gotowali, a nasze jedzenie było średnio smaczne w tym hotelu i ciągle zbierałam od ludzi zjebki jako przedstawicielka biura. No i też jest warunek, że godziny posiłków Ci odpowiadają :D. Pamiętam z Ligurii ten sam problem, który miała Berga, tyle że knajpy otwierano dopiero o 20, w naszym hoteliku pani
Jeśli chcesz zmienić zdanie o okolicach Bolzano, czy Trento, to mogę ci podać dwa hotele, z których zadowolony nie będziesz, bo cena nie będzie odpowiadała świadczonym usługom. Dodatkowo w jednym z nich są różne ceny w kartach, a drugi gotuje najtańszy makaron z marketu, z resztkami wędliny ze
. Oczywiście, że warto zrobić też (bo blisko) riwierę francuską, Monaco, Niceę (śliczne miasto, zrób zakupy na targu przy plaży) czy Canes. Można też zahaczyć o miasteczka Ligurii, z tym że akurat cinque terrę ja bym sobie darował. Za to Porto Venere zobaczyć warto. I właśnie w powrotnej drodze ja bym o
śnieg? Czy mogę jechać w letnich oponach ? Przejazd planuje przez Jullierpass i Malojapass (chciałbym popodziwiać alpejskie widoki). Noclegu będę szukał w okolicy Loano, Pietra Ligurie, Finale Ligurie. Rozumiem że nie warto brać hotelu z basenem bo i tak basen będzie jeszcze nieczynny. Czy da radę
Olga, nie zrozumiałaś mnie. Ja znam Włochy nieźle, Od Sycylii, do północno-zachodnich krańców Ligurii byłem we Włoszech nie raz. Nie miałem okazji być tylko właśnie nad północnym Adriatykiem. Tak się złożyło i chcę za rok to naprawić. Twoje stwierdzenia trochę mnie zszokowały, bo wszędzie
No widzisz, bo Tyrol ma zupełnie inną kuchnię, dlatego tam też inaczej karmią. Ale spróbuj kuchni w wielu hotelach Ligurii, Toskanii, czy Północnego Adriatyku, a nawet okolic Neapolu, to albo jesteś wyjątkowo mało wybredny, albo masz niesamowite szczęście. Poza tym mam własne doświadczenia, że
A ja wspominam pobyty w Ligurii jako największy horror plażowy - teren plaży wydzielony, przynależny do hotelu, ciasno poustawiane leżaki jeden przy drugim, mimo że jesteś gościem hotelowym, słono za to płacisz, a miejsca bliżej brzegu oczywiście o wiele droższe. Jak człowiek od nas ułożył się
mieliśmy pobookowane hotele na "naszej" trasie, nawet nie za drogie, wszystko zaplanowane ale zdecydowaliśmy się na wycieczkę z biurem. Chcieliśmy te same rejony i wyjdzie jednak taniej. Właśnie w programie są mniej standardowe miejsca/mniejsze miasteczka, przyroda.Musieliśmy oszczędnie, bo
prywatnych raczej we Włoszech nie uświadczysz. Ewentualnie mieszkania wakacyjne (tzw. apartamenty), pensjonaty B&B, hotele lub campingi. Ja najczęściej korzystam z campingów wybranych ofert tour operatorów, takich jak np. Vacansoleil, Eurocamp, Selectcamp. Ale to poza tzw. wysokim sezonem. Nie wiem jaka jest
, które podobne imprezy organizują. Uwaga - brać tylko śniadania (i tak kiepskie), kolacja, to często na podobnych imprezach zimne kluchy z byleczym, a obok hotelu można zjeść naprawdę pysznie, choć może ciut drożej, niż w innych częściach Włoch.
Absolutnie nieprawda!!! Ja także się naczytałam przed wyjazdem o tym. Dwa dni temu wrócilismy z Włoch, w tym z Wenecji. Wszędzie płacilismy gotówką - i małe i duze sumy. Restauracje, hotele, wszelkie pamiatki (w tym były droższe) - tylko gotówką... Nawet woleli gotówkę w hotelach. W tamtym roku