Niewiem, ciebie to boli mnie nie, bo ile razy w płacisz takimi kwotami?Może już jestem na tyle przyzwyczajony do obrotu bezgotówkowego, że taki zakaz mnie nie razi. Ale myślę, że są ku temu jakieś przesłanki np wyłapywanie szarej strefy, gdzie przy obrocie gotówkowym pole do nadużyć jest sporo. To
trypel napisa�: > 2 jest ważna. Dla mnie. Nie chodzi o euro. > Chodzi o ograniczenia w korzystaniu z gotówki oraz o pracę nad cbdc > > Ale ograniczenie obrotu gotówki następuje samo, bo ludzie stają wygodni. Mam w portfelu jakąś gotówkę ale większość płacę kartą bo tak mi
Bo oprócz mocy liczą się jeszcze niutonometry i charakterystyka silnika w jakich zakresach ta moc jest dostępna oraz jakie przełożenia ma skrzynia biegów. Tipo ma tak jak megane 110KM ale i praktycznie tyle samo niutonometrow bo 152 a megane miało 151, ale Fiat ma moc maksymalna przy 5500 obrotów a
gaźnikowym silnikiem 1.5 który miał 75KM, jeździłem Thalią która miała 75KM, Modusem który ma 88KM, Megane które miało 110KM, Tipo też 110KM, Octavią II z silnikiem 1.4 80KM, Octavią I z 1.8 Turbo 150KM. Każdym z tych aut dało się bez problemy włączyć do ruchu lub wyprzedzać. Ot tyle tylko, że Octavią z 1
vogon.jeltz napisał: > O, widzę najazd fetyszystów mocy. Po co więcej niż 100 koni w kompakcie ? Ja mam podobne podejście, w Megane miałem 110KM, w Tipo też mam 110. Jedni powiedzą że mało, że to muł itd. Silnik wolnossący więc jak chce się szybko przyspieszyć, to trzeba gaz w podłogę
5,1 l/100 benzyny. Normalnie, w naszych polskich warunkach pali 6,5 ale jak się go ciśnie to potrafi i pod 8 spalić. Co i tak jest o jakieś 1,5 do 2 litrów na setkę mniej jak 1,6 16V 107 konny wolnossący z megane czy 1,9 tdi PD105 konny od VW by podobnie się przemieszczać. Generalnie to silnik
nie chodziło na pełnych obrotach I może tak byc, że komputer nie widzi błędu. Tu o tyle dziwne, że przepływomierz już wymieniono. na pewno warto wymienić mechanika. -- Liberté Égalité Fraternité
tak to chyba wiekszosc ludzi jezdzi. co innego, gdy tylnie kola sa skretne ale to trzeba porownac z takim samym autem bez skretnych tylnich kol, zeby wiedziec czy warto za to doplacac. zauwazysz wtedy nieco mniejszy promien skretu (co sie przydaje na ciasnych uliczkach do zawracania ale megane to
że wszytko będzie dobrze. Ale jadąc autostradą coś pierdyknęło, silnik wszedł na 3tys. obrotów a jak zjechałem na pobocze to nie dał się wyłączyć a ze wszystkich stron owionął mnie dym... turbina puściła olej do silnika gdzie spalał sie stukowo (bo to diesel) aż się skończył... olej i silnik. Po
niższych obrotach. BTW kolega ostatnio regenerował turbo do 1,5 dCi (dużo jeździ codziennie) zaliczył jakiś przegląd i coś tam coś tam i wykosztował się na 2 tys. PLN. Nie tragedia teraz znów pojeździ dłuższy czas.
W jednym z testów na YouTube podano co do tego silnika 1.2 TCe 115 koni, ze w czasie testów fabrycznych wytrzymał 800 000 km, co wydaje mi się wartością przesadzoną. Ten silnik montowany jest tylko do lepszych wersji Renault Megane. Moment obrotowy odpowiada silnikowi benzynowemu o pojemności 2
miescie, ale miasto + drogi podmiejskie i to naprawde delikatnie obroty 1700-2700 obserwuja wskazania chwilowego zuzycia paliwa i w takim trybie nie zszedlem ponizej 7.2. Jezdzac po miescie nieco zwawiej 8.5, zima na krotkich dystansach przy mrozach ponizej -10C przekracza 11C. Kupienie tego auta dla
@Ja poczytaj sobie o Corolli Sprinter Trueno. Choć ma jużćwierć wieku to nadal jest często spotykana na zawodach w drifcie. A megane to przednionapędowy badziew. Co do turbo. Miałęm Nissana 200SX S14A teraz mam Skyline V35, zwanego u nas Infiniti G i zdecydowanie wolę 3.5 wolnossący od 2.0 turbo