Poczułaś się lepiej dowalając autorce? A do samej autorki: popieram inne dziewczyny, które tu się wypowiadały. Pójdź swoją drogą, ogranicz kontakty z matką, odetnij się od męża i jego rodziny. Widzisz już, że potrafisz być silna i samodzielna, i lepiej funkcjonujesz bez tych osób. Możliwe, że
rodziców pana, ile syn ma lat. po trzymaniu odpowiedzi zapytała jeszcze, jaki jest stopień upośledzenia pana. nie znaczy to, że popierała córkę, bo tak nie było, ale obarczanie całą winą kobiety jest chore i tyle. i dopóki tak będą kobiety myśleć, będą zdradzane, bo panom sie wydaje, że to przecież
Marty.....popieram Cię... w ogóle uśmiałam się z postów niektórych kobiet , które menatlnością sa jeszcze za murzynami, zwłaszcza moja idolka lilka 69, która to "chociaż obiad ugotuje" :D :D ja też nie gotuje obiadów, tylko chodzimy na dobre obiadki. nie lubie i szkoda czasu :d no ale niektórzy
Popieram wszystkie Panie, ktore wypowidzialy sie wyzej. Twoja matka jest konfliktowa i na dokladke dyktatorka. Czyli - po glupiemu, ale po mojemu. Z tego co opisalas wywnioskowalam, ze masz meza bardzo odpowiedzialnego i zaradnego. Twoja matka nazywajac go "gowniarzem" ublizyla mu i jednoczesnie
wychodzę "odpicowana". Wiem też,że wśród żon męża znajomych wyglądam młodo i zadbanie mimo mych lat.Jak widze umeczone matki,które mają zero makijażu bo nie wypada,bo nie mają czasu to mnie krew zalewa. Ja mam i ugotowane i posprzątane,poprane i nie mam pani do sprzątania.Aha,pracuję całe 8 godzin
mężowie wypowiadający się tu to panowie rodem z kawału o > informatykach-przepocona bluzka,wągry na twarzy i rozczłapane > sandałki. > Mój mąż też o siebie dba,uzywa kremów,dobrych perfum a i ubrania > kupuje nie na bazarze ale w sklep [ach dla zadbanych mężczyzn. Bo nie ma szarości
Słucham mojej mamy, wysłuchuję, ale myślę, że gdyby mój syn mnie popychał, wyzywał i czułabym się jak zdeptana mama, to myślę, że by mnie poparła, a gdyby nie..to i tak bym zrobiła po swojemu. To nie są normalne reakcje i to nie jest tylko bunt dorastającego nastolatka. On cię nie szanuje, ubliża
w ojcu nawet nie ma sprzymierzeńca, a Ty nie żartujesz. Te 48 godzin mogą mu tylko pomóc, a jeśli syn nie zrozumie swego położenia- to wtedy wniosek do sądu o umieszczenie w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Hexa dobrze radzi, więc jej się słuchaj :) -- Pierwszy mąż jest jak naleśnik- zwykle
A jaka normalna dorosła kobieta mówi zamiast matka/mama - mamusia? Niech zgadnę, na pieniądze mówisz pieniążki? A jak się zwracasz do mamusi? -- Całym sercem popieram dewiantów.
czy córka nie służy do tego żeby zaspokajać cielesne potrzeby czułości. Ona ma męża, niech jego podszczypuje. On jej nie przytula? Niech sobie znajdzie innego! Jej problem nie ma prawa być powodem Twojego cierpienia. Pomyśl jakbyście ewentualnie mieli dzieci... już nawet nie chodzi mi o wzorzec
Tak eeevii, Twoja matka jest toksyczna. Rani Cię słownie. Robi to z premedytacją i co najgorsze w tym wszystkim robi to przy dziecku. Sama również mam toksyczną matkę. Przyznam, że często czuję się podobnie bezradna jak Ty. Wiem jednak, że dla mojego własnego dobra jak i dobra mojej córki, która
> A do peli informacja na dobre życie trzeba dobrze zarabiać czytaj sporo > pracować w tym i nad sobą.Wtedy ma się i na nianię i na Kanary i na > kosmetyczkę. Wiem i zarabiam. Moze jeszcze nie na Kanary, ale nie narzekam, nianie dziecko moje mialo, do zlobka go posylac nie