grupie fb to całkiem popularna metoda w wielu liceach. Ostatnio jakiś rodzic chwalił się, że w Reju jego dziecko miało 2 z matmy, a rozszerzenie zdało na 86% i że trzeba zacisnąć zęby i mieć wywalone na oceny. To samo podobno robi jakiś słynny fizyk w Zamoyskim. Ale rodzice zachwyceni wynikami i nie
princesswhitewolf napisała: > >A u nas mniej więcej wszędzie jest to wyrównane. > Mowisz ze Staszic liceum i liceum Kilinskiego ma ten sam poziom? Wez przestan.. > . Malo to watkow bylo o dostawaniu sie do szkol? Tez macie rozne. > Piszę raczej o podstawówkach
>A u nas mniej więcej wszędzie jest to wyrównane. Mowisz ze Staszic liceum i liceum Kilinskiego ma ten sam poziom? Wez przestan... Malo to watkow bylo o dostawaniu sie do szkol? Tez macie rozne. > W Polsce praktycznie nie ma podłych szkół publicznych gdzie uczęszcza niemal sama patologia
Dodam jeszcze od siebie, że Staszic ma świetnego geografa (prowadzi koła naukowe na 3 poziomach zaawansowania), który co roku ma na swoim koncie bardzo dużo olimpijczyków, chociaż w tej szkole żaden profil nie rozszerza geografii.
jest prawdą, bo nie zagłębiałam się więcej, -Batory - córki znajomej chodziły do szkoły, jedna do IB, druga do zwykłej klasy, obie sporo się uczyły, ale bez przesady, w klasie trafiły na młodzież, która lubiła wspólnie się uczyć i nawzajem sobie pomagać, obie polecają szkołę, - Staszic - wszystkie
W Staszicu są fajne koła naukowe prowadzone przez olimpijczyków i absolwentów, i był bardzo fajny nauczyciel geografii, który generował co roku wielu laureatów i finalistów Olimpiady Geograficznej, a Staszic nawet nie rozszerza geografii. Pan robił świetne koła geograficzne na różnych poziomach
Jest dokładnie tak, jak napisałaś - co roku są "mody" na inne licea- a ja mam akurat dziecko w Śniadeckim :) Nie dlatego, że było modne, tylko że względu na dość rzadki profil - ang-geo-hiszp. Ten rok jest wyjątkowo dziwny- bardzo dużo miejsc w popularnych wcześniej szkołach - Hoffmannowa, Batory
"I, o dziwo, w szkołach wysoko ocenianych jak Staszic czy Czacki zwykle atmosfera jest lepsza" i np. w takim staszicu (jako wartość dodaną :) można pograć w brydża na światowym poziomie (tak, światowym).
Ale kto i gdzie ciśnie? Staszic? Czacki? Hoffmanowa? Tam są dzieciaki, których cisnąć nie trzeba.
Jeśli ktoś kończył w Warszawie Batorego albo jeszcze lepiej Staszica, to w rozmowie z taką osobą ta informacja pada prędzej czy później. Raczej prędzej niż później ;)
Szczerze, to nigdy nie widziałam, żeby praca z olimpijczykami odbywała się czyimś kosztem. W szkołach "olimpijskich" dzieciaki mają dodatkowe konsultacje. W Staszicu chętni gromadzą się w auli i tam sami zbiorowo ćwiczą ale reszta normalnie uczy się i nikt ich nie olewa. W innych, gdzie część klasy
casaespigol napisała: > No, żebyś się nie rozczarowała, jak córka moich znajomych Batorym… W wielu pańs > twowych liceach jest jednak mentalność feudalna, dyrektorka to pan i władca… dz > ieciaki chowane w demokracji i z poczuciem swojej wartości nagle przechodzą rod > zaj
Raczej biotechnologie a nie medycyna interesują mojego, więc ten biol-chem niekoniecznie, matematyka rozszerzona za to tak… Staszic mnie trochę zniechęca takim strasznie mocnym nakierowaniem na ścisłe przedmioty już. Myślimy o 2STO czyli Jasienicy i klasie IB? Mój syn bardzo lubi języki obce i jest
oscylują w okolicy 175-180 p. lepiej coś uciułać jeszcze konkursami. > U Młodszego były takie 4 mega świetne dziewczyny w klasie. Każda dostała się gd > zie chciała, do klas I wyboru: Staszic, Hoffmanowa, Witkacy i jeszcze jedno z t > opowych, ale nie pamiętam które. I żadna z nich nie
W teorii możliwe mieć 100 procent ze wszystkich 3 egzaminów, ale nie znam osobiście takiego dziecka. U Młodszego były takie 4 mega świetne dziewczyny w klasie. Każda dostała się gdzie chciała, do klas I wyboru: Staszic, Hoffmanowa, Witkacy i jeszcze jedno z topowych, ale nie pamiętam które. I żadna
organizują wsparcie dla osób z orzeczeniem, bo taki mają obowiązek, czasem zachęcają chwaląc się, że to wszystko dobrze działa (w tym warszawski Staszic, różne technika itp.). Nic zatem nie zamkniesz dziecku a możesz wręcz wspomóc. Z obserwacji, w każdej szkole, w tym w topowych średnich, są dzieci
Kolejność jest taka: 1) dzieci rozmawiają z nauczycielem Jeśli brak efektów: 2) dzieci rozmawiają z wychowawcą, a potem wychowawca z nauczycielem 3) rodzice z wychowawcą 4) rodzice z nauczycielem (i wychowawcą) 5) rodzice z dyrekcją U nas było podobnie - dziecko chodzi do bardzo dobrego liceum, do