Dodaj do ulubionych

Do Włoch w majowy weekend - laik

06.09.17, 12:43
Witam,

Planuję wybrać się w majowy długi weekend 2018 do Ligurii. Pierwszy raz jadę do Włoch więc proszę o porady. Planuję jechać z Warszawy autem w 5 osób z 3 dzieci, myślę że na raz nie dam rady więc pewnie wezmę nocleg gdzieś po drodze w Szwajcarii może w Chur. (jak wyjadę o 3 -ciej to na 20-ta chyba zajadę do Chur auto stare więc zawsze planuję ze 20% zapasu do tego co podaje google maps) Czyli jechałbym przez Niemcy / Lichtenstein / Szwajcarię. Czy o tej porze roku, tj. koniec kwietnia / początek maja nie będzie problemu z przejazdem przez przełęcze alpejskie , czytałem że może zalegac śnieg? Czy mogę jechać w letnich oponach ? Przejazd planuje przez Jullierpass i Malojapass (chciałbym popodziwiać alpejskie widoki).
Noclegu będę szukał w okolicy Loano, Pietra Ligurie, Finale Ligurie. Rozumiem że nie warto brać hotelu z basenem bo i tak basen będzie jeszcze nieczynny. Czy da radę wykąpać się w morzu ? Jakie są temperatury w tym okresie ? Myślę aby z Ligurii zrobić wycieczkę na zachód do Monako, a także na wschód do Pizy i Florencji). Powrót robiłbym też z przystankiem w Szwajcarii. A może Liguria nie ma sensu w tym okresie i nie będziemy mieli co robić na miejscu ? Gdyby ktoś doświadczony udzieliłby mi porad byłbym bardzo wdzięczny, nie wiem czego mogę się spodziewać przy takim wyjeździe.
Adam
Obserwuj wątek
    • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 06.09.17, 16:25
      > Planuję wybrać się w majowy długi weekend 2018 do Ligurii. Pierwszy raz jadę do
      > Włoch więc proszę o porady. Planuję jechać z Warszawy autem w 5 osób z 3 dziec
      > i, myślę że na raz nie dam rady więc pewnie wezmę nocleg gdzieś po drodze w Szw
      > ajcarii może w Chur. (jak wyjadę o 3 -ciej to na 20-ta chyba zajadę do Chur aut
      > o stare więc zawsze planuję ze 20% zapasu do tego co podaje google maps)
      To pewne, że na jeden raz ciężko byłoby przejechać ponad 1700 km z Warszawy do Pietra Ligurie na jeden raz nawet nie mając na pokładzie dzieciaków. My jadąc z Łodzi do Albengi nocowaliśmy w okolicach Lindau, na campingu Gitzenweiler Hof:
      eurocamp.pl/campingi/niemcy/camping-gitzenweiler-hof
      Noclegi w mobile houme w terminie do 29/04 to zaledwie 95,00 zł niezależnie od ilości osób.
      Wyjeżdżając o 5:00 rano z Łodzi byliśmy w Lindau parę minut po 20:00 zatrzymując się po drodze na dwie godziny na zwiedzanie Ermitażu w Bayreuth. Następnego dnia przejazd do Albengi przez przełęcz Jullier i Maloja i przejazd wzdłuż wschodniego brzegu Jeziora Como. Po drodze krótkie przystanki na przełęczach oraz trochę dłuższe (1-1,5 h) na spacery po leżących nad Como miasteczkach: Colico, Bellano i Varenna. Wyjeżdzając z campingu w Lindau o 7:00 w Albendze (30 km za Pietra Ligurie) byliśmy ok. 19:00.

      > o tej porze roku, tj. koniec kwietnia / początek maja nie będzie problemu z przejazdem
      > przez przełęcze alpejskie , czytałem że może zalegac śnieg? Czy mogę jechać w letnich
      > oponach
      Na letnich oponach bym nie radziła. Może być śnieg, chociaż nie powinien zalegać, bo Szwajcarzy bardzo dbają o przejezdność dróg. Jechaliśmy kiedyś w połowie września przez Furkapass i śniegu było co niemiara. Na szczęście przed nami jechał pług śnieżny i droga była oczyszczona i przejezdna.

      > Czy da radę wykąpać się w morzu ? Jakie są temperatury w tym okresie ?
      Na początku maja woda w morzu jest jeszcze chłodna (16-18 stopni C), ale jak ktoś lubi taką, to nie ma przeszkód w zażywaniu kąpieli.

      > Myślę aby z Ligurii zrobić wycieczkę na zachód do Monako, a także na wschód do Pizy i
      > Florencji).
      Pizę i Florencję to bym odpuściła. Spory kawałek drogi. Jeśli już na wschód, to polecam Cinque Terre i rejon Zatoki La Spezia:
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,49252611,49252611,0,2.html?v=2
      Monako jak najbardziej, a po drodze Alasio
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,49252611,49252611,0,2.html?v=2
      i Menton
      fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,43680157,157432153.html
      (Tu moja relacja z dnia spędzonego w Menton, ale zdjęcia niestety zniknęły)
      forum.gazeta.pl/forum/w,20573,103108063,103108063,Jeden_dzien_w_Menton_.html

      • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 00:32
        Bardzo dziękuje wszystkim odpowiedzi, czasy przejazdów są niezwykle istotną informacją, dla nas to byłby pierwszy poważny wyjazd za granicę. Pomyślę o tym kempingu, w sumie Lindau mogłoby być, choć za Niemcami nie przepadam, dlatego nie myślałem o zatrzymywaniu się tam. O Furkapass czytałem że jest zamykana na zimę zresztą nie po drodze mi będzie, ale kiedyś na pewno się przejadę w drodze do Aareschlucht, ale to daleka przyszłość. Faktycznie cały majowy wyjazd miałby trwać 1 tydzień, Niemcy i Austria świętują tylko 1 maja więc myślę że o ile korki mogą być w tamtą stronę to z powrotem korków raczej nie przewiduję.
        Jeśli przez Szwajcarię to widzę 2 drogi albo przez tunel San Bernardino, albo przez Jullierpass i Malojapass zahaczając o SanktMoritz. tunel wydaje mi się że będzie zakorkowany, poza tym nie widzę nic ciekawego w jechaniu tunelem. Stąd moje pytania dokładnie o te dwie przełęcze.
        Skoro piszecie że wykąpać sie nie da to bedę musiał dzieciom zapewnić inne atrakcje - może delfiny w Genui albo Antibes (w ramach wycieczki do Monako), faktycznie może jeszcze całośc przemyślę i zrobimy objazdówkę typu Szwajcaria - Liguria - Monako - Piza - Florencja - Wenecja - powrót przez Austrię / Czechy ale z dziećmi nie chcę się za dużo napinać na zabytki, muszą mieć trochę czasu na zabawę i trochę atrakcji na swoim szkolnym poziomie (np. delfiny, myślałem żeby w okolicy SankMoritz gdyby była słoneczna pogoda wjechać kolejką na Diavolezzę - podobno piekny widok na lodowiec)
        Co do samolotu jak ktoś radził, dla nas raczej odpada, jak sprawdziłem na stronie tzw tanich przewoźników koszt przelotu w obie strony dla naszej piątki to ponad 4 tyś zł, a gdzie jeszcze wynajem samochodu. Samoloty dobre są dla par.
        Wcześniej myślałem o lipcu, ale tydzień we Włoszech kosztuje jak 3 tygodnie nad Bałtykiem, więc może uda się w tańszym maju pokazać dzieciom trochę świata.
        Jak coś jeszcze Wam przyjdzie do głowy to piszcie.
        • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 14:42
          Ja bym nie rezygnowała. Od ponad 20 lat samodzielnie organizuję wyjazdy samochodem do różnych krajów Europy. Jak zauważył jasiu 1 maja wypada we wtorek. Jeżeli jednak wyjedziecie w sobotę 28 kwietnia i wrócicie w niedzielę 6 maja, to już nie jest 6 dni, ale 9 i moim zdaniem warto przez ten czas pokazać dzieciakom trochę świata. :) Dawniej zabierałam swoje dzieciaki, teraz wnuczki na różne wyjazdy i widzę, jak to rzutuje na ich pojmowanie świata. Zwłaszcza 7 letnia Nikola, która podróżuje z nami odkąd skończyła 2 lata bardzo interesuje się zwiedzanymi krajami. To oczywiste, że dzieciaki w maju raczej (a może jednak wejdą) do morza nie wejdą, bo u nas nad Bałtykiem włażą do wody nawet gdy woda ma 16 stopni. :) Zawsze jednak trzeba zapewnić im jakieś dodatkowe atrakcje, bo same zabytki mogą je znudzić.
          Granice Szwajcarii w różnych miejscach przekraczałam kilkanaście jeśli nie kilkadziesiąt razy i nie trwało to nigdy długo. Ludzie demonizują, że Szwajcarzy "przetrzepują" samochody z polską rejestracją. Ostatnio nawet słyszałam "bajeczkę" o tym, że kuzynce znajomej nie pozwolono przewieźć kanapek dla dzieci, bo jest zakaz wwożenia żywności do Szwajcarii (!) Takie historie zazwyczaj opowiadają ludzie, którzy sami tam nie byli, a coś tam od kogoś usłyszeli, przy czym, jak w zabawie w "głuchy telefon", ktoś tam coś usłyszy, następna osoba coś doda, kolejna przeinaczy i powstają niesamowite historie. :)
          O Furkapass wspomniałam tylko, aby zaznaczyć, że możliwe są opady śniegi nawet w maju lub w połowie września oraz aby uzmysłowić jak błyskawicznie drogi są przez Szwajcarów odśnieżane.
          PS. Ostatnią moją wyprawę od Alzacji po Pireneje możesz obejrzeć tu:
          fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,164479661.html
          • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 15:03
            O to odetchnąłem z ulgą, bo mam chore dzieci i musza być na diecie bezglutenowej, więc własnego jedzenia będę miał dużo. Dzięki, jeszcze rozważam moja drugą koncepcję - klasycznie na 1 raz przez Czechy i Austrię do Lido di Jesolo na 3 dni podczas kktórych zwiedzić 1 dzień Wenecję, drugi dzień Werone i Padwę, potem 1 maja odpoczynek, 2 maja jechać przez Florencję i Pizę w okolice Genui na 2 noce, zrobić jednodniową wycieczkę do Monako /Antibes , i w piątek wracać do Szwajcariii z noclegiem, a potem w sobotę przez Niemcy do Warszawy (przełecze Maloja i Jullier będą tydzień później)
            • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 15:26
              Wybór oczywiście należy do Ciebie. Jednakże jeżeli już Włochy, to ja osobiście odpuściłabym sobie na pierwszy raz przejazd do Genui i Monako/Antibes. Jest tam co zwiedzać przez te kilka dni.
              • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 19:03
                Na Antibes to tak upieram się nawet bardziej niż włoskie zabytki, ze względu na to że poza delfinami można tam zobaczyć żywe orki. O ile wiem to jedyne takie miejsce w Europie poza Moskwą. (Są też na jednej z Wysp Kanaryjskich - ale geograficznie to już Afryka). (Oczywiście nie biorę pod uwagę orek na wolności u wybrzeży północnej Norwegii i Islandii)
                Dlatego Najbardziej odpowiadałaby mi opcja Liguria przez Szwajcarię.
                Jeszcze tylko pytanie - jak są traktowane na Zachodzie takie święta jak 1 maja - czy atrakcje turystyczne są otwarte, czy wszystko pozamykane ?
                • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 22:25
                  To realizuj swój zamysł. :) Pozostaw jednak na inny raz wycieczkę do Pizy i Florencji. To ok. 3 h jazdy z Pietra Ligure, więc jazda w tę i z powrotem zajmie ok. 6 h, a kolejne 6-8 h na zwiedzanie tych miast (zwłaszcza Florencji) to mało.
                  Jeżeli chodzi o 1 1 maja, to zarówno we Francji, jak i we Włoszech jest to dzień wolny od pracy i wiele atrakcji turystycznych jest pozamykanych. Oczywiście mówię tu o muzeach, bo np. można wewnątrz obejrzeć katedrę w Pizie, czy Florencji oraz inne kościoły. Weż jednak pod uwagę jeszcze jedną rzecz. W większych miastach mogą być organizowane wiece i przemarsze ulicami. Wtedy dojazd do konkretnego miejsca jest utrudniony, ponieważ niektóre ulice są zamknięte. Doświadczyliśmy kiedyś tego w Bergamo, gdzie przez ponad godzinę kręciliśmy się w kółko chcąc dotrzeć na Stare Miasto.
                  • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 25.09.17, 18:28
                    Bardzo dziękuję za odpowiedzi. Mam jeszcze takie pytanie niezwiązane trochę z tematem mojego wyjazdu (bo się pewnie nie pokąpiemy w maju), ale ogólnie o Włoszech - jak oglądam hotele nad Adriatykiem czy inne, to widzę że często do pokoi hotelowych jest w cenę wliczony parasol + 2 leżaki, a co jeśli jesteśmy z dziećmi ? Czy muszę dokupić drugi parasol z 2-ma leżakami ? a jak u nas jest piątka 2 + 3 to mam dodatkowo kupić 2 parasole ? ceny są horrendalnie wysokie. To już rozumiem dlaczego ludzie nie chcą mieć dzieci...
                    • anthonyb Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 29.09.17, 11:45
                      Mozesz korzystac cala rodzina z jednego zestawu.
                      Czesto to nie sa lezaki a lozka. Albo zestawy lezak, lozko, parasol.
                      • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 29.09.17, 19:54
                        My w tym roku pokazalismy na plazy kartke z hotelu i dostalismy 4 lezaki na 4 osoby i 2 parasole

                        Sasiedzi obok,Niemcy, tez tak dostali....

