Dodaj do ulubionych

odeszłam po 9 latach

21.06.09, 19:36
Witam! Chcę się podzielić z tym co mnie spotkało! odeszłam od faceta po 9 latach wspolnego życia ale nie mogłam inaczej! Czułam się bardzo samotna Od jakiegoś roku zylismy praktycznie osobno! Mam 36 lat ! on ma 45 lat . On spal w pokoju obok mnie , nie kochal się ze mna. Oprocz tego codziennie pil piwo . kazda moja uwaga była przez niego lekcdewazona, nie robil nic żeby ten stan rzeczy zmienic nie wiem czy dobrze zrobilam bo mimo wszystko byliśmy razem 9 lat i nadal go kocham chociazon nie odezwał się do mnie przez te 3 miesiace od odejscia!
Obserwuj wątek
    • julyana Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 19:49
      Czy Ty naprawdę nie wiesz czy dobrze zrobiłaś???
      • parore Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 19:59
        po prostu coś do niego mjeszcze czuję naprawdętyle lat to nie jest takie proste
        • julyana Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:02
          No nie jest, co nie znaczy, że źle zrobiłaś odchodząc od faceta z ktorym było Ci
          źle i ktory miał Cie gdzieś.:/
          • parore Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:05
            wiem , nie mogę tylko uwierzyć ,że to naprawdę koniec choć wydawaloby się ,że nie ma czego żalowac
        • mruff Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:33
          A co w tym złego,że pił w domowym zaciszu piwko? Lepiej w domu niż
          po knajpach.
          Ja też lubię w domu walnąć piwko.I nie kończy się z tego powodu mój
          świat.I koty dostają jeść.
    • mary_an Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:05
      Najlepsze jest to, ze ty cierpisz, a on pewnie sobie siedzi przed TV, pije piwo,
      oglada mecz i ma wszystko gdzies.
      • parore Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:07
        nawet ostatnio do niego zadzwoniłam ale jego odpowiedż jest jednoznaczna ' daj mi spokój", ale ja głupia jestem
        • ultima-thule Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:14
          Szczerze Ci współczuję.
          • parore Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:15
            Dzięki
        • jan_hus_na_stosie Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:20
          parore napisała:

          > nawet ostatnio do niego zadzwoniłam ale jego odpowiedż jest jednoznaczna ' daj
          > mi spokój", ale ja głupia jestem

          No fakt, jesteś głupia. Pewnie jakby kiwnął pozytywnie palcem w Twoim kierunku
          to bez większego namysłu wróciłabyś do niego.
    • chrupeks Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:27
      Gratuluje Ci wyboru, jest jak najbardziej słuszny. Owszem, może nieco
      spóźnionym, ale jak to mówią lepiej późno niż wcale. Się tak zastanawiam czy to
      był Twój facet czy tylko współlokator...Wiem (tzn nie wiem bo nie byłem tak
      długo w związku, ale domyślam się), że jest Ci ciężko o nim zapomnieć, przestać
      go kochać bo w końcu 9 lat to w cholerę czasu, a rany na sercu tak szybko się
      nie goją. Wg mnie to nawet nie próbuj nawiązać kontaktu, bo to będzie
      przypominać Ci o tym jak Cie zranił. Nawiąż nowe znajomości. Wyrzuć go ze
      swojego umysłu i serca mocnym kopem w tyłek, żeby tam już nigdy nie siedział i
      nie powracały złe wspomnienia.
      • parore Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:44
        Wiem, masz rację to nic by nie zmieniło! Dzięki za wsparcie!
        • bristolmocca Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:53
          Sorry ,ale to znaczy, ze odeszłaś o 9! lat za późno. Tego kwiatu to pół światu.
          Sam się niedługo przekonasz. Wez się w garści i pomyśl o sobie sprzątaczką
          ,kucharka, matka, pielęgniarką i bóg wie czym jeszcze już się nabyłaś teraz czas
          na coś innego! Głowa do góry!
        • edytka8080 Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 20:56
          dobrze zrobiłaś zostawiając tego dupka
          • edytka8080 Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:00
            i tak za długo byłaś z tym egoistą
    • laluniaaa Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:01
      gratulacje dla tej Pani :*
    • new.one Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:09
      Już wiem jaki będzie Twój następny post.
      Jak znaleźć faceta mając 30++ ?
      Według mnie decyzja o co najmniej 9 lat spóźniona!!!
      • laluniaaa Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:11
        w którym miejscu widzisz, żeby ona poprosiła "oceńcie to co zrobiłam"?
        • kindziuk79 Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:32
          no i 36 lat, kiedy będzie czas na dziecko???
          • lacido Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 21:54
            właśnie jedno odstawiła ;)
          • skarpetka_szara Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 22:38
            No tak, co dla niektorych dziecko jest szczytem osiagniec i celow.

