snakelilith napisała: > Tak, jestem 50 plus, stawiam inne priorytety: > > 1. Cera nie może być matowa, bo to podkreśla zmarszczki. Unikam więc mocno kryj > ących podkładów i pudru. Zamiast podkładu w ogóle lepszy jest krem BB (mieszam > sama krem z mineralnym filtrem
Tak, jestem 50 plus, stawiam inne priorytety: 1. Cera nie może być matowa, bo to podkreśla zmarszczki. Unikam więc mocno kryjących podkładów i pudru. Zamiast podkładu w ogóle lepszy jest krem BB (mieszam sama krem z mineralnym filtrem z odrobiną podkładu), a ewentualne "problematyczne" miejsca
Dzielę się ostatnim bardzo przypadkowym odkryciem kosmetycznym: fluid mineralny z Bielendy, kupiony w Rosku za 9.99 w promocji, gdy zapomniałam kosmetyczki, a trzeba było poprawić wygląd ryja. Daje efekt trochę jak mocno kryjący krem bb, świetnie się rozprowadza i daje radę mojej czerwonej gębie
1 mocne nawilżenie 2 nakładaj bardzo mało!!! W miejscach gdzie masz naczyńka albo yroche korektora albo druga warstwa podkładu punktowo 3 nakładaj mokra gąbeczką, jajem, wklepuj. Używam albo dior forever na dłuższe dni mocne krycie- baaardzo oszczędnie albo L’Oreal true match nude- rewelka!
, najtwalszym i kryjącym podkładem jaki mam jest Charlote Tilbury ale używam sporadycznie, wolę w ciągu dnia poprawiać starcia korektorem. 3. Primer nie pomoże w tendencji do warzenia podkładu 4. Aplikacja podkładu najlepiej lekko zwilżoną gąbką ruczem wklepującym ale nie za mocnym, wtedy najlepiej dociska się
szalonego krycia więc do wykwitów typu pryszcz trzeba dołożyć korektor Jest idealny jak trzeba się szybko pomalować przed pracą bo lekko się rozprowadza, nie ciemnieje, ciężko porobić nim smugi Teraz stosuję na niego puder Eveline Variete ze skwalanem w fioletowym opakowaniu i okazało się to doskonałym
Moim zdaniem on nie jest mocno kryjący. Ja używam jeszcze pod niego korektora.
kilka nierówności i doświadczenie w temacie. Za to przez ciąże nabawiłam się ostudy, więc dalej pozostaję "w kursie". Wśrod wymienionych wyżej to naprawdę kryją dermablend, dermacol (mam mini wersję i używam jako punktowego korektora), a także Estee Lauder, ale w wersji maximum , w granatowej tubie
krem. I nic nie spłynie. Mocno kryjące, ciężkie podkłady typu Double Wear czy Revlon Color Stay okropnie postarzają. Powstaje maska, która uwidacznia każdą zmarszczkę. Nie dodaje to urody, nie odejmuje lat, a wręcz przeciwnie. Raczej zainwestuj w korektor, a zamiast podkładu ew. wodoodporny krem
świetny jest, zgadzam się. Ale kryje mocno dość, tak jak podkład, na pewno nie jest to superlekki produkt na lato - ja go używam jesienią-zimą-wiosną raczej. Teraz zbyt mocno czułabym go na twarzy. Teraz to w ogóle nic nie daje rady, wszystko spływa, poza odrobiną korektora.
Makijaż jak makijaż, jest u mnie w mieście popularna wizażystka, która maluje jeszcze mocniej, z toną rozświetlacza, bronzera, makijaż oka robi bardzo mocny. Każdą maluje w ten sam sposób, młode dziewczę, dojrzałą kobietę. Traktując to jako make-up do zdjęć- jest ok. Do codziennego noszenia nie, bo