                        Czyli 2 zestawy na 4 osoby

                        Ale pamietam, ze w innym hotelu dostalismy1 Parasol i 2 lezaki na 4 osoby

                        • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 29.09.17, 20:06
                          > dostalismy 4 lezaki na 4 osoby i 2 parasole
                          Fajnie napisane... :) Tak, jakby parasole szły z wami na plażę. Ale niestety nie przydzielono im leżaków. ;)
                          • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 29.09.17, 21:41
                            Dostalismy NA plazy, nie w hotelu

                            1 Parasol jest tak duzy, ze daje cien dla 2 lezakow

                            Wyjasniam podstawy korzystania dla kogos, kto na tym sie nie zna i niczego nie rozumie
                            • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 30.09.17, 17:20
                              Bez urazy... :) Po prostu ciekawie skonstruowałeś zdanie:
                              > My w tym roku pokazalismy na plazy kartke z hotelu i dostalismy 4 lezaki na 4 osoby i 2 parasole
                              To prawe tak, jak w humorze z zeszytów: "Na obrazie Chełmońskiego widać chłopa jedzącego zupę i bociany." :-D
                              • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 30.09.17, 20:25
                                No, ciekawe....

                                Chlopow i bocianow nie bylo na plazy, hehe....

                                Fajnie bylo


                                Bez parasoli trudno byloby wytrzymac, Taki byl upal


      • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 23.10.17, 10:04
        Mam pytanie co do tego kempingu
        eurocamp.pl/campingi/niemcy/camping-gitzenweiler-hof
        Na stronie eurocampu jest napisane że kempingi można zarezerwować na minimum 3 dni, w jaki sposób zarezerwowałaś tam tylko na jedną noc ?

        Adam
        • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 23.10.17, 11:50
          Ogólne warunki rezerwacji:
          eurocamp.pl/warunki-rezerwacji/ogolne-warunki-rezerwacji-
          Minimalny pobyt/rezerwacja
          Warunkiem przyjęcia zgłoszenia jest rezerwacja minimum 3 noclegów na jednym campingu. Nie przyjmujemy rezerwacji, jeżeli chcą Państwo zarezerwować u nas tylko 1 lub 2 noclegi. Jeżeli jednak Wasz pobyt trwa przynajmniej 3 noce na jednym campingu, możecie następnie odwiedzić dowolną ilość campingów.