    • corgan1 o co chodzi z tym piciem piwa? 21.06.09, 21:47
      > Oprocz tego codziennie pil piwo. kazda moja uwaga była przez niego
      > lekcewazona, nie robil nic żeby ten stan rzeczy zmienic

      Picie piwa to jakeś przestepstwo? Bo wielokrotnie w postach na tym forum
      przejawia się oskarżenie facetów godne co najmniej morderstwa pt. "on pił
      piwio". Plus dodatkowo "on oglądał mecze".

      Picie piwa jest:
      - trujące?
      - toksyczne?
      - szkodliwe społecznie?
      - powoduje obumieranie jajników i piersi?
      - wywołuje odruch wymiotny i zanik mózgu?

      Czy wszystkie kobiety mają jakiegoś p...dolca na punkcie picia tego piwa?
      • lacido Re: o co chodzi z tym piciem piwa? 21.06.09, 21:48
        corgan1 napisał:

        > Picie piwa jest:
        > - trujące?
        > - toksyczne?
        > - szkodliwe społecznie?
        > - powoduje obumieranie jajników i piersi?
        > - wywołuje odruch wymiotny i zanik mózgu?
        >
        w nadmiarze tak
      • moccabristol Re: o co chodzi z tym piciem piwa? 21.06.09, 22:01
        O co chodzi z tym piwem?! FACET ŚMIERDZI JAK OBORA o to chodzi z tym piwem. Jak
        to jest od czasu do czasu to ok ale spać codziennie z ochlaptusem ? Średnia
        przyjemność, o fizycznych kontaktach nie wspomnę.
        • parore Re: o co chodzi z tym piciem piwa? 21.06.09, 22:46
          nie picie piwa to nic złego ale nie codziennie i to po conajmniej 4 , a oprócz tego szukanie jakiejkolwiek okazji żeby je pić. A jesli chodzi o dziecko to on wiedzial, że go pragnę i obiecywal mi dziecko, pieska itd... ale to były tylko słowa. Moje zdanie nie liczyło się nigdy nie zapytal mnie czego ja pragnę...
          • edytka8080 Re: o co chodzi z tym piciem piwa? 22.06.09, 11:55
            dobrze zrobiłaś ze go zostawiłaś pijak i egoista on jeszcze nie
            dorósł do roli ojca niech wróci do przedszkola i zabawek
      • julyana Re: o co chodzi z tym piciem piwa? 22.06.09, 12:57
        Wszystko zalezy od ilosci i częstotliwości. Poza tym stereotyp
        leniwego buraka siedzącego z piwem przed TV nie wział sie znikąd.:)
        • mruff Re: o co chodzi z tym piciem piwa? 22.06.09, 16:22
          W 1-2 piwkach codziennie nie widzę nic złego. Ale 4 to już
          niepokojący sygnał i też takiego gościa bym pogoniła.

          Ciesz się,że jesteś wolna :)
    • soulshunter Re: odeszłam po 9 latach 21.06.09, 22:44
      > Oprocz tego codziennie pil piwo . kazda moja uwaga była przez niego lekcewazona,

      i slusznie zrobilas. Powinien przestawic sie na picie wodki lub przynakmniej wina. A to gnojek :/
      • edytka8080 Re: odeszłam po 9 latach 22.06.09, 11:58
        dobrze ze po tylu latach sie odkrył co on jest za jeden pijaka
        pewnie jeszcze byś musiała utrzymywać
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka