Standardowo telefonem robi się zdjęcia 3:4 lub 9:16. Standardowe odbitki np. 10x15 mają proporcje 2:3. Dlatego zawsze program albo utnie kawałek zdjęcia albo zrobi z białymi paskami. Trzeba wybrać, co się woli. Nie spotkałam programu, w którym nie byłoby takiego wyboru. Natomiast jeśli chcesz
proporcje zawsze są właśnie takie. I żeby dopasować zdjęcia z telefonu możesz zrobić właśnie to, co proponuje ci program: albo przyciąć zdjęcia albo dodać białe paski 🤷. Albo, jak już pisałam, dopłacić do niestandardowych odbitek i wtedy zrobią ci takie jak w telefonie.
O ile jeszcze nie trafiło do kosza to są fotografowie którzy naprawiają takie zdjęcia, Sama dałam kilka starych zniszczonych pogiętych fotografii i po zeskanowaniu zrobili mi z niego całkiem przyzwoite odbitki
Ale czy to było TWOJE zdjęcie, w sensie twoja własność czy po prostu wzięłaś sobie odbitkę z domu rodziców i uznałas za własną? Bo to jakby ma znaczenie... Rozumiem, że to stare zdjęcie którego nie jesteś autorką. Skąd się to zdjęcie wzięło w twoim domu? Pytam bo jeśli zabrałaś je matce to
Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego. - Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem." Na to cienki głosik z tyłu sali: - A
Do szkoły zaproszono fotografa i nauczyciel namawia dzieci, by każde kupiło odbitkę zdjęcia grupowego. - Pomyślcie tylko, gdy już będziecie dorosłe, popatrzycie na fotografię i powiecie: "To Ania, teraz jest prawnikiem" albo "To jest Krzyś. Teraz jest lekarzem." Na to cienki głosik z tyłu sali: - A
Kazał zrobić tysiące odbitek zdjęć obecnego panaprezydĘta, następnie rozesłał je w teren do obywateli z poleceniem, proszę znaleźć podobnego, równie okazałego, musi być też doktórem i mieć takOm samom łyinke w formie koła jak obecny. No i obywatele znaleźli duplikat. -- <a.
Popytaj w zakładach fotograficznych, które przygotowują zdjęcia do legitymacji, dowodow osobistych etc. - może by ci pomogli przygotować fotografię, a serduszko wytniesz nożyczkami. Druga opcja to wydruk w automacie i też wycięcie - może ktoś znajomy odpowiednio spreparuje ci plik, bo to kwestia
Eksponaty zaprezentowane na wystawie sfotografował warszawski fotograf i numizmatyk, Karol Beyer, współorganizator warszawskiej wystawy z 1856 r. i autor zdjęć przedstawiających pokazane na niej obiekty, wydanych jako Album de l'exposition des objets d’art et d'antiquité (Varsovie 1856). Zdjęcia
riki_i napisał: > A bo to mało pojedynczych zdjęć, niekoniecznie "z hucznej imprezy sprzed 40 lat > ", totalnie rozwaliło komuś narrację? nie o to chodzi że zdjęcie rozwaliło, tylko że przez 40 lat się narracja kuzynki nie sypnęła i nikt nie pamiętał że taka impreza była ani nie
Dobry wieczór:) Kallisto już chyba śpi śniąc o powrocie do domu, a przyszłości o tańcu w eleganckich pantofelkach:) Jago, sama nie podróżując zwiedzasz świat oczami potomków. Miło jest otrzymywać bieżące zdjęcia. A kiedyś dopiero po powrocie niosło się film do fotografa, czekało na odbitki i po
. Zrobiono zdjęcie i ro- zesłano 18 odbitek do kilkunastu punktów w Królestwie i poza jego granicami: posterunków, miejscowych władz, które okazywały z kolei zdjęcia domniema- nym krewnym „Bachowskiego”; wzywano również licznych świadków i przepro- wadzano szeroko zakrojoną akcję wywiadowczą. W toku