          Rezerwując nocleg na campingu w Lindau miałam też zarezerwowane 11 noclegów na campingu campingu C’era Una Volta w okolicach Albengi, a w drodze powrotnej spędziliśmy 4 dni (5 noclegów) na campingu La Pergola we francuskiej Jurze oraz 3 dni (4 noclegi) na campingu w Herbolzheim.
          Dodam jeszcze, że dawniej za rezerwację jednego noclegu była dopłata, zaś teraz zostało to zniesione.
        • Gość: werka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 24.10.17, 15:03
          Jeśli interesuje Cię kemping na jedną noc to u nich można www.vacanceselect.com/pl/ może coś znajdziesz. My w zeszłym roku wykupiliśmy jedną noc w Austrii jadąc do Włoch :)
          • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 16:15
            To dziwne
            Wczoraj dzwoniłem do Eurocampu ( wrocław) i jakaś sympatyczna Pani stwierdziła że liczy się ciągłość pobytu w ogóle w sieci campingów. Jeśli noclegi są bez przerwy i trwają łącznie co najmniej 3 dni to można nocować krócej niż 3 dni w 1 miejscu.
            Sam planuję mniej więcej po 2 noclegi w półn. Włoszech na początku maja.
            Czyli albo:
            1/Pani coś pomieszała albo
            2/ ja źle zrozumiałem albo
            3/ źle wytłumaczyłem o co chodzi
            Coś mi się zdaje że powinienem obstawić wariant 2+3 :(
            • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 16:53
              Zadzwoniłem jeszcze raz i tym razem Pani w EC wyjaśniła po konsultacji, że ciągłość ciągłością ale że rzeczywiście co najmniej 1 raz trzeba 3 noclegi zamówić na tym samym campingu, niekoniecznie na początku czy końcu pobytów.
              Trochę mi to komplikuje moje plany bo chciałem zamówić 7 pobytów: 2 +2+2+1
              Teraz albo dodam sobie jeden pobyt "z przodu" a przyjadę dzień później o ile to możliwe albo coś poprzesuwam.
              • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 18:32
                > co najmniej 1 raz trzeba 3 noclegi zamówić na tym samym campingu, niekoniecznie na początku czy końcu pobytów.
                Dokładnie, tak jest. (Z usług Eurocampu korzystałam praktycznie od początków ich istnienia na rynku polskim, kiedy to jeszcze opłaty w funtach przeliczane były według aktualnego kursu na złotówki - mój dawny nr klienta 358 świadczy nawet o tym, że byłam początkowym klientem.) Muszę jednak powiedzieć, że chociaż przez 23 lata korzystałam z ich usług, to z roku na rok było coraz gorzej. :( Drzewniej, mimo że katalog na Polskę był ograniczony do campingów najczęściej odwiedzanych przez Polaków, to można było w tej samej cenie rezerwować campingi widniejące w katalogu angielskim, czy niemieckim. Odkąd zaistniał Eurocamp-palska Sp. z o.o. stawało się z roku na rok coraz gorzej... :( A na 2018 r. to już hit! Campingi dla Polski ograniczone do takiego minimum, że nie ma w czym wybierać. :( Korzystając z tegorocznego katalogu (na 2017 r.) chciałam dokonać rezerwacji na lipiec lub sierpień 2018 r. Okazało się, że wybranych przeze mnie campingów nie ma już w ofercie na 2018 r., a na pytanie o wybór, przedstawiono mi tak ograniczoną listę, że nie wiedziałam, czy śmiać się czy płakać! No i ceny... 12.000 - 13.000 zł za mobile houme`y. Dla czterech osób ( my z mężem + 2 wnuczki) to ceny z kosmosu! Przecież muszę jeszcze doliczyć koszty dojazdu (paliwo, opłaty za autostrady). A pies ich lizał... - pomyślałam i wykupiłam pobyt w Grecji bez wyżywienia z przelotem samolotem za kwotę 8.600 zł. Nawet jak wypożyczę na miejscu samochód, to i tak będzie taniej!
                • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 18:53
                  patrzyłem na ceny z 2017 euro camp pod Florencją w figline
                  np w terminie od 5 maja 95 zł za dobę mobile home classic aż dziwne
                  na 2018 nie widzę cen
                  • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 19:27
                    Przypuszczam, że mogą być trochę wyższe, ale moim zdaniem w 2018 r. nie powinny przekroczyć 105-110 zł. Natomiast w lipcu/sierpniu to już moim zdaniem kosmos... według oferty której mi przesłano dla Park Albatros w Toskanii.
                    • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 19:41
                      Czy na takim campingu płaci się jeszcze jakieś inne opłaty za taki np. mobile home classic?. Tu na forum gdzieś pisano o opłatach czy kaucjach za sprzątanie, za internet, klimatyzację bo nawet biorąc pod uwagę że to początek maja to jakoś tanio.
                      • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 20:22
                        Jeśli chodzi o Eurocamp, to ceny podawane są za podstawowy mobile home Classic. Za inne warianty i udogodnienia (np. klimatyzacja, trzy sypialnie ) stosowane są dodatkowe opłaty.
                        Jak sprawdziłam przed chwilą na campingu w Figline są już ceny na 2018 r. W wybranym przez Was terminie jest to nadal 95 zł. :) Po 19 maja wzrasta do 215 zł :(
                        Dopłaty za wyższy standard lub klimatyzację masz na stronie:
                        eurocamp.pl/doplaty
                        Ale to moim zdaniem, po doświadczeniach rezerwacyjnych na 2018 r., jest czystą teorią... :( Bo nawet, gdyby wystarczył Wam na dwie osoby Classic, to za chwilę może okazać się, że w ofercie dla danego campingu nie ma tego typu mobilhoumów, tylko są wyłącznie Avant, Esprit czy Vista, za które trzeba dodatkowo dopłacać. :( Nie! Ja po ponad 20 latach rezygnuję z usług tej firmy, z której tak kiedyś była zadowolona i którą chwaliłam tu na forum.
                        Nie sprawdzałam warunków wynajmu na 2018 r., ale jak do tej pory dużym plusem Eurocampu był brak kaucji za wynajem i opłat za sprzątanie. Oczywiście zostawiałam po sobie porządek, ale cieszyło mnie, gdy przy naszym "wędrownym" trybie urlopu nie musieliśmy czekać na pilota np. do godz. 9:00, żeby stwierdził, iż wszystko jest w porządku i dokonał zwrotu kaucji. To mi bardzo odpowiadało, bo mogłam opuścić camping zaraz po otwarciu szlabanu przy bramie.
                        • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 20:38
                          dziękuję jak rozumiem po rezerwacji dość szybko dostanę mejla złota. rezerwacji. Czy to znaczy, że od tego momentu domek jest zaklepany czy też potem np miesiąc przed wyjazdem to może się zmienić.?
                          Ja wybrałem ten termin że względu na najniższe ceny i nawet z tymi dopłatami i tak są niższe o połowę od hoteli chyba.
                          • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.10.17, 21:07
                            > dziękuję jak rozumiem po rezerwacji dość szybko dostanę mejla złota. rezerwacji.
                            > Czy to znaczy, że od tego momentu domek jest zaklepany czy też potem np miesiąc
                            > przed wyjazdem to może się zmienić.?
                            Dostaniesz fakturę wystawioną za rezerwację na 160 zł, które musisz wpłacić w ciągu bodajże 14 dni. Jeśli wpłacisz rezerwacja jest gwarantowana i nic się nie zmieni. Całą należność, wykazaną na fakturze reguluje się chyba na 6-7 tygodni przed wyjazdem. (kiedyś to było na 3-4 tygodnie przed wyjazdem.)

                            > Ja wybrałem ten termin że względu na najniższe ceny
                            W tym terminie chyba na pewno są najniższe. Nie sprawdzałam jednak, czy działa nadal promocja przed i po sezonowa, czyli dodatkowy rabat 7 = 5, 14 =10 i 21 = 14. To też zawsze obniżało koszty. W tym roku za 21 noclegów w czerwcu 2017 r. (od 31 maja do 20 czerwca) zapłaciłam 2688,80 zł (bez opłaty rezerwacyjnej w wysokości 160,00 zł). To było śmiesznie mało, jak na 6 osób. Część noclegów była w mobilhomach, część w namiotach typu safari -ale ja wolę namiot niż ten ciasny domek przy pobycie 6 osób :) A nawet i w dwie osoby wolę namiot, chociaż za mobilhoumem przemawia to, że nie trzeba biegać nocą do toalety. :)
                            • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 25.10.17, 14:04
                              Jak sprawdziłam przed chwilą promocję 7 w cenie 5 zmieniono na 10 w cenie 7. Jeżeli nie ogranicza Was urlop, to może lepiej jest wziąć 10 noclegów i zapłacić jak za 7. Mielibyście wtedy więcej czasu na objazdówkę, a za noclegi w mobilhoumach zapłacilibyście tylko ok. 700 zł :)
                              • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 25.10.17, 14:58
                                i takie informacje - nie ukrywam - uwielbiam - ;-) dzięki
              • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 25.10.17, 13:49
                Nie chcę ingerować w Wasze plany, ale zmodyfikowałaby to tak:
                - wyjazd w sobotę wczesnym rankiem 5 maja, przejazd spod Gorzowa Wlkp. przez Niemcy Austrię do Peschiera del Garda - tu 2 noclegi
                - niedziela 6 maja - objazd Mantua i Parma i powrót na camping na kolejny nocleg
                - poniedziałek -przejazd do Figline Veldarno ze zwiedzaniem po drodze Parmy i Cremony (3 noclegi w Figline)
                - wtorek - zwiedzanie Florencji i powrót na ten sam camping w Figline
                - środa - zwiedzanie Pizy i Lukki:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,49604582,49604582,0,2.html?v=2
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,861,55778427,55778427,0,2.html?v=2
                bądź też ewentualnie Pistoi:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,85045750,86794126.html
                - czwartek - przejazd na camping pod Wenecją (2 noclegi) i zwiedzanie po drodze np. Ferrara lub/ i Bolonia
                - piątek - zwiedzanie Wenecji
                - sobota - powrót do Polski przez Wiedeń (610 km) z noclegiem w Fohrenhain:
                www.oekotel.com/#foehrenhain
                i zwiedzaniem Klosterneuburgu:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,154765142,154767153.html
                lub z noclegiem w Traiskirchen:
                www.oekotel.com/#traiskirchen
                i spacer po uzdrowisku w Baden:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,154765142,155497433.html
                bądź po parku w Laxemberg:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,161787785,161859258.html
                - niedziela - powrót do Gorzowa (ok. 800 km)
                Ewentualnie przedłużenie noclegu pod Wenecją o jeden dzień i w sobotę zwiedzanie wysp Laguny Weneckiej:
                fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,142594822,142594822.html
                Wtedy wyjazd z campingu w niedzielę rano i późny powrót do Gorzowa, bo to niestety ok. 1300 km.

                -
                • kig1966 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 25.10.17, 15:10
                  aseretka napisała:

                  > Nie chcę ingerować w Wasze plany, ale zmodyfikowałaby to tak:

                  >
                  > - Bardzo dziękuje Biuru Podróży Aseretka - teraz muszę to przetrawić bo wersja b. kusząca:-)
                  >
                  >
                  >
                  >
                  >
    • Gość: Anthonyb Re: Do Włoch w majowy weekend - laik IP: 5.170.125.* 06.09.17, 19:39
      W maju , szczegolnie na poczatku, kapiel w morzu jest chyba prawie niewykonalna. Nawet na sycylii woda jest zimna.
      • ja.s.i.u Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 06.09.17, 20:23
        Szczerze mówiąc, chyba nie najlepszy pomysł.

        Pierwszy maj we wtorek, trzeci w czwartek. Czyli praktycznie jeden tydzień. Jedziesz z trójką dzieci. W najlepszym razie dwa dni tam, dwa na powrót. Nie licz na to, że sobie widoki pooglądasz. Przed weekendem w drodze tam, a później w czasie powrotu będą korki i to niezależnie którą drogą pojedziesz. Masz ponad 1700 kilometrów. Korki będziesz miał w Niemczech i we Włoszech, plus korki na granicy szwajcarskiej, która w Schengen nie jest.

        Wydaje mi się, że z ekonomicznego punktu widzenia korzystna może być droga przez Wiedeń, Graz, z tym że w okolicach Wenecji też korki gwarantowane. Tyle, że taniej niż w Szwajcarii choćby nocleg i przez Alpy się nie przebijasz. Nie umęczysz się tyle. No i nie musisz mieć franków. W Szwajcarii możesz oczywiście płacić Eurakami, ale kurs franka, np. w sklepach do Euro wynosi jeden za jeden. Nie wiem, czy nie byłoby korzystne jechać przez Bazyleę i dalej przez tunel pod przełęczą św. Gotarda, ale tam czasem na wjazd do tunelu też się długo czeka.

        W morzu możesz się kąpać najwcześniej pod koniec maja, a i to woda dość chłodna. Na początku maja będziesz miał wodę zimną. Kolana zamoczysz, majtek raczej nie.

        Oczywiście, że warto zrobić też (bo blisko) riwierę francuską, Monaco, Niceę (śliczne miasto, zrób zakupy na targu przy plaży) czy Canes. Można też zahaczyć o miasteczka Ligurii, z tym że akurat cinque terrę ja bym sobie darował. Za to Porto Venere zobaczyć warto. I właśnie w powrotnej drodze ja bym o Florencję zahaczył, bo warto. Oczywiście, jeśli opracujesz sobie trasę jako objazdówkę, z noclegami po drodze, bo na uroki plażowania i kąpieli raczej nie licz.

        Ogólnie, zamiast zaplanować jeden hotel, moim zdaniem korzystne może być zaplanowanie tego, jako objazdówki, z zmianą hoteli co dwa, trzy dni. Moim zdaniem śniadania ostatecznie można wziąć (nie zachwycą cię), kolacji raczej nie, nie drożej, a lepiej zjesz w restauracjach.
        • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 00:39
          Szwajcarie o ile wiem do Schengen należy. Ale faktycznie przemyślę sprawe objazdówki, czy w tym okresie łatwo o hotel bez wcześniejszej rezerwacji ?
          • ja.s.i.u Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 16:33
            Szwajcaria jest w Schengen, ale na specyficznych zasadach, bo dalej są tam granice. Tak to wygląda: www.youtube.com/watch?v=ny0nrEVu8jw

            Jak masz niemieckie blachy, to praktycznie bez zatrzymania przejeżdżasz. Jak Polskie, raczej na pewno choć chwilę z tobą będą chcieli porozmawiać. W czerwcu w Basel na granicy korki dla osobówek były. Podobnie przy wjeździe z Włoch przed Chiasso.

            Bo Szwajcaria nie jest w Unii, a więc muszą cię sprawdzić, czy czegoś na jej teren nie przemycasz.

            A czemu nie chcesz rezerwować, choćby przez któryś z portali? Najczęściej jest taniej. Z drugiej strony, zawsze przed sezonem coś znajdziesz.
            • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 19:05
              Faktycznie tu mnie zaskoczyłeś, spodziewałem się bezproblemowego przejazdu, do tego miała służyć strefa Schengen, to że nie są w UE nie ma tu nic do rzeczy, co najwyżej tylko świadczy o ich życiowej mądrości.
              Co do rezerwacji przy objazdówce to jest tak że mogę plan zwiedzania wykonać szybciej a potem siedzieć bezczynnie w hotelu, choć mógłbym być już kilkaset km dalej, albo może się zdarzyć że będę musiał opuścić jakieś atrakcje aby zdążyć do wybranego hotelu. Wielu rzeczy nie przewidzę. Najwygodniej byłoby po prostu jechać do najbliższego hotelu gdy zaczyna się ściemniać.
              • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 19:47
                Twoj plan jest do d...

