Dodaj do ulubionych

wygląd mam w piaskownicy

    • mondovi Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 12:01

      >Pozostaje mi kupa czasu na smarowanie sie balsamami, kremami,
      > ogladanie czasopism, czytanie ksiazek. Czasem mam wrazenie ze
      >marnuje czas, ale co moge jeszcze robic???

      Zająć się dzieckiem??
    • adsa_21 Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 12:07
      jak rowniez nie dostrzegam w swojej okolicy zaniedbanych mamusiek.
      Te co siedza z dziecmi w domu ubieraja sie na sportowo, co jest
      podyktowane wygoda - ale nie niechlujnie. Siedzac w domu z dzieckiem
      nie latalabym na spacery w szpileczkach tylko ew. w martensach. Jak
      sie spotykam popoludniami z mamuskami w piaskownicy to ja w swoich
      obcasach i pelnym makijazem czuje sie glupiowink
      Jesli jest sie inteligentnym i umie sie zagadac - to zawsze znajdzie
      sie jakis temat do rozmowy. Poza tym o czym ma rozmawiac kobieta
      bedaca w ciazy lub z malenstwem na reku - jasne ze o dzieciach. Bo
      dla niej aktualnie to jest number one. Co nie znaczy ,ze nie ma ona
      innych zainteresowan.
    • cas_sie Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 12:27
      Jkby mi ktoś przychodził sprzątac wszystko raz wygodniu to pewno tez
      bym miała mnustwo czasu . Nie kazdego na to stac. Poza tym Nie każdy
      lubi sie wypindrzyc na spacer z dzieckiem i są osoby ktore wola
      trochę luzu i rzczej sie z tym dzieckiem pobawic bez obaw o swój
      idealny wizerunek i podbać trochę o jego rozwoj. Poza tym niektore
      mamy oprocz zajęć domowych chodza do pracy i moze az tyle czasu nie
      maja na smarowanie się kremami.
    • tangerka [...] 04.06.09, 12:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • delfina77 Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 12:49
      Ja akurat nie obserwuje rozmemlanych mam na placu zabaw - wiadomo, sa te
      szczuplejsze i te grubsze ale wszystkie wzglednie zadbane, zalezy zreszta co kto
      rozumie przez zadbanie. A nawet jgdyby nie byly, to nie jest moja sprawa i twoja
      tez nie. Pilnuj wlasnego nosa i ciesz sie, ze chociaz ty sie wsrod tych mam
      jakos prezentujesz, twoim zdaniem oczywiscie, bo inni moga uwazac dokladnie co
      innegosmile
    • zenek_z_puszczy Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 12:49
      skoro jestes tak dobrze zorganizowana to czemu nie pracujesz? Wolisz
      sie byczyc w domu czy symulowac na L-4? Nie mowie ze na pelen etat,
      ale moglabys sie wziac do roboty...
    • natixb Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 12:56
      ja sie doczepie tylko do tego "Nawet nie chce mi sie rozmawiac z takim mamami w
      > paiskownicy, bo i o czym? A! do tego sa takie entelingentne i tak madrze
      > rozmawiaja ze swoimi maluchami, jakby te maluchy byly doroslymi ludzmi." widac
      autorka o rozwoju dzieci nie ma zielonego pojecia a niby tak zainteresowania
      rozwija...dziwne!!!moja droga-z dziecmi nalezy postepowac wlasnie w ten
      sposob-one musza wiedziec ze sa szanowane i powaznie traktowane poza tym lepszym
      dla ich rozwoju bedzie normalna rozmowa niz ciucianie i zdrobnienia. moze nie
      mam super pojecia o dzieciach-bo nie interesuja mnie sprawy rozwojowe malych
      dzieci, moje zainteresowania a zreszta i zawod polegaja na korygowaniu bledow
      wychowawczych popelnionych we wczesniejszych okresach zycia, wiec wiem ze takie
      "yntelygentne-jak to nazywasz mamy" lepiej wyjda na traktowaniu dzieci wlasnie w
      ten sposob, twoje dziecko a raczej ciebie oceniam w kategoriach--wspolczuje, z
      takimi mamuskami zadufanymi w sobie jest najgorzej, mysla ze wszyskie rozumy
      pozjadaly a tak na prawde krzywdza swoje dzieci nie majac pojecia jaki byc moze
      bedzie to mialo wplyw na ich przyszly rozwoj.
    • geehee masz 29 lat? a nie 17 przypadkiem? 04.06.09, 13:08
      bo twój post świadczy mniej więcej o takim poziomie rozwoju intelektualnego,
      kiedy najważniejszą sprawą na świecie jest wygląd wszędzie i zawsze bez względu
      na okoliczności, broń boże aby ktoś zobaczył bez makijażu, fryzury, modnych
      ciuchów, nawet w piaskownicy trzeba być sexy! Wyluzuj trochę, bo mam skojarzenia
      z idealną żoną i matką z amerykańskich reklam z lat 60-tych, gdzie wymalowane i
      wystrojone kobiety na szpilkach odkurzały dom i czyściły piekarnik! Należy dbać
      o siebie, to oczywiste, ale zakres tej dbałości jest już czysto indywidualny i
      codzienne tuszowanie rzęs lub paznokci tudzież dobieranie ciuchów eksponujących
      sexapil nie dla każdego wchodzą do pojęcia "kobieta zadbana"!
      • rokokospoko Re: masz 29 lat? a nie 17 przypadkiem? 04.06.09, 14:15
        bo twój post świadczy mniej więcej o takim poziomie rozwoju intelektualnego,
        > kiedy najważniejszą sprawą na świecie jest wygląd wszędzie i zawsze bez względu
        > na okoliczności, broń boże aby ktoś zobaczył bez makijażu, fryzury, modnych
        > ciuchów, nawet w piaskownicy trzeba być sexy!

        Po prostu shellerka uważa, że wstydem jest mieć powyciąganą koszulkę i brudne
        włosy, kiedy wychodzi się z domu. Może dla Ciebie to norma, ale nie dla innych.
        Poza tym nie napisała, że ubiera się sexy.

