Mam faceta,ale róznie układa sie miedzy nami, myslę ze go nie kocham. Niedawno poznałam kogos i zalezy mi na tej osobie, ale boje sie zakonczyc mój związek, który trwa juz 4 lata.Boje sie ze pózniej bede załować. Czy któras z was odeszła kiedys do innego? Miałyscie podobne rozterki? Czy
Skoro go nie kochasz, to po co tkwisz w tym zwiazku bez milosci? Tylko dlatego, ze juz 4 lata? Ja tez bylam z moim ex 4 lata- rozeszlismy sie, gdy skonczylam studia, choc wszyscy mysleli, ze sie pobierzemy, no bo przeciez juz tak dlugo jestesmy razem. W naszym zwiazku milość się skończyla
Witam! Chcę się podzielić z tym co mnie spotkało! odeszłam od faceta po 9 latach wspolnego życia ale nie mogłam inaczej! Czułam się bardzo samotna Od jakiegoś roku zylismy praktycznie osobno! Mam 36 lat ! on ma 45 lat . On spal w pokoju obok mnie , nie kochal się ze mna. Oprocz tego codziennie pil
Sorry ,ale to znaczy, ze odeszłaś o 9! lat za późno. Tego kwiatu to pół światu. Sam się niedługo przekonasz. Wez się w garści i pomyśl o sobie sprzątaczką ,kucharka, matka, pielęgniarką i bóg wie czym jeszcze już się nabyłaś teraz czas na coś innego! Głowa do góry!
Witajcie. Śledzę sobie różne wątki na tym interesującym forum i też postanowiłam napisać o swoim życiu. Znałam męża przed ślubem 5 lat. Po roku małżeństwa urodziła nam się córeczka. Uchodziliśmy , wśród znajomych, za wzorowe małżeństwo - bez kłótni, bez marudzenia etc... Życie seksualne
a ja zastanawiam sie nad jednym,czy przez te wszyskie lata naprawde nie zauwazylas niczego co wskazywaloby na to,ze Twoj maz jest biseksualny?
się z myślami prawie dwa lata. Jestem przekonana, że nawet gdybym nie spotkała mojego obecnego partnera to tez bym odeszła, bo to co się działo przekraczało granice mojej tolerancji. Wnoszę to z tego, że rozstanie nastapiło gdy jeszcze nie wiedziałam, ze sie zwiążę z kims innym. Ból braku
My- szkolna miłość, dla wszystkich wokół wzór idealnej pary i symbol trwałych związków... Przez długi czas było jak w bajce, chyba nadal nie przestałam Go kochać, ale ... po 6 latach chciałabym wiedzieć, że to "na poważnie" i że te 6 lat ma jakiś sens, że przed nami jest jakaś przyszłość
dobrze wychowany, w sumie nic nie osiągnął a jest starszy ode mnie 10 lat. Chciał mnie kochac, a ja jego. Miłość i porozumienie trwały do pewnego momentu. CHyba udwał kogoś kim nigdy nie był. Dzisiaj zero szacunku do mnie... Jak zakończyć ten związek najbezpieczniej? On mi wspomniał ze poprzedniczki
Czy po odejściu żony do innej kobiety, jest możliwa szansa na jej powrót? Jakie są uczucia takiej żony?
, bezsilność że zaczynam ją czuć jak tylko o tym piszę , a było to prawie 2 lata temu. My mówiliśmy całkowicie innymi językami... Każda nasza rozmowa prowadziła do nikąd. On też uważał że daje mi całego siebie, że pokazywał mi uczucia , że mnie kocha ... A my po prostu nigdy nie powinniśmy być razem.
Narodzenie w Polsce pierwszy raz od lat. Mimo wszystko non stop się kłóciliśmy ja płakałam błagałam i nic.Do tego kłótnie dosłownie o wszystko od samego początku:(. Po powrocie do UK poznałam jego. Kolejny normalny dzień w pracy byl piątek czyli ruch raczej dość duży. Rodrigo przychodził już wcześniej i
alexolo napisała: > a zdziwie cie ..mąz zdradzał mnie ( jak sie po tem okazało) orzez ok > 10 miesiecy.. Mnie tam to nie dziwi, ale Ty alexolo tez się nie dziw, że u innych może być zupełnie inaczej. I nie zawsze to kobieta jest ta "swięta" i "niewinna". Albo tez nie zawsze ma
a zdziwie cie ..mąz zdradzał mnie ( jak sie po tem okazało) orzez ok 10 miesiecy...zapewniał mnie wówczas o swojej miłości...jak wszystko wyszło na jaw... stwierdził ze mnie kocha ż e jest mu dobrze z nami ale ma problem..nie jest monogamistą ..odkrył to
mieszkanie na wynajem i sie prowadził! Potrzebuje pomocy, porady- ponieważ ja go kocham co mam robić- pozwolić na rozwód czy walczyć o nas Jestesmy 3 lata po ślubie Dla mnie kłótnie to też rozmowa- nie zmieniły w moich uczyciach do niego nic Będę wdzięczna za poradę
niestety nie ma złotego środka na uratowanie małżeństwa. Być może po jakims czasie samotnego życia zatęskni za Tobą i wrócicie do siebie. Z pewnością nie pomoga kłótnie i pretensje, błaganie zresztą też nie- może go to jeszcze bardziej denerwowac i utwierdzać w przekonaniu, że jednak
sie prowadził! Potrzebuje pomocy, porady- ponieważ ja go kocham co mam robić- pozwolić na rozwód czy walczyć o nas Jestesmy 3 lata po ślubie Dla mnie kłótnie to też rozmowa- nie zmieniły w moich uczyciach do niego nic Będę wdzięczna za poradę
dla mnie, dla innych natomiast jest to tylko formalność, nie przywiązują do niej większej wagi co do miłości- oczywiście możesz mówić że nie można jej nikomu przysiąc- bo nie wiesz co będzie za parę lat- natomiast uważam że trzeba pielęgnować to uczucie gdyby ludzie tego nie robili- miłość