                Po prostu to sa marzenia

                Realia to to,ze drogi wysokogorskie w Alpach szwajcarskich sa otwarte od czerwca

                Kontrole na granicach sa wybiorcze, czyli jak pisze Jasiu Niemcow nie kontroluja, chyba ze sie im nudzi
                Polakow kontroluja prawie zawsze i to kopia mocno !!!
                • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 20:57
                  Droga przez Przełęcz Maloja jest otwarta przez cały rok:
                  www.alpentourer.com/alpine_passes/switzerland/malojapass/malojapass.html
                  Nie mniej jednak, po dużych opadach śniegu droga może być zamknięta na kilka godzin lub przez cały dzień. Pod koniec kwietnia/początek maja raczej nie powinny takie duże opady śniegu wystąpić.
                  Podobnie jest z Julierpass, Ale tę można ominąć jadąc przez Davos.
                  Jeżeli chodzi o kontrolę na granicy, to owszem niektórych kontrolują. Ale nie demonizujmy... Gdy jechaliśmy z dzieciakami, zazwyczaj po sprawdzeniu paszportów machano ręką. Raz kazano nam otworzyć bagażnik, ale na otwarciu się skończyło. Nie mniej jednak widzieliśmy samochody na polskich rejestracjach, którym kazano zjechać na bok i dokładniej je kontrolowano.
                  • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 21:01
                    Tu link jak wygląda droga zimą przez Julierpass:
                    www.dangerousroads.org/europe/switzerland/3434-julier-pass.html
                    Szwajcarzy bardzo dbają o swoje drogi wysokogórskie i jak najszybciej oczyszczają je ze śniegu.
                    • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 22:10
                      Te dwie drogi tak, ale np. przez przelecz Furka jest zamknieta

                      W lipcu moze padac wysoko w gorach snieg
                  • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 07.09.17, 22:12
                    Jak ktos nic zlego nie zrobil i nie ma nic do ukrycia, to tylko straci w najgorszym wypadku troche czasu
                  • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 10:36
                    Czy do przejazdu przez Szwajcarie potrzebne są paszporty ? myslałem że skoro są w Schengen to przejedziemy na dowodach osobistych ?
                    • ja.s.i.u Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 13:00
                      Dowód osobisty wystarczy.
                      • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 13:43
                        Dowód wystarczy. Ja jednak zazwyczaj wolę posługiwać się paszportem.
                    • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.09.17, 19:09
                      Dowod starczy,
                      najlepszy po szwajcarskim jest niemiecki
    • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 06.09.17, 20:13
      Strasznie niedobry ten plan
      W Szwajcari wiele drog wysokogorskich bedzie zamknietych

      Poza tym to strasznie drogi kraj

      A w morzu sie nie wykopiecie, bo za zimno

      Skasowac i zrobic cos innego

      • straggly Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 06.09.17, 21:09
        Na tak krotki czas polecam raczej samolot plus wynajecie auta. Do Bergamo lataja eizzair i ryanair z kilku miast w Polsce, ceny swietne, moze na majowke cos uda sie upolowac.
        • ma.ci.ej Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 27.09.17, 10:13
          Chyba nie jeździłeś z dziećmi, żeby coś takiego proponować.
          • straggly Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 01.10.17, 19:03
            To do mnie bylo?
            • ma.ci.ej Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 02.10.17, 09:42
              >> To do mnie bylo?
              Tak
              • straggly Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 06.11.17, 19:07
                A co to, dzieci w aucie przetrwają, a juz na lotnisku i w samolocie nie:) śmieszny jestes - a post ten pisalam będąc SAMOLOTEM! nad Garda wlasnie z 2 malych dzieci i to tylko na 5 dni. Straszne nie? I wiesz co, latamy odkąd starszy mial 6 miesiecy Ok 2 razy w roku. Skoro nadal to robimy to chyba nie moze to byc koszmarem, nie uważasz? Spróbuj!
    • ma.ci.ej Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 27.09.17, 10:44
      >> (jak wyjadę o 3 -ciej to na 20-ta chyba zajadę do Chur
      Sprawdź godziny pracy recepcji, Szwajcarzy nie lubią długo pracować, w tańszych miejscach zdarza się nawet, że musisz być przed 18-tą. Tylko droższe miejsca mają całodobową recepcję. Zastanów się, czy nie przenocować pod koniec Niemiec (lub w Austrii w wypadku Malojapass). Będzie zdecydowanie taniej, a po tak długiej podróży i tak nie będziesz miał już ochoty wieczorem na podziwianie Szwajcarii.
      >>Czy mogę jechać w letnich oponach ?
      >>Przejazd planuje przez Jullierpass i Malojapass (chciałbym popodziwiać alpejskie widoki).
      Te przełęcze są otwarte teoretycznie przez cały rok, ja bym nawet zaryzykował jazdę na letnich oponach (sprawdzając prognozy przez wyjazdem), ale zakładając, że w przypadku niepewnej pogody po prostu te przełęcze sobie odpuszczę. W Szwajcarii o ile nie sypie, to na drogach nie zalega śnieg, a jeśli pogoda bedzie kiepska, to i tak nie warto jechać przez te przełęcze (tylko jadąc od strony Włoch, nie sugeruj się tym jaka jest pogoda we Włoszech, tylko sprawdzaj pogodę/kamerki). Gdy przejeżdżałem Malojapass w lipcu po Szwajcarskiej stronie było 8 stopni, na przełęczy poniżej 5 i cały czas deszcz, a 15 km dalej było prawie 30 stopni i piękne słońce.
      Świetna pora roku na Ligurię, ale przy założeniu że nie planujesz kąpieli w morzu. Co do basenów, nie byłbym taki pewien, że będą zamknięte. Ja o tej porze roku spotkałem otwarty basen nad Gardą, a tam jest jednak chłodniej. W Ligurii spokojnie może być około 25stopni ,ale też nie zakładaj na 100 % pięknej pogody, o tej porze roku może padać.
      Jeśli planujesz Florencję (dość daleko), to sugerowałbym zrobić po drodze z Polski, jadąc przez Brenner i potem przez Pizę do Ligurii.
    • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.05.18, 18:46
      Dziękuję wszystkim za porady.
      Wycieczka odbyła się z sukcesem, co prawda nie wszystko z planu maksimum zrealizowaliśmy, ale główny cel wyprawy został osiągnięty.
      W skrócie moje wrażenia, docelowo byliśmy w Loano, a międzynocowanie w obie strony mieliśmy w Niemczech. Czyli 1-wszego dnia przejazd ok 1000 km do miejsca nocowania w Niemczech - tam poszliśmy do miejscowego kościoła i ze zdziwieniem zobaczylismy że ministrantami były dziewczyny, a obok księdza opłatki dawała kobieta, szok. 2-giego dnia przejazd do Loano - skorzystaliśmy z przejścia granicznego w Feldkirchen aby odwiedzić Lichtenstein, tu mała niespodzianka ponieważ byłem przekonany że szwajcarską winietę kupię od celnika, ale nic z tego kazał szukać po szwajcarskiej stronie. Na szczęście udało się na jednej ze stacji benzynowych, widzieliśmy zamek książęcy, budynek rządu w centrum i katedrę św Florinusa. Potem przejazd przez Szwajcarię - tu zjechaliśmy z autostrady i zwiedziliśmy wąwóz ViaMala oraz nieopodal mały most wiszący nad Renem. Następnie 15 km dalej zwiedziliśmy wąwóz Rofflaschlucht - ten zrobił na nas większe wrażenie gdyż przejście prowadzi pod wodospadem. Następnie zamiast przełęczami Jullier i Maloja pojechaliśmy najprościej tunelem San Bernardino, tutaj pogoda zaczynała się psuć, na poboczach widać było śnieg, a potem pojawiła się taka mgła że widoczność było na ok 50 metrów. W końcu udało się i za tunelem po zjechaniu w dolinę wyjrzało niebieskie niebo. Kolejny dzień mieliśmy spędzić w Genui dojeżdżając tam trasą Via Aurelia wzdłuż morza, jednak po krótkim przejeździe wjechaliśmy w korek, google powiedział że te 70 km do Genui będziemy jechać 3,5 godz, więc skorzystaliśmy z autostrady i wtedy nie skojarzyłem tego korka z tym co się musi dziać w Genui, niestety całe miasto okazało się zakorkowane, wszystkie parkingi zajęte, pierwszy raz coś takiego widziałem, tak jak pod akwarium jest odcinek że są trzy pasy w obu kierunkach tak wszystkie były zapchane, policjant kierował ruchem tylko od czasu do czasu, jak na jednym pasie mieściły się 2 samochody to 2 tam były. Jeszcze pomiędzy samochodami przemykały się skutery, i co ciekawe piesi, w ogóle nie zważając na policjanta, który zresztą niespecjalnie się przejmował ruchem. Po półtoragodzinnym poszukiwaniu cudem unikając wielu stłuczek znaleźliśmy kawałek miejsca gdzies w okolicach stadionu ale odechciało się nam zwiedzania i stwierdziliśmy że ostatniego dnia jednak do Pizy nie pojedziemy (która i tak stała pod znakiem zapytania) tylko przyjedziemy tu pociągiem. Następnego dnia był 1 maja i spodziewając się takiego samego tłoku, zrobiliśmy tylko krótką wycieczkę pociągiem do Alassio, pociąg jedzie wzdłuż morza i są piękne widoki. Jednak musze powiedzieć że pociąg to chyba najlepszy sposób zwiedzania Ligurii. Nawet biorąc pod uwagę opóźnienia, bo tego dnia wszystkie pociągi były spóźnione od 20 minut do godziny. No i tego dnia zrobiło się już zimno temperatura spadła do 16 stopni. Następnego dnia więc już po 1 maja zrealizowaliśmy główny cel wyjazdu - wycieczkę do Antibes zobaczyć park Marineland. Zgodnie z przewidywaniami ludzi było mało i obejrzeliśmy fantastyczne występy orek, delfinów i fok. Mi najbardziej podobały się orki, a dzieciom delfiny. Po parku byliśmy już zbyt zmęczeni i Monako nie odwiedziliśmy. Ostatniego dnia Akwarium w Genui odwiedziłem juz sam pociągiem, dzieci wolały oddawać się korzystaniu z hotelowych uciech. Następnego dnia powrót do noclegu w Niemczech z przystankiem w Mediolanie pod stadionem San Siro specjalnie dla naszego najmłodszego piłkarza, ponieważ jedno z dzieci nieprzyjemnie kaszlało odpuściliśmy sobie zwiedzanie katedry. Tym razem pogoda dopisała i przejazd przez Alpy był fantastyczny z widokami. Jednak z przyjemnością wróciliśmy z zimnych Włoch do ciepłej Polski - 25 st. C. Dla nas i dzieci było to niesamowite doświadczenie ,a świat stał się jakoś mniejszy.
      Adam
      • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.05.18, 21:59
        Miło, że wyjazd się udał, choć nie wszystko zostało zrealizowane :) Ale tak to już bywa... Ja zawsze jestem zadowolona, gdy uda mi się zrealizować 80-90 % planu.
        > Czyli 1-wszego dnia przejazd ok 1000 km do miejsca nocowania w Niemczech - tam
        > poszliśmy do miejscowego kościoła i ze zdziwieniem zobaczylismy że ministrantami były
        > dziewczyny, a obok księdza opłatki dawała kobieta, szok.
        U nas w Polsce też jest to dozwolone, chociaż rzadko praktykowane. Spory dotyczące dziewczyn przy ołtarzu rozwiązał papież Jan Paweł II. Zezwolił na służbę ministrancką dziewczyn, a ostateczną decyzję pozostawił biskupom konkretnej diecezji. Tak więc to biskup decyduje, czy dziewczyny służą podczas Mszy św.
        niedziela.pl/artykul/45788/nd/Ministrantki
        > skorzystaliśmy z przejścia granicznego w Feldkirchen aby odwiedzić Lichtenstein, tu mała
        > niespodzianka ponieważ byłem przekonany że szwajcarską winietę kupię od celnika, ale nic
        > z tego kazał szukać po szwajcarskiej stronie.
        Nigdy w żadnym kraju celnicy nie sprzedają winiet drogowych.
        > Następnie 15 km dalej zwiedziliśmy wąwóz Rofflaschlucht - ten zrobił na nas większe
        > wrażenie gdyż przejście prowadzi pod wodospadem.
        Kilka razy jechałam 13, ale nie odwiedziłam tego wąwozu. Będę musiała to nadrobić przy najbliższej okazji, bo widzę że warto. :)
        > Kolejny dzień mieliśmy spędzić w Genui dojeżdżając tam trasą Via Aurelia wzdłuż morza,
        > jednak po krótkim przejeździe wjechaliśmy w korek, google powiedział że te 70 km do
        > Genui będziemy jechać 3,5 godz, więc skorzystaliśmy z autostrady i wtedy nie skojarzyłem
        > tego korka z tym co się musi dziać w Genui
        Niestety takie są uroki wielkich miast, zwłaszcza w powszednie dni tygodnia. Dlatego zawsze preferuję zwiedzanie wszelkich aglomeracji podczas dni wolnych od pracy. I szczerze doradzam to innym.
        > stwierdziliśmy że ostatniego dnia jednak do Pizy nie pojedziemy
        I bardzo słusznie, bo według mnie (o czym pisałam wcześniej) jest to za daleko i naprawdę bardziej byście się umęczyli podróżą niż nacieszyli zwiedzaniem.
        > Następnego dnia był 1 maja i spodziewając się takiego samego tłoku, zrobiliśmy tylko
        > krótką wycieczkę pociągiem do Alassio, pociąg jedzie wzdłuż morza i są piękne widoki.
        Bardzo słuszna decyzja. :) A jak się podobało Alassio? Byłam tam dwukrotnie i mnie się miasteczko podobało.
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,51609545,51676132,0,2.html?v=2
        Ale osobiście wybrałabym wyjazd do ślicznego Menton.
        > Tym razem pogoda dopisała i przejazd przez Alpy był fantastyczny z widokami.
        Pięknie jest podziwiać widoki Alp nawet przez samochodowe szyby jadąc autostradą :)
        > Dla nas i dzieci było to niesamowite doświadczenie ,a świat stał się jakoś mniejszy.
        Życzę Wam jeszcze wielu takich niesamowitych doświadczeń. :)
        • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 09.05.18, 19:15
          Z wąwozem Rofflaschlucht związana jest historia jego powstania, otóż przodek właścicieli pensjonatu położonego przy wąwozie, kiedy w 1881 r. wybudowano tunel kolejowy św Gotarda podróżni przestali odwiedzać jego pensjonat, więc nie mając pomysłu na zarobek wyemigrował do Ameryki, gdzie raczej słabo mu szło, ale pracując przy wodospadzie Niagara zauważył że ludzie chętnie odwiedzają takie miejsca turystycznie, przypomniał sobie o wodospadzie za swoim domem, więc wrócił do Szwajcarii i podobno samotnie przez 7 lat wykuł kilkusetmetrową drogę wzdłuż wąwozu do wodospadu. No Niagara to nie jest ale bardzo klimatyczne miejsce, aby wejść na ścieżkę trzeba przejść przez pensjonat i taką izbę - minimuzeum poświęconą właśnie historii tego miejsca. Opłata 4 chf za dorosłego, 2,50 chf za dziecko.

          Alassio wybraliśmy właściwie nie dla miasteczka a dlatego że pociąg jadąc prawie dotyka morza, a dalej za Alassio już jedzie troszke bardziej w głebi lądu. Miasteczko się podobało, takie małe z kolorowymi domami wychodzącymi prosto w morze, niektóre dosłownie wchodziły do morza, nie dało się przejść obok suchą stopą. Byliśmy na molo, zjedliśmy pyszne lody i zobaczyliśmy Muretto z płytką Hemingway-a oraz ruiny wieży obronnej z czasów imperium Genui.

          Co do tłoku w Genui to chodziło o to że pojechaliśmy tam 30 kwietnia w poniedziałek i jako że była to część długiego weekendu chyba wszyscy Włosi tego dnia postanowili odwiedzić Akwarium. Bo już w czwartek 3-ciego maja (czyli dla Włochów już po weekendzie majowym), kiedy pojechałem tam pociągiem był kompletny luz i nawet wolne miejsca w parkingu przy samym akwarium, co specjalnie sprawdziłem.

          Co do tego 1-wszego nieudanego dnia to jeszcze po powrocie do Loano, musieliśmy czekać na otwarcie marketu COOP 15 minut, bo do 15:30 była sjesta. Troche to było dla nas dziwne, bo jak rozumiem sjesta jest po to aby nie pracować w momencie dużego upału, ale kiedy jest 16 - 17 stopni trudno mówić o upale, a do tego przez szyby w sklepie było widać jak pracownik myje podłogę, więc jednak pracują, ale co kraj to obyczaj. I taka jedna sprawa, generalnie posługiwałem sie gotówką i w którymś sklepie wydali mi przybrudzoną polską 5-ciogroszówkę zamiast 10-eurcentów, są wielkościowo podobne choć różnią sie grubością. Strata niewielka, ale sprawa podobna do tego jak można się nawet w Polsce natknąć na tureckie 50 kuruszy zamiast 5-ciozłotówki.

          Ale ogólnie nawet pomimo chłodu było cudownie i wróciliśmy co prawda trochę zmęczeni, ale bardzo zadowoleni.

          W Alpach wracając zatrzymaliśmy się na parkingu o nazwie Camou kilka kilometrów od tunelu San Bernardino, jest niesamowity widok na dolinę przy ładnej pogodzie.

          pozdrawiam
          Adam
          • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 09.05.18, 19:18
            Aha i jeszcze jedno, we Włoszech w McDonaldach są bezglutenowe hamburgery i nasze najmłodsze pierwszy raz w życiu zjadły macdonaldowego hamburgera !
          • aseretka Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 09.05.18, 19:49
            Bardzo ładna historia wybudowania tego tunelu pod wodospadem. :)

            > musieliśmy czekać na otwarcie marketu COOP 15 minut, bo do 15:30 była sjesta. Troche to
            > było dla nas dziwne, bo jak rozumiem sjesta jest po to aby nie pracować w momencie
            > dużego upału, ale kiedy jest 16 - 17 stopni trudno mówić o upale,
            Sjesta to sjesta... niezależnie od temperatury. :) W niektórych krajach np. w Danii, czy Niemczech też sklepy są nieczynne w okolicach 13:00 - 15:00. Trudno to jednak nazwać sjestą, a raczej przerwą obiadową/lunchową.
            Podczas kolejnych podróży jeszcze na pewno nie jedna rzecz Was zaskoczy. :)
            • filharmoniker1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 23.08.18, 13:21
              UUUchchch... aż mnie zmroziło jak się dowiedziałem że most w Genui się zawalił, 2 razy nim jechałem i nie wiedziałem że to skorodowane próchno...
              • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 23.08.18, 16:31
                Wiele mostow i wiaduktow w Italii nie wyglada wizualnie lepiej,
                teraz zapewne zabiora sie ostro za ich remonty

                Wyglada na to, ze do tej pory prywatna spolka zarzadzajaca autostradami chowala prawie wszystkie kosmiczne zyski do kieszeni i prawie NIC nie remontowali
                • sempre_dritto Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 24.08.18, 11:23
                  A wie ktoś może jak wygląda sytuacja na autostradzie koło Bolonii. Tam chyba też był problem z mostem po tej eksplozji cysterny. Niedługo będę tam jechać i nie wiem na co się nastawiać.
      • wislok1 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 08.05.18, 23:27
        No i fajnie
        Podstawa, ze sie wyjazd spodobal
    • niunia36 Re: Do Włoch w majowy weekend - laik 11.08.23, 09:30
      Powiem Ci, że wyjazd do Włoch w długi majowy weekend to naprawdę świetny pomysł. Szczerze polecam Tobie góry we Włoszech, www.narty-wlochy.pl/. Jest to odpowiednie miejsce na wypad zarówno w cieplejsze pory roku, jak i zimą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka