Ja ją bardzo rozumiem. Miałam nawet okazję poznać kogoś o podobnym stylu bycia. I cóż, wszyscy mieli jej tak dość, że nawet, jak jej w końcu powiedziałam, żeby sie zamknęła i skupiła na sobie, to pielęgniarka siedząca metr obok "nie usłyszała".
Lat temu ponad 30- ci na Cyprze...co się spotkało architekta, to świetnie rozumiał polski. Wtedy dużo Cypryjczykow studiowało architekturę w Czechosłowacji, więc czeski znali świetnie, a polski rozumieli. W kasynie w kraju,, bardzo arabskim" zdarzyło mi się poznać dwóch miejscowych znakomicie
nawet pracownik z karetki i to byl na taki na peryferiach ale w szpitalu ktory wcale nie jest ani maly ani nieznany. Ale widac ludzi tam zdrowi i pozna noca wygaszja swiatla. No oczywscie w wielkim szpitaly we Wrocku gdzie jest ruch jak n astacji metra jest inaczej. Tm sie zfglaszasz i mowisz ze
Zgłaszam się! Lubię komunikację miejską, metro, pociągi, samoloty (to rzadko korzystam, ale lubię). Na codzień przemieszczam się autem, bo jest w moim przypadku szybciej i praktyczniej (dzieci, kiepska komunikacja publiczna tu, gdzie mieszkam). Ale na wakacjach i jak tylko jest możliwość ( czyli
w każdym razie, przeniosłem się do nowej szkoły, i okazała się to być bardzo dziwna szkoła niby wszystko fajnie, ale jestem pewien, że gdybym nie trafił do Konopnickiej, za pośrednictwem druha W i tak poznałbym przynajmniej Trąbę - (Danaerys, córkę oficera MSW, który zginął prowadząc śledztwo w
w rezultacie dużo lepiej niż Marian mieszający beton na budowie, bo on po całym dniu harówki w której nikogo ciekawego nie pozna może jedynie walnąć się na wyrko i wypić trzy piwa. A jak na zaczepkę polskiego Mariana z budowy ( na ulicy, w sklepie, czy w metrze ) zareaguje miejscowa dziewczyna? Otóż
IDUB-ów w UWUJUAM-ie. > Środki powinny być dzielone równo, po województwach lub w zależności od wkładu > wojewódzwtwa. A fe! A co z doskonałością naukową? Czy Gorzów może być równie doskonały jak Warszawa? Bez metra i Pałacu? > - Ktoś kto dostał projekt, powinien być wyłączony
szopkach, szopeczkach, we chlywikach, we gołymbnikach, abo kaj we stodole. Chowały się tyż za deskami, za cegłówkami, abo we krzokach. Czasami szło beboki trefić we piwnicy, abo na górze, czyli na strychu. Jak szło poznać, że jakiś straszek je bebokiym? A dyć bebok był mały i mioł kole pół metra
szopkach, szopeczkach, we chlywikach, we gołymbnikach, abo kaj we stodole. Chowały się tyż za deskami, za cegłówkami, abo we krzokach. Czasami szło beboki trefić we piwnicy, abo na górze, czyli na strychu. Jak szło poznać, że jakiś straszek je bebokiym? A dyć bebok był mały i mioł kole pół metra
były więc już opętania i telepatie, były zakochane pary, byli bezczelni kierowcy, a od 2014 do 2017 zaczęli mnie nękać celebryci, spotykani przypadkowo na ulicy wcześniej poznałem ich zbyt wielu, ale zawsze przy jakiejś okazji, ale w tym okresie wpadali na mnie, wychodząc zza rogu w ogóle właśnie