        Wyluzuj trochę, bo mam skojarzeni
        > a
        > z idealną żoną i matką z amerykańskich reklam z lat 60-tych, gdzie wymalowane i
        > wystrojone kobiety na szpilkach odkurzały dom i czyściły piekarnik! Należy dbać
        > o siebie, to oczywiste, ale zakres tej dbałości jest już czysto indywidualny i
        > codzienne tuszowanie rzęs lub paznokci tudzież dobieranie ciuchów eksponujących
        > sexapil nie dla każdego wchodzą do pojęcia "kobieta zadbana"!

        bo większość kobiet uważa, że jak się kąpią to znaczy że są zadbane. Heh.
        • kyyriad Re: masz 29 lat? a nie 17 przypadkiem? 04.06.09, 14:44
          "w rozciagnietych ubraniach, niechlujnej fryzurze czy
          bez umalowania chocby rzes" "mamy w nieokreslonym wieku ubrane jak moja mama (a
          mam lat 29 wiec do najmlodszych sie nie zaliczam) niby szczuple (wiekszosc) ale
          takie niekobiece, takie mamidla" - nic dodać nic ująć! Dla niektórych
          rozciągnięte ubranie jest synonimem wygody, nie wszyscy muszą lubić siedzieć w
          piasku w obcisłych "trendowatych" ciuchach, poza tym do piaskownicy nosi się
          ubrania stare albo przynajmniej takie, w których można swobodnie wytarzać się w
          piasku czy trawie z dzieckiem, ale tobie, jak widać, coś takiego nigdy nie
          przyszłoby do głowy, bo byś jeszcze potargała nieskazitelną fryzurę! A
          tuszowanie rzęs do piaskownicy to chyba jakiś żart, czy brak makijażu naprawdę
          świadczy dla ciebie o zaniedbaniu? Co ci zresztą przeszkadza wygląd innych
          kobiet, ciesz się skoro tak pozytywnie się na ich tle wyróżniasz a innym pozwól
          na dbać o siebie w takim zakresie, jaki uznają za stosowne. Jako facet całkiem
          wrażliwy na urodę kobiet mogę ci jednak oznajmić, iż tusz na rzęsy, szminka ani
          superciuchy nie są w piaskownicy obowiązkowe i podobają mi się często mamy
          "saute" wytargane przez swoje pociechy i swobodnie a nimi baraszkujące,
          natomiast nadmuchane i odpicowane lale wysiadujące na ławeczkach budzą moje
          politowanie!
    • listekklonu Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 13:47
      Nie wiem czemu tak się przejmujesz wyglądem innych. Zrozum, że nie
      każda kobieta podziela Twoje zainteresowania modą i nowinkami w
      wystroju wnętrz. Może któraś z mamuś w dresie jest zawodowo na
      przykład fizykiem jądrowym albo paleobotanikiemwink i właśnie ma wiele
      ciekawych rzeczy do opowiedzenia? Dla mnie dużo ciekawszych od tego,
      jaki kształt guzików jest modny w tym sezonie. Dodatkowo, wiele matek
      woli bawić się z dzieckiem niż wcierać balsamy i czytać kolowe gazety
      dla kobiet.
      • zigzac1 Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 14:04
        Jak nasza córa skończyła cztery miesiące, ogłosiłam strajk. Byłam tak zmęczona, że nie chciało mi się żyć. Zatrudniliśmy panią do pomocy. Pani przychodzi dwa racy w tygodniu na trzy godziny. Od tego czasu mam chwilkę dla siebie. Mam pół godziny, żeby coś przeczytać, połazić po necie, a czasem nic nie robić.
        Dlatego rozumiem kobiety, które w trakcie tej dyskusji złoszczą się na autorkę wątku, że nie rozumie, że jej wolny czas jest efektem tego, że ktoś jej pomaga.
        Poza tym - i tutaj też złość mnie wzięła - mając 29 lat nie ma się najbledszego pojęcia, co to znaczy mieć dziecko w wieku lat 40tu...Tym strasznym, matronowym wieku, jak napisała autorka. Ja wiem. I powiem Ci, Autorko, że czasem nie miałam siły zmieniać zalanej mlekiem bluzki, bo miałam 10 minut, żeby w ciagu dnia coś załatwić, jak wpadła na sekundkę moja mama, żeby spojrzeć na małą. Wszystko odbywało się w takim tempie, że dbanie w takiej sytuacji o swój wygląd, zakrawałoby na komedię.
        Teraz, jak ktoś mi sprząta - zaczynam powoli budzić się do życia. Widzieć ponownie siebie w lustrze i zastanwaiać się, co tu na siebie włożyć. Makjażu oczywiście nie nakładam,bo z tego już na szczęście wyrosłam.
    • gouz Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 14:05
      Normalnie ubaw po pachy smile Już dawno tak się nie uśmiałem z czyjejś
      wypowiedzi big_grin
    • rokokospoko polska żółć zazdrosnych kobiet wylana! 04.06.09, 14:13
      Czytam forum i nie wierzę- wypowiadają się kobiety-matki, teoretycznie dojrzali
      ludzie. I co? I okazuje się, że zazdrość, zazdrość i zazdrość to jedyne uczucia.
      Temat założyła kobieta zadbana i zorganizowana, która jest w stanie zrobić kilka
      rzeczy jednocześnie a przy tym nie zapomina o swojej kobiecości. Wam, drogie
      panie, widać się nie udało, zatem założycielka nie powinna się chwalić.
      Nie ma nic gorszego niż zaniedbane kobiety. Da się wszystko pogodzić, ale trzeba
      chcieć.
      Shellerka, nie przejmuj się. Dobrze, że znajdujesz czas dla siebie i swoich
      zainteresowań(nic wam do tego), Twój mąż na pewno docenia Ciebie zadbaną i nie
      musi szukać kochanki tłumacząc, że żona jest brzydka i woli dziecko.
      Eh, Polki... wstyd mi za was.
      • ledzeppelin3 Re: polska żółć zazdrosnych kobiet wylana! 04.06.09, 14:23
        Kochana autorko wątku
        Nie mogłaś napisać bardziej rozseirdzającego emamy postu!
        Po pierwsze: napisałaś, że dbasz o siebie. Pierwszy strzał w kolano.
        Po drugie. Napisałś, że jesteś w ciąży, a nie pracujesz. Kolejny strzał w kolano.
        Po trzecie. Napisałaś, że masz pomoc domową. TO JUŻ BYŁ STRZAŁ W AORTĘ.
        Żeby tego było mało, napisałaś, ze lubisz pisma o modzie i wystroju wnętrz, ba,
        że MASZ CZAS je kontemplować! No wszystko mogłoby od biedy przejść, ale nie to,
        na litość...!
        No i jeszcze dowaliłas, że jesteś ładna, zadowolona z życvia i ośmielasz się
        krytykować innych, a przecież powinnaś w SWOJEJ SYTUACJI przepraszać za to, że
        zyjesz, że zabierasz tlen emamom, co to zapier...na dwóch etatach, żeby spłacić
        kredyt, albo w drodze do kibla ocierają się o dupsko teściowej.
        Na forum emama przezują Cię i wypluja. Ale i tak Ty będziesz górą. HUE HUE HUE tongue_out
        • sir.vimes Led, chyba żartujesz 04.06.09, 14:32
          dziewczyna napisała coś co mnie od dawna szokuje. Lekarz zabronił się męczyć ze
          względu na ciąże. To co laska robi? Rozwiesza, prasuje, gotuje, nosi zakupy.

