dziekuje bardzo za gratulacje:), wlasnie byla u nas polozna , wykapala nam mala i powiedzila kilka waznych rzeczy w sumie moj porod byl latwy zwlaszcza ze wygladalo, ze taki nie bedzie do szpitala trafilam juz w niedziele na wywolanie porodu nr 1:) nie mialam wcale rozwarcia dziecko nie bylo
No to Aniu rzeczywiście ten opis w ogóle nie jest straszny, dobrze wiedzieć że tak sprawnie może przebiec poród. A jak Twoja córeczka ma na imię? Mam nadzieję że i mój poród będzie łatwy :) Mnie już przestała boleć głowa - zdesperowana wzięłam Apap, nasmarowałam głowę jakimś mazidłem
Moderatorki poproszę o przeniesienie potem do stosownego wątku :) Narodziny Łucji Moje wspomnienia – pierwszy polski poród domowy (pierwsze dziecko rodziłam domowo, ale w Holandii). W czwartek umówiona byłam u lekarza na kontrolne ktg – było już 10 dni po terminie wyznaczonym
Aldakra pięknie :) Gratuluję Ci ogromnie!! -- Szymek, 19 marca 2009 doulagosia.blogspot.com/
To ja tez poproszę :) i wielkie gratulacje dla was, bardzo się cieszę i 4 miesiące po ostatnim porodzie zauważam niebezpieczną chęć na kolejny poród...No ale nie tym razem trzymam się przynajmniej 2 lata do następnej ciąży :D
Kalarepko, nie poproszę o opis, bo przypuszczam, że jesteś tą samą Kalarepką, której opis czytałam za przyczyną Silije.amj na maluchach. Piękny opis, piękny poród. Niech Wam zdrowo rośnie kochana pociecha! :) -- Mam wsparcie
Do wszystkich mamuś kture już urodziły.Może byście opisały swój poród(tak ładnie i dokładnie)przecież to taka piękna chwila!Myślę że niejedną kobietę to zainteresuje.Tylko nie opisujcie przykrych porodów i zakończeń.To są już historie na inny temat. I tak każda kobieta w ciąży martwi się o
Ja mysle ze nawet porod bez kompilkacji jest generalnie ciezkim przezyciem i nie bedzie nigdy nalezal do przyjemnosci i trudno tu mowic o pieknie bo to po prostu ciezka harowka. Oczywiscie mnostwo tu zalezy od podejscia do nas rodzacych bo mozemy wyjsc z porodowki z zalozeniem ze nigdy wiecej lub ze
...umieściłam w relacjach z porodów ;) Miłej lektury :) -- następny poród domowy! A jakże!!
Pięknie hortensjaaaa! Przeczytałam opis :) - przy każdej kolejnej tak ciepłej opowieści coraz bardziej chce mi się rodzić :) niech córcia rośnie zdrowo :) gratuluję.
opis porodu napisany na świeżo, dobę po :) miałam co do porodu swoje plany. miało być w domu, w atmosferze kameralnej, bez obcych ludzi etc. niestety komplikacje w ostatnim tygodniu sprawiły, że zgodziliśmy się na indukcje porodu. do szpitala jechałam więc "na sucho" bez żadnych skurczy tylko z
Ja też gratuluję i cieszę się, że w szpitalu było tak dobrze :-) -- Nigdy nie rezygnuj z celu tylko dlatego, że osiągnięcie go wymaga czasu. Czas i tak upłynie.
Czesc Dziewczyny, korzystając z okazji, że juleczka smacznie spi, szybciutko pisze jak to bylo: zaczelo sie juz w szpitalu poniewaz dwa dni wczesniej pojechalam tam z "falstartem":) i zatrzymali mnie na patologii. 1.11.04 godz. 2.30. obudzilam sie i poczulam ze cos jest nie tak, ale nie bardz
Basiu, Nie będę chyba orginalna pisząc jak bardzo Ci zazdroszczę takiego szybkiego porodu, tego że wogóle masz już to za sobą no i przede wszystkim tego że jesteś już razem ze swoją córunią cała i zdrową w domku!!!! GGGRAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAATUUUUUUUUUUUULAAAAAAAAAAAAAAcje
dziewczyny tak sobie czytam Wasze wspomnienia z porodów i mysle sobie,ze jak juz wszystkie urodzą to ja tez napisze o swoim,po pierwsze poczekam,moze czas troche zlagodzi doznania i popatrze na to innym okiem po drugie nie bede siać paniki hihi.Pierwszy porod wspominam dobrze zobaczym jak
a to mnie zaciekawilas ewucha !!!!! z niecierpliwoscia czekam na 14 lipca (wtedy to juz na pewno wszystkie urodza :)))))) -- Damian (29.06.2002) i Krystian (08.06.
W koncu sie zebrałam i wklepałam to co pamietam. Mam nadzieje, że nikogo nie przestrasze tym opisem. Jak wiecie wszystko zaczeło się tuz po świętach – tak jak umawiałam się z szanownym Synem :) O 6 rano poszłam do toalety i miałam odczucie, że coś mi się sączy, ale nie dałam wiary i
Tatanko jestem pod wrażeniem postu, teraz tylko czekamy na część III najważniejszą czyli opis porodu ;) -- maluszek
u mnie zaczelo sie juz w szpitalu poniewaz dwa dni wczesniej pojechalam tam z "falstartem":) i zatrzymali mnie na patologii. o 2.30. obudzilam sie i poczulam ze cos jest nie tak, ale nie bardzo do mnie docieralo co i jak (noc i te sprawy:))). poszlam do lazienki i zadzwonilam do meza ze chyba
Tak, to najpiękniejsze przeżycia na świecie, jak się trzyma w ramionach już dzidziusia:):):) Przeżywałam to już dwa razy, teraz niecierpliwie czekam na trzeci:):):) Jesteś chyba bardzo szczęśliwa, to da się wyczuć..i długo nie musiałas czekać, jak możesz napisz jeszcze jak to było z tym falsta