Dodaj do ulubionych

Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!!

18.04.07, 11:48
Kreseczki po Kropku są wolne, wiec Pocian do dzieła!!!
Tylko pamietaj, że przydział na nie juz jest tongue_out
Obserwuj wątek
    • jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:04
      no to ja się melduję!!

      Tatanko - jeszcze raz gratulacje!!!
      • jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:05
        a w ogóle to mamy Euro 2012!!!!!
        • jutka7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:09
          ciekawe jak sobie z nim poradzimy smile)

          ale znalazłam fajne przepisy ze szpinakiem, język uciekł mi nie powiem gdzie smile
          Jaania robisz ciasto?

          Tatanko opowiadaj... smile
          • jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:13
            własnie ugotowałam mandarynki. W swojej pipidówie klementynek nie znalazłam.
            Sama jestem ciekawa czy to wyjdzie bo te mandarynki to taka paćka trochę smile

            A ja chcę jakiś przepis na canelonni, kto podrzuci? Najlepiej bez mięsa.

            Mysle ze sobie poradzimy smile kasa zacznie spływać (jakies 40 mld EUR - jest co
            wydawać) a jak we Wrocku będą mecze to też pójdę smile a co!!
            • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:20
              czuję sie wywołana do tablicy przez Tatankę...moze Ci się cos ostatnio przysniło?smile
              • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:52
                Buźka Tatankosmile

                Antuś, no wiesz ręce opadająsad pozostawię bez komentarza...

                Potworsik ja cały czas miałam coś napisac o schodach i skleroza mnie
                dopadała...ja mam schody, wychowałam się w domu ze schodami, gorzej w którym
                mało jest jednego poziomu bo wszystko jest połamane i jest supersmile)) ani razu z
                nich się nie zwaliłam, a kiedyś były moim ukochanym miejscem do zabawysmile))
                zjeżdżałam na tyłku, aż mnie teraz ochota wzięłasmile

                Lirio, ja myślę że spokojnie może być taki dzieciaczeksmile w 12tc może mieć już
                60mm, więc u Ciebie spokojniesmile

                Erguś, te 11 to u Pitusia ja więcejtongue_out

                Lecę robić naleśniki. O rany ale się rozpadało!!!!!
            • jutka7 przepis dla Jaani 18.04.07, 12:21
              www.palcelizac.pl/przepis/355/cannelloni_ze_szpinakiem/
              • potwors Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 12:28
                Melduje sie, ale nie licze na kreski po tatance, bo nie dla mnie one!!! Melba
                trzymam kciuki, zebys szybko zgarnela, co Twoje!

                Strasznie sie zdziwilam, ta pilkarska decyzja! w zyciu bym nie pomyslala, ze sie
                uda!! surprised
                Obysmy teraz staneli na wysokosci zadania!

                Dzieki dziewczynki za opinie o schodach. Ja bym poszukala troche jakiegos innego
                rozwiazania, np. na parterze z malym ogrodkiem, ale maz jest bardzo przekonany
                (jak go zapytalam, to powiedzial, ze tak 8/9 na 10), bedzie blisko swojego
                ukochanego parku i niech mu tam bedzie, pewnie sie zdecydujemy, jesli nie okaze
                sie,z e juz nieaktualne wink

                bardzo apetycznie to ciasto brzmi, czekam na relacje! i foty!

                Musze zabrac sie porzadnie do pracy, a jakos mi sie nie daje sad
                Nienawidze wlasnej rozlazlosci i lenistwa!
                • ant25 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 12:43
                  No jestem złaaa.....i mam powod moje dziecko nie dostało sie do przedszkola bo
                  i po co? Jak zwykle tłumaczenie jest jedno mamy ja tylko jedna oboje pracujemy
                  to nas stac na prywatne np pewnie ze stac tylko czy ktos sie nas pyta nas o
                  zdanie w tym temacie ?Najlepiej jest byc samotna matka z pieciorgiem dzieci w
                  tym kraju.....
                  Pozostaje nam albo faktycznie prywatne albo wozenie znowu 40 min rano gdzies
                  dalej.....no to tyle wygadałam sie....
                  • erga4 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:06
                    Tatanko - jesteś wielka!! dobrze że nowy wątek założyłaś! oby był szczęśliwy!

                    Monia - ty więcej niż 11?? to obie z Pitusią szalone jesteście.
                    Ja tam planuję w tym tygodniu wybrać się na polowanie na żelazko bo moje już
                    nie oddychasad( rozkręciłam je na kawałki i nie wiem co dalej smile)) chyba do
                    kosza pójdzie.

                    i ja chyba jakaś nienormalna jestem - cały czas oglądam wózki... i nie podoba
                    mi się żaden w anglii tylko te polskie. i co tu robić?
                  • channtall Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:07
                    witam, melduje sie na nowym watku.

                    u mni wszystko ok, bylam wczoraj u lekarza - jest dobrze, mam dalej
                    odpoczywac. w piatek jade na usg, wiec dowiem sie wiecej.

                    przepraszam ze rzadko zagladam, ale moglabym spac kilkanascie godzin na dobe, a
                    w ciagu dnia nic mi sie nie chce. mam wielkiego lenia.

                    pozdrawiam wszystkie smile
                    • potwors Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:11
                      Ha, no i ulica POdbipiety czy Kmicica fajna jest smile
                      i nie mam czasu na pana Wolodyjowskiego sad
                      Chociaz w sumie, skoro i tak nic pozytecznego nie robie, to moze moglabym sobie
                      szybko machnac...
              • jaania77 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:14
                Jutka, a to sprawdzony przepis? Trochę się boję bo generalnie szpinak w mojej
                kuchni nie istnieje...nigdy nic ze szpinakiem nie robiłam i nie wiem czy mi
                wyjdzie..
                • jesienna100 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:22
                  erga a mclareny ci nie nie podobaja! tam w anglii macie taki ich wybor....

                • fantaisie Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:26
                  Jaaniu, w temacie szpinaku i przepisówsmile to ja robię lasagne ze szpinakiem i
                  białym serkiem. Proporcje dowolne, ja daję paczkę mrożonego szpinaku i kostkę
                  białego serka lub dwie, śmietanka 12%, 4 jajka, czosnek, gałka muszkatołowa
                  doprawiam solą i pieprzem i warstwa masy, płaty itp.... na wierz posypuje żółtym
                  serem i zapiekam w 200st. ok.40min
                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 13:29
                    Erguś, z tego co pamiętam będziesz w wakacje w Polsce, to kupiciesmile)) i jaki Ci
                    się podoba??? masz jakiś typ? albo Ci wyślemysmile
                    Ja odwaliłam 21 koszultongue_out

                    Gdzie nasz zły Bebelek??????

                    Usmażyłam same naleśniki, farsz zrobię później teraz mi się nie chcesmile

                    Chantall super, że wszystko dobrzesmile i tak ma byćsmile
                    • jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:00
                      dobra ciasto własnie włozyłam do piekarnika. Nie wyglądalo na takie które
                      miałoby nie wyjść wink ciekawa jestem czy będzie dobre...
                    • megi.1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:09
                      Dzien dobrysmile

                      Potwors, machnij tego Wołodyjowskiegosmile nic tak nastroju nie poprawiasmile

                      Ant jak mnie wkurza takie podejście tych od przedszkoli. W tym kraju najlepiej
                      nie brać ślubu i nie pracować, wówczas napewno Twoje dzieci pójdą do
                      przedszkola, dostaniesz zasiłki itp. wrrrrr

                      Jutko witaj! Nie wiem czy dobrze zrobiłąś, że nie skorzystałaś z okazji i nie
                      odpoczęłaś an zwolnieniu. Dbaj o siebie i Lenkę!

                      Przyznali nam te mistrzostwa?smile)) no no no, ciekawe kto będzie stadiony
                      budował, jak wszyscy w anglii i irlandiismile

                      Jaaniu u mnie też nigdy w kuchni nie gościł szpinak, ale jakąś mam fazę i jak
                      skończę dietę to chyba potestuję przepisy ze szpinakiemsmile Koniecznie daj znać
                      jak wyszło to ciasto, bo też mnie kusismile

                      My dzis byliśmy na wizycie kontrolnej. Miki rozwija się we właściwym tempie,
                      jest zdrowy, tyle, że z Tadeuszem nie ma szanssmile już się z tym pogodziłsmile
    • pkaneta Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 13:59
      No i @ rozszalała się na całego sad
      Dziewczyny a może ja powinnam jeszcze jakieś badania dodatkowe zrobić?? Bo niby
      i drożność jest ok i endo jest ok i nasienie ok i ilość pęcherzyków
      przekraczająca najśmielsze oczekiwania i jak na mój gust IUI trafiona w
      idealnym momencie...Może to że mi się nie udaje to nie jest wina wrogiego
      śluzu?? Może wina leży po zupełnie innej stronie??
      A tak nie o mnie wink
      Jesienna - narazie nie mam możliwości doczytania - jak u Ciebie @ już jest -
      bo ja nadal kciuki trzymam
      No i Enterek...jak u Ciebie??
      • jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:03
        Pkanetko, no przykro mi bardzo sad
        Nie umiem Ci pomóc ale patrząc po sobie wiem ze czasami wszystko jest ok tylko
        po prostu organizm "nie zaskakuje". Też juz się zastanawiałam czy badań
        dodatkowych jakiś nie robić a jednak zaszłam w ciążę, w najmniej oczekiwanym
        momenciem w cyklu w ktorym prawie w ogóle nie było okazji do zajścia.....więc
        chyba nie ma reguły. Ścidkam Cię mocno a może inna dziewuszka powie Ci co
        robić. Trzymaj się!
        • lalisia78 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:18
          anetko bardzo mi przykro sciskam mocno

          a u nas 2 wiadomosci brat bedzie tylko jako wspulwinny 2 niestety grosza mama
          ma dalej klopoty z tym kolanem i po ostatnich badaniach doktor powiedzial ze
          szala przechyla sie na operacje jesli sie nie zgodzi to za kilka lat czeka ja
          endoproteza.
          • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:24
            Nie zabijcie mnie za długość, ale starałam się doczytac wszystko i cos naklepać.
            Zajęło mi to dwa dni, ale nie zdążyłam opisac porodu i napisac co u nas.
            Jak zorganizuje obiadek i nakarmię Macieja to może zasiąde do dalszego pisania.

            Napisze tyko, że od 1,5h nasz synek ofizjalnie przybrał imiona:
            Maciej Piotr smile

            Bebelku – dobrze piszesz - tu zawsze można znaleźć bratnie dusze,
            które wiedzą, co czujesz i potrafią zrozumieć.
            Cieszę się, że Jaania od nas nie ucieka i mam nadzieje,
            że już niedługo oznajmi nam radosną nowinę!!!

            Misiu – napisałaś, że pewnie podczas porodu nie myślałam o tym, co było rok
            temu.
            Wiesz, było wręcz przeciwnie… Jak dziś pamiętam jak 13 kwietnia leżałam na sali
            zabiegowej i patrzyłam w lampy, a teraz piętro wyżej patrzyłam już w inne lampy
            i z innym nastawieniem… Tego się nie zapomina, ale patrzy z innej perspektywy.
            Do tej pory nie mogę uwierzyć w zbieg okoliczności dat z zeszłego i tego roku.
            10 kwietnia 2006 dowiedziałam się o tym, że serduszko nie bije – a teraz
            tuliłam do siebie Serduszko Maluszka. 13 kwietnia zeszłego roku miałam zabieg –
            zabrali mi Moje Maleństwo – a w tym roku, tego dnia zabraliśmy Naszego Synka do
            domku!!!! Trudno to ogarnąć rozumem, ale teraz wiem, ze to wszystko było
            gdzieś „na górze” zaplanowane.

            Jesienna – mogę prosić o zdjęcia??? Nosz jak mogłas zapomnieć o mnie?
            Przeciez ja walczę obecnie z moimi pustymi jeszcze wnętrzamismile

            Nikus – powiadasz, że Oleńka zaczyna dreptać. Wierzyć się nie chce, bo dopiero
            co wyganiałyśmy ją z brzusia. Jejku jak ten czas leci…

            Enterku – ja krzyczeć nie będę, tylko przytulę i będę dalej kciuki zaciskać!!!

            Gałganie – buziaki!!!

            Megi – co do krzywych nóżek – Maciej ma stópki piętowe,
            tj. ma mocno przygięte stopy do podudzia z czego obie uciekają w prawa stronę.
            Póki, co masujemy i owijamy specjalną taśmą, więc z dnia na dzień jest lepiej.

            Bebelku – przeczytałam info u Łusi i mam pewne sugestie. Co do neurologa, to on
            ma racje, ale to nie wina Patrycji. Wina szpitala, bo widać nie mają u siebie
            kompetentnego specjalisty.
            Co do jego rozpoznania, to wiem, ze z asymetria ma racje, bo na wszystkich
            zdjęciach Małej zauważyłam to o czym piszesz. Ja proponowałabym nie do
            Zawistowskiego, ale do Joanny Surowińskiej – działa cuda i jest jedną z
            najlepszych terapeutek oraz diagnostyków w Polsce – ma duże doświadczenie i
            wiele sukcesów na koncie!!!
            Oto namiary do niej:
            "MANUS MEDICA",
            Ul. Lanciego 19 lok. 129,
            Warszawa tel - 601 230 872
            Niech Patrycja opowie jej, o co chodzi i poprosi o szybki termin, bo wiem, ze
            długie są do niej kolejki.
            Zawistowskiego nie chce przekreślać, ale przy tak dużym wachlarzu zaburzeń
            neurologicznych Surowińska będzie lepsza. Buziaki dla dzielnej Łusi!!!

            Niezły klocuszek z Tadziasmile

            Lirio – ja na te wzdęcia brałam probiotyki – Lactiv Up, Lakcid, Lacidofil,
            Trilak – to jeden pies jaka nazwa, ale pomagało, bo wzdęcia minęły.
            Jejku – ja już tesknie a brzusiem sad Pozostał mi tylko wałeczek pod pępkiem i
            7kg na plusie.

            Ergus – ja nie mam brzusia!!!!

            Jutka – ale Twój „tam tamek” zgrabniutki!!! Ślicznie wyglądasz!!!!
            Na zwolnienie idz koniecznie, bo Twoje zdrowie i zdrówko Lenki najważniejsze są.

            Feromonko – gratuluję serduszkasmile teraz tylko czekać aż Maleństwo wyjdzie na
            ten świat.
            Oj zleci szybciutko !!!

            Antuś – faktycznie u Ameli to jakies zmiany związane z 4 urodzinkami!!!
            Tyle śpi – prawie jak mój Maciej. Buziaki dla słodkiej Mądralińskiej!!!


            Horticzko – wielkie buziaki i spóźnione życzenia!!!
            Oby Tomeczek pięknie się chował i przynosił rodzicom samą radość!!!

            Jaaniu – ja miałam czekać trzy cykle, ale już w trzecim próbowaliśmy.
            Wszystko tylko po to, bo psychicznie dojść do siebie,
            Choć u mnie jeszcze torbiel w międzyczasie się pojawiła
            i to odczekanie miało wiekszy sens. Napisze jeszcze, ze przy moim porodzie był
            Twój gin
            i jak go zobaczyłam to humor mi się poprawil, bo on tak „wakacyjnie” wygląda.
            Nie widziałam go chyba trzy lata, a przez 5 lat sąsiadami byliśmysmile
            Zaczynajcie staranka jak tylko po kontroli okaże się, że jest ok.
            Teraz jak organizm ruszył nie ma na co czekać i trzeba iśc za ciosem!!!

            Yskyerko – ja po pierwszym zabiegu nie dostałam antybiotyku,
            ale dali mi zaraz po drugim, kiedy łyżeczkowali na żywca.
            Teraz to porodzie jak wyłyżeczkowali to podali jedną dawkę antybiotyku dożylnie
            i tyle.

            Melbuś – oby nowa kandydatka była Ok., bo mam nadzieje,
            że już niedługo będziesz musiała ograniczyc troche swój czas pracy!
            Niestety nic mi się nie śniło ostatnio, ale jakby co to podkabluje.
            Zaciskam kciuki za staranka i nie będę pchała się do kieszonki,
            bo jak się tam gruba Jutka wpakuje to mi Macieja przydusi!!!

            Chrumpsie – pisz częściej, co tam słychać, bo faktycznie
            jako sekcja włoska mocno nawalacie. Pamiętasz jak na początku
            cieżko Ci było ogarnąć to co dzieje się w pracy, a teraz narzekasz, że nudno smile

            Pitus – Kochanie – spóźnione - wszystkiego Naj!!! Zdrówka, radości, miłości z
            każdej strony, a przede wszystkim pociechy z Zosieńki!!!
            Ciesze się, że urodzinki miałas fajne smile Rolki fajna sprawa,
            tylko nie pamiętam kiedy ostatnio miałam je na nogach.

            Balbinko – odpoczywaj Kochana i zaciskaj nóżki!!!


            Monia dumna, że bluzeczki brzuszek zakrywają, Ergusia, że w spodnie się mieści,
            a ja podejścia do przedciążowych ciuchów nie robie, bo wszystkie mam w Brzegu.
            Dobrze, że nie musze jeszcze wychodzić z domku nigdzie poza własnym ogródkiem tongue_out

            Lalisiu – dbaj o siebie, proszę. Cieszę się, że twojemu M. troche się odmieniło
            i z różyczką wraca do domku smile
            Buziaki dla Alicji – niech ranka szybko się goi a zakarzenie idzie sobie precz.
            Nosz co za cholerstwo mogło ją ogryźć??? Ja już pozakładałam wszędzie moskitiery
            i na wózek już tez zaciągam, bo u nas na wiosce już tych robali za trzęsienie.
            Wczoraj rano osa wleciała którymiś drzwiami do domku i zamarłam,
            gdy zobaczyłam jak chodzi po Maciejowym kocyku. Trzeba się mieć na baczności.

            Lisiczko – pięknie spędziłyście te dzionki u siostrzyczki – istna sielanka.
            Nie dziwie się, że Basiulka kocha zwierzątka. Taki osobisty kontakt ze swinkami
            to rzadkość.
            Zastanawiam się, gdzie mój Maciej świnki zobaczy, skoro nawet na
            mojej „wielkiej” wsi
            jedynie dwie krowy i ferma kurczaków, a świnek niet….
            Ja też mam nosek spalony, bo dwa dni siedziałam z Maciejem na leżaczku w
            ogrodzie i buziak mi się zjaral na całego.
            W domku sami nie jestemy, bo poki nie wykończy się nasza cześć, mieszkamy z
            rodzicami.
            Oni nie są problemem, ale cała rodzinka, która mimo próśb robi niespodziewane
            naloty.
            Przyszli chrzestni, pradziadkowie, ciocie, wujkowie…wszyscy na kupę przez cały
            weekend.
            Mały przez to był bardzo niespokojny i marudził. Teraz od poniedziałku
            nikogo nie przyjmujemy i mamy cisze i spokój, a Maciuś jest grzeczniutki,
            dużo pogodniejszy i mniej się deneruje. Że tez ludzie nie potrafią zrozumieć,
            że takie Maleństwo potrzebuje ciszy i spokoju….

            Misiu – domek śliczny, a Madziula taka duża. Dawno jej zdjęć nie oglądałam i
            dla porównania wrzuciłam sobie takie z jesieni. Ona taka dama się zrobiła, a
            nie Malutka dziewczynka. Faktycznie pole do popisu we wnętrzach jest niezle.
            Nie zazdroszcze tego etapu, bo mi on najwięcej problemów przyniósł. Samo
            wykonanie tez nie jest proste, bo cos ciągle jest nie tak, ale wymyśleć co i
            gdzie, to nie moja domena…

            Fantaisie – a czy my doczekamy się jakis fotek brzusia,
            czy mamy snuć domysły o jego wielkości???
            Proszę o pełną mobilizacje sprzętu i czekam na maila z załącznikami!!!

            Kasiu – gdzies nam dziewczyno zniknęła???

            Anialm – co tam u Wa
            • tatanka-2002 C.D. 18.04.07, 14:26
              Anialm – co tam u Was????

              Megi – gratuluję Ci mocno tak ślicznych słów z ust Synka.
              Miki – Mama musiała mieć łezki w oczkach, co???

              Pkanetko – ściski wielkie dla Ciebie Kochana! Wierzyłam z całego serduszka, że
              się uda,
              Ale jak widać bałwan z tego pociana i droge gdzieś po drodze zgubił.
              Ech…trzeba mu mapke przesłać, co by na Zabobrze trafił.

              Jesienna – przytulam mocno i wierze, że Wasze Maleństwa czekaja na odpowiedni
              moment!

              Marudka stłuczkę miała…ech…gdyby była blondynką, to bym napisała,
              że nic dziwnego, ale że „Rude”, to jakas dziwne historia…
              Mam nadzieje, że Toyka nie odniosła mocnych obrażeń.

              Lirio – gratuluję 43mm szczęścia oraz machających rączek i nóżek.
              Już niedługo na ekranie Maluszek nie będzie się mieścił smile

              Monia – zapraszam do mnie, bo stosy pieluszek i upranych ubranek Maciejowych
              czekają na ochotnika do prasowania. Skoro tylko 1kg do przodu, to proszę zjedz
              Kochana za mnie kawałek czekolady z orzechami, ok.???
              I jeszcze pare Michałkow i może pomaranczę i napij się pepsi, dobrze???
              Jejku ile rzeczy za mną chodzi….
              Jak tam Tato P.???

              Jutka – spadaj Ty babolu na to zwolnienie i mnie nie deneruj!!!
              Wasze zdrówko najważniejsze, a Ty ciągle, tylko praca i praca i praca…
              Dużo zdrówka zycze teściowi, żeby do czasu przyjścia na świat Lenki
              był zdrowiutki i zwarty do „dziadkowania”!!!

              Antus – zazdroszczę takich widoczków i sielanki!
              Odpoczywajcie Kochana!!!
              Sprawy z przedszkolem nie skomentuje. U nas taki sam problem, bo dwa w okolicy
              zlikwidowali i jest walka na śmierć i życie.
              Ostatnio sobie wymyśliłam, że z taką chałupą, to ja mogę swoje przedszkole na
              wiosce założyć, bo tu małych dzieci bardzo dużo i pewnie szybko miałabym co
              robić.

              Potwors – buziaki duże dla Ciebie i bzdur Ty nie gadaj, bo wiesz, że Pocian
              przekorny jest!!!


              • jaania77 Re: C.D. 18.04.07, 14:36
                no Tatanko - jestem pod wrażeniem postu smile zaległości nadrobiłaś smile cieszę się
                że Maciej zdrowy i w ogole ze wszystko dobrze u Was. Nie zazdroszczę nalotu
                rodzinki. A jak już trochę ochłoniecie i Maciej podrośnie to nalot zrobią
                ciotki Jaania z Jutką smile

                Powiem Ci ze zastanawiam się czy iśc znowu do Pająka. Musze to przemyśleć.
                Zresztą i tak do kontroli pójdę chyba dopiero po powrocie z Chorwacji bo
                wczesniej i tak wyniku nie będzie.

                A ciasto pachnie pięknie wink Mniam, mam nadzieję ze będzie smakować. Aż sie boję
                rozczarowania
        • lirio.a Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:24
          Anetko tulę!1 Bardzo mi przykro, powiem szczerze, ja tez miałam wielką nadzieję
          że tym razem się uda. Czasem nie wychodzi od pierwszego razu. Popatrz ile
          Balbinka miała IUI. Nie mówię że Ty tez masz tyle czekać, mam nadzieję że
          następnym razem się uda. Najważniejsze że wszystko jest ok, że żołnierzyki w
          formie, że jaja rosną i pękają, że jajowody drożne. I ważne żebyś miała
          wsparcie w mężu. Będzie dobrze.

          Ant aż mnie zmroziło. Co to w ogóle za polityka??

          Jaaniu jak tam ciasto, Jutka i co robisz na obiad?? Ale tu dziś kulinarnie
          A ja miałam dzisiaj wielkie plany obiadowe, ale nie miałam czasu, z powodu tych
          testów, jak już skończyłam to byłam taaaaka głodna, że na szybko opchałam się
          bułą i obiadu nie mam sensu już robić, bo L dziś je w pracy smile

          Potwors, ale zostały jeszcze kreski z poprzedniego rzutu, np po Cytrusku smile)
          • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:34
            Tatanko - powaliłaś mnie na kolana twoim postem. I tak czytam że nie masz
            brzuszka... hmm nie załapałam od razu że to o mój chodzi smile)) pomyślałam o
            twoim że już po porodzie nie masz hihihi. zaraz ci wysyłam fotkę.

            Marudko - a cóż to ci się na rondzie przydarzyło, co??

            Co do wózków to właśnie zerknęłam na te które Jesienna podsunęła i na ebay'u
            widzę tylko takie spacerówki na małych kółeczkach. Mnie się podobają 3-
            funkcyjne na trzech dużych kółkach. Typu polskich implastów model: Bolder.
            Niezły jest smile)

            Monia - jesteś wielka z tymi koszulami. Mój na szczęście nawet tylu koszul nie
            ma w szafie smile) więc prasuję tylko T-shirty smile)

            Pkaneto - przytulam mocno!!!
        • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:36
          Melduję się na nowym wątku. I witam się promienniesmile))

          Antus-a te wyniki to dopiero dzisiaj były?? bo wszędzie miały byc w piątek. I
          szczerze mówiąc my do tej pory nie sprawdziliśmy czy Tośka jest przyjęta. No,
          ale ona jest zapisana na Ochocie i tam raczej nie ma takich problemów jak u was
          czy na Ursynowie. Napisz może odwołanie jakieś...

          Megi-a ile Miki ważył jak skończył 5 miesięcy????smile)) i jak to kto bedzie
          budował? Ukraincysmile))

          Pkanetko-tulam. i niewiele wiecej mogę pomóc, bo nie znam się na tym za bardzosad((

          tatanko-dzięki za nówkę sztukęsmile)

          Erga-kupicie jak bedziecie w PLsmile)

          I powiem Wam, ze dla mnie to Euro to dziwna sprawa. Przeciez my nie mamy szans
          zdązyc wybudowac tych stadionówsad(( nie, to się nie może udac...
          no, ale tak poza tym to ja będę miała wtedy 34 lata i planowałam, ze będe w
          ciązy kolejnej... hmmm... latanie na stadion na mecz nie jest wtedy nalepszym
          pomysłem. Musze się przeprogramowac więcsmile)

          A poza tym:dziś dowiedzialam się, ze jednak nie mam zajęc w ten weekend
          (uwielbiam tę placówkę edukacyjnąsmile) ), wiec mogę sobie spokojnie isc na bal i
          zaden pogrzeb w przyszłą środe się nie odbedziesmile))
          A Tadzio ma katar. Od zębów. Usiłują wychynac dolne jedynki. Lewą nawet już
          cokolwiek widac. I Tadzio nieszczęśliwy jest. A my wraz a nimsmile))

          k.
          • megi.1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:44
            Bebell zamierzasz przesunąć mistrzostwa czy ciążę na inny terminsmile??? Miki
            ważył 8,5kg.

            Tatanko dobrze, że już skończyły się naloty rodzinki i możecie się cieszyć
            Maciejkiem w zaciszu domowymsmile czy moge prosić o link do zdjęć?
          • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:44
            No dobra, jadę...

            Bebelku, nie pozostaje Ci nic innego jak przyspieszyćsmile)))

            Tatanko, ale strzeliłaś postasmile super, że Maciusiem dobrze!!!! i dobrze, że
            wreszcie się trochę uspokoiło.

            Pkanetko, tulę bardzo mocno! i nie szukaj przyczyn... ileż to razy się nie
            udawało, pomimo że był TEN moment wtęcz idealny, super wyniki męża, wybrane
            plamniczki z turoładowaniem i nic.... tak po prostu ma być i trzeba cierplwie
            czekać na swój czas! buźka

            Erga, nienawidzę tych koszulsad a w garderobie jeszcze troche leży....mój slubny
            ma ich za dużo!!!!

            Buziaki papa
            • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 15:00
              Bebell, no to juz info po odwołaniu sie termin odwołania był w poniedziałek
              dzisiaj było posiedzenie szanownsej komisji
            • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 15:07
              Opóźnic Monia, opóźnicsmile))
            • lisica_lesna Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 15:21
              Witajcie

              Tatanko jestem pod wrażeniem! Czekam jeszcze na opis porodusmile
              Z tymi odwiedzinami to w istocie jest szał. Zwłaszcza jak są nagłe i nikt nie
              pyta czy może.. ja mam jak najgorsze wspomnienia, co prawda u mnie były
              zapowiedziane ale trwały tydzień, 5 osób na 37 metrach w tym noworodek i matka
              która gościom przeszkadza...no dobrasmile chyba już czas zapomnieć.
              Dobrze że u Ciebie się uspokoiło i możesz sobie w ogródku posiedzieć z synkiem.

              Anetko tule Cię, ja już się cieszylam na te pięcioraczki, ale nie tym razem to
              następnym, kciuki trzymam dalej bo nowy cykl to nowa nadzieja, buziaki kochana.

              Bebell Ty to szczyl młody jesteś jak za 5 lat będziesz miała 34tongue_out musisz po
              prostu plany przyspieszyćwink

              Jutka Ty pracoholiczkotongue_out ale Ty już wiesz najlepiej jak się czujeszsmile

              Jaania smakowitości tu opowiadasz, aż pachniesmile

              A mnie sie dziś udało jak ślepej kurze ziarno i znalazłam jeszcze pokój na
              weekend majowysmile fuksem zupełnym, w Nałęczowie. Chyba sobie jakies małe SPA
              zafundujesmile

              Antuś Twój opis życia na działce mnie podbudował i teraz nie odpuszcze, widze
              że lekko nie ma ale znajde ten swój kawałek ziemi. Już sobie chociaż okolice
              wybrałam i moze kiedyś z Bebelkiem zostaniemy sąsiadkami zza płotasmile Cieszysz
              się Bebellku?

              Melba, do kieszonki sie nie pcham bo działania pewnie uskuteczniaszwink
              Wątek dedykowany dla Ciebie a cukier masz?

              Monia - 21 sztuk to rekord ale współczuje, ja prasuje baaardzo sporadycznie
              mężowe koszule i do 10 raczej nie dobijam. Nie ma co męża rozpuszczać, prasuje
              sobie samsmile
              • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 16:16
                Lisico-jak wy bedziecie za płotem to dla nas jest to zdecydowany argument, żeby
                ten dom budowacsmile) i zaraz szczyltongue_outPP
          • bebell Tatanko... 18.04.07, 15:00
            Dzięki za namiary. Prześlę je Patrycji, ale wątpię, żeby skorzystałasad(
            Byli z Łuśką na konsultacji u Zawistowskiego w sobotę i on mówi to samo co
            rehabilitantka z Karowej, tzn. powiedział, zeby Łusi nie traktowac jak dziecka
            trzymiesięcznego tylko jak takie co ma tydzień. Sugerował też, zeby dac jej
            4-5tygodni czasu, zeby sama mogła sobie troszkę ten swój chaos neurologiczny
            opanowac. Pokazał jak prawidłowo ja nosic, przytulac, trzymac, kąpac, ubierac
            itp. I generalnie zalecił, zeby nie pospieszac dziecka, tylko dac mu czas. Jego
            zadniem z Łuśka wcale nie jest tak źle.

            Wychodzi, ze sa dwie szkoły wśród neurologów i rehabilitantów. Jedni stawiają na
            jak najszybszą rehabilitacje a drudzy dają szanse naturze. Nie wiem, jak lepiej.
            Nie znam się.

            Patrycja zdecydowała jednak, ze bedzie trzymac się CZD i ze na żadne juz
            konsultacje nie bedzie chodzic. I ze dla niej jest nie do zaakceptowaniea, zeby
            dziecko prawie dwuletnie dopiero zaczynało chodzic a trzyletnie nosiło pieluche
            (tak tempo rozwoju ma jakas dziewczynka, która jest pod opieka Zawistowskiego).

            Poza tym od dzis Łuśka zaczyna wychodzic na spacerkismile))

            k.
            • erga4 Re: Tatanko... 18.04.07, 15:07
              Tatanko - brzuchal poleciał!!!

              Monia - gdzie twój brzusio, co?? bo ja ciekawa jestemjak się prezentujesz smile)

              Lirio, Marudka, Lisica, Channtall, Matalka, Feromonka - pochwalcie się
              brzuszkami!!

              Balbinko - i liczę też na zdjęcia Balbiniątka!!! Mam nadzieję że już się lepiej
              czujesz.

              Megi - gratulacje dlaciebie i Mikiego - na pewno niesamowite uczucie
              usłyszeć "mama"

              Bebelku - tak własnie myślę czy by nie przywieźć z poslki wózka, tyle że zajmie
              nam to cały bagażnik, a ponoć w samolocie za wózek się nic nie płaci i nie
              zalicza się on do bagażu...
              Jeszcze mam trochę czasusmile))
            • lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 15:08
              Tatanko jestem pod wrażeniem postu, teraz tylko czekamy na część III
              najważniejszą czyli opis porodu wink
              • tatanka-2002 Re: Tatanko... 18.04.07, 15:14
                Lirio - czy Wy chcecie to czytac???
                Boję się, że jak opisze dokładnie jak było, mogę Was przestraszyc
                i w niepotrzebną traumę przed porodem wpędzic.
                • erga4 Re: Tatanko... 18.04.07, 15:15
                  Pisz Tatanko pisz!! ja też ciekawa jestem.

                  Fotka do ciebie już poleciała
                • lisica_lesna Re: Tatanko... 18.04.07, 15:25
                  Tatanko zakładając, ze nie ma dwóch takich samych porodów będziemy liczyć na
                  to, że najgorsze atrakcje nas ominąsmile
                  • lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 15:41
                    Tatanko teraz już nie mamy wyjścia wink) Tzn dziecię nie ma wyjścia wink) Jak tam
                    wlazł to kiedyś musi wyjść, oby nie się tylko za bardzo nie spieszył smile)
                    No chyba że przez cc, ale zawsze są jakieś plusy i minusy
                • bebell Re: Tatanko... 18.04.07, 16:17
                  Tatanko-pisz, chętnie poczytamsmile) a mi tam żaden poród nie strasznysmile))
                  • melba7 Re: Tatanko... 18.04.07, 16:41
                    Pisz, my nielękliwe...
                    Pkanetko***************************
                    Sciskam...
                    • jaania77 Re: Tatanko... 18.04.07, 16:55
                      no więc ciasto wyszło, jest dobre ale na kolana mnie nie powala. A myślalam, ze
                      będzie powalało. Jakoś za mało aromatyczne jest dla mnie, myślałam, ze bardziej
                      mandarynkowe będzie sad
                    • jesienna100 Re: Tatanko... 18.04.07, 16:56
                      tatanko..ty chyba notatki musialas robic wink by to wszystko ogarnącwink
                      nie slalam ci fotek bo myslalam ze maly ci przycmi cale uniwersum..co ja ci
                      mury mam wysyas swojewink ale zaraz nadrobiewink ja porosze o link do waszej
                      galerykki

                      pkanetko..nie wiem co powiedzieć..musisz zaufać Jemu.
                      erga oni w mclarenie maja wszystkie opcje zaraz ci wysle link, no wozki są tam
                      cuuudne jak dla mniewink
                      • jesienna100 Re: Tatanko... 18.04.07, 17:11
                        no tak 3 w 1 to nie mają www.maclaren.co.uk ale wozki extrawink

                        u mnie cisza nic! jajniki spią snem zimowym..
                        • fantaisie Melduję się! 18.04.07, 17:58
                          Fantazyjne ma 50mm, wszystko jest ok. Kolejna wizyta za miesiąc, łapki sobie
                          przytuliło do klateczki i jakby półsiedziałosmile
                          Lecę uczyć, papa
                        • pitu_finka Re: Tatanko... 18.04.07, 17:59
                          E tam zaraz nie zdazymy, wszystko zdazymy i koniec. Bebell, ja bede z Toba na
                          te mecze chodzic, na 2012 nie planuje ciazytongue_out

                          I, wyobrazcie sobie, Sofijka przespala noc!!!! Ciekawe czy to przypadek czy
                          swiatelko w tunelu...Jak zasnela wczoraj o 20 to spala do 6. Kochan dzieckosmile

                          Tatanko, chyle czola ze takiego posta wysmarowalas. Ciesze sie ze tak Wam
                          ladnie z Maciusiem idzie. Pogoda ladna, tak sobie bedziesz z nim teraz duuzo
                          siedziec przed domkiemsmile

                          Erga, ja widzialam ostatnio na placu zabaw kobiete z trojkolowym Maclarenem i
                          byl fajny. Ale i tak Teutonia jest the best. Nawet Yskyerkowy M. pochwalil
                          siateczke w budce. Ale wozek sobei przeciez bez problemu mozesz kupic w Polsce,
                          przynajmniej bedziesz miaal inny niz reszt Jukejowa. A jakimi oni tam wozkami
                          jezdza????

                          Ane, a ja Tobie jeszcze nie gratulowalam maluchasmile Rosnie jak na drozdzach.
                          Ciekawe co ma miedzy nogami...Rozmawialiscie juz o imieniu?

                          Pkanetko, przytulam.

                          Wszystkie posty kulinarne pominelam, bo widzialam jakies smietany w przepisach.
                          Ale mam chcice na ser!!!

                          Ant, paranoja z tym przedszkolem!!! Ja nawet nie wiedzialam ze to takie jazdy
                          sa!!

                          I wiecej nie oamietam.
                          • pitu_finka Re: Tatanko... 18.04.07, 18:02
                            Monia, to juz kawal dziecka z Fantazyjnego!!!
                            • bebell Re: Tatanko... 18.04.07, 18:57
                              No, wypasiona sztuka u Fantazyjnychsmile)) Monia-bardzo sie cieszymysmile))

                              Pituś-jak miło, ze bedziesz ze mną chodzic na meczesmile)) I Ty powinnaś Sofijkę po
                              pietach całowac, ze taka łaskawa jestsmile)) jeżuuu, kiedy Tadek się zdecyduje
                              przespac całą noc??????
                              • lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 19:45
                                Monia 5 cm!!I zazdroszczę takich fajnych widoczków. Ta moja ginka ma takie
                                słabe usg i taki mały monitorek, mało co można zobaczyć jeszcze z tej
                                kozetki wink)

                                Pituś, teraz już będzie coraz lepiej!! A kiedy zamierzasz przestać karmić, żeby
                                sobie tego sera podjeść i różnych innych rzeczy??

                                Co do imienia to czekamy aż będziemy znać płeć, bo teraz jakoś nie mamy
                                wspólnych typów, znaleźliśmy już coprawda kilka kompromisów, ale.... ostateczne
                                przeciąganie liny jeszcze przed nami wink)

                                Erguś mogę ci brzuszek wysłać ale to jest na razie brzuszek tłuszczowy wink)

                                Bebel zobacysz Tadziu też zacznie przesypiać całą noc, ale jak to taki wielkie
                                chłop to musi często jeść wink) Tyle godzin bez jedzenia??
                                • melba7 Re: Tatanko... 18.04.07, 20:15
                                  Ale Wam fajnie na tych USG...ja sobie tylko na pęknięty pęczerzyk jajkowy
                                  popatrzyłamwinkale dobre i towink
                                  • lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 20:20
                                    Melbuś kochana ale my tylko patrzymy na usg i nic, a u Ciebie zaraz po usg
                                    wióry wink) Korzystaj teraz po potem możesz zatęsknić za usg "tylko pękniętego
                                    pęcherzyka" wink)
                                    • melba7 Widok szkraba wart jest kazdych wiorów... 18.04.07, 20:30
                                      tak, taksmile
                                      • pitu_finka Re: Widok szkraba wart jest kazdych wiorów... 18.04.07, 21:55
                                        A co tu tak pusto???

                                        Ane, jeszcze nie myslalam o koncu karmienia. Szkoda mi tego malego alergika
                                        skazywac na preparaty mlekozastepcze, tym bardziej ze wszyscy dookola tluka ze
                                        karmienie jest szczegolnie wazne u dzieci alergicznych. Ja sie juz do tej diety
                                        przyzwyczailam, a ze czasami mam chcice na ser, no cozsmile
                                      • matala6 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 21:55
                                        I ja zagladam po hiszpa.!!
                                        Ostatnio internet mi szwankuje
                                        i dzis miedzy 16 a 18 bylo mi strasznie blee
                                        Obiadek podziobalam.
                                        I czesto sobie leze.

                                        Fantazyjne pieknie rosnie - super!!
                                        Pozdrawiam wszystkich!!!
                                        • feromonka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 22:28
                                          Hejsmile
                                          Eh jestem wykończona, ciagle bym tylko spała i nawet nie mam kiedy Was
                                          poczytać, mam nadzieje, ze zaraz uda mi sie cośniecoś nadrobićsmile

                                          a tymczasem....smile

                                          Melba cieszę sie że pęcherzyk pękł - trzymam kciuki żebyś niedługo mogła
                                          zalożyć nowy wątek

                                          Jesienna i Pkanetko Wy tez sie doczekacie, napewno!
                                          Tak to jest, że organizm nie zaskakuje i nie znamy przyczyny, mimo iż badania
                                          wychodza dobrze! ja jestem najlepszym dowodem na to, ze w ciążę można zajść!smile
                                          w dodatku z jednym jajowodemsmile

                                          Fantazyjne juz duże że ho hosmile

                                          Maciusia foty widziałam i jest uroczysmile i Mamusia z Tatusiem są tacy z niego
                                          dumni!smile aż miło popatrzećsmile

                                          Matalko a jak u Was kiedy kolejna wizyta? masz już karte ciąży?

                                          Erga ja też juz przejrzałam net wzdłuż i wszerz i znalazłam kilka wózków które
                                          potencjalnie mogłabym kupićsmile rozpiętość cenowa od 1299 do bagatela 3120zł, jak
                                          przyjdzie odpowieni czas to napewno któryś wybierzemy, ale jednak najbardziej
                                          chyba podoba mi się implast bolder3 i nie jest drogi, bo kosztuje 1500zł.

                                          Balbina pewnie wypoczywa, oby jak najdużej żeby maluszkowi dobrze było i
                                          wygodnie, żeby posiedział w brzuszku jeszcze ile trzeba!

                                          Byłam dziś na kolejnej juz wizycie i mam swoja prywatną kartę ciążysmile,
                                          dostałam listę badań do wykonania i jutro z rana sie wybieram, musze zdążyć do
                                          następnego czwartku, bo czeka nas usgsmile - juz nie mogę sie doczekać jak znowu
                                          zobacze małe - troszkę sie martwię, bo przez weekend męczyłam się z dość silnym
                                          przeziębieniem i mam nadzieje, ze maluchowi to nie zaszkodziło...

                                          zmykam doczytać reszte...
                                          • feromonka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 22:36
                                            Lirio super że małe juz macha rączkami czy nóżkami - to musi być niesamowity
                                            widok!smile

                                            Aha...mam wrazenie że tygodnie mojej ciązy strasznie mi sie dłużąsmile a np ciąża
                                            Ergi, Lirio, Chantall czy innnych listopadówek tak szybko mija (bo Wy to już
                                            jesteście w przedziale od 10-12tyg), a ja dopiero 8t3dsmile ...czy to normalne czy
                                            mam juz schizy?smile
                                          • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 22:37
                                            Hej dziewczynki, przyszłam powiedziec dobranoc
                                            i wytłumaczyc sie, bo nie zdołałam dzisiaj nic napisac.
                                            Może jutro pojdzie mi lepiej.

                                            Monia - gratuluje takiego wielkiego Maleństwa!!!!
                                            Moje miało tyle, jak szłam do szpitala z krwotokiem
                                            - to było chyba wieki temusmile

                                            Buziaki dla Was wszystkich!!!!
                                            • jesienna100 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 23:18
                                              feromonko, zacznij robic na drutachwink zajmij sie czyms a i cie to uspokoi i
                                              czas zacznie przyszpieszac ja mam zawsze pod reką druty, walnę sobie 3 rządki i
                                              mi lepiej oczywiscie od 3 lat szaliczek ten sam robiewink

                                              tatanko ja czekam na opis narodzin Macieja strasznie lubię takie opowieści..bo
                                              ja w ciązy nie jestem ale sobie wyobrazam jak to będzie jak bedęwink narazie
                                              cesarskie jest jedyną opcją dopuszczalną dla mnie ale wcale nie jest
                                              powiedziane ze jak bedę w ciazy nie zapragnę poczuć tego boluwink

                                              pituś co u ciebie jak miezkanka? masz rację z zosienka, ja jestem dzieckiem
                                              takim alergikiem i przekichane jest, mleka z 10 lat nie pilam, jogurt na swieta
                                              etc, a jak bylam na studiach i mialam stres uczulalo mnie doslownie wszystko!
                                              marchew potwornie, czekolada nawet jablka..ale to od strsu i oslabienia.

                                              dziewczyny co do kuchni mojej...jakby to powiedziećwink miala byc taka szyba
                                              udajaca sciane dookola blatu tak by sciany nie brudzic ..szyba jest ale nam sie
                                              nie podoba jej wykonanie, wykonawca zrobil ja nam w gratisie za to ze cala
                                              kuchnie u niego roblismy...i my ten gratisik jego delikatnie mowiac..wywalimy
                                              bo to wstyd! i wymyslilam...uwaga ze okleje sciany tapeta szarą w czarne wzory;-
                                              ) i na to przexroczysta szybewink kosmos brzmiwink ale zdjecia zrobię i wam
                                              pokazewink rozmaiwalam juz z ekipą szklarze m in . i powinno sie udacwink nie
                                              wiem czy ja z tym wszytskim skoncze do wajakacji...ale to dlubanie pomaga mi
                                              tez nie mysleć o tym ze np juz plamię i ze pewnie jutro zacznę 1 dcwink
                                              przepraszam za egoistyczny post
                                              • enterek77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 23:41
                                                Witam się nocną porąsmile
                                                Pkanetko, przytulam.
                                                Byłam dzisiaj u lekarki: pęcherzyk pękł, trochę nie mogła namierzyć ciałka
                                                żółtego. Nie było mojej lekarki, tylko lekarka od monitoringu. Mam w
                                                poniedziałek zrobić badanie progesteronu i czekać na @ lub na test. Tylko nie
                                                wiem co mi da wynik w poniedziałek i czy muszę czekać aż dwa tygodnie? Pomóżcie
                                                dziewczynysad
                                                kończę znowu egostycznie, sorki....
                                                • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 19.04.07, 01:36
                                                  Monia - 5 cm??? no no no - niezły dzieciaczek!! niech rośnie zdrowo!!

                                                  Feromonko - zawsze tak jest że czyjeś dzieci szybciej rosną smile) Ale mnie tam
                                                  sie nie dłuży - od kiedy jestem w anglii to nie mogę się tygodni doliczyć - tak
                                                  szybko uciekają. Tu czas leci dużo szybciej.

                                                  I macie rację co do Maclarenów:
                                                  aukcja.onet.pl/show_item.php?item=184290747
                                                  ten jest ładniutki, tylko chyba one nie mają opcji fotelika...

                                                  Feromonko - ja też narazie napaliłam się na Bolder3, ale właśnie się
                                                  zorientowałam że mój brat kupił Volanta (poprzednika Boldera ale prawie taki
                                                  sam) i na początku jak zobaczyłam ich wózek na zdjęciach to wogóle mi się nie
                                                  podobał.

                                                  Melbuś - widok pękniętych jajek też jest super!!! bo to znaczy że wszystko jest
                                                  na dobrej drodze.
                                                  • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 19.04.07, 01:37
                                                    i na pewno nikogo już nie ma - wszystkie śpią..
                                                    to pewnie i ja pójdę.
                                                    Dobranoc.
                                                  • megi.1 Czwartek! 19.04.07, 07:56
                                                    Ogłaszam dwa dni do weekendusmile

                                                    Monia gratuluję 50mm cudusmile Czyżby kolejny Waligóra miał się na forum
                                                    pojawić?smile))

                                                    Ja bardzo proszę, żeby nie przepraszać bezsensownie za egoisycznie posty!!
                                                    Przecież o to chodzi, żeby dzielić się tym co u nas słychać! No!smile

                                                    Enterku trzymam kciuki!!!smile))
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 09:04
                                                    No to ja tez egoistycznie. Dzis dla odmiany noc za nami ciezka, oj ciezka.
                                                    Sofijka po wczorajszym szczepieniu miala temperature w nocy 39 stopni. I to w
                                                    uchu a te uszne termometry czasem troche mniej pokazuja. Grzala jak maly piec.
                                                    Ale juz jej zlazi goraczka wiec mysle ze mamy to za soba. Tylko nie wiem czy ja
                                                    dzis na spacer ciagnac??
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 09:08
                                                    Erga, z tego co wiem Maclareny maja tez opcje fotelika, na pewno ma techno xlr
                                                    ale to tylko przewozowka jest. IMHO maclaren jest ladniejszy od boldera.
                                                  • melba7 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:16
                                                    witam się czwartkowo...smile
                                                    Monia...*****.Nie przejmuj sięsmile
                                                    Jutro przyjdzie młoda doktorowa na rozmowę, a ja już jestem pewna na 100%,ze
                                                    bedzie u mnie pracować...bo ja nie dam rady siedzieć dzien w dzien do 19!
                                                  • ant25 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:40
                                                    Fantazyjan no kochana to chyba facet bedziesmile))

                                                    Finka duza ta goraczka....

                                                    Tatanko i ja czekam na Twoj opis porodu bardzo lubie takie sprawozdania czytać,

                                                    ...a ja znowu chora tylko odstawiłam antybiotyki i znowu gardło straszne i
                                                    migdałki mi sie znowu całuja....ide do lekarza po porade i kolejne
                                                    antybiotyki....
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:19
                                                    i ja się witam czwartkowo

                                                    Pituś, mam nadzieję, że z Zosią ok będzie i gorączka nie wróci.

                                                    Mnie po samotnej nocy czeka jeszcze samotny dzień sad ale wieczorem P. wraca,
                                                    całe szczęście

                                                    no i cofam to co napisałam o swoim cieście. Dziś jest o niebo lepsze,
                                                    aromatyczne, mandarynkowe mniam mniam smile połowy już nie ma, ale sama nie
                                                    zjadłam - wczoraj koleżanki pomogły i bardzo im smakowało smile więc polecam!!!!
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:24
                                                    doczytałam ze Oleńkę też gorączka dopadła, całe szczeście, ze juz lepiej jest
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:37
                                                    do kucharek: czym można zastąpic serek ricotta? bo ja tutaj nigdzie go nie
                                                    kupie uncertain
                                                  • nika112 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:16
                                                    Witam w czwarteczek smile

                                                    wczoraj nie zajrzałam, bo Ola obudziła się rano z gorączką i pognałyśmy do
                                                    lekarza. Miałam więc niespodziewanie dzień wolny od pracy. Na szczęście Ola
                                                    jest tylko przeziębiona, a gorączka już przeszła. Musi jednak posiedzieć kilka
                                                    dniu w domku. I nie wiem jak ona to wytrzyma, bo ona na spacerkach jest po
                                                    kilka godzin dziennie i uwielbia siedziec na dworze.

                                                    Pkaneto i Jesienna przytulam i powtarzam za innymi doczekacie się swoich
                                                    maleństw.

                                                    Lirio gratuluję 43 mm maleństwa.

                                                    I u Moni 50 mm malutki człowieczek. smile)

                                                    A Melba podglądała pęcherzyk.
                                                    Cieszę się ze wszystko jest ok.

                                                    Marudko mam andzieje ze stłuczka niegroźna była.

                                                    Tatanko ale posta napisałaś. wow
                                                    Cieszę sie że macie juz spokoj i goście was nie nachodzą.

                                                    Enterku trzymam kciuki!

                                                    Megi super, że Miki mówi mama. Takie proste słowo, a tak cieszy jak się je
                                                    słyszy smile

                                                    Jaania fajnie że ciacho się udało smile

                                                    Zuza trzymamy kciuki!

                                                    No i mamy to Euro u siebie. Nie jestem pewna czy to dobrze czy źle. Ciekawa
                                                    jestem czy staniemy na wysokosci zadania i zdążymy z tymi stadionami, drogami i
                                                    całą resztą. Chociaż na jakis mech do Wrocławia chętnie się wybiorę.

                                                    I więcej nie pamiętam ..

                                                    Zabieram się do pracy, później jeszcze zajrzę.



                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 10:08
                                                    Yo!

                                                    Megi-o tych egoistycznych postach z ust mi wyjęłassmile) Racja! Laski nie
                                                    przepraszac bez sensu!

                                                    Pituś-może posiedź kontrolnie z Sofijka w domu. Ewentualnie po południu moze
                                                    jakoś wyjdźcie o ile temperatura nie powróci. A czym ją szczepilas??

                                                    Nika-oby Oleńka szybko wyzdrowiała i nie musiala byc uwięziona w domusmile)

                                                    Ant-antybiotyk za antybiotykiem to nie jest dobre rozwiązaniesad((

                                                    A u nas szpital i ząbkowanie Tadziasad(( Tośka ma jakiś potowrny kaszel do tego
                                                    katar i lekka gorączkę, Tadzio ma katar, kaszel i ból dziąseł, Wojtek ma katar i
                                                    chore gardło. Ja jak zwykle kwitnącasmile))) no, ale śpiąca, bo noc dokumentnie
                                                    zarwana.

                                                    k.
                                                  • ant25 Re: Czwartek! 19.04.07, 10:21
                                                    Bebel no to faktycznie macie teraz co robic a w zasadzie masz co robic przy
                                                    chorych, uwazaj na siebie zeby i Ciebie nie połamało,

                                                    A co ja mam zrobic jak nie antybiotyk ja nie moge juz nic łykac....i temp od
                                                    nowa cos mi sie wydaje ze albo ten antybiotyk był za słaby albo za krótko i cos
                                                    sie tam nie doleczyło i sie odnowiło
                                                  • lisica_lesna Re: Czwartek! 19.04.07, 10:55
                                                    Antuś trzymam kciuki za Twoje zdrowie.
                                                    Bebellku za Twój szpital teżsmile jeszcze kilka dni, będzie maj więc już skończą
                                                    się te wszystkie zarazy, no bo ile można. Od maja Basiaczka wraca do żłoba to i
                                                    ja się przekonam ile można.
                                                    Monia - fajny szkrabik Ci rośnie, ja sie tak spodziewałam jakiś 10 cm u siebie
                                                    a przeciez jestem tuż przed Tobą. Dzisiaj się przekonam ile tych centymetrów
                                                    narosło bo chyba coś przesadziłam z oczekiwaniamismile)

                                                    Pituś, Nika dla Waszych szkrabików też zdrówka

                                                    Dziewczyny ja z galerią Tatanki zrobiłam tak, ze odszukałam maila z brzuszkiem
                                                    z 34 tygodnia i na bezczelniaka dopchałam się do całej galerii i tam sobie
                                                    Maciusia zobaczyłam. Jeśli Tatanka mnie nie potępi to odszukam tego linka i
                                                    porozsyłam, jesli ona nie ma na to czasu.

                                                    A ja coś załapuje doła, jak to mój kolega mawiał "dobieranie sobie do głowy"
                                                    ale próbuje sie nie dawać.
                                                  • pitu_finka Bebell 19.04.07, 10:56
                                                    Infanrix-IPV+Hib

                                                    Juz Sofijka nie ma goraczki, nic jej na zbicie nie dawalam. Wyslalam malza o 2
                                                    w nocy do apteki po cos na goraczke dla niemowlat (w sumie powinnam miec w
                                                    domu, ale zawsze sobie mysle ze na przeciw mamy apteke 24hsmile ale aptekarka
                                                    powiedziala ze po tej szczepionce tak czesto i zeby sie wstrzymac do rana z
                                                    lekami a poki co zrobic jej jakies oklady. No i jak zaczelam robic oklady to
                                                    temperatura szybko spadla do 38, potem zasnela a rano juz bylo ok.

                                                    Zdrowka dla Twojego szpitala!
                                                  • pitu_finka Re: Bebell 19.04.07, 11:12
                                                    naprzeciw
                                                  • lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 10:24
                                                    Dzień doberek!! Ale się dziś wyspałam, wstałam z bólem glowy rano i dałam nura
                                                    z powrotem do łóżka i dopiero teraz jestem na nogach. Ważne że głowa już nie
                                                    boli wink)

                                                    Pituś masz rację jak możesz karmić to karm, Zosia ma dopiero niecałe pół roku.
                                                    Ja też bym chciała karmić tak do roku. Czytalam na necie że zaleca się karmić
                                                    piersią do 2 lat, ale ja chyba nie jestem zwolennikiem dawania cyca takiemu
                                                    dużemu dziecku, które już nieźle biega i mówi

                                                    Enterku kciuki mocno zaciskam, a ten progesteron robi się 7 dni po owu, nie
                                                    wiem kiedy pękły twoje pęcherzyki policz sobie. 7 dni po owu progesteron jest
                                                    największy, oczywiście w ciąży jeszcze potem rośnie.

                                                    Jaaniu chyba zrobię to ciasto mandarynkowe, oj oj oj już widzę moje dupsko przy
                                                    waszych przepisach wink)

                                                    Melbuś ty się zajedziesz, niech się baba bierze szybko do roboty.

                                                    Jesienna, wiesz co może rzeczywiście te leki troszkę namieszały w tym cyklu.
                                                    Wiem że to mala pociecha, ale pomysl ile francuskiego winka bedziesz mogła
                                                    wypić wink) Odpoczniesz sobie. Tylko teraz już nie pomyl piguł kiss***

                                                    Nika , Pituś pogłaszcie bidulki ode mnie, to musi być straszne jaka takie
                                                    maleństwo cierpi. Dobrze że już im się poprawia.

                                                    Wózki super, pooglądałam sobie, ale ceny też mają niezłe sad Pituś a możesz mi
                                                    podesłać linka do twojej spacerówki bo nie mogę go znaleźć. A jaki miałaś ten z
                                                    gondolą.

                                                    Feromonko, to jest bardzo złudne z tym dłużeniem. Wiesz ja mam to samo. Bo my
                                                    jesteśmy troszkę w tyle, a chciałabyśmy już mieć tak widoki, takie brzuszki,
                                                    takie przeżycia jak Erga Monia Lisiczka czy Marudka , a różnica 2-3 tygodni w
                                                    tak wczesnej ciąży to bardzo dużo.
                                                  • lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 10:41
                                                    ant wspulczuje choroby

                                                    bebel ma szpital trzymaj sie

                                                    goraczkujace dzieci sciskam

                                                    liro te zdjecia z zoo to jest wlasnie chorzowskie zoosmile

                                                    fantazyjne gratuluje takiego widoku

                                                    erga juz wozki ogladasmile

                                                    malba ty sie przepracujesz

                                                    a mi dzisiaj dziewczynki dluzej pospaly bo zamiast o 6 wstaly po 7 smile przezto
                                                    amelka nie spi dopioldnia i dobrze ze sie tak stalo bo cos u nas w bloku
                                                    strasznie wiertaja i by nie pospala mam tylko nadzieje ze po 12 przestana jak
                                                    dziewczyny beda szly spac jesli nie tobedzie ciezki dzien.
                                                  • megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:16
                                                    Buziaczki dla Zosi i Oleńki! Trzymam kciuki, żeby goraczka nie wróciła.

                                                    Dziecię śpi a ja szukam samochodu i jak tak dalej pójdzie to do starości będę
                                                    zadana na komunikację miejską;P

                                                    Ant mam nadzieję, że lekarz się tobą porządnie zajmie i migdałki wrócą do
                                                    normalnych rozmiarów.

                                                    Muszę się wam przyznać, że bliskość kolejnych starń jest dla mnie równie
                                                    ekscytująca jak poprzedniosmile Już się nie moge doczekaćsmile

                                                    Marudka ty tam się nie przeziębisz na tej działce??

                                                    Tatanko masz ślicznego synka wiesz?smile
                                                  • megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:19
                                                    Bebell trzymaj się dzielnie kobieto i nie daj choróbskom wszelakim! Trzymam
                                                    kciuki na szybkie ząbkowanie Tadeusza!

                                                    Jaaniu zatem ciasto klementynkowe zostanie zrobione jak tylko będę mogłą, już
                                                    mi ślinka ciekniesmile Czy ono mocno "wyrasta"?
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:22
                                                    Megi, w przepisie było ze trzeba je piec w formie o śr 21 cm, ja mialam o 4 cm
                                                    szerszą i myślałam, że płaskie będzie ale w sumie podrosło i jest "normalne" smile

                                                    A jest to ciasto bez mąki, migdały robią swoje no i daje sie proszek do
                                                    pieczenia smile
                                                  • nika112 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:46
                                                    Ależ się chorowicie zrobiło.

                                                    Finko, oby gorączka Zosi nie wróciła.
                                                    Bebellku trzymaj się. Duzo zdrówka dla twojej rodzinki. No i niech te ząbki
                                                    szybko Tadziowi wychodzą.
                                                    Antuś mam nadzieje że znajda coś skutecznego na twoje gardło.

                                                    Zaciekawilo mnie to ciasto mandarynkowe. Jaaniu mogłabyś podac przepis, a może
                                                    juz podawałaś a ja nie zauważyłam.
                                                    Ja co prawda do ciast to antytalencie jestem, ale moze mi sie uda cos nowego
                                                    zrobic.
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:53
                                                    Nika, ja to ciasto zrobiłam z tego przepisu:
                                                    fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,31708502,31708502.html?v=2&wv.x=1
                                                    tylko zamiast klementynek użyłam mandarynek

                                                    a teraz pierwszy raz w zyciu zabieram sie za szpinak, na dodatek świeży a nie
                                                    mrożony. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie...
                                                  • nika112 Re: Czwartek! 19.04.07, 12:32
                                                    Dzięki Janniu,

                                                    wygląda na w miarę proste, więc moze w sobote spróbuje zrobic.
                                                  • erga4 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:56
                                                    Pituś - nie mogę nigdzie znaleźć tego maclarena IMHO. natomiast bardzo mi się
                                                    spodobał ten mx3 - kurcze - faktycznie ładniejszy od boldera. i pewnie bez
                                                    problemu mogę go kupić w anglii tylko ciekawe jaka cena..

                                                    I tez jestem za tym by nie pisać że jakiś post jest egoistyczny!!! ja pamiętam
                                                    że po moim pozytywnym testowanku przez tydzień nie mogłam się skupić na waszych
                                                    sprawach tylko pisałam same egoistyczne maile - za które przepraszam, ale
                                                    jednocześnie wiem że rozumiecie to smile)

                                                    Nikuś - fajnie że zajrzałaś. Ucałuj Oleńkę - niech szybko jej gorączka
                                                    przejdzie.

                                                    I uważam że Maciejaszek to cała mamusia - już jest śliczny ale aż strach
                                                    pomyśleć jak będzie starszy smile)
                                                  • hortika Re: Czwartek! 19.04.07, 11:57
                                                    cześć,
                                                    biedne choróbki-zdrowiejcie!!! bebellku to jednak dobrze, że odwołałaś własny
                                                    spodziewany pogrzebsmile czy w przyszłym tygodniu wybieramy się popływać??
                                                    dzieciaki brzuszkowe widać rosną jak na drożdżach, już nie moge się doczekać
                                                    kolejnych!!!
                                                    Megi- mi się śniło, że jestem w 5 miesiącu ciąży i mnie gin zapuszkował w
                                                    szpitalu do końca i płakałam, że przez tyle miesięcy Tomka nie zobaczę i nie
                                                    będę przy tym jak powie: mama/tata i zacznie chodzić i wcale już mnie nie pozna-
                                                    koszmarny to był sen, okropny.
                                                    zapomniałam Wam napisać, że mój ojciec w końcu widział Tomka (po raz pierwszy)
                                                    jak byliśmy na Śląskusmile pozachwycał się małym, ale też skwitował, że on z
                                                    rodziną nie bardzo lubi się spotykać-żeby go zrozumieć... brak mi słów.
                                                    Miłego dnia!!!
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 13:01
                                                    Antuś-pewnie masz rację, ze może za krótko ten antybiotyksad( pojogurtuj sie
                                                    naturalnie chociaż, dobra?****

                                                    Pituś-to my się czyms innym szczepimy, tylko nie mogę się doczytac czym. Czymś
                                                    na P... a infarix Tośka miała. I jak tak to biegnij z Sofką na spacersmile))

                                                    Hortiko-ja w przyszlym tyg baaaardzo chetniesmile)

                                                    Megi-a do Ciebie @ przylazła już??? ja póki co mam spokój. To przez to ssanie
                                                    nocne Tadzia. Ostatnio też doszliśmy z W do wniosku, ze jakby juz było kolejne w
                                                    drodze to by w sumie fajnie byłosmile)) jestesmy pokręceni na maksasmile)

                                                    Jaaniu-ja zamiast ricotty daję fete albo zwykly bialy ser. A świeży szpinak jest
                                                    suuuperrrr!!!

                                                    I wrócilismy od lekarza, z Tadziem ok. U Tośki chore gardłosad( znów. A o mnie
                                                    się nie martwciesmile)) złego się nic nie imasmile))) poza tą gorączką straszliwą nic
                                                    sie do mnie nie przyczepiło póki co. Ja odporna baba jestem. No, i na żadne
                                                    chorowanie pozwolic sobie nie mogę.

                                                    k.
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 13:08
                                                    Aha, Tośka wyszabrowała od pani dorktor jakąs chorą ilośc naklejek i obkleiła
                                                    się nimi dokumentnie całasmile)

                                                    I: Lalisiu- Alicja jeszce śpi w ciągu dnia??? Tośki się nia da za nic położyc, a
                                                    ja bym tak chcialasmile))
                                                  • megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 13:22
                                                    Bebell może to jakieś uzdrawiające naklejki były?smile no i mam nadzieję, że nie
                                                    antykoncepcyjnewink a u mnie @ nadal nie ma ale tak chyba za 2 tygodnie
                                                    całkowicie odstawię Mikiego, więc liczę, że się pojawi. Jesteście
                                                    fajnie "pokręceni" z W., mam nadzieję, że my też tacy będziemy.

                                                    Lecimy na spacer.
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 13:45
                                                    Bebell -mam nadzieję, że Tosia szybko wyzdrowieje no i dobrze ze Tadzio zdrów smile

                                                    a co do ricotty to w sumie wykorzystałam przepis od Jutki a tam jej nie było.
                                                    Zmodyfikowałam tylko o beszamel i czekam na efekt. Cannelloni ze swiezym
                                                    szpinakiem właśnie się zapieka w piekarniku i czosnkiem pachnie w całym domu smile
                                                    ależ jestem ciekawa co wyjdzie wink

                                                    a potem tez pójde na spacer, sama.....
                                                  • hortika Re: Czwartek! 19.04.07, 13:47
                                                    Bebelku, a na ten basen to tylko we wtorek możesz? Bo akurat moja rodzicielka
                                                    przyjeżdża we wtorek i ktoś ją musi z dworca odebrać. pozostałe dni są dla mnie
                                                    ok, niech się jeszcze Pituś wypowie.
                                                    Mi też się takie pozytywne zakręcenie podoba, czytałyście jakieś dwa tygodnie
                                                    temu reportaż w Obcasach o rodzinach wielodzietnych?
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 14:40
                                                    Ja moge w dowolny dzien na basen. I tez czytalam reportaz o rodzinach
                                                    wielodzietnych - fajny bylsmile

                                                    U mnie tez @ niet (to co mialam, na poczatku to jakis zart jeszcze chyba
                                                    poporodowy byl). I przy tym ssaniu to niepredko sie chyba doczekam. Ale jakos
                                                    nie jestem na tyle odwazna zeby uznac to ssanie za metode antykoncepcyjna.
                                                    Gdyby nie cc to bylabym bardziej odwaznasmile

                                                    Erga rozpedzilam sie i uzylam takiego skrotu komputerowego. IMHO czyli "in my
                                                    humble opinion"smile A o Maclarena chodzilo mi wlasnie mx3. Gdybym nie miala
                                                    Teutoniismile to bym miala tego Maclarena (Bebel***). Ja mysle ze on pewnie
                                                    tanszy w UK niz tu, a jesli nawet nie to i tak niewiele jest drozszy chyba od
                                                    tego implasta. A poza tym zarabiasz w funciakach to mozesz zaszalec z wozkiem
                                                    dla synusiasmile

                                                    My jednak siedzimy dzis w domu, bo temperatura jest, jakies 37,1-37,2. Bedzie
                                                    dzieć żył ale wietrzenie jej dzisiaj odpuszczam. Prawde mowiac tez mi sie nie
                                                    chche nigdzie wychodzic bo padneita jestem. Zosia cala noc jadla. Pic sie
                                                    biduli chyba chcialo.

                                                    Jaaniu, ale Ty czarujesz w tej kuchni, nie ma co. I nie smutkuj kochana, ja
                                                    wierze ze juz niedlugo tez bedziesz miala swoj wozek do pchania na spacerach.
                                                    Buziak.
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 14:42
                                                    Hortika, a Ty ile dzieci planujesz? Bo ja widze ze tu na Pocianie nastroje sa
                                                    mocno wielodzietnesmile Powinni o nas treportaz napisactongue_outPPP (a kysz, a kysz)
                                                  • tatanka-2002 Re: Czwartek! 19.04.07, 14:42
                                                    Hajka!

                                                    Miałam klepac sprawozdanie z porodu, ale znowu mam gości.
                                                    Tym razem fajnych, bo nie siedza, tylko pomagają.
                                                    Maciej grzecznie śpi - dzisiaj w nocy mieliśmy tylko jedno karmienie
                                                    o 3, a tak to standardowo ciumamy cyca co 3 godzinki.
                                                    Męczy nas wysypka na buziaku i szyjce - takie chrostki z białymi koncówkami.
                                                    Pamietam, że Althea i Olcia cos o tym pisały jakis czas temu.
                                                    Mam nadzieje, że to tylko jakies zmiany noworodkowe, a nie uczulenie.

                                                    Bebelku - przesyłam buziaki całej Waszej rodzince - zdrowiejcie szybko!!!

                                                    Jaaniu - przytulam samotnika i mam prośbę, jak bede mogła juz
                                                    jeśc mandarynki to wprosisz sie do mnie z tym ciachem, OK????
                                                    Jak tylko Maciej sie zaaklimatyzuje, to zaprosze Was i Jutków w odwiedzinki.

                                                    Spadam, bo ssak sie buzi!!!
                                                  • jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 14:47
                                                    Tatanko - a pewnie smile z ciastem, a jakże smile

                                                    Nieskromnie powiem, ze cannelloni wyszo przepyszne, niebo w gebie. Przeszło
                                                    moje najśmielsze oczekiwanie. To zasluga super przepisu smile

                                                    Pituś - wiem ze nadejdzie ten czas, tylko kiedy.. ostatnio własnie sobie
                                                    uświadomiłam, ze zabieg miałam praktycznie w rok po tym jak pojawiłam sie na
                                                    forum. Pierwszy raz napisałam do Was 11.04.2006, ale pętla czasu.....
                                                  • megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:01
                                                    Ja też czytałąm ten reportaż o wielodzietnych rodzinach, fajny byłsmile i tak
                                                    sobie pomyślałąm, że może jednak jeszcze czwórka?wink tylko nie wiem ile szwów
                                                    można mieć zakładanych.

                                                    Pituś biedna Zosia z tą gorączką. Mam nadzieję, że jutro sobie już
                                                    pospacerujeciesmile

                                                    Horticzko właśnie, jaką dużą rodzinkę planujecie?smile
                                                  • pitu_finka Megi 19.04.07, 15:12
                                                    Megi, jeszcze czworka??? A co na to Twoj M.? Bo moj to by sie chyba nie
                                                    zgodzil...A zreszta tyle cesarek to juz na pewno nie mozna miecsad

                                                    Ja juz schizuje, wprowadzacie tu z kolezanka Bebell atmosfere niezdrowej
                                                    konkurencjismile
                                                  • bebell Re: Megi 19.04.07, 15:14
                                                    zaraz niezdrowejsmile)
                                                    a reportazu nie czytalamsad( bo ja GW nie czytam.
                                                  • pitu_finka Re: Megi 19.04.07, 15:15
                                                    Bebell, ja tez nie czytam. Programowosmile Ale byk na stronie jak sie do forum
                                                    wchodzi. No i tytul mnie przyciagnal.
                                                  • pitu_finka Re: Megi 19.04.07, 15:16
                                                    był nie byk
                                                  • erga4 Re: Megi 19.04.07, 16:14
                                                    hahahaha - Pituś ale się uśmiałam. Nigdy się nie spotkałam z takim skrótem :-
                                                    ))) a nazwy wózków są tak różne że pomyślałam że to typ smile))
                                                    hihihi
                                                    dzięki za wskazówki.
                                                    muszę poszukać w anglii cen tych wózków bo może nie opłaci się przewozić z
                                                    polski
                                                  • zuza1978 Re: beta 2,14 19.04.07, 16:17
                                                    a więc 4 IUI też nie wyszłasad(((
                                                    Chyba już nie mam siły. Wrócę do Was, jak odzyskam nadzieję, że sie w końcu
                                                    uda....
                                                  • jaania77 Re: beta 2,14 19.04.07, 16:33
                                                    Zuza, strasznie mi przykro. Ściskam Cię mocno i wierzę, że się jeszcze uda, i
                                                    Tobie i mnie...
                                                    Nie uciekaj od nas, razem łatwiej
                                                  • megi.1 Pituś 19.04.07, 15:16
                                                    No mój M. jak najbardziej jest zasmile choć chyba jeszcze 2 i później
                                                    prawdopodobnie adopcja.

                                                    Myślę, że jak się rozkręcicie to możecie też do pięciorga dobićsmile))
                                                  • pitu_finka Re: Pituś 19.04.07, 15:20
                                                    A ja to chyba sie do adopcji nie nadawalabym. Wstyd powiedzic ale nie wiem czy
                                                    potrafilabym takie adoptowane dziecko kochac rownie mozno jak swoje wlasne.
                                                  • pitu_finka Re: Pituś 19.04.07, 15:20
                                                    Chyba trzeba do tego dorosnac, lepszy czlowiek Megi jestes niz ja. Podziwiam.
                                                  • megi.1 Re: Pituś 19.04.07, 15:24
                                                    Pituś nie pleć bzdur!!!(to łagodniejsza wersja tego co chciałam napisać)
                                                    A tą adopcję to musimy jeszcze przemyśleć i przemodlić ale serce i moje i M.
                                                    się do tego skłania.
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:04
                                                    Nie wiem Jaaniu dlaczego Twoja droga taka dluga i wyboistasad Ale na pewno ma
                                                    koniec. Wiem ze to marne pocieszenie w tej chwili ale mam nadzieje ze sloneczko
                                                    zaswiecie dla Was juz niedlugo.***
                                                  • hortika Re: Czwartek! 19.04.07, 15:21
                                                    ja nie planuję ilości- boję się.. ta Tomciowa ciąża to jednak cud i boję się,
                                                    że jednorazowy. No i swoje 32 lata już mam, więc dużo czasu nie zostało.
                                                    Bebell, wypowiesz się w kwestii Twojej dyspozycji czasowej w przyszłym
                                                    tygodniu??
                                                    Tatanko-podeślesz linka do zdjęć, please!!!
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:28
                                                    a prosze juz się wypowiadam Hortikosmile) li i jedynie we wtorek mogesad((
                                                    ewentualnie w środe ale to bęe wiedziala dopiero we wtoreksad((
                                                  • megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:28
                                                    Hortiko nie ograniczaj Pana Boga w kwestii cudówsmile! Ja wierzę, że tomuś będzie
                                                    miał rodzeństwo!
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:29
                                                    Megi mądrze prawismile) Hortiko
                                                    Też myślimy o adopcji.

                                                    U mnie tez to jest programowe nieczytanie GWsmile))
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:40
                                                    Ooooo, Bebell, to musimy troche podyskutowac o tym programowym nieczytaniu GW.
                                                    I co my robimy na tym forum???smile

                                                    A jesli chodzi o adopcje to ja uwazam ze to dobry pomysl. Pozwala chociaz
                                                    czesciowo podziekowac za to co Bog nam daje, zrobic cos dobrego dla jakiegos
                                                    malego czlowieka. Ostatnio bardzo wzruszaly mnie bilbordy z taka mala
                                                    dziewczynka i napisem "tak ciezko zyc bez mamy". Mialam pod blokiem taki i
                                                    zawsze jak na niego patrzylam to mi sie chcialo plakac nad ta mala.
                                                  • lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:31
                                                    a ja zawsze chcialam 2 i mam 2 wiec wiecej juz nie planuje. co do adopcji to
                                                    megi jestem pelna podziwu bo jak wiesz w sprawie dzieci adoptowanych i wlasnych
                                                    troche wiem jak potem mozebyc

                                                    bebel moja alicjaspi w dzien od godziny do 2 ale zazwyczaj jakies 1,5 gdz w
                                                    tych samych godzinach co popoldniowa drzemka amelki wiec mam w domu chwile
                                                    ciszy.
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:36
                                                    Lalisiu-jak ja Ci tej ciszy zazdroszczęsmile)

                                                    Foty puściłamsmile))
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:42
                                                    Bebell, komu? Bo ja nic nie mamsad
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:50
                                                    Pituś-wszytskim wysłałamsmile) tylko ta poczta jest tutaj do d...!!!! i jeszcze nie
                                                    ściągnęła. I chętnie podyskutujesmile))i szcerze powiem, ze mnie troszku irytuje
                                                    fakt, ze to forum do GW należysmile)
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:52
                                                    No, a moj M. ma mi to za zlesmile Ja to bardzo nie przepadam za osoba swietego AM.
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:54
                                                    O tylko takie łagodne określeniesmile) ja go nie znoszę i nie trawię. paru innych
                                                    zresztą też niesmile)
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:56
                                                    No, to mozemy sobie pogadacsmile))) Ja tez uzylam najlagodniejszego slowa jakie
                                                    przyszlo mi na mysl. Ale koncze pisac o tym publicznie na forum GW bo jak nie
                                                    to te zdjecia do mnie na pewnie nie dojdasmile
                                                  • lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 15:42
                                                    Hortika, ja nie mogę Ty masz 32 lata surprisedOOOO Myślałam że coś źle doczytała i aż
                                                    musiałam sprawdzić w tabelce. no nie mogę ze zdjęc dawałam Ci jakieś 26-27.
                                                    Miałam się wypytać Ciebie o ten Bytom, do jakiej szkoły chodziłaś itp, ale
                                                    sptwierdziłam że Ty przecież taka młodziutka to nie ma siły żebybyśmy się
                                                    kiedyś potkały w szkole wink))))

                                                    Ja zawsze chciałam dwójkę dzieci, ale kto wie, czy mnie nie porwie pocianowy
                                                    wir, tylko mogę nie zdążyć jak o każde będę się starała 2 lata sad

                                                    Lalisiu to my musimy gdzieś blisko siebie mieszkać, skoro w Pszczynie szukasz
                                                    działki i do Chorzowskiego Zoo chodzisz
                                                  • pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:44
                                                    E tam, zaraz nie zdazysz. Teraz juz pojdzie szybciutko.
                                                  • lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 15:46
                                                    nosz ale się zeźliłam ja tu sobie spokojnie z wami piszę a mi kot wyskubał
                                                    dziure w worku i filety rybne podżarł, bo się rozmrażały, a taką miałam dziś
                                                    ochotę na rybę, ech może jeszcze coś da się uratować
                                                    wrrrr
                                                  • lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:47
                                                    liro ja mieszkam w tychach a ty bo tez nie kojarze
                                                  • lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:48
                                                    kot to jeszcze nic ja dzis nie mam 2 dania bo mi alicja spalila miesosmile)
                                                    poszlam usypiac amelke a ona podkrecila gaz jak poczulam w malym pokoju to juz
                                                    nie bylo co ratowacsmile
                                                  • lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 15:49
                                                    Ha!! to bliziutko ja teraz w sosnowcu, ale za niedługo powrót do bytomia

                                                    Bebel zdjęcia sa rewelacyjne, od razu widać że dom artystów. A dzieci masz
                                                    świetne, z Tośki niezła laska, a z Tadzik rzeczywiście postawny mężczyzna
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:52
                                                    Dom artystów do teściów należysmile)) zabytek zresztą to jestsmile))
                                                  • bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:53
                                                    Lalisiu ja ciebie podziwiam za te dwudaniowe obiady. U mnie zawsze ino jedno danie.
                                                    A Alicja psotnik jestsmile))

                                                    Lirio-kot lubi rybęsmile) sie wiesmile))
                                                  • ant25 Re: Czwartek! 19.04.07, 16:06
                                                    O i sie wielodzietnie zrobiłosmile) Fajnie ale ja wole pokibicować z boku, strach
                                                    przed przyszłością u mnie wiekszy jest ale szczerze podziwiam i zawsze
                                                    podzizwialam tych co sie na wiecej dzieci decydowali. Ja chce ino jeszcze jedno
                                                    i bede przeszczesliwasmile

                                                    Bebell duzy juz ten Wasz Tadziosmile I ciagle podobny do Tosi fajnie razem
                                                    wyglądają
                                                  • lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 16:11
                                                    bebel no właśnie widzisz mój kot nie bardzo, Zawsze zjadł jak mu dałam trochę
                                                    ryby, ale zjadał tylko troszkę i nie szalał tak jak inne koty na tym punkcie.
                                                    No cóż widocznie ma też smaki ciążowe jak ja.
    • erga4 Zuza!!! 19.04.07, 16:23
      przytulam bardzo mocno. Nie możesz tracić wiary!!! popatrz na Balbinkę, na
      mnie - musiałyśmy odczekać swoje... każda z nas musi... nie wiem dlaczego tak
      jest ale widocznie tak musi być. A my musimy być silne i nie możemy tracić
      nadziei..
      i Bombamonika miała kilka nieudanych iui - i w końcu ma magdulkę!! ty też się
      doczekasz!!
      Nie uciekaj od nas.
      • erga4 Re: Zuza!!! 19.04.07, 16:27
        i ja podziwiam was Megi w sprawie adopcji.. ja też kiedyś o tym myślałam ale
        niestety tak jak lalisia mam przykre doświadczenia rodzinne.. i po tym
        przypadku wiemże nie odważyłabym się...
        • matala6 Re: Czwartek!! 19.04.07, 16:34
          I ja jestem!!!

          Feromonka wiem jak ci sie dni dluza - mnie tez.
          Karte ciazy juz mam,
          a w maju kolejna wizyta
          i ide na L4 bez gadania.

          Enterek, Melba, dobrze ze pecherzyki pekly
          trzymam kciuki, bo kreseczki sa do rozdania!!

          Ide sobie polezec poki jest mi jeszcze dobrze.
          Pozdrawiam wink
      • bebell Re: Zuza!!! 19.04.07, 18:11
        Zuza-ja Cię bardzo proszę o niestawianie tak sprawy!!! nigdzie mi tu nie
        znikaj!! przytulam Cię mocno i ściskam ogromnie. I nie trac nadziei. Będzie
        dobrze. Nie widzę inaczejsmile)))
        • megi.1 Re: Zuza!!! 19.04.07, 19:45
          Popieram Bebell! Zuza wierzę, że teraz wszytko jest dla ciebie w czranych
          barwach, ale będzie lepiej i będziesz mamą!!!
        • melba7 Re: Zuza!!! 19.04.07, 19:46
          Zuza...wiem,że jest Ci trudno, ale jestem pewna,ze się uda!musi się udać, bez
          dyskusji
          • melba7 Bebell 19.04.07, 19:47
            Dzięki za fotki-dziateczki masz przeurocze.Chciałabym Tośkę kiedyś na zywo
            zobaczyćsmile
            • jutka7 :(( 19.04.07, 19:59
              popłakałam sobie znowu z bólu i zmęczenia, bo dzień miałam sądny, ale to da się
              przeżyć
              natomiast nie da się tego bólu kiedy mi codziennie wieczorem kilka razy
              przestawiają się palce u nóg, same z siebie. Takie skurcze chyba, palce
              zachodzą jeden za drugi i ból jakby miały zaraz kosteczki popękać
              nie mam już na to siły sad(((((((((((((((
              • megi.1 Re: :(( 19.04.07, 20:07
                Jutko biedaku, jesz jakiś magnez? Wygląda na to, że czegoś Ci w organiźmie
                brakuje, pogadaj o tym z lekarzem!!! I koniecznie odpocznij troszke, jesteś już
                w III trymestrze i nie możesz zasuwać jak mały samochodzik! Przytulam.
              • bebell Re: :(( 19.04.07, 21:30
                Jutko-miałam potężne skurcze w ciąży z Tosią. wyłam nocamisad( i żaden magnez z
                vit.B6 mi nie pomagał. Z Tadziem tez mnie złapało parę razy, ale zaczełam brac
                Aspargin 3xdziennie i naprawde było duuużo lepiej. Spróbuj. Może na Ciebie też
                podziała.
            • megi.1 Re: Bebell 19.04.07, 20:09
              Bebell śliczne te Twoje dzieciaczkismile)) Tadzio ma już takie mądre spojrzeniesmile
              myślę, że będą się swietnie dogadywac jako rodzenstwosmile
              • hortika Zuza 19.04.07, 20:35
                tak nie można, uda Ci się-zobaczysz, dziecko to wielka sprawa i warto wytrwac
                przez te wszystkie rozczarowania, zresztą sama zobaczysz!!! A, że ciężko jest
                czekać to sama dobrze pamiętam.
                Megi, a czy Boga można ograniczać??? Wierzę, że będzie dobrze. Kiedy jedziecie
                na Maltę?
                Bebell-dzięki za zdjęcia, dostałam tylko cz. 2, Wasz team rośnie niesamowicie!!!
                Nosz niedobrze z tymi naszymi terminami basenowymisad mam nadzieję, że uda Ci
                się w tą środę wyskoczyć, jeżeli nie to może idźcie we wtorek, a ja dołączę w
                kolejnym tygodniu? Tylko nie wiem czy w Święto Pracy będzie czynne, no i Ty coś
                o Nałęczowie pisałaś..
                Jutka-pamiętam jak bolą skurcze w ciąży- bierz koniecznie magnez z wit. B6-
                trochę pomaga. Jak mnie w szpitalu w nocy skurcz łapał to dosłownie kołdrę
                gryzłam, żeby nikogo nie zbudzić.
                Liro- czyli Ty już mieszkałaś w Bytomiu? Niesamowite! I gdzie teraz się
                przeprowadzisz? Chodziłam do IV LO, a wcześniej do podstawówki nr 45, a Ty?
            • bebell Re: Bebell 19.04.07, 21:08
              Melba-jak tylko nabedziesz zmienniczkę to zapraszam do nas na herbatkę jak
              bedziesz miec chwilkę. Tośka na żywo czasem nie wyglada tak sympatyczniewink))
    • yskyerka wieści od Lisicy 19.04.07, 20:47
      "Dzieciątko ma 71 mm i dobrze się miewa. smile"

      A ja wczoraj zaryłam na kolanem chodniku i teraz chodzę jak kaleka. Na dodatek
      dziś mam doła, nic mi się nie chce, więc wracam do swojego winka. Wstawię się
      na smutno, ale przynajmniej będzie mi się lepiej spało.
      • pitu_finka Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:00
        Yskyerko, nie smutkuj.****

        Bebell, no podoba mi sie mój zięć. I siostrę też ma udanąsmile))

        Zuza****. I nie pleć głupot, ja Cię proszę. I nie uciekaj nigdzie.
        • bebell Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:07
          Lisico-kawał człowieka już w Tobie mieszkasmile) nie jakies tam ziarenkosmile)) ściski
          dla Was.

          Hortiko-lepiej umówmy sie na srodę. Mam 50%szans dotrzec, dla mnie to dużosmile)) a
          do Nałęczowa Lisica się wybiera. My weekend majowy jesteśmy w domu, ale za to W
          ma wolny tydzień, więc będziemy szalec rodzinniesmile)) Częsc pierwsza powinna
          dotrzec, bo wysłałam na pewno. I moze nam się uda w końcu na spacer wspólny pójśc.



          Yskyerko-******
          • megi.1 Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:15
            Lisico cieszę się z dobrych wiadomości po usgsmile) niech maluszek rośnie zdrowo!

            Bebell to pewnie w ten długi weekend będzie cała stolica pusta tylko bebelki na
            mokotowie i my na bielanachsmile))

            Yskierko ścikam!!!

            dobanoc
            m.
            • fantaisie :))) Megi 19.04.07, 21:19
              I jeszcze Fantazyjni w Zieloncesmile)))
              • cytrusowa Re: 19.04.07, 21:30
                czesc dziewczyny, pozdrawiam z domu rodzinnego z Gdanska.

                wstyd ale nie mam czasu zagladac i nie wiem co u was.

                dlatego chociaz was mocno pozdrawiam i caluje - wirtualnie.

                jutro malutkie koncza 4 mce
              • bebell Re: :))) Megi 19.04.07, 21:30
                Ha! to trochę nas jednak jestsmile) trzeba jakies spotkanie obmyślecsmile))
          • fantaisie Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:18
            Melduję sięsmile będzie krótko, bo szkoła nie wypluła i tysiąc innych rzeczy...

            Lisiczątko to juz kawał człowieczkasmile))

            Bebelku, dzięki za zdjęciasmile supersmile)) ale chyba nie mam wszystkichsad

            Zuza, ja Cię proszę nie zamykaj się w sobie!!!!!!!!! razem naprawdę jest łatwiej.

            Ściskam wszystkie chorowitki!!! i dużo, dużo zdrówka zyczę!!!!

            Yskyerko, ściskam.

            Jutko, magnez! w tabletkach, czekoladzie, pomidorach no nie wiem w czym jeszcze,
            ale skurcze są straszne... albo to objaw przemęczenia...trzymaj się!

            I o wózkach było...dzieciaczkach...adopcji.....kucharzeniu....wiele tematówsmile

            A co do płci u nas, to wstyd jak berettongue_out ja pierwszy raz nie mam żadnych
            przeczućsmile))

            Słuchajcie muszę iść spać, bo naprawdę ledwo siedzę. Przepraszam

            Dobranoc
            • hortika Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:40
              Asiu- ależ masz wielkiego człowieka w środku!!Gratuluję!
              Bebell, popatrz, a ja byłam pewna, że to Wy do SPA się wybieracie...
              Ja też zostaję w Warszawie na pierwszą majówkę, jak nic trza się spotkać. I na
              spacer chętnie, bardzo chętnie! Co weekend zmierzam w kierunku Łazienek!
              • erga4 Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 23:37
                Lisiczko - wielkie to twoje lisiątko!!!

                Bebelku - ja tez mam tylko cd zdjęć. czy była jakaś pierwsza cześć???
                dzieciaczki cudne!!!! oczka mają niesamowite - chyba oboje takie jak twój
                małżonek smile)
                • melba7 Piątek 20.04.07, 07:38
                  witam tuż przed weekendemsmile
                  Pytanie za 100 punktów-kto mi ukradł termometr z okna?mieszkam na 5 pietrzesmile
                  Broń Boże Was nie podejrzewam, tylko rzucam hasło-macie jakis pomysł?big_grinDD
                  • megi.1 Re: Piątek 20.04.07, 07:44
                    Ha Melbasmile może to Twój cichy wielbiciel, który koniecznie chciał mnieć coś co
                    należy do Ciebiesmile? a w dodatku jest miłośnikiem meteorologii i ten termometr
                    to kwintesencja jego marzeń?smile
                    • melba7 Re: Piątek 20.04.07, 08:10
                      no dobra, ale jak tam wlazł?
                      • megi.1 Re: Piątek 20.04.07, 08:18
                        Miłość dodała mu skrzydełwink))
                        • melba7 Re: Piątek 20.04.07, 08:21
                          albo się redbulla opił;P
                      • ant25 Re: Piątek 20.04.07, 08:23
                        Hej,

                        Ten wielbiciel to chyba jakis uskrzydlony musiał być, smile

                        No na weekend majowy to ja bede słupki na działce zabijac a nie siedziec na
                        plazy jak było w pierwotnej wersji....smile

                        Zuziu, na te nasze dzieciaczki czekamy czekamy ale sie doczekamy, chyba kazda z
                        nas dopadały takie zwatpienia, a jednak jakos sie pomalutku nam udaje, i tego
                        nalezy sie trzymać,

                        Byłam u dohtora migdałki daja czadu równo dostałam ponownie antybiotyk, mam
                        jeszcze dzisiaj konsultacje laryngologiczna bo zaatakowane mam tez uszka od
                        tych migdałkow no i zobaczymy, oczywiscie najlepiej byłoby siedziec w domku i
                        na dwor nie wychodzic ale akurat tak sie nie da...juz dziaisj po tych
                        zastrzykach i antybiotykach mam sie lepiej
                        • ant25 Re: Piątek 20.04.07, 08:24
                          no a tak wogole to mnie moj M wkurza ale tak maksymalnie....stres w pracy
                          odreagowuje w domu a ja tez nie jestem ostoją spokoju i wyrozumiałości....wiec
                          burze letnie w naszym domu panują,
                          • ant25 Re: Piątek 20.04.07, 08:27
                            Bebell ja Ciebie na zywo jeszcze w tych krotkich włosach nie widzialam i jak
                            sobie patrze na te zdjecia to taka zupełnie odmieniona jesteśsmile
                            • lirio.a Re: Piątek 20.04.07, 09:43
                              Łał! Lisiczko to już przecież wszystko było widać wyraźnie. Ciekawe czy to było
                              normalne usg czy z tymi wszystkimi pomiarami. Idziecie na takie usg?? czy nie??

                              Horticzko nie możliwe, ja też chodziłam do IV LO a mój mąż jest z Twojego
                              rocznika i też tam chodził big_grinDDDDD Jeśli chodzi o podstawówkę to 42, nie
                              pamiętam gdzie jest szkoła 45

                              Antuś jak się jest chorym to wszystko złości to normalne wink)

                              Yskierko a co sama siedzisz i nie ma kto przytulić??

                              Zuza, przykro bo z tego wynika że pocian chyba zrobił przerwę poświąteczną sad(
                              Zuza uda się zobaczysz tylko niestety, czasem trzeba poczekać. Zgarnij siły i
                              wracaj kiss**
                            • lisica_lesna Re: Piątek 20.04.07, 09:50
                              Witajcie piątkowosmile

                              Ten ludzik ma nawet 7,17cm od głowy do pupysmile i wygląda dobrze. Chyba dopiero
                              do mnie dotarło jak to maleństwo zobaczyłam, że w zasadzie mamy dwójke
                              dzieci..smile Dziękuję dziewczyny za dobre słowasmile rozpędziłam się z sesemesami i
                              do Mamy też wysłałam z podpisem "pozdrawiam Lisica", trochę się zdziwiła

                              Hortiko to w istocie ja się wybierałam do Nałęczowa ale już się nie wybieram.
                              Małżon wymyślił jakieś kresy wschodnie, dzicz , koniki i kozy. Mnie jakoś było
                              obojętne a nawet jak mi pokazał stronkę to bardziej mi się spodobało więc
                              pozmienialiśmy rezerwacje. I nici ze spasmile

                              A Wy tu planujecie spotkanie.. a czy po weekendzie majowym tez możemy jakieś
                              zaplanować??

                              Melba ja też obstawiam wielbiciela, ale nie maniaka meteorologicznego tylko
                              chciał żeby Cię niebieskość nieba zmyliła, ubrałabyś się zwiewnie a potem on by
                              się pojawił i utulił ( bo zimno jak w psiarni) i trzymał Cię blisko przy sobie
                              aby cie wiatr nie porwałsmile dobra wersja?

                              Erga , widze że szalejesz z wózkami, całkiem poważnie sie wziełaś za temat.

                              Zuza, ściskam Cie kochana..
                              • ant25 Re: Piątek 20.04.07, 09:52
                                Lisico maluszek juz fajne rozmiary masmile
                                A Erga to samochodziara dlatego sie tak skutecznie za wózki zabrałasmile
                                • bebell Re: Piątek 20.04.07, 10:19
                                  Yo!

                                  Antus-ano odmieniona całkiemsmile))

                                  Lisico-dwoje, dwojesmile)) u nas jest super już z nasza dwójeczkąsmile) Tośka z
                                  Tadziem mają póki co super kontakt, bawia się już razem i gadają tzn. Tośka gada
                                  do tadzia a on robi co jakiś czas:"aaaaaa!!!" albo:"ghiiiii!!!" albo
                                  "guuuu!!!!". Tosia wygląda na taka, ktora wie o co Tadzikowi chodzismile))

                                  foty grudniowe posłałam raz jeszcze. mam nadzieję, ze doszły.
                                  I mój brat zabiera mnie dziś na zakupysmile)) nosz jestem podekscytowanasmile))
                                  Acha, i ustaliliśmy datę chrzcin Tadzika w końcu. Wydarzenie to radosne będzie
                                  miało miejsce 10.06 u Dominikanów na Freta.

                                  k.
                                  • lisica_lesna Bebellku 20.04.07, 10:31
                                    Dzięki za zdjęcia. Dotarły i się posyciłam. w istocie wyglądasz znacznie
                                    inaczej niż na poprzednich ale gdzie BLOND o którym pisała Jesienna? A Tosia
                                    sprawia wrażenie bardzo dorosłejw tych długich włoskach a buziaka ma takiego
                                    kochanego dziecinnegosmile Tadzik już wyglada jak władca świata i na Twoim
                                    miejscu szykowałabym się na królową matkęsmile Pituś to Ty na królową teściowąsmile
                                    Po prostu śliczne zdjecia. Dziękismile
                                • lisica_lesna Re: Piątek 20.04.07, 10:20
                                  Ant ja się spodziewałam 10, 11 cmsmile gdieś wyczytałam takie wymiary na 14
                                  tydzień, ale nie kryje, że 7 tez jestem bardzo zadowolona.
                                  Antuś Ty się lecz kochana draniczko, zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia
                                  żebyś mogła te słupki machać przez weekendsmile

                                  Lirio, no właśnie ja się nie znam. Wczoraj trochę poczytałam i spotkałam się z
                                  opinią, ze usg genetyczne to niby zwyczajne tylko z pomiarami.. a wczoraj
                                  maluszek miał mierzoną przezierność karkową, długość ogólną no ale to chyba
                                  norma. Na jakieś inne się raczej nie wybieram. Spytałam czy pomiar
                                  przezierności ( 1,4 mm) wyklucza zespół Downa ale powieział, zę tylko
                                  amniopunkcja(?chyba tak to się nazywa) może wykluczyć. Natomiast nie ma jakis
                                  powodów aby miec podejrzenia. I wiecie co, ja mam hopla czasami i właśnie
                                  jestem w tym durnym okresiesmile Od razu się przejełam, co on sobie o mnie
                                  pomyśli, że skoro się dopytuję to pewnie nie chce chorego dziecka itd.. żaliłam
                                  się mężowi ale on powiedział że w skali od 1 do 8 to on mnie rozumie na 2smile
                                  mam nadzieje, ze mi się te dni dobierania sobie wszystkiego do głowy szybko
                                  miną bo sama ze sobą nie wytrzymamwink
                                  • hortika Re: Piątek 20.04.07, 10:51
                                    Lisiczko, chyba większość z nas przy przezierności karku o gina o to pytała-ja
                                    przynajmniej na pewno.
                                    Liro, 45 jest na Szombierkachsmile No to ja na pewno Twojego męża kojarzyć muszę,
                                    bo chłopaków u nas nie było wielusmile niesamowite! Zdradzisz w mailu jakieś
                                    szczegóły? A gdzie będziecie w Bytomiu mieszkać teraz? Koniecznie musimy się
                                    spotkać-może w czwerwcu? Planuję wtedy dłuższy popas bytomski.
                                • althea35 Re: Piątek 20.04.07, 10:42
                                  Witam piatkowo.
                                  Jednak nawet tu mamy dostep do internetu.

                                  Bebell, dziekuje za fotki. Cudne te twoje dzieciaczki!

                                  Tatanko jestem pod wrazeniem twojego postu i tego, ze Maciej je co 3 godziny.
                                  Jak ty go do tego zmuszasz?

                                  Antus, biedaku, mam nadzieje, ze te twoje migdaly sie wreszcie uspokoja.

                                  Zuza, przytulam mocno i nei trac nadziei!

                                  Lisica, fajnie ze u malenstwa wszystko w porzadku.

                                  Marysi chyba odpowiada gorskie powietrze, bo od przyjazdu zrobila sie
                                  spokojniejsza. Lezy sobie i gada albo spiewa z tatusiem. Wczoraj wieczorem nam
                                  odstawila male wycie i dzisiaj tez jest troche mniej spokojna i spiaca caly
                                  czas... nie wiem czy nie jest troche przeziebiona... Moje dziecko kochane spi w
                                  nocy po 8-9 godzin bez pobudki!!! I chwala jej za to!

                                  Wiecie co u balbinki?

                                  Buziaki dla was wszystkich!
                                  W nastepnym tygodniu bedzie mnie wiecej.
                                  • megi.1 od Balbinki 20.04.07, 11:05
                                    Sms-owałam z Blbinką. Leży nadal, skurczy ma mniej ale jednak są. Prosi o
                                    trzymanie kciuków bo dziś wybiera się do zus-u żeby wyjaśnić sprawę z tym
                                    zwolnieniem.
                                  • lisica_lesna Yskierko 20.04.07, 11:14
                                    Yskierko jak Ty się miewasz? Zrealizowałaś plan winkowy? mam nadzieje, ze
                                    dzisiaj już Ci weselej.
                                    • potwors Re: Yskierko 20.04.07, 12:43
                                      witam piatkowo!

                                      Bebellku, cudne zdjecia! Tosia sliczna, Tadek tez niczego sobie!

                                      LIsiczko, gratuluje Lisiatka!

                                      Zuza, sciskam mocno! cholera mnie bierze ile sie musisz naczekac...

                                      Wiecie, ze Wolodyjowski z Basia starali sie latami o dziecko i nic? Zupelnie
                                      tego nie pamietalam...
                                      No i dalej mu nie moge wybaczyc tego glupiego wysadzenia sie z zamkiem sad(
                                      Splakalam sie jak bobr!

                                      Yskyerko, jak dzis nastroj?tez bym sie winka napila, ale nic takiego w domu nie
                                      mam...

                                      Balbinko, trzymam kciuki!

                                      POdziwiam Was za wielodzietne plany! ja zawsze myslalam, ze chce minimum dwojke,
                                      ale teraz marze, zeby chociaz to jedno jakos wykombinowac... wink

                                      pamiec u mnie nie ta, nie wiem, co jeszcze mialam napisac.
                                      Buziaki dla wszystkich~!!!
                                      • anialm Re: Yskierko 20.04.07, 13:33
                                        Wpadam tylko na chwilkę żebyście o mnie nie zapomniały smile

                                        Bebell dziękuję za zdjecia - dzieciaczki śliczności powychodziły smile a Tadzio
                                        jaki duży smile)))

                                        Czuję się strasznie, cały czas sprzedajemy mieszkanie - ciągle ktoś przychodzi
                                        i oglada. Już nie zwracam uwagi i nie biorę do siebie to co słyszę. Ale nie to
                                        jest dla mnie najgorsze... tylko to, że jest nas pełno na gratce. Czuje
                                        dyskomfort jak widze zdjęcia naszego mieszkania w necie.Jakoś tak dziwnie...
                                        wiem, głupio gadam - jakoś trzeba sprzedać, więc i zdjecia muszą być. Ale to
                                        taki eskybicjonizm dla mnie.

                                        Pomarudziłam trochę strasznie egoistycznie i uciekam, bo Szymek się budzi.

                                        Ściaskam Was wszystkie.
                                      • lirio.a Re: Yskierko 20.04.07, 13:36
                                        Yskierko żyjesz?? Jak ta dziś humorek??

                                        Potwors a co u Ciebie??
                                        Wiecie tak przepraszacie za te egoistyczne posty, a przecież najchętniej czyta
                                        się ten fragment co u WAS wink)

                                        Ja też nie pamiętałam tego motywu ze staraniem, jakoś wtedy widocznie w ogóle
                                        nie zwróciłam na to uwagi, a czytałam to tylko raz i drugi nie będę, bo nie
                                        lubię książek i filmów do ryczenia.

                                        Ja dziś CAŁY dzień leniuchowałam. Nawet nie wstałam żeby męża do pracy
                                        wyprawić. Zdarzyło mi się to pierwszy raz wink) Potem zjadłam śniadanie i tk się
                                        objadłam że musiałam się położyć i ... wstałam po 12 surprisedOO Nosz co się ze mna
                                        dzieje. Kurcze a niektóre baby w ciąży podobno mają TYLE energii.

                                        Althea może to tylko marudny dzień Marysi. Zazdroszczę wam takiego pobytu w
                                        górach. Tam musi być pięknie. Zrobisz jakieś zdjęcia?

                                        Hotriczko napisałam Ci maila. jak będziesz miała chwilkę to odpisz wink)
                                        • lirio.a Lisiczko 20.04.07, 14:06
                                          Lisiczko jeśli chodzi o pomiary w usg to moim zdaniem są tylko przybliżone.
                                          Dużo też zależy od samego usg i od doświadczenia lekarza. Wielu moim koleżankom
                                          w późniejszej ciązy wychodziła niezgodność wieku ciązy między głową a nóżką,
                                          wtedy nawet można przestraszyć się że dziecko ma wodogłowie. Nie ma co takiej
                                          wielkiej wagi przywiązywać do tych pomiarów. A przezierność karkową mały ma ok.
                                          Ja czytałam że w 14 tyg maluszek ma 8 cm.
                                          Ja już miałam dwa usg i raz był trochę za mały, drugi raz trochę za duży - tzn
                                          wg moich oczekwiań bo wg norm wszystko ok.
                                          Lecę na spacer,pa
                                          • nika112 Re: Lisiczko 20.04.07, 14:44
                                            Hej smile

                                            alez tu dzisiaj spokojnie. Chyba juz weekendowo się powoli robi.

                                            Bebellku super zdjęcia! tosia cudna, a i Tadzio uroczy. Śliczne masz
                                            dzieciaczki.

                                            Zuza przytulam mocno! Nie trać nadziei proszę, kiedyś napewno się uda.

                                            Jutko współczuję skurczy.

                                            Lisiczko kawał amleństwa już urosło smile

                                            Antuś dużo zdrówka.

                                            Althea nadal wypoczywa. Fajnie że Marysi górkie powietrze służy.

                                            Balbinko leż i wypoczywaj.

                                            Aniulm mam nadzieję, że szybko znajdziecie kupca na swoje mieszkanie.

                                            Lirio jeszcze nabierzesz energii. Ciesz się i wypoczywaj póki mozesz, bo potem
                                            nie będzie czasu na błogie leniuchowanie.

                                            A u nas gorączki ciąg dalszy. Mniejsza jest, ale jeszcze całkiem nie puściła.

                                            Miłego weekendu wam życze, bo nie wiem czy uda mi się jeszcze zajrzeć.


                                            • megi.1 Re: Lisiczko 20.04.07, 15:16
                                              Już myślałam że ogarnęła mnie pomroczność jasna i nie widzę wszytkich postów, a
                                              to naprawdę tak mało powstałowink

                                              Za oknem tak wieje, że nici z zdzisiejszego spacerku. Poza tym przydałaby mi
                                              się dzisiaj kawa bo zasypiam na stojąco.

                                              Niko, uściskaj Olcię. Mam nadzieję, że gorączka szybko minie i będziecie się
                                              mogli cieszyć majówkowymi spacerkami.

                                              Nie zawieje Marudki w taką pogodę na działce?

                                              Fanaisie skoro wy tez zostajecie, to juz troche nas jestsmile nie ma jak majowka w
                                              stolicy no nie?smile

                                              Tak oglądam zdjęcia forumowych dzieciaczków i tak sobie myślę na kogo
                                              powyrastają te szkraby kochane. Fajnie byłoby sie spotkac za 20-30 lat i
                                              popowiadać co u nichsmile chyba sie sentymentalna na starość robięsmile

                                              Potwors, ano Michał i Basia byli bezdzietni. Zawsze jakoś nie mogłam zrozumieć,
                                              że Skrzetuscy mieli ponad 12 dzieci a Basia i Michał żadnego. Wiem, że to
                                              fikcja literacka ale i tak mi żal.

                                              Ant uważaj z wyjściami w taką pogodę bo ten wiatr potworny jest!

                                              Pituś się dziś nie meldowała, czyżby jeszcze nie wstały z Zosią?wink

                                              Lirio nie każda kobieta dostaje takiego powera w ciąży, a przynajmniej nie
                                              każda w I trymestrzesmile może w II ogarnie cię jakaś wewnętrzna potrzeba
                                              działaniasmile choć jak nie ogarnie to też jest fajniesmile
                                              • melba7 z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:25
                                                zaczyna w poniedziałeksmile
                                                • megi.1 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:29
                                                  Super, przynajmniej Melbo bedziesz mogla troszke odpoczacsmile
                                                  • lalisia78 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:37
                                                    a ja jestem wsciekla ubralam dzieci na spacer wyszlam na klatke i co i kicha
                                                    winda nie jezdzisad( a jeszcze jakies 30 mi temu slyszalam ze jezdzi a sama z
                                                    nimi sie nie wybiore bo potemmoge sie nie wdrapac na 4 pietro. przez to nie mam
                                                    zakupow na jutro rzadnych a i zieci nie sa szczesliwe jak je rozebralam byle do
                                                    wieczorasmile

                                                    malbo super ze juz sie nie bedziesz tak przemeczac
                                                  • ma_ruda2 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:53
                                                    witam smile) wrocilam, zimno na tej dzialce, nawet jak palilismy w kominku. moj
                                                    brat stwierdzil ze zimno i nudno i zarzadzil odwrot, to ja sie grzecznie
                                                    spakowalam i jestem ....

                                                    Megi, kochanie, dziekuje za troske o moje / nasze zdrowie kiss****

                                                    Melba fajnie ze z doktorowej beda ludzie!

                                                    Pitus usciski dla Zosienki, przeszla jej goraczka??

                                                    Althea wypoczywa z Mary w gorach ... fajnie smile

                                                    Zuza, nie uciekaj!!! zostan, wroc!!! przytulam mocno i nie potrafie znalesc
                                                    zadnych madrych slow ... sad(

                                                    Jaanie i Anetke tez tule do serducha kiss**

                                                    Bebelek zdrowka dla twojego szpitala zycze.

                                                    Antus tobie tez ...

                                                    Tatanka wysmarowala posta ze szok!!! ale o porodzie nadal milczy tongue_out

                                                    Erga za wozkami sie oglada, a forumowe maluszki slicznie rosna, i 7 cm i 5
                                                    cm... tylko pogratulowac smile)

                                                    i nie wiem co jeszcze, bo notatek nie robilam a w dodatku siku mi sie chce jak
                                                    cholera sad(( i glodna jestem przez Jaani posty tongue_out
                                                  • potwors Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 16:03
                                                    O, marudzia wrocila!

                                                    Melba, dobrze, ze dohtorka zlego wrazenia nie zrobila!

                                                    Megi - no wlasnie, gdzie tu sprawiedliwosc! 12 synow, po ktorych przyszla kolej
                                                    na plec niewiescia, szok! i jak we wsi dziewki problemy mialy to do Halszki szly
                                                    pozyczyc ciuchy jakies i zrazu dzialalo. Pamietalam, ze Basia z MIchalem sie
                                                    dzieci nie doczekaly, ale nie pamietalam, ze byla mowa o tym, ze to problem, ze
                                                    ich to martwilo itp. I mam wielka nadzieje, ze przynajmniej Baska jednak w ciaze
                                                    zaszla podczas ostatniej nocy razem w Kamiencu, chociaz historia o tym milczy,
                                                    ale na pocieche tak sobie wymyslilam wink

                                                    bebelku, dobrze, ze zakupy udane w miare smile

                                                    umylam okna w salonie i zastanawiam sie, czy brnac w to dalej czy sobie
                                                    odpuscic. Chcialam jakos ten tydzien nierobstwa odpracowac, ale mi sie nie chce
                                                    wink Dlaczego w tym mieszkaniu nie ma prawdziwych okien, tylko WSZYSTKIE sa
                                                    balkonowe???
                                                  • bebell Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:52
                                                    Fajnie pojechac z bratem na zakupy. Z dziecmi już mniej fajnie, no, ale wola
                                                    boskasmile)) Tośce kupiłam buty a Wojtkowi spodnie. Fajne. Dam mu w poniedziałek na
                                                    imieninysmile)) Sobie jak zwykle nic nie kupiłamsmile))

                                                    Pituś-fajny ten skanersmile) dowiedzialam się, ze Tosia ma prawą nogę 4mm dłuższą
                                                    od lewej i o 2mm szerszasmile))

                                                    Melba-niech się młoda doktorowa sprawdzismile)

                                                    Lisico-proszę Cię ty mi nie wpieraj dziecka w brzuchsmile)) ja jestem ciemną
                                                    blondynkasmile)) niestety z każdym porodem coraz ciemniejszą...

                                                    Althea-fajnie Cismile))

                                                    Lirio-czy Wy się zamieniacie z twoimi rodzicami na mieszkania??? bo cos mi chyba
                                                    umkneło... i śpij sobie do wolismile)

                                                    I bardzo dziękuję za komplimentasmile)) pieszczotą sa dla mego serca matkismile)))

                                                    K.
                                                  • ant25 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 16:01
                                                    Maruda witam na Tarcho... ja juz wczoraj skapitulowałam i zostałam w Wawie, tam
                                                    jednak zimno....domek słabo ocieplany..

                                                    Althea nawet nie wiesz jak mi zazdrosc w sercu rosnie ja tez chce w góry...smile

                                                    Melba no i dobrze ze jest dobrze z P drsmile

                                                    No zimno jak diabli, ja co prawda czuje sie naprawde nieźle i stwierdziłam ze
                                                    ja chyba zwyczajnie lekomanka jestem i jak dostane antybiotyk to mi lepiejsmile no
                                                    dzisiaj mnie jeszcze jednen dohtor obaczysmile
                                                  • lisica_lesna Blondyneczka 20.04.07, 16:59
                                                    AAaaa jak ciemna to ok, o tym wcześniej nie było mowysmile Żeby sobie coś kupić to
                                                    trzeba iść samemu Bebelku.

                                                    Melba i jak? spotkałaś gdzieś tego romantyka wielbicela z termmetrem? Fajnie,
                                                    że doktorowa spasowała.

                                                    Marudka wróciłaś!

                                                    No koniec na ten tydzień, spadam do domu na łososia. Opowiedziałam wczoraj
                                                    swojemu małżowi jak to tatankowy M się postarał z okazji narodzin.. i
                                                    zasugerowałam pierśionek skoro usg tak ładnie wyszłosmile zamiast pierścionka mam
                                                    łososia ale nie wzgardzesmile
                                                  • bebell Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:22
                                                    Lisico-ja jak sama pójdę to tez nic raczej sobie nie kupię, ten typ tak masmile))
                                                    kupuje od wielkiego dzwonu, ale za to hurtowo i straszne pieniądze wtedy
                                                    wydajęsmile)) Łosoś dobrysmile)

                                                    Marudka-witaj, witajsmile)

                                                    A tak w ogole listopadówki to może ktoras by chciala moje ciążowe ubrania??? Np.
                                                    kostium kąpielowy dwu cześciowy dla słonika???

                                                    k.
                                                  • lirio.a Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:37
                                                    Bebel mam to samo, muszę iść z mamą specjalnie na zakuoy ciuchowe żeby coś
                                                    sobie kupić. Zazwyczaj ona mnie przekonuje że powinnam i wtedy leca pieniążki i
                                                    lecą wink)
                                                    I dobrze paamiętasz zamieniamy sie z rodzicami ale to tylko tak na jakieś 2-3
                                                    lata, może w między czasie znajdziemy coś intersującego albo zdecydujemy sę na
                                                    budowę jakiegoś domku smile)
                                                    I właśnie Lalisia mi uświadomiła problem. bo w tych blokach nie ma windy, a
                                                    mieszkanie na 3 piętrze z wysokim parterem sad

                                                    Lisiczko hmm łosoś. Twój M pewnie pomyślał że jak za każdym razem po usg
                                                    będziesz chciała pierścionek to on z torbami pójdzie smile) Pewenie czeka na jakąś
                                                    większą okazję.

                                                    Dziewczyny mam problem. Doradźcie. Bo mama namawia mnie żebym tygodniowy urlop
                                                    na początku czerwca spędziła jeszcze na jakiejś wycieczce. Bo brzuszek jeszcze
                                                    mały, a już II trymestr - to bezpiecznie i można samolatmi latać bez problemu.
                                                    a ja z jednej strony bardzo bym chciała polecieć sobie jeszcze np. do jakiejś
                                                    Grecji, a z drugiej strony mam pietra, bo mówią że należy odłożyć wszelkie
                                                    podróże. Co myślicie??
                                                  • bebell Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:47
                                                    Ja mówie:jedźsmile)) jeżeli bedziesz się dobrze czuła i wszystko bedzie w porzadku
                                                    to nie ma się co zastanawiac tylko walizkę pakowacsmile)

                                                    Byłysmy tez dziś z Tosia w takiej drogerio-aptece i stoję ja sobie w kolejce do
                                                    kasy, a moje dziecko przy półeczce obok. Zamyślona byłam i nawet się za bardzo
                                                    nie przyglądałam co to za półeczka i co Tośka tam robi. Dopiero jak zaczęłam
                                                    wyjmowac rzeczy z koszyka przy kasie zorientowałam się, ze własnie kupuję wielką
                                                    paczkę prezerwatyw(12sztuk) i dwa testy ciążowesmile))
                                                  • melba7 Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:49
                                                    o!niech mi któras pozyczy ciucha ciążowego!na przykład Bebell ma uroczą dwójeczkęsmile
                                                    Tylko na co ja bym wcisnęła Kasiu Twoje ubranko?big_grinDDDD
                                                    nie te gabaryty...
                                                  • tatanka-2002 Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 18:33
                                                    Wrzuciłam pare nowych fotek, a porodu nie opisze,
                                                    bo ja przecież byłam w ciąży urojonej i musiałam porwać Małego,
                                                    żeby móc się nim pochwalić.

                                                    Tak na serio - to czasu znaleźć nie mogę.
                                                    Miałam to teraz zrobić, ale zgadnijcie...
                                                    Mam gości - znowu sad Tym razem pradziadkowie Macieja,
                                                    fajnie, że są, ale nie co drugi dzien.... buuuu mam dosyć....

                                                    Zuza - przytulam i kopię - Myszy za głupie gadanie nie naślę,
                                                    bo juz nie posiadam...
                                                    Kopniak, za bzdurki i pomysł ucieczki!!! Wracaj i gadaj,
                                                    bo smuteczki przegonic szybko trzeba!!!!

                                                    Megi - ja też myślę o adopcji, bo pokoi dużo, ale zobaczymy co czas pokaże.

                                                    Wiecej nie doczytałam, bo czasu nie mam...
                                                    Buziaki
                                                  • ma_ruda2 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 18:55
                                                    zajzalam na chwilke, bo M sie miota z sprzetem nurkowym (Liro oni jada na te
                                                    koparki jutro) ... a tu takie newsy... Bebelek, kostum bym wziela, ale ja chyba
                                                    w twoje ciuchy sie nie zmieszcze sad(((

                                                    a zeby mi juz wogle zle bylo to w niedziele moj M z kolegami jedzie sie farba
                                                    strzelac sad((( buuuuuuuuuuuu.... jak pogoda bedzie to moze pojade chociaz
                                                    popatrzec???

                                                    lece ogladanac zdjecia T & T i malego Maciejaszka smile
                                                    milego weczorku koiety kiss
                                                  • fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:12
                                                    No i wróciłam, nie ukrywam że to duży sukces, gdyż wieje koszmarnie, wiatr
                                                    dzisiaj policzył mi wszystkie żebra i wiem, gdzie na pewno sątongue_out

                                                    I znowu Wołodyjowskim zaleciałosmile chyba też sobie odświeżęsmile

                                                    Weekend majowy w stolycy albo zielonka city to jest tosmile)))

                                                    Tatanko, zdjęcia supersmile

                                                    Bebelku, śliczna jest Tosia! po prostu miodziosmile Tadzio przystojniak, ale Tosia
                                                    mnie po prostu rozwalasmile)))))

                                                    Lirio, co do wakacji to ja jestem tego zdania co Bebelek! jechać! na pewno
                                                    zapytasz się lekarza czy możesz, potem sama będziesz wiedzieć jak się czujesz, a
                                                    następnie machnijcie się gdzieś blisko, tj. gdzie się krótko leci, czyli Malta,
                                                    Cypr i wyspy Greckie. Ja stawiam na Cyprsmile
                                                    I śpij Kochana ile wleziesmile potem już się nie datongue_out

                                                    Althea, super że Marysia w górach spokojniejszasmile a pojeździłaś na nartkach?

                                                    Jak tam Yskyerka?

                                                    Potworsik, dzielna jesteś z tym myciem! wiesz dzięki balkonowym masz więcej
                                                    światła, a latem ciepłatongue_out

                                                    Megi jak tam zasób słów Mikiego???

                                                    Hortika, coś się mijasz z dziewczynami w sprawie basenusad ale na spacer po
                                                    Łazienkach w weekend się zapisujęsmile

                                                    Lisico, łosoś dobra rzeczsmile chociaż mnie od rybek odrzuca... leży u nas jakaś
                                                    zdechła makrela i muszę nieźle nadrabiać drogi, żeby ją ominąćtongue_outPP
                                                    A pierścionek będzie następnym razemsmile
                                                    A pomysł na dzicz majową brzmi zawodowosmile

                                                    Anialm, współczuję tych wycieczek mieszkaniowych...

                                                    Marudzi tyłeczek zmarzł i wróciłasmile buźka

                                                    Antuś, kuruj się i wybierz antybiotyk do końca i nie lataj tylesmile))

                                                    Gdzie nasza kucharka Jaania??? Kasia????? Agan???

                                                    Zuza wracaj!!!!

                                                    Jutka, jak skurcze mięśni?

                                                    Melbuś, super że młoda doktorowa się nadaje!!! będziesz mieć troszkę więcej
                                                    czasu? czy znajdziesz sobie inne zajęcia?! a co do termometru, to jakiś mocno
                                                    napalony wielbicieltongue_out bo chyba nie piłaś do mnie, bo ja na tych półkach tak u
                                                    Ciebie przesiadujętongue_outPPP

                                                    O rany nasze sosny robią takie ukłony, że jest to przerażające!!!!! i musiałam
                                                    właśnie zrobić przerwę, gdyż zobaczyłam swojego kota w locie nad kostką, taki
                                                    był podmuchtongue_out
                                                    A w ogóle to dzisiaj miał być dzień na luzie, a był zasuw! w międzyczasie
                                                    wpadłam na poszukiwania jakieś bluzki do brązowej spódnicy na niedzielę...
                                                    bryndza okropna... nic nie ma, wszystko na upały, a w niedzielę to na pewno upał
                                                    będzietongue_out
                                                    Poszłam do Zary, masa tam tuniczek i innych badziewek, ale ja w tym wyglądam
                                                    więcej niż tragicznie!!!! te rzeczy nie są na takie kurduple jak jatongue_out ma być
                                                    tuniczka a ja mam za kolana!!!! ręce opadają!!!! z rozpaczy kupiłam sobie lody,
                                                    jak ja lubię te z promenadysmile))) ale bluzeczkę mamsmile)) tylko, nie wiem jaka
                                                    będzie reakcja męża na ten zakup.... mam na myśli li tylko cenętongue_out
                                                    A w ogóle to dzisiaj mi hormony szaleją i zrobiłam już dwie awantury P. jedną
                                                    rano, a drugą po południu.... najpierw za to, że nie kupił cielęciny tylko
                                                    kurczaka i że zapomniał o cytrynowej Fantusi dla mnie, a potem że zapomniał iść
                                                    do spowiedzi przed niedzielą, tj. że dzisiaj nie poszedł,a jutro rano ma te
                                                    nauki i musi wszystko mieć, nosz ręce mi opadły, zrobiłam aferą godną mojej
                                                    osoby!!!! jeszcze czuję adrenalinkę....
                                                    A potem na lepszy humor dopieściła mnie moja uczennica, wczoraj na lekcjach
                                                    przyznałam się do fobii Haribowej i słuchajcie, ona dzisiaj specjalnie do mnie
                                                    przyjechała i przywiozła mi dwie paczkismile szoksmile fajne mam te dziecismile i to tak
                                                    w skrócie!
                                                  • bebell Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:25
                                                    Monia-te z promenady sa najlepsze!! kurka, tez chce do promenadysmile))

                                                    Ciekawa jestem czy Tośka wypaple ojcu, że mamy dla niego prezenttongue_outPPPP
                                                  • fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:28
                                                    Bebelku mogę w piątek kupićsmile tylko poproszę o typy smakowesmile))
                                                    A właśnie miałam napisaćsmile nie ma to jak zakupy dla wszystkich z wyjątkiem
                                                    siebietongue_out ale ja się ostatnio trzymamsmile
                                                  • matala6 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:38
                                                    i znow ziewam,
                                                    a po obiadku ide od 2 dni spac wink
                                                    Wcinam salatke jarzynowa mniam wink)

                                                    Milego weekendu wink)
                                                  • pitu_finka Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:21
                                                    Melduje sie piatkowo. Nie mialam dzis kompa a i mama u mnie jest wiec czasu
                                                    malo.

                                                    Lisico, usmialam sie ze sie w smsie do mamy podpisalas Lisicasmile Moja mama
                                                    zdebialaby na pitufinkesmile

                                                    Lirio, jedz!!!

                                                    Bebell, wielka pake prezerwatyw i dwa testy ciazowe??? Buhahahasmile))))))))

                                                    Zmykam. Buziaki.
                                                  • megi.1 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:23
                                                    Maudka dobrze ze wrocilassmile mam nadzieje ze sie cieplo ubieralas coby Cielątko
                                                    miało cieplutkosmile

                                                    Fantaisie super masz te dziewczynysmile 2 paczki haribo to jest coś co pozwoli ci
                                                    zapomnieć o powodach awantur z P. i popatrzeć na niego łaskawszym okiemsmile a
                                                    makrelę to chętnie zabiorę, zebys nie musiala drogi nadkładacwink a tak serio to
                                                    chyba obiem sie do nieprzytomności ryb jak skoncze karmicsmile

                                                    Co do nowych słow to jest "takatakatakataka" tylko nie wiem o co chodzismile i mam
                                                    śliwę pod okiem, dzieło wielkiej głowy Mikiego, którą majta na prawo i lewosmile
                                                    czyli: "bo zupa była bez soli";P
                                                  • megi.1 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:24
                                                    Bebell te prezerwatywy to chyba jakieś takie trefne były skoro Tosia wzięła też
                                                    testy ciążowewink))

                                                    A ja biorę się znowu za poakowanie. Nosz tylko sie pakuje albo rozpakowuje. W
                                                    niedzielę jadę z Mikim do dziadków.
                                                  • megi.1 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:27
                                                    Chyba idę sobie zrobić jakiś zimny okład bo nie mam korektora i jutro się
                                                    ludziom nie bede mogla na oczy pokazać;P
                                                  • fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:30
                                                    Megi, po prostu zrobisz zbolałą minkę i zrobisz wymowne spojrzenie na mężasmile)))
                                                    i powiesz, wiecie czasami tak bywabig_grin
                                                  • ant25 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 22:18
                                                    Megi biedaku polez z czyms zimnych na oku a swoja droga ..uśmiałam siesmile)

                                                    Tatanko noszz kurza stopa czy ludzie nie potrafia zrozumiec ze potrzebujesz
                                                    troche spokoju i odpoczynku a przeciez takie wycieczki niexle Cie eksploatuja,
                                                    moze podsun delikatnie ze wizyty OK ale za jakis czas ...

                                                    Jestm po dohtorze i mam brac antybiotyki przez 10 dni co do jednego i powinno
                                                    byc dobrze bo juz jest lepiej w stosunku do wczoraj po jednej dobie brania, ale
                                                    uprzedził ze ten antybiotyk jest silny i moge miec troszke problemow po
                                                    antybiotykowych wiec zzeram trilac dla równowagi, i od razu uprzedzam ze
                                                    jogurtu nie lubie...

                                                    Lekko padam, ide spac dobrej nockismile

                                                  • fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:29
                                                    Megi, czyli słownik sie powiększasmile)) i nie ma to jak rasowe limotongue_outPP a makrelkę
                                                    oddaję w dobre ręcesmile)))) no i miłego pakowaniasmile)) a z tym łaskawszym okiem coś
                                                    u mnie dzisiaj kiepskotongue_out

                                                    Pituś, dobrze że się zameldowałaśsmile

                                                    Bebelku, tak sobie myślę o naszej pewnej rozmowie, że nie oddasz mi swojego
                                                    dziecka na flet, bo będę demoralizować, ale chyba już nie zdążyłambig_grinDDDD
                                                  • pitu_finka Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:34
                                                    Bebell, a kupilas?smile

                                                    Megi, Ty nie jesz ryb???? Tak profilaktycznie czy Mikiego uczulaja? Bo ja ryby
                                                    jadam, osladzaja mi trudy diety. Ty to w ogole bardzo ortodoksyjna jestes, moze
                                                    ja tez powinnam powazniej podejsc do tematu, bo tak to Sofijce co i rusz cos
                                                    wyskakujesad Nie zadna mega wysypka ale jakies pojedyncze krosty taksad((((((
                                                  • pitu_finka Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:35
                                                    Aaa, fajnie ze skaner dobry. Juz sie nie moge doczekac az bede mogla Zosi
                                                    jakies buty kupic. Tosi kupilas Ecco?
                                                  • melba7 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 21:11
                                                    Umiarkowanie poświętowaliśmy z J., więc dopiero wróciłam do domu...nawet nie
                                                    zdążyłam fotek obejrzec, a jutro rano mam zabieg...Dobranocsmile
    • yskyerka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 21:17
      Melduję, że żyję. Dzięki za troskę. smile

      Jestem zawalona robotą, a w dodatku wkurzona na kominkarzy. Niby poważna
      firma Yotul, a okazuje się, że oni kominów nie robią, polecają inną firmę,
      stamtąd odsyłają do "specjalistów", a ci mi mówią, że samych kominów nie
      stawiają, bo im się nie opłaca, co najwyżej samą rurę. A tak w ogóle do
      Łomianek nie przyjadą, bo to za daleko. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera.
      sad Jutro rano jedziemy do innej firmy, bo ponoć tam można wszystko załatwić
      szybciej. Zobaczymy.

      Melba, gratuluję znalezienia pomocy do gabinetu.

      Bebell, właśnie, kupiłaś to, co córka zalecała?

      Fantaisie, możesz już normalnie jeść? Może naleśniczki?

      I nie wiem, co jeszcze. Następnym razem chyba muszę zrobić notatki,
      bo akurat dopijam wczorajszą butelkę wina, więc już pamięć szwankuje.
      • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 21:54
        No, testy ciążowe kupiłamsmile)) prezerwatyw nie, bo... nie wiem jakietongue_outPPPPP tyle
        tego jest do wybory do kolorusmile))

        Ysykerko-ty się tą butelką nie wykręcaj, skoro ty ją na dwa dni rozkładasz to
        ona na pamiec nie wplywa, czyli starośc kochana, staroscsmile))) trzymam kciuki za
        ekipy od kominków.

        Pituś-ano Eccosmile)) śliczniutkiesmile)) aaa! i w pn ruszam na wielki szper (dostawa
        jest) pogrzebac coś dla Sofijki??? normalnie jestem tym szperaniem maksymalnie
        podekscytowanasmile) jak koń w boksie startowym co kopytkiem grzebiesmile))

        Melba-śpij dobrzesmile))
        • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:09
          Melbuś, słodkich snówsmile

          Bebelku no jakie smaki chcesz???? precyzja kobieto, precyzjasmile

          Yskyerko, ja Ci się przyznam, że miałam dzisiaj na Ciebie zakusy, ale
          przeceniłam rozciągliwość czasutongue_out napisz kiedy możesz...
          • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:21
            Spokój na forum, więc idę spaćsmile a nosi mnie!!!! chyba dzisiaj zabiję P.
            Dobranoc
          • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:24
            Buuu, Bebell, ale Ci fajnie. Koniecznie musimy sie kiedys wybrac razem na
            wielki szper, razem fajniejsmile Ja dzis tez wpadlam do lumpka bo mama byla ze
            mna na spacerze ale kupilam tylko kapelusik, sukienke dzinsowa (ale wieksza,
            gdzies tak na rok - ale sliczniutka byla) i sweterek Gapasmile A Ecco jakie? Na
            Ecco juz sie slinie, wiesz o tymsmile
          • jesienna100 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:38
            bebel rozśmieszyłaś mnie tym szperaniem...

            u mnie jak u tatanki non stop goscie tylko moi z noclegiem..bo z daleka, nie
            mam juz sily od lutego ciagle ktos w domu...

            wczoraj myslalam ze umrę z bólu okresowego.na szczęście nie mam jakiś dołów z
            tego powodu.

            dowiedzialam się dziś o chorej dziewczynce 25 letniej , same lzy mi lecę bo
            dzieciak tak strasznie cierpi , w niedziele odwiedzam rodziców dzieciatka
            ktoremu udał sie przeszczep bardzo mi to pomoga że mogę pomóc, i najbardziej to
            pomoga mnie samej..bardziej niz cierpiącym.ale cieżko mi dziś ze swiadomością
            że tylu ludzi tak potwornie cierpi..przepraszam że wam smucę.

            zmieniając temat, co do adopcji, ja sama dziewczyny jestem adoptowanym
            dzieckiem..adoptowana byłam w wieku 11 lat. marzę o maleństwie z moim wlasnym z
            noskiem moim i ustami kochanego ale adoptować dziecko bardzo bym chciala.jedyne
            czego sie obawiam to jak mój kochany by sie tym odnalazl...bo my kobiety mamy
            dar macierzyństwa..u mężczyzn jest to troszkę inaczej przynajmniej u mojego.

            sciskam dziewczyny mocno

            • pitu_finka Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:03
              Kochana, spoznione ale z calego serca zyczenia urodzinowe dla Ciebie. Zeby Ci
              sie dobrze machalo nozkami na tym schodku no i zeby Twoj dzidzius z chmurki
              skoczyl do Ciebie.********

              I strasznie mi przykro ze tak wczoraj dalam Ciala, caly tydzien szykowalam sie
              na Twoje urodzinki, a wczoraj nie mialam kompa a wieczorem mnnie zacmilo:-
              (((((((
              • pitu_finka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:05
                Jesienna, sciskam.
                • bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:40
                  Pomrocznośc jasna mnie dopadła wczorajsad(
                  Melba-wybacz. tak jak Pituś przez cały tydzień pamiętałam a w kluczowym
                  momencie... głupia jasad((
                  Kajam sie i sciskam Cię urodzinowo życząc szkraba małego jak najszybciejsmile))

                  k.
                  • bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:43
                    Karta graficzna nam siada, wiec jakbym zniknęła to się nie dziwciesmile)) w dodatku
                    nie wiem kiedy W będzie miał czas przeinstalowac system.

                    Tośka ojcu wypaplała o preznecie. Jakieś 15min po tym jak wszedł do domusmile))
                    wcześniej nie, bo pokazywała mu swoje nowe butysmile))

                    A tak w ogóle to miłej sobotysmile))
                    • feromonka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:55
                      Ja też dołanczam do życzeńsmile w szczególności życząc tego maleńkiego,
                      wyczekiwanego cudusmile
                      • megi.1 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:03
                        Melba ja też się kajam i życząc ci maleńkiego cudu pod sercem dodam tylko, żeby
                        to był cud niewieścismile))

                        Pituś ja nie jestem taka ortodoksyjna zwłaszcza z przypraw wszelakich ciężko mi
                        zrezygnować no i grzeszę w tej materii czasami. A co do ryb to Mikiego wysypuje
                        po rybach sad

                        Bebell weź mnie choć raz na grzebanie dobra?smile bo ja bym się chciałą nauczyćsmile))

                        Fantaisie, czy P. przeżył?smile

                        A wogóle to dzień dobry dobre kobietysmile
                        • megi.1 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:08
                          Bebell ja w sekretach też nie jestem mocna, więc gratuluję Tosi tych 15 min,
                          które wytrzymałasmile)) i tak sie zastanawiam czy w arkadii nie ma takiego skanera
                          do stópek, musze poszukać.
                        • tatanka-2002 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:13
                          Kochana - spóźnione, ale szczere życzenia urodzinkowe!!!
                          Zdrowka, miłości, pociechy z Kuby, przyjaźni prawdziwych
                          i tego Malutkiego serduszka tuż od Twoim gorącym Sercem.

                          Pcham mocniej te Kropkowe kreszki i skoro mają byc w wersji żeńskiej,
                          to niech przechodzą tą metamrfoze i szybko pocian niech je niesie do Was!!!


                          Antuś - zdrowiej Kochana!!!

                          Jesienna - u nas w rodzinie też jest dużo adoptowanych dzieci
                          i same pozytywne odczucia mam w związku z tym.
                          Przytulam z powodu chorej dziewczyny i chyba mamy ze sobą
                          wiele wspólnego jeżeli chodzi o odczucia w stosunku do cierpienia innych.

                          Monia - kurcze - skąd u Was ten wicher.
                          U nas też wiało, ale nie tak bardzo, żeby koty latały.

                          Mam pytanko do karmiących, co można sobie zapodać na potworny ból gardła???
                          Od wczoraj tak strasznie mnie boli i tylko płucze wodą z solą
                          a P. jedzie do apteki i może macie jakies sugestie???

                          Moje dziecko dzisiaj zaszalało i jadło 3 razy w nocy,
                          ale to wina kapturków do karmienia, bo niestety tak mnie zgryzł
                          że mleko moje jest różowe. Mam nadzieje, że brodawki szybko sie wygoją,
                          bo ból jest przeokropny i nic na to nie pomaga.

                          Uciekam pod kocyk, bo coś mnie telepie.
                          Miłego dnia Kobitki!
                          • feromonka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:17
                            Tatanko mam nadzieje, ze ranki szybko sie wygoją i nie będzie juz nic bolało.
                            W kwestii tabletek na gardło nic nie poradze - nie mam pojęcia, ale może niech
                            P. zapyta w aptece - powinni coś doradzić. I uciekaj pod kocyk zeby Cię nie
                            rozłożyło. Ściskamsmile
                            • feromonka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:18
                              Aha i dzieki za linka do fotek Maciusiasmile, jest śliczny i mam wrażenie że już
                              mu siebuźka troszke zmieniłasmile chyba że to kwestia zdjęciasmile
                              • pitu_finka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:44
                                Megi, to przyjedz do nas, tu w okolicy jest pare malych lumpeksow w ktorych
                                czesto cos wygrzebuje (lacznie z moimi ostatnimi butamismile). Pojdziemy na
                                spacer to sobie popilnujemy dzieciaczkow nawzajemsmile)) A w Arkadii nie ma
                                skanera do stopek. Tylko w Galerii Mokotow jest w sklepie Ecco Kids (bo tam
                                specjalny sklep Ecco dla dzieci jest).
                                • fantaisie Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:03
                                  Wstyd, wstyd!!!!!! Melbuś, wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!! niech w
                                  tempie zawodowym przyleci do Ciebie pocian z małym
                                  zawiniątkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:15
                                  Megi-ja Ciebie chetnie wezmę. Tylko nie na samą dostawę na poczatek. Bo na
                                  dostawie to jest walka! Tłum ludzi już poł godziny przed otwarciem, tupiacy i
                                  patrzacy na siebie złym okiem, depczący sobie po palcach i pietach, a gdy
                                  otworza się drzwi ten cały tłum z krzykiem na ustach wali do srodka, nie
                                  zważając na starych i chorychsmile)) i rzuca się na ciuchy wyrywając sobie
                                  nawzajem. No i szajki sa całe. Normalnie grupy zorganizowane po 4-5 osób, jedna
                                  stoi pod słupem, reszta przeczesuje wieszaki i znosi wszytsko co wyglada dobrze
                                  na pierwszy rzut oka. Osoba spod słupa dokonuje zaś dokładnej selekcji
                                  własciwej. To sa bardzo często handlarze z allegro i oni naprawdę zacięci sa. Ja
                                  się już do tego przyzwyczaiłam i robie swoje pomalutku. Ale poczatki były
                                  trudnesmile) najlepiej pojechac w wtorek po dostawie, nie ma już tej walki, a jest
                                  bardzo dużo fajnych rzeczy. Niestety wtorek u mnie odpada, więc ide w
                                  poniedziałek na wojnęsmile)) i mam zamiar wygrac troche małych potyczek. Ha! może
                                  nawet się uda wygrac ze dwie spore bitwysmile)
                                  Jak chcesz to mogę pogrzebac i dla Mikiego. Tylko nie wiem jaki rozmiar? 86czy 92?

                                  Pituś-ale w tym Ecco Kids wcale nie ma zawrotnego wyboru butów. wiecej modeli i
                                  nowsze sa w galerii centrum. No, ale poza tym mile miejscesmile)
                                  • megi.1 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:23
                                    Pituś to jesteśmy umówionesmile jak wrócisz znad morza to idziemy w tango po
                                    lumpeksachsmile)))

                                    Bebell no fakt, na taką walkę wręcz to ja się nie nadajęsmile za miętka jestemsmile))
                                    a Ty twarda sztuka jesteś i życzę sukcesówsmile i nie obciążam cię grzebaniem dla
                                    Mikiegosmile kiedyś pójdę z tobą w ramach stażu w jakiś wtoreksmile
                                    • melba7 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:37
                                      smile
                                      Kochane jesteście, wiecie?
                                      • melba7 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:39
                                        siedzę sobie w pracy, własnie bawiłam się w archeologa...zdejmowałam kocicy
                                        kamien nazębny...niestety niektóre z zębów trzymały się tylko i wyłącznie na
                                        owym kamieniu, więc trzeba je było wywalić
                                        zapachy rajskie...bleh;/
                                    • ma_ruda2 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:42
                                      dzien dobry dziewczynki!!

                                      Bebelek wezmiesz i mnie na nauke szukania ciuchow w lumpeksach?? plizz, ja
                                      okropny antytalent w tej dziedzinie jestem sad i przypominam ci ze mi kiedys
                                      obiecalas szperac dla mojego potomka, no masz jeszcze czas, ale mam nadzieje ze
                                      pamietasz tongue_out i kiedy moge sie do was wprosic?? jak sie czuje T & T???

                                      Megi znowu do dziadkow, a na jak dlugo?? bo do ziecia tez sie musze wybrac wink

                                      Jesienna sciskam kiss

                                      Tatanko nie wychylaj sie z pod kocyka kiss*

                                      Melba!!!! ja sobie kurka musze ta tabelke wydrukowac i na lustro powiesic!!!!
                                      KOCHANIE TY MOJE!!!! wszystkiego co najpiekniejsze, pociechy z meza i Kubusia a
                                      najbardziej zycze ci aby to twoje slicznie pekniete jajo juz za kilka dni mialo
                                      sliczne serduszko!!!!!!!!!!!!! kiss*****************

                                      spadam na jakis spacerek i male herbacaiane zakupysmile milego dnia kiss
                                      • ma_ruda2 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:43
                                        cholera a moj swaczek znowu sie zbiesil sad((((( eh ....
                                        • fantaisie Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 12:02
                                          Grzecznie się zamelduję... mam doła, wyję.... wrzeszczę na P. i w ogóle mam do
                                          niego ogromny żal........zachował się podle, a jego rodzina od świąt doprowadza
                                          mnie do łez, ale nie będę trućsad
                                          Idę zakopać się w ściółkęsad
                                          • jaania77 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 12:22
                                            I ja się melduję w sobotę

                                            Melba - spóźnione ale szczere, oby jak najszybciej pocian Cie obdarował smile i
                                            samych szczęśliwych dni w życiu!!!
                                            A zapachów nie zazdroszczę, podziwiam ludzi takich jak Ty. Ja sie nie nadaję do
                                            takiego zawodu...ani na dentystę, ani na lekarza...chylę czoła

                                            Jesienna - ściski

                                            A ja się zupełnym przypadkiem wybrałam wczoraj na zakupy co zaowocowało
                                            spodenkami i bluzeczką z Reserved ( szkoda ze już zniżki nie ma sad, bluzeczką z
                                            Tatuum, dwiema książkami oraz filiżanką i talerzem do ukochanego serwisu z Almi
                                            Decor. Zakupy udane...

                                            Zaraz za obiad sie biorę, chałupka wysprzątana, P. na ferajnowskim meczu...

                                            Acha, i jeszcze siostra zniszczyła mi nową bluzkę sad

                                            Fantasie - spokoju, spokoju, i jeszcze raz spokoju życzę!!! pamiętaj, ze złośc
                                            piękności..itd

                                            Bebell - normalnie się w Tosi zakochaliśmy, jest śliczna jak aniołek smile Tadzio
                                            zresztą też smilecudne te dzieci macie
                                            • bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 13:18
                                              Monia-potruj, ulży Ci. Co się będziesz zakopywac. Ściskam.

                                              Marudka-ja pamietamsmile) i się nie martw, Cielątko będzie dobrze wyposażone przez
                                              ciotkęwink)) i jeśli chodzi o przyszły tydzień to mi ino pn nie pasuje.

                                              Jaania-dzięki za komplimentasmile)) Tośka rzeczywiscie wychodzi na zdjęciach
                                              niesamowicie. No, a Tadzio... to taki Tadziosmile) do siostry mu daleko. Ale to
                                              bardzo sympatyczny jegomośćsmile)) I ja chyba tez zacznę zbierac swój serwis. Od 6
                                              lat liczę, ze uda mi się go kupic raz a dobrze. Ale chyba jednak nie. Kurka
                                              drogi jestsad((

                                              idę do żelazka

                                              k.

                                              ps. Monia-u nas znów faza na Dzieci z Bulerbynsmile)) pewnie do piatku nie
                                              miniesmile)) a ja znów jestem owcą Pontusemsmile)))
                                              • balbinka74 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 15:37
                                                Wszystkiego naj, naj, naj dla melbusi...i marszczonej bluzeczki jak najszybciej
                                                zyczę!
                                                Wszystkim solenizantkom , które podczas mojej nieobecnosci przeoczylam , zycze
                                                samych milych chwil w raminach ukochnego, moc radosci i spełnienia wszystkich
                                                marzeń!

                                                Zamałpione przytulam!! Maluchy cwane są...nie chca byc najmlodsze w klasiesmile

                                                Zuza, przestań, tak nie można! Uda wam sie zobaczysz! A ty młoda laska jestes i
                                                masz duuuużo czasu na pozytywne myslenie! No! Śle fluidki ciązowe dla ciebie i
                                                pkanetki, by nastepne IUI sie powiodły! Popatrz, nam sie dopiero za 8 razem
                                                udało...i powiem szczerze, dzieki wam wszystkim bylo lzej znosic kazda porażkę!
                                                Dasz radę, nie poddawaj się!

                                                Owieczko Pontuskusmile))) Ślicznota z twojej córy..Mezul zakochany w niej po uszy,
                                                twierdzimy zgodnie, ze jak nic geny aktorskie z niej wyłażą .Włoski jej
                                                ciemnieja bardzo szybko...A Tadzik przystojniacha, co ty opowiadasz...u
                                                meżczyzn to troche później widaćsmile)) Toska , intuicje ma ...diablatko
                                                kochane...testy dla mamusi wybrała...a jak wyjda negatywne to gumki na wszelki
                                                wypadeksmile)) Ty...a moze ona juz nasze forum podczytuje i boi sie o nowa
                                                konkurencję..hihi...

                                                Fantazyjna, dziecie duże, ty mała...i kto mi tu niedawno truł, bym sie nie
                                                odchudzała??? Ty na wodzie wieczorem????? Śmiało, wylej żółć i bedzie ci
                                                lepiej. Śle myszy na rodzine P.

                                                Tatanko, i tak sporo cie na forum, podziwiamsmileCzekam na opis porodu...i az sie
                                                spociłam na mysl...ze przede mna tylko jutka w kolejce....Kurka, może twoja
                                                mama cos mogłaby podszepnac rodzince, by was tak nie nachodzili....Pradziadkom
                                                sie nie dziwię..dla nich to pewnie skarb nad skarby....Mezul zrobil przepiekną
                                                niespodzianke po powrocie do domku,oczywiscie nie omieszkałam memu slubnemu o
                                                tym opowiedzieć....

                                                Megi,szkoda, ze jednak nie zadzwoniłassmile))miki cwiczy na tobie walki glową...no
                                                coż...skoro Tadzik ma łapke i klate mocniejszą..to w czyms musi go prześcignąc
                                                no nie?

                                                w sprawie michała i Basi...to ja tez zawsze marzyłam, ze moze jakiegos potomka
                                                po sobie zostawił, a jeszcze o tym nie wiedział....

                                                Sekcja wloska faktycznie sie opierniczała ostatniosmile Ściskam babeczki!
                                                Chrumpsik, bierzesz to clo???
                                                Potworsik i jak udalo sie jakis termin zabukować? Co z mieszkankiem? Zapadły
                                                juz jakies decyzje?

                                                Jesienna, przytulam.Na pewno nie bylo ci łatwo!

                                                Horticzko, jak Tomus przystojniak? Szkoda, ze mieszkacie tak dalekosad W sprawie
                                                domku, to trzymaj reke na pulsie.Znam osoby, które juz dwa lata prze zakupem
                                                umowe przedwstepna spisywałysmile

                                                Misia, domek cudny!!! Dziewczyny na pewno ci cos doradzą. Zreszta u was w
                                                Poznaniu na pewno jest sporo dekoratorów wnetrz, ktorzy podpowiedza co i jak.

                                                Lisiczko, mama pewnie nieXle sie zastanawiała, dlaczego taka ksywka u ciebiesmile
                                                Dzieciaczek juz spory.Wysciskaj Basiaczka!

                                                Z tego , co przelotem przeczytałam( wybaczcie, ale boje sie długo siedzieć)
                                                sporo podgladanek było i u wszystkich maluszków oksmile))Ogromnie się cieszę!

                                                Jaaniu, dzielna babka z ciebie.., zobaczysz juz niedługo będziesz miała
                                                dzieciątko! I w kuchni sie realizujesz...jeju...zjadłabym cos pysznego.

                                                Jutko, bebelek dobrze radzi, kup sobie aspargin. On poza magnezem ma potas.Ja
                                                teraz biore 4 razy dziennie na te moje stwianie sie brzuszka.
                                                Ten ból z wyginajacymi sie palcami to znam od wielu lat...dlatego juz przed
                                                ciazą brałam magnez z wit b6, ale po męczącym dniu przyprawionym nerwami nic
                                                nie pomagało, dopiero dawka jak dla słoniasad Na własniej skórze przetestowałam,
                                                ze chodzenie nic nie daje. Najszybsza ulgę sprawi ci moczenie nóg w dosc
                                                ciepłej wodzie.
                                                I chyba juz czas troszke zwolnic, na dodatek doszedł stres z tesciem...a ty
                                                ciągle na nogach, praca, aplikacja....przemysl to dobrze.

                                                Matalko, lec na to zwolnionko, skoro gin tak każe.

                                                Marudzia, fajnie, ze gin swietny i cie uspokoił! dobrze, ze stłuczka nie była
                                                dla ciebie i cielatka groźna.

                                                Pomysł mieszkania lisicy i bebelka obok siebie...cudny...Jak bebelkowi odrosna
                                                włoski, to wszyscy beda was za siostry bralismile

                                                Enterku, to trzymam kciuki !

                                                Anialm, pewnie czujesz sie jakbyc w muzeum siedziałasadMam nadzieje, że szybko
                                                znajdziecie jakiegos dobrego kupca na wasze mieszkanko i te korowody sie
                                                skończą!

                                                Dobrze, że chantal juz sie odezwała, bałam sie , co u niej.

                                                Ergus juz widze z wozami szalejesz...a my nadal nic nie mamy
                                                upatrzonego.Pocieszam się, ze ,że jeszcze troszke czasu zostało.
                                                Ant, a ten antybiogram zrobili? biednas z tym gardełkiemsad

                                                Pkanetko, buziaki!!!

                                                I ja sie wpraszam na zbiorowe szperanie!!!

                                                Majówkę sobie wspólna zróbcie!!!!

                                                Yskierko, działajcie i juz, skoro tak czujesz!Jak sprawy Meksyku?

                                                Dzięki za trzymanie kciuków!
                                                Byłam wczoraj w naszym oddziale Zusu, mezul w sasiednim miescie tez jezyka
                                                zaciągnał.Obie panie kazały mi sie wyciszyc, wniosek zlozyc i byc raczej dobrej
                                                mysli, bo przy ciazy to troche inaczej na to wszystko patrzą. Pani wytłumaczyła
                                                mi tez, ze musiałabym przepracowac przynajmniej poltora miesiaca,by sie w tych
                                                182 dniach do terminu porodu wyrobić.W przypadku ciazy sumuja wszystkie
                                                zwolnienia, bez wzgledu na to, czy sa przerwy czy nie,zatem musiałabym juz od
                                                maja do pracki polecieć...Nic to, co ma byc, to bedzie. Mama na mnie
                                                nakrzyczała, ze jak tak bede sie denerwowac, to wczesniaka urodze i juz wtedy
                                                nic to nie bedzie warte, bo dzieciątko nie przezyje. Jak zwykle wylała mi kubel
                                                zimnej wody na glowę...ale troche pomoglo.

                                                Oj.. chyba jescze tak dlugo nie pisałam do was posciku...ale wykorzystuję
                                                łażenie na siku i po trochu dopisuję. Mezula znowu w domku nie ma i sama
                                                siedze w tych czterech scianachsad nie mam się do kogo odezwać...i smutki mnie
                                                czasem takie dopadaja, ze hej, ale pogłaszcze brzuszek i juz juz mi lepiejsmile
                                                Strasznie sie za wami stęsknilam!Dzis tylko dwa skurcze były, to sobie
                                                pozwoliłam na chwilke z forumsmile))

                                                Tak na pocieszenie dla tych , ktore juz teraz sa na L4, to moze wy juz nie
                                                bedziecie musiały wypełniac tych wszystkich dokumentów, bo dla ciezarówek ma
                                                byc 270 dni, zmiany w przygotowaniachsmile

                                                Buziaczki dla wszystkich!Spadam dalej lezakować.
                                              • tatanka-2002 Opis mojego porodu! 21.04.07, 15:41
                                                W koncu sie zebrałam i wklepałam to co pamietam.
                                                Mam nadzieje, że nikogo nie przestrasze tym opisem.

                                                Jak wiecie wszystko zaczeło się tuz po świętach – tak jak umawiałam się z
                                                szanownym Synem smile O 6 rano poszłam do toalety i miałam odczucie, że coś mi się
                                                sączy, ale nie dałam wiary i poszłam dalej spać. Kiedy wstałam o 7 wody zaczęły
                                                się mocniej lać. Wzięłam prysznic i zasiadłam do kompa, żeby dać Wam znać że to
                                                już. Do szpitala zajechaliśmy o 9, a dotarcie na porodówkę zajęło nam 30 minut.
                                                Skurcze co 5 minut i rozwarcie na 2cm. Po badaniu i założeniu wenflonu zajęłam
                                                się piłowaniem paznokci tongue_out Po ponad dwóch godzinkach lekarz przypomniał sobie o
                                                mnie i podczas badania stwierdził rozwarcie 4cm i skurcze nieregularne, ale
                                                mocne. Czasem były co dwie minuty, a kiedy indziej potrafił taki jeden trzymac
                                                8 minut non stop… Zapodali mi oksytocynę i ponoć miało pomóc… Pomogło tylko w
                                                tym, że skurcze były koszmarnie bolesne, ale i tak nie do konca regularne.
                                                Ponad to miałam pełny pęcherz i Mały nie mógł przyprzeć szyjki, wiec zaczeły
                                                się kombinacje do jego opróżnienia…Powiem tyle – mistrzostwo dla tej, która bez
                                                problemów to uczyni – mi zajęło ponad pół godziny. Chwilę po tym badanie i Mały
                                                już bardzo nisko, więc niby mieliśmy poczekac chwilkę, ale przyszedł mój gin z
                                                kolega po fachu, zajrzeli i zaraz po tym jak sprawdzili szyjkę kazali przec, bo
                                                niby już czas…ja tego nie czułam. Nie czułam, że to już, ale słuchać się
                                                trzeba, wiec trzy parcia i miałam dosyć… Tu mi położna gada, że jeszcze jedno
                                                parcie i Mały będzie na zewnątrz, gin krzyczy, żeby nie ciąć, bo spokojnie damy
                                                rade bez… i skurcze się wyciszyły…Mały zaklinowany, a skurczu brak…po minucie
                                                położna każe przec na żywca i tnie bez skurczu – bolało… Wolałam to od
                                                próżnociągu czy kleszczy…
                                                O 14.50 Maciej był już na tym świecie. Położyli mi go na brzuszku, Tato
                                                przeciął pępowinę i razem z Małym udał się na mierzenie, ważenie i pierwsze
                                                zabiegi kosmetyczne. Ja miałam czekać na kolejny skurcz i wyprzec łożysko – po
                                                10 minutach wyciągnęli je ze mnie, bo skurczu nadal nie było. Łożysko niby
                                                całe, więc zaczeli mnie szyc. Około godziny 16 przełożyli mnie na kozetkę i
                                                gin przyszedł sprawdzić jak obkurcza się macica. Nacisnął na brzuch, a ze mnie
                                                wyleciał skrzep średnicy 5cm i wszystko zrobiło się momentalnie czerwone od
                                                mojej krwi. Pamiętam tylko, że P. trzymał na rekach Macieja, a mnie natychmiast
                                                wywieźli na sale operacyjną. Tam bez znieczulenia przystąpili do łyżeczkowania.
                                                Miało być szybko, a trwało około pół godziny. Przyznam, że bolało bardziej niż
                                                sam poród. Najgorsze było to, że ledwie założony szew, podczas łyżeczkowania
                                                musieli naciągnąc i myślałam, ze skonam. Do moich chłopaków wróciłam dopiero o
                                                18 i byłam wykonczona. Nawet Małego nie wziełam na ręce, tylko dałam im buziaki
                                                i poszłam spac. Małego wzięłam do siebie dopiero o 4 nad ranem. To tyle z moich
                                                porodowych atrakcji. Teraz już nie rzuca mną na samą mysl o porodzie, wiec
                                                chyba zdecydujemy się na kolene dzieci. smile
    • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 15:54
      dzień dobry
      Po wczorajszych 12 godzinach w pracy i całonocnej imprezie urodzinowej jestem
      wykończona.. melduję że żyję.. właśnie pochłaniam śniadanko i trzeba się
      zbierać do pracy - ech.. nie chce mi się.
      • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 16:04
        Erguś - dbaj bardziej o siebie!!!

        Balbinko - dobrze, że Mama powiedziała Ci pare mocnych słów,
        bo ma całkowita rację.
        Co do odwiedzin rodzinki, to wszyscy przyjezdzaja i mówią,
        żebysmy nikogo nie przyjmowali. Śmieszne... oni to mogą a inni nie????
        Ech...

        Fantaisie - wygadaj sie Kochana!!!
        My tu wysłuchamy i jak trzeba, to laski myszy na rodzinkę P. napuszczą.
        Ja juz nie mam swoich, ale Jutka ma takie duże, spasione, wiesz???
        Buziaki i przytulam
      • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 16:16
        Tatanko, podziwiam...a to łyżeczkowanie ...nic nie powiem ....ale miałam
        dreszcze jak czytałam...dobrze ze i tak szybko poszłosmile

        Melbunia z całych sił zycze Ci tej bluzeczki smile

        Fantazyjna to sobie mozemy reke podac Moj M niezmiennei od 3 dni mnie wkurzasmile
        ściskam kochana i cierpliwosci zycze,

        Bebell ja nie wiedziałm ze z cIebie taka Lwicasmilezycze dobrych łowów

        Balbinko no to teraz pozostaje Cie tylko grzecznie wypoczywac i dbac o siebie i
        maluszka

        Marudzia a co to za stłucza była?

        Moja Mała była dzisiaj u fryzjerasmile i ma...krotkie włoski z długości za łopatki
        na długość do brody i wyglada bardzo wdziecznie i tak dziewczeco śliczniesmile
        I M dał mi dzisiaj wolne popołudnie i zabrał Mała na wycieczke, wiec
        wysprzatałam mieszkanie zrobiłam jakas chora ilosc prania i pomyłam okna i
        lustrasmileAle zdazyłam jeszcze do sklepu i kupiąłm sobie kiecke i torebke i
        butysmile to tak w nagrode teraz zrobie sobie małe SPA wiec SPAdamsmile
        • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 16:48
          Tatanko-ale fajnie, ze opisałassmile)) i wiesz ja normalnie siusiałam w trakcie
          porodów... ale może to inny etap był. A na te brodawki mi się super sprawdził
          bepanthen. Naprawdę rewelacja.

          Balbinko-*** i lepiej niech z Tośki nic nie wylazismile)

          Ant-drastyczne cięcie bylosmile)

          k.
          • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:23
            Monia, pisz o co chodzi,jesli chodzi o narzekanie na męzową familię-mam wprawe,
            więc zrozumiemsmile
            Tatanko, biedaku...ja sobie obiecuję, ze przy kolejnym porodzie lepiej wybiorę
            szpital, połozną, nie dam sobie wlac oksytocyny bez potrzeby, zawalczę o
            nienacinanie krocza i napewno urodzę ze znieczuleniem.
            Ja tez miałam łyżeczkowanie po porodzie, ale u mnie skapnęli się od razu po
            obejrzeniu łozyska,ze coś nie halo, no i na żywca tego nie robili, tylko w
            głupim jasiu...podobno zbluzgałam pół oddziału, no ale w czasie porodu wczesniej
            byłam jak ta perła;P-nie darłam się, robiłam co kazali, współpracowałam.
            • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:34
              Bebelku - mi kazali sikać tuz przed parciem,
              wiec jakos cieżko mi to szło.

              Melbuś - ja miałam cudowna położną i gdyby nie ona, to gorzej by było,
              a krzyknęłam tylko raz, jak juz Mały wyłaził.
              Podczas łyżeczkowania nie krzyczałam tylko łzy mi płynęły
              i w dodatku byłam przywiązana do łózka, bo na początku uciekałam im tyłkiem.
              Kurde - lepszego szpitala w okolicy juz nie ma...sad
              Jeżeli chodzi o łożysko, to moje całe było, ale i tak
              za duze endometrium zostało, bo oksytocyna nie podziałała obkurczająco.

              Teraz chyba była bym za cesarką, bo wiem, że przy następnym porodzie
              i tak czeka mnie łyżeczkowanie. Tak ocenił lekarz i mam to na wypisie
              jako zalecenie przy kolejnej ciąży.

              Monia - hop, hop!!!
              Ja też lubie na P. i jego rodzinkę narzekac, więc chodz do nas i wygadaj się!
              • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:36
                Bebelku - w koncu udało mi się otworzyc wszystkie zdjecia T&T
                i stwierdzam, że Tosia to duża pannica, a Tadzio wielki chłop.
                Wyrosły Wam te dzieciaki i czarują tymi wielkimi ślepiamismile
                • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:41
                  Tatanko, ja wiem że mój mózg ma mierne wymiary, ale ciągle nie mogę zrozumieć
                  dlaczego nie dali Ci jakiegoś znieczulenia??????????
            • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:37
              Tatanko to swoje przeżyłaś...dzielna babka z Ciebie! to na żywca najbardziej
              mnie dobija....
              I może smaruj te swoje wymęczone brodawki tym co Bebelek poleca, bo pamiętam że
              wiele dziewczyn się tym ratowało.

              Melbuś, jako archeolog jest bezkonkurencyjnasmile brawo!!!!!!!! i aż ciężko mi
              uwierzyć, że byłaś grzecznasmile)))

              Antuś, nie wątpię że Twoja ślicznotka pięknie wyglądasmile))) daj foty!

              Bebelek pewnie siedzi i ostrzy ostrogi na poniedziałeksmile

              Jaaniu, to naprawdę super miałaś dzioneksmile ja niestety zadowoliłam się tylko
              jedną bluzeczką, ale za to jakąsmile)))

              Balbinko, fajnie że zaglądaszsmile i że tylko dzisiaj dwa skurcze, i że z zus-em
              uda się pozałatwiaćsmile)) a wózek jeszcze zdążysz wybraćsmile))) a chociaż kolor masz
              upatrzony?

              Ciekawe jak Olcia w podróży?

              A mnie rodzina P. do grobu wpędzisad(( doprowadzają mnie do szału, aż mnie
              dzisiaj brzuch rozbolał tak się zdenerwowałamsad(( mam ich naprawdę dość!!!
              okropne typy, a jutro chrzciny i będę się musiała na nich patrzeć... tak sobie
              myślę, a może oleję...tylko P. mi szkoda.... ale postanowiłam już więcej nie
              płakać, bo to wstyd żeby przez takie coś płakać i się denerwować.
              W związku z tym pojechaliśmy do ikei obejrzeć stoły do ogrodu, mamy swój typ, a
              dla polepszenia nastroju zajrzeliśmy po drugiej stronie do "Świata Dziecka",
              obejrzeliśmy mebelki, chyba postawimy na klasykę, potem wózki no i są dwa typy:
              Teutonia i Maclaren, z czego ten drugi jest lżejszy. P. dostał szału przy
              pościelismile))) coś czuję, że będzie trzeba go przystopowaćsmile
              A teraz dogorywam po obiedzie, bo zrobiłam mięsną lasagne i ledwo się ruszam....
              • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:43
                A w ogóle to P. jest kochany, w ramach pociesznia przyniósł pęk tulipanów i żonkili.
                • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:45
                  Megi spakowana już?

                  Marudzia i jak herbaciane zakupy??

                  Bebelku jak zdrówko Twojego tandemu???
                  • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 18:06
                    Monia - tak sie ze mnie lało, ze nie było czasu znieczulac sad
                    Bedziemy jutro z Wami i pamietaj, ze nie mozesz sie denerwowac!!!
                    • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 18:37
                      to tak szybko Ci wenflon wyjęli?namęczyłas się, biedakusad
                      • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 18:45
                        Melbus - nie wyjeli, ale nie dają ogólnego przy takich zabiegach.
                        Cóż, teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem.
                        Grunt, że nastepnym razem lekarz bedzie przygotowany.
                        • megi.1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 20:16
                          Plecak spakowany, a ja zaraz siadam i ogladam ekranizację książki Grocholi.

                          Będę tęsknić za Wami wiecie?smile

                          Bardzo proszę o smski z newsamismile

                          do zobaczenia za tydzien
                          m.
                • lalisia78 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 07:42
                  witam niedzielnie
                  choc u mnie ta niedziela to jakby wcale nie niedziela maz w pracy winda dalej
                  nie jezdzi wiec jestem uziemiona bo na dul zejde ale do gury wdrapac sie nie
                  potrafiesad rodzice tez donas nie przyjda bo mama niestety przez to kolano nie
                  wyjdzie na 4 pietro. tak wiec troche smutna ta niedziela. Ale naszczescie
                  okazalo sie ze ma wolny dlugi weekend bo mial niby isc 2 i 4 do pracy. Chyba
                  nigdzie nie bedziemy jechac 21 maja robie urodziny alicji a 5 maja jedziemy na
                  komunie do mojej chrzesnicy. Jesli bedzie pogoda to moze wyciagne meza do
                  czertochowy albo na jure krakowsko czestochowska.
                  Milej niedzieli
                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 08:50
                    Witajcie.

                    Jestem nieprzytomna. Położyłam się spac po 3.00. Od 6.40 Tadek nie śpi i wrzeszczy.
                    Tośka tez już od godziny wrzeszcysmile))
                    Ale bal fajny byłsmile))
                    Za rok tez sobie pójdziemysmile))

                    Miłej niedzieli.

                    k
            • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 20:53
              No, to ide na bal. W tym roku klasycznie- przyobleklam czerńsmile))
              Pewnie się zamelduję jak wrócę i doczytam tę troszkę postow co nastukałysciesmile)

              k.
              • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 21:40
                Na bal, fiu fiusmile Baw sie dobrze. Ciekawam jak sie orezentujesz, kobieto w
                czerni.

                Megi, Ty sie tez baw dobrze. mam nadzieje ze podroz minie Wam bez problemow. I
                czekam na Ciebie po powrocie znad morza (czyli w czerwcu) i idziemy pogrzebac w
                ciuchachsmile

                A ja mam dzis schiza ze za malo Zoske stymuluje do ruchu i jakas opozniona jest
                bo sie na brzuch nie obraca z plecowsad No cwiczymy jak rehabilitantka
                przykazala ale Zoska to chybA maly len jest. Ale poki co to tylko maly schizsmile

                Ide spac bom zmeczona, pa.
                • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 22:53
                  Tatanko mnie sie tez w głowie nie miesci to na zywca, ja miałam duzo oksytocyny
                  i bo i porod trwał dłuuugo i tez problemy z macica ale nikt mi niczego na zywca
                  nie robił dostałam głupawki i było mi wszytko jedno...wiec szczerze podziwiam,
                  naprawde silna babka z Ciebie

                  Fantasie wiedziałam ze tak to sie z P skonczy bo on z gruntu dobry człowiek
                  jestsmile

                  Bebell miłego balowania, no i ciecie drastyczne jak soie tak na nia patrze to i
                  ja mam ochote na takie drastyczne ciecie ale poptrzebowałabym super
                  doswiadczonego fryzjera- styliste co by mi doradził co i jak inaczej sie bojesmile

                  Finko, ćwicz z Mała a jak by Ci sie chciało to idz z Mała na zajecia na basenie
                  fajnie rozwijaja ruchowo my chodzilismy od 6 tyg zycia Małej na Kasprzaka tam
                  jest taki specjalny basenik dla maluchow duzo przewijakow i jest baaardzo
                  ciepło i naprawde fajne zajeciasmiletam chodziklismy do prawie 2 latek Małej a
                  teraz na zwykły basen,

                  Wiecie jak pisaam ostatnio ze ide sobie zrobic małe SPA to połozyłam sie na
                  chwilke i zasnełam obudziałam sie po 5 godz, nie wiem co ja teraz bede robićwink

                  Moze jakis filmiksmile
                  • olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 00:57
                    Jutka za tescia trzymam kciuki i mam nadzieje, ze dobrze sie czujesz.
                    Monia, Lisco i Lirio widokow gratuluje. Melba Tobie tez.
                    Monia humorki masz? I dobrze niech iedz, ze ciezarna w domu smile)). Czy Funio
                    dolecial do domu?
                    Jesienna jak Ty ten szalik 3 lata robisz to dobrze, znaczy ze nie za czesto
                    jest Ci zle.
                    Bebell mam nadzieje, ze szpital, w domu zamknelas na lancuch bo juz nie
                    potrzebny jest. Otowrz szkole szperania po lumpeksach
                    Megi to kiedy ruszacie z tymi staraniami.
                    Hortiko wspolczuje takiego podejscia ojca.
                    Zuza sciski mocne dla Was i nie uciekaj.
                    Althea fajnie Wam i 8-9 h bez pobudki zazdroszcze.
                    Melba spozone zyczonka. No i z tego schodka masz blizej do chmurek to
                    dzieciaczkowi bedzie latwiej do mamy odnalesc.
                    Jesienna fajnie, ze jestes adoptowana. Dobrze, ze w Polsce podejscie do adopcji
                    sie zmienia. Nie rozumiem dlaczego dziecko adoptowane ma byc gorsze niz swoje.
                    Oczywiscie rozumiem, ze to nie dla kazdego ale akceptowac i palcami nie wytykac
                    powinni wszyscy. Tutaj sie o tym mowi otwarcie i ludzie maja i swoje i
                    adoptowane dzieci i nikt sie nie dziwsi i nie komentuje.
                    Jesienna mysle, ze co do stosunku faceta do adoptowanego dziecka to po porostu
                    to uczucie moze troche pozniej przyjsc.
                    Tatanko ale sie nacierpialas bidulo no i to przywiazywanie do lozka sad(
                    Nastepnym razem faktycznie lepiej cc.
                    Balbinko odpoczywaj dzielnie.
                    Megi baw sie dobrze na wakacjach.
                    Potwors fajne takie okna balkonowe sa fajne, duzo swiatla daja tylko faktycznie
                    z myciem gorzej. A jak tam mieszkanko, zdecydowaliscie sie?
                    Chrumpsowa jak tam cykl z dopalaczami, kiedy testowanko?
                    No i nie wiem co tam jeszcze.
                    Fruzia podroz zniosla lepiej niz my. Spala, jadla i glosno robila kupe, pol
                    samolotu slyszalo. Ciuchow wzielam za duzo bo dziecko postanowilo zachowac sie
                    kulturalnie i tylko raz rzygnelo ale na mamusie. Mielismy z soba ten fotelik
                    samochodowy/wozek i spisal sie swietnie.
                    Jutro wesele, od 16 do 22 smile)
                    • chrumpsowa Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 09:27
                      Ech ja tylko posta Olci doczytalam i nie wiem co i jak... Olcia a gdzie Wy
                      samolotem sie wybraliscie? W PL jestes????????
                      W pracy jak zwykle duzo pracy wink + 4 godziny dojazdu do pracy + przerwa nie
                      wliczajaca sie w czas pracy wiec niestety malo mnie na forum...
                      Malpe powinnam dostac w przyszla so. No i tak czuje, ze raczej przylezie...
                      Jeszcze dwa cykle na clo a potem wakacje... Znow mnie dopadl PMS - cycki bola,
                      mam parszywy humor... No i znajomy mnie wczoraj dobil - oni tez dlugo sie
                      staraja (odkryli przyczyne) no i jakos tak sobie zdalam sprawe, ze kurcze i
                      nasze szanse maleja... I przerazenie mi zaczelo zagladac w oczy... Przy moich
                      krotkich cyklach to ja pewnie z dwudziestyktorys cykl staran zaczelam!!!! No i
                      niedlugo juz 2 lata stuknie... Trzeba chyba nowy plan obmyslac i jakiejs kliniki
                      nieplodnosci tu szukac coby mnie PORZADNIE przebadali, bo jednak chcialabym
                      wiedziec CO jest nie tak!!!
                      Nie smece juz i uciekam...
                      • enterek77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 10:07
                        Witam niedzielniesmile i leniwiesmile
                        Melbuś, strasznie mi głupiosad Spóźnione, ale z serducha płynące życzenia
                        wszystkiego naj...naj...naj... smile

                        Fantaisie, staraj się nie przejmować rodzinką. Wiem, że to trudne, ale....
                        trzeba wyluzować ze względu na siebie. To wszystko odbija się na Twoim zdrowiu
                        potem. Ja czasami mam małe spięcia z teściową, ale postanowiłam się nie dać i
                        tyle. Z moją mamą też różnie bywa, ale co tam...
                        Słońce świeci, trzeba pozytywnie myślećsmile ot cosmile
                        Chrumpsiku, może faktycznie jakieś badania? Chociaż z drugiej strony, na clo
                        wiele kobiet zachodzismile poza mnąsmile ale ja oporna na to byłamsmile
                        U mnie w pracy zaczynają mnie obserwowaćsmile Zaraz po ślubie brałam dianę i
                        przytyłam trochę, to wszyscy myśleli, że w ciąży jestemsmile teraz patrzą,
                        patrzą.... a ja odpowiadam niezmiennie: nie mam ochoty na dzieci! i tej wersji
                        oficjalnej się trzymamsmile
                        Wybieram się jutro na badanie progesteronu. Hm... zobaczymy... czeka mnie
                        tydzień intensywnej pracy, pewnie do późnych godzinsad ale dzięki temu nie będę
                        myśleć, czy się udało czy nie...
                        Bebelku, podziwiamsmile ja nigdy nie mogę nic znaleźć w ciucholandach... ale
                        teściowa znajduje często fajne rzeczy. I nawet kilka podkoszulków dostałam od niejsmile
                        Balbinko, fajnie, że dajesz znak życiasmile I leż ile tylko trzebasmile Pozdrawiamsmile
                        I pozdrawiam wszystkie kobietkismile
                        i zmykam poleniuchowaćsmile E w pracy, więc siedzę samasmile
                        miłej niedzielismile
                        • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 12:09
                          Witam z domu.
                          Poczytalam sobie, ale i tak nic nie pamietam... tak to jest jak sie czyta i nie
                          odpisuje od razu.

                          Tatanko, wspolczuje takich przejsc porodowych... jak czytalam twoj opies to
                          sobie pomyslalam, ze ten moj porod dlugi byl, ale przynajmniej bez specjalnych
                          komplikacji.

                          Bebell na balu bylasmile Fajnie ci!

                          Melba, Pitus przesylam spoznione zyczenia!!!

                          Marysi stanowczo nie podoba sie w domu... w gorach bylo znacznie lepiej.
                          Znowu ja zsypalo, caly brzuszek z malutkich czerwonych krostkach, i raczki tez
                          zsypane i bradzo suche. Ja juz nie wiem co ja mam jesc... moj M. mi mowi, ze
                          jak z czegos jeszcze zrezygnuje to musze zaczac jesc cos innego, a tesciowa
                          twierdzi, ze ja nie jem tego czego nie lubie... bez komentarza. Najchetniej bym
                          wziela czekolade i zjadla calutka!!!
                          • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 12:16
                            Piutus, bebell dobrze pisze!!! Dzieci rozwiijaja sie w roznym tempie i w
                            rorwijaja rozne umiejetnosci w roznej kolejnosci. Moja Marysia stanowczo stawia
                            mowe na pierwszym miejscusmile)) Najija niezlesmile Ale jeszcze nie odkryla, ze ma
                            dwie raczki i ze mozna sie nimi bawic i chwytac. A przekrecic z brzucha jej sie
                            udalo raz, glowy tez jakos szczegolnie nie podnosi jak lezy na brzuchu, za to
                            trzymana na ramieniu zadziera jak tak wysoko jak sie tylko da.
    • bebell Pituś... 22.04.07, 12:06
      zdecydowanie schizujeszsmile) i zostaw moją synowa w spokoju. Tośka zaczęła sie
      przewracac jak miała pół roku. A córeczka mojej przyjaciołki najpierw usiadła,
      potem stanęła i zaczęła chodzic przy meblach, a dopiero później zaczęła się
      przewracac z brzucha na plecy i miała wtedy juz pełne 10 miesiecy, więc wyluzuj
      laska i nie męcz mi Sofijkismile))

      Enterku-jak fajnie, ze masz ten radosny nastrójwink))
      • fantaisie Niedzielnie! 22.04.07, 12:46
        Hejsmile

        Pituś, nie schizuj!!! Sofijka to cudowna laska i jużsmile)) buźka dla Was!!!!!

        Bebelku, super że bal fajowy, tylko dlaczego Tadzik nie chce pojąć że matka
        ledwo ciepłatongue_outPP może też ma ochotę potańczyćsmile))))))

        Antuś, spa 5-godzinne wowsmile)))bombasmile))

        Enterku, super że masz dobry nastrój i tak trzymaj kochana!!!

        Chrumpsiku, nie kombinuj! badania, badaniami, ale przypadkiem nie zacznij się
        nakręcać!!!

        Olcia, świetnie że Julcia tak się dobrze spisałasmile natchnęło mnie to nadzieją na
        wakacjesmile))

        Lalisiu, współczuję braku windy, ale z drugiej strony pomyśl że są bloki gdzie w
        ogóle wind nie ma... i oby weekend majowy był fajny!

        Althea, wiesz co się robi z teściowąsmile a, że Marysi bardziej się w górach
        podobało to wcale się nie dziwię!!!! zjem za Ciebie czekoladkęsmile cmoksmile

        Jesienna, tulę Cię do swojego coraz większego i cięższego biustu!!! i trzymam
        kciuki za Ciebie!!!!!!!!!

        A ja mam już strój przyszykowany, tylko muszę się najeść bo tam raczej
        pożywienia dużo nie będzietongue_out ostatnio był rosołek tak rozwodniony, że nie było
        nawet smaku i kopytka które spacerowały po talerzutongue_outPP ale mam schowek w
        samochodziesmile)))))))
        Duża buźka na niedzielęsmile)))
        • anialm Info od Balbinki 22.04.07, 13:35
          Najpierw Balbinka rozmawiała z Zuzą, a że Zuza teraz odcięta jest od netu to
          zadzowniła do mnie i oto przekazuje niezbyt dobre wiadomości od Balbinki sad((

          Jest w szpitalu - spędzi w nim co najmniej 3 tygodnie, dostaje zastrzyki na
          rozwój płucek maleństwa. Szyjka zaczeła się paskudnie rozłacić sad
          Balbinka mówi, że można ją odwiedzać, więc ustaliłyśmy z Zuzą że z pewnością ją
          nawiedzimy.

          Trzymajmy kciuki za to żeby szyjka się trzymała no i żeby naszą Balbinkę nerwy
          nie zeżarły w szpitalu.

          Ściskam.
          • melba7 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 13:48
            dostałam esa od Balbinki, ale widzę,że już wszystko wiecie.Rozmawiałam z
            nią-jest spokojna, warunki ma bardzo dobre, i wcale nie będzie się wyrywac na
            wolność-i tak będzie lepiejsmiletrzymam kciukismile
            • enterek77 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 13:52
              Balbinko, trzymam kciuki! Bardzo mocno!
              • tatanka-2002 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 14:10
                Trzymay kciuki za Balbinkę i Maleństwo!!!
                Wierzę, że będzie dobrze i że szyjka wytrzyma!!!

                U nas dzisiaj lepiej! Maciej śpi na brzuchu od 10,
                a mnie gardziołko juz tak nie boli i nawet gorączka spadła smile

                Monia - siedzimy z Maciejem w kieszonce i pamietaj - bez nerwów.
                Jak by coś jednak do jedzenia rzucili, to podziel się, bo Maciek to żarłok!

                Megi - miłego wypoczynku!!!

                Pituś - ja wierzę, że Zosieńka szybko wyrówna i wasze turlanka pomogą!


                Miłej niedzieli Kochane!!!
                • pitu_finka Re: Info od Balbinki 22.04.07, 15:19
                  Witamsmile

                  Mam nadzieje ze Balbinka wytrzyma psychicznie...Bo ze z dzieciem bedzie ok to
                  wiem.

                  Bebell, wlasnie na Twoja konstruktywna kryteke liczylam najbardziej.****
          • althea35 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 16:06
            Oj niedobre wiadomosci od balbinki. Trzymam kciuki za nia i za jej malenstwo!
            • fantaisie Re: Info od Balbinki 22.04.07, 18:55
              Hejka!
              Balbinka nieźle się trzyma! nawet wydawało mi się, że jest już trochę
              wyciszona!!!! jest gotowa leżeć do sierpnia... oby nie musiała. Dostała
              kroplówkę z tymczymś na fe...(sorki ale nie kumam nazw leków) zjadła na kolację
              jakiś twarożek, a jutro mąż zamierza ją dokarmiać. Pociesza się, że lekarz w
              sumie powiedział, że może jechać do domu, ale w szpitalu ona będzie
              spokojniejsza, więc została.

              A my już po, Tatanko fajnie że u Was zdrowiej, przykro mi jedzeniem teraz się
              dopiero podzielę!!!! całe chrzciny były bardzo dziwne, nigdy na takich nie
              byłam, a ksiądz strzelił kazanie polityczne i na koniec powiedział na kogo mamy
              głosować! nosz ręce mi opadły! trwało to prawie 2h!

              Buziaki idę jeść i drzemaćsmile
              • althea35 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:07
                Fantazyjna, dobrze ze juz posmile

                Tatanko, mialam ci napisac, ze to co opisujesz wyglad na tradzik niemowlecy,
                ale jak na tradzik pojawilo sie dosyc wczesnie (podobno pojawia sie ok.
                miesiaca).

                Olcia, dzielna Julcia! Drogre w gory Marysia zniosla lepiej ode mniesmile W druga
                strone bylo troche gorzej, ale tez calkiem niezle. A jak wam idzie w pracy??
                • pitu_finka Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:22
                  Althea, Zosia tez sie obracala na blecy z brzucha ale neurolog powiedziala ze
                  to wynikalo z niestabilnego podporu. Podobno dziecko najpierw powinno sie
                  obrocic z lecow na brzuszek. Ale Marysia ma jeszcze duuuzo czasu.

                  Jesli chodzi o Balbinke to ja wlasnie mysle ze ona sie w szpialu uspokoi. Co do
                  tego ze dla malego jest sklonna do duzych poswiecen to nie ma watpliwosci, a
                  jak bedzie non stop pod opieka lekarska to bedzie wiedziala ze juz NIC wiecej
                  nie da sie zrobic. To jedyny sposob na takiego nerwusa.
                  • ant25 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:43
                    Hej,

                    Wiesci o Balbince mnie troche zmrozily ale widze po postach ze jes w miare
                    dobrze mam nadzieje ze ten nasz nerwusek tam bedzie spokojny i pod stałą
                    kontrolą, trzymam kciuki,

                    Bebell no to pobalowałaś smile Fajnie masz z tymi balami ja tez chcesmile

                    Fantaisie dobrze ze jest schowek w samochodzie a takie kazania zawsze mnie
                    rozwalaly na nieszczescie sporo takich w swoim zyciu zaliczyłam moze i ztad
                    moja niechec do koscioła...

                    Jestem padnieta poszlismy na spacer do botanicznego na wystawe miesozernych
                    roślin smilea ze obok jest park z placem zabaw to spedzilismy tam caaały dziensmile
                    Mała śmigała po tych drabinkach jak mała małpkasmile nawet i mnie sie udało pare
                    fikolkow zaliczycwinkno i zeby mi tak dobrze nie było dostala pierwszy w swoim
                    zyciu mandat....i 6 pkt za przejazd na zoltym swietle ale nie chcialo mi sie z
                    nimi dywagowac wiec szybko poszłosmile

                  • lirio.a Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:55
                    Oj zrobiłam sobie weekendową przerwę od komputera wink)
                    W sobotę byłam na sprzątaniu, prześlę wam zdjęcia bo na oficjalnych na stronie
                    mnie prawie nie widać, ale w sumie to się z tego ciesze bo jeszcze by mnie kto
                    wypatrzył, a ja przeciez na L4 jestem i mam leżeć, a nie sprzątać wink)

                    Marudko na Koparki wybiorzemy się dopiero po długim weekendzie. Mam nadzieję że
                    chłopcy dobrze się bawili i w sobotę na nurkowaniu i w niedzielę na strzelaniu,
                    i mam nadzieję że ty się nie nudziłaś

                    Malbuś ale gapa ze mnie, ja musze korzystać z prostych funkcji excela typu
                    sortuj, bo ja ślepa jestem, nie zauważyła Przyjmij więc spóźnione ale z głebi
                    serca wink) Och ty wiesz czego!! Tych tatankowych kresek przede wszystkim, żeby
                    ten większy nie sprawiał kłopotu i zakumał ułamki, a ten największy żeby
                    kwiatami cię zasypywał kiss**** No i żeby młoda doktorowa się sprawdziła wink

                    Niech Balbinka zostanie w szpitalu. Ja wiem że będzie dobrze. Ale ona w
                    szpitalu nie będzie się przejmowała kafelkami sufitami itp.

                    Dzielne macie te córeczki, tak ładnie zachowują się w podróży.

                    Pituś, mam nadzieję że już tak nie przejmujesz się lekarzami, mnie to zawsze
                    troszkę denerwuje. Może mała nie za leżeniem na brzuszku, to sama się nie
                    przewraca na brzuszek.

                    Chrumpsie jeszcze tydzień do @, a ty już panikujesz. Wiesz ja miałam plan
                    działania i udało się na jednym z pierwszych etapów, a ty jeszcze nawet tego
                    nie przeszłaś. Spokojnie. A też starałam się tyle co ty, bo zaczęłyśmy w tym
                    samym momencie ale ty miałaś troszkę przerwy. A cykle mam tak samo krótkie jak
                    Twoje. Pamiętaj czasem zaskauje się w dopiero w 2 lub 3 cyklu z clo -patrz
                    Erga czy Feromonka.

                    Dobranoc, reszta jutro bo małż mnie wygania -musi płacić rachunki wink)
                    • feromonka Erguś 22.04.07, 21:31
                      ma pytanie związne z sygnaturką. Zrobiłam ją na babystrology, ale ona nie
                      pojawia się pod moimi postami, musze ręcznie za kazdym razem ją wkleićsad
                      podpowiedz jak sobie z tym poradzićsmile

                      dzięki
                      • feromonka Re: Erguś 22.04.07, 21:32
                        Balbinko trzymam kciuki za Was - napewno będzie dobrze!

                        Aga w ustawieniach w moim forum mam oczywiście wklejony link z babystrology,
                        tylko on sie nie pokazujesad
                        • fantaisie Dobranoc:)))) 22.04.07, 21:56
                          Kolorowych snów!
                          • pitu_finka Re: Dobranoc:)))) 22.04.07, 22:30
                            Lirio, juz sie dawno przestalam przejmowac tym co mowia lekarze. Jest dobrze, i
                            tego sie trzymam, a jakies drobne Zosine "niedoskonalosci" pokonamysmile Wraz z
                            czasem i doswiadczeniem czlowiek nabiera tez dystansu.

                            Dobranoc laski.
                            • olcialew1 Re: Dobranoc:)))) 23.04.07, 05:17
                              Witam nocnie, wlasnie z wesela wrocilismy.
                              Za Balbiunke trzymam kciuku, na [pewno bedzie dobrze. Nie bedzie patrzyla jak
                              maz nie tak jak trzeba kurze sciera i podloge wyciera to bedzie lepiej.
                              Tatanko moze byc trasdzik, nam lekarz poeiedzial ze u nas to nie byl tradzik
                              tylko zwykla wysypka dziecieca. Na poczatku to mialo biale kropeczki ale potem
                              juz tylko czerwone krostki i jak schodzilo o schodzi nadal to jak taka kaszka
                              manna pod skora to wyglada.
                              Pitus, Megi i Althea ja Was podziwiam za takie dietowanie ze wzgledu na
                              karmienie cycem. Ja bym chyba sily psychicznej nei miala tyle. Dzieki Bogu, ze
                              mojej Fruzi nic nei rusza. Ja wcinam wszystko lacznie z czekoladami, cytrusami
                              itd. Ale moze u mnie wszystko dobrze bo ja tak od pierwszego dnia robilam a oni
                              tu mowia, ze jezeli rodzice dziecka nie sa alergikami to nalezy jesc normalnie
                              zeby dziecko przyzywczajalo sieod razu do wszystkiego.
                              Fantaisie wakacje z takim malym, jak najbardziej. Takie male to jeszcze nigdzie
                              nie ucieka samo smile))
                              Chrumpsowa to idz sier przebadac i nie panikuj. Najelpeij to zamow wizyte juz
                              teraz to na pewno przez te 3 cykle z clo zaskoczysz smile) Althei i komus tam
                              jeszcze takie umawianie na wizyte pomoglo, prawda? Bienda, zpracowana kobieto
                              buziaki dla Ciebie.
                              Moj dziec na weselu zrobil furore, zachowywala sie jak na panienke przystalo i
                              nie marudzila smile
                              • pkaneta Poniedziałkowo 23.04.07, 08:48
                                Cześć dziewczynki. Właśnie siedzę sobie w pracy i tak posiedzę do 18 niestety a
                                serce boli bo na dworze pięknie jest. Za to wczoraj wykorzystaliśmy pogodę na
                                maksa - byliśmy na wycieczce. Schodziliśmy górki- zrobiliśmy chyba z 20 km -
                                Karola dzielna była smile Było super i napewno jeszcze to powtórzymy.
                                A jeśli chodzi o wiadomości z forum to już wogóle nic nie wiem i przyznaję się
                                do tego bez bicia. Doczytałam tylko to o Balbince sad Będzie dobrze- wierzę w
                                to.
                                A u mnie znowu dołki...ale przy takiej pięknej pogodzie nie warto o nich pisać.
                                Cudownego poniedziałku Wam życzę
                              • potwors Re: Dobranoc:)))) 23.04.07, 08:48
                                Jak to sie stalo, ze nikogo od rana tu nie bylo???
                                Megi pojechala, bebell szpera, a reszta??

                                Melba - spoznione sto lat"! niech z jajka wykluje sie jakis fajny dziec!

                                Yskyerko, wspolczuje uzerania sie z kominkowcami!

                                Bebell, jak to prezerwatyw nie kupilas, bo nie wiedzialas jakie... Toc Toska Ci
                                nie wybrala?
                                Trzymam kciuki za szper! Wroc cala wink

                                Tatanko - dzielna kobietko, ale Cie wymeczyli... az mi sie straszno zrobilo przy
                                lekturze... Sciski! I niech goscie odpuszcza!
                                Mam nadzieje, ze z brodawkami lepiej?

                                Ant, dobrze, ze antybiotyk pomaga! Oby trwale!

                                Monia, czy wydobylas sie z dolka?mordercze zapedy przeszly?
                                Dobrze, ze juz po chrzcinach!

                                Ja tez serwis na raty kompletuje - Dostalam kilka rzeczy na slub i postanowilam
                                zgromadzic calosc - ale teraz ostatnio jak bylam zrobilam duze zakupy i
                                dokupilam wiekszosc brakujacych czesci. Teraz pomalutku jakies drobiazgi
                                brakujace bede zbierac...

                                Chrumpsik - a co to za smuteczki??Uda sie na pewno, zobaczysz!!
                                Buziaki!

                                Balbinko, hsg zamowilam na 22 czerwca.
                                A co do mieszkania to jutro sie spotykamy z facetem na bardziej szczegolowe
                                rozmowy i zobaczymy...
                                Dobrze, ze w tym zusie spokojnie! NIe martw sie kochana!
                                Oj, w szpitalu bidulka wyladowala!! Mam nadzieje, ze szyjka zostanie szybko
                                przywolana do porzadku!

                                PItus, nie schizuj, bardzo Cie prosze! Z Zosienka wszystko OK!
                              • althea35 Poniedzialek:))) 23.04.07, 08:51
                                Witam!
                                Nadrabiam za megi z odliczaniemsmile

                                Wlasnie zjadlam kanapke z zoltym serem i zobaczymy co sie bedzie dzialo.

                                Olcia, u nas tez zalecaja zeby jesc wszystko i ja jadlam w miare normalnie
                                przez pierwszy miesiac... a pozniej sie zaczelo.
                                Super ze Julcia sie umiala zachowacsmile))))

                                Chrumpsiku, Olcia dobrze pisze. Mnie umawianie sie na wizyte bardzo
                                pomoglosmile))) Pamitam jak rozmawialismy z lekarka na wizycie, ze ja w sumie moge
                                byc w ciazy... no i faktycznie bylam.
                                • ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 09:08
                                  Witam,

                                  Pkanetko jaka piekna pogoda? u nas jakos tak buro...

                                  No i doczekałam sie skutkow ubocznych tego antybiotyku, zoładek juz rozwalony,
                                  nawet na sile jogurty pije i trilac ale na niewiele sie to zdaje, mam biegunke
                                  i jest mi ciagle niedobrze....az mnie odrzuca jak sobie pomysle ze mam go tak
                                  brac jeszcze do niedzieli.....
                                  • pkaneta Ant 23.04.07, 09:10
                                    Ale bidulka jesteś sad Ale dobrze będzie - zobaczysz. U nas narazie jest gdzieś
                                    około 10 stopni a ma być do 25 smile I co z tego - ja do zachodu słońca sobie w
                                    pracy posiedzę...
                                    • ma_ruda2 Re: Ant 23.04.07, 10:22
                                      no jestem, widze ze nikt nie zauwazyl mojego jednodniowego znikniecia tongue_out no
                                      ladnie smile

                                      Balbineczko kochana, dobrze ze jestes w szpitalu, ja wiem ze bedzie dobrze!! a
                                      z newsow to Balbinka nadal pod kroplowa i modli sie zeby maly siedzial w
                                      brzuszku jak najdluzej. no ale ze tego co wiem, to nie tylko ona sie o to
                                      modli smile)

                                      Bebelek juz sie nie moge doczekac wyszperanych przez ciebie dla Cielatka
                                      ciuchow!! a jak dzisiejsza wojna?? obylo sie bez ofiar?? balu ci zazdroszcze!!
                                      beda zdjecia w klasycznej czerni?? i nie wiem czy wspominalam, ze twoje dzieci
                                      sa urocze!!!!!!! poprostu piekne, szczegolnie Tosia i jej minki smile)) tak sobie
                                      mysle ze skoro W przylozyl reke do mojego Cielatka, to moze i ono bedzie miec
                                      takie wielkie galy??? big_grin

                                      Pitus schizujesz!!! ale widze ze cie dziewczyny juz wyprostowaly. kissy dla
                                      Sofijki smile)

                                      Althea mowisz ze Mary gory polubila?? to trzeba tam jechac jeszcze raz smile a
                                      tesciowa sie nie przejmuj, ona nie wie co mowi smile

                                      Jutka a jak twoj tesc??

                                      Prezesowa kwiaty od meza i ogladanie dzieciecych mebelkow na poprawe humorku to
                                      jest TO!!! smile buziak dla P i Gosi kiss*

                                      Olca mowisz ze Julka ma juz pierwsze weselicho za soba?? wczesnie zaczyna smile

                                      Potworsik to ja trzymam kciuki za to mieszkanko!! szchody sa de best smile)) i
                                      widze ze termin hsg juz ustalony, oby nie byl potrzebny kiss*

                                      Chrumpsik dziewczyny maja racje, umow sie na wizyte i napewno z niej nie
                                      skozystasz!!! a pracujesz tak jak nasza Ergusia, szalone jestescie,
                                      przystopujcie obie!!!! to rozkaz!!

                                      Yskyerko!! opis na gg masz genialny!!!!!!!!!!!!!! poplakalam sie jak
                                      przeczytalam!! a jaki prawdziwy!!

                                      Melba dzis pierwszy dzien nowej doktorowej?? cyz cos pomylilam??

                                      Misia zapomnialam napisac o twoim domku, wyglada fajnie, ale jak dla mnie (moze
                                      ja glupia jestem) to on ma jakis deficyt okien, nie??? czy poprostu akurat na
                                      zdjeciu jest ich mniej???? a magdusia to juz pannica!!

                                      Antus ja tez chcialam na te roslinki, a ty mozesz tak po dworzu latac przy
                                      antybiotykach???!! i zdjecia 'doroslej' Ameli poprosze!

                                      Enterku kciuki zaciskam za badanko progesteronu smile

                                      Anetke tule do troszki bolacego biustu kiss* u nas slonca niet sad

                                      Megi bawcie sie dobrze u dziadkow!!

                                      no i wiecej nie pamietam sad

                                      a ja ucieklam w sobote z domu smile pojechalam na noc do mamy. i wstapilysmy
                                      najpierw do klifu na obiad i zakupy (kupilam sobie dwie tuniki w kappalu -
                                      promocja byla 50 z 50 smile), a potem do grycana do arkadi na lody i rurki.
                                      wrocilysmy okragle jak pileczki smile) jakie tlumy w sobote w arkadii - koszmar,
                                      brr ... w niedziele odwalilysmy spacerek i dwu daniowy obiadek dla mojego taty
                                      i brata smile a potem wrocilam do postrzelonego pare razy meza smile i wyciagnelam go
                                      do ikei na poszukiwanie stolu! i kupilismy!!!!!!!!! mamy stol big_grinDD wow, moj M
                                      siedzac przy nim wczoraj powiedzial: 'starzejemy sie - kupilismy stol 'big_grinD i
                                      tak sobie przy nim siedze i pisze do was i jest super smile)

                                      i mam prosbe!! ogromna, potrzebuje kilku kopow, mocnych, kilku uderzen mlotkiem
                                      w glowe, pomozecie?? bo wlasnie sobie uswiadomialm, ze jestem w tym samym
                                      momencie ciazy co rok temu w maju i zaczynam schizowac!!! M mnie pocieszyl i
                                      przytulil, ale ja potrzebuje coby mna ktos potrzasnal. a nawas zawsze mozna
                                      liczyc ...

                                      uff sie rozpisalam ...
                                      ciekawe czy mi sie suwaczek poprawil??
                                      • pitu_finka Re: Ant 23.04.07, 10:34
                                        Marudzia, masz kopa głupku!!!! A tak w ogole to moze wpadniesz do mnie w tym
                                        tyg? (Monia tez sie zapowiadala...) bo w weekend wyjezdzam nad morko i troche
                                        mnie nie bedzie. Bebellki, z Wami tez jeszcze chce na spacer przed wyjazdem.

                                        I w zwiazku z tym roboty mam w tym tygodniu huk.
                                        • ma_ruda2 Re: Ant 23.04.07, 10:40
                                          aj bolalo!! i dobrze, dzieki Pitus!! chetnie przyjade. kiedy monia sie
                                          zapowiadala?? bo ja tak mysle ze czwartek mi bardzo pasuje, co ty na to??
                                          Bebelek moze sie na jakis dzien wszystkie umowimy na spacerek, co???
                                          a propo spacerku to wlasnie spadam, tylko chyba sie ubrac musze najpierw tongue_out
                                          • althea35 Marudka!!! 23.04.07, 10:50
                                            To ja toba trzese!!!! Buzka rudzielcu!!!! Wszystko jest i bedzie dobrze!!!
                                            • jaania77 Re: Marudka!!! 23.04.07, 11:06
                                              hej
                                              witam się poniedziałkowo

                                              Marudka - ja tez Tobą trzęsę!!! Przestań sie obawiać, wszystko będzie dobrze

                                              Jutki nie będzie parę dni bo jej teściu jednak zmarł sad nie pisałam wczesniej
                                              bo nie wiedzialam czy mogę. Dzisiaj pogrzeb a lekarze nie chcą tesciowej ze
                                              szpitala wypuścić bo ma stan przedzawałowy. Cięzkie chwile teraz przed nimi...
                                              chiałam Wam przekazac wieści bo pytacie o to, chciałabym zeby były bardziej
                                              pozytywne....
                                  • hortika Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 10:20
                                    cześć poweekendowo,
                                    ależ odpoczęłam- wietrzylismy się wczoraj na Polu Mokotowskim, ludzi było ze 3
                                    milionysmile naprawdę w warszawie tylko 2 mieszkają??? A w sobotę byłam w Ikei i
                                    Świecie dziecka- Monia szkoda, że się nie spotkałyśmysmile trzymasz jeszcze piórko?
                                    Bebell- najlepsze życzenia imieninowe dla Twojego Wojtka, czekam na info
                                    odnośnie środy basenowej, wcale się nie migam. Miłych szperów, nie daj się
                                    mafii!
                                    Melba-ja jestem beznadziejna, wszystkiego najlepszego z okazji minionych
                                    urodzin!! Żeby przychodnia śmigała, Kuba był dalej cudownym facetem, szybkiej
                                    habilitacji (jeżeli ja planujesz),no i oczywiście szybkich odwiedzin pociana!
                                    Liro-odpisałam!
                                    Biedna Balbinkasad
                                    Pituś, kiedy Ty nad morze śmigasz? idziesz w tym tygodniu na basen? Tomek też
                                    przewracać zaczął się późno-miał 6 miesięcy, za to jak zaczął to wszedl w
                                    opcję: turlanie od razusmile juz sie wcale teraz nie przejmuję postępami
                                    rozwojowymi.
                                    • pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 10:36
                                      Jak na razie ja moge na basen jutro albo w srode. Musze to jeszcze skonsultowac
                                      z M. Problem taki ze jemu jakis kwas w pracy moze w ostataniej chwili wyskoczyc
                                      i bedzie musial dlugo siedziec to wtedy nie bede mogla pojscsad
                                      • hortika Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 11:20
                                        to umówimy się na ostatnią chwilę.
                                        maruda-zamiast kopa masz szczególnie mocny uscisk ode mnie i Tomka, historia
                                        się nie powtarzy, będzie cudownie dobrze-zobaczysz!!! Łaknę spotkania tak w
                                        ogóle..
                                      • ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 11:21
                                        Marudzia jak chcesz to ja Ci moge te kopy sprzedac nawet osobiscie
                                        ale ...bedzie bolało wiec sie dobrze zastanów, bo sie wracać nie będęsmile
                                        • tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 11:57
                                          Ruda - Gałganie - Tym razem to juz tylko pięknie może byc.
                                          Najpierw bóle głowy w drugim trymestrze, letnia opuchlizna,
                                          dodatkowe kilogramy i słoniowate samopoczuce w trzecim...
                                          Później "wspaniały" i "bezbolesny" poród, obolałe cycki,
                                          pralka kręcąca non stop, kupki w hurtowych ilościach, kolki...
                                          Ech... Marudko - juz się nie wykręcisz, wiec przestan głupoty popychać!!!
                                          Zaśliniony buziak od Macieja!!!!!
                                          • lisica_lesna Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:09
                                            Amen

                                            Tatanko jesteś moim idolemsmile
                                            • fantaisie Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:25
                                              hej, hejsmile
                                              Pospałam, polatałam po kuchni i wpadam do Wassmile))

                                              Marudka, ja Cię chyba strzelę!!!!!!!!!!!!! nie gadaj głupot!!!!!!!!! jasne!!!!!
                                              siedź przy nowym stole i pisz do nas więcej!!!!!!!!

                                              Tatanko, opis wprowadzający w dużą dawkę optymizmubig_grinDDDDDDDDDDDD

                                              Hortika, nosz jak mogłyśmy się minąćsad((( a piórka mamsmile))

                                              Pituś, ja będę w Bebelka w piątek i mam nadzieję, że się spotkamysmile)))

                                              Antuś, bidulkosad te antybiotyki są mordercze na wszystkosad trzymaj się, obyś
                                              tylko jeszcze jednej strony sobie nie załatwiła...

                                              Jutko, bardzo mi przykro z powodu śmierci teściasad((( trzymajcie się....

                                              Pkanetko, na dołki najlepsze jest wygadanie się!!!!!!!! więc, czekam...
                                              I super, że taki fajny weekend mieliście!!!!

                                              Olcia, a czego innego się spodziewałaś po takiej fajnej panience jak Julciasmile
                                              wiadomo, że robi furoręsmile))

                                              Potworsik, oby ten 22 czerwca nie był już potrzebny, tym bardziej że to taka
                                              ładna datasmile bo nasza rocznica ślubusmile
                                              Dołki poszły precz, bo mam chrzciny za sobą....

                                              Althea, jak Marysia? wraca do rytmu górskiego?

                                              Muszę spadać, bo właśnie do mnie dotarło, która godzina a muszę jeszcze coś
                                              kupić na obiad i zmykać do szkoły.

                                              Buziaki
                                          • tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:31
                                            Anetko - Kochana, buziak do góry i uśmiechnij się!!!
                                            Wiem, że dołeczki potrafią zaćmić najwieksze szczęście,
                                            ale pamiętaj, że masz fantastycznego męża, najkochanszą córe
                                            i jesteś najwspanialsza Mamusią i Żoną pod słońcem!!!
                                            Przytulam Cię mocno i solidaryzuje sie w bólu,
                                            bo ja tez siedze dzisiaj w domku sad
                                            Maciej wietrzy się od rana, a ja z bólem gardła patrze
                                            przez okienko, a wychodzac do niego kurteczke zakładam sad

                                            Justyś - przytulam mocno Ciebie i G.!!!
                                            Bardzo mi przykro, bo wierzyłam, że będzie lepiej.
                                            Mam nadzieje, że Mama G. szybko dojdzie do siebie i wypuszczą ja ze szpitala.
                                            Trzymajcie się Słoneczka, a Ty dbaj o siebie i Lenke!!!!

                                            Antus - nosz co za gó..any antybiotyk.
                                            Przy tym Twoim biednym żołądku jeszcze takie atrakcje...ech...
                                            Kuruj sie Kochana i ślij zdjęcia Ameli w nowej fryzurce!!!

                                            Monia - pozostawiam kwestie kosciele bez komentarza.
                                            Dobrze, ze coś nam rzuciałas, bo myślalam,
                                            że Maciej zacznie mocniej podgryzać Matke.

                                            Julcia i Marysia to niezłe podróżniczki. Fajnie im...
                                            My dopiero w sierpniu wybierzemy sie na dłuższy wypad.
                                            Zapewne nad morko, bo trzeba bedzie rodzinke odwiedzic
                                            i prababci przedstawic prawnuka.

                                            Pitus - zazdroszczę Ci teraz tego wyjazdu.
                                            Marzy mi sie taki wypad, kiedy względnie pusto na plaży
                                            i nie trzeba walczyc o "kawałek" piasku...

                                            Bebelka nam zakopało...hop, hop!!!
                                            Wygrzebałaś może coś ciekawego???
                                            Ja mam troszke fajnych ciuszków dla Macieja z lumeksu:
                                            kombinezonik next'a i pare fajnych pajacy,
                                            pajace z c&a, spodnie i koszulki z h&m...duzo tego...
                                            Najfajniejsze mam śliniaki bawełniane na rzepy,
                                            których u nas w Polsce jak na lekarstwo.

                                            Zapomniałam co jeszcze miałam....

                                            aaa...lewy cycek mi sie wygaja i juz karmie bez kapturka,
                                            ale lewy notorycznie nadgryzany jest przez Macieja
                                            i juz siły na niego nie ma...
                                            Masci, wietrzenie, naswietlanie - nic nie pomaa i koszmarnie boli...
                                            Mogłam coś lepszego po mamie odziedziczyc, a nie słabiutką skure na sutkach...

                                            Zmykam ogarnąć chałupe, poki Mały śpi.
                                            • althea35 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:43
                                              Tatanko, jak Macius bedzie mial gdzies z miesiac przestaniesz zupelnie czuc ze
                                              masz sutkismile)) Ja malam ciagle prawy zgryziony.

                                              Ruda, gratuluje stolusmile
                                              • tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:50
                                                Althea - ja sie boje, ze za dwa tygodnie, to juz prawego miec nie bede
                                                bo Maciej robi sobie w niego gryzaka po kazdym przystawieniu.
                                                Zaciska dziąsła i trze nimi, jak by zebami zgrzytał...
                                                Juz mam sutka w dwóch kawałkach i boje sie co bedzie dalej...buuuu
                                                • althea35 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:53
                                                  Tatanko, spokojnie! Zobaczysz ze to sie szybko zagoi i zapomnisz i ranach na
                                                  sutkach. Ja tez myslalam, ze to sie nigdy nie skonczy, a teraz nawet jak sie
                                                  mala zasysa to nic nie boli.
                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:04
                                                    Pocieszyłaś mnie Kochana.
                                                    Mam nadzieje, że ten czas szybko nadejdzie i bede mogła
                                                    cieszyc sie bliskością Macieja podczas karmienia.

                                                    Wybieram sie dzisiaj na wielkie zakupy do domku
                                                    i zostawiam małego na trzy godziny z moją Mamą.
                                                    Ciekawe jak to zniose - Maciej pewnie nie zauważy
                                                    mojej nieobecnosci bo przespi ten czas....
                                                    Musze wybrac kolory na sciany, kafle i kamien na kominek,
                                                    drewno do wykonczenia salonu, fuge do dekoru, wykonczenia do parkietu
                                                    i duzo drobnych rzeczy, o których P. nie ma pojecia.
                                                    aaa... i jeszcze kabine prysznicową w koncu zrobili i musimy ja odebrac...
                                                    Mam nadzieje, że wyrobimy sie w czasie, bo mamy pół miasta do obskocznia.
                                                    Najwyzej Maciej zostanie glukoza napojony i wziety na przeczekanie.
                                                  • ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:19
                                                    Tatanko to miłych i szybkich zakupów i wiesz fajnie ze tak juz mozesz wysc z
                                                    domku to dopiero niecałe 2 tyg od porodu, szybkosmileAle o czym ja tu mowie ty dla
                                                    mnie kobieta ze stali jestessmile)
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:36
                                                    Jutko*********

                                                    Marudzia, mi czwartek nwyjatkowo nie pasujesad((

                                                    A piatek tak, a na ktora Monia jestes zaproszona do Bebellkow? Idziecie razem
                                                    spacerowac?
                                                  • fantaisie Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:40
                                                    Tatanko, miłych zakupówsmile)) i fajnie tak sobie wyjść z domciusmile i niech Maciuś
                                                    nie znęca się nad Twoimi sutkami!

                                                    Pituś, spacerek będziesmile Bebelek się z Tobą dogadasmile)) i mam duuuuużo czasusmile)))

                                                    Ok, poszłam na łatwiznętongue_out będą takie kluski na parze, mięsko się udusiło,
                                                    sałatkę zrobiłam....
                                                    Do wieczorka
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:03
                                                    ALe sie objadla, zrobilam sobie kotlety mielone z indyka z cebulka do ktorych
                                                    dalam jajek przepiorczych (fantastyczny wynalazek - przepiorki mi zycie ratuja).

                                                    Bebell i co wygrzebalas????
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:06
                                                    Marudko, Tatanka przed Toba "czarne" wizje roztacza ale moze nie bedzie tak
                                                    zlesmile)) Pomysl ze moze bedziesz miala cc (blizna dosyc paskudna ale komfort
                                                    jednak jakis jestsmile, a dziecko jak moja Zosia nie bedzie mialo ani jednej
                                                    kolki a kupe bedzie robic raz na pare dni (jak Z.)smile)))))))
                                                  • tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:11
                                                    No chyba, że jakas alergia jej sie przyczepi
                                                    i jajkami przepiórczymy bedzie sie ratowac smile
                                                    Pitus, lepiej jezeli Ruda sie miło rozczaruje i bedzie wszystko Ok!!!
                                                    Niech sie Babol jeden weźmie do kupy i bzdurek nie gada,
                                                    bo wszystko bedzie dobrze!!!!

                                                    Buziaki dla Zosienki!!!
                                                  • hortika Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:12
                                                    o, a może nawet blizna Ci sie szybko zagoi, tak jak mi i śladu prawie nie
                                                    będziesmile Ależ wizję stworzyłyśmy...
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:24
                                                    Marudzia, pozbierasz po forum to co najlepsze i bedziesz miala cud-miod
                                                    Cielątkosmile
                                                  • pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:31
                                                    Hmmm, Hortika, poogladam na basenie te Twoja blizne i najwyzej pojde z
                                                    reklamacjasmile
                                                  • lirio.a Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 15:56
                                                    Jutko tak bardzo mi przykro, nie wiedziałam że z Teściem aż tak źle było. Tulę
                                                    i całuję i Ciebie i Męża. Trudne dla Was dni. Niech tylko teściowa się szybko
                                                    pozbiera, ciężkie to chwile dla chorego serca. Buziakuje kiss***

                                                    Piękne nam tu wizje roztaczacie. Tym bardziej że ja juz czuję się jak słoń wink)

                                                    Chętnie bym się z wami na basen wybrała. A wiecie że moim fajowym mieście
                                                    wszystkie kryte baseny na wakacje zamykają big_grinDD To po prostu śmieszne nie??

                                                    Tatanko dzielna byłaś, fakt opis twojego porodu był mrożący krew w żyłach, ale
                                                    to tylko dowód na to że wszystko da się przeżyć wink)
                                                    Mnie kiedyś powiedzieli że czyszczenie macicy czy hsg wykonuje się tylko na
                                                    głupim Jasiu typu dolargan, czyli przy zachowaniu świadomości pacjentki, żeby
                                                    nic nie uszkodzić.

                                                    Marudka gratuluję stołu.
                                                  • ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 16:02
                                                    ...Lirio moze i wszytko da sie przezyc ale ja chyba drugi raz swojego porodu
                                                    przezyc bym nie chciała w takim wydaniu drugi raz jak nie zmieszcze sie w 4
                                                    godz to biore cc,
                                                    Tatanko jeszcze raz mnie dreszcz przeszedł....
    • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:03
      yo!

      No, i po szperach. Było strasznie duuużo malutkich ubranek, takich słodkichsmile))
      nic to, jeszcze kiedys sobie takich pokupuję, a niedługo pokupuję Cielątkusmile)) Z
      większymi nie było jakoś super, ale torbe ciuchów mam. M.in. super swterek
      czerwony dla Tosi, rozpinany z białym hafcikiem na dole. Cudo. Z metką w
      dodatku. Nówka sztuka, Marks&Spancersmile)) I golfik fajny nexta, i polo z długim
      rękawem Adamsa... A Tadzio kamizelkę dostał i swetek Gapasmile))

      Pituś, Hortiko-ja niestety z basenu odpadamsad( W ma jakieś spotkania wieczorne i
      w środę i we wtorek.

      Pituś, Marudka-Monia wpadnie do nas w piątek po południu. Z lodamismile)) zapraszam
      więcsmile) ze spacerkiem tylko nie wiem jak bedzie, bo Tadek od dzis na
      antybiotykusad( do piątku pewnie będzie już wszystko ok, ale nie wiem czy na
      spacer nie będzie jeszcze za wczesnie. W piątek rano mamy kontrolę, to się
      dowiem. Tak czy siak mam nadzieję, ze sie spotkamysmile)

      Hortiko-wszystkiego dobrego dla Twojego Wojtkasmile) mój Wojtek dziękuje za pamięcsmile)

      Tatanko-lumpeksowe ciuszki są fajnesmile) a we Wrocławiu jest superowy lumpeks!!
      zawsze jak jesteśmy (a swego czasu bywalismy czesto) to tam pędzimysmile) i bardzo
      fajne lumpeksy sa w Wałbrzychu, W ma stamtąd kilka fajnych marynarek i taką
      marynarko-kurtkę skórzaną, którą oboje kochamy wprostsmile) a ten bepanthen
      próbowałas??? mi on wygoił migiem wprost.

      Balbinko-i dobrze, ze Cie w tym szpitalu zamknęłi. A z Maleństwem będzie dobrze.
      Nie może być inaczejsmile)

      Marudko-ty jak potłuczona coś bełkoczeszsmile) nie bredź kobieto!!!! no, i wizja
      Tatanki taka realistycznasmile) szykuj się laska psychiczniesmile)

      k.
      • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:11
        Jutko-jesteśmy z wami.***

        Marudka-starzejecie się rzeczywiściesmile)

        Potwors-ja kibicuję temu mieszkaniusmile) mi ono jako fajne się widzismile)

        Pituś-jak ja tu bez Was miesiąc wytrzymam???***

        Olcia-ja nie miałam wątpliwości, ze Jula wszystkich zachwycismile)) i ja tez
        wszystko jem i jestem z tego powodu baaaardzo szczęśliwasmile)

        Tadzio odkrył, ze plucie zupką fajne jest. Dziś napluł sobie na sam czubek
        glowy. Nie wiem jak to technicznie wykonał???? i gdybym miała trochę mniej lat
        poszłabym poeksperymentowac do łazienkismile))
      • olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:11
        Witam.
        Pitus Ty swoja moze faktycznie do reklamacji oddaj, ta blizne sie znaczy, bo
        moja tez nie jakas straszna pomimo tego, ze ma 2 m-ce.
        Tatanko mi przez pierwsze 2 tyg. to palce u nog wykrecalo z bolu od ssania
        Julki, lzy krokodyle lecialy i niecenzuralne slowa szly hurtowo. Teraz tak jak
        Althea pisze, jak mala sieprzysysa to nawet nie czuc. Jeszcze tylko troszeczke
        i bedzie dobrze.
        Jutko sciskam bardzo mocno z powodu tescia i tesciowej tez, biedna kobieta, mam
        nadzieje, ze jej stan przynajmniej fizycznie sie szybko poprawi.
        • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:35
          Melduję się!

          trzymam kciuki za Balbnkę - oby skurcze się wyciszyły. I powtarzam - nie
          denerwuj się bo to wszystko przez stres!!!

          Feromonko - co do sygnaturki to nie mam pojęcia czemu nie pojawia się skoro
          zapisałaś ją w ustawieniach. czasem trzeba siuę wylogować i zalogować na nowo
          ale jeśli to nie pomaga to nie mam pojęcia czemu tak się dzieje.

          Tak mi przykro z powodu teścia Jutki.... pomodlę się dziś za ich rodzinkę.

          Antuś - współczuję skutków ubocznych antybiotyków... oby szybko przeszło.

          Marudko - wysyłam ci 5 kopniaków!!!! takich porządnych!!! proszę nie schizować -
          choć wiem że nie jest łatwo. Ja też mam schizy przed usg.. jeszcze tydzień a
          ja się denerwuję że coś jest nie tak...

          Byłam dziś na basenie i teraz odpoczywam - dziś mam dzień wolny!!! hurraa!!
          nie idę do pracy!!!

          • potwors Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 17:00
            Jutko, tak mi przykro! Sciskam mocno!

            Wszystkiego najlepszego dla Waszych W. i J.!
            Moj maz z kolei ma dzis urodziny i zrobilam mu 2 ciasta i umylam balkon - niech
            wie, ze go kocham wink

            Jak chcecie obejrzec, jak by wygladal ten domek, o ktorym pisalam, to <a
            href="http://www.enzacase.it/public/ved.dav.jpg">tutaj</a>
            macie
            projekty jak to ma
            wygladac. Nasza bylaby czesc srodkowa - pierwsze i drugie pietro, to drugie
            polkoliste. Oczywiscie te gory i pustka wokol to pic na wode wink

            Marudka, no toc sama zawsze pisalas, ze lepiej byc wredna niz glupia, tak? to co
            glupoty wygadujesz???? juz na spotkaniu dziewczyny Cie wytarmosza za uszy, mam
            nadzieje...

            Cholera, musze choc troche jeszcze popracowac, bo wieczorem goscie...
            • potwors Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 17:01
              Ha, dwa z trzech linkow dobrze sie wkleily, sukces! wink

              Poprawka
              • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 18:17

                No to Bebell, czuje sie zaproszona na piateksmile Do tego czasu sie wyrobie z
                przygotowaniami. Zreszta nie jest zle, bo moja kochana mama byla ostatnio i
                nagotowala troche jedzenia malzowi na zapas wiec przynajmniej to mam z glowy:-
                )))))))))

                Bebell, a jak ja bez Was wytrzymam???? Jak wroce to idziemy na szpery. Na
                pocieszenie powiem, ze kupuje iPlusa na wyjazdsmile

                Olcia, moja blizna tez wcale nie jest zla ale bardziej sie sobie podobalam bez
                bliznytongue_out Poza tym blizny to tez kwestia indywidualna, jedni maja ladniejsze
                inni brzydsze bez wzgledu na technike. Ja sie obawaim ze moja bedzie tylko
                gorsza, bo juz mam jedna (po szyciu) ktora mi sie z czasem nieladnie rozeszla.
                Ale juz postanowilam ze jak urodze wszystkie planowane dzieci to sobie zrobie
                na brzuchu porzadeksmile)))

                Hortiko, idziemy w srode?

                Sofijka, dzielna kobieta, zaliczyla dzisiaj wizyte w Urzedzie Dzielnicy i
                zebranie wspolnoty mieszkaniowejsmile
                • olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 18:38
                  Pitus to pogratuluj Sofijce bo akei spotkania wspolnot potrafia byc ciezke smile)
                  Co do blizny to masz racje, boje sie zeby moaj sie z czasem jakos nei rozlazla
                  bo na razie jest ok. Mnie bardziej ruszaja rostepy niz blizna.
                  Bebell no to mialas lowy udane, a sobei nic nie kupilas?
                  Rudzielec o kopniakach dla Ciebie zapomnialam wiec teraz sle.
                  Potwors domek super. Tutaj starsze domu w stylu spanish maja troche zaokraglone
                  suuty, tzn. nei tak bardzo jak ten domek , sufit jest w sumie placki tylko nie
                  ma kata 90 st. gdzie sciana sie laczy z sufitem tylko takie zaokraglone sa.
                  Fajnie to czasami maluja ludzie.
                  • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 18:55
                    Ha, a rozstepu to nawet pol nie mam. No, moze ze dwa na cyckach z okresu
                    licealnego.
                    • chrumpsowa Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 19:10
                      Jutko bardzo mi przykro. Trzymajcie sie.

                      Balbinko Ty nie daj sie skurczom!!! Sciskam mocno!!! W szpitalu wiec w dobrych
                      rekach jestes wiec posprawdzaja co trzeba!!!

                      No i Marudke dolki lapia i od Ant jakies kiepskie wiesci sad(((

                      Tatanko udanych zakupow!!! a Bebelkowi gratuluje wyszperania super ciuszkow! A
                      dla siebie nic nie znalazlas?????

                      Buziaki dla WSZYSTKICH!!!!!!
    • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 19:23
      ooo - widzę że pojawiły soię nowe zdjęcia Cytrusiątek!!! z chrzcin!!
      Motylki wyglądają ślicznie!!!!!
      • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 20:59
        Jutko********************
        • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:01
          Maruda, Ty masz szczęscie,ze jesteś w ciazy, bo gdyby nie to, to skopałabym Ci
          Twoją chudą du....
          Jest dobrze i będzie dobrze, pamietaj! a pomarańczowa kiecka kupiona?
          Młoda doktorowa jest ok, tylko raz do mnie dzwoniła, wiec jest nieźle, a ja w
          ramach swiętowania udałam się do fryzjera, a co!
          • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:05
            Sobie nicsmile)) ja tak zawszesmile)

            Pituś-fajnie, ze będziesz zinternetowanasmile)

            Jesienna-co u Ciebie?***

            Potwors-podoba mi sie ta chatkasmile)

            k.
            • ma_ruda2 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:21
              wiedzialam ze mozna na was liczyc smile) kochane jestescie!!! BARDZOsmile dzieki za
              wszystkie kopy, szarpania i 'cieple' slowa smile))) czy ja moge prosic taki model
              jak Sofijka?? to sie gdzies wczesniej zalatwia czy jak???

              Jutko sciskam, przykro mi bardzo, kiss******

              Potworsik fajna ta chalupka, ja bym sie nie zastanawiala smile)

              Bebelek mowisz ze szpery udane, to fajnie smile

              Pitus, Bebelek ja w piatek to moge z rana, tj tuz po zastrzyku, np 11-12. bo
              potem to sie musze pakowac na mazury, psuje ktorejs???

              i cholercia co tam bylo???? jak sie czyta i nie notuje to tak sie ma sad( aa
              Horticzka jak tylko wroce z mazur to sie z toba i z tomaszem umawiam, oki??

              Melba zdjecia w nowej fryzurze, a pomaranczowa kiecka czeka na swoj czas tj
              zakupy z toba, wkoncu ty wiesz jak ona ma wygladac smile))

              no to kolorowych snow laski kiss**
              • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:44
                Marudzia mnie pasuje - pojdziemy sobie na spacerek a potem poganam do Bebellka:-
                ) Musze sie postarac spakowac do piatku... A w piatek bede sie z Wami zegnacsmile
                Marudzia, a Ty gdzie jedziesz na Mazury?

                Potwors, mnie sie tez ta chalupa podoba.
                • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:47
                  Potwors, super domeksmile ja bym brałasmile))

                  Dla wszystkich dzisiejszych solenizantów i jubilatów, samych najlepszoścismile))

                  Pituś, super że się spotkamy!!!!!!!!!! Marudzia, nie mów, że pakowanie tyle
                  czasu Ci zajmie...
              • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:45
                Zaraz mnie coś trafi!!!!!!! od dwóch godzin szukam jednego pita i gucio, nie
                ma!!! wrr........ myślałam, że mam wszystkie a tu takie coś!!! specjalnie sobie
                zapisuję, gdzie i kiedy i dzięki temu zobaczyłam braki, ale nie mam, chyba się
                podduszę...... a mama mnie pogoniła, bo potrzebuje na mnie coś ok.dnia....wrrrr
    • enterek77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 22:11
      Robiłam progesteron: 4.94. Czyli pewnie d... bladasad
      Przyznam się Wam: troszkę miałam nadziejęsad i troszkę mi smutnosad
      nawet nie mam ochoty brać się w garśćsad
      ale jutro przejdzie.... MUSI! tylko dlaczego czasami tak smutno? eh...
      W pracy zaczął się tydzień koszmarusad żeby tylko przeżyć...
      trzymajcie sięsmile
      • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 22:15
        Enterku, ściskam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 22:26
        Enterku...sciskamsad
        • hortika wtorek 24.04.07, 08:30
          Megi nie ma to poranna cisza na forum...
          Pituś-jeżeli będziesz mogła, to ja na basen z tobą jestem chętna.
          Marudka-jak wrócisz z mazurskich wojaży to się spotykamy!!!
          • ant25 Re: wtorek 24.04.07, 08:43
            Hej,

            Eneterku masz racje człowiek sie podnosi tylko zal w sercu pozostaje ale wiesz
            jak sie w koncu uda a udać sie musi to tego zalu juz sie nie pamieta i jest
            tylko radość, zycze Ci zebys juz długo czekac nie musiała,

            U mnie zdychania ciag dalszy mam w nosie takie leczenie skoro rozchoruje sie na
            cos innego....dzisiaj nie mogłam wyjśść z przedszkola okupujac ich
            łazienkę....wlewam w siebie litry juz jogurtu pitnego i nie wiem jak sobie moge
            jeszcze pomóc, macie moze jakies pomysły na zwiekszenie ilosci własnych
            bakterii, jestem otwarta na wszelkie propozycjesmile)

            I dzisiaj śnił mi sie taki maluszek nosiłam go na rekach a on mnie obrzygał
            bardzo to było realistyczne smile)
            • tatanka-2002 Re: wtorek 24.04.07, 08:58
              Witam i Ja!!!

              Maciej najedzony i śpi juz dwie godzinki.
              Co do takich realistycznych wizji Antusi - ja miała dzisiaj w nocy:
              zasikane trzy komplety ciuszków, dwa razy kupę po pachy
              i zasikany ręcznik po myciu tyłka pod kranem.
              Nasza pralka kręci się juz codziennie, bo moje dziecko
              zmienia "garnitur" średnio co trzy godziny.

              Bebelku - a gdzie taki fajny ciuchland we Wrocku???
              Ja odwiedzam tylko nasze dzielnicowe i tez czasem co fajnego można wygrzebac.
              Do Wałbrzycha szybko nie wybiore się na szpery sad

              Monia - szukaj, szukaj Kochana pita, a jak nie znajdziesz,
              to poproś o duplikat. Mają obowiązek wystawic.
              My juz jestesmy rozliczeni, tylko musze dzisiaj przelać kase na "1%".

              Antuś - ja też wolałabym lżejsza wersje porodu nastepnym razem.
              Czas był może ok, ale natężenie wrażen zbyt duże.

              Wszystko wczoraj załatwiliśmy a Maciej przeżył 4h bez cyca.
              Kochany z niego Gość!!!!

              Enterku - przytulam Kochana najmocniej jak potrafię!!!

              Pkanetko - jak dzisiaj samopoczucie???

              Gałganie - poklep od nas Cielątko!!!

              Buziaki Laski i miłego dnia!!!
              • fantaisie Re: wtorek 24.04.07, 09:38
                Melduję się!!!

                Hortika ja też bym się chętnie spotkała!

                A może coś wymyślmy na weekend, jakiś taki maks wspólny spacereksmile miejsce dowolnesmile

                Antuś, nie mam pomysłusad współczuję tych sensacji, a może pij naturalny...bo
                pitne mają cukier.

                Podczytującą nas serdecznie zapraszamy!!!!

                Melbuś, jak tylko raz młoda dzwoniła to supersmile)) czyli można opijaćsmile)) a fryz
                jaki, no pochwal się kobieto!!!!

                Tatanko, jestem pod wrażeniem Maciejasmile)) i bomba, że zakupy udane!!
                Szukam i wiesz co....dzisiaj dzwonię i dziękuję sobie za rozsądek, że zapisuję
                wszystkie chałtury, bo na 100% bym się w tym pogubiła. A Gosia na mnie warczytongue_out

                Spadam na śniadanko.
                Buźka
                • ant25 Re: wtorek 24.04.07, 09:41
                  No ja US mam za soba wysłałam wczorajsmile no ale ja to ja i mam pitów sztuk 3 a
                  Monai pewnie 300!!smile))Biedna Gosiasmile
                  • lalisia78 Re: wtorek 24.04.07, 09:48
                    witam i ja

                    melba doktorowa widac spisuje sie

                    ant wspulczuje sensacji

                    enterek przytulam

                    tatanko no to ieliscie nocsmile ja tez nie pospalam bo amelka strasznie sie
                    rzucala rano miala 37,7 i zrobila strasznie wodniste kupy teraz juz goraczki
                    nie ma i jaknarazie w pieluszce tez nicsmile

                    mam nadzieje ze balbinka juz sie tak nie denerwuje i ze te kroplowki pomagaja.



                    co do porodu to ja wole rodzicniz isc do dentysty i dac sobie znieczuleniesmile
                    choc moj porod tez nie byl latwy pierwszy jaki 2 ktoryzakonczyl sie cc.
                    US tez mamy za soba juz nawet zwrot kasy wczoraj dostalismy.Msze sie wybrac na
                    zakupy bo 6 ma komunie moja chrzesnica a ja stwierdzilam ze nie mam nic na taka
                    okazje. tylko jak sie tu wybrac jak maz z pracy po 18 przychodzi a z dziecmi to
                    nie zakupysmile
          • odysse Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 08:56
            wspominalas o tym ze we Wroclawiu ponoc gdzies jest super lumpex, moge prosic o
            namiary?
            • bebell Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 09:47
              Witam się we wtoreksmile)

              Tatanko, Odysse-chętnie bym sie podzieliła, ale nie mam pojecia jak ta ulica się
              nazywasad( My tam jeździmy już "na pamięc" i zupełnie nie wiem jak nazywają sie
              ulice, którymi się przemieszczamy. Ale postaram się ustalicsmile) wezmę sobie plan
              Wrocławia i będę wspominacsmile)) On jest taki wielki, w takiej hali i ma trzy
              piętra. Wchodzi się przez bramę, na teren jakiś zakładow. Cholera, na razie
              wiecej z siebie nie wykrzeszęsad(( No, ale jak będę we Wrocku to mogę
              zaprowadzic. A wybieramy się i pewnie do wakacji powinnismy dotrzec.

              Ant-ściskam. I nie wiem jak zachęcic Twoje bakterie do rozmnażaniasad(

              Enterku-przytulam. I nie poddawaj się , absolutnie nie wolno. Kciuki trzymam,
              ale nawet gdyby nie wyszło tym razem to i tak jest przeciez lepiej, jest krok
              naprzód: pęcherzyk urósł i ładnie pękł! ściski ogromne.

              Tatanko-ten Twój Maciej to bardzo grzeczny i wyrozumiały koleś jestsmile)

              k.
              • tatanka-2002 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 09:56
                Bebelku - przyjeżdząjcie szybciutko!!!!
                Ja to już Jegomościa Tadzia poznałam - w wersji zapakowanej,
                ale chyba mozna zaliczyc, Ciebie także, wiec jeszcze W&T mi pozostali.
                Jejku, ale bym sie ucieszyła mogąc Was zobaczyc.

                Maciej grzeczniutki jest przeokropnie. Do tego stopnia,
                ze czasem mam ochote go obudzic, bo śpi ponad 4h,
                a ja siedze i patrze w niego i tęsknie...
                Po kim on taki aniołek???
                Ani po Mamusi, ani po Tatusiu...hmmm...
                • ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 09:59
                  Tatanko Ty sie ciesz i wilka z lasu nie wowołujsmile)
                  • tatanka-2002 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:08
                    Juz siedze Cicho i chwale moje dziecie!!!
                    Śpi od 7 i jeszcze nie domaga sie cycasmile
              • odysse Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:18
                o tak jak Ci sie jakos ulica skojarzy to prosze wyslij mina mailasmile
                bede wdziecznasmile
                • ma_ruda2 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:50
                  dzien doberek smile) witam sie i ja. juz po zastrzyku i po odebraniu awiza z
                  poczty, ktore to awizo listonosz mi wczoraj zostawil w skrzynce jak bylam w
                  domu!!!! jakbym go dorwala, to ... ale sobie ulzylam robiac afere pani
                  naczelnik smile))

                  Pitus to jestesmy na piatek umowione, postaram sie byc kolo 11, najpozniej o
                  12, dobrze??? juz sie nie moge doczekac spotkania z wami smile) z Bebelkiem i
                  brygada T&T tez oczywiscie!!
                  a na mazurki jade nad pilakno, podobno kolo mragowa, bo tam ma mnie M na
                  zastrzyk wiesc smile)

                  Prezesowa ja potrzebuje czasu na spakowanie bo ja sie pakuje i rozpakowuje ze 3
                  razy sprawdzajac czy wszystko mam sad( a i tak czegos zawsze nie zabiore sad

                  Hortika to jestesmy umowione kiss*

                  Enterku sciskam mocno kiss**

                  Antus nosz biedaku, jedz litrami te jogurty!!! wspolczuje kiss** ale ty chyba do
                  pracy nie chodzisz, co?? a sen fajny smile

                  Tatanko, Maciek to na zlosc swojej najukochanszej ciotce taki grzeczny jest tongue_out
                  tylko nie wiem co on chce mi przez to udowonic smile)

                  Lalisia zdrowia zycze twojej malej.

                  ja US mam juz zaliczony smile)

                  Milego dnia laski smile
                  • ma_ruda2 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:53
                    a i zapomnialam, dziewczynki czy to normalne ze mi jest zimo?? tzn wczoraj moj
                    M chodzil w koszuli z krotkim rekawem, a ja w bluzce z dlugim, kamizelce i
                    kurtce. i tak ubrana siedzialam na sloncu i bylo mi dobrze.
                    • melba7 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 11:20
                      tia...PITolenie na całegosmile
                      ja tez dzisiaj smigałam na uczelnię, bo mi wciungło jeden PIT;P
                      Witam wtorkowosmile
                      Antus-spróbuj jogurtu bałkanskiego firmy Maluta-jest boski!ja sie
                      uzalezniłam!Gęsty tak,że można kroic, a bez grama żelatyny i cukru,tyle że nie w
                      kazdym sklepie jest.Napewno jest u Piotra i Pawła, w Marcpolach i takich
                      lepsiejszych;P delikatesach
                      • ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 11:43
                        Melba dzieki Ci dobra kobieto bede dzisiaj w poszukiwaniuwink

                        Marudzia, ja tam nie wiem ale z tego co pamietam to mnie goraco było ale wiesz
                        co baba to inne odczucia ale pisały dziewczyny ze na poczatku ciazy im zimno
                        było i myslały ze sa przeziebione ? No to pewnie masz tak samo
                        I siedze ale w pracy, cos Ty nie dałabym rady bylam 4 dni na zwolneniu i potem
                        wygrzebac sie nie mogłam...
                        • lirio.a Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:14
                          Ant, jedz te jogurty koniecznie. Antybiotyki potraafią dać czadu na brzuszek.
                          Współczuję.

                          Pitus Ty aż na miesiąc nad morko wyjeżdżasz?? To ty chyba masz tam jakąś
                          rodzinkę. To strasznie długo.

                          Hortika ja planuję wyjazd na początku czerwca, tak gdzieś w okolicach Bożego
                          Ciała, ale to jeszcze nic pewnego wink)

                          No i oczywiście miałam wczoraj ale... wszystkiego naj dla Wojtków Jurków i
                          Marków (to już na jutrowink))

                          hihi a ja ma tylko jeden PIT, ale też miałam przeboje żeby go dostać. Poczta
                          odesłała polecony. Podobno dostałam 2 awizo big_grinDD Marudka pracowników mojej
                          poczty nie przebijesz. Kiedyś pani mi wmawiała że jej przyniosłam jakieś stare
                          awizo i że tu nie jest napisane 9 (wrzesień) tylko 7 (lipiec), bo ona listu do
                          mnie nie ma. Tylko co stare awizo robiło u mnie teraz w szkrzynce big_grinD Ech mówię
                          wam takich historii mogłabym wam poopowiadać

                          enterku ściskam kiss** Nie wiem co powiedzieć, bo miałam nadzieję że w końcu jaja
                          ruszyły. Nie pamiętam tych norm, ale coś mi się kojarzy że braku owulacji
                          świadczy wartość poniżej 3. Ale nawet jak owu była, to coś mało jajo produkuje
                          progesteronu. Chociaż z drugiej strony mam nadzieję że już powoli coś sie
                          ruszyło, skoro mówisz że jaja wyrosły jak nigdy dotąd.

                          Znowu komp mi się krzaczy z powodu zarobaczenia straszliwego. Mogę nie mieć do
                          was dostępu.

                          Zmykam na spacer. Miłego dnia.
                          • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:22
                            Hellou!!!

                            Nie mam nad morzem rodziny, rodzice M. maja znajomych u ktorych sie zatrzymam.
                            Takze generalnie bede sama, pierwszy tydzien bede z M., potem mama tez do mnie
                            na tydzien przyjedzie. Wezme sobie ksiazek, mam nadzieje ze mi sie nie bedzie
                            nudzilo. W przypadku takich malutkoch dzieci podobno glownie dlugie wyjazdy
                            maja sens. A chcialam jechac w maju bo mam nadzieje ze pogoda juz bedzie fajna,
                            a ludzi nie bedzie.

                            Tatanko, ucaluj swoejgo malego anielskiego Maciusiasmile

                            Antus, bidako.

                            I skleroza mnie dopadla, bo juz zupelnienie nie pamietam co ja to jeszcze
                            chialam.
                            • althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:26
                              Pitus, fajnie masz z tym wyjazdemsmile Tylko wroc, bo ja sie chce z toba spotkac w
                              czerwcusmile Tylko jeszcze nie wiem kiedy my jedziemy.

                              W W-wie kolejne spotkanie a mnie tradycyjnie zazdrosc zzera.
                              • lalisia78 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:31
                                kurcze wrocilam z miasta i nic namnie nie ma powedzieli mi ze jestem za chudasmile
                                no a ja czasu juz za wiele nie mam
                        • althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:22
                          Witam wtorkowo.
                          ale sie dzisiaj wyspalysmysmile))) 12 godzin z polgodzinna przerwa na jedzenie i
                          przewijanie o 7.

                          Antus, ty to twardzielka jreses, ledwo zyje i wq pracy siedzi... zdrowiej
                          kobieto szybko.

                          Ruda, ty to juz masz ustalony modelsmile)) Typ "Marysia" - madudne, alergiczne,
                          kolkowe, ladnie spi w nocy, w dzien daje popalic...

                          Bebell, to sie obkupilassmile A raczej dzieci obkupilassmile Ja sie na taka walke nie
                          nadaje...

                          Melba, fajnie ze nowa doktorowa se radzismile

                          Tatanko, ty sie tak nie ciesz... ja tez przez pierwszy miesiac sie nudzilam, a
                          pozniej sie zaczely jazdy.

                          Niestety po humorze gorskim u Marysi nie ma wspomnienia... co temu dziecku w
                          domu nie odpowiada
                          • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:25
                            Hmmm, Althea, dlugo juz ta Wasza Marysienka taka marudna. Ale zblizacie sie do
                            magicznej granicy 3 miesiecy, wiec cos powinno sie ruszyc...
                            • althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:30
                              Pitus, w gorach bylo super, caly czas byla zadowolona i gadaja jak najeta i
                              budzila sie bez placzu i lezala i gadala do siebie. A w domu zanim oczy otworzy
                              to juz ryk... Przy cycu przysypia a ajak tylko chce ja przelozyc to ryk. No i
                              wykrakalas kolezako!!! Przestala spac na spacerach! Spala wczoraj chyba ze 40
                              minut tylko, ale nie ryczala, tylko sie na mnie patrzyla.
                              • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:42
                                No to dobrze ze chociaz nie ryczy. Zosia tez juz przestala ryczes na spacerach
                                ale nie spi. Ciekawe to jest co piszesz, bo to ewidentnnie swiadczy o tym ze
                                cos jej w domu nie pasuje, ale co??? A ja sie juz poddalam jesli chodzi o
                                spanie Zosi w dzien, sklonienie jej do snu dluzszego niz 20 minut jest
                                niewykonalne.
                                • hortika Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:00
                                  Monia, pewnie, że się musimy spotkać! Jaki termin Ci pasuje, ja jestem dostępna
                                  cały czas , tylko w poniedziałek siedzę w pracy do 16. I Wojtek zostawia mi
                                  auto, więc generalnie też mogę w każde miejsce dotrzeć.
                                  Liro, ja przyjadę w czerwcu na min. 2 tygodnie, więc raczej się nie rozminiemy.
                                  Tomek wczoraj pierwszy raz sam stanął- Wojtek umarł prawie z dumy jak mi
                                  opowiadal o tym. ja teżsmile
                                  balbinkę nam chcą do domku wywalić, ale dzielnie walczy!
                                  zazdroszczę Wam spotkania piątkowego.. ja muszę w pracy siedzieć buuuu.
                                  • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:20
                                    A ja mam dola, bo Sofijka ma znowu jakas wysypke na poiczkach, troche inaczej
                                    wygladajaca niz zwykle. I zywie obawy ze to od dwoch lyzeczek jablka ktore jej
                                    dalam w niedziele...sad((((((( Nie wiedzialam ze z ta jej alergia to bedzie
                                    taki problem. Co ja jej bede do jedzenia dawac??? W dodatku teraz ciezkie czasy
                                    przede mna, znowy bede jadla trzy rzeczy na krzyz bo musze dodatkowo uwazac,
                                    zeby w razie czego wiedziec czy szkodzi jej cos co ja zjadlam czy cos co ona
                                    zjadla. No dół, krótko mówiąc mega dół.
                                    • althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:29
                                      Pitus spokojnie!!! A juz cos Zosi dajesz czy to jablko bylo pierwsze?? Z
                                      alergia nie jest lekko, ale z czasem jej przejdzie.
                                      Ja mam zamiar zaczac od ziemniaka. W zyciu nie slyszalam zeby ktos byl uczulony
                                      na ziemniaki.
                                      • ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:33
                                        Wiesz Althea ja tez nigdy nie słyszałam zeby ktos był na ziemniaka uczulony,
                                        ciekawe spostrzezeniesmile
                                      • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:36
                                        To jabko bylo pierwsze...To w zasadzie taka proba byla - dwie lyzeczki to
                                        troche na wyrost powiedzialam. Zasadniczo mam zamiar jej zaczac rozszerzac
                                        diete jak skonczy pol roku, ale jak tak bedzie reagowac to nie wiem czy nie
                                        poczekam jeszcze pare tyg dluzej. No nic, ludze sie ze to nie od tego...
                                        • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:37
                                          To Zoska bedzie zarla same ziemniaki i moje mleko, a ja same ziemniaki. Ciekawa
                                          przyszloscsad((((((
                                          • althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:40
                                            E tam Pituswink)) A ryz to co???
                                            • pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:43
                                              Wow, jeszcze ryz!!!! Zycie nabralo nowego sensusmile)))
                                              • ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:49
                                                No naprawde z tym jedzeniem to nie jest zaciekawie ale pociesze Cie tym ze ja
                                                juz tego tak nie pamietam ale pamietam bardzo dobrze jak po roku diety ( rok z
                                                hakiem karmiłam) dosłownie rzucialm sie na zarcie na wszytko owoce pizze
                                                smazone pikantne gazowane, ale ile przy tym jedzeniu miałam przyjemnoscismile)
                                                Załadek mniejsmile)
                                                • ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:49
                                                  A wiecei ze najdalej za 3 tyg bede ciocią?smile) Mały juz na finiszu u bratasmile
                                                  • lalisia78 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:59
                                                    pitus bedzie dobrze zobaczysz pamietasz jaka moja byla alergiczna tez nic nie
                                                    moglam jest a teraz juz pije norumalny bebilon uczulona tez jest na jablko ale
                                                    ja jej daje ma szosrstka sucha skure no ale co jakbym na to patrzyla to by nic
                                                    nie jadla. Zobaczys zosia wyrosnie z tego
                                              • althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:49
                                                Pitus nie przejmuj sie na zapas. Poczekaj jeszcze pare tygodni i zacznij z
                                                nowymi rzeczami, ale z jedna na raz przez kilka dni i pozniej dopiero cos
                                                nowego dodatkowo. Inaczej to nie ma sensu.
                                                • bebell Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 14:06
                                                  Antuś-to ja wiem skad Ty masz te problemu brzuszne co chwila, jak ktos się
                                                  katuje dietą przez rok, a potem na hurrra rzuca sie na jedzenie to to tylko tak
                                                  sie może skończyc. Pomalutku trzeba było. I fajnie jest byc ciociąsmile)

                                                  Pituś-potwierdzam tylko długie wyjazdy mają sens. Własciwie dopiero po dwóch
                                                  tygodniach pobytu dziecko zaczyna korzystac ze zmiany klimatu. My kombinujemy
                                                  wyjazd na 6 tyg w tym roku. Od połowy czerwca. Ale w przyszłym roku też chyba w
                                                  maju pojadę się jodowac z dziećmi.

                                                  Althea-tez mnie to zastanawia co Marysi nie odpowiada?? ale to wcale nie musi
                                                  byc, że coś. W tych górach ona mogła byc po prostu z lekka otumaniona gorskim
                                                  powietrzemsmile))

                                                  Jak Balbinkę chca wywalic ze szpitala tzn. chyba, ze nic powaznego się nie
                                                  dzieje, prawda? To chyba dobra wiadomosc?

                                                  k.
    • jutka7 ... 24.04.07, 14:18
      cześć dziewczynki

      jestem już w domu, z Lenką wszystko dobrze, przetrzymała ten koszmar
      dziękuję za ciepłe słowa i smsy
      wiem, ze to nie miejsce na takie wspomnienia, ale nie mam gdzie napisać kilka
      słów o swoim teściu
      O tym, że był najlepszym człowiekiem jakiego znałam. Tę jego dobroć czuć było z
      daleka, w oczach, gestach. Niesamowicie małomówny, nieśmiały, skrępowany
      obecnością obcych, nieobyty w świecie, a jednak jego obecność czuć było
      wszędzie. Nie tracił czasu na mówienie, działał, pomagał, ciężko
      pracował.Nieustannie gotowy do niesienia pomocy wszytskim wokoło. Cieszący się
      takimi drobiazgami, ze aż wstyd, ze my ich często nawet nie zauważaliśmy.
      Całkowicie wyzbyty egoizmu i własnych potrzeb. Często niewiele mógl pomóc, ale
      tak bardzo chciał, że w końcu niósł tę pomoc. Wiedzieliśmy, ze nawet będąc na
      końcu świata i potrzebując pomocy, on pomoże - choć jego świat kończył się na
      kilkunastu hektarach ziemi, którą tak bardzo kochał. Dawał tę świadomość swoim
      dzieciom. Zawsze można było na niego liczyć. Często nieporadny w sprawach dnia
      codziennego, a jednak gdy zajmował się wnukami to zaczynał dostrzegać
      potencjalne niebezpieczeństwo, chronił, uważał. Miał anielskie pokłady
      cierpliwości. Nikomu nigdy niczego nie zazdrościł, z nikim się nie pokłócił, o
      nikim nie powiedział złego słowa. NIGDY. Taki był. I mógł żyć jeszcze co
      najmniej 20 lat. Tak bardzo czekał na wnuczkę. Nie miał prawa umrzeć, bo nie
      był chory. Rodzina zawiozła go na operację standardową, a po tygodniu już nie
      żył. Ciężko zrozumieć co się stało.
      Chciałabym o nim długo pamiętać. Na szczęście wiele z jego cech żyje w moim G.
      • melba7 Re: ... 24.04.07, 14:27
        Jutko...pieknie o Nim napisałas.
        (***)
        • bebell Re: ... 24.04.07, 14:33
          (*)(*)(*)

          Jutko-ściskam. I modlimy się za spokój duszy...
      • ant25 Re: ... 24.04.07, 14:32
        Jutko,

        Strasznie mi przykro....a opisalaś go niesamowicie, wspaniałym był człowiekiem,
        • pitu_finka Re: ... 24.04.07, 15:36
          Jutko, lezki mi w oczach stanely.
          • pitu_finka Bebell 24.04.07, 15:37
            No to w przyszlym roku pojedziemy razemsmile Chyba ze bede w ciazy, a mam taka
            wielka nadzieje...

            Jesli chodzi o Balbinke to dobra wiadomosc dla malego. Dla Balbinki gorsza, bo
            znowu bedzie umieraz ze zmartwienia.
            • hortika Re: Bebell 24.04.07, 16:00
              Jutko-uściski.
              Myślę, że jednak Balbinka z pomocą swojego gina, który jest na urlopie,nie da
              się wyrzucić, nastawiona była bojowosmile Nie wiem jaka jest przyczyna, że nie
              chcą jej tej szyjki umocnić jakoś.
              • olcialew1 Re: Jutko 24.04.07, 16:41
                Buziaki dla Was, na pewno bedziesz tescia zawsze pamietala.
                Dbaj o siebie i Lenke.
                Balbinka to chyba faktycznie zeby lepiej zostala w szpitalu z jej martwieniem
                sie. Jak ktos bedzie pisal do Balbinki esa lub z nia rozmawial to porsze ja ode
                mnie pozdrowic. Wyslalam esa ale nie wiem czy dojdzie.
                Bebell jak Ty 6 tygodni bez nas wytrzymasz, co?? smile)
                Tatanko Ty Macieja nie ruszaj, niech spi. Ja przez pierwsze 3-4 tyg. to tez
                Fruzie bralam na rece jak spala sobie w kolysce bo sie nie moglam doczekac
                kiedy sie obudzi smile)) Teraz juz tak nie robie smile)
                Althea to zes sie dzis wyspala co? Ja bardzo lubie na Julke patrzec jak sie
                budzi tak nie ryczac tylko tak fajnie slepka otwiera.
                Julke tez cos troszecke wysypalo, takie male czerwone krosti przy buzce ale po
                3-4h zeszlo wszystko. Nawet nie mam zamiaru sie zastanawaic co to moglo byc bo
                i tak bym nie doszla, za duzo roznych rzeczy jem.
                Dzisiaj idziemy sie szczepic pierwszy raz ale nie wiem czy dziec chory nie
                jest. Temperatury nie ma, z nosa nie leci ale jakos tak charczy i kaszle co
                jakis czas od wczoraj.
                • althea35 Re: Jutko 24.04.07, 16:58
                  Jutko, sciskam cie mocno! Pieknie to napisalas o tesciu. Niestety tak to juz
                  jest ze ludzie odchodza za wczesnie...

                  Olcia, jak kaszle to raczej nie powinni jej szczepic. Mow od razu ze kaszle.
                  Takie male dzieci moga miec obnizona temperatura zamiast podwyzszonej. My 2
                  maja mamy pierwsze szczepienie, 6 w 1.

                  Bebell, fajnie ze az na 6 tyg. jedziecie. My myslimy nad zmiana miejsca na
                  jakis czas, zeby sprawdzic czy powtorzy sie to zachowanie z gor czy to byl
                  tylko przypadek.

                  Skoro balbinke chca wypuscic to znaczy ze jest dobrze, tylko ten nasz nerwus
                  znowu bedzie sobie wymyslal problemy a w szpitalu czuje sie bezpieczniej.

                  Olcia, skoro Julce zeszko po paru godzinach to nie ma sie co nad tym
                  zastanawiac.
                  • bebell Re: Jutko 24.04.07, 17:17
                    Olcia-ja się nie zamierzam z Wami rozstawac na 6tygsmile)) ja jestem osoba ciężko
                    uzależniona i uwierz mi, ja na glowie stanę i do netu się dorwęsmile)

                    Pituś-no, to jesteśmy umówionesmile) w przyszłym roku jedziemy razemsmile) juz sie
                    cieszęsmile)

                    Althea-a Ty bys nie mogła w te góry sobie jeszcze z Marychą pojechac? To na
                    działce teściów byliscie? i późno u Was dzieci szczepią.

                    Ja wiem, że może dla nerwów Balbinki byłoby lepiej ja w tym szpitalu zatrzymac,
                    ale z drugiej strony, jak nie jest nic powaznego to po co łóżko szpitalne
                    blokowac??? A tak w ogóle to ktoraś wie co sie dokladnie dzieje?? jaka jest
                    diagnoza?

                    k.
                  • olcialew1 Re: Jutko 24.04.07, 17:19
                    Powiem, ze kaszle. I tak bym zamowila jej wizyte na dzisiaj zeby to sprawdzili
                    ale juz mielismy umowina ta na szczepienia.
                    No Balbinka to wlasnie ze wzgledu na nerwy lepiej zeby w szpitalu zostala.
                    Althea moze Wy jakies zdrodla wodne albo bioprady pod domem macie, co?? Podobno
                    male dzieci badzo wraliwe na to. Probowalas jej lozeczko w inne miejsce
                    przestawic? O ile dorbze pamietam to pisalas, ze w Waszym lozku spi dobrze.
                    Moze tylko materac macie lepszy smile)) a moze miejsce w ktorym stoi lozeczko jej
                    nie odpowiada.
                    • pitu_finka Re: Jutko 24.04.07, 17:41
                      No ja tez sie cieszesmile) Bebell, a gdzie Wy w koncu jedziecie. Do Portugalii
                      nie, to wiem, ale gdzie?
                      • althea35 Re: Jutko 24.04.07, 19:14
                        Olcia, tu nie chodzi napewno o to gdzie stoi lozeczko, bo akurat ze spaniem w
                        nocy to Marysia nie ma problemow. Dzisiaj bylismy na spotkaniu rodzicow i
                        pielegniarka, ktora to prowadzila walnela nam tekst: "Niektorzy maja szczescie
                        i ich dzici spia 9 godzin w nocy".

                        Bebelku, w gory niestety jechac nie moge, bo to nie dzialka tesciow tylko
                        hotel w ktorym mozemy byc przez dwa tyg. w roku. Co prawda z dluzszym pobytem
                        by nie bylo problemu, ale musialabym byc tam sama. W dodatku koniec sezonu i
                        pewnie niedlugo wszstko tam pozamykaja.
          • fantaisie Re: ... 24.04.07, 19:12
            Jutko, pięknie napisałaś..... modlę się za tak wspaniałego człowieka, na pewno
            teraz też Wami się opiekuje...
            • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:26
              Ale miałam dzisiaj szalony dzień! w US ludziska szaleją, dziki tłum po prostu,
              ale część poskładana.
              Ja wydębiłam duplikat(powiedziałam, że szczeniak mio zjadłtongue_out), Antuś ja nawet
              nie wiem ile tego mam, ale dużo....Gosia dziwnym słownictwem zawsze operuje jak
              mnie robitongue_out zeszły rok był obfity.
              Przy okazji nabyłam sobie klapki, dwie pary spodnismile a dokładniej rybaczki.

              Marudzia, to ja Cię muszę nauczyć jak się szybko pakować! I fajnie, że sobie
              jedzieciesmile

              Ja nic nie mówię, ale za rok w maju/czerwcu to może też bym się gdzieś wyrwałasmile
              aczkolwiek ja planowałam niestety w wakacje, z wiadomych względówsad ale też na
              dłużej.

              Pituś, menu macie z Zosią mocno urozmaiconesad ale mam nadzieję, że jednak to się
              w najbliższej przyszłości zmienismile trzymam bardzo mocno kciuki! może nad morkiem
              nastąpi przemianasmile

              Tatanko, Ty lepiej nie budź Maciusia, bo jeszcze da Ci popalićsmile

              Melbuś, jaki fryz! gadaj!

              Althea, może faktycznie jakieś pola, itp. albo Bebelek ma rację mówiąc, że w
              górach była po prostu otumanionasmile
              Ale z drugiej strony... moja koleżanka mówiła, że w mieszkaniu u jej mamy, córka
              zawsze kaszle, kicha aż doprowadza się do zapalenia oskrzeli! i nie wiedzą
              dlaczgeo, bo im nic się nie dzieje! a ja tam byłam dwie godziny i zaczęło mnie
              dusić do tego stopnia, że ratowałam się inhalatorem!
              I najważniejsze! kiedy będziecie w Polsce w czerwcu???????????????

              Też mi się wydaje, że jak wypuszczają Balbinkę to jest dobrze, no bo jaki lekarz
              wypuści kogoś kto musi leżeć pod kroplówką???? tylko, że ten nasz nerwusek,
              zaraz się zdenerwuje, bo pewnie ma bałagan i masę innych rzeczysad Balbinko, jak
              to będziesz czytać! to!!! masz być spokojna!!! wyciszona!! olać kominek!!! olać
              sąsiadów!!! i wszystko co Cię niepotrzebnie teraz stresuje!!!!!!!!!!!!!!

              W czwartek mam egzamin w szkole końcowy, ciekawe w jakiej formie dotrę na
              spotkanie w piątek?!

              Hortika, to pomyślmy kiedy może się nas najwięcej spotkać i lecimysmile)))
              Ja mogę oprócz środy, bo mam lekcje.

              Olcia, mam nadzieję że Julcia jest zdrowa, a ten kaszelek to jakaś przypadkowa
              sprawasmile

              I skleroza mnie dopadła....

              Gdzie Kocurek, Kasia, Jesienna, Lisica, Agan, Matalka..... i reszta....
              Potworsik pewnie odpoczywa po imprezce wczorajszej...
              • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:37
                Fantaisie, jeszcze nie wiemy kiedy sie zjawimy. Nic jeszcze nie jest
                zdecydowane, ale jak bedziemy wiedziec to wam napisze.
                Brat M. u nas ciagle kicha i ma okropne problemy z alergia, a mnie nic nie
                jest, ja sie tu czuje b. dobrze nie biore tu w ogole lekow antyhistaminowych.
                • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:46
                  Althea to czyham na infosmile
                  • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:50
                    Althea, ja tez czyhamsmile)))))))
                    • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:04
                      Tiaaaa... to juz sobie zjadlam ser. Marysia znowu wrzeszczy i nawet nie chce
                      cyca...

                      Pitus, mialam ci napisac, ze zaszalalas z tymi kotletami z cebulasmile))
                      • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:09
                        Cebule to ja od dawna jem i Zoski nie ruszasmile))) Podobnie jak nie rusza jej
                        sosob przyrzadzenia, tzn. smazone itp. Zoske ruszaja jedynie pewne produkty na
                        ktore reaguje wysypka, bo u nas problemow z brzuszkiem ktore przy alergii tez
                        moga byc nigdy nie bylo.
                        • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:14
                          No to fajnie wam, bo ja o cebuli moge sobie tylko pomarzyc, tak samo jak o
                          smazonych kotletach. Kiedys usilowalam zrobic sos z miesa mielonego... okropnie
                          bezplciowe to wyszlo, bez grama cebuli, bez pomidorow... co to za jedzenie...
                          • ma_ruda2 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:46
                            Jutko, pieknie napisalas ... to byl wpsanialy czlowiek
                            (**)

                            Althea ja tez czyham ...

                            na mielone ma ochote, to tak przy okazji ...

                            Monia chetnie skorzystam z nauki pakowania smile

                            i wiecej nie wiem, glowa mnie boli ide sie myc i w lozku poczekam na
                            Malaszynskiego smile kolorowych snow laski kiss
                          • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:50
                            Tadzia alergicznie nie rusza nic, a brzuszkowe problemy tez juz dawno za namismile)
                            w Święta bigos jadłamsmile)
                            Althea-nie pisze tego złośliwie co by Cię pognębicsmile))

                            Monia-jak najbardziej Ty z nami w maju pojedźsmile) i ty zapomnij o "wiadomych
                            względach" na jakiś czas, najlepiej do września 2008smile))

                            althea-tez czekam niecierpliwie na info, bo my wyjazd planujemy, a strasznie bym
                            chciała oczętami swemi ujrzeć Ciebie i Marysie i możliwe, ze trzeba bedzie nasz
                            wyjazd troszke opóźnic, zeby się z Waszym terminem zgrac i ja to musze wiedziecsmile))

                            Pituś-my nad nasze morze pewnie pojedziemy. Bo w tej Portugalii wszystko
                            zajętesad( jestem niepocieszonasad(( zastanawiamy sie nad Helem, tam 1/2 domu ma
                            moja ciocia, wiec pewnie by nam taniej policzyła. No, ale sa tez minusy: małabym
                            co weekend moich rodzicow na głowiesad(( bo ten Hel to blisko jest. Druga opcja
                            to Bobolin. I tak sobie jeszcze szukam pomału...

                            Jeśli chodzi o PIT to jeszcze się za to nie zabrałamsmile)) pewnie w czwartek
                            usiadę... ech, nie lubię tegosad((

                            k.
                            • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 21:13
                              Marudzia, miłego oglądania i niech główka już nie boli!

                              Bebelku, Ty wiesz że będę stawać na rzęsachsmile niby mam chętną koleżankęsmile gorzej
                              tylko z graniem... ale nie martwię się na zaś bo i tak życie samo wszystko
                              poukładasmile

                              A teraz idę spać, zauważyłam u siebie największą zmianę otóż, wieczorami jestem
                              jak Plutosmile))

                              Dobranoc
                              • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 22:47
                                zieeew...czemu ja jestem taka zmęczona?
                                A...chyba dlatego,ze dzis doktorowej nie było...
                                Dobranoc.Fotki mojej pzryłbicy polecą jak znajde aparat, włączę, pstrykne i
                                wrzucę fotki do kompa...czyli niepredko raczejsmile
                                • olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 01:46
                                  No to sie zaszczepilismy na 5 rzeczy. Czy oni tego nie mog a dac i jednek igle
                                  a nie 4 razy mi dziecioa kluli bo na rotavirus bylo do picia. Darla sie bidulka
                                  w nieboglosy sad((( Ale najlepsze i tak bylo przed chwila. Darla sie tak jak
                                  nigdy i widac i slychac, ze z bolu, nawet cycek nie pomagal, plakala i
                                  krzyczala z cyckiem w buzi. Lzy krokodyle lecialy az serce zal sciskalo. Daje
                                  jej Tylenol w kropelkach dla niemowlakow i teraz w koncu usnela. Ciekawe jaka
                                  noc przed nami.
                                  Bebell jak chcecie do Hiszpanii to mam znajomego, ktory ma apartament do
                                  wynajecia 5 min od plazy, godzine od Alicante.
                                  Ma ktos wiesci od Balbini, wypuscili ja??
                                  • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:36
                                    Biedna Julciasad
                                    Witam środowosmile
                                    Dziewczyny, jesli spotkanie warszawskie jest planowane na przyszły tydzień, to
                                    ja jestem za!i postaram się być
                                    • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:37
                                      Witam,

                                      Olcia Julenka bidulka, najgorzej jak dziecko cierpi...
                                      Wiesz jak Ty tak o tej Hiszpani piszesz to tu sie moze okazac ze wiecej
                                      chetnych jestsmile) Np jasmile)
                                    • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:38
                                      A tak wogole to mi wcieło posta....
                                    • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:40
                                      Monia boj stoczyłas w US ale pole walki jest Ci znanesmile

                                      Althea tez jestem ciekawa co to za przyczyna...

                                      I co do spotkania to ja tez chetna jestem bedziemy działac na dzialce ale
                                      chetnie sie wyrwe od robot ziemnych do WAssmile
                                  • hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:42
                                    Biedna Fruzia... Mam nadzieję, że jest lepiej i w nocy spała bidulka.
                                    Balbinka wczoraj jeszcze w szpitalu była (i chyba jest nadal, bo wypisy to są
                                    raczej rano) i sytuacja wyglądała tak- jej lekarz jest na urlopie, ale
                                    telefonicznie zalecił, żeby ze względu na szyjkę została w szpitalu, zaś
                                    lekarka, która go zatępuje Balbinkę wyrzucała do domu. Sama Balbina, jak mi się
                                    wydaje, woli zostać dla bezpieczeństwa. Skurcze ma nadal, chociaż rzadziej.
                                    Pituś-jak sytuacja na froncie na obecną chwilę? Idziemy dziś, czy nie?
                                    Kto się chce spotkac ze mną i Fantaisie na spacer w weekend?
                                    • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:45
                                      Hortika a poszlibyście do Parku Ujazdowskiego? To ja bym chetnie reflektowała
                                      bo Małej bardzo sie tamten plac zabaw spodobałsmile
                                    • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:48
                                      Dzień Dobereksmile))

                                      Biedna Julciasad wymęczyli jąsad(( ściski!

                                      Antuś, niby zaprawiona w boju, ale jak ja tam nie lubię chodzićtongue_out

                                      Ale fajnie, coraz więcej się nas zbiera na weekendziksmile)))

                                      A ja uciekam na pedicuresmile bo wiecie w piątek spotkanie, to muszę wyglądaćbig_grinDDDD

                                      Super, że słoneczko świecismile

                                      Buziaki
                                      • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 09:01
                                        Ujazdowski?popieram, wezmę Młodegosmileon też bardzo lubi tamten plac zabawsmile
                                        • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 09:05
                                          O to Superowo!!smile I ogrod Botaniczny w poblizusmile Tam jest tak piekniesmile
                                          • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:26
                                            Hej Kochane!!!

                                            Zdążyłam zjesc sniadanie zanim Żarłok otworzy oczęta
                                            i włączy syrene by do matki cyca sie podłączyc.
                                            Jakis niespokojny ten mój dziec rano był
                                            i zastanawiam sie dlaczego, bo nic nowego nie zjadłam...
                                            Moze taki miał humorek...

                                            Monia - zazdroszcze Ci wyjscia do kosmetyczki.
                                            Ja nieprędko tam zawędruje.

                                            Tego spacerku w parku i placu zabaw też Wam zazdroszcze.

                                            Ja dzisiaj wielkie plany kulinarne mam,
                                            bo moje chłopy zjadły juz wszystkie zapasy.

                                            Biedna Julcia - mam nadzieje, że nocke spokojnie przespi.
                                            U nas teraz królują szczepienia skojarzone,
                                            a widze, ze w Stanach jednak pojedynczymi szczepią.

                                            Miałam sie jeszcze pochwalic, ze zamówilismy wczoraj meble do kuchni
                                            i wszystkie zabudowy, a w piątek montuja nam schody.
                                            Zaczyna to wszystko fajnie wyglądac.
                                            12 maja stawiamy kominek i do konca maja beda juz parkiety.
                                            Mam nadzieje, że przed chrzcinami w czerwcu zdazymy wyniesc sie na góre.

                                            Buziaki i zmykam poprasowac, bo Maciej nadal spi.
                                            • ma_ruda2 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:38
                                              dzien dobry, no nareszcie sloneczko wyjzalo smile) a ja postanowilam lezec dzis do
                                              bolu w lozku i sie okazalo niestety ze juz o 10 sniadanie to ja MUSZE zjesc :
                                              ((( no i jestem po smile

                                              Horticzko zapomnialam wczoraj!!! Tomek sam na nozkach!!! wcale sie nie dziwie
                                              ze oboje z M pekacie z dumy!!!

                                              Biedna Fruzia, tyle razy kluc takie male dzieciatko!!! glupi ci amerykanie tongue_out

                                              Co do Balbinki to mi sie cisna niecenzurowane slowa na temat tej pani dr!!! co
                                              za glupia baba!!!! szkoda ze lekarz Balbinki na urlopie sad i trzymam kciuki
                                              zeby ja tam jak najdluzej trzymali, dla jej swietego spokoju oczywiscie smile

                                              Jakie fajne plany weekendowych spacerkow sie szykuja, a ja biedna na mazurach
                                              bede nad woda czekac az sie P wynurzy tongue_out

                                              Antus zapomnialam na ciebie wczoraj nakrzyczec!!! ty GLUPIA BABO!!!!! ty
                                              pracocholiczko!!! wariatka, antybiotyk juz 2 raz bierze, zoladek nawala a ona
                                              siedzi w pracy!!!!!!! wrrrr skopalabym ci tylek, normalnie ale wysilac mi sie
                                              nie wolno!!!!! przystopuj dziewczyno!!!!!!!!!! no smile

                                              Ergi cos nie widac, nie?? Ergunia HOP HOP!!!

                                              Althea ja juz odliczam dni do czerwca!! nie mozesz wczesniej przyjechac???

                                              Ciekawe jak tam Megi i zieciunio??

                                              i wena mi sie skonczyla sad milego dnia smile
                                              • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:50
                                                Marudzia spkojnie smile U mnie juz lepiejsmile A ja lubie pracowac, czasami bardziej
                                                chora jestem w domu bez pracysmile))A co sobie pomarudze to mojesmile
                                              • hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:53
                                                dla mnie Ujazdowski jest ok, tylko który dzień Wam pasuje, wtorek na przykład?
                                                • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 11:48
                                                  Marudko - jestem skarbie, wczoraj nie pisałam bo znowu kupę godzin byłam w
                                                  pracy. ale nawet fajnie i spokojnie minął dzień. tylko po 10 godzinach
                                                  jeżdżenia oczy odmawiają mi posłuszeństwa i nawet nie włączam komputerka.
                                                  • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 11:56
                                                    Ergus mam jedno pytanko, do kiedy zamierzasz TAK pracowac chodzi mi głownie o
                                                    ilosc spedzanych w pracy godzin, troche sie o Ciebie martwie
                                                  • erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 12:04
                                                    Antuś - póki się dobrze czuję to zamierzam pracować,
                                                    dali mi teraz więcej godzin i to mnie cieszy. aw maju będę musiała im
                                                    powiedzieć że jestem w ciąży i obawiam się że automatycznie obetną mi godziny.
                                                    dali mi po raz pierwszy dniówki - i to dwie w tygodniu. gdzie jestem tylko ja
                                                    (jako kierowca) i jedna osoba w środku - do odbierania zamówień i ich
                                                    wykonywania. ale rano jest zwykle cisza, dlatego siedzę sobie w autku i słucham
                                                    muzyki klasycznej - czAsami przez godzinę nie dzwoni żaden telefon. więc się
                                                    nie przemęczam.
                                                    poza tym nie wiem jak długo będę mogła pracować więc sobie wolę wyrobić troszkę
                                                    godzin bo od tego będzie zależała wysokość macierzyńskiego w pierwszych
                                                    tygodniach.
                                                  • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 12:44
                                                    witam!
                                                    Wybralysmy sie dzisiaj z Marysia do przedszkola na piosenki dla dzieci... nic
                                                    rano nie moglam znalezc, musialam isc naokolo, bo sie nie da przejsc przez
                                                    roboty drogowe... a ma niejscu sie okazalo, ze dzisiaj zamkniete. A ja durna
                                                    wczoraj tam bylam... ale oczywiscie nie przeczytalam, ze zamkniete przez 3 dni.

                                                    Olcia, az tyle razy ja kluli??? U nas chyba jest tylko jedno klucie, 5 w 1, a
                                                    my mamy dostac nawet 6 w 1 bo jeszcze WZW B dodatkowo bierzemy. A takie darcie
                                                    sie nawet przy cycu jest u nas na porzadku dziennym niestety...

                                                    Erga, nie przemeczaj sie!!! Ale pracuje zeby wyrobic ten potrzeby okres zebys
                                                    pozniej dostala macierzynski.

                                                    Hortika, nie dziwnie sie ze byliscie tacy dumni z Tomkasmile Ja wczoraj bylam
                                                    bardzo dumna z Marysi, bo pierwszy raz podniosla tak ladnie glowke lezac na
                                                    brzuchu, tak az cala klatke piersiowa miala w gorze.

                                                    Monia, a jak twoje mdlosci???

                                                    Ruda, to ty i tak twarda jestes! Z tego co pamietam to ja znacznei wczesniej
                                                    MUSIALAM zjesc sniadanie... jak za dlugo zwlekalam to pozniej wisialam nad
                                                    zlewem w kuchni z bananem w rece.

                                                    bebell, ty to potrafisz czlowieka pocieszyc... nie ma co.
                                                  • lisica_lesna Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 13:07
                                                    Wiajcie
                                                    Maruda się martwi o Ant a Ant o Erge i to w tym samym temaciesmile
                                                    Erguś skąłniacie się do pozostania w Anglii po urodzeniu maleństwa?

                                                    Marudko, pytałaś o zimno. Mnie jest ciągle zimno, zimniej niż reszcie. Ciekawe
                                                    czy predyspozycje malucha mogą na nas wpływać? Z Basią było mi ciepło, wcale
                                                    nie marzłam i ona jest ciepluchem,ciekawe czy to stworzenie będzie zimnuchemsmile

                                                    Ciekawe wieści o BAlbince. Cieszę się , ze chcą ja do domu wypisać bo to
                                                    oznacza, ze nie jest źle ale mogliby ją jednak zatrzymaćsmile żeby nie widziała
                                                    kominka, kurzu itpwink tylko jej na zdrowie wyjdzie. Ja nie mam jej numeru ale
                                                    jak któraś będzie dzwonić, sms-ować to porszę ją ode mnie pozdrowić gorąco!!!

                                                    Bebell - fajny szper miałaś. I znowu sobie nic? Ja się przeważnie krępuje,
                                                    spoglądam z wierzchu i nic nie znajduje. A ostatnio byłam ze znajomą expertką w
                                                    dziedzinie szperu - no i zobaczyłam JAK to się szuka. Kapelusze z główsmile no i
                                                    nabyłam kilka rzeczysmile

                                                    Jutka, przytulam Cię kochana. A Twoje wspomnienie o Teściu wspaniałe. Aż mnie
                                                    sumienie ugryzło, jak pisałaś że nigdy o nikim złego słowa nie powiedział. I
                                                    potem gryzłam się w język, jak miałam coś zlego powiedzieć.

                                                    Tatanko, jak twoje "mlecze"? Lepiej Ci już troszkę? A MAciuś kochany, ze tak
                                                    ładnie śpi.

                                                    Olciu jak po nocy się miewacie? Fruzia już lepiej? Biedna maleńka, tak ją kłuć.
                                                    U nas jest taka maść, Emla. Zauważyłam, że trochę pomaga i znieczula skórę, nie
                                                    czuć samego wkłucia.

                                                    Jestem z Wami dziewczynki cały czas, tylko się mało odzywam. Wzieliśmy się do
                                                    rzeczy z poszukiwaniem działki. Mój M mnie zaskoczył. On to raczej miastowy
                                                    jest, wymyśliłam trase w kierunku puszczy, jedziemy i czekam na krytyke.. że
                                                    wieś, ze daleko, brzydko. Krytyki nie byłosmile potem sam wymyślił drogę przez
                                                    puszcze i takie ostępy mu się podobały, ze to nawet nie wieś a dzicz! I on by
                                                    tam chciał... no ja to też bym chciałasmile tylko przeszukałam ogłoszenia i w
                                                    takich dziczach to nie znalazłam. Będziemy sami jeździć i pytać.

                                                    a tu coś co ja potraktowałam pół żartem, ciekawa jestem Waszych opinii na taki
                                                    temat:
                                                    zdrowie.onet.pl/1406712,2040,0,1,,nie_rezygnujmy_z_pracy,styl_zycia.html
                                                  • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 14:05
                                                    Lisico, generalnie pod całym artykułem moglabym sie podpisac, własciwie
                                                    odzwierciedla moj stan ducha w tej sprawie, dlatego tez pracowalam, pracuje i
                                                    bede pracować, no i praca daje mi poczucie wolnosci i ja z tych co lubia
                                                    pracowaćsmileCo nie oznacza ze jak Mała była mala tzn mniej wiecej do 2 roku jej
                                                    zycia ze nie miałam ciaglego stanu wyrzutów sumienia i ze nie płakałam jadac
                                                    rano do pracy ze nie jestem z nia w domu, to byl trudny czas ale z kazdym
                                                    rokiem było i jest łatwiej a i Ona wie ze po pracy jestem do jej pełnej
                                                    dyspozycjismile Oczywiście sa pewne koszty typu wieczny bałagan w domu i mało
                                                    systematycznie załatwianie spraw no ale jak sie jest na placu zabaw do godz.
                                                    19.00 ?smile)No i tak jak ostatnio np wczoraj zasnelam przy czytaniu bajek Małej w
                                                    spodnicy i w tym stroju spałam do ranasmile)a pranie uprasza sie o upraniesmile
                                                    Ale nie moge narzekać jest mi w takim zyciu dobrzesmile
                                                  • hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 14:27

                                                    Lisico, fajnie, że się odezwałaś! Tereny przypuszczańskie dotychczas tanie-
                                                    gwałtownie zaczynają drożeć, więc pośpiech wskazanysmile moja firma cosik będzie
                                                    tam budowac, więc mam dużo okazji pozachwycać się okolicami- pięknie tam jestsmile
                                                    Co do artykułu- w kilku miejscach wydaje mi się przesadzony, ale i dla mnie
                                                    niezależność finansowa (=jako takie bezpieczeństwo) jest bardzo ważna, wynika
                                                    to szczególnie z własnych doświadczeń i z wpajanej od dzieciństwa przez mamę
                                                    samodzielności. Lubie chodzić do pracy i nie żałuję decyzji o powrocie, chociaż
                                                    w domu też bym chyba lubiała siedzieć-tyle ciekawych rzeczy można robić.
                                                    Podobnie jak Ania, po powrocie do domu i w weekendy zajmuję się prawie
                                                    wyłącznie dzieckiem, resztę generalnie olewam. Nie będę Was okłamywać pisząc,
                                                    że było mi jakoś szczególnie ciężko wrócić do pracy-nie było, ale mam to
                                                    szczęście, że Tomek jest z własnym tatą i cieszy mnie niezmiernie jak widzę
                                                    jakie mają fantastyczne relacje ze sobą.
                                                  • melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 14:56
                                                    ale miałam akcję...zdechła mi lodówka w lecznicy.Leki,szczepionki...po dwóch
                                                    godzinach miałam juz w gabinecie drugąsmileZadzwoniłam do serwisu, czy nie mają
                                                    jakiejs uzywanej lodówki w bardzo dobrym stanie, no i mieli, dowieźli, a
                                                    wszystko za drobne 300 PLN.Uważam,że nieźle, zwłaszcza,ze facet zabrał starą i
                                                    dał gwarancję na tą , którą kupiłam.Szczepionki uratowane.
                                                  • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:11
                                                    Hej,

                                                    Hortiko, przepraszam ze sie nie odzywalam ale nie wiedzialam czy sie moge z
                                                    Toba umowic czy nieindifferent I dalej nie wiem, wiec chyba sobie odpuscimysad
                                                    Widzialam sie z M. przed chwila bo skladalismy wniosek paszportowy dla malej i
                                                    powiedzial ze nie wie kidy wroci.

                                                    Jesli chodzi o artykul to uwazam ze w wielu miejscach jest mocno pzresadzony. I
                                                    ja sprawy zupelnie tak nie widze. Po pierwsze uwazam ze jednak sie tworzy z
                                                    mezem jakis "team", role spoleczne kobiet i mezczyzn sa jednak inne i trzeba
                                                    zaplanowac to tak, zeby sytuacja rodziny byla jak najlepsza. W artykule pisza
                                                    ze intensywna opieka nad dzieckiem trwa "tylko" 15 lat a dla mnie to jest az 15
                                                    lat, tym bardziej ze nie wiem czy jest wazniejsza spolecznie rola niz rola
                                                    matki. Bylo nie bylo wychowuje sie nowych ludzi. Co nie oznacza ze kobieta ma
                                                    sie zamknac w domu i nic nie robic, bo dla zdrowia psychicznego jest to
                                                    niewskazane. Ja uwazam ze nieprawda jest ze po przerwie nie mozna znalezc
                                                    fajnej pracy, wszystko zalezy od tego jakim sie jest czlowiekiem. W moim
                                                    przekonaniu posiadanie (bardzo) malego dziecka i praca na caly etat nie daja
                                                    sie pogodzic. Rozwodu w planach nie mam, a trudno tez isc przez zycie myslac ze
                                                    partnet umrze. Ale to tylko moje zdanie.
                                                  • lisica_lesna Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:26
                                                    Fajnie czytać jakie jest Wasze zdanie na tematy rezygnacji z pracy.
                                                    Moje jest trochę inne. Obawiam się trochę zależności finansowej od małża ale
                                                    nieraz widziałam, ze on nie ma z tym problemu wiec i ja będe musiała czasem
                                                    swoją dumę przydeptać.
                                                    To raczej teraz czuję się niesamodzielna, bo nie sama wychowuje swoje dziecko
                                                    ale ciągle korzystam z pomocy swojej Mamy. A to my sami powinniśmy sobie
                                                    radzić. Najpierw Mama była na pełen "etat"smile a od września Basia poszła do
                                                    żłoba - i to chyba zaważyło do końca na mojej decyzji. Zaczęła strasznie
                                                    chorować, wiec ja często byłam na zwolnieniach po kilka dni i ściągałam
                                                    posiłki, żeby wrócic do pracy. I tak to wyglądało, że nie czułam się dobrym
                                                    pracownikiem ani dobrą i zaradną matką. Ja nie chce na zawsze zostawiać pracy,
                                                    ale jestem zdecydowana skorzystać z wychowawczego. Ostatecznie do starości
                                                    zdąże jeszcze popracować a dzieci potem nie będą mnie już tak potrzebować jak
                                                    na początku. A jak będe miala problem z powrotem do pracy? to sobie z tym
                                                    problemem będę musiała poradzićsmile
                                                  • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:39
                                                    A mnie ten arytkul tylko umacnia w przekonaniu, ze jestem przegrana. Prawie 30
                                                    na karku, nigdy nie pracowalam zawodowo. W tym momencie praktycznie nie mam
                                                    szans na jakas godna emeryture na starosc, a gdyby moj M. kiedys postanowil sie
                                                    ze mna rozwiesc, albo cos by mu sie stalo, to ja leze i kwicze, zostaje
                                                    zupelnie bez srodkow do zycia. Przeprowadzajac sie tutaj postawilam wszystko na
                                                    jedna karte i kiedys moge slono za to zaplacic.
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:49
                                                    Wróciłam z pięknymi pazuramismile)) i idę na drzemeczkę, bo coś mnie ścina, a za
                                                    godzinę mam juz lekcje.

                                                    Ja wtorek TAK!!!!!

                                                    Tatanko, to ruszyło ostro do przodusmile supersmile

                                                    Lisico, super że takie odludzie się mężowi podobasmile)) trzymam kciuki za złapanie
                                                    czegoś fajnegosmile
                                                    A co do artykułu, a z mojej strony wygląda to tak. Mój zawód wyklucza całkowite
                                                    wyłączenie się z branży, gdyż powrót jest wtedy niemożliwy, ale to jedna strona
                                                    medalu, a druga to taka że mam wolny zawód więc mogę sobie w miarę możliwości
                                                    manewrować i ustawiać pod siebie. I raz jest więcej pracy, a raz mniej. Więc to
                                                    mnie nie stresismile
                                                    Kwestia zależności od męża, no cóż to trudna sprawa, ale ja lubię pracować oraz
                                                    mieć świadomość, że jeżeli mam ochotę sobie kupić bluzkę za 700zeta to kupuję,
                                                    ciężko by mi było prosić męża o kaskę na setne butytongue_outPPP ale to wszystko też
                                                    zależy ile partner zarabia i już. U nas w małżeństwie nie ma opcji moje , twoje,
                                                    ty zarobiłeś to możesz wydać, ale to że zarabiam na pewno daje mi jakąś pewność.
                                                    Nie myślę o rozwodzie itp. ale życie postawiło nas przez chwilę w bardzo
                                                    cięzkiej sytuacji, P. który pracował, zarabiał dużo pieniądzy, w ciągu kilku dni
                                                    to stracił i gdyby nie moja praca to nie wiem jak byśmy sobie dali radęsad
                                                    utrzymanie domu, samochody i tysiąc innych wydatków spadło na mnie. Powiem
                                                    szczerze, 3 lata temu gdyby ktoś mi powiedział, że może coś w tym stylu nas
                                                    spotkać to bym nie uwierzyła, no jakim cudem?? dobra praca, świetne stanowisko,
                                                    co chwila dzwonią z propozycją fajnej pracy, i co to i gucio! trafiliśmy na
                                                    takich a nie innych ludzi... i zostalismy na lodzie. I dodam tylko, że długo P.
                                                    poszukiwał swojego miejsca, oj długo.... no może dla nas to długo bo rok czasu.
                                                    Wiem, że będzie ciężko jak będzie już maleństwo, ale na pewno dam sobie radę. Na
                                                    P. nie mam co zbytnio liczyć, bo więcej go nie ma niż jest, praktycznie ciągle
                                                    wyjeżdża, moja mama pracuje zawodowo i sama się nie wyrabia, więc też nie jej
                                                    pomoc nie liczę. Ale damy sobie radęsmile))
                                                    Ale się wygadałam.
                                                    Buzi
                                                  • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 16:44
                                                    Ten artykuł to troche temat rzeka i zawsze beda dwie grupy ludzi, no dobra lece
                                                    do domasmile
                                                  • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 17:24
                                                    No wiec ja uwazam ze Monia jest tutaj w idealnej sytuacji, wolny zawod jest
                                                    wymarzony do posiadania dzieci. Nie jest niewonikiem jakiegos biurka, i moze
                                                    swoim czasem pracy troche manewrowac. Ja niestety nie jestem w takiej sytuacji
                                                    i teraz wiem ze na 8 godzin do pracy nie wroce (no i badzmy szczerzy, jesli
                                                    mialaby to byc praca majaca sens to i tak nie byloby tak ze punkt 17 sie
                                                    zawijam i spadam bez wzgledu na wszystko). Jednoczesnie mam swiadomosc ze nie
                                                    chce tak calkowiecie rezygnowac z robienia czegosc, kwestia zaleznosci
                                                    finansowej od meza, czy moej dumy maja tu drugorzedne znaczenie). Takze jestem
                                                    teraz w trakcie szukania swoejgo miejsca i pomyslu na siebie. Kiedys patrzylam
                                                    na to dokladnie tak jak Ant ale cos mi sie na nieszczescie/szczescie w glowie
                                                    odmienilo. I wiem ze bedzie dobrze. I jeszcze jedno, ja uwazam ze Althea wcale
                                                    nie jest przegrana w swojej sytuacji, bo ja wierze w to ze postawiona w obliczu
                                                    brku srodkow do zycia poradzilaby sobie spiewajaco.
                                                  • pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 18:47
                                                    Co tu taka cisza???

                                                    Hortiko, juz wiem ze dzisiaj i tak nie mogłabym pójść. Właśnie rozmawiałam z
                                                    moim szanownym M, i mam się go dzisiaj wcześniej nie spodziewać.
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 18:57
                                                    Pituś ja uczyłam. I muszę się do czegoś przyznać....
                                                    Podziękowałam właśnie jednej uczennicy! miałam już dość, i wiecie co tatuś mi
                                                    powiedział??!!!! cytat:"A ja myślałem, że jak pani płacę to mogę robić co chcę"
                                                    tia........
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 18:56
                                                    Pituś, masz rację. Wolny zawód ma to do siebie, że ma się możliwości
                                                    manewrowania. I faktycznie, nie muszę iść do pracy na te przysłowiowe 8h, poza
                                                    tym patrząc się na mojego męża wiem, że nie ma takiej szansy że po tych 8h
                                                    zapomina o pracysad ja i tak staram się teraz nie narzekać, bo kiedyś wstawał o 5
                                                    rano i wracał po 22...to był koszmar, teraz wstaje normalnie ok.6-7.
                                                    I wiem, że mogę np. ustalić lekcje w sobotę w domu przez jakiś czas, potem może
                                                    uda się, że w soboty będzie P. w domu. Bo tzw. grań w teatrze, orkiestrze czy
                                                    solo nie mogę wcisnąć w stały plan. I się ustawia. Tak naprawdę jedynie szkoła
                                                    wymusza stałość, ale też się da! Może czasami chciałabym mieć fajny, długi
                                                    tj.2tyg. urlop w zimie, ale trudno to jest sezon na granie, ale za to mam zawsze
                                                    wakacje letnie w szkole przez dwa miesiące, orkiestra też ma zawsze ok.1
                                                    miesiąca luzu, i w teatrze jest też przerwa wakacyjna, więc siedzę cicho i nie
                                                    stękamsmile)
                                                    I też jestem zdania, że Althea nie jest przegrana, ma wykształcenie i
                                                    świadomość, że jak będzie w takiej awaryjnej sytuacji to "zakasa" rękawy i
                                                    znajdzie pracę.
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 19:04
                                                    Althea, co do mdłości to poszły preczsmile tak naglesmile jednego dnia muszla byłą
                                                    moja, a drugiego ciszasmile)) wiem tylko, że nie mogę jeść nabiału bo to
                                                    najbardziej mnie podrażnia, i pytałam się tydzień temu docenta czy mam brać
                                                    jakieś odpowiedniki, to kazał mi się nie wygłupiać, bo skoro jem owoce, warzywa
                                                    to jest ok i organizm sam mówi czego potrzebuje. A w ogóle jak dziennie nie zjem
                                                    pęczka natki i pomidora to jestem bardzo nieszczęśliwasmile

                                                    Tatanko, muszę Ci donieść że prezent od Was, ma piękne pąkismile)) już się nie mogę
                                                    doczekać kiedy zakwitniesmile))))

                                                    A w temacie ogrodu, to dziunia od projektu jeszcze się nie odezwała! szlag mnie
                                                    trafia!!! ja nie wiem, jak ona sobie teraz wyobraża że będziemy to wszystko co
                                                    mamy w ogrodzie przesadzać, jak niektóre rośliny szykują się do kwitnięcia albo
                                                    są w trakcie! przecież to wszystko pozdychasad szkoda mi... trudno, najwyżej
                                                    całość machnie się na jesieni. Ja ja nie lubię takich typkówsad po co sie
                                                    umawiać, że we wtorek po świetach wszytsko będzie. A my jak wierne Penelopy,
                                                    siedzimy i czekamy. Mama się wczoraj zapieniła i kazała zamówić dwie palety
                                                    ziemi, a w weekend mamy jechać po kwiatki. I robimy po swojemu.
                                                  • feromonka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 19:28
                                                    Hejsad
                                                    Chyab zaczynam mieć schizysad boje się, że coś jest nie taksad

                                                    Forum "trudna ciąża" i "poronienia" powinno być dla mnie zablokowanesad
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 20:19
                                                    Słuchajcie, ptaki tak śpiewają, że siedzę jak głupia z anielskim wyrazem twarzy
                                                    i słuchamsmile)) tylko, fiu, fiu, trele nosz szałsmile

                                                    Feromonko, nie kombinuj, gdzie nie trzeba nie właź!!!!
                                                  • hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 20:39
                                                    Pituś-szkoda (już się tak pięknie na basen wydepilowałamsmile)), ale nic to,
                                                    wyjdzie nam następnym razem.
                                                    Też nie wierzę, żeby Althea była zawodowo przegrana, skądże znowu! Właśnie ten
                                                    fragment artykułu o tym, że nie ma szans na powrót do zawodowej pracy wydaje mi
                                                    się przesadzony i wcale nieprawdziwy. To tyle, mam mamę na pokładzie więc
                                                    niewypada siedzieć w neciesmile Dobrej nocy!!!
                                                  • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:04
                                                    Feromonko - leje po dupsku i zakazuje czytania tych forów, ok???

                                                    Monia - mam nadzieje, że ładnie zakwitnie.
                                                    U mnie ten od Jutki jeszcze nie bedzie pączków puszczał
                                                    bo on z tych późniejszych, ale azalia wypuszcza śliczne liście.
                                                    Już nie mogę się doczekać az te nasze roślinki rozkwitną pąkami.

                                                    Ja w sprawie spraw zawodowych mam swoje zdanie, które znacie.
                                                    Macierzyństwo jest dla mnie najważniejsze, ale plan "kariery zawodowej"
                                                    mam juz na następne 7 lat ustalony. Modlę się o to,
                                                    żeby kolejne dziecko pojawiło się nieplanowane, bo inaczej
                                                    Maciej rodzeństwa za 8 lat sie doczeka.
                                                    P. sugeruje mi szybki powrót do pracy, tj. od wrzesnia,
                                                    ale ja sie nie dam i siedze z Maciejem poki mi sie nie znudzi.

                                                    Melbuś - dobrze, ze sytuacja z lodówką opanowana
                                                    i szczepionki nie uległy zniszczeniu.

                                                    Ja tez chce na plac zabaw - uwielbiam huśtawki!!!!!

                                                    Pustawo tu dzisiaj...
                                                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 20:55
                                                    No, dobra teraz moje trzy groszesmile)

                                                    Otóż ja myślę dokładnie jak Pituśsmile)) uważam, że wychowywania małego dziecka nie
                                                    da się połączyc z praca na cały etat. Nawet poświęcając dziecku cały wolny po
                                                    pracy czas spędzamy z nim raptem dwie-trzy godziny plus ok. dwóch godzin rano, w
                                                    pośpiechu przygotowując sie do wyjscia. Dla mnie to stanowczo za mało by mówic,
                                                    ze "wychowuję dziecko". Wychowaniem dziecka zajmuje się wtedy ktoś inny (babcia,
                                                    opiekunka, pani ze żłobka), bo to ten ktoś spędza z dzieckiem duuużo wiecej
                                                    czasu. To ktoś inny pokazuje dziecku co jest ważne, co jest dobre. To ktoś inny
                                                    jest dziecka przewodnikiem po świecie. Pierwsze kilkanaście miesięcy (no,
                                                    własciewie kilkadzisiąt, bo ok. 36smile)) ) jest zasadnicze dla rozwoju tożsamosci
                                                    i osobowosci Nowego Człowieka i akurat dla mnie jest sprawa priorytetową by
                                                    dziecko uczyło sie od własnych rodziców (nieważne matki czy ojca).
                                                    W piaskownicy wiele razy widywalam dzieci, ktore przychodziły pobawic się z Mamą
                                                    w niedzielę i upracie mówiły do niej "ciociu". Dla mnie to okropnie smutne.

                                                    Druga kwestia to kwestia zalezności finansowej od męża. Nie mam z tym kłopotu.
                                                    Mój mąż także. Jesteśmy RODZINĄ. Rodzina jest dla nas najważniejsza. Dbamy by
                                                    było nam dobrze i każdy ma tutaj swoje pole działania. Nie czuję się gorsza, nie
                                                    czuję się zależna. Mamy wspolne konto. Większe wydatki planujemy wspolnie. Ale
                                                    każde z nas cieszy się wolnoscią wydawania pieniędzy: chcesz cos kupic bierzesz
                                                    kartę i kupujeszsmile)) nie prosisz, nie opowiadasz się. Jesteśmy dorośli i mamy do
                                                    siebie zaufanie. I kupując sobie okrrropnie drogą sukienkę na bal nigdy nie
                                                    spotkam się z krzywym spojrzeniemsmile) trywializując troszkęsmile))

                                                    Utrata bliskiej osoby. No, cóż czasem zdarza się. Ale uważam, ze nie można
                                                    spędzic życia na oczekiwaniu aż mąż umrze/zachoruje ciężko/porzuci. To jest
                                                    niekonstruktywne.

                                                    a gdy jednak coś takiego mnie spotka:to myślę, ze dam sobie radę. Pomimo, ze
                                                    moje CV wygląda z roku na roku coraz bardziej ubogo. Dam sobie radę, bo nie
                                                    zostanę sama. Mam rodzinę (m.in. brata, który jest z roku na rok coraz większym
                                                    wsparciem) i przyjaciół, którzy już nie raz sprawdzili się w potrzebie. Poza tym
                                                    nie jestem też ciepłą kluchą i mózgu mi póki co nic nie wyżarłosmile))

                                                    Jestem juz w domu pełne trzy lata. W styczniu jeszcze raz musialam zrewidowac
                                                    naszą decyzję. Zaproponowano mi szefowanie teamowi w baaardzo dużej firmie
                                                    badawczej. Super warunki finansowe, służbowy samochód(tylko gdzie to prawo
                                                    jazdy?wink)) ) i masa innych pracowniczych gadżetów. W naszej obecnej sytuacji
                                                    rozwiązalo by to troche problemów. Tych materialnych. Za to pojawiły by się
                                                    inne. Nie mielismy problemów z podjeciem decyzji. Ja jestem szczęśliwa.
                                                    Spełniona. Nie sfrustrowana. Nie czuję, ze się poświęcam. Nie czuję, ze coś mnie
                                                    omija. Czuję się bezpiecznie. Czuje się wolna.I nie jest to zadne zaklinanie
                                                    rzeczywistosci. Mój mąż ma podobne odczucia.

                                                    I ogromnie się ciesze, ze pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy krok moich
                                                    dzieci mnie nie ominie. I ciesze się z jeszcze jednej rzeczy, wychowując dzieci
                                                    popełniam błędy. Jak każdy. Ale to są moje błędy. Nie obcej pani.


                                                    No, tak to wygląda u nassmile)
                                                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:04
                                                    A tak w ogóle to dobry wieczórsmile)
                                                    konia z rzędem dla tego kto przeczyta mój poprzedni post do końcasmile)
                                                    No, ale Lisica prosiłasmile)

                                                    Jesienna-hop-hop! odezwij się plizzz, dobra kobietosmile)

                                                    Lalisiu-i jak poszukiwania stroju? mam nadzieje, ze jednak coś upolujesz,na
                                                    obecne swe wymiary bo przytyc to raczej do tej Komunii nie zdązyszsmile)

                                                    Monia-jak Gosia? dycha jeszcze zza tych PITów? pozdrowienia ślęsmile))

                                                    Ciekawi mnie co u Kocurka?
                                                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:07
                                                    W Parku Ujazdowskim we wtorek będa dzikie tłumy i jakieś dantejki będa się
                                                    działysad( jestescie pewne, ze to najlepsze miejsce, zeby się spotkac??? Poza tym
                                                    z infrastruktura troszke kiepsko tam jest...

                                                    Megi wyjechała, więc jakies kreski podwójne powinny sie pojawicsmile))
                                                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:13
                                                    Maruda-Ty przyczłapiesz się do nas w piatek???

                                                    Althea-nosz pozazdroscic optymizmu i wiary w siebie. Weź przestań chrzanic
                                                    laska. Zawsze możesz wrócic do PL i uczyc szwedzkiegosmile) wbrew pozorom rynek
                                                    jest całkiem całkiem a nauczycieli małosmile) a poza tym to ja tej pani od
                                                    artykułu zarzucam manipulowanie danymi, nie pokorelowała chyba kobieta uczciwie,
                                                    oj niesmile))

                                                    Hortika, Pitus-z tym basenem to już jakies fatum jestsmile))
                                                  • althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:09
                                                    bebell, ja juz go przeczytalamsmile
                                                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:17
                                                    No, to kobyłka u płota, Altheasmile))
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:18
                                                    Ptaki zakończyły koncert, a tak miło było...

                                                    Bebelku, ja przeczytałamsmile)))
                                                    Gosia zamienia ludzką mowę na warczenietongue_outPP jeszcze tylko do piątku! P. schodzi
                                                    z drogi, ja wymyślam coraz ciekawsze obiady i deserysmile)) podobno z takich
                                                    najgorszych ma tylko mnie i naszych znajomychtongue_out i całe szczęścietongue_out a tak
                                                    poważnie to ręce nad nią łamiemy, bo wstaje dzień w dzień przed 6 i do 24 przed
                                                    kompemsad i tylko stuka, drukuje i stuka... ale jedno już jej odpadło 25 mamy
                                                    dzisiaj więc VAT-y poszły precz. Ja zawzięcie latam płacić, dzisiaj miałam ponad
                                                    20tyś, ale mocno trzymałam torebkębig_grin pozdrowienia przekażęsmile

                                                    Kocurek, pewnie zapracowanysad może przy weekendzie złapie dla nas chwilkę...oby...

                                                    Słuchajcie, jak zastrzelę panią architekt, będzie mi nosić paczki??? powoli robi
                                                    nam się dżunglatongue_out a jak dodam, że P. opętało i myje kostkę kircherem to wszystko
                                                    złoży się piękną, zarośnięta i brudną całośćtongue_outPP bidulek, chyba się wrobił, miał
                                                    to robić parę godzin, a już trzeci dzień myje i myje.... i wiecie co? końca nie
                                                    widać, dla wtajemniczonych umył front, cały tył jeszcze przed nim i wjazdbig_grin a
                                                    przepraszam, wypolerował grilla, więc można już jeśćsmile ale tak między nami, to
                                                    zapomniałam, jaki kolor był oryginalny tej kostkibig_grinDDD

                                                    No właśnie, gdzie te nasze dziewczyny???

                                                    Tycja, podrzuciła mi linka do Marcelka... super chłopaczek, ale jej nie ma....

                                                    Bebelku, odnośnie lodów, nie jestem już taka pewna czy je dowiozęsad dzisiaj
                                                    jeździłam po okolicy lodowo-Twojej i korki były przygnębiającesad a piątek to już
                                                    będzie total szał ciał wyjazdowy....
                                                  • tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:08
                                                    Bebeku - Amen!
                                                    Juz rozmawiałyśmy na ten temat podczas mojego
                                                    pobytu w Wawie i popieram Cię w 100%.
                                                  • fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:40
                                                    Męża nie ma, nie mam już siły na niego czekać, więc kolorowych snówsmile
                                                    Uprasza się o trzymanie kciuków jutro od 15!!!!!!
                                                    Papa
                                                  • ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 23:00
                                                    Hmm, pewną kontrę do postu Bebell zwyczajne dać musze....smileAle obiecuje ze
                                                    ostatnia to moja wypowiedz w tym temaciesmile)
                                                    Nie jest tak, ze mama pracujaca to mama weekendowa, konia rzedem temu kto bedac
                                                    w domu z dzieckie/dziećmi poświęca mu czas w 100% i jest przez 12 godz.
                                                    intensywnie na dziecku skupiony, pełen inicjatywy, nie znudzony, mama pracujaca
                                                    zaniedba dom, porzadki, kuchnie i inne rzeczy ale dziecku poswieci max uwagi -
                                                    tak myśle,a swoje 5 godzin z dzieckiem traktuje jak nagrode dnia i celebruje
                                                    kazda chwile, nawet poranne wyjscie moze stanowic dobra zabawę wystarczy
                                                    odrobina pomysłusmile
                                                    Co do wychowywania, wychowanie to dosyc złozony proces w którym dobrze jest jak
                                                    uczestniczy wiecej osob niz jedna, wszak w zyciu potem Mały człowiek głównie
                                                    wśród ludzi przebywa, i dobrze jest jak sam nauczy sie pewnej roznorodności w
                                                    zachowaniach ludzkich i postara sie sam zadbac o siebie, nie zawsze w zyciu
                                                    bedzie sie mogł przytrzymac ochronnej maminej spodnicy, a mama raczej
                                                    do "złych" ludzie pojsc mu nie dasmile
                                                    I nie przemawia do mnie ze na rozwoj tożsamości człowieka najwiekszy wpływ mają
                                                    jego pierwsze miesiace zycia, co w takim razie z dziećmi podlegajacymi leczeniu
                                                    czasami i nawet przez pierwsze 2 lata swojego zycia? nie sądzę , że pozostawia
                                                    to w im dorosłym juz zyciu ślad i ze są "inne", kształtowanie sie człowieka to
                                                    bardzo dłuuuga drogasmilea ilez razy w zyciu niejednego człowieka to
                                                    dziadek,babcia, niania pokazali to czego mama nie widziała, kazdy z nas co
                                                    innego w zyciu dostrzega i co innego moze dziecku przekazac, niech chłonie jak
                                                    najwiecej dobrych rzeczy od otaczajacych go ludzi.
                                                    I dobrze pamietam wszystkie jej "pierwsze" osiagnieciasmile Np dzisiejszy sukces
                                                    na drabinkach - przeszła po drabince zawieszonej poziomo wiszac trzymajac sie
                                                    tylko raczkami, przy mnie poczuła ze moze, ze da radę,smile

                                                    A na koniec dodam luksusem jest liczyc na kogoś ale wiekszym poczucie ze moge
                                                    liczyc na siebiesmile

                                                    Nie stawiam na kariere dlatego "porzuciłam" ( przynajmniej na razie) w jakims
                                                    sensie swoj zawod, realizuje sie i ucze czegos nowego, by moc byc i aktywnie
                                                    uczestniczyc w zyciu swojego dziecka zarazem dbajac o swoja droge zawodową.
                                                    Chce Małej dawac wędkę a nie tylko złowione ryby, chce by czuła ze sama wielu
                                                    rzeczy moze dokonac a ja zawsze bede obok i bede jak trzeba rozmasowywac
                                                    obolałe kolano ale nie powiem jej -nie biegnij, niech sama odkryje to co
                                                    najlepsze. Niech bedzie wstanie sama podejmowac swoje decyzje, niech uczy sie
                                                    na własnych błedach. Moje błedy pozostana moimi i tak jest lepiej.
                                                    Nie wiem która droga jest ta z gruntu najlepsza a ktora definitywnie złą, jak
                                                    wszystko, zycie ma swoje dwie strony, najwazniejsze aby po obu stronach
                                                    pozostac w zgodzie ze sobą nie robiac nikomu krzywdysmile

                                                    Dobrej nocki smile)


                                                  • bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 26.04.07, 09:04
                                                    Poranne yo!

                                                    I najpierw "głos w dyskusji"smile)

                                                    Oczywiście wychowywanie to złożony processmile)) Ale nie rozumiem dlaczego
                                                    zakładasz, że mama domowa wychowuje dziecko SAMA? Nie pisałam o matkach
                                                    samotnych, pozbawionych kontaktu z innymi ludźmi. Na ogół jest tak, ze w
                                                    wychowywaniu uczestniczy wiecej osób: ojciec, rodzeństwo, babcie, dziadkowie,
                                                    rózne ciocie i wujkowie, a z czasem rówiesnicy. Nie izoluje swoich dzieci od
                                                    otoczenia, nie zamykam w beczce i nie cenzuruję 100%napływajacych do nich
                                                    bodźców. Nie wyręczam. Nie podstawiam pod nos. Nie unikam trudnych tematów. Moje
                                                    dziecko widzi różnorodnośc. Jest asertywne, ba! nawet krnąbrnesmile). Daje sobie
                                                    radę w grupie. Ale gdy pojawia się problem od razu może przyjsc do mnie. I
                                                    otrzyma wsparcie by problem rozwiązac. Tu i teraz.

                                                    Jeśli chodzi o wpływ pierwszych kilkunastu miesiecy życia na tozsamośc: otóz tu
                                                    mamy pardoks pewien. Te pierwsze miesiace sa bardzo istotne, wpływ wtedy
                                                    wywierany jest wpływem najsilniejszym, wywieranym na najbardziej delikatnej
                                                    tkance i zakorzenia się praktycznie na zawsze, choc później nie mamy właściwie
                                                    zadnego konkretnego wspomnienia z tego czasu (na ogoł pierwsze konkretne
                                                    wspomnienia z dzieciństwa ma się z czasu ok 5roku życia). Jest to czas
                                                    socjalizacji pierwotnej. I nie ma szkoły teoretycznej ani wśród psychologów ani
                                                    wśród pedagogów, która podważałaby siłę i znaczenie tego wpływu. A psychoanaliza
                                                    wręcz źródeł wszelkich zaburzeń w konstrukcji człowieka szuka właśnie w tym
                                                    czasie. To teoretycy. Ale myślę tez, ze wiekszośc ludzi zupełnie intuicyjnie
                                                    czuje, ze pierwsze lata dziecka to czas wyjątkowy i szczególny, że dziecko
                                                    chłonie wszystko jak gąbka. Dla mnie ważne jest CO chłonie. Dlatego staram się w
                                                    tym pierwszym okresie ograniczac przypadkowe wpływy, jasno rysowac granice norm
                                                    i nie pozostawiam tego zadania obcej osobie.

                                                    I ja uważam, ze dziecko leczone przez piewrsze dwa lata swego życia i spedzające
                                                    życie w szpitalu głównie inaczej buduje swa tożsamosc, inne rzeczy wysuwają się
                                                    na plan pierwszy w tym procesie i jestem przekonana, że ślad to pozostawia. I to
                                                    bardzo głęboki. Tak samo u dziecka, które spędziło pierwsze lata w domu dziecka
                                                    czy dziecka wychowywanego w plemieniu Himba w Namibii. Pierwsze i podstawowe
                                                    nasze samoreflkesje są z tego czasu. I trwają w nas. Często trwają w nas pomimo,
                                                    ze usiłujemy sie ich pozbyc.

                                                    A przyjmowanie wsparcia od rodziny i przyjaciół nie jest dla mnie luksusem. Jest
                                                    normalne. Rodzina i przyjaciele są po to, zeby się wspierac. Wspierac, nie
                                                    wyręczac. I każdy z nas ze wsparcia różnych osob korzysta. Nikt nie daje sobie
                                                    rady absolutnie sam. Bo człowiek jest istotą społeczną.
                                                    A jeśli chodzi o liczenie na siebie: to tak jak napisałam, mózgu póki co nikt mi
                                                    nie zjadł, choc Tadzio bardzo się stara zjesc mnie całą z kosteczkamismile)





    • erga4 Dobry wieczór i dobranoc! 26.04.07, 02:55
      Monia - oj to niezły tatuś ci się trafił...

      Feromonko - ja tylo raz zerknęłam na forum pt PCOs a zdrowa ciąża i miałam doła
      przez pół dnia. Już tam nie zaglądam. I tobie też radzę trzymać się naszego
      forum i listopadówek.

      Melbuś - gratuluję llodówki - faktycznie ci się udało.

      Bebelku - podoba mi się twoje podejście - i zgadzam się z tobą w stu procentach.

      idę spać bopadam.
      buziaki
      • melba7 witam w czwartek:) 26.04.07, 07:30
        widzę,że poruszałyście ważne tematy, dorzucę swoje trzy grosze:Ja spędziłam z
        Kubą rok w domu.Uważam,ze to absolutne minimum.Ja musiałam wrócić na studia,
        skończyć je i jak najszybciej zacząć zarabiać-moja sytuacja była inna niz
        Bebell, bo ja wtedy byłam z Kubą sama.Jego szanowny ojciec zyciowe decyzje
        podjął, kiedy młody miał półtora roku-wtedy się wprowadził.Ale to w sumie
        nieistotne-nawet gdyby nasze relacje były zupełnie inne, zrobiłabym dokładnie to
        samo.Ja po prostu tak mam-muszę byc niezależna finansowo, mam skrzywienie
        wyniesione z domu rodzinnego.Glównym żywicielem rodziny, kiedy byłam dzieckiem i
        dorastającą panną, była moja mama.Z moim ojcem niestety bywało różnie, on do
        dzis jest nieprzytomny finansowo i nie bardzo wie, na jakim swiecie żyje.
        W tej chwili jestem w dobrym związku, co absolutnie nie zmieniło moich pogladów
        na sprawy finansowe.Czuję się bezpiecznie wtedy, gdy zarabiam.Ideałem dla mnie
        byłaby sytuacja, gdybym zarabiała tyle, że miałabym pewnosc ,ze wystrarczy na
        dzieci, kredyt mieszkaniowy i wszystko-i , nie chwaląc się,jestem coraz blizej.W
        takiej sytuacji Kubusiowe spore alimenty zaczęłabym po prostu dla niego
        odkładać.Każdy ma jakiegoś bzika, ja mam takiego, pomimo 100% zaufania do
        J.Teraz, po obronie, wreszcie mam więcej czasu dla Kuby.Zresztą, on po szkole
        przychodzi do mojego gabinetu, przez godzinkę widzi mnie przy pracy, potem
        wracamy sobie razem do domu...Na szczęscie pracuję u siebie, więc gdy przyjdzie
        kolejne dziecko, napewno poukładam sobie wszystko tak, by poswięcić mu jak
        najwięcej czasu, kierując lecznicą zdalaczynnie i biorąc krótkie dyżury, gdy
        maleństwem może zając się J. (wszak istnieją laktatory).Chciałabym tym razem
        uniknąc żłobka.
        • lalisia78 Re: witam w czwartek:) 26.04.07, 07:47
          ja sie zgadzam z tym co napisala bebel tez siedze w domy dost dlugo bo w
          styczniu minely 3 lata z sytuacja finansowa bylo roznie raz leeij raz gorzej
          ale nie zmienila bym tego teraz mam zamiar isc do pracy i niestety juz mam
          wyzuty sumienia ze z amelka bede tylko 1,5 roku no ale z 2 str to tez duzo.

          co do ubrania to kupilam sobie kostium buty jeszcze tylko bluzke musze kupic
          ale dzieci juz nie mialy chumoru na dalsze zakupy. wczoraj do mojego meza
          zadzwonil brat czy moze przyjechac nas odwiedzc z siostra nie widzieli dzieci
          od wakacji ale cos sadze ze p[rzed urodzinami alicjisie zmyja bo za duzo by ich
          to kosztowalo. tesciowa oczywiscie nie przyjedzie bo jej sie nie chce i pewnie
          alicja ja znowu podsumoje juz mowi ze jej nie kocha bo o niej nie pamieta i nie
          kupila jej lalki o ktora prosila. Alicja wszystkich zaprasza na przyjecie imowi
          ze bedzie babciaja jej mowie ze nie bedzie ale do niej to nie dociera znowu sie
          dziecko rozczaruje.
          • ant25 Re: witam w czwartek:) 26.04.07, 08:29
            No witam sie czwartkowo, wiecej nie mam okazji napisac, lece do pracysmile
            No kochane jeszcze tylko piatek i weekend i taka fajna pogoda, ciesze sięsmile)
    • pkaneta czwartkowo 26.04.07, 08:51
      Cześć kobietki
      Sorki że tak rzadko się tutaj pojawiam ale mam istny siwy dym w pracy - zbliża
      się koniec miesiąca i góra szaleje. A poza tym dzisiaj jest moja i J. 10
      rocznica ślubu i właśnie przez kuriera wysłałam mu kwiatki - teraz czekam na
      reakcję - powinien je za chwilkę dostać smile A co wink Trzeba chlopów uczyć smile
      • pitu_finka Re: czwartkowo 26.04.07, 09:04
        Hellou,

        Pkanetko, wszystkeigo nsj dla Was. I przede wszystkim tego zeby sie w Waszym
        zyciu pojawil jakis maly czlowiek!!! A jesli chodzi o kwiatki to fiu, fiu, cus
        miód żona jesteś.

        Ja jeszcze dorzucę trzy grosze do wczorajszej dyskusji. Pod tym co napisała
        Bebell podpisuję się obiema rękami. Poruszyła każy ważny aspekt tego problemu.
        Ja dodam jeszcze, że z faktu że moge liczyć na innych bynajmniej nie wynika że
        nie mogę liczyć na siebie. Mogę. Ale nie mam też problemu z tym że liczę na
        innych. Żyjemy w końcu w społeczeństwie także po to, żeby móc się wspierać. I
        tak mogłabym jeszcze napisać parę rzeczy, ale to faktycznie temat rzeka i każda
        z nas będzie miała inne zdanie.

        Hortiko, ja jaeszcze raz przepraszam za wczoraj. Ale dobrze że się nie umówiłam
        z Tobą bo A. wrócił do domu o dziesiątej. No tak, ja przy garach a małż pracuje
        nad swoją karierą...smile Tak czy siak, mam nadzieję że Ci się depilacja nie
        zmarnuje.

        No to uciekam, ciągle mam parę przedwyjazdowych spraw do załatwienia.
        • pitu_finka Re: czwartkowo 26.04.07, 09:11
          Obiema rękoma.
          • althea35 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:14
            Witam czwartkowosmile

            Pkanetko, wszystkiego najlepszego rocznicowego!

            No to sie kolezanki rozdyskutowaly na wiodomy tematsmile No i co ja moge napisac,
            jak mi tu kolezanka bebell teoretykami rzuca...
            Zebym ja optymistka byla to nie powiem... pesymizm wrecz ze mnie emanuje. Ale
            nie ma tak zeby sobie czlowiem nie poradzil, postawiony pos sciana bedzie ta
            sciane gryzl zebami, a na druga strone i tak przejdzie.
            Moim zdaniem troche sie zapedzacie. Artykul byl o matkach rezygnujacych
            calkowicie z pracy na wiele lat, ktore gdy ich dzieci maja po 20 nagle nie
            maja co ze soba zrobic. Zupelnie czym innym jest siedzenie w domu przez 20 lat
            a czym innym spedzenie z dzieckiem pierwszych miesiecy czy lat. Nie mam
            zadnych watpliwosci, ze ten czas kiedy dziecko jest malutkie jest bardzo wazny
            i nikt inny nie zajmie sie lepiej moim dzieckiem niz ja sama (co nie oznacza ze
            mam zrezygnowac z wszystkiego innego). Ale z roznych wzgledow nie widze sie w
            roli kobiety pozostajacej w domu porzez cale zycie i skupionej wylacznie na
            dzieciach. Uwazam wrecz, ze to by bylo szkodliwe dla obydwu stron.

            Moje dziecko obudzilo sie dzisiaj z usmiechem na ustachsmile))) Taka jestem
            szczesliwasmile))))))
      • bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 09:05
        Pkanetko-wszystkiego dobrego dla Was! I niech świetowanie rocznicy zaoowocujesmile)
        • ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 09:32
          Pkanetko i ja zycze wszystkiego dobregosmile
          I trzymam sie obietnicy ze w temacie powyzszym wiecej nie napisze, chociaz
          ciezko mi w tym wytrwacsmile)))))
          Miłego dzionkasmile)

          P.S Taki to juz ze mnie 'obronca' mam pracujacych i wychowujacych swoje
          pociechysmile))
          • lisica_lesna Pkanetko! 26.04.07, 09:47
            Żeby i Ciebie kwiaty dzisiaj obsypałysmile) no ale masz gest kobieto, Twojemu M
            musiało się bardzo miło zrobićsmile) fajny pomysł.
            To ja się dołącze z życzeniami- żeby sie spełniły Wasze marzenia, o tym
            maleńkim cudzie, i wiele radości z tego cudu, który już do Was dawno zawitał. A
            przede wszystkim z siebie nawzajem i Waszej miłości.
            Dziesiąta rocznica - ale magicznie brzmi, może nam coś opowiesz o swoim ślubie?
          • tatanka-2002 Re: czwartkowo 26.04.07, 09:50
            Anetko - wielkie buziaki dla Ciebie i J. z okazj rocznicy!!!
            Dużo miłości, mało problemów i zdrówka, a do tego wszystkiego
            dopełnienia Waszych staran i oczekaiwań na kolejnego potomka!!!
            Pomysł z kwiatkami bardzo dobry, ciekawe czy J. pamieta???

            Widzę, że debata nam sie rozkręciła...smile

            Bebelku - jak tam wasze choróbska???

            Antus - jak żołądek???

            Erugś - może czas odpocząć kobieto???
            Jak dla mnie to troche za duzo tego siedzenia za kółkiem,
            bo taka pozycja dla macicy srednio komfortowa.

            Monia - nosz co za baba!!! Mam nadzieje, że roślinki
            i cały ogród nie zmarnieją pod jej okiem!!!
            aaa i w koncu po dwóch miesiacach przyznali nam adres smile
            mieszkamy pod 13 smile karteczka nie doszła,
            bo nie byłam dawno poczty wyciągnąć ze skrzynki.
            Może dzisiaj pod wieczór podjadesmile

            Jutka, Jaania - hop, hop Kochane???
            Czyżby we wrocku neta odłączyli???

            Zmykam pranie wstawic i szybko pod prysznic,
            bo dzisiaj idziemy z Maciejem poopalac sie na trawke smile
            • ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:08
              Tatanko miłego opalanka,

              Finko miłego a przedewszytkim szybkiego gotowania i pakowaniasmile

              Monia faktycznie szybciej sami porobicie ten ogrodek, nie ma to jak fachowcysmile

              Tatanko - otoz z zoładkiem zdecydowanie lepiej) jugurty jednak pomogly i
              zwieszyłam dawke trilacu i jest dobrze no moze nie idealnie ale całkiem nieźle
              ale wstret do jogurtow mam juz straaaasznysmile
            • ma_ruda2 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:10
              witam szybciutko, i uciekam na poszukiwanie butow na jutrzejsze spotkanie.

              Pitus to ja jestem u ciebie jak najwczesniej sie uda, tak?? a potem spotykamy
              sie z Bebelkami?? ale mi fajnie smile)

              Ergunia!!! nie szalej tak z ta praca, plizzz. i fajnie ze sie odezwalas
              wywolana.

              To teraz wywoluje Potworsa!!!!

              Anetko STO LAT!!! piekna rocznica slubu!! ty juz wiesz czego ja wam zycze kiss**

              A co do wychowoywania dzieci, to moge powiedziec tylko tyle ze ja bym chciala z
              Cielatkiem zostac w domu jak najdluzej, ale niestety nie moge sobie finansowo
              na ten komfort pozwolic. niestety. ale co mam byc to bedzie i martwic sie tym
              na razie nie zamierzam!!!! ale mysle ze i Ant i Bebel maja racje, obie, tylko
              mnie teraz nie zlinczujcie tongue_outP

              a cos mnie ukulo wczoraj w brzuchu, powiedzcie ze tak bywa, co??? plizzzzz....
              • bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 10:14
                Bywa Marudzia, bywasmile) nieraz calkiem mocno kłujesmile))
                • ma_ruda2 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:20
                  bebell napisała:

                  > Bywa Marudzia, bywasmile) nieraz calkiem mocno kłujesmile))
                  UFFFFFFFFFFFFFF, dzieki kiss*
                  • potwors Re: czwartkowo 26.04.07, 10:36
                    Witam dziewczyny czwartkowo!

                    Pkanetko, wszystkiego najlepszego, przede wszystkim, zebys nie musiala dlugo czekac!

                    Fajna dyskusja sie wywiazala smile
                    Ja uwazam, ze rzeczywiscie pierwsze lata sa b.wazne, ale artykul przedstawia
                    sytuacje, kiedy kobieta zawiesza prace na kolku przez 20 lat. Wtedy rzeczywiscie
                    o powrot trudno. Ja nigdy nie pracowalam w takiej "prawdziwej" pracy, gdzie
                    trzeba chodzic w okreslonych godzinach, i w ogole sobie czegos takiego nie
                    wyobrazam, nawet bez dziecka winkNajfajniejszy jest wolny zawod, tak jak ma Monia
                    - rozne chaltury z reguly nie zajmuja wiele czasu, a przez pare godzin dziecko
                    moze zostac z kims innym. Jezeli chodzi o prace w domu, to tez mozna sie jakos
                    zorganizowac, chociaz wymaga to zelaznej sily woli. Ja nie potrafie juz teraz,
                    wiec nie wiem, co bedzie, jak bede miala dziecko. Ale jak na razie na to sie nie
                    zanosi. Znowu sad

                    Wczoraj bylo swieto narodowe, wiec P. mial wolne. Ja wyprasowalam jakas chora
                    gore rzeczy, ale jeszcze nie skonczylam. Musze sie z tym uporac dzisiaj, bo
                    nasze zelazko chyba sie zepsulo i musialam p0ozyczyc od tesciowej, która
                    wyjechala, ale dzis wiecz. wraca, wiec trzeba bedzie oddac. Nie chce mi sie jak
                    diabli.

                    Bebelku, obiecalas mi, ze odstapisz mi jedno z pierwotnej Twojej szostki
                    dzieci... ale chyba bedziesz mi musiala je sama urodzic, dobrze?

                    Ant, dobrze, ze Ci sie poprawilo! Kiss.

                    Marudzia nie marudz! ;-*
              • hortika Re: czwartkowo 26.04.07, 10:33
                Maruda-wariatko, jeszcze nie raz cię ukłuje- najpierw coś, a potem KTOŚsmile
                1 Maja pewnie dużo ludzi będzie wszędzie, ja się dostosować mogę do każdej
                propozycji miejsca naszego spotkania.
                Pituś, Bebell-kiedyś nam z tym basenem wyjdziesmile
                Muszę Wam napisać, że wiele mi przyjemności sprawiło czytanie Waszych mądrych
                wczorajszych wypowiedzi-i cudowne jest, że mamy WYBÓR, prawda? Bebell, jak się
                spotkamy muszę Cię koniecznie o coś zapytać odnośnie rozwoju emocjonalnego w
                pierwszych miesiącach życia właśnie, przypomnij mi jakbym o tym zapomniała,
                dobrze?
          • bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 10:12
            Ant-a po co sobie sama knebel zakładasz? przecież to normalne, ze ludzie różnią
            się punktem widzenia i że o tym rozmawiająsmile)))

            Lisico-zadowolona jestes z efektów?smile))) i prosbe mam: podrzuc stronke do tych
            ostępow dzikich, w które jedziecie na majówkęsmile))

            Tatanko-no, chróbska jeszcze całkiem nie odpusciłysad(( u Tośki kłopot z
            migdałami. Za duze są i gromadzi się wokół nich masa świństwa i stąd te ciągle
            infekcje. I kolejna wizyta u laryngologa nam przepadła, bo katar juz dwa
            tygodnie prawie dziecine męczy. Tadek na antybiotyku i idzie ku lepszemusmile))
            Miłego opalaniasmile)

            Tadek dwa dni temu opanował sztukę przekręcania się z brzucha na plecy (z pleców
            na brzuch umial od dawna) i przestał był stacjonarnym dzieckiem. Turla się
            skubany całkiem szybkosmile))

            k.
            • ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:36
              Bebel pewnie ze normalne ba nawet pozadanesmile
              Tylko mam wrazenie ze dyskusje na tematy typu rzeka są generalnei mało
              kontruktywne a czesto przeobrazaja sie w osobiste odbieranie do siebiesmile)
              W temacie chyba wszystko juz powiedziałam i teraz tylko pewnie dyskusja
              polegałaby na odwoływaniu sie do znaczenia słowa ....a to jest bardzo ze tak
              powiem prawnicze ale mało 'dajace'Najwazniejsze ze kazdej z nas jest dobrze w
              takiej roli w jakiej jest i kazda z nas widzi w niej senssmile)Kazdy swoj sens ale
              zawsze senssmile))
              • yskyerka Re: czwartkowo 26.04.07, 10:58
                No proszę, zaglądam na chwilę, a ty taka dyskusja! Ja się zgadzam z Bebell,
                że pierwsze lata są dla dziecka najważniejsze, ale też rozumiem postawę Ant.
                Jeżeli ktoś jest w stanie rano i po pracy poświęcić dziecku maksimum uwagi,
                to też dobrze. Dziecko przede wszystkim powinno mieć szczęśliwych rodziców,
                zadowolonych z wyborów, których dokonali, a nie wiecznie sfrustrowanych, bo
                a to mają wyrzuty sumienia, że zostawiają malucha z nianią, a to narzekają,
                że zostali sprowadzeni do roli kury domowej i nie mogą się rozwijać. Dlatego
                trzeba przyjąć rozwiązanie najbardziej optymalne, bo inaczej głównym dziecka
                wspomnieniem z dzieciństwa będą znerwicowani rodzice. Matka odnajdująca się
                w swojej roli, realizująca się w tym, co robi, da dziecku znacznie więcej,
                niezależnie od tego, czy spędza z nim cały dzień czy tylko kilka godzin
                dziennie.

                To tyle moich pięciu groszy, wracam do pracy, bo potem muszę pojechać obejrzeć
                glazury. Jutro rano czeka mnie wyprawa do tepsy i próba przeniesienia numeru
                (teoretycznie jest to możliwe, ciekawe, jak to wygląda w praktyce wink plus umowa
                z kominkarzami, żeby już zaczęli nam projektować kominek. I taki kociokwik
                czeka mnie pewnie do sierpnia. Ech...

                Wszystkiego naj... dla wszystkich solenizantów i rocznicowców z ostatnich dni.
                A dla wszystkich pozostałych - słoneczne buziaki. smile
            • lisica_lesna Re: czwartkowo 26.04.07, 10:41
              Bebellku jestem bardzo zadowolasmile) aż sie cieszyłam wczoraj wieczorem co sobie
              poczytam rano bo fajnie jest poznawać Wasze zdanie na różne tematy. A każda z
              nas ma swoje niepowtarzalne życiowe ścieżki i swoje wnioski z nich wynikajace.
              Co do jednego muszę się tylko zbuntować - ALTHEA!! Ty to pojechałaś z tym
              swoim wywodem! Aż pożaławałam, ze wstawiłam ten link, jeśli CIe przez to złe
              myśli naszły. W które wcale nie wierzesmile))
              A mnie chyba najbliżej do zdania Pitusiowegosmile o tej dumie to chyba pisalaś
              odnośnie do mnie? to ci opowiem małą historyjke, teraz to wydaje mi się tak
              głupie że aż śmieszne a jednak coś tam zostaje.

              Na początku było tak, ze nie mieliśmy wspólnych pieniędzy z M. Dzielilismy
              wydatki, raz on zakupy, raz ja, na opłaty mieszkaniowe też się "składaliśmy". A
              ja zarabiałam mniej więc mi brakowało.. i pamiętam taką sytuację, że przy
              porodzie myślałam, ze już będe wyć z bólu a tu 4cm po 10 godzinach! policzyłam
              ile mam do końca w tym tempie i się załamałam. Znieczulenie kosztowało 500 zł a
              ja nie miałam tej kasy "wolnej". I wiecie, że się wiłam w sobie i miałam opory,
              zeby M zapłacił?? bo przecież za wspólny poród płacił, za szkołe rodzenia.. Ale
              byliśmy małżeństwem z bardzo małym stażem, teraz się dotarło i z pewnością nie
              miałabym juz takiego problemusmile)) tylko chwilami się boje, ze jak się
              pokłocimy to ja odstawie jakiegoś focha, że to jego kasasmile)) i wtedy będe
              musiała może nie tyle schować dume, co pójść do rozum do głowy. A czy sobie
              kupie superr drogą kieckę? pewnie będę odstawiać manewry w stylu "Porozpuszczaj
              żonkę i kup sukienę" ale może nie zgłupieje jednaksmile))

              Każda ma swoje zdanie i dla swoich dzieci chce jak najlepiej i to jest
              najważniejsze. I dobrze, że się różnimysmile)
              • bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 10:56
                Lisico-no, jak tak mozna??? u nas nigdy tak nie było. Nigdy nie mieliśmy
                "własnych" pieniedzy. Zawsze wspólne. Od początku. Przez pierwwsze kilka
                miesięcy po ślubie to nawet tak było, ze pensja Wojtka wpływała na moje
                "panieńskie" kontosmile)) bo on swojego nie miał. dopiero po kilku miesiącach pani
                z banku nas wezwała i powiedziala, ze tak byc nie może i że albo W założy swoje
                albo go dopiszemy na współwłasciciela do mojego. No, to się W dopisał do mojego.
                I ja proszę: nie głupiejsmile))

                Potwors-Ty bredzisz! myślę, ze to od tego prasowaniasmile) Urodzisz sobie sama.
                Jestem pewna tego!
              • lisica_lesna Re: czwartkowo 26.04.07, 10:56
                Marudka - ale juz Ci nic nie dolega? Cielątko pewnie kopytkiem się rozpychasmile

                Zazdroszcze Wam spotkania.. Bebellku Ciebie nie widziałam, Antusiu Ciebie też
                nie a mam na Ciebie chrapkę, że tak powiemsmile) bo ty doświadczona obszarniczka
                jesteś a ja to jak to dziecie we mgle i chciałabym kilka wskazówek od Ciebie
                wyciągnąć. Ale moze jeszcze kiedyś się uda i mnie dołączyć do spotkania.

                Bebellku już zapodałam do M zapytanie o strone bo to on wyszukał.

                Potworsiku - jeszcze sobie sama urodzisz, zobaczysz.

                Hortiko dzieki za ostrzeżenie, będe się tym bardziej spieszyć z tymi gruntami.
              • fantaisie Re: czwartkowo 26.04.07, 11:10
                Dzień Dobereksmile))

                Troszkę chodzę po ścianach, boję się tego egzaminu, niech te dzieci dobrze
                zagrają!!!

                Może ktoś chce posłuchać 31 maja o 18 jak grają??? mamy koncert na Dzień Dziecka...

                Lalisiu, super że się już wystroiłaśsmile

                Antuś, mam nadzieję że majówkę będziesz mieć żołądek nówkę sztukęsmile

                Tatanko, bardzo się cieszę że macie numerek i miłego opalankasmile))

                Pkanetko, wszystkiego najsmile)) dałaś czadu z kwiatkamismile)))))))) buźka

                Widzę, że dyskusja jeszcze się troszkę pociągnęłasmile
                Ja aż z rozpędu dopadłam o północy męża i zadałam mu pytanie, czy chciałby żebym
                przestała pracować, i dowiedziałam się, że nietongue_outPP bo bym go po miesiącu
                zagryzłasmile)) tia........
                I jeszcze coś tylko dorzucęsmile chałtury są fajne, ale mają jeden minus, bo nie
                można odmówić, gdyż potem już nie zadzwoniąsad ale to taki mały margines...ja bym
                tylko chciała pracować w państwowej szkole, ale z drugiej strony wtedy inne
                pieniądze bym przynosiła, ale miałabym jedno: zwolnienie!!!! a w prywatnej mogę
                nie przyjść ile chcę, oczywiście w miarę możliwości, ale niestety muszę to
                wszystko odrobić i czasami nosem się podpiera człowiek ale lezie do roboty...bo
                u nas zwolnień po prostu nie ma! i jak są święta, ferie, wakacje, weekendy to
                forsy niet. Coś za coś. Ale ja i tak kocham swoją pracęsmile))
                A z wychowaniem nie będę się wypowiadać bo jeszcze nie wiem jak to
                będzie...życie samo pokaże. Wiem tylko jedno, mogę liczyć na siebie, męża i
                czasami może mamę, ale biorąc pod uwagę jak ona pracuje to na wiele nie liczę, a
                jest jeszcze na tyle młoda, że długo będzie pracować. I to wszystko, ze strony
                P. na nikogo, ze strony mamy też. Zresztą moja mama też miała tylko siebie i
                mojego tatę. Więc ja pewnie dojdę do etapu szukania opiekunki. Ale mam nadzieję,
                że znajdę kogoś fajnego. I nie będę tego żałować.
                A teraz spadamsmile
                Miłego czwartku!
                • fantaisie Re: czwartkowo 26.04.07, 11:12
                  Potworsik nie kombinuj!!!!!!!!!! urodzisz!!!!!!!!!! bużka

                  Bebelku, od której można Was już napadać????
                  • althea35 Re: czwartkowo 26.04.07, 11:21
                    To ja tak z innej beczki. Moje dizecko jest dziwne! Ona woli lezec na kocu na
                    podlodze niz na macie edukacyjnej. A przed chwila mi o malo na tej podlodze nie
                    zasnela. Dobrze ze ona wydaje charakterystyczne jeki przed zasnieciem, to ja
                    zdolalam przeniesc do lozeczka i spi dziecko. Pierwszy raz jej sie to zdazylo,
                    zeby zasnela tak sama z siebie w dzien.
                  • ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 11:25
                    Yskierka napisała kwintesencje smile)

                    Lisico i jak na Ciebie mam chrapkęsmile))I jak moge to pomogesmile Ha jak ktos jest
                    zainteresowany działakami w odległosci 30 km od Wawy ale w bardziej
                    ucywilizowanym miejscu niz moje to mam pewien namiarsmile Ciekawe zjawisko tym
                    bardziej ze ceny tam dosłownie rosna z miesiaca na miesiacsmile
                    Moja działka to raczej dla koneserow jestsmile chociaz dowiedziałam sie ze po
                    sasiedzku wykupuje terenu JW Construcion pod budowe osiedla domkow
                    jednorodzinnych całe szczeesci ze to sasiedztwo jest w odelgłosci jakis 1 km od
                    mojego skrawka ziemismile
                    Matko, wiecie jakos sie tak 'rozlazłam' z robota i tylko bym siedziała i pisala
                    na forumie ale w sumie jakos mi sie tak luzniej zrobiło pewnie to tylko cisza
                    przed burząsmile))

                    • althea35 chrzest 26.04.07, 11:33
                      To je jeszcze raz tak zupelnie poza temataki bierzacymi.
                      Czy do chrztu potrzebne sa jakies papiery z USC czy cos w tym stylu??
                      • ant25 Re: chrzest 26.04.07, 11:43
                        Ja nie wiem nie pomoge to wydarzenie jest ciagle przed namismile
                      • lisica_lesna Re: chrzest 26.04.07, 12:22
                        Althea - taką teorie wyszukałam:
                        www.jadwiga.one.pl/chrzest_dokumenty.htm
                        ale jak jest w praktyce to już nie pamiętam. Ale fajnie, że Marysia tak
                        zasnęła. W ogóle z tego co piszesz spania nocnego to mozna Wam pozazdrościć. A
                        czy jakieś fotki górskie będą?
                        Co mi przypomina, że wysłałam własnie zdjęcia wiejskie.Gdyby ktoś chciał
                        jeszcze a nie dostał to krzyczcie.

                        Bebellku - linka do ostępów:
                        domgoscinny.suwalszczyzna.com.pl/oferta.html
                        Jak nie wróce to znaczy że dziki mnie pożarłysmile)

                        Antuś to chętnie skorzystam z Twojej wiedzy przy najbliższej okazji! Co byście
                        powiedziały laseczki na bułeczki w "To lubie" po majowym tygodniu? Za mną nadal
                        chodząsmile

                        Feromonko - absolutnie nie wchodź na takie fora! I będzie dobrze, zobaczyszsmile
                        Napisz troszkę co u Ciebie?
                        • pitu_finka Re: chrzest 26.04.07, 12:38
                          Yskyerko, amensmile

                          Antus, ja jestem zainteresowana ziemia o ktorej piszesz

                          Bebell, fajnie ze Tadek sie tak turla. Zoska jak lezala tak lezysad((

                          Pkaowanie pakowaniem, ale ja mam jeszcze troche spraw do pozalatwiania na
                          miesice (m.in. urlop wychowawczysmile). No nic, ale jedna rzecz juz dzisiaj rano
                          popchnelam.
                          • pitu_finka Re: chrzest 26.04.07, 12:41
                            Lisiczko, ja nie mam Twoich zdjec.

                            Potworsiku, nie smutkuj.
                            • ant25 Re: chrzest 26.04.07, 12:48
                              Lisico fajne te zdjęcia, Basia to juz spora dziewczynka i bardzo fajne wyglada
                              z tymi Maluchami kurczaczkami takie dziubdziusiesmile)

                              Finko, jak tak to podesle gdzie to jest na mapie to sobie zobaczysz jakie to sa
                              odległosci
                        • bebell Re: chrzest 26.04.07, 12:51
                          Lisico-na suwalszczyźnie pięknie jest. Dawno juz nie bylamsad( za link odnośnie
                          chrztu tez dziekujęsmile) skorzystalamsmile))

                          Althea-Tośka NIGDY nie bawiła się mata edukacyjną. Nie chciała. Leżała jak ta
                          kłoda kilka minut a potem zaczynała się drzecsmile)) i kładź Marychę na podłodze
                          częściej. Sluży jej widoczniesmile)

                          Pituś-*** dla Sofijkismile)
                          • althea35 Re: chrzest 26.04.07, 13:05
                            Lisico, dziekuje za link. Troche nam to komplikuje sprawe, wyglada na to ze
                            najpierw musimy mala zarejestrowac.

                            bebell, Marysia ma identycznie jak Tosia, po chwili na macie podkowka i krzyk.
                            Na kocu to insza inszoscsmile)) Ona na tej podlodze codziennie lezy.

                            Potwors, ja tez sie do zelazka dorwalam... ale nie zdazylam wszystkiego
                            wyprasowac, bo dziecko mi zglodnialo.

                            Jak mala poje to lecimy kwiatki ogladac, nasz ogrod caly kwitnie, dywan
                            kwiatowsmile Porobie zdjecia.
                          • hortika zdjęcia, 26.04.07, 13:10
                            znowu do mnie nie dotarły, Lisiczko podeślesz jeszcze raz? Zdjęcia Bebelka
                            (cz.1) dotarły po trzech dniach od wysłania i jeszcze udawały, że przyszły na
                            czassmile. W kwestii bułeczek jestem chętna, jak zawsze!!!
                            Suwalszczyzna przepiękna, byłam tam na spływie niedawno. I wcale nie jest taka
                            dzikasmile
                            Na którą się umawiamy we wtorek? Np. na 11? Może jak bedzie zbyt wielki tłum to
                            się ewakuujemy?
                            • althea35 Re: zdjęcia, 26.04.07, 13:36
                              Lisico, fajnie wam tam bylosmile

                              Hortika, do mnie zdjecia wlasnie dotarly, 1,5 godziny im zeszlo i udawaly ze
                              ich nie masmile))
                              • bebell Re: zdjęcia, 26.04.07, 13:45
                                Bo to gazetowa poczta do d... jestsad(( ja na ten przyład mam problemy, zeby sie
                                w ogóle na nią zalogowacsad(
                                najlepiej by było, zebyśmy sobie skrzynki gdzie indziej założyły. wszytskie
                                hurtowo na innym portalu, żeby końcówka byla ta samasmile)

                                We wtorek nie wiem czy będę. Jak będę to bez Tośki tylko kulturalnie z Tadziem w
                                wózeczkusmile)) Jak ide z Tosią na plac zabaw to Pituś wie jak to wyglądasmile))
                                "mamo, zjedz moja zupkę!" i pogodac można ale nie za dużosmile))

                                Do To lubię tez chętnie bym poszła. No, ale pewnie umówicie się w godzinie
                                zaporowej dla mniesad(( na pocieszenie pójde sobie na czekoladę mrożona do To
                                lubię w niedzielę po mszysmile))
                            • lisica_lesna Re: zdjęcia, 26.04.07, 13:41
                              Hortiko, foty poszły raz jeszcze. I trzymam za słowo odnośnie bułeczek.
                              Pituś do Ciebie teżsmile

                              Ant a czy i ja mogę prosić o mapkę?
                        • bebell Re: chrzest 26.04.07, 13:02
                          Lisico-Basia tam miala raj na ziemismile)) super foty.

                          Hortiko-juz sie boję tego pytaniasmile) ale przypomnę, jak nie zapomnęwink)

                          Monia-od 11 możesz wpadacsmile))
                          • ant25 Re: chrzest 26.04.07, 13:25
                            Co do spotkania jestem zasmile godzina tez pasuje i pomysł z ewentualna ewkuacja
                            równiez bo moze sie okazac ze jednak nie bedzie tak źle smile
                            • tatanka-2002 Re: chrzest 26.04.07, 13:42
                              Lisiczko - ja nie mam zdjec sad
                              Prosze ślicznie i pięknie się uśmiecham o nie!!!

                              Maciej spi juz dwie godziny na ogrodzie, a ja jeszcze do niego nie dotarłam.
                              Najpierw pranie robiłam, później kuchnię sprzatałam
                              teraz wróciłam od moich majstrów, bo kontrole musiałam na górze zrobić.
                              Czas przykuć się do żelazka i zniwelować te góry w garderobie,
                              bo zaraz nie bede miała w co dziecia przyodziac.
                              Ech nici z opalanka chyba beda, bo po karmieniu o 15
                              pojde malowac z P. nagóre, bo jeszcze z 1000m ścian nam zostało...
                              • ant25 Re: chrzest 26.04.07, 14:07
                                Lisico, Finko, wysłałamsmile

                                Bebell, a moze sprobuj z Tosią ja wezme Amele razem bedzie im raźniej w sumie
                                to fajnie sie razem bawiły u Was, wiem ze krótko było i nie miały szans
                                wielkich na spięcia ale spróbować chyba można smile)
                                • melba7 To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 14:23
                                  a ja chyba nie przeczytałam tego artykułu, o którym mówicie, co nie
                                  przeszkodziło mi sie wypowiedziećsmile
                                  I zapomniałam dodać,że ja po prostu lubię moją pracęsmile
                                  A mój mąż chce,żebym pracowała, bo.......zarabiam więcej;PPPP
                                  Z jego pensją byłoby cienko, oj, cienko...musielibysmy się na breatharianizm
                                  przerzucić;P
                                  • ant25 Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 14:47
                                    Melba, fajnie Ci to wyszłosmile))))))

                                    I ja sie M spytałam o to co sadzi o mojej pracy i zdecydowanie pokrywa sie to z
                                    moim zdaniem smile
                                    I ja to chyba wyniosłam z domu moja mama miała nas trojke i nigdy nie była na
                                    wychowawczym nawet jednego dnia do tej pory jest aktywna zawodowo i jakos
                                    wyroslismy na stabilnych emocjonalnie obywateli tego krajusmile)

                                    Wiecie przezywam zblizajacy sie porod bratowej tak bardzo ze budzac sie kazdego
                                    ranka mysle czy to bedzie ten dzień, pierwszy raz bede taką bliską prawdziwą
                                    ciocią, do tego dochodzi zblizajaca sie matura mojej siostry...zaczne chyba
                                    jakis magnez braćsmile) Przezywam to wszystko jak swojesmile)
                                    • hortika Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 15:05
                                      Melba-spotkanie wstępnie we wtorek o 11 w Parku Ujazdowskim.
                                      Lisico- zdjęcia już mam. Razy dwasmile sama bym sobie pomieszkała na wsi...
                                      Jestem jednostką kompletnie nieprzystosowaną, nie potrafię załatwić kredytu
                                      mieszkaniowego, procedury mnie zabijają. Rozważam zanieczyszczenie Wisły swoimi
                                      zwłokami.
                                      • ant25 Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 15:17
                                        Hortika to podwoimy stezenie zanieczyszczen o moja osobęsmile)) ja walcze o
                                        pozowlenia na budowe + zaklad energetyczny, fajna mieszanka wybuchowasmile)
                                        • erga4 Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 17:07
                                          dzień dobry,
                                          po pierwsze chciałam się wytłumaczyć - wczoraj pisałam tak późno nie dlatego że
                                          byłam w pracy!!! pracę skończyłam już o 10-tej. tylko mężusia odwoziłam na
                                          nocną zmianę bo znalazł sobie nową pracę i nie wiedział jak tam trafić a ja
                                          mapę całego regionu nam na pamięć.

                                          Po drugie - mam 40 - 44 godzin tygodniowo - czy to dużo???? do tej pory miałam
                                          32-36.no!!! więc proszę się o mnie nie martwić!!! to nie jest dużo!!
                                          To Antusia się przepracowuje.

                                          Tatanko - co do pozycji to i tak lepiej jeździć, spacerować i siedzieć na
                                          słonku kiedy nie ma zamówień niż siedzieć non stop przy biurku przed kompem-
                                          naprawdę ta praca daje mi wiele więcej radości i nie jest tak nudna jak ta w
                                          polsce w biurze.tu czas bardzo szybko mija.

                                          Pkanetko-wszystkiego naj naj naj!!! wiesz czego życzę wam z całego serducha!!

                                          I podoba mi się dyskusja która się wywiązała.

                                          Buziaki!!
                                          • erga4 czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 17:08
                                            Boshe - to już???? przecież dopiero test robiłam....
                                            • althea35 Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 17:14
                                              Ergus, ten pierwszy trymestr jest oszukanczysmile))) Zeby trzeci tak szybko
                                              mijal... A tak w ogole to gratulacjesmile
                                              • erga4 Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 17:16
                                                hahaha - dzięki Althea smile)
                                                oj trzeci się będzie dłużył...

                                                w sumie masz rację bo kończy się 3 miesiąc a o ciąży się wie od półtorej
                                                miesiąca..
                                                • feromonka hej 26.04.07, 18:00
                                                  nie czytałam Was dzisiaj dużo, nadrobię wieczorkiem, póki co zmykam korzystać z
                                                  pogodysmile

                                                  wpadam tylko powiedzieć, że byłam dzisiaj na usg i uspokoiłam sie bardzosmile)
                                                  bo wg usg małe ma 9t3d, a wg OM 9t5d więc jest tylko 2 dni różnicy i wszystko
                                                  oksmile)

                                                  zmykamsmile i dzieki za kopniaki
                                                  • fantaisie Re: hej 26.04.07, 18:28
                                                    Już po, dzięki za kciuki, fajnie dziewczyny grałysmile
                                                  • tatanka-2002 Re: hej 26.04.07, 18:35
                                                    Monia - ja nie po to tyle czekałam na info,
                                                    zeby przeczytac takie zdawkowe podsumowanie!!!
                                                    Napisz coś wiecej!!!

                                                    Wiesz co Zołzo, pogadamy o rarytasach przed świętami Bożego Narodzenia.
                                                    Paskuda z Ciebie!!!! Wcale nie załuje CI tych truskawek!!! tongue_out
                                                  • ma_ruda2 Re: hej 26.04.07, 18:31
                                                    wrocilam do domu niezywa sad( ale z 2 parami butow, tylko jedne musze przed M
                                                    gleboko schowac smile a drugie to czeszki i wiecie co ?? obtarly mnie sad(((
                                                    buuu ...

                                                    Dzieki za slowa otuchy! wczoraj mnie cos pobolewalo ale dzis juz nie. juz sie
                                                    nie moge doczekac usg, coby sie uspokoic. ale brzuch rosnie wiec napewno wsio
                                                    jest OK.

                                                    Althea ja mam skleroze bo zapomnialam cie ochrzanic!!! ty wariatka jestes
                                                    wiesz??? i ktoras z dziewczyn ma racje, jakby co thu thu to bedziesz w PL
                                                    szwedzkiego uczyc albo odwrotnie kiss***

                                                    Erga gratuluje rozpoczecie 2 trymestru!!! smile)

                                                    Pitus widzimy sie jutro tak, czy bardzo zaganiana jestes??

                                                    i nie wiem co jeszcze, ide robic przelewy sad
                                                  • fantaisie Re: hej 26.04.07, 18:44
                                                    Tatanko, jak będziesz mlaskać nad makowcem to zabijętongue_outPPPPP i pierogamibig_grinDDD
                                                    Już nadajęsmile grały wyjątkowo spokojnie i tak z głową, sama byłam zaskoczona,
                                                    zero pomyłek, i tak jakoś fajnie lekkosmile nosz podobało mi sięsmile))) i dyrektor
                                                    był zachwycony, powiedział że zrobiły wielkie postępy, i że strasznie trudne
                                                    utwory im dałam, ale świetnie sobie poradziły! omawianie było szybkie na maksa,
                                                    oceny piątkowe i szóstkowesmile)) a najwazniejse!!!!! pianistka tak się wykładała,
                                                    że sam dyro zaproponował mi zamianę!!! yes!!!!!!!!! yes!!!!! i jeszcze
                                                    powiedział, że przecież od września to potrzebuję kogoś kto mi pomoże na
                                                    akompaniamencie, a nie lesera!!! a czekając na oceny laski zamówiły dwie ogromne
                                                    pizzesmile i było na deser obżarstwosmile one szczęśliwe ja dumna jak diablismile)))
                                                  • fantaisie Re: hej 26.04.07, 18:46
                                                    Marudzia, super że zakupki udanesmile)) a wytłumacz głąbowi, dlaczego musisz jedne
                                                    ukryć przed P????

                                                    Lisica, dzięki za zdjęcia! super wygladaciesmile))a kot szałowysmile))))
                                                • fantaisie Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:30
                                                  A ja myślałam, że II trymestr zaczyna się od 14tc...

                                                  Wtorek, o 11 pasismile i na To Lubię też się zapisuję! jeżeli zaś chodzi o
                                                  przenoszenie to ja przyjadę samochodem, więc jak to widzicie organizacyjnie?
                                                  • pitu_finka Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:46
                                                    Maruda, no widzimy ma sie rozumiec. Z pakowaniem jestem w lesie ale zdaze,
                                                    zawsze zdazamsmile Pojdziesz ze mna iPlusa kupicsmile
                                                  • pitu_finka Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:49
                                                    Monia, ja - matke mega alergika - jadlam na swieta makowiec i pierogismile Wtedy
                                                    sie jeszcze ludzilam...Takze jaby cos bylo tfu tfu nie tak, to raczej obstawiam
                                                    diete dla Eantazyjnego na Wielkanoc.
                                                  • fantaisie Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:50
                                                    Pituś, to już lepiejsmile)) na Wielkanoc nie mam takiego obłędu w oczach na
                                                    smakołykismile)))
                                                  • fantaisie Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 21:41
                                                    Bebelku, to ja puszczam jutro do Ciebie esa jak będę ruszać...

                                                    Erguś, moim skromnym zdaniem te 44h pracy tygodniowo to mały pikuśtongue_out właściwie
                                                    nazwałabym to lenistwem... strasznie latasz kobieto i tylko tyle powiem.

                                                    Kolorowych snów!!!!
                                                  • melba7 Pkanetko!!!! 26.04.07, 23:31
                                                    alez ze mnie sierotasmileale jeszcze zdązyłam-wszystkiego najlepszego z okazji
                                                    rocznicysmile
    • olcialew1 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 02:44
      Witam sie juz piatkowo u Was.
      Pkabetko wszystkie naj z okazji rocznicy.
      Maruda na co Ty buty w ciazy kupujesz po beda przymale smile)
      Fajnie macie ze spotkaniami.
      Althea to mala w PL chrzcicie? My bedziemy chyba w pierwszy weekend wrzesnia,
      bedzie wtedy moj brat a chrzesna bedzie nasza kolezanka, Polka. Musze isc do
      kosciola i dowiedziec sie co od nas beda chcieli w kwesti papierkow i
      zaswiadczen.
      Jak tam Balbinka, dalej w szpitalu?
      Nie wiem co jeszcze bylo bo aczelam Was czytac rano w pracy.
      Fruzia chyba chorta. We wtorek lekarka obsluchala (byl kaszel) sprawdzla jakis
      odruch co do kaszlu i kazala zaszczepic bo niby nie chora. Jak jest temp. to
      nie szczepia a ze nie bylo to ok. We wtorek dawalam tylenol jak kazali i bylo
      ok w srode wieczorem miala 37,7 po dawce tylenolu. Zadzwonilam do lekarza co
      robic bo to juz raczej nie po szczepionce i do tego katar troche byl. Dzis
      dalej temp. i jak do jutra nie przejdzie to ide do lekarza, nie mam ochoty w
      weekend w szpitalu ladowac.
      • lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 07:30
        ale się za wam stęskniłam, a tylko dwa dni mnie nie było smile)

        Słuchajcie mam poważny problem z netem, tzn dałoby sie to szybko naprawić ale
        mój mąż nie ma czasu sad( I ja bidula siedzę w domu odcięta od świata. Myślałam,
        myślałam i wykombinowałam takie składane podłączenie do laptopa, ale dziś
        odłanczają mi prąd od 8.00 do 10.00. W rzeczywistości pewnie potrwa to dłużej.

        Pkanetko znowu się spóźniam ale życzę ci żeby w waszym związku wszystko
        układało się szczęśliwie i żeby już teraz w tym cyklu pojawił się nowy członek
        waszej rodzinki wink)

        Ale fajnie laski wchodzą w II trymestr. erga a kiedy masz to usg, bo nie
        zdążyłam doczytać??

        Feromonka cieszę sie że wszystko w porządku.

        Dziewczyny mam nadzieję że na spotkaniu będą fotoreporterzy smile)

        Pitus miłego wypoczynku. Chyba w trakcie tego miesiąca odezwiesz sie chociaż
        raz??

        Gdzie Chrumpsowa?? Już tak długo sie odzywała. Ja mocno zaciskam kciuki.

        Widzę że Yskierka ostro remontuje, a tepsą, zobaczymy jak na razie wszyscy
        klęli jak numer przenosili, trwało to 2 razy dłużej niż zapewniała tepsa, ale
        ty masz jeszcze czas zanim ktoś zacznie mieszkać w twoim mieszkaniu.

        A bez was też dostaję schizy. Cycki mi trochę opadły i zwiotczały i juz czarne
        myśli krążą i krążą w mojej głowie.

        Biedna Fruzia, miejmy nadzieję ze szybciutko jej przejdzie.

        Co wy z tymi butami?? Nosz nie uwierzę jak nie zobaczę na własne oczy.
        No i kto nowy wątek zakłada??
        • althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 08:46
          Pustki panie, pustki. I nowego watku nie ma... oj lenimy sie, lenimy.
          Ja wlasnie wciagam sniadanie, korzystajac z tego ze moje dziecie ciagle spi.
          Marysia obudzila sie dzisiaj z usmiechem na twarzy! Jak ja to uwielbiam. Ona
          super laska jest jak nie wrzeszczy.

          Olcia, to paskudnie, ze Julcie dopadlo jakies chrobsko. Mam nadziej, ze szybko
          jej przejdzie.

          lirio, a godzinki to bateria chyba wytrzyma, nie??
          • ant25 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 08:56
            Hej,

            No Lisico, musisz nam dac jakiś nowy temat to sie dziewczyny znowu rozgadająsmile)

            Althea no to Marysia cud dziewczynka jestsmile Oby tak na dłuzej jej ten uśmiech
            pozostałsmile)

            Olcia, no to biedny szkrabik, mam nadzieje ze to szybko przejdzie,

            Jest taka piekna pogoda mam nadzieje ze i dopisze nam podczas długiego
            weekendu, chciałabym sie troszke poopalac bo blada twarz jestem a do solarium
            specjalnie chodzic nie lubie wole w plenerze na działeczce, jutro emigruje na
            łono natury smile
            • pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:09
              Hellou,

              Ane, dobrze ze jestes bo juz cie mialam dzisiaj szukac.****Wszystko jest
              DOBRZE. Odezwe sie, luzik, kupuje iPlusa i biore laptopa wiec bede stale
              nadawac.

              Ja tez sie ciesze na wyjazd, jutro jedziemy kolo polnocy, zeby nie bylo ruchu i
              zeby Zoska spala. Poszukuje lozeczka turystycznego, moze ktoras z was ma
              pozyczyc????? NIe za bardzo chce mi sie kupowac lozeczka na ten jeden wyjazd, a
              boje sie tez ze miesiac ciaglego spania ze mna moze wywrzec destrukcyjny wplyw
              na moje dzieckosmile)))

              Antus, mam nadzieje ze sloneczko Ci dopisze, bo ja wiem jaki czlowiek blady jak
              w pracy siedzi. Ja od paru lat chodzilam przez lato blada jak upior i trz tego
              nie lubilam. Moze w tym roku bedzie lepiej choc na razie to mam glownie zjarane
              rece od pchania wozka. A to akurat jest ble, musze sobie zaczac smarowac
              jakimis filtrami.

              Althea, buziak dla Twojej super laski, ja mysle ze okres zlych humorow diobiega
              ku koncowismile

              Olcia, zdrowka dla Fruzi.

              I nie pamietam co jeszczec chcialam. Maruda - przybywaj, pojdziesz ze mna
              wyslac PITytongue_out
              • pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:11
                kupować łóżeczkO, Boshe...
              • althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:17
                Pitus, ja widze ze ty Marudzi caly dzien zaplanowalassmile))

                Marysia w gorach spała w wozku, ale to byl tylko tydzien.
                • jaania77 Dzień dobry i do widzenia :) 27.04.07, 09:29
                  Witajcie
                  ja wpadam na chwilę powiedzieć tylko, że się pakuję i nienawidze tego...
                  Wyjeżdzamy dziś ok 14 i wracamy w następną niedzielę. trzymajcie kciuki żebym
                  nie miala choroby morskiej wink oczywiście jak wrócę to przesle zdjecia

                  Wiecie ja naprawdę potrzebuję tego wyjazdu. Nie czuję się ostatnio dobrze,
                  dopadają mnie schizy. Powiem Wam co mnie wczoraj spotkało..To bardzo dziwne dla
                  mnie..

                  Wczoraj poszłam na angielski, pierwszy raz do nowej grupy (u mnie w pracy).
                  Weszłam tam i była tylko lektorka,Polka, młoda dziewczyna, nikogo więcej nie
                  było. Zaczęłyśmy rozmawiac, po angielsku, o wszystkim i o niczym, wiecie jak to
                  na początku - coś o sobie bla bla bla. Potem o budowie domu, działkach, kupnie
                  ziemi. Zeszło na dzieci i słuchajcie nie mam pojęcia jak to się stało ze
                  zaczęłyśmy rozmawiać o tym że mieć dzieci nie jest wcale łatwo. Oczywiscie
                  rozmawiałyśmy cały czas po angielsku...tak chyba było łatwiej.Widząc się
                  pierwszy raz w życiu zaczęlyśmy rozmawiać o tym co nas spotkało. Ona jest po
                  dwóch poronieniach, nie stwierdzono u niej żadnej przyczyny...Wtedy przyszła
                  kolejna osoba na zajęcia i rozmowa sie urwała...Ale po zajęciach wiedziałyśmy
                  ze zostaniemy i będziemy gadac. To było dla mnie niesamowite że tak otwarcie
                  rozmawiałyśmy nie znając się w ogóle, że ja jej a ona mi opowiadała ze płaczemy
                  wieczorami, ze siedzi w nas to. To była swoistego rodzaju psychoterapia chyba.
                  Myślę o niej cały czas i myślę o tym że cała ta sytuacja jest dla mnie bardzo
                  dziwna ale wiecie że jakoś mi ulżyło po tej rozmowie? Jestem w szoku...

                  Musiałam Wam to napisać.

                  A teraz sie juz pozegnam na wszelki wypadek i spadam do toreb. Trzymajcie
                  kciuki za pogodę w Chorwacji wink

                  Buziaki i odezwę się po powrocie

                  Bardzo egoistyczny post mi wyszedł!!! Życzę wszystkim udanego wypoczynku bez
                  względu na miejsce!!!!

                  Pa
              • ant25 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:40
                Finko, no to faktycznie Marudzi cały dzien zaplanowałaś a co nie ch sie
                dziewczyna na coś przyda nie?smile)))
                Ja generalnie nie z tych co biali zupełnie sa-taka cera ale lubie byc opalonasmile)
              • ant25 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:41
                I tak wogole to chciałam wywolac do tablicy Kocurka i Zuze i Kasie i Enetrka, i
                za Gwiazdka mi sie teskni....nie mowic juz o Pszczole czy Atce, Abie jakos mnie
                tak naszło ....ciekawe co tam u nich....
                • pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:06
                  No, ja tam Marudzi nie mam zamiaru wykorzystywac, z tymi PITami to w celach
                  towarzyskich. Bo ja sie juz wyrobilam, wpadam z Zoska na pcozte i kategorycznie
                  zadam szybkiej obslugi. Emerytki za plecami zawsze coś marudzą, ale już jestem
                  na to nieczuła.

                  Antuś, ja też nie z tych całkiem białych, ale rónież wolę się opalonąsmile

                  Jaaniu, a gdzie miałaby być pogoda jak nie w Chorwacji??? Ale Ci
                  zazdroszczę...I dobrze że pogadałaś, z obcymi często łatwiej. Chyba na tym też
                  polega magia forum - zaczęłyśmy gadać ze sobą o wielu rzeczach bo się nie
                  znałyśmy. Wielu bliskim znajomym przecież nie jest łatwo powiedzieć że ma sie
                  problemy z zajściem w ciążę...
                  • lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:31
                    Szybko się uporali smile)
                    Althea bateria pewnie by wytrzymała gdyby była naładowana big_grinDD Ja to tak szybko
                    skleciłam a że kable u mnie na stałe (dodatkowego nie mam i chyba dziś się
                    zaopatrze) to to całe podłaczenie wielka prowizorka smile)

                    Ale piękna pogoda, ale prognozy mnie dołują, jutro i w niedzielę na południu ma
                    padać, w poniedziałek i wtorek ma być ładnie a od środy znowu ma padać - czsyli
                    dokładnie ma padać wtedy kiedy ja będę w plenerze sad Mam nadzieję że się nie
                    sprawdzi

                    Janiu dobrze że znalazłaś pokrewną duszę z którą mogłaś normalnie pogadać. To
                    naprawdę dużo daje. takie zwerbalizowanie swoich uczuć i myśli pozwala nam się
                    oczyścić. Pamiętam jak czasem chciałam zrezygnować z forum, żeby nie myśleć o
                    braku dziecka, to miało zupełnie odwrotny efejt, popadałam w coraz większe
                    doły, bo nie miałam komu się zwierzyć, nie miałam z kim pogadać że tak mnie
                    boli. To w ogóle ciężkie tematy.
                    Jania wypoczywaj i wracaj do nas pełna energii, uśmięchnięta i opalona.
                    • jutka7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:36
                      hej dziewczynki

                      melduję, ze żyję, ale zarobionam smile
                      byłam na usg, nasza kluseczka ma już 1400 gram, ułożona jest na razie
                      miednicowo. tak z ciekawości- w którym tc dzieci się powinny odwrócić?
                      a poza tym uściski dla Was wszystkich, czytam, ale nie mam weny do pisania
                      • althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:58
                        Jutko, Marysia w 28 tc lezala juz glowka w dol, ale ona chyba szybka byla w tym
                        wzgledzie. Do 35 dzic sie powinien zdecydowac.
                      • lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 11:08
                        Jutko!! Przeczytałam o twoim teściu, popłakałam sie, to był wyjątkowy człowiek
                        i na długo zostanie wam w pamięci. Szkoda że nie doczekał wnuczki, ale myślę,
                        że ona go pozna bardzo dobrze, dzięki waszym pieknym opowieścią i będzie go
                        kochać, pomimo że nigdy go nie zobaczy. trzymaj się kochana smile)
                        Lenka to już ładna panienka wink) Nie pamiętam dokładnie w którym miesiącu
                        dziecko się odwraca, ale to na pewno różnie bywa, czasem trochę wcześniej
                        czasem trochę później.
                        • lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 11:12
                          ło matko opowieściOM surprisedO
                          • melba7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 12:30
                            witam...zarobiona ciut jestem, więc mało będę pisaćsad
                            • lisica_lesna Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 16:23
                              Co się dzieje?? Ktoś założył nowy wątek a ja oslepłam i go nie widze?
                              Ant - już miałam wczoraj nowy artykuł na oku ale się powstrzymałam bo temt
                              super kontrowersyjnysmile

                              Jutka, ślicznie Ci rośnie Lenka. Z tego co pamiętam Basiaczka zaczęła się
                              ustawiać na początku maja a rodziłam w połowie lipca. Jakie są reguły niestety
                              nie wiem.

                              Jaaniu, dobrze, ze spotkałaś taką osobę, w której czujesz bratnią duszę.. i
                              niech Ci się wiedzie w Chorwacjismile

                              Pituś udanego pobytu nad morkiem!

                              Ja chyba stara jestem już na dzieci.. dzisiaj z trudem wytrzymałam w tramwaju a
                              daleko nie mam do pracy, wczoraj to samo, wysiadałam już na drżących kolanach.
                              Jak jest gdzieś duszno to mi od razu słabo się robi.
                              No ale słyszałam że pogoda ma się zmienićsmile
                              • althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 16:40
                                Witam po spacerze, fajnie bylosmile Czworo mlodziakow w wozkach i jedno w nosidle.
                                Na nastepny raz tez juz sie umowilismy.

                                Lisica, ty nie za stara jestes, tylko w ciazy i masz jak najbardziej naturalne
                                objawysmile

                                A tak w ogole to co tu tak pusto??? Wszystkie chyba na spacerach przy tej
                                pieknej pogodzie.
                                • melba7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 16:42
                                  oj...sporo pracy...sad
                                  ale same krótkie przypadki, kontrole i tym podobne cudasmile
                                  • olcialew1 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 17:08
                                    Jutka tu mowia, ze do 37 tyg dziecko moze sie obrocic glowka w dol.
                                    Jaania juz pojehala ale i tak zycze jej wspanialej pogodyi cudownego wypoczynku.
                                    Pitus Tobie rowniez.
                                    Ja pogody do opalania mam w brud ale lezec plackiem sie nie chce a moj M xe mna
                                    brzegiem oceau nie chce chodzic.
                                    Althea ja tez uwielbiam jak mala sie budzi z usmiechem.
                                    Powiedzcie mi czy dobrze robie. Mala bez podawanie Tylenolu ma 37,4,ma prawie
                                    10 tyg. i nie podaje jej nic bo niby temp. pozwala zwalczac chorobstwo i jak
                                    nie ma wysokiej temp. to niby nie trzeba. No ale ona taka mala to czy moge tak
                                    robic. Jak ja wezme do lekarza to pewnie dla swietego spokoju dadza antybiotyk
                                    bo weekend idzie. Ja wolalabym nie piodawac jezeli nie trzeba.
                                    • ma_ruda2 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:26
                                      witam i ja wkoncu smile))

                                      Pitus dziekuje za dzisiejszy dzien bylo BOSKO!!!! tylko gdybym sama z Zosia nie
                                      musiala zjezdzac winda smile))
                                      Widzialam sie tez z Bebelkiem i jej T & T - Tateusz jest olbrzymi, ale musze
                                      przyznac ze boi sie kobiet sad na Pitusia i moj widok sie rozplakal sad( Tosia
                                      jak zwykle wiecej niz urocza, a Bebelek miala pyszna zupke kalafiorowa i ciasto
                                      ze sliwkami. Bebelek tobie tez dziekuje za galop po parku tongue_outP
                                      no i widzialam Prezesowa... jaki ona ma wielki brzuch, ja przy niej wygladam
                                      jakbym w ciazy nie byla sad( dola mam tongue_outP
                                      a Pitus moj maz powiedzial, ze ladna ta Lucyna big_grinDD

                                      Jutka slicznie Lenka rosnie smile) a u mojej Ani (tej od in vitro) mala sie
                                      przekrecila w tym tyg, a termin ma na 1.06.

                                      Jaaniu pozno, ale udanego wypoczynku!!!!! pozdrow ode mnie CRO smile) i zawsze z
                                      obcymi lepiej sie rozmawia.

                                      gdzie JEST NOWY WATEK?????? no ... spadam do pakowania sad
                                      • pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:31
                                        Maruda, to ja dziekuje!!! Uroczy czloweik z Twojego małżasmile

                                        Monia, Bebell, Wam tez.

                                        Zoska wykopana, usypiamy sie.
                                        • althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:42
                                          No piknie, pitu KOPIE Zoske!!!
                                          • pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:45
                                            wink))A co! Naslijcie na mnie opieke spoleczna czy cos;-P

                                            Juz spi. A ja ide sie pakowac.
                                            • althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 20:12
                                              Widocznei skopane dziecko usypia lepiejwink)) A opieke spoleczna naslemy a jakze
                                              by inaczejsmile
                                          • ma_ruda2 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:47
                                            o Althea jak Pitusia zlapala smile))

                                            a ja wlasnie obejzalam prognoze pogody sad(( kurcze najzimniej na mazurach, cos
                                            czuje ze w pn to ja juz bede w w-wie z powrotem sad(( ale majowka sad(( zeby sie
                                            mylili ...
                                            no dobra bo to cholerne pakowanie czeka ...
                                            dziewczynki udanej zabawy majowej wszystkim kiss*
                                          • pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:47
                                            Monia odwoluje to co powiedzialam o Tommebel, na zdjeciu rzeczywiscie wygladaja
                                            cudnie, ale w rzeczywistosci podobno jest inaczej:

                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=58805564
                                            • lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 20:56
                                              Widzę że spotkanie się udało, ale zdjęć nie ma?? Nie robiłyście?? Takie by były
                                              ładne ze spacerku.

                                              Althea musisz wypróbować sposób Pitusia, może właśnie Marysie musisz kopać wink)
                                              Widzisz jak Zosia szybko zasnęła wink)

                                              Już teraz wam życzę miłego wypoczynku, bo rano wyjeżdżamy no i ładnej pogody
                                              (tego sobie tez życzę) Wracam w niedzielę wieczorem, ale we wtorek rano znowu
                                              wyjeżdżamy.
                                              Mam nadzieję że do tego czasu poswtanie jakiś nowy wątek co??
                                              • melba7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 21:07
                                                no własnie, gdzie nowy wątek? na mnie na razie nie liczcie, za wczesny etapsmile
                                                Zachciało mi się zakupów w Almie...mało brakowało, a małzon musiałby nerkę
                                                sprzedać przy kasiesmile
                                                I spiąca jestem, i wreszcie mam dwa dni wolnego pod rząd...
                                                • fantaisie Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 21:21
                                                  Hej!
                                                  Ale się nastałam w korkach jak wracałam....

                                                  Bardzo dziękuję za super spotkankosmile)) słuchajcie nasze mamusie wyglądają
                                                  olśniewającosmile)))) Marudzia, Ty nie gadaj głupot brzuszek masz, a oprócz tego
                                                  solidnie powiększyła Ci się mleczarniasmile))
                                                  Spotkanko, było naprawdę supersmile i był spacerek i ciacho, ja dostałam jeszcze
                                                  zupkę-pychota! Dzieciaczki słodziutkie, więc czas zdecydowanie za szybko zleciałsad

                                                  Jaaniu, na pewno wyjazd będzie boskismile odpoczywaj Kochana! a spotkanie
                                                  niesamowite...

                                                  Mam jeszcze pytanko w kwestii wtorku, jeśli tfu tfu sprawdzi się prognoza
                                                  pogody, to wtorek będzie z tych chłodniejszych, czy macie więc jakiś plan
                                                  awaryjny? i troszkę narobię jeszcze zamieszania, czy macie świadomość, że w Uj.
                                                  nie ma nawet gdzie klapnąć na herbatkę?

                                                  Melbuś, całe szczęście że nerka zostałasmile)))

                                                  Lirio, miłego wypoczynkusmile)))

                                                  Olcia coś męczy Julcięsad trzymajcie się....

                                                  Althea, skoro był już jeden dzień, to będzie i kolejny!!! musi!!!

                                                  Jutka, mam nadzieję że będziesz mieć troszkę luzu w weekend...

                                                  A my mieliśmy się wyrwać jeszcze po meble ogrodowe, ale skoro ma być tak
                                                  "cieplutko" to odpuściliśmy...

                                                  Kto się bierze za zakładnie nowego wątku?
                                                  • fantaisie Erga!!! 27.04.07, 21:28
                                                    Mam do Ciebie pytankosmile odnośnie tego II trymestrusmile jak Ty liczysz? bo
                                                    zaglądnęłam sobie na listopadówki i napisałaś, że zaczynasz już 14tc i ja nie
                                                    rozumiemsad oświeć mnie Kochanasmile
    • enterek77 Re: Piatek:) 27.04.07, 22:19
      Hejsmile Jak się cieszę, że jest piąteksmile i jutro nie idę do pracysmileHurrra!!!!
      Nawet nie miałam kiedy do Was zajrzećsad strasznie dużo pracy było przez cały
      tydzień i następny też się taki zanosi.... brrrr...
      Z jednej strony fajnie jak są wolne dni a z drugiej... u nas jest wtedy
      koszmarny ruch. Więc jest wesoło.
      Postaram się przez weekend nadrobić zaległości.
      miłego wieczorusmile
      • erga4 Monia 27.04.07, 23:35
        Ja już sama nie wiem jak sie to liczy, ale ty w anglii właśnie tak to liczą.
        czyli jeżeli u mnie 13t1d to znaczy że 14 tydzień leci, tak? Aod 14 tygodnia
        już 2 trymestr jest. Tylko jakoś nie zgadza mi się to z obliczeniami terminu...
        wiesz - ja zielona w tym temacie bo nie wiem czy wiesz ale pierwszy raz w ciąży
        jestem tongue_outPP
        • erga4 nowy wątek!! 27.04.07, 23:48
          No dobra - zlituję się.
          Żadko ostatnio się pojawiam więc założę nowy wątek

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=61514269
          • erga4 Re: nowy wątek!! 27.04.07, 23:49
            łomatko = takiego ortografa strzelić...
            wybaczcie kobiety - chyba jestem zmęczona.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka