U nas też działy się dziwne rzeczy. Kolka, ulewanie, przełykanie. Synek był karmiony piersią, ale z obawy przed ponownym zadławieniem w trakcie snu zaczęliśmy mu podawać na noc mieszankę Bebilon na kolkę z zagęszczaczem. Później, gdy przeszliśmy po ok miesiącu na zwykły Babilon to malutki wyglądał
może trwać o wiele dłużej, bóle brzuszka mogą pojawiać sie po kazdym karmieniu. W tym przypadku pomagają krople, podaje się Delicol do każdego karmienia mm albo piersią (zaczynaj od kilkunastu, potem wraz z poprawą mozesz zmniejszać ilość). Najważniejsze to podawanie regularnie.Jeśli hchodzi o Twoją
Witajcie. Proszę o pomoc, mniej lub bardziej fachową. Przyjmę wszystkie spostrzeżenia bo już jestem bezradna. Mój synek ma w tej chwili skończone 18 tygodni. Był przeze mnie karmiony piersią tydzień gdyż nie miałam pokarmu. W szpitalu położne mi go dokarmiały nie wiem czym bo cały czas płakał i mi
piszę dlatego że sama zmagałam się z problemem 1,5 r. i żaden pediatra nawet prywatnie nie wpadł na to co się działo. Mała na pewno była bez laktozowa, dostawała delicol i nic nie pomagało, była karmiona piersią. Po pół roku zaczęliśmy przechodzić na normalne jedzenie i tez wiecznie śluz w kupkach
u mojego dziecka nietolerancję laktozy stwierdzono przypadkiem podczas pobytu w szpitalu,(mała miał 1 mies.) po moich usilnych prośbach że jest coś nie tak z kupą.Zrobiono test kerrego , wyszła nietolerancja na +++, tak to sie oznacza , kazano mi ściagać pokarm przed każdym karmieniem(5-10ml) i
Mam to samo. Moja mała ma chyba nietolerancję laktozy, przez ok miesiąc podawałam jej probiotyk biogaia to i ładnie jadła i tyła. Ale probiotyk chyba przestał działać. Moja córka zachowuje się tak samo jak twoja. W dodatku w nocy spi ok 7 godzin i nie zgłasza się na karmienie. Karmię ją na siłę bo
Etam. Moje 6 miesięcy karmione wyłacznie piersia i też ma nietolerancję laktozy :) Na alergie i nietolerancje nie masz wpływu. -- It's not about having time. It's about making time.
Karmiłam odciąganym pokarmem prawie 2 miesiące pierwsze dziecko, przerwała to jego poważna choroba, drugie też mniej więcej tyle. Szczerze nie cierpiałam karmić piersią, karmienie pożegnałam z ulgą, było mi niewygodnie karmić, nie umiałam, nie umiałam się nauczyc mimo poradni laktacyjnej, ale
Witajcie... dawno mnie nie było na forum. Jestem w drugiej ciąży, pierwsze dziecko mega alergia pokarmowa i nietolerancja laktozy, mleko sprowadzane z zagranicy. Kiedy urodzę to będę próbowała karmić piersią, jeśli dziecko będzie miało mega kolki jak przy pierwszym dziecku mimo że ja byłam prawie
każdym karmieniu. Nie kazała odstawić od piersi, tymczasem wszędzie czytam, że wskazane jest odstawienie. Dodam jeszcze, że mały na piersi ładnie przybiera - 300/350g na tydzień. Co robić? Męczy się on, męczę się ja. Czy ktoś orientuje się czy ww. wyniki jednoznacznie wskazują na nietolerancję i co
nietolarancja laktozy to BARDZO RZADKO występujące schorzenie, zachęcałabym najpierw do zastanowienia się, czy nie można poprawić sposobu karmienia - zwrócić uwagę do dobre opróżnienie jednej piersi, zanim poda się drugą. Strzelające kupki mogą pojawić się wtedy, gdy dziecko wypija za dużo
właśnie probiotyk. Ja sama jem wszystko, nie jestem na żadnej diecie. Przez całe karmienie byłam moze przez tydzień, kiedy położna nastraszyła mnie (niesłusznie) że dziecko może mieć nietolerancję laktozy. Bardzo nurtuje mnie kwestia tego probiotyku i nabiału. Pozdrawiam.