          Matka Polka z tipsami. Li i jedynie. Bardzo typowe, zresztą.

          Chyba wątek o tym osobny założę bo nie pierwszy raz mnie to zbulwersowało.
          • ledzeppelin3 Re: Led, chyba żartujesz 04.06.09, 14:51
            To co laska robi? Rozwiesza, prasuje, gotuje, nosi zakupy.

            Naprawdę? Pisała, że ma panią do sprzątania i w dużej mierze za to jej do gardła
            skoczyły
            W ciąży zagrożonej pranie wiesza? Może tylko tak pisze, żeby się oburzonym
            emamom przypodobać, bo zobaczyła czym grozi pani do sprzątaniatongue_out
            >
            • sir.vimes Led. Re: Led, chyba żartujesz 04.06.09, 15:10
              nie wiem kto za co skoczył. Ale chyba osoba do sprzątania się specjalnie nie
              przewijała w odpowiedziach.

              Napisała, ze robi zakupy, rozwiesza, gotuje. Specjalnie się jeszcze dopytałam.

              Znałam kilka takich "aparatek" dla których nakaz szczególnego szanowania się
              (nawet z uszczegółowieniem, ze nosić nie wolno itp itd) w ciąży kończył się na
              progu domu. Czyli - do pracy (biurowej, jak najbardziej) - nie, na spacer - nie,
              na wycieczkę (z np. moim mężem do noszenia torby podręcznej) - nie, do teatru -
              nie, ale do noszenia półtorarocznego dzieciora - tak, do garów - tak, do
              smażenia i babrania się w surowym mięchu - tak, do szykowania spędów rodzinnych
              - tak, do sprzątania w "domku" i podtykania mężulkowi uprasowanych ciuszków -
              tak. Pani czy pan do szorowania podłóg IMO niewiele zmienia na takim obrazku.

              Ja to nazywam Matką Polką z tipsami. I autentycznie mnie to oburza, tak samo jak
              patriarchalne babsztyle latające na ścierze z rondlem na "wychowawczym" - z
              dzieckiem posadzonym na kanapie przed TV na 4 godziny w tle.
          • lilly_marlenne -.-' 06.06.09, 07:04
            Już założyłaś? Bo nie widzę...
        • des4 Re: polska żółć zazdrosnych kobiet wylana! 04.06.09, 14:34
          być może byc może, ale rzęsy ma krótkie i rzadkie, skoro bez tapety
          nie wyjdzie z domu...

          no i wciąż nie wiem co to są unijne dotacje dział HR...
        • laurie1 Re: polska żółć zazdrosnych kobiet wylana! 04.06.09, 14:46
          Do ledzeppelin3. Bardzo trafne podsumowanie dyskusji.
      • geehee chodzi raczej o śmieszność 04.06.09, 15:05
        a nie o zazdrość, dla mnie ona jest śmieszna i pusta ze swoją potrzebą elegancji
        i wytuszowanych rzęs nawet podczas zabawy z dzieckiem w piaskownicy i na ten
        aspekt zwracają uwagę komentatorki, nikt nie kwestionuje potrzeby dbania o
        siebie, bo to "oczywista oczywistość", ale różny jest tej dbałości zakres i
        tuszowanie rzęs na plac zabaw to po prostu przesada i niedostosowanie do
        okoliczności. Właśnie piaskownice i ogródki jordanowskie są miejscami, gdzie
        ludzie chcą czuć się swobodnie i móc pograć w starym dresie z dzieckiem w piłkę,
        a autorka wątku najwyraźniej tego nie rozumie i przedkłada nad wygodę, swobodę i
        luz swój "zadbany" wygląd i chodzi tam niekoniecznie po dla zabawy ale żeby się
        "pokazać". Ok, każdy może robić co mu się podoba i ubierać się jak mu się
        podoba, ale chyba każdy z nas mających małe dzieci zna takie smieszne obrazki,
        kiedy dumna odświętnie przystrojona matka wkracza na plac zabaw i rozgląda się
        po otoczeniu, czy docenia jej wysiłki, a wszyscy na okolicznych ławkach tłumią
        śmiech, bo jest obciachowa w takim miejscu? Wydaje mi się że w tym jest clou
        tego ataku, bo ona chciałabym, aby normą uczynić coś, co absolutnie normą nie
        jest, więcej - dla wiekszości jest dość żałosne.
        • chubbba dokładnie o to chodzi 04.06.09, 15:19
          ubawiła mnie ta dyskusja o to, co wypada a czego nie wypada w piaskownicy :0
          choć sama nie mam dzieci, to czasem wychodzę na spacer i odwiedzam ogródek
          jordanowski ze swoją siostrą i jej małą córeczką i zauważyłam pewne zjawisko.
          Mainowicie matki dzielą się tam na dwie kategorie: takie które chodzą w luźnych
          sportowych ciuchach, płaskich butach, bez makijażu i aktywnie bawią się z
          dziećmi i takie, które przychodzą w butach na szpilkach, najmodniejszych
          ciuchach i świeżo zrobionych tipsach i siedzą na ławkach i "pozują", wzglednie
          upominają dzieci, aby się nie brudziły! Obie kategorie patrzą na siebie z
          pogardą i mają się za te lepsze i cały ten wątek świetnie to również
          odzwierciedla! Ponieważ moja siostra i ja pewnie w przyszłości też zaliczamy się
          do "dresowych i bezmakijażowych", to bawią mnie oczekiwania autorki wątku, że
          wszyscy w piaskownicy powinni się dostosować do jej wyobrażeń o właściwym
          wyglądzie i zadbaniu! To chyba trochę niedemokratyczne, co?
          • rokokospoko najmądrzejsze 04.06.09, 17:18
            bo wy wszystkie wiecie, że ona w szpilkach i sukienkach na plac zabaw chodzi i
            nie pozwala się wybrudzić dziecku. Świetnie dopowiadacie. Maluje sobie rzęsy
            dziewczyna bo tak lubi, zakłada ładną bluzkę, ładny dres i baleriny i jest
            zadbana mama na placu zabaw. Ale nie, bo ludzie dzielą się dla was na dwie
            kategorie: albo zadbane lachony albo zaniedbane dobre mamy. Otóż nie, jak
            widzicie można być zadbanym a nie odwalonym. Ale wam ciężko zrozumieć.
            • listekklonu Re: najmądrzejsze 04.06.09, 17:21
              Akrat baleriny pasują do dresu jak pięść do nosa. Shellerka zna się na
              modzie, więc raczej by się tak nie pokazała wink
              • rokokospoko Re: najmądrzejsze 04.06.09, 17:30
                to może mało dresów i balerinek w życiu widziałaś, gdyż balerinki mają różne
                obliczasmile
            • ugenwillla ty chyba masz jakiś kompleks? 04.06.09, 17:32
              wystarczy przeczytać twoje spoty aby mieć wrażenie że ludzi to ty chyba za
              bardzo nie lubisz i na każdą, nawet niewinną uwagę, reagujesz agresywne? Ludzie
              mają różne zdania, a ty oceniasz, pyskujesz i nalatujesz za każdy krytyczny
              wpis. Shellerka to twoje alter ego?
            • delfina77 Re: najmądrzejsze 04.06.09, 18:12
              Hm, ladny dres??? Ja nigdy nie zakladam dresu na plac zabaw, jestem raczej
              ladnie choc w miare sportowo ubrana i mam swietna figure oraz umyte wlosy. Za to
              rzadko sie maluje idac na plac zabaw bo jest to bez sensu moim zdaniem. Do
              ktorej kategorii mam sie zaliczam?smile Nie rozumiem w ogole pogladow zalozycielki
              glownego watku. Dla niej mama z tuszem na rzesach jest mama zadbana - pojdzmy
              krok dalej i stwierdzmy, ze tylko mama z podkladem i szminka taka jest, albo
              tylko taka z 5cm tipsami. Glupota nie boli
    • przylga Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 14:41
      Moja teściowa jak idzie po bułki , to też godzinę wcześniej się
      maluje heheh. A piekarnia 100 metrów od domu.
    • rx55 stuknij sie w czolo - najwazniejsze jest wnetrze 04.06.09, 14:53
    • antarctica.akuku Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 14:59
      Ja osobiscie dzieci nie mam, ale pochodze z wielodzietnej rodziny, mianowicie
      jest nas piatka (najstarszy 24 lata, najmlodszy 4). Moja mama nie pracowala,
      siedziala z nami w domu. Zawsze mielismy ugotowane, posprzatane, wyprasowane,
      poszlismy na spacer czy plac zabaw, pomogla nam w lekcjach, w weekendy zawsze
      mielismy gosci, bo ona uwielbia gotowac dla rodziny i przyjaciol, czasem caly
      dzien spedzi w kuchni. Nie pamietam jej w dresie czy podartych ubraniach. Bez
      makijazu z zamotanym czyms na czubku glowy, co mialoby imitowac jakis kucyk czy
      koka. Za kazdym razem kiedy wychodzila z domu byla umalowana i ladnie ubrana (ja
      jej zawsze zazdroscilam i nie moglam sie doczekac kiedy sama bede dorosla i
      wygladala jak ona). Kiedy troche podroslismy wrocila do pracy, tzn. otworzyla
      swoj wlasny sklep z ciuchami i zdecydowala sie na najmlodsze dziecko.
      Mama jest dla mnie wzorem do nasladowania. Kiedy widze te "zapuszczone" mamuski,
      mysle sobie, co z nimi nie tak. Nie chodzi mi o nadwage, bo puszysta kobieta tez
      moze byc piekna. Zastanawiam sie, co na to ich partnerzy, wiadomo mezczyzna
      kocha kobiete nie ze wzgledu na wyglad, ale jesli poslubil fajna, zadbana,
      dziewczyne, a po kilku latach w domu czega na niego pasztet w dziurawych
      ciuchach, upaprany jedzeniem dla dziecka i odrostami po szyje, czy on ciagle
      chce do domu tego wracac?
    • 19dawid80 Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 15:32
      Skoro pozostaje Ci sporo wolnego czasu to dlaczego nie podziękujesz
      kobiecie, która przychodzi do Ciebie raz w tygodniu i sprząta za
      Ciebie np łazienkę. Zapewne kobieta ta nie sprząta za darmo. Więc
      jeśli masz sporo wolnego czasu weź się sama za robotę a za
      zaoszczędzone pieniądze kup browary mężowi.
      Pozdrawiam
    • asdaa Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 15:35
      z tymi kosmetykami to nie przesadzajcie, drogie emamuśki. To przecież czysta
      chemia, która wnika do waszych organizmów, w tym do płodu
    • buraczana.lejdi Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 17:11
      autorka nie jest zbytnio rozwinieta intelektualnie i tyle; jest za to pewna
      siebie i zarozumiala; nie rozumiem po co ta dyskusja; nie kazdy przeciez musi
      byc inteligenty, tak samo jak nie kazdy musi byc piekny, o co tak bardzo zabiega
      autorkawink
      • rokokospoko Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 17:31
        no to chyba sama się popisałaś oceniając człowieka, którego nie znasz.
        Przywaliły się do zadbanej dziewczyny i za nic nie odpuszczą.
        • buraczana.lejdi Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 19:01
          > no to chyba sama się popisałaś oceniając człowieka, którego nie znasz.
          > Przywaliły się do zadbanej dziewczyny i za nic nie odpuszczą.

          oceniam po wypowiedziach; wg mnie mozna z nich co nieco wywnioskowac
      • lilly_marlenne hahahahahahaahahah!!!! 06.06.09, 07:07

        No nie!
        Podstawówkowy pogląd o tym, że jak ktoś wygląda ładnie to jest pusty pokutuje nawet wśród dzieciatych bab?
        Nie wierzę.
    • rokokospoko Shellerka- trzymaj się i nie przejmuj 04.06.09, 17:34
      sama widzisz, jacy są ludzie- lubią dopowiadać, wymyślać. Napisałaś, że o siebie
      dbasz. Dla większości dbanie=wygląd lachona. Wytłumaczyłaś później dokładnie
      swoją sytuację- dalej jesteś uważana za tępą. Nic się nie przejmuj tym jadem
      kobiet, wszak zazdrość się wylewa. Trudno, nie każdy potrafi wszystko pogodzić,
      ale Tobie się udało i oby tak dalej!smile
      • ugenwillla nie pogrążaj shellerki swoim stylem wypowiedzi! 04.06.09, 17:43
        zdecydowanie lepiej dla niej aby pisała sama w swoim imieniu, bo ty ze swoim
        stylem i pojęciem o elegancji chyba zdecydowanie jej szkodzisz :0
        • rokokospoko Re: nie pogrążaj shellerki swoim stylem wypowiedz 04.06.09, 17:50
          myślę, że nie masz co się wtrącać. Wspieram dziewczynę, bo banda zawistnych
          kobiet uparcie zmyśla i dopowiada. Przeraża mnie ta polska żółć. Nic dziwnego,
          że faceci was zdradzają.
          • listekklonu Re: nie pogrążaj shellerki swoim stylem wypowiedz 04.06.09, 18:15
            > Przeraża mnie ta polska żółć. Nic dziwnego,
            > że faceci was zdradzają.

            Haha, ten wątek jest boski! big_grin
          • deodyma Re: nie pogrążaj shellerki swoim stylem wypowiedz 04.06.09, 18:17
            rokokospoko napisała:


            Przeraża mnie ta polska żółć.


            no cos takiegosmile
            to jest cos takiego jak "polska żółć"?
            no prosze, czegoz my sie tu dowiadujemybig_grin
          • nospam-net moja ty dobra kobieto! 04.06.09, 18:29
            faceci najczęściej zdradzają głupie, jadowite i czepliwe baby bez względu na ich
            wygląd, a jak się ciebie poczyta, to rogi musisz mieć chyba imponują albo od
            dawna jesteś "singlem" bo żaden facet z tak babiszonem nie wytrzyma, nawet jak
            tusz na rzęsach będziesz mieć przez całą dobę!
            • rokokospoko hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 18:51
              a wydawało mi się, że żyję od kilku lat w szczęśliwym związku, niczego mi nie
              brakuje i rozwijam się w wybranych kierunkachsmile ale nie, mam rogi, nie mam
              faceta... ochsmile
              śmieszne jesteście, drogie panie. Zawistne, zazdrosne. Musicie mieć strasznie
              nudne życie, skoro sukcesy innych tak was boląsmile
              • listekklonu Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 19:15
                To Ty pierwsza wyskoczyłaś z tekstem sugerującym, że dziewczynę idącą
                do piaskownicy bez nałożonej tapety będzie zdradzał facet. Tak
                naprawdę to zupełnie nie ma związku jedno z drugim. Bywa, że
                najpiękniejsze i najbardziej zadbane kobiety są zdradzane przez mężów,
                często z kobietami dużo brzydszymi od żony.
                • rokokospoko Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 20:14
                  wyskoczyłam z tekstem pisząc, że owszem, nic dziwnego że faceci was zdradzają,
                  skoro nie dbacie o siebie(niekoniecznie makijaż non stop, ale po prostu czyste
                  włosy, zadbane paznokcie, czyste ubrania), jesteście zawistne i wasz jedyny
                  temat to dzieci. Na cudzych błędach wiem, dlaczego faceci zdradzają kobiety.
                  • listekklonu Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 05.06.09, 07:05
                    A ja myślę, że to Ciebie facet zdradza, bo masz paskudny charakter.
                    To, że o tym nie wiesz, o niczym jeszcze nie świadczy. wink
              • deodyma Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 19:17
                rokokospoko, wytlumacz mi lepiej, co oznacza ta " polska żółć"big_grin
                • rokokospoko Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 20:16
                  sama powinnaś wiedzieć, bo wciąż to robiszsmile będąc od kilku ładnych lat w Polsce
                  zauważyłam, że tu nikt nie cieszy się z sukcesów innych, a każde forum wygląda
                  tak samo- obrażanie, zazdrość, wytykanie błędów, ośmieszanie, mieszanie z błotem
                  i DOPOWIADANIE. Nie przyjmujecie do wiadomości, że dziewczynie się udało, że
                  umie pogodzić życie rodzinne z innymi obowiązkami.
                  • delfina77 Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 21:18
                    Przeciez to ty sama dopieprzasz innym - gdy brak ci merytorycznych argumentow,
                    zaczynasz generalizowac o zdradzajacych mezach itp. A wnioski masz chybione plus
                    zbaczasz z dyskusji i dajesz ujscie swemu jadowi, niczego wartosciowego do niej
                    nie wnoszac
                  • delfina77 Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 21:22
                    I ludzie nie dopieprzaja sie o to, ze jej sie udalo - bo nie o to chodzi,
                    zreszta to czy jej sie udalo to kwestia dyskusyjna. Chodzi o to, ze ocenia inne
                    kobiety przez pryzmat swojego, dosc plytkiego zreszta, systemu wartosci, ktory
                    uwaza za jedyny sluszny, a przeciez jest nas tak wiele i roznimy sie. Wypadaloby
                    to uszanowac i zajac sie koncem wlasnego nosa
                  • nessie-jp Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 04.06.09, 21:24
                    > Nie przyjmujecie do wiadomości, że dziewczynie się udało, że
                    > umie pogodzić życie rodzinne z innymi obowiązkami.

                    Ale JAKIMI INNYMI obowiązkami? Czy robienie sobie makijażu do piaskownicy jest
                    OBOWIĄŹKIEM?! Przecież to absurdalne.

                    Przypominam ponadto, że podstawowym wyznacznikiem elegancji (jeśli już
                    przyjmiemy założenie, że kobieta ma OBOWIĄZEK być elegancka) jest odpowiedniość
                    stroju do okoliczności.

                    Czyli: do teatru nie chodzimy w dresie i klapkach, ale do piaskownicy z
                    dzieckiem taki strój jest jak najbardziej właściwy i odpowiedni. Na wycieczkę do
                    lasu nie zakładamy wytwornych bucików, rajstop i spódniczki mini, tylko długie
                    spodnie, bluzę z długim rękawem i sportowe buty
                  • deodyma Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 05.06.09, 07:01
                    o moj boze...
                    a ty ciagle o tym samym.
                    wszyscy tu jej wrecz zazdroszcza, gryza pzury z rozpaczy nad tym, jak to sie
                    dziewczeciu udalo w zyciusmile
                    nic, tylko sie powiesic na suchej galezibig_grin
                    jednak baby sa puste i prozne.
              • asieksza Re: hehe znacie moje życie lepiej ode mnie?:) 05.06.09, 09:26

                Z twojej pierwszej wypowiedzi wynika, że to właśnie ty wiedziesz
                strasznie nudne życie spędzane na wcieraniu w siebie kremów ,
                balsamów, czytaniu prasy, strojeniu się i zastanawianiu się co
                zrobić z wolnym czasem. Nawet jak wyjdziesz z dzieckiem to zamiast
                się z nim pobawić wolisz obserwować inne kobiety, pewnie to Ty im
                zazdrościsz, że tak się fajnie potrafią bawić.
      • shellerka Re: Shellerka- trzymaj się i nie przejmuj 04.06.09, 19:19
        dzieki rokospokosmile a nick aga cos tam - nie bardzo rozumiem dlaczego mialabym
        miec z nim cos wspolnego, skoro nasze zdania sa zupelnie rozne? na waszym
        miejscu znalazlabym pare nickow pasujacych bardziej do moich poglądówsmile jesli
        juz weszycie teorie spiskową.
        • deodyma Re: Shellerka- trzymaj się i nie przejmuj 04.06.09, 20:16
          bo na pytanie , ktore zostalo skierowane bezposrednio do agi jakos tam,
          odpowiedzialas Tysmile
          dlatego tez przypuszczm, ze piszesz na swoim watku pod dwoma nickamibig_grin
    • nessie-jp Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 18:30
      > To wlasnie teraz keidy nie chodze do pracy mam
      > najwiecej czasu na rozwijanie moich zainteresowan, sledzenie nowinek w modzie

      Myślę, że tutaj trafiłaś w sedno
    • trzy_krzyzyki Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 19:58
      Musisz mieć ch...ową facjatę skoro nie możesz wyjść z domu bez makijażu.
      Szczerze współczuję.
      • liqier Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 22:04
        trzy_krzyzyki napisała:

        > Musisz mieć ch...ową facjatę skoro nie możesz wyjść z domu bez makijażu.
        > Szczerze współczuję.
        Pogratulować elokwencji!

        Zgadzam się z założycielką tematu. Wiele kobiet kiedy urodzi dziecko niestety
        przestaje o siebie dbać. Dziecko zaprząta im cały czas i nawet nie chodzi o to,
        że tego czasu jest mało, tylko cały przeznaczony jest dla dziecka. A później
        lament, bo mąż spogląda na atrakcyjną sąsiadkę. Jestem już "leciwą" mamą, bo
        moje dzieci to nastolatki, ale nawet kiedy były małe i naprawdę dużo chorowały
        starałam się dbać o siebie. Nie chodzi o to, że ktoś ma paskudną facjatę, jak to
        hm, zauważyła pewna osoba. ale macierzyństwo powinno raczej wydobyć naszą
        kobiecość, a nie jej pozbawiać. Natomiast, co do zainteresowań - młode mamy już
        tak mają, że najważniejsze są w pewnym momencie dzieci i już. Kiedy maleństwa
        "wyjdą" z piaskownicy, mamy pewnie wrócą do swoich zainteresowań. Oczywiście te,
        które miały takowe wcześniej.
        • deodyma Re: wygląd mam w piaskownicy 05.06.09, 07:05
          liqier napisała:

          > Zgadzam się z założycielką tematu. Wiele kobiet kiedy urodzi dziecko niestety
          > przestaje o siebie dbać.

          a zwrocilas uwage na to, ile jest kobiet, ktore nie maja meza, dzieci, zero
          obowiazkowi mimo to, wcale o siebie nie dbaja?
          jesli kobieta o siebie nie dba, tym bardziej tego robic nie bedzie majac meza i
          dzieci.
          proste.
          co do paskudnych facjat, to rzeczywiscie jesli kobieta nie moze wyjsc na ulice
          bez makijazu, to chyba jest cos nie tak.
    • leeloo2002 Re: wygląd mam w piaskownicy 04.06.09, 22:16
      Jakiś ton wyższości bije od Twojego postu. I mimo że tak super wyglądasz pewnie
      nie chciało by mi się z Tobą gadać...
      Niektórzy są super zorganizowani , niektórzy są trochę bardziej "rozlazli".
      Niektórzy zajmują się swoimi sprawami, a niektórzy lubią oceniać innych
    • jackie71 Zazdroszczę, shellerko! 04.06.09, 23:12
      Ja jestem widac kiepsko zorganizowana, choc w tłustych włosach i bez makijażu
      nie chodzę. Albo mam jakąś manię.
      Moja córeczka ma 1,5 roku. Mój dzień wyglada mniej- wiecej tak, ze wstajemy ok.
      8. Przewijanie, śniadanie, kanapki dla męża do parcy, ubieranie, opróżniam
      zmywarkę, wkładam do niej naczynia "pokolacyjne", segregowanie prania i
      wrzucanie tej jego kategorii, co juz gwarantuje pełny wsad wink, w miedzyczasie
      odpowiadanie córeczce na jej pytania pt " cio to", troche porzucamy piłką,
      poscieram kurze, przetre podłogi ( mała boi się odkurzacza), 100 razy
      pozapewniam ja, ze teraz nie włączę "hejo" ( teletubisie wink ), przebieranie,
      jakiś spacer, drugie śniadanie, obiad i jest 16. Kolejnosc wymeinoonych przeze
      mnie czynnosci jest różna. czasem wpadnie ktoś z sasiadów ( działam w zarzadzie
      wspólnoty mieszknaiwoej), to go przeciez nie wywalę. Raz na 2-3 dni zakupy ( nie
      mam sklepów pod nosem, musze jechac do centrum handlowego), sprzątanie łazienki,
      podlewanie roślin na balkonie i w domu, to wypadnie jakieś mycie okien, to
      prasowanie, to trzeba zrobić przelewy, zalatwic jakieś niecodzienne sprawy- TO
      WSZYSTKO POCHŁANIA MASE CZASU, A Z DZIECKIEM TRZEBA TEŻ SIE POBAWIĆ, POGADAĆ!
      Jak córeczka śpi w ciagu dnia, to zdążę zrobic cos wiecej, a jak nie śpi (!), to
      ....
      Chodzę czysta, robie makijaż, ale generalnie nie mam dla siebie czasu wcale i
      mój mąż tylko na podstawie spędzonych z nami weekendów wie, ze mam parwo być
      ledwo żywa. Jeżeli Ty masz dla siebie masę czasu, to- wybacz- albo dzieckiem nie
      zajmujesz się parwie wcale i samo pałęta sie po domu, albo w gruncie rzeczy masz
      olewacki stosunek do czystości i wszystko oceniasz po pozorach ( znam taklich,
      co prysznic biora raz na tydzień, a włosy myja codziennie, bo "to widać" wink ,
      zakurzone mieszkanie to dla nich norma, bo "sprzata sie raz na tydzień"- u mnie
      kurzy sie potwornie i podłoge w łazience trzeba myć codziennie ).
      Jest po 11, a ja własnie przez 15 minut posiedziałam przed komputerem i idę
      prasowac.
    • zielony.raj Typowa pusta baba z ciebie 05.06.09, 01:45
      A czy to takie ważne, żeby sie wymalować i odpicować??? Nie każda kobieta ma takie kompleksy jak ty, żeby ukrywać twarz pod tapetą.
      Makijaż nie jest naturalny, a kobiety malując się, potwierdzają, że są próżne, puste i po prostu brzydkie.

      Skoro faceci się nie malują i mają prawo mieć zmarszczki, pryszcze, czy cokolwiek, to kobiety również. Skóra to żywy organ, więc się zmienia, a te zdjęcia którymi się zachwycasz w damskich różowych szmatławcach i portalikach, to efekt Photoshopu - nigdy nie będziesz miec takiej cery LOL
      Już dawno skończyły się czasy kiedy kobieta miała być przede wszystkim ładna aby złapać na swoje ciało jakiegoś bogatego frajera i się mu sprzedać (czy jak tam wolisz, ochajtać). Ale jak widzę, jeszcze wielu kobietom mentalność się nie zmieniła...
      • bogoosia Re: Typowa pusta baba z ciebie 06.06.09, 15:13
        > A czy to takie ważne, żeby sie wymalować i odpicować??? Nie każda
        kobieta ma ta
        > kie kompleksy jak ty, żeby ukrywać twarz pod tapetą.
        > Makijaż nie jest naturalny, a kobiety malując się, potwierdzają,
        że są próżne,
        > puste i po prostu brzydkie.


        z tego co wiem, najczęściej mówią to te, co to żaden makijaż im nie
        pomoże, więc po co się wysilać, najlepiej te ładniejsze i do tego
        zadbane krytykować... mój mąż się ze mnie śmieje, że śmieci bez
        makijażu i w dresie nie wyniosę - prawie tak jest... nie widzę w tym
        nic próżnego, bo uważam, że zadbaną, w tym umalowaną (dla mnie, a
        znam takie co się nie malują i wyglądają bosko, ja nie crying) się jest
        dla siebie! przede wszystkim! i nie chodzi tu o atrakcyjność
        seksualną, ale taką dla siebie, żeby się dobrze czuć jak się w
        lustro patrzy... kobiety mają prawo się nie malować, jak nie chcą,
        ale mają też prawo dbać o sibei, skoro takie szczęśliwsze - po co
        się tylko przekonywać, czyja racja lepsza... moja jest najmojsza dla
        mnie... może inne się, jak w dowcipie było, niektóre nie muszą
        perfumować i malować, bo nie są brzydkie i nie śmierdzą, no tylko
        pozazdrośćić!!!

        wychodzę z dzieckiem nieraz bez makijażu, ale najczęściej w ciemnych
        okularach, ale szminka jest, myślałam o permanentnym na usta dla
        ułatwienia życia, ale chyba nie... w dresie nie chadzam, ale na
        sportowo, zawsze czysto, w wyprasowanym, jak włosy wczorajsze, to w
        czapce, bo bym się źle czuła... ale mam gdzieś to, jak ktoś wygląda,
        wniosków przedwczesnych nie wyciągam, porozmawiałabym z ciekawości
        czysto poznawczej...

        nie uważam, że należy oceniać po wyglądzie, ale ludzie tak właśnie
        robią, najpierw afekt, potem poznanie - a flejtuchowatość się ma we
        krwi i często najłatwiej zrzucić to na dziecko i przemęczenie...
        • zielony.raj Re: Typowa pusta baba z ciebie 10.06.09, 20:57
          "nie uważam, że należy oceniać po wyglądzie, ale ludzie"

          No tak, robisz coś, bo ludzie...
          Gdybym miała się tym przejmować tym, co ludzie sobie myślą, to bym musiała się
          farbować już w wieku dwudziestu kilku lat, tak bym posiwiała LOL
          • bogoosia Re: Typowa pusta baba z ciebie 15.06.09, 18:52
            zielony.raj napisała:


            > No tak, robisz coś, bo ludzie...
            > Gdybym miała się tym przejmować tym, co ludzie sobie myślą, to bym
            musiała się
            > farbować już w wieku dwudziestu kilku lat, tak bym posiwiała LOL


            z czytaniem tekstu ze zrozumieniem na bakier... nie chce mi się
            tłumaczyć... ale nie rozumiesz widać, że ktoś robi coś dla siebie,
            by podobać się sobie, innym też, bo to mile łaskocze próżność... mam
            prawo, nie?
    • anettajan Re: wygląd mam w piaskownicy 05.06.09, 07:03
      Witaj.
      Nie mogę tego nie skomentować, mimo, że w życiu kieruje sie zasadą,
      żeby nie oceniać innych, nie krytykować...i nie dawać rad, ale tu w
      tym wątku nie mogę sie oprzeć.
      Mam 33 lata, 2 córki - nie czuję się zaniedbana, nie mam
      kompleksów.Nie mam też Pani sprzątającej.Ale nie o tym...
      O Tobie.Proponuję jednak, abyś dalej robiła, to co robisz, czyli
      smarowała się balsamami, oglądała czasopisma itd.Matki w
      piaskownicy nie komentują Twojego wyglądu, więc zostaw je z łaski
      swojej w spokoju.Nie każdy, jak Ty żyje pod kloszem ( wnioskuję z
      postu) swojego męża, bądź rodziców.Nie każdy ma ochotę smarować sie
      kremami - ale to nie Ty jesteś od tego, aby to komentować...
      Ktoś napisał, że jesteś pusta, mi nasuwa sie jeszcze słowo -
      płytka...
      Tyle w temacie.

      • annie_laurie_starr do autorki 05.06.09, 07:56
        Mam wrazenie, ze masz potrzebe poczucia sie lepsza i atrakcyjniejsza od innych
        mam z piaskownicy. Prawdopobnie jestes osoba z niskim poczuciem wlasnej wartosci.

        Wiekszosc kobiet gdy wyglada bardziej atrakcyjnie od innych to cieszy sie tym
        jakos w ciszy, a nie oglasza na forum. Poza tym kobiety atrakcyjne generalnie
        porownuja sie z rownie atrakcyjnymi, a nie z mniej atrakcyjnymi fizycznie.

        Skad wiesz, ze te mamy z piaskownicy nic nie czytaja? Moze wlasnie czytaja Moby
        Dicka w oryginale.
        • a-ronka Popieram autorkę!!! 05.06.09, 08:41
          Jest zadbana,dba o siebie,o dom,o dziecko.
          Ludzie co złego widzicie w odmalowanej mamie siedzącej z dzieckiem
          na dworze?
          Skoro ma pieniądze to płaci za sprzątanie domu a czas poświęca
          dziecku i mężowi.Ja też używam tuszu do rzęś( a fe powinni mnie
          spalić),błyszczyka a do piaskownicy wychodzę "odpicowana".
          Wiem też,że wśród żon męża znajomych wyglądam młodo i zadbanie mimo
          mych lat.Jak widze umeczone matki,które mają zero makijażu bo nie
          wypada,bo nie mają czasu to mnie krew zalewa.
          Ja mam i ugotowane i posprzątane,poprane i nie mam pani do
          sprzątania.Aha,pracuję całe 8 godzin.
          Mąż też jest dumny,że zachowałam figurę,że ładnie wyglądam i modne
          sie ubieram.
          Pewnie ci mężowie wypowiadający się tu to panowie rodem z kawału o
          informatykach-przepocona bluzka,wągry na twarzy i rozczłapane
          sandałki.
          Mój mąż też o siebie dba,uzywa kremów,dobrych perfum a i ubrania
          kupuje nie na bazarze ale w sklep[ach dla zadbanych mężczyzn.
          Jestem dumna i jak idę z dziećmi,które też są ubrane i nie noszą
          przykrótkich spodni ani bluzek to jestem zadowolona i dumna i takie
          mamy-myszy omijam wzrokiem.
          Autorka jest zadbaną babką i tego jej zazdrościcie.
          Tak trzymać autorko.
          • mirelka07 Re: Popieram autorkę!!! 05.06.09, 10:35
            Jak widze umeczone matki,które mają zero makijażu bo nie
            wypada,bo nie mają czasu to mnie krew zalewa.

            No i tu wlasnie macie problem. Mnie nie zalewa krew na wyglad innych osob nie
            zwiazanych ze mna, nie przeszkadza mi to, ze inna mama ma makijaz badz go nie
            ma, jest w dresie czy nie - to nie moja sprawa i nie mam czasu zajmowac sie
            pie...mi. Widac macie jednak za duzo czasu i z nudow zajmujecie sie nie swoimi
            sprawami. Gdybyscie mialy jakies pasje, wyglad innych osob nie budzilby w was
            tyle emocji, jak sadze
          • ira_07 Re: Popieram autorkę!!! 05.06.09, 11:54
            > Ludzie co złego widzicie w odmalowanej mamie siedzącej z dzieckiem
            > na dworze?
            Nie potrafisz czytać? Nikt nie widzi nic złego, przeciwnie- to ona widzi coś
            złego w innych.
            >Jak widze umeczone matki,które mają zero makijażu bo nie
            > wypada,bo nie mają czasu to mnie krew zalewa.
            A dlaczego? Dlaczego cię krew zalewa?
            Widzisz, wiele Polek nie potrafi jeszcze pojąć, że do różnych okazji pasuje inny
            wygląd. Przykład- mocny makijaż może być piękny, ale nadaje się na wieczorowe
            wyjście. Mała czarna i szpilki są sexy, ale na randce a nie na spacerze w lesie.
            Wychodząc na plac zabaw jak najbardziej na miejscu jest stary dres, włosy w
            kucyku i brak makijażu. Podkreślam, nie piszę o flejowatości, brudnych ciuchach
            i tłustych włosach. O DOPASOWANIU wyglądu do sytuacji.
            Ty się malujesz- fajnie. Inne się nie malują- fajnie. Żyj i pozwól żyć innym.
            > Pewnie ci mężowie wypowiadający się tu to panowie rodem z kawału o
            > informatykach-przepocona bluzka,wągry na twarzy i rozczłapane
            > sandałki.
            > Mój mąż też o siebie dba,uzywa kremów,dobrych perfum a i ubrania
            > kupuje nie na bazarze ale w sklep[ach dla zadbanych mężczyzn.
            Bo nie ma szarości, tylko czarne i białe. Albo brudas, albo w butach Hugo Bossa?
            > Jestem dumna i jak idę z dziećmi,które też są ubrane i nie noszą
            > przykrótkich spodni ani bluzek to jestem zadowolona i dumna i takie
            > mamy-myszy omijam wzrokiem.
            Uważaj, żeby ciebie ktoś nie ominął kiedyś wzrokiem...
            > Autorka jest zadbaną babką i tego jej zazdrościcie.
            Czego jej zazdroszczą? JAkby chciały też by się odpicowały do piachu,
            pomalowanie oczu to nie jest czasochłonne zajęcie.
            Typowe na polskich forach- jak ktoś coś krytykuje to zazdrości. Zapomniałaś o
            kompleksachbig_grin
            • a-ronka Re: Popieram autorkę!!! 05.06.09, 12:29
              Pomalowana i zadbana żle bo to "niunia".
              Tylko,że wolę zadbaną dresiarę niż mamunię-pańcię z tłustym
              włosem,wielkim tyłkiem i w worku pokutnym,która na nic nie ma czasu
              bo 24na dobę zajmuje sie swoim domkiem i niunią i mężem.
              No a temat rozmowy takiej mamuni to zupki i kupki.Wolę z dresami
              rozmawiać o pogodzie niż z tworem zwanym mamusia i jej bachorze.
              No i nie mam kompleksów bo wyglądam i czuję sie dobrze.
          • anettajan Re: Popieram autorkę!!! 05.06.09, 18:39
            a-ronka - nie widzę nic złego w odpicowanej mamie, tak samo jak nie
            widzę nic złego w nie odpicowanej mamie.Widzisz subtelną różnicę?To
            nie moja sprawa i nie jest to sprawa autorki.
            A atakowanie kobiet, które wyglądaja inaczej niż ona jest nie na
            miejscu, po prostu...Czy kobieta jest w wytartym dresie, czy w
            szpilkach - to tylko i wyłącznie sprawa tej kobiety i nic nam do
            tego, dopóki nie godzi to bezpośrednio w nas.
            A nawet jeżeli- to proponuję abyście, Drogie Panie, zrobiły sobie
            własną piaskownicę pod domem, tam nikt nie bedzie szarpać waszych
            tzw estetycznych odczuć i doznań...
            Ciekawe co na to wasze dzieci?...

            Nie zazdroszczę jej, nie mam takiej mentalnościwink.
      • zielony.raj Re: wygląd mam w piaskownicy 10.06.09, 21:01
        "Proponuję jednak, abyś dalej robiła, to co robisz, czyli
        smarowała się balsamami, oglądała czasopisma itd."

        A ja proponuje autorce głównego postu, aby właśnie przestała czytać te durne,
        lakierowane czasopisma dla kobiet
        , bo jej się już rzeczywistość z
        gazetowym i reklamowym Photoshopem myli
        !
        • bogoosia Re: wygląd mam w piaskownicy 15.06.09, 18:54
          zielony.raj napisała:

          > "Proponuję jednak, abyś dalej robiła, to co robisz, czyli
          > smarowała się balsamami, oglądała czasopisma itd."
          >
          > A ja proponuje autorce głównego postu, aby właśnie przestała
          czytać te durne
          > ,
          > lakierowane czasopisma dla kobiet
          , bo jej się już
          rzeczywistość z
          > gazetowym i reklamowym Photoshopem myli
          !


          a wiesz, że wystarczy 15 minut i niektórzy mogą tak wyglądać bez PS?
          zakładam, że nie Ty... pewnie boli?
    • kliklik Re: wygląd mam w piaskownicy 05.06.09, 08:44
      Pomijam wygląd matek w piaskownicy, bo mam to głęboko w d... Jeżeli miło się rozmawia, to może mieć na sobie dres i być bez makijażu (nie wszystkie kobiety muszą się codziennie malować, bo są ładne z natury).
      Shellerko, rzeczywiście marnujesz czas na czytanie gazetek o modzie, prasowanie, sprzątanie i smarowanie się balsamami. Jeżeli jestem w domu, to spędzam czas z synkiem na zabawie i spacerach. I żeby było jasne: też smaruję się balsamami (mam nadzieję, że wiesz, o co chodzi) a książki pochłaniam hurtowo.
      • des4 dalej nie 05.06.09, 08:50
        wiem co ma HR do dotacji unijnych

        na wcześniejsze pytanie w odpowiedzi przyszedł jakis bełkot, ze nie
        wiem co to jest HR...

        tym większy bełkot, ze pytanie dotyczyło czegoś zupełnie innego,
        hehe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka