smak z dzieciństwa... na terenie mojej podstawówki rosły, jednakże żeby je zerwać trzeba było wejść na płot bo wysoko, woźna bardzo krzyczała :)
...w okolicach sadów żoliborskich, a dokładniej w alei zjednoczenia na przeciwko Naszego Domu. Ogromna, biała, obsypana owocami, pachnąca... Jeszcze nie opada, ale trzeba się pospieszyć, bo przechodzę codziennie i podjadam :)
morwa23 napisała: > obie ładne , ale 1 niewygodna , a druga baaaardzo wygodna i > pakowna , mam obydwie > pozdrawiam > m napisz prosze dlaczego ta pierwsza jest niewygodna? moze to dobry pomysl kupic sobie dwie? :-)
Czy ktoś wie, gdzie mozna zdobyć sadzonke morwy? Czy z gałązki mozna ją uzyskać?
ja kupiłam na giełdzie ogrodniczej. Coś ok.25 zł, więc nie bolało tak bardzo :)
Oooo to tez morwowate jest, no to najadlas sie tej morwy we Wloszech... jak jedwabnik ;) i jak to smakuje? -- http://s7.directupload.net/images/120410/klvh35gq.jpg
Owoc na załączonym obrazku przypomina wyglądem nasze jeżyny? http://zdrowieznatury.blox.pl/resource/jezyny.jpg
Co myślicie o uprawie tej rośliny ?
Morwy nie trzeba szczepić na pniu, można poprowadzić w drzewo. Dawno temu podwórko na osiedlu, gdzie mieszkałam jeszcze z rodzicami, było osłonięte od ulicy żywopłotem z morwy. Oczywiście administracja kwaterunkowa miała wszystko w nosie i żywopłot nie był pielęgnowany, a różne menele skracały
Przed szapencja mam smietnik, i nad tym smietnikiem morwa wydala cudownie smaczne owoce! Zrywalem je dzisiaj ok 6pm, jakie one byly cieple od calodziennego sloneczka! m -- Jedyne, Prawdziwe, Doskonałe, Ciekawe, FORUM CHICAGO
no niee, morwa to jest cos :)) damno nie jadlem tego czegos :))
Morwy placza sie przez cale moje dziecinstwo.Najpiekniejsze morwy rosly na terenie koszar wojskowych .Oczywiscie zakradalismy sie tam z dzieciarnia mimo ,lazacych czesto wartownikow z karabinami.No i ktoregos dnia szanowny papa musial mnie odbierac z koszar ,pilnowana przez wartownika
qrna, piekne wspomnienia... ja siedze sobie i zamiast 33 wesrje forecastu robic, to Was podczytuje;) piszcie wiecej, niech odetchne chwile!
nie, nie, Bluesie, to zdecydowanie nie byla morwa. Morwe znam znakomicie, w dziecinstwie mielismy je kolo domu. To byly wieksze kwiaty. Mlodzi zle nam nazwe powiedzieli. Szlag mnie trafia (po raz kolejny) na zlodziei, ktorzy rabneli E. aparat fotograficzny. Nie mozna teraz skontrolowac. Pozostaje
alba to masz tu link w jezyku polskim: pl.wikipedia.org/wiki/Morwa_bia%C5%82a U mnie znów goraco i pewnie do polowy pazdziernika pozostane monotonna w tym temacie. Milego weekendu!
goldbaum napisał: > Jesli jest tu ktos z diaspory zydowskiej, w ktorym polit-agitka Jerzego budzi > podobne odruchy wymiotne (jak u mnie), to jestem w stanie natychmiast wycofac > moje uogolnienie. Absolutnie nie wycofywac! Zgadzam sie jedynie na uogolniania! Emetyki dzialaja
No, nareszczie nas ktos docenia! Zawsze mowilem, ze odwalamy kolosalna robote! Niech zyjemy! Hurra! Za Rodinu, za Gotteniu! Hip hip hurra!!
kupiłam pastylki i ziólka do zaparzania:-) staram się nie jeść słodyczy - 1 kosteczka dziennie czekolady gorzkiej. Staram się jeśc mniej a cześciej. Ufff dwa lub trzy lata temu miałam silną wolę nie jadłam słodyczy słodziłam jedną mała kosteczka cukru. Schudłam ze 6 kilogramów.:-)