostatnich
                postach. Jak w każdej grupie zawodowej są ludzie mili i opryskliwi, posiadający
                wiedzę i niedouczeni, dobrze wychowani i chamscy. Jedynie ogromna, rewolucyjna
                zmiana systemowa pozwoli oddzielić jednych od drugich i tym drugim jasno
                uświadomić, że za ich pracę to my już dziękujemy. Pozdrawiam
                • agamama123 Re: proszę 23.05.07, 15:17
                  Tak, jest taki podział - ja widac trafiałam na tych z tej gorszej
                  grupy....Zaznaczyła, spotkałam na swojej drodze lekarzy z prawdziwego zdarzenia,
                  lekarzy, którzy nawet złe wieści byli w stanie przekazac tak, że nie czułąm sie
                  gównem (a np ordynator która przekazała mi wiadomośc że moje dziecko umiera
                  zrobiła to z papierochem w gębie i stwierdzeniem, ze mam se juz nim głowy nie
                  zawracac i zrobić nowe!!!!!
                  Przykłady mogę mnozyć: począwszy od sposobu w jaki przekazano nam info o stanie
                  nasego nowonarodzonego dziecka ("najprawdopodobniej ma downa, nie musicie go
                  brać....a ma tez wade serca, moze przezyje...") po sugestie typu: zróbcie mu
                  operacjke plastyczna twarzy - będzie przynajmniej normalnie wygladał!!!! To sa
                  słowa lekarzy pracujących w dużych warszawskich szpitalach!

                  Zaznaczam jeszcze raz - spotkalismy tez takich którym nieba bym przychyliła.
                  Jeden z nich, kobieta, walczyła o moje dziecko jak lew. Drugi - zadbał o to by
                  mój stan zdrowia nie odbił sie na kondycji mojego syna. Było jeszcze kilku,
                  którzy sa warci tego by zarabiać każde pieniądze - ale oni nie raz pokazali, że
                  liczy sie pacjent - a DAMA,cóż... kasa...kasa...kasa...
                • madameblanka Re: proszę 23.05.07, 15:23
                  nie uogólniam, myślisz że doświadczenia wyniesione z tylu szpitali to mało?
                  Owszem jeden mnie zadziwił, mianowicie IMiDz- gdzie personel widocznie zmęczony
                  a nie pokazywał fochów.
                  wiadomo, są dobrzy i źli ale też wiadomo że tych złych jest o wiele więcej.
            • juanita30 Popieram Strajk !!! 31.05.07, 23:19
              oj...nie wiele wiecie o życiu lekarzy... mój mąż haruje po 96 godzin
              TYGODNIOWO...żeby zarobić marne pieniądze, mieszkamy z rodzicami bo nie stać nas
              na własne mieszkanie, nie mamy samochodu, ponieważ jedyny jaki mieliśmy (warty
              około 10 tyś) rozbiłam...przyznaję ja i nie mamy pieniędzy na jego naprawę...mąż
              aby nie wylecieć z pracy ciągle się szkoli ...za własne pieniądze a jeden kurs
              kosztuje nawet 1000 zł., do tego dochodzi ubezpieczenie OC lekarzy które również
              wynosi około 3000 rocznie, ubrania do pracy...średnia cena białych spodni z
              marynarką to 200 zł, a kompletów trzeba mieć kilka...do tego trzeba na dużyrze
              coś zjeść, bo szpital nie zapewnia wyżywienia a zazwyczaj jest tak, że na całym
              dyżurze trzeba przyjąć 50 pacjentów i nie ma czasu wyjść coś kupić...i co
              najważniejsze...trzeba utrzymać swoją rodzinę za te kilka marnych groszy....DOŚĆ
              TEGO...my nie mamy zamiary tak żyć...dlatego właśnie się pakujemy i wyjeżdzamy
              za granicę, gdzie stawki lekarzy są 10 krotnie wyższe niż w poslce, gdzie lekarz
              jest szanowany, gdzie ma dostęp do najnowszego sprzętu, gdzie można po prostu
              godnie żyć...i dlatego jeśli ta chora sytuacja w służbie zdrowia się nie
              poprawi...to nie wiem kto Was będzi leczył...bo codziennie do Naczelnej Izby
              Lekarskiej zgłasza się około 10 lekarzy chętnych do wyjazdy za granicę...i życzę
              im wszystkim powodzenia
          • miranda3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 13:50

            < dama z Ukrainy czy Białorusi, albo Bułgarka czy Rumunka ( te ostatnie
            < bez nostryfikacji) i albo nie ruszy 4 liter bez koperty, albo potraktuje Cie
            < jak smiecia - w sensie dosłownym.

            surprised
            Dlaczego tak sadzisz ?
            Korzystalam z publicznej sluzby zdrowia na Ukrainie i w Rosji i nikt nie
            traktowal mnie jak smiecia ani nie zadal lapowy.
          • ally Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 19:52
            Jesli sytuacja się nie
            > poprawi - będzie jeszcze gorzej. Przyjedzie, o ile uda jej się znostryfikować
            > dyplom, dama z Ukrainy czy Białorusi, albo Bułgarka czy Rumunka

            nie mogę się doczekać
        • wobbler Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 10:33
          Lekarze ktorzy jakis poziom prezentuja powyjezdzali.Zostala banda nieudacznikow
          o wygorowanych ambicjach.Tylko jakies zawyzone poczucie wlasnej wartosci
          maja.Taka banda studenckich imprezowiczow,ktorym zawod rodzice wymyslili.Po
          nocach bawili sie w akademikach,a za dnia odsypiali na wykladach.Teraz
          chcieliby miec wynagrodzenie na Unijnym poziomie,choc ich wiedza jest na
          poziomie najwyzej miernym.Zapytaj ktoregos co to takiego ciala ketonowe i o
          czym ich zawartosc we krwi swiadczy?Konia ze srebrnym rzedem Ci kupie,jezeli
          takowego znajdziesz!
          • biala_dama3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 11:06
            Ciała ketonowe to aceton, acetooctan, betahydroksymaślan czyli metabolity
            przemian tłuszczu i w mniejszej części białek. Nie powinno być ich w surowicy
            więcej niż 0,2 mmola/l.
            Podwyżeszenie występuje najczęściej w źle leczonej cukrzycy, chorobie
            alkoholwej, róznego rodzaju głodówkach ( np. u odchudzających się młodych
            ludzi, w anoreksji itd). Trzeba także wziąć pod uwagę zatrucia pokarmowe,
            uporczywe wymioty róznego pochodzenia a nawet ciążę.W ciązy fizjologicznej
            występuje rzadziej - częściej przy zatruciach ciążowych.
            Czekam na odpowiedź.
            A, jeszcze może interesuje Cię miejsce wydzielania - jest to wątroba
          • agamama123 wobbler:) 23.05.07, 13:50
            Moja znajoma zmieniała pediatre bo niestety ta która prowadziła jej córeczkę
            miała wypadek, nie mogła pracować. Nowa pediatra zrobiła wieeeelkie oczy jak
            usłyszała, że dziecko jest na diecie ketogennej. Powiedziała, że ta jakies wymysłysmile
        • juanita30 Popieram Strajk !!! 31.05.07, 23:21
          oj...nie wiele wiecie o życiu lekarzy... mój mąż haruje po 96 godzin
          TYGODNIOWO...żeby zarobić marne pieniądze, mieszkamy z rodzicami bo nie stać nas
          na własne mieszkanie, nie mamy samochodu, ponieważ jedyny jaki mieliśmy
          rozbiłam...przyznaję ja i nie mamy pieniędzy na jego naprawę...mąż aby nie
          wylecieć z pracy ciągle się szkoli ...za własne pieniądze a jeden kurs kosztuje
          nawet 1000 zł., do tego dochodzi ubezpieczenie OC lekarzy które również wynosi
          około 3000 rocznie, ubrania do pracy...średnia cna białych spodni z marynarką to
          200 zł, a kompletów trzeba mieć kilka...do tego trzeba na dużyrze coś zjeść, bo
          szpital nie zapewnia wyżywienia a zazwyczaj jest tak, że na całym dyżurze
          trzeba "obrobić"50 pacjentów i nie ma czasu wyjść coś kupić...i co
          najwżniejsze...trzeba utrzymać swoją rodzinę za te kilka marnych groszy....DOŚĆ
          TEGO...my nie mamy zamiary tak żyć...dlatego właśnie się pakujemy i wyjeżdzamy
          za granicę, gdzi stawki lekarzy są 10 krotnie wyższe niż w poslce, gdzie lekarz
          jest szanowany, gdzie ma dostęp do najnowszego sprzętu, gdzie można po prostu
          godnie żyć...i dlatego jeśli ta chora sytuacja w służbie zdrowia si nie
          poprawi...to nie wiem kto Was będzi leczył...bo codziennie do Naczelnej Izby
          Lekarskiej zgłasza się około 10 lekarzy chętnych do wyjazdy za granicę...i życzę
          im wszystkim powodzenia
      • juanita30 Popieram 31.05.07, 23:25
        oj...nie wiele wiecie o życiu lekarzy... mój mąż haruje po 96 godzin
        TYGODNIOWO...żeby zarobić marne pieniądze, mieszkamy z rodzicami bo nie stać nas
        na własne mieszkanie, nie mamy samochodu, ponieważ jedyny jaki mieliśmy
        rozbiłam...przyznaję ja i nie mamy pieniędzy na jego naprawę...mąż aby nie
        wylecieć z pracy ciągle się szkoli ...za własne pieniądze a jeden kurs kosztuje
        nawet 1000 zł., do tego dochodzi ubezpieczenie OC lekarzy które również wynosi
        około 3000 rocznie, ubrania do pracy...średnia cna białych spodni z marynarką to
        200 zł, a kompletów trzeba mieć kilka...do tego trzeba na dużyrze coś zjeść, bo
        szpital nie zapewnia wyżywienia a zazwyczaj jest tak, że na całym dyżurze
        trzeba "obrobić"50 pacjentów i nie ma czasu wyjść coś kupić...i co
        najwżniejsze...trzeba utrzymać swoją rodzinę za te kilka marnych groszy....DOŚĆ
        TEGO...my nie mamy zamiary tak żyć...dlatego właśnie się pakujemy i wyjeżdzamy
        za granicę, gdzi stawki lekarzy są 10 krotnie wyższe niż w poslce, gdzie lekarz
        jest szanowany, gdzie ma dostęp do najnowszego sprzętu, gdzie można po prostu
        godnie żyć...i dlatego jeśli ta chora sytuacja w służbie zdrowia si nie
        poprawi...to nie wiem kto Was będzi leczył...bo codziennie do Naczelnej Izby
        Lekarskiej zgłasza się około 10 lekarzy chętnych do wyjazdy za granicę...i życzę
        im wszystkim powodzenia
    • pppolonistka Też się pożalę 22.05.07, 10:53
      Pani ginekolog w miasteczku położonym na Mazowszu ma ustalone godziny przyjęć
      od 9.00 do 13.00 od poniedziałku do piątku. Ponieważ test ciążowy wyszedł mi
      pozytywnie (byłam wtedy w 6. tygodniu ciąży), to zapisałam się na godz. 9.00 i
      stawiłam nieco przed tą godziną w poczekalni przychodni. Specjalnie przyszłam
      na czczo i z moczem do badań, bo wiedziałam, że na pewno dostanę skierowanie na
      badania krwi i moczu. Godzina 9.00 - pani nie ma. Godzina 10.00 - pani nie ma.
      Godzina 11.00 - pani nie ma. Pyskate pacjentki, czekające na panią, poszły do
      dyrektora przychodni na skargę. Nic nie wskórały. Godzina 11. 20 - pani jest.
      Żadnych przeprosin, żadnego uzasadniania spóźnienia. A co się będzie jaśnie
      pani tłumaczyć plebsowi? Do gabinetu poprosiła mnie o 11.40. Zbadała mnie
      bardzo niedelikatnie, opryskliwym tonem zwracała się do mnie, jakbym jej jakąś
      krzywdę wyrządziła swoją obecnością. Skierowanie na badanie moczu i krwi dała,
      ale zaświadczenia do pracy, że jestem w ciąży już nie, bo stwierdziła, że na
      razie nie wiadomo, czy nie stracę tej ciąży, (a ŻADNYCH!) powodów, by tak
      twierdzić, nie miała. Wyszłam od niej przed 12.00. Do południa byłam na czczo,
      w 6. tygodniu ciąży...Oczywiście więcej w tym gabinecie moja noga nie postała.
      Takiej babie nie tylko nie podniosłabym wynagrodzenia, ale obarczyłabym karą za
      spóźnianie się do pracy i "jakość" usług.
      • zuzia412 Re: Też się pożalę 22.05.07, 10:59
        pppolonistka napisała:
        nie podniosłabym wynagrodzenia, ale obarczyłabym karą za
        >
        > spóźnianie się do pracy i "jakość" usług.

        Popieram. Też nie raz czekałam aż szanowna pani doktor przyjdzie po 2 godzinach
        (a trochę chodzę bo jestem stałym pacjentem na alergologii). Zadnego
        przepraszam. Gdyby w firmie w której pracuję ktoś tak zrobił, to by poleciał z
        hukiem. I my mamy się z nimi solidaryzować?
        • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 11:14
          Bardzo, bardzo szybko nie będziesz musiała. Lekarzy w uspołecznionej służbie
          zdrowia nie będzie bo........pouciekają - za granice, do prywatnych gabinetów,
          część się przekwalifikuje. Będzie istniało coś takiego jak kształcenie
          podyplomowe, ale tam podmiotem nie będzie pacjent.
          Część procedur wysokospecjalistycznych upadnie, bo nie będzie miał kto robić.
          Lekarz może zajmować się wszywaniem esperalu ( lub wypruwaniem), nie musi
          przeszczepiac wątroby czy serca. I tu i tam zarobi. Z pacjentem czekającym na
          przeszczep, dialize, inwazyjne lecznie zawału może być gorzej.
          • zuzia412 Re: Też się pożalę 22.05.07, 11:27
            Lekarzy w uspołecznionej służbie
            > zdrowia nie będzie bo........pouciekają - za granice, do prywatnych
            gabinetów,

            Och, tak bardzo nas nie strasz. Nie pouciekacie ze szpitali, bo na samych
            prywatnych gabinetach nie pociągniecie, jeśli nie będziecie praktykować również
            w szpitalach. Nie wszyscy też wyjadą za granicę - no bez przesady. Poza tym nie
            róbcie z siebie tak strasznie pokrzywdzonych - musicie dorabiać w prywatnych
            gabinetach. I co z tego? Mój mąż też pracuje po 10-12 godzin.
            • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 11:36
              A to z tego, ze jeśli chcecie miec zmęczonych lekarzy, padających na twarz i
              mogących pomylić się - to dobrze. Wasz wybór. Wiecie skąd kolejki do
              specjalistów? Z braku specjalistów. Po prostu ich nie ma. Są jeszcze niedobitki
              ( najczęściej ludzie, którzy np. ze względu na wiek, stan zdrowia czy sytuację
              rodzinną nie wyjechali, ale jest ich mało).
              Jeżeli bardziej zalezy Wam na nagonce na lekarzy niz zdrowiu i życiu - to Wasz
              wybór.
              • zuzia412 Re: Też się pożalę 22.05.07, 11:51
                Biała damo, nie wymagaj od nas cudów i współczucia dla biednych lekarzy. Tak
                samo jak wy ciężko zarabiamy pieniądze, płacimy ubezpieczenie. Niczym się nie
                różnimy poza tym, ze większość z nas nie może sobie postrajkować i pod
                hasłami "dla dobra wszystkich" walczyc o wyższe pensje.
                Nie chcemy mieć zmęczonych lekarzy i padających na twarz. Chcemy tego za co
                płacimy. Nie rozumiemy dlaczego mnożyć można przykłady o niekompetentnych
                lekarzach w przychodniach i dlaczego mielibyśmy się z takowymi solidaryzować.
                Byłam już parę razy w szpitalu, czasami chodze do przychodni. Nie widzę
                żebyście się tam strasznie przepracowywali. Przepraszam że zwracam się w ten
                sposób, ale wystąpiłaś tu z własnej woli jako przedstawiciel waszej grupy
                zawodowej.
                Zależy nam na zdrowiu i życiu - nie wysuwaj tu takich niskich haseł. A o tych
                niedobitkach wśród specjalistów to trochę przesadziłaś. Twój głos wygląda mi na
                zupełnie jednostronny. Chodzi ci tylko o wyższe pensje - i nie zasłaniaj się tu
                jakimiś wyższymi ideami.
                • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:12
                  Tak, chodzi mi o wyższe pensje. O to, żebym za wiedzę miała godziwą zapłatę,
                  żebym nie była zmęczona. Wam zależy na tym, żeby zmienic lekarzy w służących
                  bedących na każde zawołanie płacących mizerne składki, albo bezrobotnych.
                  Jakość usług medycznych powinna byc wprost proporcjonalna do wysokości
                  składek/ubezpieczenia. Osoba płacąca 100 złotych czy bezrobotna nie powinna
                  liczyć na wiele. A tu każdy chce wszystko, zaraz, na najwyższym poziomie.
                  Skończyło się.
                  • zuzia412 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:25
                    biala_dama3 napisał:

                    > Wam zależy na tym, żeby zmienic lekarzy w służących
                    > bedących na każde zawołanie płacących mizerne składki, albo bezrobotnych.
                    > Jakość usług medycznych powinna byc wprost proporcjonalna do wysokości
                    > składek/ubezpieczenia. Osoba płacąca 100 złotych czy bezrobotna nie powinna
                    > liczyć na wiele. A tu każdy chce wszystko, zaraz, na najwyższym poziomie.
                    > Skończyło się.

                    No toś się popisała!
                    Jeśli to było do mnie osobiście, to informuję że razem z mężem odprowadzamy
                    miesięcznie 1500 zł na ub.zdrowotne i mam cholerne prawo wymagać by tacy
                    wysokiej klasy specjaliści jak ty robili co do was nalezy.
                    A że nie zaglądacie ludziom do portfela, to "obsługujcie" wszystkich tak jak
                    trzeba i po równo. Nikt cię nie zmuszał byś została lekarzem i leczyła ten
                    bezrobotny plebs.
                    • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:32
                      Nikt mnie nie zmuszał, wybrałam zawód, który lubię. A bezrobotnego plebsu nie
                      mam zamiaru leczyć. Prawdopodobnie nikt mnie nie zobaczy w poradni
                      przyszpitalnej. Na oddziale mam kilka godzin - głównie dydaktycznych. Pieniądze
                      będę zarabiać tylko i wyłącznie w gabinecie. I nie mam zamairu słuchac
                      jęczenia, że drogo. Tak mam wysokie stawki.
                      I tak zrobi większośc kolegów. Skończą sie teksty "obsługujcie"(sic!) po równo
                      i wszystkich.Moze tak sie okazac, że z chorym dzieckiem, i to w stanie
                      zagrożenia życia, nikt Cie nie "obsłuzy".
                      • renia1807 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:42
                        biala_dama3 napisał:
                        .Moze tak sie okazac, że z chorym dzieckiem, i to w stanie
                        > zagrożenia życia, nikt Cie nie "obsłuzy".

                        to okrutne co piszesz!
                        potrafiłabyś odmówić pomocy nawet ciężko choremu dziecku?
                        no i jak my mamy stać murem za lekarzami, którzy w ten sposób podchodzą do sprawysad
                        • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:52
                          Nie, nie potrafiłabym i na tym polegać przewaga nad lekarzami. Wykorzystuje
                          się naszą odpowiedzialność i poczucie przyzwoiyości w zamian plując nam w
                          twarz. Ale będzie sytuacja, w której nie będzie miał kto odmawiać owej pomocy,
                          bo dyzury zostana zawieszone z braku lekarzy.
                        • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:35
                          Nie używam słów powszechnie zwanych obraxliwymi. Za to często wysłuchuje ich
                          od "wdzięcznych" pacjentw. Nie kierowanych bezpośrednio do mnie, bo tu opuszcza
                          ich odwaga, ale w przestrzeń - czemu nie.
                            • wobbler Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:59
                              sama zaczynasz.Wkurza mnie to troche.
                              Staram sie asertywnoscia i qltura wykazac,ale coraz trudniej mi to przychodzi.
                              Nikt Cie tu zlodziejem nie nazwal,za to Ty niepracujace Mamy za plebs uznalas.
                              Obawiam sie,ze jakbys mi to w oczy powiedziala,to sama bys interwencji lekarza
                              wymagala.
                              • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 14:03
                                Ot, kulturalna i miła mama. Sam kwiat polskiej "ynteligencji". czy wiesz, że za
                                pobicie, nawet w kraju takim jak Polska odpowiada sie karnie? Że z mamy
                                niepracującej mogłabys byc mama za kratkami? W sumie przestaję sie juz
                                czemukolwiek dziwic.
                                A tak na marginesie - pasozytujesz na moich podatkach.
                                • jasminum30 Re: Też się pożalę 23.05.07, 09:24
                                  Dotąd "przysłuchiwałam się" tej dyskusji ze względnym spokojem, ale mam dość
                                  zrzucania odpowiedzialności na pacjentów "Wasz wybór, jeżeli nie chcecie
                                  popierać strajku lekarzy". Zależy Wam na poparciu pacjentów? Uściślijmy - tych
                                  pacjentów, których od jednej akcji strajkowej do drugiej macie w głębokim
                                  poważaniu, tych pacjentów, których nie raczycie przeprosić za swoje czasami
                                  paro godzinne spóźnienia w przychodniach przyszpitalnych, tych pacjentów , na
                                  których potraficie oderagowywać swoje frustracje czasami w dość niewybredny
                                  sposób mając pełną świadomość, że ze strony przestraszonej matki czy starszej
                                  osoby nie grożą Wam żadne konsekwencje w postaci skargi do dyrektora danej
                                  placówki? Zależy Wam na poparciu tych matek, które traktujecie jak półgłówki,
                                  które nie znają własnych dzieci i wmawiacie im ciemnotę, a może na poparciu
                                  tych, które zaliczają w krótkim czasie kilka wizyt w przychodni, bo pani doktor
                                  nie raczy pomyśleć i zlecić badań mimo braku poprawy?
                                  • jasminum30 Re: Też się pożalę 23.05.07, 09:31
                                    Za szybko kliknęłam.
                                    Nie kwestionuję wysokości pensji lekarzy, chociaz w tym kraju znalazłoby się
                                    przynajmniej kilka innych grup zawodowych, które zarabiają "większe" grosze"
                                    bez możliwości podjęcia pracy dodatkowej. Nie, mnie jedynie mdli jak słyszę, że
                                    chodzi o dobro pacjenta. Wam chodzi tylko i wyłacznie o wyższe pensje i
                                    szczerze wątpię,żeby za większymi pensjami szła kultura i szacunek dla ww.
                                    pacjenta, o które teraz tak trudno.
                                  • zuzia412 Re: Też się pożalę 23.05.07, 10:10
                                    Jasminum, napisałaś dokładnie to co myślę.
                                    Biała dama zapomniała że ten wątek założyła mama świeżo po wizycie na ostrym
                                    dyżurze, potraktowana tam w sposób co najmniej niegodny (zwłaszcza jej dziecko)
                                    i pisząca na końcu że nie jest w stanie solidaryzować się z lekarzami, którzy
                                    tak traktują pacjentów. Wielu z nas może się podpisać pod postem adulkowej-
                                    mamy. Biała dama jest tu stałą bywalczynią (najczęściej najeżdżającą na
                                    niepoważne mamy i pacjentów tłoczących się i kłócących przed jej drzwiami),
                                    mimo to nie pokusiła się by założyć swój wątek na temat strajku, może gdyby
                                    przedstawiła nam temat w odpowiedni sposób, próbowałybyśmy wykazać więcej
                                    zrozumienia. Ktoś napisał że terroryści też wykorzystują ludzi bo inaczej nie
                                    mogą zwrócić na siebie uwagi. Fakt, że daleko idące to porównanie, ale jakie to
                                    ma znaczenie dla chorego człowieka, któremu nie udzielono pomocy tylko dlatego
                                    że nie umiera.
                        • agamama123 Re: Też się pożalę 23.05.07, 14:59
                          A moze ta bezrobotna osoba pasozytujaca na twoich podatkach to tez osoba
                          wykształcona? Może równie wiele zainwestowała w swoja edukację??? Może zycie tak
                          sie ułozyła, że aktualnie praca zawodowa jest poza zasiegiem jej mozliwości?????

                          Już pare postów wyżej napisałam co sądzę o strajkach słuzby zdrowia...
                          Ty swoją postawa tylko moja opinię umocniłaś.

                          Od 7 lat zmagam sie z lekarzami - wierz mi - przez ten czas spotkałam sie z 5
                          którzy mają w sobie powołanie do zawodu, całej reszty nie skomentuję....

                          A jesli chodzi o kolejki, terminy wizyt do specjalistów - od ponad 2 lat próbuje
                          zdiagnozować moje dziecko - ciagłe zbywanie sprawiło, że ostatnio wyszłam z
                          siebie. Kiedy neurolog nie dostrzegła u mojego syna nieprawidłowosci w
                          funkcjonowaniu (przy stwierdzonym opóxnieniu rozwoju psycho ruchowego,
                          nadpobudliwosci, problemie z napięciem mięsni) zażądałam skierowania na
                          tomografie komputerowa głowy - zapisała mojego syna za pół roku. I wiesz,
                          zachowałam sie wtedy paskudnie, ale...Otóz powiedziałam, że mam dosc rzucania mi
                          przez lekarzy kłód pod nogi, ze mam prawo do diagnozy dziecka i że jestem
                          zdecydowana nasza sytuacja powiadomić media...I wiesz co sie stało??? pani dr od
                          siedmiu bolesci siegneła po słuchawke i rzuciła do pani w rejestracji takie oto
                          słowa "termin tc głowy, ale tak dla mnie..." i zapisała mojego syna za 2 tygodnie...
                          I ja mam was popierać????????????
                        • frawashi Re: Też się pożalę 07.06.07, 21:45
                          "Ja natomiast NIE ŻYCZĘ SOBIE, aby osoba bezrobotna,
                          niejednokrotnie korzystająca z zasiłku płaconego z MOICH podatków wymawiała mi
                          wykształcenie."

                          przypuszczam, że niejedna z TYCH osób łozyła wcześniej na Twoje wykształcenie
                          ze swoich podatków!

                          Zgadzam się niestety z większością opini. Twoje wypowiedzi dobrze o Tobie nie
                          świadczą. Na szczęście są też wsród Twoich kolegów przyzwoici ludzie. Co do
                          strajków, jak lekarze chcą strajkować, proszę bardzo, niech przestaną leczyć
                          elyty rządzące. NIe uważasz, że paradoksem jest, ze władza, od której wszystko
                          zależy, ma słuzbe zdrowia o każdej porze na skinienie ręki, opłacona oczywiście
                          przez podatnika, czyli zwykłego pacjenta. Tak, ciągle tego samego, który
                          zafundował Ci studia i którym sobie teraz tak wycierasz usta.... więcej
                          pokory , pani doktor
                  • renia1807 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:30
                    biala_dama3 napisał:

                    Jakość usług medycznych powinna byc wprost proporcjonalna do wysokości
                    > składek/ubezpieczenia. Osoba płacąca 100 złotych czy bezrobotna nie powinna
                    > liczyć na wiele. A tu każdy chce wszystko, zaraz, na najwyższym poziomie.
                    > Skończyło się.

                    a co z ludźmi, którzy płacą składki latami!
                    i nigdy nie byli w szpitalu, mało chorują, czy tacy ludzie nie mają prawa żądać
                    usług na najwyższym poziomie?
                    gdzie są ich pieniądze!
                    mój kuzyn 50 letni ostatnio ulegl wypadkowi, przez prawie 30 lat płacił składki,
                    mało co chorował
                    teraz trafił do szpitala i tak:
                    dostaje receptę od lekarzy na leki, bo w szpitalu takich leków nie mają
                    opatrunki też dobrze żeby miał swoje
                    kule musiał kupić sobie sam po wyjściu ze szpitala, bo fundusz nie dofinansuje i
                    pytanie gdzie są jego pieniądze płacone latami?
                  • wobbler Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:39
                    Damo,nie wkurzaj mnie.
                    Bylam z M.u reumatologa."meszki"go pogryzly,stawy spuchly jak balony.Lazic nie
                    moze,rekami nie rusza prawie,a p.reumatolog powiedziala,ze mamy sobie prywatnie
                    isc!Bo ona 30ego sierpnia moze przyjac!
                    Dobrze poniekad,ze M.taki niemobilny,bo wyraznie mial ochote p.doktor w gebe
                    strzelic.
                    Jakosc uslug zapewnic trzeba-zaplata pozniej.I kultury troche.I tak za moje
                    podatki sie wyksztalcilas.
                    Bez urazy,laska.Ale troche wsciekla to jestem.
                    • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:56
                      Wykształciłam się za podatki moich Rodziców lub jak wolisz - Ty pobierałas
                      nauke także za moje podatki. Wiec jestesmy kwita. Sa kolejki, są limity i nie
                      jest to wina lekarzy. Nie oni je ustalają. A będzie jeszcze gorzej. Czy lekarka
                      miała Cie przyjąc w czasie wolnym od pracy? Jesli tak to w prywatnym gabinecie.
                      Za pieniądze. Jesli w ramach NFZ to w najbliższym wolnym terminie. A, ze jest
                      on 30 sierpnia to trudno. Może po akcji strajkowej będzie za 3 godziny a moze
                      za 10 miesięcy. Zalezy od poparcia społecznego naszego protestu. Od tego czy
                      będzie nam sie opłaco pracowac czy wyjedziemy czy odejdziemy.
                        • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:34
                          ??????? Mój Dziadek zginął w Oświęcimiu więc raczej nie przejadł pieniędzy
                          Rodziców. Babcie obie pracowały do śmierci. Tak więc pudło. Załózmy, że studia
                          medyczne kosztuja 100 000 złotych. Prawie 17.000 rocznie. Ja nie płaciłam nic -
                          moi Rodzice podatki. No, ale zostawmy to. Ja pracuje 18 lat. W szpitalu
                          zarabiam 1460 złotych. Domagam się 7.500 ( ma specjalizacje, podspecjalizacje,
                          doktorat). Nie jest to duże wynagrodzenie zwazywszy na płace np. pracowników
                          banków, urzędników itd. Pozostaje 6040 złotych miesięcznie. W ciągu roku daje
                          to 72 4080 złotych. Po dwóch(!!!!) latach pracy społeczeństwo zarobiło na mnie
                          144960 złotych. Tak więc w ciagu 2 lat spłaciłam całe swoje studia. Z %. A
                          ponieważ pracuje 18 lat, więc co najmniej 12 ( nie od razu miałam pełne
                          kwalifikacje) społeczeństwo ma dług wobec mnie. Proste? Chyba nawet dla osób
                          niegramotnych.
                          P.S. Nie doliczam nadgodzin, za które nikt mi nie płaci. Nie rozliczam dyżurów.
                      • wjw2 To jakiś szantaż???? 22.05.07, 20:09
                        >Zalezy od poparcia społecznego naszego protestu. Od tego czy
                        > będzie nam sie opłaco pracowac czy wyjedziemy czy odejdziemy.


                        Kobieto nie rozśmieszaj mnie.
                        Czy Ty (i Tobie podobni) komuś łaskę robisz?
                        Wyjeżdżaj, a o tych co w kraju pozostają to się nie martw.
                        Skąd u Ciebe nagle taka troska o społeczeństwo, o ten bezrobotny plebs?



                        • biala_dama3 Re: To jakiś szantaż???? 23.05.07, 07:57
                          Z 32 lekarzy zatrudnionych w mojej klinice 19, w tym także i ja, wczoraj wzięło
                          stosowne dokumenty związane z wyjazdem. Pozostałych 13 lekarzy to: 4 osoby w
                          wieku przedemerytalnym, 2 osoby, których sytuacja rodzinna nie pozwala na
                          wyjazd ( starzy, chorzy rodzice) oraz 7 bardzo młodych, którzy są na etapie
                          nauki. Z tej 7 wszyscy, po zakończeniu etapu edukacji wyjada.
                          A wtedy......naprawdę nie będzie nas interesowało czy zgłosi się ktoś z
                          dzieckiem tylko trochę chorym czy umierającym. W przeciwieństwie do rodziców
                          tego drugiego dziecka.
                          Bardzo nie chciałam dopuścić do siebie takich mysli, ale będą ofiary. Jesli
                          pacjenci traktują nas jak wrogów, jesli uważaja, ze lekarz jest ich służącym,
                          nie widzą niczego niestosownego, że wysokokwalifikowany specjalisa zarabia
                          mniej niż pomocnik kucharza, jesli uważają, że przemęczony lekarz to nic złego -
                          w związku z tym trudno. Niech lecza się sami. Część chorób i tak przechodzi
                          sama. Najwyżej chory bardziej cierpi, ale przeciez w Polsce kazdy po troszę
                          jest lekarzem. Część - tych najbardziej chorych albo umrze albo pójdzie do
                          prywatnych klinik. Tam nie będzie sentymentów za to będą wysokie stawki. Może
                          jak operacja wyrostka będzie kosztowała 6 pensji urzędniczki bankowej ktos się
                          opamięta. Ale odbudowanie będzie długie i kosztowne. Cóz - Wasz wybór.
                          • gov.single Re: To jakiś szantaż???? 23.05.07, 08:57
                            oooo..Pani dr JUŻ wpracy????-jestem pod wrażeniemsmile Czy to z powodu strajku
                            taka wczesna pora?

                            A co do tragicznych gestów wykonywanych przez waszą dziewietnastke-nadal mało
                            mnie to wzrusza......ciekawe ilu z nich NAPRAWDĘ wyjedzie i ilu z tych którzy
                            wyjada zaaklimatyzuje sie w nowych warunkachwink

                            Jak wspominałam-nasi lekarze maja tak niewyobrazalne mniemanie o sobie, ze
                            układy jakie panuja miedzy personelem w zachodnich szpitalach sa dla nich nie
                            do przyjecia-i czesto praca staje sie dla nich horrorem. Ale powodzenia życzę:-
                            ))

                          • agamama123 Re: To jakiś szantaż???? 23.05.07, 15:09
                            Ci strasznie wyspecjalozowani to gdzie są???? ja trafiam na konowałów - 4
                            lekarzy przez 9 miesięcy nie było w stanie rozpoznać u mnie kamicy dróż
                            żółciowych! Leczyli mnie na nerwice żoładka - wrogowi nie zycze jednego napadu
                            kolki dróż żółciowych! Dopiero jkak zżółkłam to wpadli na pomysł zrobic mi usg
                            jamy brzusznej....
                            Niech sobie jadą gdzie chcąsmile
                  • babie_lato1 Re: Też się pożalę 19.07.07, 00:34
                    >Osoba płacąca 100 złotych czy bezrobotna nie powinna
                    > liczyć na wiele. A tu każdy chce wszystko, zaraz, na najwyższym poziomie.
                    > Skończyło się.
                    Nie, no normalnie nie wytrzymam, ugotuję się za moment!
                    Jedź do tej Irlandii, kobieto, najwyraźniej minęłaś się z powołaniem, serca nie
                    masz, skoro uzależniasz pomoc, ratowanie zdrowia i życia od zawartości portfela
                    pacjenta, nadzianemu wypolerujesz jeszcze buty na odchodne, a biedakowi
                    pożałujesz tej swojej wiedzy, niech zdycha w rynsztoku, skoro nie zapłacił.
                    Rzygać mi się chce. Obrzydłówek. Jedź. Już wolę się leczyć sama niż dać zarobić
                    komuś tak cynicznemu!
                    Szantażujecie nas, bo wiecie, że ta wasza wiedza jest bezcenna. Olewacie,
                    prezentujecie SKANDALICZNą niekompetencję, zwłaszcza pediatrzy, jesteście
                    chamscy, niesolidni, rozpuszczeni. Jedną Panią Doktor znałam naprawdę w
                    porządku. JEDEN wyjątek na tle tej pokrzywdzonej przez los mizerii.
              • renia1807 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:00
                biala_dama3 napisał:

                Wiecie skąd kolejki do
                > specjalistów? Z braku specjalistów.

                chyba nieprawdę piszesz
                w naszym zakładzie opieki zdrowotnej przyjmuje 2 okulistów do których są zapisy
                na termin trzeba czekać ok. 2 miesięcy podczas gdy w okolicy przyjmuje 8
                okulistów prywatnie, więc to samo mówi za siebie
                i jeszcze jedno, okulista czy inny specjalista przyjmuje 20 osób dziennie
                czasem zdarzy się,że pacjentów przyjmie wcześniej i do końca jego przyjmowania
                zostaje jeszcze godzina lub nawet dwie
                i taki lekarz siedzi sobie nic nie robiąc a w tym czasie mógłby jeszcze przyjąc
                kilka osób
                mój mąż pracuje w zakładzie po 12 godzin , to dzwonek decyduje kiedy pracownicy
                mają zejść ze swoich stanowisk pracy , wszyscy pracują wydajnie pod okiem
                kamer, nikt się nie opiepsza a lekarz swój niewykorzystany czas pracy na co
                przeznacza? na dłubanie w nosie?
                • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:15
                  Czy Ty sobie zdajesz sprawę, dobra kobieto, co to jest przyjęcie 20
                  pacjentów???????? Chyba nie. Przyjęcie 20 osób, zbadanie, zastanowienie się ,
                  wypełnienie dokumentacji, to bardzo, bardzo, bardzo duzo. No, chyba, ze się
                  olewa, i chcecie takich lekarzy.
                  Ja bardzo rzadko przyjmuje pacjenta krócej niż 30-45 minut. 20 pacjentów to 10-
                  15 godzin pracy. I to nie przekładania papierków. Pracy odpowiedzialnej.
                  Zastanów sie co piszesz proponujac lekarzowi nastepne osoby. to nie jest praca
                  przy taśmie przy pakowaniu szamponów do pudełek.
                  • joasia1234 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:30
                    Wszystko racja. Mają rację lekarze domagający się godziwych wynagrodzeń. Tylko
                    jest jedno pytanie: kto na tym strajku ucierpi? Rządzący? Nie. Pacjenci, którzy
                    płacą składki ubezpieczeniowe (i zapewniam, że jest to znacznie więcej niż 100
                    zł), a i tak muszą dopłacać dodatkowo. Nie ma dobrej metody. Ale strajk lekarzy
                    i traktowanie opisane przez autorkę wątku są dla mnie nieetyczny. Pacjenta
                    powinno się traktować z szacunkiem, czy jest to dziecko czy dorosły. Przykro
                    mi, ale tutaj kartą przetargową jest ludzkie zdrowie. I o tym lekarze niestety
                    czasami zapominają.
                      • joasia1234 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:45
                        A jaką alternatywę mają pacjenci przewlekle chorzy? Cierpiący, ale nie
                        umierający? Jaką alternatywę mieli pacjenci oczekujący planowanej operacji,
                        którzy z powodu strajku zostali zwolnieni do domu? Są dwie strony medalu.
                        Strajk lekarzy uderza w pacjentów, a nie w osoby, które są winne tej sytuacji.
                        • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 12:58
                          Tak, ale jesli nie zaprotestujemy nikt nas nie wysłucha. Ludzie pokiwają
                          głowami, zgodzą sie, że powinniśmy więcej zarabiac i będą się
                          domagali "obsłużenia" szybko i skutecznie.
                          • joasia1234 Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:03
                            Powiedz mi tylko, jaki pacjenci mają wpływ na to, jak wydawane są ich składki?
                            Ludzie mogą tylko pokiwać głowami i przyznać wam rację. Nie mają możliwości
                            rozporządzania pieniędzmi. A domagać się szybkiego i skutecznego obsłużenia
                            mogą, bo płacą.
                            • biala_dama3 Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:09
                              No to mamy pat. Wy chcecie domagać się "obsłużenia", bo płacicie - dla jasności
                              NIE LEKARZOM. My domagamy sie płacenia i to godziwego nie 55% sredniej
                              krajowej, za trudna i odpowiedzialna pracę. Prosimy o rozmowy, negocjacje,
                              chcemy rozsądnych kompromisów. A rząd and company ma nas gdzieś. W nasza
                              cierpliwośc się kończy. Bo jak długo mozna? I jesli pacjenci nie stana za nami
                              murem, bedziemy po róznych stronach barykady. Ta wojna przyniesie ofiary -
                              niestety więcej wśród chorych. I czas to zrozumiec po to, zeby walczyć nie
                              przeciwko nam a z nami.
                              • joasia1234 Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:16
                                Nie wiem dlaczego używasz słowa "obsłużenia" z pogardą. Nie mówimy o
                                restauracji tylko o szpitalach i przychodniach, chodzi o ludzkie zdrowie i
                                życie. Nie mam wpływu na to, gdzie idą moje pieniądze. Wiem, że płacę i to
                                dużo. I wierz mi, że dla przyjemności do lekarza nie chodzę. Rozumiem i
                                popieram wasze żądania. Nie zmienia to faktu, że wasz sposób działania udzerza
                                w pacjentów, a nie decydentów. Co mogę zrobić, jako pacjent?
                            • madami Re: Też się pożalę 22.05.07, 15:50
                              Po to pacjent ma prawa wyborcze by wybrac takich ludzi, którzy są w stanie stworzyć sensowny model służby zdrowia.
                              Ludzie ja nie rozumiem dlaczego za zły stan służby zdrowia odpowiadają tylko lekarze??? To politycy go tworzą, a politycy są nieudolni. To do nich powinno się kierować zażalenia, co więcej, powinniśmy ich nimi zasypać!!!
                              • joasia1234 Re: Też się pożalę 22.05.07, 15:59
                                Rządzących wybierają nie tylko pacjenci, ale i lekarze i członkowie wszystkich
                                innych grup zawodowych. Problem służby zdrowia nie zaczął się wczoraj. Trwa od
                                lat, ekipy zmieniały się i nikt nic z tym nie zrobił. Nikt nie oskarża lekarzy
                                o zły stan służby zdrowia. Winą obarcza się polityków. I to w polityków powinny
                                godzić protesty lekarzy, nie w pacjentów.
                                • madami Re: Też się pożalę 22.05.07, 17:31
                                  Zauważ, że w tej dyskusji gniew ludu skupia się przede wszytskim na lekarzach, na tym jacy oni są źli. wink A tak naprawdę to system tworzony przez polityków pozwala aby leczyli nas niedouczeni czy chamscy lekarze. Ciekawe gdzie te pieniądze wędrujące za pacjentem...?
                            • biala_dama3 Re: Też się pożalę 23.05.07, 09:00
                              Trudno, będę terrorystką. Bardziej zalezy mi na moim własnym dziecku.
                              Oczywiście Wy bylibyscie najszczęśliwsi, gdyby:
                              - lekarze siedzieli cicho bez względu na wysokość zarobków ( przecież
                              społeczeństwo jest biedne, a medycyna to misja)
                              - siedzieli w szpitalu 24 godziny na dobę, najlepiej przy łóżku Waszych dzieci.
                              - nie jedli, nie pili tylko z usmiechem na ustach gładzili po główkach dzieci,
                              trzymali za rączke mamusię, tumaczyli, pocieszali
                              - nie mieli własnych rodzin, bo mąż czy dziecko lekarza tylko zabiera czas,
                              który Wam się nalezy
                              - sen na dyżurze ( najlepiej, żeby za dyżury nie płacono, bo to nieetyczne)
                              byłby surowo zabroniony. Lekarz i sen?????? Spać i odpoczywać może każdy, bule
                              nie lekarz
                              ______________________________________________________________________________
                              Uffffff, niedoczekanie! Bedę terrorystka, kimkolwiek chcesz, ale mam już dość
                              poniewierania. Chce pracowac, umiem leczyć, mam dobre efekty, ale nie będe tego
                              robić za przysłowiową garstkę ryżu. Podjęłam dramatyczną decyzję o wyjeździe. I
                              zrobie to jezeli tu i teraz nie dostanę godziwych pieniędzy. I nie obchodzi
                              mnie ani interes społeczny, ani problemy chorych. Tak jak nikogo nie interesuje
                              nasz krzyk rozpaczy.
                              • jasminum30 Re: Też się pożalę 23.05.07, 11:05
                                biala_dama3 napisał:
                                I nie obchodzi
                                > mnie ani interes społeczny, ani problemy chorych.
                                I to jest cała naga prawda, tylko po co dorabiać do niej jakieś kłamliwa
                                ideologię? Bo głupi naród da się zmanipulować i uwierzy? No i nie udało się.
                                Widzisz ja akurat wierzę w prawdziwość tego co wyżej zacytowałam. Jesteś bardzo
                                wiarygodna i przekonującasmile
                              • zuzia412 Re: Też się pożalę 23.05.07, 11:32
                                Podjęłam dramatyczną decyzję o wyjeździe. I
                                >
                                > zrobie to jezeli tu i teraz nie dostanę godziwych pieniędzy. I nie obchodzi
                                > mnie ani interes społeczny, ani problemy chorych. Tak jak nikogo nie
                                interesuje
                                >
                                > nasz krzyk rozpaczy.

                                Daj już spokój z tymi "dramatycznymi decyzjami" i "krzykami rozpaczy". Wiele
                                osób wyjechało za granicę i nie nazwali tego dramatycznymi wyborami, tylko
                                decyzjami ekonomicznymi. Nie interesuje cię interes społeczny - więc przestań
                                dorabiać ideologię do tego waszego strajku. Chyba rozumiesz dlaczego nie
                                stajemy za wami murem chociazby na tym forum, tu są mamy i osoby, które nie raz
                                miały styczność ze służbą zdrowia i nie raz bardzo się zawiodły. Z waszych
                                haseł na pierwszy plan wysuwają się żądania wyższych pensji, nie licz na
                                poklask społeczny, bo to dla nas oznacza podwyżkę ub.zdrowotnego, nic więcej.
                                Jak już napisałam, bywasz tu i miałaś szansę przedstawić nam konieczność tego
                                strajku w sposób odpowiedni dla osoby która szczyci się wspaniałym
                                wykształceniem, a ty jedynie zabrałaś głos gdy rozczarowana matka się tu
                                poskarżyła. Twoje argumenty są coraz niższego lotu. I, moim skromnym zdaniem,
                                nigdzie nie wyjedziesz, za dużo o tym gadasz. Ten strszak naprawdę na nas nie
                                działa, potraktuj może rozmówców jak równych sobie, pani doktor.
                              • fyrka Re: Też się pożalę 23.05.07, 11:55
                                tylko widzisz w ten sposob dzialajac zniechecasz do siebie i swojej sprawy ludzi
                                bo nie uderzasz w tych ktorym sie nalezy i ktorzy moga cos zmienic tylko w
                                takich zwyklych szaraczkow jak ja ktorzy placa skladki i nic nie moga zrobic ci
                                na gorze maja zarowno ciebie jak i mnie w glebokim powazaniu, napisalas ze nikt
                                z was nie odwazylby sie odmowic leczenia waznej persony czyli oni na wlasnej ze
                                tak powiem d.. nic nie odczuja, nakreca tylko spirale niecheci wobec tych
                                niedobrych lekarzy co pracowac nie chca i jezeli wasz strajk potrwa dluzej to
                                osiagna zamierzony efekt
                                • biala_dama3 Re: Też się pożalę 23.05.07, 12:11
                                  A to wolisz, bo zapewne wolisz tak:
                                  1. Nie strajkuje. W sklepie jakos nie przyjmuja ode mnie zapłaty etyka i
                                  moralnścią. Mam 1460 złotych, mąż podobnie. Zamiast 7 godzin pracuję 10 lub
                                  12 , bo na oddziale jest dziecko w ciężkim stanie. Za nadgodziny mi nie płacą,
                                  bo pieniądze są dla rolników, górników, posłów, osłów, urzędników, hydraulików.
                                  A lekarz.....tu się wyciera buzie moralnością i przywołuje przysiegę
                                  Hipokratesa, której nikt z nas nie składa.
                                  2. Mam dziecko, któremu za 1460 złotych ( pensja męża z truden starcza na
                                  opłacenie świadczeń) musze kolejno odmawiac: wakacji, książek, ubrań. Moje
                                  dziecko je szynkę 2 razy w roku, bo mnie na to zwyczajnie nie stać.
                                  O to Wam chodzi? Jesli tak, to niedoczekanie. Tak jak dla Was najważniejsze
                                  jest zdrowie WASZYCH dzieci, tak dla mnie - MOJEGO. Czy to takie dziwne???
                                  Dlaczego i w imię czego MOJEMU dziecku mam odmawiac wszystkiego?
                                  • fyrka Re: Też się pożalę 23.05.07, 12:23
                                    chyba mnie zle zrozumialas ja wcale tak nie wole, uwazam ze lekarz to ciezki
                                    kawalek chleba, trzeba ciagle sie doksztalcac i byc na biezaco, na lekarzach
                                    spoczywa wielka odpowiedzialnosc w koncu ratuja zycie i kazdy blad moze skonczyc
                                    sie tragicznie. ale nie uwazam, ze tym strajkiem cos sie zdziala bo jak pisalam
                                    nie uderza on bezposrednio w osoby decyzyjne. dalej beda premie dla poslow
                                    oslow, ktorzy nic nie robia i roznej masci kolesiowstwa. generalnie zyjemy w
                                    kraju gdzie ci na gorze w dupie maja tych na dole i ich problemy wazne zeby ryj
                                    w korycie moczyc i nazrec sie jak najwiecej. lekarze to taka grupa spoleczna, ze
                                    wlasciwie sytuacja jest patowa bo zeby cos zdzialac to nalezaloby wogole nie
                                    leczyc po prostu zostac w domu ale etyka na to nie pozwala bo jak odmowic pomocy
                                    ciezko choremu dziecku czy osobie z zagrozeniem zycia? jesli mam byc szczera to
                                    ja wyjscia z sytuacji nie widze, no chyba ze wazni panowie z nfz przejrza na
                                    oczy i przestana wydawac pieniadze na niewiadomo co i zapewnia godziwa pensje
                                    lekarzom (bardzo w to watpie)
                                  • gosiuniek1 do Biała Dama 30.05.07, 11:48
                                    TO SIĘ ZWOLNIJ Z PRACY I WYJEDŹ ZA GRANICĘ. MOŻE WSZYSCY LEKARZE POWINNI TAK
                                    ZROBIĆ BO JAKŻE WY JESTEŚCIE POSZKODOWANI!
                                    krew mnie zalewa jak to czytam.
                                    ja też jestem po studiach i podyplomówce ciężko na nie pracowałam, mąż też po
                                    studiach i pracujemy w firmach za 1000zł miesięcznie. też mamy dzieci i też nie
                                    zawsze nas stać na zapewnienie im wszystkiego. tylko że mamy świadomość że za
                                    coś nam do cholery płacą tę pensję, podpisałam umowe o prace i wywiązuje sie z
                                    tych obowiązków a nie strajkuję!
                                    acha i zmień może ulicę tego prywatnego gabinetu lub może daj ogłoszenie do
                                    prasy bo 1400 pare złotych ze wszystkim to rzeczywiście mało.
                                    wstyd mi za was.
              • gov.single Biuało damo! 22.05.07, 13:23
                Przyjmujesz gdzies na "ścianie wschodniej"??? Troche z tym straszeniem
                przesadzasz...

                Ale oczywiscie życze Ci zebys szybko sie przekwalifikowała-najlepiej w Londynie-
                żeby tam sie na Tobie poznali-i zarabiała wreszcie kasę na jaka zasługujeszsmile)
                Pozdrawiam
                  • gov.single Re: Biuało damo! 22.05.07, 13:51
                    hmmm..i tak wam tam wymiotło specjalistów??? No ale w sumie w stolicy pracowali
                    zapewne sami geniusze-nic dziwnego, ze ZAcHÓD tak chetnie ich wessałwink

                    Tak nawiasem-szkoda, ze sie nie mówi o tych juz powracajacych.....dla naszych
                    lekarzy pracujacych wg własnego harmonogramu, traktujacych pozostały personel
                    medyczny jak towar drugiej kategorii-zetkniecie z warunkami i stosunkami pracy
                    TAM bywa szokujacy. No ale niektórym taka szkoła naprawde sie przydaje.
              • zuzis Re: Też się pożalę 22.05.07, 13:39
                Przede wszystkim....załóżmy, że lekarze dostaną owe 7,5 tys. Myślicie, że
                przestaną pracowac na dwóch, trzech etatach ? Otóż założe się, że nie. Nic sie
                nie zmieni oprócz ich wynagrodzeń. Będą zarabiać nie kilka lecz kilkanaście
                (kilkadziesią?) tys. Zakaz pracy na więcej niż jednym etacie i proszę bardzo
                jestem za podwyżkami do 7,5 tys. zł polskich dla lekarzy.
    • iwoniaw Macie pretensje do lekarzy? Dlaczego? 22.05.07, 11:33
      To nie lekarze ani dyrektorzy szpitali/przychodni pod przymusem zabierają wam
      część dochodów obiecując za to "ubezpieczenie zdrowotne" i leczenie w placówkach
      oznaczonych symbolem NFZ. To nie lekarze ani dyrektorzy placówek medycznych
      zatrzymali reformę ubezpieczeń zdrowotnych i zlikwidowali kasy chorych będące
      pierwszym krokiem w kierunku normalności. To wy wybraliście (p)osłów, którzy
      najpierw utworzyli rząd sld, który rozpieprzył to, co ruszyło w kierunku
      normalności jedynie z tego powodu, że to nie był ich pomysł i to wy wybraliście
      kontynuujący tę socjal-politykę rząd pis-samoobrona-lpr.

      Nie dziwię się lekarzom, a za to, że nie mogę obecnie zarejestrować dziecka na
      termin w przyszpitalnej przychodni specjalistycznej winię wyłącznie złodziejski
      nfz i firmujący go socjal-rząd. Chętnie zabrałabym swoje składki i wykupiła za
      te pieniądze ubezpieczenie dla rodziny w firmie, którą sama wybiorę, ew.
      zapłaciła osobiście wybranemu lekarzowi przyjmującemu w prywatnym gabinecie. W
      sumie i tak się to tak skończy, no chyba że nie starczy mi już środków po
      opłaceniu dla państwa haraczu zwanego dla niepoznaki "ubezpieczeniem zdrowotnym"
      - wtedy mogę się już tylko modlić o zdrowie lub lekkie zejście dla siebie i
      rodziny.

      Jak większość nie chodzi na wybory albo głosuje na idiotów, to tak się to
      kończy, ot co.
    • renia1807 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 11:44
      mnie cały ten strajk strasznie bulwersuje!!!
      uważam, że lekarze powinni obrać inną formę strajku
      ta forma uderza w pacjentów, którzy nic tu nie są winni
      płacą przecież składki na ubezpieczenie i mają prawo w każdej chwili wymagać
      leczenia
      pieniądze są ważne, każdy chce godnie żyć, ale ZDROWIE I ZYCIE ludzkie jest
      najważniejsze!!!
      lekarz nie ma prawa odmówić udzielenia pomocy komukolwiek i traktować go jak
      kartę przetargową, składał przysięgę hipokratesa i jesli wybrał sobie taki zawód
      musi się liczyć z różnymi sytuacjami
      żyję już trochę na tym świecie i zauważyłam, że większość lekarzy w państwowej
      służbie zdrowia po prostu pacjentów lekceważy, wobec czego nie wszyscy powinni
      dostać podwyżki, bo i za co? za złą pracę?
      sama złożyłam deklaracje do lekarza pierwszego kontaktu, konowała do którego nie
      mam zaufania i do którego i tak nie chodzę
      bo co to za lekarz, który nawet tyłka z krzesła nie podniesie i bada pacjenta na
      odległość, zaglądając mu przez biurko do jamy ustnej
      jeśli trzeba idę leczyć się prywatnie i muszę płacić, więc w zasadzie nie
      powinnam płacić składek na ubezpieczenie , albo fundusz powinien mi zwrócić
      pieniądze za leczenie


      pogoń za pieniędzmi niszczy podstawowe wartości, a człowiek jako jednostka
      potrzebny jest tylko w dniu wyborów, potem się już nie liczy
      może zdychać z głodu i w chorobie

      i myśleli, że Religa jako znakonity lekarz, uzdrowi polską służbę zdrowiasmile))
      • zuzia412 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 11:55

        > i myśleli, że Religa jako znakonity lekarz, uzdrowi polską służbę zdrowiasmile))


        Religa nie uzdrowi polskiej służby zdrowia bo jest znakomitym lekarzem ale nie
        ekonomistą. Na posadkach dyrektorskich w szpitalach też siedzą znakomici
        lekarze, ale niestety nie znakomici ekonomiści. Jak to ma działać?
      • iwoniaw Nie masz racji 22.05.07, 11:56
        > lekarz nie ma prawa odmówić udzielenia pomocy komukolwiek i traktować go jak
        > kartę przetargową

        Lekarze nie traktują nikogo jako "karty przetargowej". Strajk jest legalny, nie
        rozwalają połowy Warszawy kamieniami, nie demolują miast i nie rzucają
        kamieniami w policję. Odstąpili od pracy w ramach strajku, a jeśli nic się nie
        zmieni, to się zwolnią z roboty i nie dziwię im się prawdę mówiąc. I co wtedy?
        To rząd kradnie nasze pieniądze, topi je w NFZ i jest odpowiedzialny za taki
        stan rzeczy.

        > jeśli trzeba idę leczyć się prywatnie i muszę płacić, więc w zasadzie nie
        > powinnam płacić składek na ubezpieczenie , albo fundusz powinien mi zwrócić
        > pieniądze za leczenie

        Dlatego ubezpieczyciela każdy powinien móc sobie wybrać sam, a lecznictwo
        powinno zostać całkowicie sprywatyzowane. Niestety, przerwano reformę, która
        była dobrym krokiem w tym kierunku, zlikwidowano kasy chorych i zamiast -
        zgodnie z założeniem - dopuścić z czasem prywatne kasy chorych, powrócono do
        koncepcji centralnie sterowanego nfz na który trzeba płacić czy się to komu
        podoba czy nie.

        > pogoń za pieniędzmi niszczy podstawowe wartości, a człowiek jako jednostka
        > potrzebny jest tylko w dniu wyborów, potem się już nie liczy
        > może zdychać z głodu i w chorobie

        Zatem może czas wreszcie przestać wierzyć w socjal-obietnice lewackich partii i
        przy następnych wyborach dać temu wyraz?

      • biala_dama3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 12:22
        To jaka formę strajku proponujesz? Lekarze nie mają innych możliwości. W
        stanach zagrożenia życia nikt pomocy nie odmawia. Innych kart przetargowych nie
        mamy. Oflagowanie, próby rozmów, prosby i groźby są lekceważone. Fali wyjazdów
        nikt nie zauważa. To co mamy zrobic? Milczeć? Dać soba poniewierać?
        Tak jak Twoje zdrowie i zycie jest najważniejsze dla Ciebie tak i moje dla
        mnie. A moje zdrowie - to zdrowe odżywianie sie ( a to kosztuje), wypocznek (
        nie praca po 100 godzin tygodniowo), urlop.
        Reniu, nie składałam, tak jak żaden lekarz, przysięgi Hipokratesa, składałam
        PRZYRZECZENIE LEKARSKIE, a tam ani słóweńka o tym, że mam stac sie białym
        niewolnikiem. Po 1980 roku Solidarność wywalczyła ludziom prawo do strajku.
        Ludziom, a więc także i lekarzom.
        • renia1807 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 12:54
          wiem,że to trudne ale sama postaw się w sytuacji, w której np. ty albo twoje
          dziecko będziecie musieli iść z kwitkiem do domu
          jak czułabyś się w takiej sytuacji jak autorka wątku
          wystraszona, drżąca o swoje dziecko i nie ma nikogo kto starałby się naprawdę pomóc
          w takiej bezsilnej sytuacji sama wpadłabym w szał i narobiłabym wrzawy
        • wobbler Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 13:02
          Damo,uczylas za moje pieniadze.Pracujesz w SLUZBIE zdrowia.Pelnisz role
          SLUZEBNA wobec mnie i calego spoleczenstwa.Nie jest odwrotnie i ja nie chce sie
          laski pani doktor dopraszac.Jak sie komus nie podoba,to niech wyjezdza.Albo
          oddajcie moje podatki,to sobie sfinansuje leczenie prywatnie.
          Jezeli podejmiesz decyzje o wyjezdzie,to tez oddaj moje pieniadze.Nie po to
          lozylam na Twoje wyksztalcenie,zebys Angoli czy Zabojadow leczyla.
          Bez urazy
          Wieska.
          • biala_dama3 Re: strajk lekarzy...długie 22.05.07, 13:13
            Wiesiu, moje studia dawno juz odpracowałam dostając mizerne wynagrodzenie. Nie
            udało Ci się udowodnić mi niewiedzy - cały czas czekam na bonus, a Ty milczysz -
            wiec uderzasz w oddanie pieniędzy za studia. Pracuję w OCHRONIE zdrowia, nie
            jestem zmobilizowana do wojska, więc nie mam roli służalczej. I warto to
            zrozumiec.
            Na tej zasadzie np. niepracująca pani domu po maturze też powinna oddac mi
            pieniądze za edukacje, o posłach i osłach nie wspominając.