tatanka-2002 18.04.07, 11:48 Kreseczki po Kropku są wolne, wiec Pocian do dzieła!!! Tylko pamietaj, że przydział na nie juz jest Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:04 no to ja się melduję!! Tatanko - jeszcze raz gratulacje!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:05 a w ogóle to mamy Euro 2012!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:09 ciekawe jak sobie z nim poradzimy ) ale znalazłam fajne przepisy ze szpinakiem, język uciekł mi nie powiem gdzie Jaania robisz ciasto? Tatanko opowiadaj... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:13 własnie ugotowałam mandarynki. W swojej pipidówie klementynek nie znalazłam. Sama jestem ciekawa czy to wyjdzie bo te mandarynki to taka paćka trochę A ja chcę jakiś przepis na canelonni, kto podrzuci? Najlepiej bez mięsa. Mysle ze sobie poradzimy kasa zacznie spływać (jakies 40 mld EUR - jest co wydawać) a jak we Wrocku będą mecze to też pójdę a co!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:20 czuję sie wywołana do tablicy przez Tatankę...moze Ci się cos ostatnio przysniło? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 12:52 Buźka Tatanko Antuś, no wiesz ręce opadają pozostawię bez komentarza... Potworsik ja cały czas miałam coś napisac o schodach i skleroza mnie dopadała...ja mam schody, wychowałam się w domu ze schodami, gorzej w którym mało jest jednego poziomu bo wszystko jest połamane i jest super)) ani razu z nich się nie zwaliłam, a kiedyś były moim ukochanym miejscem do zabawy)) zjeżdżałam na tyłku, aż mnie teraz ochota wzięła Lirio, ja myślę że spokojnie może być taki dzieciaczek w 12tc może mieć już 60mm, więc u Ciebie spokojnie Erguś, te 11 to u Pitusia ja więcej Lecę robić naleśniki. O rany ale się rozpadało!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 przepis dla Jaani 18.04.07, 12:21 www.palcelizac.pl/przepis/355/cannelloni_ze_szpinakiem/ Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 12:28 Melduje sie, ale nie licze na kreski po tatance, bo nie dla mnie one!!! Melba trzymam kciuki, zebys szybko zgarnela, co Twoje! Strasznie sie zdziwilam, ta pilkarska decyzja! w zyciu bym nie pomyslala, ze sie uda!! Obysmy teraz staneli na wysokosci zadania! Dzieki dziewczynki za opinie o schodach. Ja bym poszukala troche jakiegos innego rozwiazania, np. na parterze z malym ogrodkiem, ale maz jest bardzo przekonany (jak go zapytalam, to powiedzial, ze tak 8/9 na 10), bedzie blisko swojego ukochanego parku i niech mu tam bedzie, pewnie sie zdecydujemy, jesli nie okaze sie,z e juz nieaktualne bardzo apetycznie to ciasto brzmi, czekam na relacje! i foty! Musze zabrac sie porzadnie do pracy, a jakos mi sie nie daje Nienawidze wlasnej rozlazlosci i lenistwa! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 12:43 No jestem złaaa.....i mam powod moje dziecko nie dostało sie do przedszkola bo i po co? Jak zwykle tłumaczenie jest jedno mamy ja tylko jedna oboje pracujemy to nas stac na prywatne np pewnie ze stac tylko czy ktos sie nas pyta nas o zdanie w tym temacie ?Najlepiej jest byc samotna matka z pieciorgiem dzieci w tym kraju..... Pozostaje nam albo faktycznie prywatne albo wozenie znowu 40 min rano gdzies dalej.....no to tyle wygadałam sie.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:06 Tatanko - jesteś wielka!! dobrze że nowy wątek założyłaś! oby był szczęśliwy! Monia - ty więcej niż 11?? to obie z Pitusią szalone jesteście. Ja tam planuję w tym tygodniu wybrać się na polowanie na żelazko bo moje już nie oddycha( rozkręciłam je na kawałki i nie wiem co dalej )) chyba do kosza pójdzie. i ja chyba jakaś nienormalna jestem - cały czas oglądam wózki... i nie podoba mi się żaden w anglii tylko te polskie. i co tu robić? Odpowiedz Link Zgłoś
channtall Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:07 witam, melduje sie na nowym watku. u mni wszystko ok, bylam wczoraj u lekarza - jest dobrze, mam dalej odpoczywac. w piatek jade na usg, wiec dowiem sie wiecej. przepraszam ze rzadko zagladam, ale moglabym spac kilkanascie godzin na dobe, a w ciagu dnia nic mi sie nie chce. mam wielkiego lenia. pozdrawiam wszystkie Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:11 Ha, no i ulica POdbipiety czy Kmicica fajna jest i nie mam czasu na pana Wolodyjowskiego Chociaz w sumie, skoro i tak nic pozytecznego nie robie, to moze moglabym sobie szybko machnac... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:14 Jutka, a to sprawdzony przepis? Trochę się boję bo generalnie szpinak w mojej kuchni nie istnieje...nigdy nic ze szpinakiem nie robiłam i nie wiem czy mi wyjdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna100 Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:22 erga a mclareny ci nie nie podobaja! tam w anglii macie taki ich wybor.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: przepis dla Jaani 18.04.07, 13:26 Jaaniu, w temacie szpinaku i przepisów to ja robię lasagne ze szpinakiem i białym serkiem. Proporcje dowolne, ja daję paczkę mrożonego szpinaku i kostkę białego serka lub dwie, śmietanka 12%, 4 jajka, czosnek, gałka muszkatołowa doprawiam solą i pieprzem i warstwa masy, płaty itp.... na wierz posypuje żółtym serem i zapiekam w 200st. ok.40min Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 13:29 Erguś, z tego co pamiętam będziesz w wakacje w Polsce, to kupicie)) i jaki Ci się podoba??? masz jakiś typ? albo Ci wyślemy Ja odwaliłam 21 koszul Gdzie nasz zły Bebelek?????? Usmażyłam same naleśniki, farsz zrobię później teraz mi się nie chce Chantall super, że wszystko dobrze i tak ma być Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:00 dobra ciasto własnie włozyłam do piekarnika. Nie wyglądalo na takie które miałoby nie wyjść ciekawa jestem czy będzie dobre... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:09 Dzien dobry Potwors, machnij tego Wołodyjowskiego nic tak nastroju nie poprawia Ant jak mnie wkurza takie podejście tych od przedszkoli. W tym kraju najlepiej nie brać ślubu i nie pracować, wówczas napewno Twoje dzieci pójdą do przedszkola, dostaniesz zasiłki itp. wrrrrr Jutko witaj! Nie wiem czy dobrze zrobiłąś, że nie skorzystałaś z okazji i nie odpoczęłaś an zwolnieniu. Dbaj o siebie i Lenkę! Przyznali nam te mistrzostwa?)) no no no, ciekawe kto będzie stadiony budował, jak wszyscy w anglii i irlandii Jaaniu u mnie też nigdy w kuchni nie gościł szpinak, ale jakąś mam fazę i jak skończę dietę to chyba potestuję przepisy ze szpinakiem Koniecznie daj znać jak wyszło to ciasto, bo też mnie kusi My dzis byliśmy na wizycie kontrolnej. Miki rozwija się we właściwym tempie, jest zdrowy, tyle, że z Tadeuszem nie ma szans już się z tym pogodził Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 13:59 No i @ rozszalała się na całego Dziewczyny a może ja powinnam jeszcze jakieś badania dodatkowe zrobić?? Bo niby i drożność jest ok i endo jest ok i nasienie ok i ilość pęcherzyków przekraczająca najśmielsze oczekiwania i jak na mój gust IUI trafiona w idealnym momencie...Może to że mi się nie udaje to nie jest wina wrogiego śluzu?? Może wina leży po zupełnie innej stronie?? A tak nie o mnie Jesienna - narazie nie mam możliwości doczytania - jak u Ciebie @ już jest - bo ja nadal kciuki trzymam No i Enterek...jak u Ciebie?? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:03 Pkanetko, no przykro mi bardzo Nie umiem Ci pomóc ale patrząc po sobie wiem ze czasami wszystko jest ok tylko po prostu organizm "nie zaskakuje". Też juz się zastanawiałam czy badań dodatkowych jakiś nie robić a jednak zaszłam w ciążę, w najmniej oczekiwanym momenciem w cyklu w ktorym prawie w ogóle nie było okazji do zajścia.....więc chyba nie ma reguły. Ścidkam Cię mocno a może inna dziewuszka powie Ci co robić. Trzymaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:18 anetko bardzo mi przykro sciskam mocno a u nas 2 wiadomosci brat bedzie tylko jako wspulwinny 2 niestety grosza mama ma dalej klopoty z tym kolanem i po ostatnich badaniach doktor powiedzial ze szala przechyla sie na operacje jesli sie nie zgodzi to za kilka lat czeka ja endoproteza. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:24 Nie zabijcie mnie za długość, ale starałam się doczytac wszystko i cos naklepać. Zajęło mi to dwa dni, ale nie zdążyłam opisac porodu i napisac co u nas. Jak zorganizuje obiadek i nakarmię Macieja to może zasiąde do dalszego pisania. Napisze tyko, że od 1,5h nasz synek ofizjalnie przybrał imiona: Maciej Piotr Bebelku – dobrze piszesz - tu zawsze można znaleźć bratnie dusze, które wiedzą, co czujesz i potrafią zrozumieć. Cieszę się, że Jaania od nas nie ucieka i mam nadzieje, że już niedługo oznajmi nam radosną nowinę!!! Misiu – napisałaś, że pewnie podczas porodu nie myślałam o tym, co było rok temu. Wiesz, było wręcz przeciwnie… Jak dziś pamiętam jak 13 kwietnia leżałam na sali zabiegowej i patrzyłam w lampy, a teraz piętro wyżej patrzyłam już w inne lampy i z innym nastawieniem… Tego się nie zapomina, ale patrzy z innej perspektywy. Do tej pory nie mogę uwierzyć w zbieg okoliczności dat z zeszłego i tego roku. 10 kwietnia 2006 dowiedziałam się o tym, że serduszko nie bije – a teraz tuliłam do siebie Serduszko Maluszka. 13 kwietnia zeszłego roku miałam zabieg – zabrali mi Moje Maleństwo – a w tym roku, tego dnia zabraliśmy Naszego Synka do domku!!!! Trudno to ogarnąć rozumem, ale teraz wiem, ze to wszystko było gdzieś „na górze” zaplanowane. Jesienna – mogę prosić o zdjęcia??? Nosz jak mogłas zapomnieć o mnie? Przeciez ja walczę obecnie z moimi pustymi jeszcze wnętrzami Nikus – powiadasz, że Oleńka zaczyna dreptać. Wierzyć się nie chce, bo dopiero co wyganiałyśmy ją z brzusia. Jejku jak ten czas leci… Enterku – ja krzyczeć nie będę, tylko przytulę i będę dalej kciuki zaciskać!!! Gałganie – buziaki!!! Megi – co do krzywych nóżek – Maciej ma stópki piętowe, tj. ma mocno przygięte stopy do podudzia z czego obie uciekają w prawa stronę. Póki, co masujemy i owijamy specjalną taśmą, więc z dnia na dzień jest lepiej. Bebelku – przeczytałam info u Łusi i mam pewne sugestie. Co do neurologa, to on ma racje, ale to nie wina Patrycji. Wina szpitala, bo widać nie mają u siebie kompetentnego specjalisty. Co do jego rozpoznania, to wiem, ze z asymetria ma racje, bo na wszystkich zdjęciach Małej zauważyłam to o czym piszesz. Ja proponowałabym nie do Zawistowskiego, ale do Joanny Surowińskiej – działa cuda i jest jedną z najlepszych terapeutek oraz diagnostyków w Polsce – ma duże doświadczenie i wiele sukcesów na koncie!!! Oto namiary do niej: "MANUS MEDICA", Ul. Lanciego 19 lok. 129, Warszawa tel - 601 230 872 Niech Patrycja opowie jej, o co chodzi i poprosi o szybki termin, bo wiem, ze długie są do niej kolejki. Zawistowskiego nie chce przekreślać, ale przy tak dużym wachlarzu zaburzeń neurologicznych Surowińska będzie lepsza. Buziaki dla dzielnej Łusi!!! Niezły klocuszek z Tadzia Lirio – ja na te wzdęcia brałam probiotyki – Lactiv Up, Lakcid, Lacidofil, Trilak – to jeden pies jaka nazwa, ale pomagało, bo wzdęcia minęły. Jejku – ja już tesknie a brzusiem Pozostał mi tylko wałeczek pod pępkiem i 7kg na plusie. Ergus – ja nie mam brzusia!!!! Jutka – ale Twój „tam tamek” zgrabniutki!!! Ślicznie wyglądasz!!!! Na zwolnienie idz koniecznie, bo Twoje zdrowie i zdrówko Lenki najważniejsze są. Feromonko – gratuluję serduszka teraz tylko czekać aż Maleństwo wyjdzie na ten świat. Oj zleci szybciutko !!! Antuś – faktycznie u Ameli to jakies zmiany związane z 4 urodzinkami!!! Tyle śpi – prawie jak mój Maciej. Buziaki dla słodkiej Mądralińskiej!!! Horticzko – wielkie buziaki i spóźnione życzenia!!! Oby Tomeczek pięknie się chował i przynosił rodzicom samą radość!!! Jaaniu – ja miałam czekać trzy cykle, ale już w trzecim próbowaliśmy. Wszystko tylko po to, bo psychicznie dojść do siebie, Choć u mnie jeszcze torbiel w międzyczasie się pojawiła i to odczekanie miało wiekszy sens. Napisze jeszcze, ze przy moim porodzie był Twój gin i jak go zobaczyłam to humor mi się poprawil, bo on tak „wakacyjnie” wygląda. Nie widziałam go chyba trzy lata, a przez 5 lat sąsiadami byliśmy Zaczynajcie staranka jak tylko po kontroli okaże się, że jest ok. Teraz jak organizm ruszył nie ma na co czekać i trzeba iśc za ciosem!!! Yskyerko – ja po pierwszym zabiegu nie dostałam antybiotyku, ale dali mi zaraz po drugim, kiedy łyżeczkowali na żywca. Teraz to porodzie jak wyłyżeczkowali to podali jedną dawkę antybiotyku dożylnie i tyle. Melbuś – oby nowa kandydatka była Ok., bo mam nadzieje, że już niedługo będziesz musiała ograniczyc troche swój czas pracy! Niestety nic mi się nie śniło ostatnio, ale jakby co to podkabluje. Zaciskam kciuki za staranka i nie będę pchała się do kieszonki, bo jak się tam gruba Jutka wpakuje to mi Macieja przydusi!!! Chrumpsie – pisz częściej, co tam słychać, bo faktycznie jako sekcja włoska mocno nawalacie. Pamiętasz jak na początku cieżko Ci było ogarnąć to co dzieje się w pracy, a teraz narzekasz, że nudno Pitus – Kochanie – spóźnione - wszystkiego Naj!!! Zdrówka, radości, miłości z każdej strony, a przede wszystkim pociechy z Zosieńki!!! Ciesze się, że urodzinki miałas fajne Rolki fajna sprawa, tylko nie pamiętam kiedy ostatnio miałam je na nogach. Balbinko – odpoczywaj Kochana i zaciskaj nóżki!!! Monia dumna, że bluzeczki brzuszek zakrywają, Ergusia, że w spodnie się mieści, a ja podejścia do przedciążowych ciuchów nie robie, bo wszystkie mam w Brzegu. Dobrze, że nie musze jeszcze wychodzić z domku nigdzie poza własnym ogródkiem Lalisiu – dbaj o siebie, proszę. Cieszę się, że twojemu M. troche się odmieniło i z różyczką wraca do domku Buziaki dla Alicji – niech ranka szybko się goi a zakarzenie idzie sobie precz. Nosz co za cholerstwo mogło ją ogryźć??? Ja już pozakładałam wszędzie moskitiery i na wózek już tez zaciągam, bo u nas na wiosce już tych robali za trzęsienie. Wczoraj rano osa wleciała którymiś drzwiami do domku i zamarłam, gdy zobaczyłam jak chodzi po Maciejowym kocyku. Trzeba się mieć na baczności. Lisiczko – pięknie spędziłyście te dzionki u siostrzyczki – istna sielanka. Nie dziwie się, że Basiulka kocha zwierzątka. Taki osobisty kontakt ze swinkami to rzadkość. Zastanawiam się, gdzie mój Maciej świnki zobaczy, skoro nawet na mojej „wielkiej” wsi jedynie dwie krowy i ferma kurczaków, a świnek niet…. Ja też mam nosek spalony, bo dwa dni siedziałam z Maciejem na leżaczku w ogrodzie i buziak mi się zjaral na całego. W domku sami nie jestemy, bo poki nie wykończy się nasza cześć, mieszkamy z rodzicami. Oni nie są problemem, ale cała rodzinka, która mimo próśb robi niespodziewane naloty. Przyszli chrzestni, pradziadkowie, ciocie, wujkowie…wszyscy na kupę przez cały weekend. Mały przez to był bardzo niespokojny i marudził. Teraz od poniedziałku nikogo nie przyjmujemy i mamy cisze i spokój, a Maciuś jest grzeczniutki, dużo pogodniejszy i mniej się deneruje. Że tez ludzie nie potrafią zrozumieć, że takie Maleństwo potrzebuje ciszy i spokoju…. Misiu – domek śliczny, a Madziula taka duża. Dawno jej zdjęć nie oglądałam i dla porównania wrzuciłam sobie takie z jesieni. Ona taka dama się zrobiła, a nie Malutka dziewczynka. Faktycznie pole do popisu we wnętrzach jest niezle. Nie zazdroszcze tego etapu, bo mi on najwięcej problemów przyniósł. Samo wykonanie tez nie jest proste, bo cos ciągle jest nie tak, ale wymyśleć co i gdzie, to nie moja domena… Fantaisie – a czy my doczekamy się jakis fotek brzusia, czy mamy snuć domysły o jego wielkości??? Proszę o pełną mobilizacje sprzętu i czekam na maila z załącznikami!!! Kasiu – gdzies nam dziewczyno zniknęła??? Anialm – co tam u Wa Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 C.D. 18.04.07, 14:26 Anialm – co tam u Was???? Megi – gratuluję Ci mocno tak ślicznych słów z ust Synka. Miki – Mama musiała mieć łezki w oczkach, co??? Pkanetko – ściski wielkie dla Ciebie Kochana! Wierzyłam z całego serduszka, że się uda, Ale jak widać bałwan z tego pociana i droge gdzieś po drodze zgubił. Ech…trzeba mu mapke przesłać, co by na Zabobrze trafił. Jesienna – przytulam mocno i wierze, że Wasze Maleństwa czekaja na odpowiedni moment! Marudka stłuczkę miała…ech…gdyby była blondynką, to bym napisała, że nic dziwnego, ale że „Rude”, to jakas dziwne historia… Mam nadzieje, że Toyka nie odniosła mocnych obrażeń. Lirio – gratuluję 43mm szczęścia oraz machających rączek i nóżek. Już niedługo na ekranie Maluszek nie będzie się mieścił Monia – zapraszam do mnie, bo stosy pieluszek i upranych ubranek Maciejowych czekają na ochotnika do prasowania. Skoro tylko 1kg do przodu, to proszę zjedz Kochana za mnie kawałek czekolady z orzechami, ok.??? I jeszcze pare Michałkow i może pomaranczę i napij się pepsi, dobrze??? Jejku ile rzeczy za mną chodzi…. Jak tam Tato P.??? Jutka – spadaj Ty babolu na to zwolnienie i mnie nie deneruj!!! Wasze zdrówko najważniejsze, a Ty ciągle, tylko praca i praca i praca… Dużo zdrówka zycze teściowi, żeby do czasu przyjścia na świat Lenki był zdrowiutki i zwarty do „dziadkowania”!!! Antus – zazdroszczę takich widoczków i sielanki! Odpoczywajcie Kochana!!! Sprawy z przedszkolem nie skomentuje. U nas taki sam problem, bo dwa w okolicy zlikwidowali i jest walka na śmierć i życie. Ostatnio sobie wymyśliłam, że z taką chałupą, to ja mogę swoje przedszkole na wiosce założyć, bo tu małych dzieci bardzo dużo i pewnie szybko miałabym co robić. Potwors – buziaki duże dla Ciebie i bzdur Ty nie gadaj, bo wiesz, że Pocian przekorny jest!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: C.D. 18.04.07, 14:36 no Tatanko - jestem pod wrażeniem postu zaległości nadrobiłaś cieszę się że Maciej zdrowy i w ogole ze wszystko dobrze u Was. Nie zazdroszczę nalotu rodzinki. A jak już trochę ochłoniecie i Maciej podrośnie to nalot zrobią ciotki Jaania z Jutką Powiem Ci ze zastanawiam się czy iśc znowu do Pająka. Musze to przemyśleć. Zresztą i tak do kontroli pójdę chyba dopiero po powrocie z Chorwacji bo wczesniej i tak wyniku nie będzie. A ciasto pachnie pięknie Mniam, mam nadzieję ze będzie smakować. Aż sie boję rozczarowania Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:24 Anetko tulę!1 Bardzo mi przykro, powiem szczerze, ja tez miałam wielką nadzieję że tym razem się uda. Czasem nie wychodzi od pierwszego razu. Popatrz ile Balbinka miała IUI. Nie mówię że Ty tez masz tyle czekać, mam nadzieję że następnym razem się uda. Najważniejsze że wszystko jest ok, że żołnierzyki w formie, że jaja rosną i pękają, że jajowody drożne. I ważne żebyś miała wsparcie w mężu. Będzie dobrze. Ant aż mnie zmroziło. Co to w ogóle za polityka?? Jaaniu jak tam ciasto, Jutka i co robisz na obiad?? Ale tu dziś kulinarnie A ja miałam dzisiaj wielkie plany obiadowe, ale nie miałam czasu, z powodu tych testów, jak już skończyłam to byłam taaaaka głodna, że na szybko opchałam się bułą i obiadu nie mam sensu już robić, bo L dziś je w pracy Potwors, ale zostały jeszcze kreski z poprzedniego rzutu, np po Cytrusku ) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:34 Tatanko - powaliłaś mnie na kolana twoim postem. I tak czytam że nie masz brzuszka... hmm nie załapałam od razu że to o mój chodzi )) pomyślałam o twoim że już po porodzie nie masz hihihi. zaraz ci wysyłam fotkę. Marudko - a cóż to ci się na rondzie przydarzyło, co?? Co do wózków to właśnie zerknęłam na te które Jesienna podsunęła i na ebay'u widzę tylko takie spacerówki na małych kółeczkach. Mnie się podobają 3- funkcyjne na trzech dużych kółkach. Typu polskich implastów model: Bolder. Niezły jest ) Monia - jesteś wielka z tymi koszulami. Mój na szczęście nawet tylu koszul nie ma w szafie ) więc prasuję tylko T-shirty ) Pkaneto - przytulam mocno!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:36 Melduję się na nowym wątku. I witam się promiennie)) Antus-a te wyniki to dopiero dzisiaj były?? bo wszędzie miały byc w piątek. I szczerze mówiąc my do tej pory nie sprawdziliśmy czy Tośka jest przyjęta. No, ale ona jest zapisana na Ochocie i tam raczej nie ma takich problemów jak u was czy na Ursynowie. Napisz może odwołanie jakieś... Megi-a ile Miki ważył jak skończył 5 miesięcy????)) i jak to kto bedzie budował? Ukraincy)) Pkanetko-tulam. i niewiele wiecej mogę pomóc, bo nie znam się na tym za bardzo(( tatanko-dzięki za nówkę sztukę) Erga-kupicie jak bedziecie w PL) I powiem Wam, ze dla mnie to Euro to dziwna sprawa. Przeciez my nie mamy szans zdązyc wybudowac tych stadionów(( nie, to się nie może udac... no, ale tak poza tym to ja będę miała wtedy 34 lata i planowałam, ze będe w ciązy kolejnej... hmmm... latanie na stadion na mecz nie jest wtedy nalepszym pomysłem. Musze się przeprogramowac więc) A poza tym:dziś dowiedzialam się, ze jednak nie mam zajęc w ten weekend (uwielbiam tę placówkę edukacyjną) ), wiec mogę sobie spokojnie isc na bal i zaden pogrzeb w przyszłą środe się nie odbedzie)) A Tadzio ma katar. Od zębów. Usiłują wychynac dolne jedynki. Lewą nawet już cokolwiek widac. I Tadzio nieszczęśliwy jest. A my wraz a nim)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:44 Bebell zamierzasz przesunąć mistrzostwa czy ciążę na inny termin??? Miki ważył 8,5kg. Tatanko dobrze, że już skończyły się naloty rodzinki i możecie się cieszyć Maciejkiem w zaciszu domowym czy moge prosić o link do zdjęć? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 14:44 No dobra, jadę... Bebelku, nie pozostaje Ci nic innego jak przyspieszyć))) Tatanko, ale strzeliłaś posta super, że Maciusiem dobrze!!!! i dobrze, że wreszcie się trochę uspokoiło. Pkanetko, tulę bardzo mocno! i nie szukaj przyczyn... ileż to razy się nie udawało, pomimo że był TEN moment wtęcz idealny, super wyniki męża, wybrane plamniczki z turoładowaniem i nic.... tak po prostu ma być i trzeba cierplwie czekać na swój czas! buźka Erga, nienawidzę tych koszul a w garderobie jeszcze troche leży....mój slubny ma ich za dużo!!!! Buziaki papa Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 15:00 Bebell, no to juz info po odwołaniu sie termin odwołania był w poniedziałek dzisiaj było posiedzenie szanownsej komisji Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 15:07 Opóźnic Monia, opóźnic)) Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 15:21 Witajcie Tatanko jestem pod wrażeniem! Czekam jeszcze na opis porodu Z tymi odwiedzinami to w istocie jest szał. Zwłaszcza jak są nagłe i nikt nie pyta czy może.. ja mam jak najgorsze wspomnienia, co prawda u mnie były zapowiedziane ale trwały tydzień, 5 osób na 37 metrach w tym noworodek i matka która gościom przeszkadza...no dobra chyba już czas zapomnieć. Dobrze że u Ciebie się uspokoiło i możesz sobie w ogródku posiedzieć z synkiem. Anetko tule Cię, ja już się cieszylam na te pięcioraczki, ale nie tym razem to następnym, kciuki trzymam dalej bo nowy cykl to nowa nadzieja, buziaki kochana. Bebell Ty to szczyl młody jesteś jak za 5 lat będziesz miała 34 musisz po prostu plany przyspieszyć Jutka Ty pracoholiczko ale Ty już wiesz najlepiej jak się czujesz Jaania smakowitości tu opowiadasz, aż pachnie A mnie sie dziś udało jak ślepej kurze ziarno i znalazłam jeszcze pokój na weekend majowy fuksem zupełnym, w Nałęczowie. Chyba sobie jakies małe SPA zafunduje Antuś Twój opis życia na działce mnie podbudował i teraz nie odpuszcze, widze że lekko nie ma ale znajde ten swój kawałek ziemi. Już sobie chociaż okolice wybrałam i moze kiedyś z Bebelkiem zostaniemy sąsiadkami zza płota Cieszysz się Bebellku? Melba, do kieszonki sie nie pcham bo działania pewnie uskuteczniasz Wątek dedykowany dla Ciebie a cukier masz? Monia - 21 sztuk to rekord ale współczuje, ja prasuje baaardzo sporadycznie mężowe koszule i do 10 raczej nie dobijam. Nie ma co męża rozpuszczać, prasuje sobie sam Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 16:16 Lisico-jak wy bedziecie za płotem to dla nas jest to zdecydowany argument, żeby ten dom budowac) i zaraz szczylPP Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Tatanko... 18.04.07, 15:00 Dzięki za namiary. Prześlę je Patrycji, ale wątpię, żeby skorzystała( Byli z Łuśką na konsultacji u Zawistowskiego w sobotę i on mówi to samo co rehabilitantka z Karowej, tzn. powiedział, zeby Łusi nie traktowac jak dziecka trzymiesięcznego tylko jak takie co ma tydzień. Sugerował też, zeby dac jej 4-5tygodni czasu, zeby sama mogła sobie troszkę ten swój chaos neurologiczny opanowac. Pokazał jak prawidłowo ja nosic, przytulac, trzymac, kąpac, ubierac itp. I generalnie zalecił, zeby nie pospieszac dziecka, tylko dac mu czas. Jego zadniem z Łuśka wcale nie jest tak źle. Wychodzi, ze sa dwie szkoły wśród neurologów i rehabilitantów. Jedni stawiają na jak najszybszą rehabilitacje a drudzy dają szanse naturze. Nie wiem, jak lepiej. Nie znam się. Patrycja zdecydowała jednak, ze bedzie trzymac się CZD i ze na żadne juz konsultacje nie bedzie chodzic. I ze dla niej jest nie do zaakceptowaniea, zeby dziecko prawie dwuletnie dopiero zaczynało chodzic a trzyletnie nosiło pieluche (tak tempo rozwoju ma jakas dziewczynka, która jest pod opieka Zawistowskiego). Poza tym od dzis Łuśka zaczyna wychodzic na spacerki)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Tatanko... 18.04.07, 15:07 Tatanko - brzuchal poleciał!!! Monia - gdzie twój brzusio, co?? bo ja ciekawa jestemjak się prezentujesz ) Lirio, Marudka, Lisica, Channtall, Matalka, Feromonka - pochwalcie się brzuszkami!! Balbinko - i liczę też na zdjęcia Balbiniątka!!! Mam nadzieję że już się lepiej czujesz. Megi - gratulacje dlaciebie i Mikiego - na pewno niesamowite uczucie usłyszeć "mama" Bebelku - tak własnie myślę czy by nie przywieźć z poslki wózka, tyle że zajmie nam to cały bagażnik, a ponoć w samolocie za wózek się nic nie płaci i nie zalicza się on do bagażu... Jeszcze mam trochę czasu)) Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 15:08 Tatanko jestem pod wrażeniem postu, teraz tylko czekamy na część III najważniejszą czyli opis porodu Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Tatanko... 18.04.07, 15:14 Lirio - czy Wy chcecie to czytac??? Boję się, że jak opisze dokładnie jak było, mogę Was przestraszyc i w niepotrzebną traumę przed porodem wpędzic. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Tatanko... 18.04.07, 15:15 Pisz Tatanko pisz!! ja też ciekawa jestem. Fotka do ciebie już poleciała Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Tatanko... 18.04.07, 15:25 Tatanko zakładając, ze nie ma dwóch takich samych porodów będziemy liczyć na to, że najgorsze atrakcje nas ominą Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 15:41 Tatanko teraz już nie mamy wyjścia ) Tzn dziecię nie ma wyjścia ) Jak tam wlazł to kiedyś musi wyjść, oby nie się tylko za bardzo nie spieszył ) No chyba że przez cc, ale zawsze są jakieś plusy i minusy Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Tatanko... 18.04.07, 16:17 Tatanko-pisz, chętnie poczytam) a mi tam żaden poród nie straszny)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Tatanko... 18.04.07, 16:41 Pisz, my nielękliwe... Pkanetko*************************** Sciskam... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Tatanko... 18.04.07, 16:55 no więc ciasto wyszło, jest dobre ale na kolana mnie nie powala. A myślalam, ze będzie powalało. Jakoś za mało aromatyczne jest dla mnie, myślałam, ze bardziej mandarynkowe będzie Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna100 Re: Tatanko... 18.04.07, 16:56 tatanko..ty chyba notatki musialas robic by to wszystko ogarnąc nie slalam ci fotek bo myslalam ze maly ci przycmi cale uniwersum..co ja ci mury mam wysyas swoje ale zaraz nadrobie ja porosze o link do waszej galerykki pkanetko..nie wiem co powiedzieć..musisz zaufać Jemu. erga oni w mclarenie maja wszystkie opcje zaraz ci wysle link, no wozki są tam cuuudne jak dla mnie Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna100 Re: Tatanko... 18.04.07, 17:11 no tak 3 w 1 to nie mają www.maclaren.co.uk ale wozki extra u mnie cisza nic! jajniki spią snem zimowym.. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Melduję się! 18.04.07, 17:58 Fantazyjne ma 50mm, wszystko jest ok. Kolejna wizyta za miesiąc, łapki sobie przytuliło do klateczki i jakby półsiedziało Lecę uczyć, papa Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Tatanko... 18.04.07, 17:59 E tam zaraz nie zdazymy, wszystko zdazymy i koniec. Bebell, ja bede z Toba na te mecze chodzic, na 2012 nie planuje ciazy I, wyobrazcie sobie, Sofijka przespala noc!!!! Ciekawe czy to przypadek czy swiatelko w tunelu...Jak zasnela wczoraj o 20 to spala do 6. Kochan dziecko Tatanko, chyle czola ze takiego posta wysmarowalas. Ciesze sie ze tak Wam ladnie z Maciusiem idzie. Pogoda ladna, tak sobie bedziesz z nim teraz duuzo siedziec przed domkiem Erga, ja widzialam ostatnio na placu zabaw kobiete z trojkolowym Maclarenem i byl fajny. Ale i tak Teutonia jest the best. Nawet Yskyerkowy M. pochwalil siateczke w budce. Ale wozek sobei przeciez bez problemu mozesz kupic w Polsce, przynajmniej bedziesz miaal inny niz reszt Jukejowa. A jakimi oni tam wozkami jezdza???? Ane, a ja Tobie jeszcze nie gratulowalam malucha Rosnie jak na drozdzach. Ciekawe co ma miedzy nogami...Rozmawialiscie juz o imieniu? Pkanetko, przytulam. Wszystkie posty kulinarne pominelam, bo widzialam jakies smietany w przepisach. Ale mam chcice na ser!!! Ant, paranoja z tym przedszkolem!!! Ja nawet nie wiedzialam ze to takie jazdy sa!! I wiecej nie oamietam. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Tatanko... 18.04.07, 18:02 Monia, to juz kawal dziecka z Fantazyjnego!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Tatanko... 18.04.07, 18:57 No, wypasiona sztuka u Fantazyjnych)) Monia-bardzo sie cieszymy)) Pituś-jak miło, ze bedziesz ze mną chodzic na mecze)) I Ty powinnaś Sofijkę po pietach całowac, ze taka łaskawa jest)) jeżuuu, kiedy Tadek się zdecyduje przespac całą noc?????? Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 19:45 Monia 5 cm!!I zazdroszczę takich fajnych widoczków. Ta moja ginka ma takie słabe usg i taki mały monitorek, mało co można zobaczyć jeszcze z tej kozetki ) Pituś, teraz już będzie coraz lepiej!! A kiedy zamierzasz przestać karmić, żeby sobie tego sera podjeść i różnych innych rzeczy?? Co do imienia to czekamy aż będziemy znać płeć, bo teraz jakoś nie mamy wspólnych typów, znaleźliśmy już coprawda kilka kompromisów, ale.... ostateczne przeciąganie liny jeszcze przed nami ) Erguś mogę ci brzuszek wysłać ale to jest na razie brzuszek tłuszczowy ) Bebel zobacysz Tadziu też zacznie przesypiać całą noc, ale jak to taki wielkie chłop to musi często jeść ) Tyle godzin bez jedzenia?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Tatanko... 18.04.07, 20:15 Ale Wam fajnie na tych USG...ja sobie tylko na pęknięty pęczerzyk jajkowy popatrzyłamale dobre i to Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Tatanko... 18.04.07, 20:20 Melbuś kochana ale my tylko patrzymy na usg i nic, a u Ciebie zaraz po usg wióry ) Korzystaj teraz po potem możesz zatęsknić za usg "tylko pękniętego pęcherzyka" ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Widok szkraba wart jest kazdych wiorów... 18.04.07, 21:55 A co tu tak pusto??? Ane, jeszcze nie myslalam o koncu karmienia. Szkoda mi tego malego alergika skazywac na preparaty mlekozastepcze, tym bardziej ze wszyscy dookola tluka ze karmienie jest szczegolnie wazne u dzieci alergicznych. Ja sie juz do tej diety przyzwyczailam, a ze czasami mam chcice na ser, no coz Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 21:55 I ja zagladam po hiszpa.!! Ostatnio internet mi szwankuje i dzis miedzy 16 a 18 bylo mi strasznie blee Obiadek podziobalam. I czesto sobie leze. Fantazyjne pieknie rosnie - super!! Pozdrawiam wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 22:28 Hej Eh jestem wykończona, ciagle bym tylko spała i nawet nie mam kiedy Was poczytać, mam nadzieje, ze zaraz uda mi sie cośniecoś nadrobić a tymczasem.... Melba cieszę sie że pęcherzyk pękł - trzymam kciuki żebyś niedługo mogła zalożyć nowy wątek Jesienna i Pkanetko Wy tez sie doczekacie, napewno! Tak to jest, że organizm nie zaskakuje i nie znamy przyczyny, mimo iż badania wychodza dobrze! ja jestem najlepszym dowodem na to, ze w ciążę można zajść! w dodatku z jednym jajowodem Fantazyjne juz duże że ho ho Maciusia foty widziałam i jest uroczy i Mamusia z Tatusiem są tacy z niego dumni! aż miło popatrzeć Matalko a jak u Was kiedy kolejna wizyta? masz już karte ciąży? Erga ja też juz przejrzałam net wzdłuż i wszerz i znalazłam kilka wózków które potencjalnie mogłabym kupić rozpiętość cenowa od 1299 do bagatela 3120zł, jak przyjdzie odpowieni czas to napewno któryś wybierzemy, ale jednak najbardziej chyba podoba mi się implast bolder3 i nie jest drogi, bo kosztuje 1500zł. Balbina pewnie wypoczywa, oby jak najdużej żeby maluszkowi dobrze było i wygodnie, żeby posiedział w brzuszku jeszcze ile trzeba! Byłam dziś na kolejnej juz wizycie i mam swoja prywatną kartę ciąży, dostałam listę badań do wykonania i jutro z rana sie wybieram, musze zdążyć do następnego czwartku, bo czeka nas usg - juz nie mogę sie doczekać jak znowu zobacze małe - troszkę sie martwię, bo przez weekend męczyłam się z dość silnym przeziębieniem i mam nadzieje, ze maluchowi to nie zaszkodziło... zmykam doczytać reszte... Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 22:36 Lirio super że małe juz macha rączkami czy nóżkami - to musi być niesamowity widok! Aha...mam wrazenie że tygodnie mojej ciązy strasznie mi sie dłużą a np ciąża Ergi, Lirio, Chantall czy innnych listopadówek tak szybko mija (bo Wy to już jesteście w przedziale od 10-12tyg), a ja dopiero 8t3d ...czy to normalne czy mam juz schizy? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 22:37 Hej dziewczynki, przyszłam powiedziec dobranoc i wytłumaczyc sie, bo nie zdołałam dzisiaj nic napisac. Może jutro pojdzie mi lepiej. Monia - gratuluje takiego wielkiego Maleństwa!!!! Moje miało tyle, jak szłam do szpitala z krwotokiem - to było chyba wieki temu Buziaki dla Was wszystkich!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna100 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 23:18 feromonko, zacznij robic na drutach zajmij sie czyms a i cie to uspokoi i czas zacznie przyszpieszac ja mam zawsze pod reką druty, walnę sobie 3 rządki i mi lepiej oczywiscie od 3 lat szaliczek ten sam robie tatanko ja czekam na opis narodzin Macieja strasznie lubię takie opowieści..bo ja w ciązy nie jestem ale sobie wyobrazam jak to będzie jak bedę narazie cesarskie jest jedyną opcją dopuszczalną dla mnie ale wcale nie jest powiedziane ze jak bedę w ciazy nie zapragnę poczuć tego bolu pituś co u ciebie jak miezkanka? masz rację z zosienka, ja jestem dzieckiem takim alergikiem i przekichane jest, mleka z 10 lat nie pilam, jogurt na swieta etc, a jak bylam na studiach i mialam stres uczulalo mnie doslownie wszystko! marchew potwornie, czekolada nawet jablka..ale to od strsu i oslabienia. dziewczyny co do kuchni mojej...jakby to powiedzieć miala byc taka szyba udajaca sciane dookola blatu tak by sciany nie brudzic ..szyba jest ale nam sie nie podoba jej wykonanie, wykonawca zrobil ja nam w gratisie za to ze cala kuchnie u niego roblismy...i my ten gratisik jego delikatnie mowiac..wywalimy bo to wstyd! i wymyslilam...uwaga ze okleje sciany tapeta szarą w czarne wzory;- ) i na to przexroczysta szybe kosmos brzmi ale zdjecia zrobię i wam pokaze rozmaiwalam juz z ekipą szklarze m in . i powinno sie udac nie wiem czy ja z tym wszytskim skoncze do wajakacji...ale to dlubanie pomaga mi tez nie mysleć o tym ze np juz plamię i ze pewnie jutro zacznę 1 dc przepraszam za egoistyczny post Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 18.04.07, 23:41 Witam się nocną porą Pkanetko, przytulam. Byłam dzisiaj u lekarki: pęcherzyk pękł, trochę nie mogła namierzyć ciałka żółtego. Nie było mojej lekarki, tylko lekarka od monitoringu. Mam w poniedziałek zrobić badanie progesteronu i czekać na @ lub na test. Tylko nie wiem co mi da wynik w poniedziałek i czy muszę czekać aż dwa tygodnie? Pomóżcie dziewczyny kończę znowu egostycznie, sorki.... Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 19.04.07, 01:36 Monia - 5 cm??? no no no - niezły dzieciaczek!! niech rośnie zdrowo!! Feromonko - zawsze tak jest że czyjeś dzieci szybciej rosną ) Ale mnie tam sie nie dłuży - od kiedy jestem w anglii to nie mogę się tygodni doliczyć - tak szybko uciekają. Tu czas leci dużo szybciej. I macie rację co do Maclarenów: aukcja.onet.pl/show_item.php?item=184290747 ten jest ładniutki, tylko chyba one nie mają opcji fotelika... Feromonko - ja też narazie napaliłam się na Bolder3, ale właśnie się zorientowałam że mój brat kupił Volanta (poprzednika Boldera ale prawie taki sam) i na początku jak zobaczyłam ich wózek na zdjęciach to wogóle mi się nie podobał. Melbuś - widok pękniętych jajek też jest super!!! bo to znaczy że wszystko jest na dobrej drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 19.04.07, 01:37 i na pewno nikogo już nie ma - wszystkie śpią.. to pewnie i ja pójdę. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Czwartek! 19.04.07, 07:56 Ogłaszam dwa dni do weekendu Monia gratuluję 50mm cudu Czyżby kolejny Waligóra miał się na forum pojawić?)) Ja bardzo proszę, żeby nie przepraszać bezsensownie za egoisycznie posty!! Przecież o to chodzi, żeby dzielić się tym co u nas słychać! No! Enterku trzymam kciuki!!!)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 09:04 No to ja tez egoistycznie. Dzis dla odmiany noc za nami ciezka, oj ciezka. Sofijka po wczorajszym szczepieniu miala temperature w nocy 39 stopni. I to w uchu a te uszne termometry czasem troche mniej pokazuja. Grzala jak maly piec. Ale juz jej zlazi goraczka wiec mysle ze mamy to za soba. Tylko nie wiem czy ja dzis na spacer ciagnac?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 09:08 Erga, z tego co wiem Maclareny maja tez opcje fotelika, na pewno ma techno xlr ale to tylko przewozowka jest. IMHO maclaren jest ladniejszy od boldera. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:16 witam się czwartkowo... Monia...*****.Nie przejmuj się Jutro przyjdzie młoda doktorowa na rozmowę, a ja już jestem pewna na 100%,ze bedzie u mnie pracować...bo ja nie dam rady siedzieć dzien w dzien do 19! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:40 Fantazyjan no kochana to chyba facet bedzie)) Finka duza ta goraczka.... Tatanko i ja czekam na Twoj opis porodu bardzo lubie takie sprawozdania czytać, ...a ja znowu chora tylko odstawiłam antybiotyki i znowu gardło straszne i migdałki mi sie znowu całuja....ide do lekarza po porade i kolejne antybiotyki.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:19 i ja się witam czwartkowo Pituś, mam nadzieję, że z Zosią ok będzie i gorączka nie wróci. Mnie po samotnej nocy czeka jeszcze samotny dzień ale wieczorem P. wraca, całe szczęście no i cofam to co napisałam o swoim cieście. Dziś jest o niebo lepsze, aromatyczne, mandarynkowe mniam mniam połowy już nie ma, ale sama nie zjadłam - wczoraj koleżanki pomogły i bardzo im smakowało więc polecam!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:24 doczytałam ze Oleńkę też gorączka dopadła, całe szczeście, ze juz lepiej jest Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:37 do kucharek: czym można zastąpic serek ricotta? bo ja tutaj nigdzie go nie kupie Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Czwartek! 19.04.07, 09:16 Witam w czwarteczek wczoraj nie zajrzałam, bo Ola obudziła się rano z gorączką i pognałyśmy do lekarza. Miałam więc niespodziewanie dzień wolny od pracy. Na szczęście Ola jest tylko przeziębiona, a gorączka już przeszła. Musi jednak posiedzieć kilka dniu w domku. I nie wiem jak ona to wytrzyma, bo ona na spacerkach jest po kilka godzin dziennie i uwielbia siedziec na dworze. Pkaneto i Jesienna przytulam i powtarzam za innymi doczekacie się swoich maleństw. Lirio gratuluję 43 mm maleństwa. I u Moni 50 mm malutki człowieczek. ) A Melba podglądała pęcherzyk. Cieszę się ze wszystko jest ok. Marudko mam andzieje ze stłuczka niegroźna była. Tatanko ale posta napisałaś. wow Cieszę sie że macie juz spokoj i goście was nie nachodzą. Enterku trzymam kciuki! Megi super, że Miki mówi mama. Takie proste słowo, a tak cieszy jak się je słyszy Jaania fajnie że ciacho się udało Zuza trzymamy kciuki! No i mamy to Euro u siebie. Nie jestem pewna czy to dobrze czy źle. Ciekawa jestem czy staniemy na wysokosci zadania i zdążymy z tymi stadionami, drogami i całą resztą. Chociaż na jakis mech do Wrocławia chętnie się wybiorę. I więcej nie pamiętam .. Zabieram się do pracy, później jeszcze zajrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 10:08 Yo! Megi-o tych egoistycznych postach z ust mi wyjęłas) Racja! Laski nie przepraszac bez sensu! Pituś-może posiedź kontrolnie z Sofijka w domu. Ewentualnie po południu moze jakoś wyjdźcie o ile temperatura nie powróci. A czym ją szczepilas?? Nika-oby Oleńka szybko wyzdrowiała i nie musiala byc uwięziona w domu) Ant-antybiotyk za antybiotykiem to nie jest dobre rozwiązanie(( A u nas szpital i ząbkowanie Tadzia(( Tośka ma jakiś potowrny kaszel do tego katar i lekka gorączkę, Tadzio ma katar, kaszel i ból dziąseł, Wojtek ma katar i chore gardło. Ja jak zwykle kwitnąca))) no, ale śpiąca, bo noc dokumentnie zarwana. k. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Czwartek! 19.04.07, 10:21 Bebel no to faktycznie macie teraz co robic a w zasadzie masz co robic przy chorych, uwazaj na siebie zeby i Ciebie nie połamało, A co ja mam zrobic jak nie antybiotyk ja nie moge juz nic łykac....i temp od nowa cos mi sie wydaje ze albo ten antybiotyk był za słaby albo za krótko i cos sie tam nie doleczyło i sie odnowiło Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Czwartek! 19.04.07, 10:55 Antuś trzymam kciuki za Twoje zdrowie. Bebellku za Twój szpital też jeszcze kilka dni, będzie maj więc już skończą się te wszystkie zarazy, no bo ile można. Od maja Basiaczka wraca do żłoba to i ja się przekonam ile można. Monia - fajny szkrabik Ci rośnie, ja sie tak spodziewałam jakiś 10 cm u siebie a przeciez jestem tuż przed Tobą. Dzisiaj się przekonam ile tych centymetrów narosło bo chyba coś przesadziłam z oczekiwaniami) Pituś, Nika dla Waszych szkrabików też zdrówka Dziewczyny ja z galerią Tatanki zrobiłam tak, ze odszukałam maila z brzuszkiem z 34 tygodnia i na bezczelniaka dopchałam się do całej galerii i tam sobie Maciusia zobaczyłam. Jeśli Tatanka mnie nie potępi to odszukam tego linka i porozsyłam, jesli ona nie ma na to czasu. A ja coś załapuje doła, jak to mój kolega mawiał "dobieranie sobie do głowy" ale próbuje sie nie dawać. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Bebell 19.04.07, 10:56 Infanrix-IPV+Hib Juz Sofijka nie ma goraczki, nic jej na zbicie nie dawalam. Wyslalam malza o 2 w nocy do apteki po cos na goraczke dla niemowlat (w sumie powinnam miec w domu, ale zawsze sobie mysle ze na przeciw mamy apteke 24h ale aptekarka powiedziala ze po tej szczepionce tak czesto i zeby sie wstrzymac do rana z lekami a poki co zrobic jej jakies oklady. No i jak zaczelam robic oklady to temperatura szybko spadla do 38, potem zasnela a rano juz bylo ok. Zdrowka dla Twojego szpitala! Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 10:24 Dzień doberek!! Ale się dziś wyspałam, wstałam z bólem glowy rano i dałam nura z powrotem do łóżka i dopiero teraz jestem na nogach. Ważne że głowa już nie boli ) Pituś masz rację jak możesz karmić to karm, Zosia ma dopiero niecałe pół roku. Ja też bym chciała karmić tak do roku. Czytalam na necie że zaleca się karmić piersią do 2 lat, ale ja chyba nie jestem zwolennikiem dawania cyca takiemu dużemu dziecku, które już nieźle biega i mówi Enterku kciuki mocno zaciskam, a ten progesteron robi się 7 dni po owu, nie wiem kiedy pękły twoje pęcherzyki policz sobie. 7 dni po owu progesteron jest największy, oczywiście w ciąży jeszcze potem rośnie. Jaaniu chyba zrobię to ciasto mandarynkowe, oj oj oj już widzę moje dupsko przy waszych przepisach ) Melbuś ty się zajedziesz, niech się baba bierze szybko do roboty. Jesienna, wiesz co może rzeczywiście te leki troszkę namieszały w tym cyklu. Wiem że to mala pociecha, ale pomysl ile francuskiego winka bedziesz mogła wypić ) Odpoczniesz sobie. Tylko teraz już nie pomyl piguł *** Nika , Pituś pogłaszcie bidulki ode mnie, to musi być straszne jaka takie maleństwo cierpi. Dobrze że już im się poprawia. Wózki super, pooglądałam sobie, ale ceny też mają niezłe Pituś a możesz mi podesłać linka do twojej spacerówki bo nie mogę go znaleźć. A jaki miałaś ten z gondolą. Feromonko, to jest bardzo złudne z tym dłużeniem. Wiesz ja mam to samo. Bo my jesteśmy troszkę w tyle, a chciałabyśmy już mieć tak widoki, takie brzuszki, takie przeżycia jak Erga Monia Lisiczka czy Marudka , a różnica 2-3 tygodni w tak wczesnej ciąży to bardzo dużo. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 10:41 ant wspulczuje choroby bebel ma szpital trzymaj sie goraczkujace dzieci sciskam liro te zdjecia z zoo to jest wlasnie chorzowskie zoo fantazyjne gratuluje takiego widoku erga juz wozki oglada malba ty sie przepracujesz a mi dzisiaj dziewczynki dluzej pospaly bo zamiast o 6 wstaly po 7 przezto amelka nie spi dopioldnia i dobrze ze sie tak stalo bo cos u nas w bloku strasznie wiertaja i by nie pospala mam tylko nadzieje ze po 12 przestana jak dziewczyny beda szly spac jesli nie tobedzie ciezki dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:16 Buziaczki dla Zosi i Oleńki! Trzymam kciuki, żeby goraczka nie wróciła. Dziecię śpi a ja szukam samochodu i jak tak dalej pójdzie to do starości będę zadana na komunikację miejską;P Ant mam nadzieję, że lekarz się tobą porządnie zajmie i migdałki wrócą do normalnych rozmiarów. Muszę się wam przyznać, że bliskość kolejnych starń jest dla mnie równie ekscytująca jak poprzednio Już się nie moge doczekać Marudka ty tam się nie przeziębisz na tej działce?? Tatanko masz ślicznego synka wiesz? Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:19 Bebell trzymaj się dzielnie kobieto i nie daj choróbskom wszelakim! Trzymam kciuki na szybkie ząbkowanie Tadeusza! Jaaniu zatem ciasto klementynkowe zostanie zrobione jak tylko będę mogłą, już mi ślinka cieknie Czy ono mocno "wyrasta"? Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:22 Megi, w przepisie było ze trzeba je piec w formie o śr 21 cm, ja mialam o 4 cm szerszą i myślałam, że płaskie będzie ale w sumie podrosło i jest "normalne" A jest to ciasto bez mąki, migdały robią swoje no i daje sie proszek do pieczenia Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:46 Ależ się chorowicie zrobiło. Finko, oby gorączka Zosi nie wróciła. Bebellku trzymaj się. Duzo zdrówka dla twojej rodzinki. No i niech te ząbki szybko Tadziowi wychodzą. Antuś mam nadzieje że znajda coś skutecznego na twoje gardło. Zaciekawilo mnie to ciasto mandarynkowe. Jaaniu mogłabyś podac przepis, a może juz podawałaś a ja nie zauważyłam. Ja co prawda do ciast to antytalencie jestem, ale moze mi sie uda cos nowego zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:53 Nika, ja to ciasto zrobiłam z tego przepisu: fotoforum.gazeta.pl/72,2,777,31708502,31708502.html?v=2&wv.x=1 tylko zamiast klementynek użyłam mandarynek a teraz pierwszy raz w zyciu zabieram sie za szpinak, na dodatek świeży a nie mrożony. Zobaczymy co mi z tego wyjdzie... Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Czwartek! 19.04.07, 12:32 Dzięki Janniu, wygląda na w miarę proste, więc moze w sobote spróbuje zrobic. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Czwartek! 19.04.07, 11:56 Pituś - nie mogę nigdzie znaleźć tego maclarena IMHO. natomiast bardzo mi się spodobał ten mx3 - kurcze - faktycznie ładniejszy od boldera. i pewnie bez problemu mogę go kupić w anglii tylko ciekawe jaka cena.. I tez jestem za tym by nie pisać że jakiś post jest egoistyczny!!! ja pamiętam że po moim pozytywnym testowanku przez tydzień nie mogłam się skupić na waszych sprawach tylko pisałam same egoistyczne maile - za które przepraszam, ale jednocześnie wiem że rozumiecie to ) Nikuś - fajnie że zajrzałaś. Ucałuj Oleńkę - niech szybko jej gorączka przejdzie. I uważam że Maciejaszek to cała mamusia - już jest śliczny ale aż strach pomyśleć jak będzie starszy ) Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Czwartek! 19.04.07, 11:57 cześć, biedne choróbki-zdrowiejcie!!! bebellku to jednak dobrze, że odwołałaś własny spodziewany pogrzeb czy w przyszłym tygodniu wybieramy się popływać?? dzieciaki brzuszkowe widać rosną jak na drożdżach, już nie moge się doczekać kolejnych!!! Megi- mi się śniło, że jestem w 5 miesiącu ciąży i mnie gin zapuszkował w szpitalu do końca i płakałam, że przez tyle miesięcy Tomka nie zobaczę i nie będę przy tym jak powie: mama/tata i zacznie chodzić i wcale już mnie nie pozna- koszmarny to był sen, okropny. zapomniałam Wam napisać, że mój ojciec w końcu widział Tomka (po raz pierwszy) jak byliśmy na Śląsku pozachwycał się małym, ale też skwitował, że on z rodziną nie bardzo lubi się spotykać-żeby go zrozumieć... brak mi słów. Miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 13:01 Antuś-pewnie masz rację, ze może za krótko ten antybiotyk( pojogurtuj sie naturalnie chociaż, dobra?**** Pituś-to my się czyms innym szczepimy, tylko nie mogę się doczytac czym. Czymś na P... a infarix Tośka miała. I jak tak to biegnij z Sofką na spacer)) Hortiko-ja w przyszlym tyg baaaardzo chetnie) Megi-a do Ciebie @ przylazła już??? ja póki co mam spokój. To przez to ssanie nocne Tadzia. Ostatnio też doszliśmy z W do wniosku, ze jakby juz było kolejne w drodze to by w sumie fajnie było)) jestesmy pokręceni na maksa) Jaaniu-ja zamiast ricotty daję fete albo zwykly bialy ser. A świeży szpinak jest suuuperrrr!!! I wrócilismy od lekarza, z Tadziem ok. U Tośki chore gardło( znów. A o mnie się nie martwcie)) złego się nic nie ima))) poza tą gorączką straszliwą nic sie do mnie nie przyczepiło póki co. Ja odporna baba jestem. No, i na żadne chorowanie pozwolic sobie nie mogę. k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 13:08 Aha, Tośka wyszabrowała od pani dorktor jakąs chorą ilośc naklejek i obkleiła się nimi dokumentnie cała) I: Lalisiu- Alicja jeszce śpi w ciągu dnia??? Tośki się nia da za nic położyc, a ja bym tak chciala)) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 13:22 Bebell może to jakieś uzdrawiające naklejki były? no i mam nadzieję, że nie antykoncepcyjne a u mnie @ nadal nie ma ale tak chyba za 2 tygodnie całkowicie odstawię Mikiego, więc liczę, że się pojawi. Jesteście fajnie "pokręceni" z W., mam nadzieję, że my też tacy będziemy. Lecimy na spacer. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 13:45 Bebell -mam nadzieję, że Tosia szybko wyzdrowieje no i dobrze ze Tadzio zdrów a co do ricotty to w sumie wykorzystałam przepis od Jutki a tam jej nie było. Zmodyfikowałam tylko o beszamel i czekam na efekt. Cannelloni ze swiezym szpinakiem właśnie się zapieka w piekarniku i czosnkiem pachnie w całym domu ależ jestem ciekawa co wyjdzie a potem tez pójde na spacer, sama..... Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Czwartek! 19.04.07, 13:47 Bebelku, a na ten basen to tylko we wtorek możesz? Bo akurat moja rodzicielka przyjeżdża we wtorek i ktoś ją musi z dworca odebrać. pozostałe dni są dla mnie ok, niech się jeszcze Pituś wypowie. Mi też się takie pozytywne zakręcenie podoba, czytałyście jakieś dwa tygodnie temu reportaż w Obcasach o rodzinach wielodzietnych? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 14:40 Ja moge w dowolny dzien na basen. I tez czytalam reportaz o rodzinach wielodzietnych - fajny byl U mnie tez @ niet (to co mialam, na poczatku to jakis zart jeszcze chyba poporodowy byl). I przy tym ssaniu to niepredko sie chyba doczekam. Ale jakos nie jestem na tyle odwazna zeby uznac to ssanie za metode antykoncepcyjna. Gdyby nie cc to bylabym bardziej odwazna Erga rozpedzilam sie i uzylam takiego skrotu komputerowego. IMHO czyli "in my humble opinion" A o Maclarena chodzilo mi wlasnie mx3. Gdybym nie miala Teutonii to bym miala tego Maclarena (Bebel***). Ja mysle ze on pewnie tanszy w UK niz tu, a jesli nawet nie to i tak niewiele jest drozszy chyba od tego implasta. A poza tym zarabiasz w funciakach to mozesz zaszalec z wozkiem dla synusia My jednak siedzimy dzis w domu, bo temperatura jest, jakies 37,1-37,2. Bedzie dzieć żył ale wietrzenie jej dzisiaj odpuszczam. Prawde mowiac tez mi sie nie chche nigdzie wychodzic bo padneita jestem. Zosia cala noc jadla. Pic sie biduli chyba chcialo. Jaaniu, ale Ty czarujesz w tej kuchni, nie ma co. I nie smutkuj kochana, ja wierze ze juz niedlugo tez bedziesz miala swoj wozek do pchania na spacerach. Buziak. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 14:42 Hortika, a Ty ile dzieci planujesz? Bo ja widze ze tu na Pocianie nastroje sa mocno wielodzietne Powinni o nas treportaz napisacPPP (a kysz, a kysz) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Czwartek! 19.04.07, 14:42 Hajka! Miałam klepac sprawozdanie z porodu, ale znowu mam gości. Tym razem fajnych, bo nie siedza, tylko pomagają. Maciej grzecznie śpi - dzisiaj w nocy mieliśmy tylko jedno karmienie o 3, a tak to standardowo ciumamy cyca co 3 godzinki. Męczy nas wysypka na buziaku i szyjce - takie chrostki z białymi koncówkami. Pamietam, że Althea i Olcia cos o tym pisały jakis czas temu. Mam nadzieje, że to tylko jakies zmiany noworodkowe, a nie uczulenie. Bebelku - przesyłam buziaki całej Waszej rodzince - zdrowiejcie szybko!!! Jaaniu - przytulam samotnika i mam prośbę, jak bede mogła juz jeśc mandarynki to wprosisz sie do mnie z tym ciachem, OK???? Jak tylko Maciej sie zaaklimatyzuje, to zaprosze Was i Jutków w odwiedzinki. Spadam, bo ssak sie buzi!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Czwartek! 19.04.07, 14:47 Tatanko - a pewnie z ciastem, a jakże Nieskromnie powiem, ze cannelloni wyszo przepyszne, niebo w gebie. Przeszło moje najśmielsze oczekiwanie. To zasluga super przepisu Pituś - wiem ze nadejdzie ten czas, tylko kiedy.. ostatnio własnie sobie uświadomiłam, ze zabieg miałam praktycznie w rok po tym jak pojawiłam sie na forum. Pierwszy raz napisałam do Was 11.04.2006, ale pętla czasu..... Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:01 Ja też czytałąm ten reportaż o wielodzietnych rodzinach, fajny był i tak sobie pomyślałąm, że może jednak jeszcze czwórka? tylko nie wiem ile szwów można mieć zakładanych. Pituś biedna Zosia z tą gorączką. Mam nadzieję, że jutro sobie już pospacerujecie Horticzko właśnie, jaką dużą rodzinkę planujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Megi 19.04.07, 15:12 Megi, jeszcze czworka??? A co na to Twoj M.? Bo moj to by sie chyba nie zgodzil...A zreszta tyle cesarek to juz na pewno nie mozna miec Ja juz schizuje, wprowadzacie tu z kolezanka Bebell atmosfere niezdrowej konkurencji Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Megi 19.04.07, 15:14 zaraz niezdrowej) a reportazu nie czytalam( bo ja GW nie czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Megi 19.04.07, 15:15 Bebell, ja tez nie czytam. Programowo Ale byk na stronie jak sie do forum wchodzi. No i tytul mnie przyciagnal. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Megi 19.04.07, 16:14 hahahaha - Pituś ale się uśmiałam. Nigdy się nie spotkałam z takim skrótem :- ))) a nazwy wózków są tak różne że pomyślałam że to typ )) hihihi dzięki za wskazówki. muszę poszukać w anglii cen tych wózków bo może nie opłaci się przewozić z polski Odpowiedz Link Zgłoś
zuza1978 Re: beta 2,14 19.04.07, 16:17 a więc 4 IUI też nie wyszła((( Chyba już nie mam siły. Wrócę do Was, jak odzyskam nadzieję, że sie w końcu uda.... Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: beta 2,14 19.04.07, 16:33 Zuza, strasznie mi przykro. Ściskam Cię mocno i wierzę, że się jeszcze uda, i Tobie i mnie... Nie uciekaj od nas, razem łatwiej Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Pituś 19.04.07, 15:16 No mój M. jak najbardziej jest za choć chyba jeszcze 2 i później prawdopodobnie adopcja. Myślę, że jak się rozkręcicie to możecie też do pięciorga dobić)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pituś 19.04.07, 15:20 A ja to chyba sie do adopcji nie nadawalabym. Wstyd powiedzic ale nie wiem czy potrafilabym takie adoptowane dziecko kochac rownie mozno jak swoje wlasne. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Pituś 19.04.07, 15:20 Chyba trzeba do tego dorosnac, lepszy czlowiek Megi jestes niz ja. Podziwiam. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Pituś 19.04.07, 15:24 Pituś nie pleć bzdur!!!(to łagodniejsza wersja tego co chciałam napisać) A tą adopcję to musimy jeszcze przemyśleć i przemodlić ale serce i moje i M. się do tego skłania. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:04 Nie wiem Jaaniu dlaczego Twoja droga taka dluga i wyboista Ale na pewno ma koniec. Wiem ze to marne pocieszenie w tej chwili ale mam nadzieje ze sloneczko zaswiecie dla Was juz niedlugo.*** Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Czwartek! 19.04.07, 15:21 ja nie planuję ilości- boję się.. ta Tomciowa ciąża to jednak cud i boję się, że jednorazowy. No i swoje 32 lata już mam, więc dużo czasu nie zostało. Bebell, wypowiesz się w kwestii Twojej dyspozycji czasowej w przyszłym tygodniu?? Tatanko-podeślesz linka do zdjęć, please!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:28 a prosze juz się wypowiadam Hortiko) li i jedynie we wtorek moge(( ewentualnie w środe ale to bęe wiedziala dopiero we wtorek(( Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:28 Hortiko nie ograniczaj Pana Boga w kwestii cudów! Ja wierzę, że tomuś będzie miał rodzeństwo! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:29 Megi mądrze prawi) Hortiko Też myślimy o adopcji. U mnie tez to jest programowe nieczytanie GW)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:40 Ooooo, Bebell, to musimy troche podyskutowac o tym programowym nieczytaniu GW. I co my robimy na tym forum??? A jesli chodzi o adopcje to ja uwazam ze to dobry pomysl. Pozwala chociaz czesciowo podziekowac za to co Bog nam daje, zrobic cos dobrego dla jakiegos malego czlowieka. Ostatnio bardzo wzruszaly mnie bilbordy z taka mala dziewczynka i napisem "tak ciezko zyc bez mamy". Mialam pod blokiem taki i zawsze jak na niego patrzylam to mi sie chcialo plakac nad ta mala. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:31 a ja zawsze chcialam 2 i mam 2 wiec wiecej juz nie planuje. co do adopcji to megi jestem pelna podziwu bo jak wiesz w sprawie dzieci adoptowanych i wlasnych troche wiem jak potem mozebyc bebel moja alicjaspi w dzien od godziny do 2 ale zazwyczaj jakies 1,5 gdz w tych samych godzinach co popoldniowa drzemka amelki wiec mam w domu chwile ciszy. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:36 Lalisiu-jak ja Ci tej ciszy zazdroszczę) Foty puściłam)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:50 Pituś-wszytskim wysłałam) tylko ta poczta jest tutaj do d...!!!! i jeszcze nie ściągnęła. I chętnie podyskutuje))i szcerze powiem, ze mnie troszku irytuje fakt, ze to forum do GW należy) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:52 No, a moj M. ma mi to za zle Ja to bardzo nie przepadam za osoba swietego AM. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:54 O tylko takie łagodne określenie) ja go nie znoszę i nie trawię. paru innych zresztą też nie) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:56 No, to mozemy sobie pogadac))) Ja tez uzylam najlagodniejszego slowa jakie przyszlo mi na mysl. Ale koncze pisac o tym publicznie na forum GW bo jak nie to te zdjecia do mnie na pewnie nie dojda Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 15:42 Hortika, ja nie mogę Ty masz 32 lata OOOO Myślałam że coś źle doczytała i aż musiałam sprawdzić w tabelce. no nie mogę ze zdjęc dawałam Ci jakieś 26-27. Miałam się wypytać Ciebie o ten Bytom, do jakiej szkoły chodziłaś itp, ale sptwierdziłam że Ty przecież taka młodziutka to nie ma siły żebybyśmy się kiedyś potkały w szkole )))) Ja zawsze chciałam dwójkę dzieci, ale kto wie, czy mnie nie porwie pocianowy wir, tylko mogę nie zdążyć jak o każde będę się starała 2 lata Lalisiu to my musimy gdzieś blisko siebie mieszkać, skoro w Pszczynie szukasz działki i do Chorzowskiego Zoo chodzisz Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Czwartek! 19.04.07, 15:44 E tam, zaraz nie zdazysz. Teraz juz pojdzie szybciutko. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 15:46 nosz ale się zeźliłam ja tu sobie spokojnie z wami piszę a mi kot wyskubał dziure w worku i filety rybne podżarł, bo się rozmrażały, a taką miałam dziś ochotę na rybę, ech może jeszcze coś da się uratować wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:47 liro ja mieszkam w tychach a ty bo tez nie kojarze Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Czwartek! 19.04.07, 15:48 kot to jeszcze nic ja dzis nie mam 2 dania bo mi alicja spalila mieso) poszlam usypiac amelke a ona podkrecila gaz jak poczulam w malym pokoju to juz nie bylo co ratowac Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 15:49 Ha!! to bliziutko ja teraz w sosnowcu, ale za niedługo powrót do bytomia Bebel zdjęcia sa rewelacyjne, od razu widać że dom artystów. A dzieci masz świetne, z Tośki niezła laska, a z Tadzik rzeczywiście postawny mężczyzna Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:52 Dom artystów do teściów należy)) zabytek zresztą to jest)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Czwartek! 19.04.07, 15:53 Lalisiu ja ciebie podziwiam za te dwudaniowe obiady. U mnie zawsze ino jedno danie. A Alicja psotnik jest)) Lirio-kot lubi rybę) sie wie)) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Czwartek! 19.04.07, 16:06 O i sie wielodzietnie zrobiło) Fajnie ale ja wole pokibicować z boku, strach przed przyszłością u mnie wiekszy jest ale szczerze podziwiam i zawsze podzizwialam tych co sie na wiecej dzieci decydowali. Ja chce ino jeszcze jedno i bede przeszczesliwa Bebell duzy juz ten Wasz Tadzio I ciagle podobny do Tosi fajnie razem wyglądają Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Czwartek! 19.04.07, 16:11 bebel no właśnie widzisz mój kot nie bardzo, Zawsze zjadł jak mu dałam trochę ryby, ale zjadał tylko troszkę i nie szalał tak jak inne koty na tym punkcie. No cóż widocznie ma też smaki ciążowe jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Zuza!!! 19.04.07, 16:23 przytulam bardzo mocno. Nie możesz tracić wiary!!! popatrz na Balbinkę, na mnie - musiałyśmy odczekać swoje... każda z nas musi... nie wiem dlaczego tak jest ale widocznie tak musi być. A my musimy być silne i nie możemy tracić nadziei.. i Bombamonika miała kilka nieudanych iui - i w końcu ma magdulkę!! ty też się doczekasz!! Nie uciekaj od nas. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Zuza!!! 19.04.07, 16:27 i ja podziwiam was Megi w sprawie adopcji.. ja też kiedyś o tym myślałam ale niestety tak jak lalisia mam przykre doświadczenia rodzinne.. i po tym przypadku wiemże nie odważyłabym się... Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Czwartek!! 19.04.07, 16:34 I ja jestem!!! Feromonka wiem jak ci sie dni dluza - mnie tez. Karte ciazy juz mam, a w maju kolejna wizyta i ide na L4 bez gadania. Enterek, Melba, dobrze ze pecherzyki pekly trzymam kciuki, bo kreseczki sa do rozdania!! Ide sobie polezec poki jest mi jeszcze dobrze. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Zuza!!! 19.04.07, 18:11 Zuza-ja Cię bardzo proszę o niestawianie tak sprawy!!! nigdzie mi tu nie znikaj!! przytulam Cię mocno i ściskam ogromnie. I nie trac nadziei. Będzie dobrze. Nie widzę inaczej))) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Zuza!!! 19.04.07, 19:45 Popieram Bebell! Zuza wierzę, że teraz wszytko jest dla ciebie w czranych barwach, ale będzie lepiej i będziesz mamą!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Zuza!!! 19.04.07, 19:46 Zuza...wiem,że jest Ci trudno, ale jestem pewna,ze się uda!musi się udać, bez dyskusji Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Bebell 19.04.07, 19:47 Dzięki za fotki-dziateczki masz przeurocze.Chciałabym Tośkę kiedyś na zywo zobaczyć Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 :(( 19.04.07, 19:59 popłakałam sobie znowu z bólu i zmęczenia, bo dzień miałam sądny, ale to da się przeżyć natomiast nie da się tego bólu kiedy mi codziennie wieczorem kilka razy przestawiają się palce u nóg, same z siebie. Takie skurcze chyba, palce zachodzą jeden za drugi i ból jakby miały zaraz kosteczki popękać nie mam już na to siły ((((((((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: :(( 19.04.07, 20:07 Jutko biedaku, jesz jakiś magnez? Wygląda na to, że czegoś Ci w organiźmie brakuje, pogadaj o tym z lekarzem!!! I koniecznie odpocznij troszke, jesteś już w III trymestrze i nie możesz zasuwać jak mały samochodzik! Przytulam. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: :(( 19.04.07, 21:30 Jutko-miałam potężne skurcze w ciąży z Tosią. wyłam nocami( i żaden magnez z vit.B6 mi nie pomagał. Z Tadziem tez mnie złapało parę razy, ale zaczełam brac Aspargin 3xdziennie i naprawde było duuużo lepiej. Spróbuj. Może na Ciebie też podziała. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Bebell 19.04.07, 20:09 Bebell śliczne te Twoje dzieciaczki)) Tadzio ma już takie mądre spojrzenie myślę, że będą się swietnie dogadywac jako rodzenstwo Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Zuza 19.04.07, 20:35 tak nie można, uda Ci się-zobaczysz, dziecko to wielka sprawa i warto wytrwac przez te wszystkie rozczarowania, zresztą sama zobaczysz!!! A, że ciężko jest czekać to sama dobrze pamiętam. Megi, a czy Boga można ograniczać??? Wierzę, że będzie dobrze. Kiedy jedziecie na Maltę? Bebell-dzięki za zdjęcia, dostałam tylko cz. 2, Wasz team rośnie niesamowicie!!! Nosz niedobrze z tymi naszymi terminami basenowymi mam nadzieję, że uda Ci się w tą środę wyskoczyć, jeżeli nie to może idźcie we wtorek, a ja dołączę w kolejnym tygodniu? Tylko nie wiem czy w Święto Pracy będzie czynne, no i Ty coś o Nałęczowie pisałaś.. Jutka-pamiętam jak bolą skurcze w ciąży- bierz koniecznie magnez z wit. B6- trochę pomaga. Jak mnie w szpitalu w nocy skurcz łapał to dosłownie kołdrę gryzłam, żeby nikogo nie zbudzić. Liro- czyli Ty już mieszkałaś w Bytomiu? Niesamowite! I gdzie teraz się przeprowadzisz? Chodziłam do IV LO, a wcześniej do podstawówki nr 45, a Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Bebell 19.04.07, 21:08 Melba-jak tylko nabedziesz zmienniczkę to zapraszam do nas na herbatkę jak bedziesz miec chwilkę. Tośka na żywo czasem nie wyglada tak sympatycznie)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka wieści od Lisicy 19.04.07, 20:47 "Dzieciątko ma 71 mm i dobrze się miewa. " A ja wczoraj zaryłam na kolanem chodniku i teraz chodzę jak kaleka. Na dodatek dziś mam doła, nic mi się nie chce, więc wracam do swojego winka. Wstawię się na smutno, ale przynajmniej będzie mi się lepiej spało. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:00 Yskyerko, nie smutkuj.**** Bebell, no podoba mi sie mój zięć. I siostrę też ma udaną)) Zuza****. I nie pleć głupot, ja Cię proszę. I nie uciekaj nigdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:07 Lisico-kawał człowieka już w Tobie mieszka) nie jakies tam ziarenko)) ściski dla Was. Hortiko-lepiej umówmy sie na srodę. Mam 50%szans dotrzec, dla mnie to dużo)) a do Nałęczowa Lisica się wybiera. My weekend majowy jesteśmy w domu, ale za to W ma wolny tydzień, więc będziemy szalec rodzinnie)) Częsc pierwsza powinna dotrzec, bo wysłałam na pewno. I moze nam się uda w końcu na spacer wspólny pójśc. Yskyerko-****** Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:15 Lisico cieszę się z dobrych wiadomości po usg) niech maluszek rośnie zdrowo! Bebell to pewnie w ten długi weekend będzie cała stolica pusta tylko bebelki na mokotowie i my na bielanach)) Yskierko ścikam!!! dobanoc m. Odpowiedz Link Zgłoś
cytrusowa Re: 19.04.07, 21:30 czesc dziewczyny, pozdrawiam z domu rodzinnego z Gdanska. wstyd ale nie mam czasu zagladac i nie wiem co u was. dlatego chociaz was mocno pozdrawiam i caluje - wirtualnie. jutro malutkie koncza 4 mce Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: :))) Megi 19.04.07, 21:30 Ha! to trochę nas jednak jest) trzeba jakies spotkanie obmyślec)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:18 Melduję się będzie krótko, bo szkoła nie wypluła i tysiąc innych rzeczy... Lisiczątko to juz kawał człowieczka)) Bebelku, dzięki za zdjęcia super)) ale chyba nie mam wszystkich Zuza, ja Cię proszę nie zamykaj się w sobie!!!!!!!!! razem naprawdę jest łatwiej. Ściskam wszystkie chorowitki!!! i dużo, dużo zdrówka zyczę!!!! Yskyerko, ściskam. Jutko, magnez! w tabletkach, czekoladzie, pomidorach no nie wiem w czym jeszcze, ale skurcze są straszne... albo to objaw przemęczenia...trzymaj się! I o wózkach było...dzieciaczkach...adopcji.....kucharzeniu....wiele tematów A co do płci u nas, to wstyd jak beret ja pierwszy raz nie mam żadnych przeczuć)) Słuchajcie muszę iść spać, bo naprawdę ledwo siedzę. Przepraszam Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 21:40 Asiu- ależ masz wielkiego człowieka w środku!!Gratuluję! Bebell, popatrz, a ja byłam pewna, że to Wy do SPA się wybieracie... Ja też zostaję w Warszawie na pierwszą majówkę, jak nic trza się spotkać. I na spacer chętnie, bardzo chętnie! Co weekend zmierzam w kierunku Łazienek! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: wieści od Lisicy 19.04.07, 23:37 Lisiczko - wielkie to twoje lisiątko!!! Bebelku - ja tez mam tylko cd zdjęć. czy była jakaś pierwsza cześć??? dzieciaczki cudne!!!! oczka mają niesamowite - chyba oboje takie jak twój małżonek ) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Piątek 20.04.07, 07:38 witam tuż przed weekendem Pytanie za 100 punktów-kto mi ukradł termometr z okna?mieszkam na 5 pietrze Broń Boże Was nie podejrzewam, tylko rzucam hasło-macie jakis pomysł?DD Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Piątek 20.04.07, 07:44 Ha Melba może to Twój cichy wielbiciel, który koniecznie chciał mnieć coś co należy do Ciebie? a w dodatku jest miłośnikiem meteorologii i ten termometr to kwintesencja jego marzeń? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Piątek 20.04.07, 08:23 Hej, Ten wielbiciel to chyba jakis uskrzydlony musiał być, No na weekend majowy to ja bede słupki na działce zabijac a nie siedziec na plazy jak było w pierwotnej wersji.... Zuziu, na te nasze dzieciaczki czekamy czekamy ale sie doczekamy, chyba kazda z nas dopadały takie zwatpienia, a jednak jakos sie pomalutku nam udaje, i tego nalezy sie trzymać, Byłam u dohtora migdałki daja czadu równo dostałam ponownie antybiotyk, mam jeszcze dzisiaj konsultacje laryngologiczna bo zaatakowane mam tez uszka od tych migdałkow no i zobaczymy, oczywiscie najlepiej byłoby siedziec w domku i na dwor nie wychodzic ale akurat tak sie nie da...juz dziaisj po tych zastrzykach i antybiotykach mam sie lepiej Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Piątek 20.04.07, 08:24 no a tak wogole to mnie moj M wkurza ale tak maksymalnie....stres w pracy odreagowuje w domu a ja tez nie jestem ostoją spokoju i wyrozumiałości....wiec burze letnie w naszym domu panują, Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Piątek 20.04.07, 08:27 Bebell ja Ciebie na zywo jeszcze w tych krotkich włosach nie widzialam i jak sobie patrze na te zdjecia to taka zupełnie odmieniona jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Piątek 20.04.07, 09:43 Łał! Lisiczko to już przecież wszystko było widać wyraźnie. Ciekawe czy to było normalne usg czy z tymi wszystkimi pomiarami. Idziecie na takie usg?? czy nie?? Horticzko nie możliwe, ja też chodziłam do IV LO a mój mąż jest z Twojego rocznika i też tam chodził DDDDD Jeśli chodzi o podstawówkę to 42, nie pamiętam gdzie jest szkoła 45 Antuś jak się jest chorym to wszystko złości to normalne ) Yskierko a co sama siedzisz i nie ma kto przytulić?? Zuza, przykro bo z tego wynika że pocian chyba zrobił przerwę poświąteczną ( Zuza uda się zobaczysz tylko niestety, czasem trzeba poczekać. Zgarnij siły i wracaj ** Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Piątek 20.04.07, 09:50 Witajcie piątkowo Ten ludzik ma nawet 7,17cm od głowy do pupy i wygląda dobrze. Chyba dopiero do mnie dotarło jak to maleństwo zobaczyłam, że w zasadzie mamy dwójke dzieci.. Dziękuję dziewczyny za dobre słowa rozpędziłam się z sesemesami i do Mamy też wysłałam z podpisem "pozdrawiam Lisica", trochę się zdziwiła Hortiko to w istocie ja się wybierałam do Nałęczowa ale już się nie wybieram. Małżon wymyślił jakieś kresy wschodnie, dzicz , koniki i kozy. Mnie jakoś było obojętne a nawet jak mi pokazał stronkę to bardziej mi się spodobało więc pozmienialiśmy rezerwacje. I nici ze spa A Wy tu planujecie spotkanie.. a czy po weekendzie majowym tez możemy jakieś zaplanować?? Melba ja też obstawiam wielbiciela, ale nie maniaka meteorologicznego tylko chciał żeby Cię niebieskość nieba zmyliła, ubrałabyś się zwiewnie a potem on by się pojawił i utulił ( bo zimno jak w psiarni) i trzymał Cię blisko przy sobie aby cie wiatr nie porwał dobra wersja? Erga , widze że szalejesz z wózkami, całkiem poważnie sie wziełaś za temat. Zuza, ściskam Cie kochana.. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Piątek 20.04.07, 09:52 Lisico maluszek juz fajne rozmiary ma A Erga to samochodziara dlatego sie tak skutecznie za wózki zabrała Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Piątek 20.04.07, 10:19 Yo! Antus-ano odmieniona całkiem)) Lisico-dwoje, dwoje)) u nas jest super już z nasza dwójeczką) Tośka z Tadziem mają póki co super kontakt, bawia się już razem i gadają tzn. Tośka gada do tadzia a on robi co jakiś czas:"aaaaaa!!!" albo:"ghiiiii!!!" albo "guuuu!!!!". Tosia wygląda na taka, ktora wie o co Tadzikowi chodzi)) foty grudniowe posłałam raz jeszcze. mam nadzieję, ze doszły. I mój brat zabiera mnie dziś na zakupy)) nosz jestem podekscytowana)) Acha, i ustaliliśmy datę chrzcin Tadzika w końcu. Wydarzenie to radosne będzie miało miejsce 10.06 u Dominikanów na Freta. k. Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Bebellku 20.04.07, 10:31 Dzięki za zdjęcia. Dotarły i się posyciłam. w istocie wyglądasz znacznie inaczej niż na poprzednich ale gdzie BLOND o którym pisała Jesienna? A Tosia sprawia wrażenie bardzo dorosłejw tych długich włoskach a buziaka ma takiego kochanego dziecinnego Tadzik już wyglada jak władca świata i na Twoim miejscu szykowałabym się na królową matkę Pituś to Ty na królową teściową Po prostu śliczne zdjecia. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Piątek 20.04.07, 10:20 Ant ja się spodziewałam 10, 11 cm gdieś wyczytałam takie wymiary na 14 tydzień, ale nie kryje, że 7 tez jestem bardzo zadowolona. Antuś Ty się lecz kochana draniczko, zdrowia zdrowia i jeszcze raz zdrowia żebyś mogła te słupki machać przez weekend Lirio, no właśnie ja się nie znam. Wczoraj trochę poczytałam i spotkałam się z opinią, ze usg genetyczne to niby zwyczajne tylko z pomiarami.. a wczoraj maluszek miał mierzoną przezierność karkową, długość ogólną no ale to chyba norma. Na jakieś inne się raczej nie wybieram. Spytałam czy pomiar przezierności ( 1,4 mm) wyklucza zespół Downa ale powieział, zę tylko amniopunkcja(?chyba tak to się nazywa) może wykluczyć. Natomiast nie ma jakis powodów aby miec podejrzenia. I wiecie co, ja mam hopla czasami i właśnie jestem w tym durnym okresie Od razu się przejełam, co on sobie o mnie pomyśli, że skoro się dopytuję to pewnie nie chce chorego dziecka itd.. żaliłam się mężowi ale on powiedział że w skali od 1 do 8 to on mnie rozumie na 2 mam nadzieje, ze mi się te dni dobierania sobie wszystkiego do głowy szybko miną bo sama ze sobą nie wytrzymam Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Piątek 20.04.07, 10:51 Lisiczko, chyba większość z nas przy przezierności karku o gina o to pytała-ja przynajmniej na pewno. Liro, 45 jest na Szombierkach No to ja na pewno Twojego męża kojarzyć muszę, bo chłopaków u nas nie było wielu niesamowite! Zdradzisz w mailu jakieś szczegóły? A gdzie będziecie w Bytomiu mieszkać teraz? Koniecznie musimy się spotkać-może w czwerwcu? Planuję wtedy dłuższy popas bytomski. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Piątek 20.04.07, 10:42 Witam piatkowo. Jednak nawet tu mamy dostep do internetu. Bebell, dziekuje za fotki. Cudne te twoje dzieciaczki! Tatanko jestem pod wrazeniem twojego postu i tego, ze Maciej je co 3 godziny. Jak ty go do tego zmuszasz? Antus, biedaku, mam nadzieje, ze te twoje migdaly sie wreszcie uspokoja. Zuza, przytulam mocno i nei trac nadziei! Lisica, fajnie ze u malenstwa wszystko w porzadku. Marysi chyba odpowiada gorskie powietrze, bo od przyjazdu zrobila sie spokojniejsza. Lezy sobie i gada albo spiewa z tatusiem. Wczoraj wieczorem nam odstawila male wycie i dzisiaj tez jest troche mniej spokojna i spiaca caly czas... nie wiem czy nie jest troche przeziebiona... Moje dziecko kochane spi w nocy po 8-9 godzin bez pobudki!!! I chwala jej za to! Wiecie co u balbinki? Buziaki dla was wszystkich! W nastepnym tygodniu bedzie mnie wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 od Balbinki 20.04.07, 11:05 Sms-owałam z Blbinką. Leży nadal, skurczy ma mniej ale jednak są. Prosi o trzymanie kciuków bo dziś wybiera się do zus-u żeby wyjaśnić sprawę z tym zwolnieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Yskierko 20.04.07, 11:14 Yskierko jak Ty się miewasz? Zrealizowałaś plan winkowy? mam nadzieje, ze dzisiaj już Ci weselej. Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Yskierko 20.04.07, 12:43 witam piatkowo! Bebellku, cudne zdjecia! Tosia sliczna, Tadek tez niczego sobie! LIsiczko, gratuluje Lisiatka! Zuza, sciskam mocno! cholera mnie bierze ile sie musisz naczekac... Wiecie, ze Wolodyjowski z Basia starali sie latami o dziecko i nic? Zupelnie tego nie pamietalam... No i dalej mu nie moge wybaczyc tego glupiego wysadzenia sie z zamkiem ( Splakalam sie jak bobr! Yskyerko, jak dzis nastroj?tez bym sie winka napila, ale nic takiego w domu nie mam... Balbinko, trzymam kciuki! POdziwiam Was za wielodzietne plany! ja zawsze myslalam, ze chce minimum dwojke, ale teraz marze, zeby chociaz to jedno jakos wykombinowac... pamiec u mnie nie ta, nie wiem, co jeszcze mialam napisac. Buziaki dla wszystkich~!!! Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Re: Yskierko 20.04.07, 13:33 Wpadam tylko na chwilkę żebyście o mnie nie zapomniały Bebell dziękuję za zdjecia - dzieciaczki śliczności powychodziły a Tadzio jaki duży ))) Czuję się strasznie, cały czas sprzedajemy mieszkanie - ciągle ktoś przychodzi i oglada. Już nie zwracam uwagi i nie biorę do siebie to co słyszę. Ale nie to jest dla mnie najgorsze... tylko to, że jest nas pełno na gratce. Czuje dyskomfort jak widze zdjęcia naszego mieszkania w necie.Jakoś tak dziwnie... wiem, głupio gadam - jakoś trzeba sprzedać, więc i zdjecia muszą być. Ale to taki eskybicjonizm dla mnie. Pomarudziłam trochę strasznie egoistycznie i uciekam, bo Szymek się budzi. Ściaskam Was wszystkie. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Yskierko 20.04.07, 13:36 Yskierko żyjesz?? Jak ta dziś humorek?? Potwors a co u Ciebie?? Wiecie tak przepraszacie za te egoistyczne posty, a przecież najchętniej czyta się ten fragment co u WAS ) Ja też nie pamiętałam tego motywu ze staraniem, jakoś wtedy widocznie w ogóle nie zwróciłam na to uwagi, a czytałam to tylko raz i drugi nie będę, bo nie lubię książek i filmów do ryczenia. Ja dziś CAŁY dzień leniuchowałam. Nawet nie wstałam żeby męża do pracy wyprawić. Zdarzyło mi się to pierwszy raz ) Potem zjadłam śniadanie i tk się objadłam że musiałam się położyć i ... wstałam po 12 OO Nosz co się ze mna dzieje. Kurcze a niektóre baby w ciąży podobno mają TYLE energii. Althea może to tylko marudny dzień Marysi. Zazdroszczę wam takiego pobytu w górach. Tam musi być pięknie. Zrobisz jakieś zdjęcia? Hotriczko napisałam Ci maila. jak będziesz miała chwilkę to odpisz ) Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Lisiczko 20.04.07, 14:06 Lisiczko jeśli chodzi o pomiary w usg to moim zdaniem są tylko przybliżone. Dużo też zależy od samego usg i od doświadczenia lekarza. Wielu moim koleżankom w późniejszej ciązy wychodziła niezgodność wieku ciązy między głową a nóżką, wtedy nawet można przestraszyć się że dziecko ma wodogłowie. Nie ma co takiej wielkiej wagi przywiązywać do tych pomiarów. A przezierność karkową mały ma ok. Ja czytałam że w 14 tyg maluszek ma 8 cm. Ja już miałam dwa usg i raz był trochę za mały, drugi raz trochę za duży - tzn wg moich oczekwiań bo wg norm wszystko ok. Lecę na spacer,pa Odpowiedz Link Zgłoś
nika112 Re: Lisiczko 20.04.07, 14:44 Hej alez tu dzisiaj spokojnie. Chyba juz weekendowo się powoli robi. Bebellku super zdjęcia! tosia cudna, a i Tadzio uroczy. Śliczne masz dzieciaczki. Zuza przytulam mocno! Nie trać nadziei proszę, kiedyś napewno się uda. Jutko współczuję skurczy. Lisiczko kawał amleństwa już urosło Antuś dużo zdrówka. Althea nadal wypoczywa. Fajnie że Marysi górkie powietrze służy. Balbinko leż i wypoczywaj. Aniulm mam nadzieję, że szybko znajdziecie kupca na swoje mieszkanie. Lirio jeszcze nabierzesz energii. Ciesz się i wypoczywaj póki mozesz, bo potem nie będzie czasu na błogie leniuchowanie. A u nas gorączki ciąg dalszy. Mniejsza jest, ale jeszcze całkiem nie puściła. Miłego weekendu wam życze, bo nie wiem czy uda mi się jeszcze zajrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Lisiczko 20.04.07, 15:16 Już myślałam że ogarnęła mnie pomroczność jasna i nie widzę wszytkich postów, a to naprawdę tak mało powstało Za oknem tak wieje, że nici z zdzisiejszego spacerku. Poza tym przydałaby mi się dzisiaj kawa bo zasypiam na stojąco. Niko, uściskaj Olcię. Mam nadzieję, że gorączka szybko minie i będziecie się mogli cieszyć majówkowymi spacerkami. Nie zawieje Marudki w taką pogodę na działce? Fanaisie skoro wy tez zostajecie, to juz troche nas jest nie ma jak majowka w stolicy no nie? Tak oglądam zdjęcia forumowych dzieciaczków i tak sobie myślę na kogo powyrastają te szkraby kochane. Fajnie byłoby sie spotkac za 20-30 lat i popowiadać co u nich chyba sie sentymentalna na starość robię Potwors, ano Michał i Basia byli bezdzietni. Zawsze jakoś nie mogłam zrozumieć, że Skrzetuscy mieli ponad 12 dzieci a Basia i Michał żadnego. Wiem, że to fikcja literacka ale i tak mi żal. Ant uważaj z wyjściami w taką pogodę bo ten wiatr potworny jest! Pituś się dziś nie meldowała, czyżby jeszcze nie wstały z Zosią? Lirio nie każda kobieta dostaje takiego powera w ciąży, a przynajmniej nie każda w I trymestrze może w II ogarnie cię jakaś wewnętrzna potrzeba działania choć jak nie ogarnie to też jest fajnie Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:25 zaczyna w poniedziałek Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:29 Super, przynajmniej Melbo bedziesz mogla troszke odpoczac Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:37 a ja jestem wsciekla ubralam dzieci na spacer wyszlam na klatke i co i kicha winda nie jezdzi( a jeszcze jakies 30 mi temu slyszalam ze jezdzi a sama z nimi sie nie wybiore bo potemmoge sie nie wdrapac na 4 pietro. przez to nie mam zakupow na jutro rzadnych a i zieci nie sa szczesliwe jak je rozebralam byle do wieczora malbo super ze juz sie nie bedziesz tak przemeczac Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:53 witam ) wrocilam, zimno na tej dzialce, nawet jak palilismy w kominku. moj brat stwierdzil ze zimno i nudno i zarzadzil odwrot, to ja sie grzecznie spakowalam i jestem .... Megi, kochanie, dziekuje za troske o moje / nasze zdrowie **** Melba fajnie ze z doktorowej beda ludzie! Pitus usciski dla Zosienki, przeszla jej goraczka?? Althea wypoczywa z Mary w gorach ... fajnie Zuza, nie uciekaj!!! zostan, wroc!!! przytulam mocno i nie potrafie znalesc zadnych madrych slow ... ( Jaanie i Anetke tez tule do serducha ** Bebelek zdrowka dla twojego szpitala zycze. Antus tobie tez ... Tatanka wysmarowala posta ze szok!!! ale o porodzie nadal milczy Erga za wozkami sie oglada, a forumowe maluszki slicznie rosna, i 7 cm i 5 cm... tylko pogratulowac ) i nie wiem co jeszcze, bo notatek nie robilam a w dodatku siku mi sie chce jak cholera (( i glodna jestem przez Jaani posty Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 16:03 O, marudzia wrocila! Melba, dobrze, ze dohtorka zlego wrazenia nie zrobila! Megi - no wlasnie, gdzie tu sprawiedliwosc! 12 synow, po ktorych przyszla kolej na plec niewiescia, szok! i jak we wsi dziewki problemy mialy to do Halszki szly pozyczyc ciuchy jakies i zrazu dzialalo. Pamietalam, ze Basia z MIchalem sie dzieci nie doczekaly, ale nie pamietalam, ze byla mowa o tym, ze to problem, ze ich to martwilo itp. I mam wielka nadzieje, ze przynajmniej Baska jednak w ciaze zaszla podczas ostatniej nocy razem w Kamiencu, chociaz historia o tym milczy, ale na pocieche tak sobie wymyslilam bebelku, dobrze, ze zakupy udane w miare umylam okna w salonie i zastanawiam sie, czy brnac w to dalej czy sobie odpuscic. Chcialam jakos ten tydzien nierobstwa odpracowac, ale mi sie nie chce Dlaczego w tym mieszkaniu nie ma prawdziwych okien, tylko WSZYSTKIE sa balkonowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 15:52 Fajnie pojechac z bratem na zakupy. Z dziecmi już mniej fajnie, no, ale wola boska)) Tośce kupiłam buty a Wojtkowi spodnie. Fajne. Dam mu w poniedziałek na imieniny)) Sobie jak zwykle nic nie kupiłam)) Pituś-fajny ten skaner) dowiedzialam się, ze Tosia ma prawą nogę 4mm dłuższą od lewej i o 2mm szersza)) Melba-niech się młoda doktorowa sprawdzi) Lisico-proszę Cię ty mi nie wpieraj dziecka w brzuch)) ja jestem ciemną blondynka)) niestety z każdym porodem coraz ciemniejszą... Althea-fajnie Ci)) Lirio-czy Wy się zamieniacie z twoimi rodzicami na mieszkania??? bo cos mi chyba umkneło... i śpij sobie do woli) I bardzo dziękuję za komplimenta)) pieszczotą sa dla mego serca matki))) K. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: z młodej doktorowej będą ludzie...:) 20.04.07, 16:01 Maruda witam na Tarcho... ja juz wczoraj skapitulowałam i zostałam w Wawie, tam jednak zimno....domek słabo ocieplany.. Althea nawet nie wiesz jak mi zazdrosc w sercu rosnie ja tez chce w góry... Melba no i dobrze ze jest dobrze z P dr No zimno jak diabli, ja co prawda czuje sie naprawde nieźle i stwierdziłam ze ja chyba zwyczajnie lekomanka jestem i jak dostane antybiotyk to mi lepiej no dzisiaj mnie jeszcze jednen dohtor obaczy Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Blondyneczka 20.04.07, 16:59 AAaaa jak ciemna to ok, o tym wcześniej nie było mowy Żeby sobie coś kupić to trzeba iść samemu Bebelku. Melba i jak? spotkałaś gdzieś tego romantyka wielbicela z termmetrem? Fajnie, że doktorowa spasowała. Marudka wróciłaś! No koniec na ten tydzień, spadam do domu na łososia. Opowiedziałam wczoraj swojemu małżowi jak to tatankowy M się postarał z okazji narodzin.. i zasugerowałam pierśionek skoro usg tak ładnie wyszło zamiast pierścionka mam łososia ale nie wzgardze Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:22 Lisico-ja jak sama pójdę to tez nic raczej sobie nie kupię, ten typ tak ma)) kupuje od wielkiego dzwonu, ale za to hurtowo i straszne pieniądze wtedy wydaję)) Łosoś dobry) Marudka-witaj, witaj) A tak w ogole listopadówki to może ktoras by chciala moje ciążowe ubrania??? Np. kostium kąpielowy dwu cześciowy dla słonika??? k. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:37 Bebel mam to samo, muszę iść z mamą specjalnie na zakuoy ciuchowe żeby coś sobie kupić. Zazwyczaj ona mnie przekonuje że powinnam i wtedy leca pieniążki i lecą ) I dobrze paamiętasz zamieniamy sie z rodzicami ale to tylko tak na jakieś 2-3 lata, może w między czasie znajdziemy coś intersującego albo zdecydujemy sę na budowę jakiegoś domku ) I właśnie Lalisia mi uświadomiła problem. bo w tych blokach nie ma windy, a mieszkanie na 3 piętrze z wysokim parterem Lisiczko hmm łosoś. Twój M pewnie pomyślał że jak za każdym razem po usg będziesz chciała pierścionek to on z torbami pójdzie ) Pewenie czeka na jakąś większą okazję. Dziewczyny mam problem. Doradźcie. Bo mama namawia mnie żebym tygodniowy urlop na początku czerwca spędziła jeszcze na jakiejś wycieczce. Bo brzuszek jeszcze mały, a już II trymestr - to bezpiecznie i można samolatmi latać bez problemu. a ja z jednej strony bardzo bym chciała polecieć sobie jeszcze np. do jakiejś Grecji, a z drugiej strony mam pietra, bo mówią że należy odłożyć wszelkie podróże. Co myślicie?? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:47 Ja mówie:jedź)) jeżeli bedziesz się dobrze czuła i wszystko bedzie w porzadku to nie ma się co zastanawiac tylko walizkę pakowac) Byłysmy tez dziś z Tosia w takiej drogerio-aptece i stoję ja sobie w kolejce do kasy, a moje dziecko przy półeczce obok. Zamyślona byłam i nawet się za bardzo nie przyglądałam co to za półeczka i co Tośka tam robi. Dopiero jak zaczęłam wyjmowac rzeczy z koszyka przy kasie zorientowałam się, ze własnie kupuję wielką paczkę prezerwatyw(12sztuk) i dwa testy ciążowe)) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Blondyneczka 20.04.07, 17:49 o!niech mi któras pozyczy ciucha ciążowego!na przykład Bebell ma uroczą dwójeczkę Tylko na co ja bym wcisnęła Kasiu Twoje ubranko?DDDD nie te gabaryty... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 18:33 Wrzuciłam pare nowych fotek, a porodu nie opisze, bo ja przecież byłam w ciąży urojonej i musiałam porwać Małego, żeby móc się nim pochwalić. Tak na serio - to czasu znaleźć nie mogę. Miałam to teraz zrobić, ale zgadnijcie... Mam gości - znowu Tym razem pradziadkowie Macieja, fajnie, że są, ale nie co drugi dzien.... buuuu mam dosyć.... Zuza - przytulam i kopię - Myszy za głupie gadanie nie naślę, bo juz nie posiadam... Kopniak, za bzdurki i pomysł ucieczki!!! Wracaj i gadaj, bo smuteczki przegonic szybko trzeba!!!! Megi - ja też myślę o adopcji, bo pokoi dużo, ale zobaczymy co czas pokaże. Wiecej nie doczytałam, bo czasu nie mam... Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 18:55 zajzalam na chwilke, bo M sie miota z sprzetem nurkowym (Liro oni jada na te koparki jutro) ... a tu takie newsy... Bebelek, kostum bym wziela, ale ja chyba w twoje ciuchy sie nie zmieszcze ((( a zeby mi juz wogle zle bylo to w niedziele moj M z kolegami jedzie sie farba strzelac ((( buuuuuuuuuuuu.... jak pogoda bedzie to moze pojade chociaz popatrzec??? lece ogladanac zdjecia T & T i malego Maciejaszka milego weczorku koiety Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:12 No i wróciłam, nie ukrywam że to duży sukces, gdyż wieje koszmarnie, wiatr dzisiaj policzył mi wszystkie żebra i wiem, gdzie na pewno są I znowu Wołodyjowskim zaleciało chyba też sobie odświeżę Weekend majowy w stolycy albo zielonka city to jest to))) Tatanko, zdjęcia super Bebelku, śliczna jest Tosia! po prostu miodzio Tadzio przystojniak, ale Tosia mnie po prostu rozwala))))) Lirio, co do wakacji to ja jestem tego zdania co Bebelek! jechać! na pewno zapytasz się lekarza czy możesz, potem sama będziesz wiedzieć jak się czujesz, a następnie machnijcie się gdzieś blisko, tj. gdzie się krótko leci, czyli Malta, Cypr i wyspy Greckie. Ja stawiam na Cypr I śpij Kochana ile wlezie potem już się nie da Althea, super że Marysia w górach spokojniejsza a pojeździłaś na nartkach? Jak tam Yskyerka? Potworsik, dzielna jesteś z tym myciem! wiesz dzięki balkonowym masz więcej światła, a latem ciepła Megi jak tam zasób słów Mikiego??? Hortika, coś się mijasz z dziewczynami w sprawie basenu ale na spacer po Łazienkach w weekend się zapisuję Lisico, łosoś dobra rzecz chociaż mnie od rybek odrzuca... leży u nas jakaś zdechła makrela i muszę nieźle nadrabiać drogi, żeby ją ominąćPP A pierścionek będzie następnym razem A pomysł na dzicz majową brzmi zawodowo Anialm, współczuję tych wycieczek mieszkaniowych... Marudzi tyłeczek zmarzł i wróciła buźka Antuś, kuruj się i wybierz antybiotyk do końca i nie lataj tyle)) Gdzie nasza kucharka Jaania??? Kasia????? Agan??? Zuza wracaj!!!! Jutka, jak skurcze mięśni? Melbuś, super że młoda doktorowa się nadaje!!! będziesz mieć troszkę więcej czasu? czy znajdziesz sobie inne zajęcia?! a co do termometru, to jakiś mocno napalony wielbiciel bo chyba nie piłaś do mnie, bo ja na tych półkach tak u Ciebie przesiadujęPPP O rany nasze sosny robią takie ukłony, że jest to przerażające!!!!! i musiałam właśnie zrobić przerwę, gdyż zobaczyłam swojego kota w locie nad kostką, taki był podmuch A w ogóle to dzisiaj miał być dzień na luzie, a był zasuw! w międzyczasie wpadłam na poszukiwania jakieś bluzki do brązowej spódnicy na niedzielę... bryndza okropna... nic nie ma, wszystko na upały, a w niedzielę to na pewno upał będzie Poszłam do Zary, masa tam tuniczek i innych badziewek, ale ja w tym wyglądam więcej niż tragicznie!!!! te rzeczy nie są na takie kurduple jak ja ma być tuniczka a ja mam za kolana!!!! ręce opadają!!!! z rozpaczy kupiłam sobie lody, jak ja lubię te z promenady))) ale bluzeczkę mam)) tylko, nie wiem jaka będzie reakcja męża na ten zakup.... mam na myśli li tylko cenę A w ogóle to dzisiaj mi hormony szaleją i zrobiłam już dwie awantury P. jedną rano, a drugą po południu.... najpierw za to, że nie kupił cielęciny tylko kurczaka i że zapomniał o cytrynowej Fantusi dla mnie, a potem że zapomniał iść do spowiedzi przed niedzielą, tj. że dzisiaj nie poszedł,a jutro rano ma te nauki i musi wszystko mieć, nosz ręce mi opadły, zrobiłam aferą godną mojej osoby!!!! jeszcze czuję adrenalinkę.... A potem na lepszy humor dopieściła mnie moja uczennica, wczoraj na lekcjach przyznałam się do fobii Haribowej i słuchajcie, ona dzisiaj specjalnie do mnie przyjechała i przywiozła mi dwie paczki szok fajne mam te dzieci i to tak w skrócie! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:25 Monia-te z promenady sa najlepsze!! kurka, tez chce do promenady)) Ciekawa jestem czy Tośka wypaple ojcu, że mamy dla niego prezentPPPP Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:28 Bebelku mogę w piątek kupić tylko poproszę o typy smakowe)) A właśnie miałam napisać nie ma to jak zakupy dla wszystkich z wyjątkiem siebie ale ja się ostatnio trzymam Odpowiedz Link Zgłoś
matala6 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 19:38 i znow ziewam, a po obiadku ide od 2 dni spac Wcinam salatke jarzynowa mniam ) Milego weekendu ) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:21 Melduje sie piatkowo. Nie mialam dzis kompa a i mama u mnie jest wiec czasu malo. Lisico, usmialam sie ze sie w smsie do mamy podpisalas Lisica Moja mama zdebialaby na pitufinke Lirio, jedz!!! Bebell, wielka pake prezerwatyw i dwa testy ciazowe??? Buhahaha)))))))) Zmykam. Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:23 Maudka dobrze ze wrocilas mam nadzieje ze sie cieplo ubieralas coby Cielątko miało cieplutko Fantaisie super masz te dziewczyny 2 paczki haribo to jest coś co pozwoli ci zapomnieć o powodach awantur z P. i popatrzeć na niego łaskawszym okiem a makrelę to chętnie zabiorę, zebys nie musiala drogi nadkładac a tak serio to chyba obiem sie do nieprzytomności ryb jak skoncze karmic Co do nowych słow to jest "takatakatakataka" tylko nie wiem o co chodzi i mam śliwę pod okiem, dzieło wielkiej głowy Mikiego, którą majta na prawo i lewo czyli: "bo zupa była bez soli";P Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:24 Bebell te prezerwatywy to chyba jakieś takie trefne były skoro Tosia wzięła też testy ciążowe)) A ja biorę się znowu za poakowanie. Nosz tylko sie pakuje albo rozpakowuje. W niedzielę jadę z Mikim do dziadków. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:27 Chyba idę sobie zrobić jakiś zimny okład bo nie mam korektora i jutro się ludziom nie bede mogla na oczy pokazać;P Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:30 Megi, po prostu zrobisz zbolałą minkę i zrobisz wymowne spojrzenie na męża))) i powiesz, wiecie czasami tak bywa Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 22:18 Megi biedaku polez z czyms zimnych na oku a swoja droga ..uśmiałam sie) Tatanko noszz kurza stopa czy ludzie nie potrafia zrozumiec ze potrzebujesz troche spokoju i odpoczynku a przeciez takie wycieczki niexle Cie eksploatuja, moze podsun delikatnie ze wizyty OK ale za jakis czas ... Jestm po dohtorze i mam brac antybiotyki przez 10 dni co do jednego i powinno byc dobrze bo juz jest lepiej w stosunku do wczoraj po jednej dobie brania, ale uprzedził ze ten antybiotyk jest silny i moge miec troszke problemow po antybiotykowych wiec zzeram trilac dla równowagi, i od razu uprzedzam ze jogurtu nie lubie... Lekko padam, ide spac dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:29 Megi, czyli słownik sie powiększa)) i nie ma to jak rasowe limoPP a makrelkę oddaję w dobre ręce)))) no i miłego pakowania)) a z tym łaskawszym okiem coś u mnie dzisiaj kiepsko Pituś, dobrze że się zameldowałaś Bebelku, tak sobie myślę o naszej pewnej rozmowie, że nie oddasz mi swojego dziecka na flet, bo będę demoralizować, ale chyba już nie zdążyłamDDDD Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:34 Bebell, a kupilas? Megi, Ty nie jesz ryb???? Tak profilaktycznie czy Mikiego uczulaja? Bo ja ryby jadam, osladzaja mi trudy diety. Ty to w ogole bardzo ortodoksyjna jestes, moze ja tez powinnam powazniej podejsc do tematu, bo tak to Sofijce co i rusz cos wyskakuje Nie zadna mega wysypka ale jakies pojedyncze krosty tak(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 20:35 Aaa, fajnie ze skaner dobry. Juz sie nie moge doczekac az bede mogla Zosi jakies buty kupic. Tosi kupilas Ecco? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Poleciał link do fotosika! 20.04.07, 21:11 Umiarkowanie poświętowaliśmy z J., więc dopiero wróciłam do domu...nawet nie zdążyłam fotek obejrzec, a jutro rano mam zabieg...Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 21:17 Melduję, że żyję. Dzięki za troskę. Jestem zawalona robotą, a w dodatku wkurzona na kominkarzy. Niby poważna firma Yotul, a okazuje się, że oni kominów nie robią, polecają inną firmę, stamtąd odsyłają do "specjalistów", a ci mi mówią, że samych kominów nie stawiają, bo im się nie opłaca, co najwyżej samą rurę. A tak w ogóle do Łomianek nie przyjadą, bo to za daleko. Normalnie nóż się w kieszeni otwiera. Jutro rano jedziemy do innej firmy, bo ponoć tam można wszystko załatwić szybciej. Zobaczymy. Melba, gratuluję znalezienia pomocy do gabinetu. Bebell, właśnie, kupiłaś to, co córka zalecała? Fantaisie, możesz już normalnie jeść? Może naleśniczki? I nie wiem, co jeszcze. Następnym razem chyba muszę zrobić notatki, bo akurat dopijam wczorajszą butelkę wina, więc już pamięć szwankuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 21:54 No, testy ciążowe kupiłam)) prezerwatyw nie, bo... nie wiem jakiePPPPP tyle tego jest do wybory do koloru)) Ysykerko-ty się tą butelką nie wykręcaj, skoro ty ją na dwa dni rozkładasz to ona na pamiec nie wplywa, czyli starośc kochana, starosc))) trzymam kciuki za ekipy od kominków. Pituś-ano Ecco)) śliczniutkie)) aaa! i w pn ruszam na wielki szper (dostawa jest) pogrzebac coś dla Sofijki??? normalnie jestem tym szperaniem maksymalnie podekscytowana) jak koń w boksie startowym co kopytkiem grzebie)) Melba-śpij dobrze)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:09 Melbuś, słodkich snów Bebelku no jakie smaki chcesz???? precyzja kobieto, precyzja Yskyerko, ja Ci się przyznam, że miałam dzisiaj na Ciebie zakusy, ale przeceniłam rozciągliwość czasu napisz kiedy możesz... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:21 Spokój na forum, więc idę spać a nosi mnie!!!! chyba dzisiaj zabiję P. Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:24 Buuu, Bebell, ale Ci fajnie. Koniecznie musimy sie kiedys wybrac razem na wielki szper, razem fajniej Ja dzis tez wpadlam do lumpka bo mama byla ze mna na spacerze ale kupilam tylko kapelusik, sukienke dzinsowa (ale wieksza, gdzies tak na rok - ale sliczniutka byla) i sweterek Gapa A Ecco jakie? Na Ecco juz sie slinie, wiesz o tym Odpowiedz Link Zgłoś
jesienna100 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 20.04.07, 22:38 bebel rozśmieszyłaś mnie tym szperaniem... u mnie jak u tatanki non stop goscie tylko moi z noclegiem..bo z daleka, nie mam juz sily od lutego ciagle ktos w domu... wczoraj myslalam ze umrę z bólu okresowego.na szczęście nie mam jakiś dołów z tego powodu. dowiedzialam się dziś o chorej dziewczynce 25 letniej , same lzy mi lecę bo dzieciak tak strasznie cierpi , w niedziele odwiedzam rodziców dzieciatka ktoremu udał sie przeszczep bardzo mi to pomoga że mogę pomóc, i najbardziej to pomoga mnie samej..bardziej niz cierpiącym.ale cieżko mi dziś ze swiadomością że tylu ludzi tak potwornie cierpi..przepraszam że wam smucę. zmieniając temat, co do adopcji, ja sama dziewczyny jestem adoptowanym dzieckiem..adoptowana byłam w wieku 11 lat. marzę o maleństwie z moim wlasnym z noskiem moim i ustami kochanego ale adoptować dziecko bardzo bym chciala.jedyne czego sie obawiam to jak mój kochany by sie tym odnalazl...bo my kobiety mamy dar macierzyństwa..u mężczyzn jest to troszkę inaczej przynajmniej u mojego. sciskam dziewczyny mocno Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:03 Kochana, spoznione ale z calego serca zyczenia urodzinowe dla Ciebie. Zeby Ci sie dobrze machalo nozkami na tym schodku no i zeby Twoj dzidzius z chmurki skoczyl do Ciebie.******** I strasznie mi przykro ze tak wczoraj dalam Ciala, caly tydzien szykowalam sie na Twoje urodzinki, a wczoraj nie mialam kompa a wieczorem mnnie zacmilo:- ((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:40 Pomrocznośc jasna mnie dopadła wczoraj( Melba-wybacz. tak jak Pituś przez cały tydzień pamiętałam a w kluczowym momencie... głupia ja(( Kajam sie i sciskam Cię urodzinowo życząc szkraba małego jak najszybciej)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:43 Karta graficzna nam siada, wiec jakbym zniknęła to się nie dziwcie)) w dodatku nie wiem kiedy W będzie miał czas przeinstalowac system. Tośka ojcu wypaplała o preznecie. Jakieś 15min po tym jak wszedł do domu)) wcześniej nie, bo pokazywała mu swoje nowe buty)) A tak w ogóle to miłej soboty)) Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 09:55 Ja też dołanczam do życzeń w szczególności życząc tego maleńkiego, wyczekiwanego cudu Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:03 Melba ja też się kajam i życząc ci maleńkiego cudu pod sercem dodam tylko, żeby to był cud niewieści)) Pituś ja nie jestem taka ortodoksyjna zwłaszcza z przypraw wszelakich ciężko mi zrezygnować no i grzeszę w tej materii czasami. A co do ryb to Mikiego wysypuje po rybach Bebell weź mnie choć raz na grzebanie dobra? bo ja bym się chciałą nauczyć)) Fantaisie, czy P. przeżył? A wogóle to dzień dobry dobre kobiety Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:08 Bebell ja w sekretach też nie jestem mocna, więc gratuluję Tosi tych 15 min, które wytrzymała)) i tak sie zastanawiam czy w arkadii nie ma takiego skanera do stópek, musze poszukać. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:13 Kochana - spóźnione, ale szczere życzenia urodzinkowe!!! Zdrowka, miłości, pociechy z Kuby, przyjaźni prawdziwych i tego Malutkiego serduszka tuż od Twoim gorącym Sercem. Pcham mocniej te Kropkowe kreszki i skoro mają byc w wersji żeńskiej, to niech przechodzą tą metamrfoze i szybko pocian niech je niesie do Was!!! Antuś - zdrowiej Kochana!!! Jesienna - u nas w rodzinie też jest dużo adoptowanych dzieci i same pozytywne odczucia mam w związku z tym. Przytulam z powodu chorej dziewczyny i chyba mamy ze sobą wiele wspólnego jeżeli chodzi o odczucia w stosunku do cierpienia innych. Monia - kurcze - skąd u Was ten wicher. U nas też wiało, ale nie tak bardzo, żeby koty latały. Mam pytanko do karmiących, co można sobie zapodać na potworny ból gardła??? Od wczoraj tak strasznie mnie boli i tylko płucze wodą z solą a P. jedzie do apteki i może macie jakies sugestie??? Moje dziecko dzisiaj zaszalało i jadło 3 razy w nocy, ale to wina kapturków do karmienia, bo niestety tak mnie zgryzł że mleko moje jest różowe. Mam nadzieje, że brodawki szybko sie wygoją, bo ból jest przeokropny i nic na to nie pomaga. Uciekam pod kocyk, bo coś mnie telepie. Miłego dnia Kobitki! Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:17 Tatanko mam nadzieje, ze ranki szybko sie wygoją i nie będzie juz nic bolało. W kwestii tabletek na gardło nic nie poradze - nie mam pojęcia, ale może niech P. zapyta w aptece - powinni coś doradzić. I uciekaj pod kocyk zeby Cię nie rozłożyło. Ściskam Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:18 Aha i dzieki za linka do fotek Maciusia, jest śliczny i mam wrażenie że już mu siebuźka troszke zmieniła chyba że to kwestia zdjęcia Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 10:44 Megi, to przyjedz do nas, tu w okolicy jest pare malych lumpeksow w ktorych czesto cos wygrzebuje (lacznie z moimi ostatnimi butami). Pojdziemy na spacer to sobie popilnujemy dzieciaczkow nawzajem)) A w Arkadii nie ma skanera do stopek. Tylko w Galerii Mokotow jest w sklepie Ecco Kids (bo tam specjalny sklep Ecco dla dzieci jest). Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:03 Wstyd, wstyd!!!!!! Melbuś, wszystkiego najlepszego!!!!!!!!!!!!!!!!! niech w tempie zawodowym przyleci do Ciebie pocian z małym zawiniątkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:15 Megi-ja Ciebie chetnie wezmę. Tylko nie na samą dostawę na poczatek. Bo na dostawie to jest walka! Tłum ludzi już poł godziny przed otwarciem, tupiacy i patrzacy na siebie złym okiem, depczący sobie po palcach i pietach, a gdy otworza się drzwi ten cały tłum z krzykiem na ustach wali do srodka, nie zważając na starych i chorych)) i rzuca się na ciuchy wyrywając sobie nawzajem. No i szajki sa całe. Normalnie grupy zorganizowane po 4-5 osób, jedna stoi pod słupem, reszta przeczesuje wieszaki i znosi wszytsko co wyglada dobrze na pierwszy rzut oka. Osoba spod słupa dokonuje zaś dokładnej selekcji własciwej. To sa bardzo często handlarze z allegro i oni naprawdę zacięci sa. Ja się już do tego przyzwyczaiłam i robie swoje pomalutku. Ale poczatki były trudne) najlepiej pojechac w wtorek po dostawie, nie ma już tej walki, a jest bardzo dużo fajnych rzeczy. Niestety wtorek u mnie odpada, więc ide w poniedziałek na wojnę)) i mam zamiar wygrac troche małych potyczek. Ha! może nawet się uda wygrac ze dwie spore bitwy) Jak chcesz to mogę pogrzebac i dla Mikiego. Tylko nie wiem jaki rozmiar? 86czy 92? Pituś-ale w tym Ecco Kids wcale nie ma zawrotnego wyboru butów. wiecej modeli i nowsze sa w galerii centrum. No, ale poza tym mile miejsce) Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:23 Pituś to jesteśmy umówione jak wrócisz znad morza to idziemy w tango po lumpeksach))) Bebell no fakt, na taką walkę wręcz to ja się nie nadaję za miętka jestem)) a Ty twarda sztuka jesteś i życzę sukcesów i nie obciążam cię grzebaniem dla Mikiego kiedyś pójdę z tobą w ramach stażu w jakiś wtorek Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:39 siedzę sobie w pracy, własnie bawiłam się w archeologa...zdejmowałam kocicy kamien nazębny...niestety niektóre z zębów trzymały się tylko i wyłącznie na owym kamieniu, więc trzeba je było wywalić zapachy rajskie...bleh;/ Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:42 dzien dobry dziewczynki!! Bebelek wezmiesz i mnie na nauke szukania ciuchow w lumpeksach?? plizz, ja okropny antytalent w tej dziedzinie jestem i przypominam ci ze mi kiedys obiecalas szperac dla mojego potomka, no masz jeszcze czas, ale mam nadzieje ze pamietasz i kiedy moge sie do was wprosic?? jak sie czuje T & T??? Megi znowu do dziadkow, a na jak dlugo?? bo do ziecia tez sie musze wybrac Jesienna sciskam Tatanko nie wychylaj sie z pod kocyka * Melba!!!! ja sobie kurka musze ta tabelke wydrukowac i na lustro powiesic!!!! KOCHANIE TY MOJE!!!! wszystkiego co najpiekniejsze, pociechy z meza i Kubusia a najbardziej zycze ci aby to twoje slicznie pekniete jajo juz za kilka dni mialo sliczne serduszko!!!!!!!!!!!!! ***************** spadam na jakis spacerek i male herbacaiane zakupy milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 11:43 cholera a moj swaczek znowu sie zbiesil ((((( eh .... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 12:02 Grzecznie się zamelduję... mam doła, wyję.... wrzeszczę na P. i w ogóle mam do niego ogromny żal........zachował się podle, a jego rodzina od świąt doprowadza mnie do łez, ale nie będę truć Idę zakopać się w ściółkę Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 12:22 I ja się melduję w sobotę Melba - spóźnione ale szczere, oby jak najszybciej pocian Cie obdarował i samych szczęśliwych dni w życiu!!! A zapachów nie zazdroszczę, podziwiam ludzi takich jak Ty. Ja sie nie nadaję do takiego zawodu...ani na dentystę, ani na lekarza...chylę czoła Jesienna - ściski A ja się zupełnym przypadkiem wybrałam wczoraj na zakupy co zaowocowało spodenkami i bluzeczką z Reserved ( szkoda ze już zniżki nie ma , bluzeczką z Tatuum, dwiema książkami oraz filiżanką i talerzem do ukochanego serwisu z Almi Decor. Zakupy udane... Zaraz za obiad sie biorę, chałupka wysprzątana, P. na ferajnowskim meczu... Acha, i jeszcze siostra zniszczyła mi nową bluzkę Fantasie - spokoju, spokoju, i jeszcze raz spokoju życzę!!! pamiętaj, ze złośc piękności..itd Bebell - normalnie się w Tosi zakochaliśmy, jest śliczna jak aniołek Tadzio zresztą też cudne te dzieci macie Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 13:18 Monia-potruj, ulży Ci. Co się będziesz zakopywac. Ściskam. Marudka-ja pamietam) i się nie martw, Cielątko będzie dobrze wyposażone przez ciotkę)) i jeśli chodzi o przyszły tydzień to mi ino pn nie pasuje. Jaania-dzięki za komplimenta)) Tośka rzeczywiscie wychodzi na zdjęciach niesamowicie. No, a Tadzio... to taki Tadzio) do siostry mu daleko. Ale to bardzo sympatyczny jegomość)) I ja chyba tez zacznę zbierac swój serwis. Od 6 lat liczę, ze uda mi się go kupic raz a dobrze. Ale chyba jednak nie. Kurka drogi jest(( idę do żelazka k. ps. Monia-u nas znów faza na Dzieci z Bulerbyn)) pewnie do piatku nie minie)) a ja znów jestem owcą Pontusem))) Odpowiedz Link Zgłoś
balbinka74 Re: Melba!!!!!!!!!!!!!!!! 21.04.07, 15:37 Wszystkiego naj, naj, naj dla melbusi...i marszczonej bluzeczki jak najszybciej zyczę! Wszystkim solenizantkom , które podczas mojej nieobecnosci przeoczylam , zycze samych milych chwil w raminach ukochnego, moc radosci i spełnienia wszystkich marzeń! Zamałpione przytulam!! Maluchy cwane są...nie chca byc najmlodsze w klasie Zuza, przestań, tak nie można! Uda wam sie zobaczysz! A ty młoda laska jestes i masz duuuużo czasu na pozytywne myslenie! No! Śle fluidki ciązowe dla ciebie i pkanetki, by nastepne IUI sie powiodły! Popatrz, nam sie dopiero za 8 razem udało...i powiem szczerze, dzieki wam wszystkim bylo lzej znosic kazda porażkę! Dasz radę, nie poddawaj się! Owieczko Pontusku))) Ślicznota z twojej córy..Mezul zakochany w niej po uszy, twierdzimy zgodnie, ze jak nic geny aktorskie z niej wyłażą .Włoski jej ciemnieja bardzo szybko...A Tadzik przystojniacha, co ty opowiadasz...u meżczyzn to troche później widać)) Toska , intuicje ma ...diablatko kochane...testy dla mamusi wybrała...a jak wyjda negatywne to gumki na wszelki wypadek)) Ty...a moze ona juz nasze forum podczytuje i boi sie o nowa konkurencję..hihi... Fantazyjna, dziecie duże, ty mała...i kto mi tu niedawno truł, bym sie nie odchudzała??? Ty na wodzie wieczorem????? Śmiało, wylej żółć i bedzie ci lepiej. Śle myszy na rodzine P. Tatanko, i tak sporo cie na forum, podziwiamCzekam na opis porodu...i az sie spociłam na mysl...ze przede mna tylko jutka w kolejce....Kurka, może twoja mama cos mogłaby podszepnac rodzince, by was tak nie nachodzili....Pradziadkom sie nie dziwię..dla nich to pewnie skarb nad skarby....Mezul zrobil przepiekną niespodzianke po powrocie do domku,oczywiscie nie omieszkałam memu slubnemu o tym opowiedzieć.... Megi,szkoda, ze jednak nie zadzwoniłas))miki cwiczy na tobie walki glową...no coż...skoro Tadzik ma łapke i klate mocniejszą..to w czyms musi go prześcignąc no nie? w sprawie michała i Basi...to ja tez zawsze marzyłam, ze moze jakiegos potomka po sobie zostawił, a jeszcze o tym nie wiedział.... Sekcja wloska faktycznie sie opierniczała ostatnio Ściskam babeczki! Chrumpsik, bierzesz to clo??? Potworsik i jak udalo sie jakis termin zabukować? Co z mieszkankiem? Zapadły juz jakies decyzje? Jesienna, przytulam.Na pewno nie bylo ci łatwo! Horticzko, jak Tomus przystojniak? Szkoda, ze mieszkacie tak daleko W sprawie domku, to trzymaj reke na pulsie.Znam osoby, które juz dwa lata prze zakupem umowe przedwstepna spisywały Misia, domek cudny!!! Dziewczyny na pewno ci cos doradzą. Zreszta u was w Poznaniu na pewno jest sporo dekoratorów wnetrz, ktorzy podpowiedza co i jak. Lisiczko, mama pewnie nieXle sie zastanawiała, dlaczego taka ksywka u ciebie Dzieciaczek juz spory.Wysciskaj Basiaczka! Z tego , co przelotem przeczytałam( wybaczcie, ale boje sie długo siedzieć) sporo podgladanek było i u wszystkich maluszków ok))Ogromnie się cieszę! Jaaniu, dzielna babka z ciebie.., zobaczysz juz niedługo będziesz miała dzieciątko! I w kuchni sie realizujesz...jeju...zjadłabym cos pysznego. Jutko, bebelek dobrze radzi, kup sobie aspargin. On poza magnezem ma potas.Ja teraz biore 4 razy dziennie na te moje stwianie sie brzuszka. Ten ból z wyginajacymi sie palcami to znam od wielu lat...dlatego juz przed ciazą brałam magnez z wit b6, ale po męczącym dniu przyprawionym nerwami nic nie pomagało, dopiero dawka jak dla słonia Na własniej skórze przetestowałam, ze chodzenie nic nie daje. Najszybsza ulgę sprawi ci moczenie nóg w dosc ciepłej wodzie. I chyba juz czas troszke zwolnic, na dodatek doszedł stres z tesciem...a ty ciągle na nogach, praca, aplikacja....przemysl to dobrze. Matalko, lec na to zwolnionko, skoro gin tak każe. Marudzia, fajnie, ze gin swietny i cie uspokoił! dobrze, ze stłuczka nie była dla ciebie i cielatka groźna. Pomysł mieszkania lisicy i bebelka obok siebie...cudny...Jak bebelkowi odrosna włoski, to wszyscy beda was za siostry brali Enterku, to trzymam kciuki ! Anialm, pewnie czujesz sie jakbyc w muzeum siedziałaMam nadzieje, że szybko znajdziecie jakiegos dobrego kupca na wasze mieszkanko i te korowody sie skończą! Dobrze, że chantal juz sie odezwała, bałam sie , co u niej. Ergus juz widze z wozami szalejesz...a my nadal nic nie mamy upatrzonego.Pocieszam się, ze ,że jeszcze troszke czasu zostało. Ant, a ten antybiogram zrobili? biednas z tym gardełkiem Pkanetko, buziaki!!! I ja sie wpraszam na zbiorowe szperanie!!! Majówkę sobie wspólna zróbcie!!!! Yskierko, działajcie i juz, skoro tak czujesz!Jak sprawy Meksyku? Dzięki za trzymanie kciuków! Byłam wczoraj w naszym oddziale Zusu, mezul w sasiednim miescie tez jezyka zaciągnał.Obie panie kazały mi sie wyciszyc, wniosek zlozyc i byc raczej dobrej mysli, bo przy ciazy to troche inaczej na to wszystko patrzą. Pani wytłumaczyła mi tez, ze musiałabym przepracowac przynajmniej poltora miesiaca,by sie w tych 182 dniach do terminu porodu wyrobić.W przypadku ciazy sumuja wszystkie zwolnienia, bez wzgledu na to, czy sa przerwy czy nie,zatem musiałabym juz od maja do pracki polecieć...Nic to, co ma byc, to bedzie. Mama na mnie nakrzyczała, ze jak tak bede sie denerwowac, to wczesniaka urodze i juz wtedy nic to nie bedzie warte, bo dzieciątko nie przezyje. Jak zwykle wylała mi kubel zimnej wody na glowę...ale troche pomoglo. Oj.. chyba jescze tak dlugo nie pisałam do was posciku...ale wykorzystuję łażenie na siku i po trochu dopisuję. Mezula znowu w domku nie ma i sama siedze w tych czterech scianach nie mam się do kogo odezwać...i smutki mnie czasem takie dopadaja, ze hej, ale pogłaszcze brzuszek i juz juz mi lepiej Strasznie sie za wami stęsknilam!Dzis tylko dwa skurcze były, to sobie pozwoliłam na chwilke z forum)) Tak na pocieszenie dla tych , ktore juz teraz sa na L4, to moze wy juz nie bedziecie musiały wypełniac tych wszystkich dokumentów, bo dla ciezarówek ma byc 270 dni, zmiany w przygotowaniach Buziaczki dla wszystkich!Spadam dalej lezakować. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Opis mojego porodu! 21.04.07, 15:41 W koncu sie zebrałam i wklepałam to co pamietam. Mam nadzieje, że nikogo nie przestrasze tym opisem. Jak wiecie wszystko zaczeło się tuz po świętach – tak jak umawiałam się z szanownym Synem O 6 rano poszłam do toalety i miałam odczucie, że coś mi się sączy, ale nie dałam wiary i poszłam dalej spać. Kiedy wstałam o 7 wody zaczęły się mocniej lać. Wzięłam prysznic i zasiadłam do kompa, żeby dać Wam znać że to już. Do szpitala zajechaliśmy o 9, a dotarcie na porodówkę zajęło nam 30 minut. Skurcze co 5 minut i rozwarcie na 2cm. Po badaniu i założeniu wenflonu zajęłam się piłowaniem paznokci Po ponad dwóch godzinkach lekarz przypomniał sobie o mnie i podczas badania stwierdził rozwarcie 4cm i skurcze nieregularne, ale mocne. Czasem były co dwie minuty, a kiedy indziej potrafił taki jeden trzymac 8 minut non stop… Zapodali mi oksytocynę i ponoć miało pomóc… Pomogło tylko w tym, że skurcze były koszmarnie bolesne, ale i tak nie do konca regularne. Ponad to miałam pełny pęcherz i Mały nie mógł przyprzeć szyjki, wiec zaczeły się kombinacje do jego opróżnienia…Powiem tyle – mistrzostwo dla tej, która bez problemów to uczyni – mi zajęło ponad pół godziny. Chwilę po tym badanie i Mały już bardzo nisko, więc niby mieliśmy poczekac chwilkę, ale przyszedł mój gin z kolega po fachu, zajrzeli i zaraz po tym jak sprawdzili szyjkę kazali przec, bo niby już czas…ja tego nie czułam. Nie czułam, że to już, ale słuchać się trzeba, wiec trzy parcia i miałam dosyć… Tu mi położna gada, że jeszcze jedno parcie i Mały będzie na zewnątrz, gin krzyczy, żeby nie ciąć, bo spokojnie damy rade bez… i skurcze się wyciszyły…Mały zaklinowany, a skurczu brak…po minucie położna każe przec na żywca i tnie bez skurczu – bolało… Wolałam to od próżnociągu czy kleszczy… O 14.50 Maciej był już na tym świecie. Położyli mi go na brzuszku, Tato przeciął pępowinę i razem z Małym udał się na mierzenie, ważenie i pierwsze zabiegi kosmetyczne. Ja miałam czekać na kolejny skurcz i wyprzec łożysko – po 10 minutach wyciągnęli je ze mnie, bo skurczu nadal nie było. Łożysko niby całe, więc zaczeli mnie szyc. Około godziny 16 przełożyli mnie na kozetkę i gin przyszedł sprawdzić jak obkurcza się macica. Nacisnął na brzuch, a ze mnie wyleciał skrzep średnicy 5cm i wszystko zrobiło się momentalnie czerwone od mojej krwi. Pamiętam tylko, że P. trzymał na rekach Macieja, a mnie natychmiast wywieźli na sale operacyjną. Tam bez znieczulenia przystąpili do łyżeczkowania. Miało być szybko, a trwało około pół godziny. Przyznam, że bolało bardziej niż sam poród. Najgorsze było to, że ledwie założony szew, podczas łyżeczkowania musieli naciągnąc i myślałam, ze skonam. Do moich chłopaków wróciłam dopiero o 18 i byłam wykonczona. Nawet Małego nie wziełam na ręce, tylko dałam im buziaki i poszłam spac. Małego wzięłam do siebie dopiero o 4 nad ranem. To tyle z moich porodowych atrakcji. Teraz już nie rzuca mną na samą mysl o porodzie, wiec chyba zdecydujemy się na kolene dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 15:54 dzień dobry Po wczorajszych 12 godzinach w pracy i całonocnej imprezie urodzinowej jestem wykończona.. melduję że żyję.. właśnie pochłaniam śniadanko i trzeba się zbierać do pracy - ech.. nie chce mi się. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 16:04 Erguś - dbaj bardziej o siebie!!! Balbinko - dobrze, że Mama powiedziała Ci pare mocnych słów, bo ma całkowita rację. Co do odwiedzin rodzinki, to wszyscy przyjezdzaja i mówią, żebysmy nikogo nie przyjmowali. Śmieszne... oni to mogą a inni nie???? Ech... Fantaisie - wygadaj sie Kochana!!! My tu wysłuchamy i jak trzeba, to laski myszy na rodzinkę P. napuszczą. Ja juz nie mam swoich, ale Jutka ma takie duże, spasione, wiesz??? Buziaki i przytulam Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 16:16 Tatanko, podziwiam...a to łyżeczkowanie ...nic nie powiem ....ale miałam dreszcze jak czytałam...dobrze ze i tak szybko poszło Melbunia z całych sił zycze Ci tej bluzeczki Fantazyjna to sobie mozemy reke podac Moj M niezmiennei od 3 dni mnie wkurza ściskam kochana i cierpliwosci zycze, Bebell ja nie wiedziałm ze z cIebie taka Lwicazycze dobrych łowów Balbinko no to teraz pozostaje Cie tylko grzecznie wypoczywac i dbac o siebie i maluszka Marudzia a co to za stłucza była? Moja Mała była dzisiaj u fryzjera i ma...krotkie włoski z długości za łopatki na długość do brody i wyglada bardzo wdziecznie i tak dziewczeco ślicznie I M dał mi dzisiaj wolne popołudnie i zabrał Mała na wycieczke, wiec wysprzatałam mieszkanie zrobiłam jakas chora ilosc prania i pomyłam okna i lustraAle zdazyłam jeszcze do sklepu i kupiąłm sobie kiecke i torebke i buty to tak w nagrode teraz zrobie sobie małe SPA wiec SPAdam Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 16:48 Tatanko-ale fajnie, ze opisałas)) i wiesz ja normalnie siusiałam w trakcie porodów... ale może to inny etap był. A na te brodawki mi się super sprawdził bepanthen. Naprawdę rewelacja. Balbinko-*** i lepiej niech z Tośki nic nie wylazi) Ant-drastyczne cięcie bylo) k. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:23 Monia, pisz o co chodzi,jesli chodzi o narzekanie na męzową familię-mam wprawe, więc zrozumiem Tatanko, biedaku...ja sobie obiecuję, ze przy kolejnym porodzie lepiej wybiorę szpital, połozną, nie dam sobie wlac oksytocyny bez potrzeby, zawalczę o nienacinanie krocza i napewno urodzę ze znieczuleniem. Ja tez miałam łyżeczkowanie po porodzie, ale u mnie skapnęli się od razu po obejrzeniu łozyska,ze coś nie halo, no i na żywca tego nie robili, tylko w głupim jasiu...podobno zbluzgałam pół oddziału, no ale w czasie porodu wczesniej byłam jak ta perła;P-nie darłam się, robiłam co kazali, współpracowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:34 Bebelku - mi kazali sikać tuz przed parciem, wiec jakos cieżko mi to szło. Melbuś - ja miałam cudowna położną i gdyby nie ona, to gorzej by było, a krzyknęłam tylko raz, jak juz Mały wyłaził. Podczas łyżeczkowania nie krzyczałam tylko łzy mi płynęły i w dodatku byłam przywiązana do łózka, bo na początku uciekałam im tyłkiem. Kurde - lepszego szpitala w okolicy juz nie ma... Jeżeli chodzi o łożysko, to moje całe było, ale i tak za duze endometrium zostało, bo oksytocyna nie podziałała obkurczająco. Teraz chyba była bym za cesarką, bo wiem, że przy następnym porodzie i tak czeka mnie łyżeczkowanie. Tak ocenił lekarz i mam to na wypisie jako zalecenie przy kolejnej ciąży. Monia - hop, hop!!! Ja też lubie na P. i jego rodzinkę narzekac, więc chodz do nas i wygadaj się! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:36 Bebelku - w koncu udało mi się otworzyc wszystkie zdjecia T&T i stwierdzam, że Tosia to duża pannica, a Tadzio wielki chłop. Wyrosły Wam te dzieciaki i czarują tymi wielkimi ślepiami Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:41 Tatanko, ja wiem że mój mózg ma mierne wymiary, ale ciągle nie mogę zrozumieć dlaczego nie dali Ci jakiegoś znieczulenia?????????? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:37 Tatanko to swoje przeżyłaś...dzielna babka z Ciebie! to na żywca najbardziej mnie dobija.... I może smaruj te swoje wymęczone brodawki tym co Bebelek poleca, bo pamiętam że wiele dziewczyn się tym ratowało. Melbuś, jako archeolog jest bezkonkurencyjna brawo!!!!!!!! i aż ciężko mi uwierzyć, że byłaś grzeczna))) Antuś, nie wątpię że Twoja ślicznotka pięknie wygląda))) daj foty! Bebelek pewnie siedzi i ostrzy ostrogi na poniedziałek Jaaniu, to naprawdę super miałaś dzionek ja niestety zadowoliłam się tylko jedną bluzeczką, ale za to jaką))) Balbinko, fajnie że zaglądasz i że tylko dzisiaj dwa skurcze, i że z zus-em uda się pozałatwiać)) a wózek jeszcze zdążysz wybrać))) a chociaż kolor masz upatrzony? Ciekawe jak Olcia w podróży? A mnie rodzina P. do grobu wpędzi(( doprowadzają mnie do szału, aż mnie dzisiaj brzuch rozbolał tak się zdenerwowałam(( mam ich naprawdę dość!!! okropne typy, a jutro chrzciny i będę się musiała na nich patrzeć... tak sobie myślę, a może oleję...tylko P. mi szkoda.... ale postanowiłam już więcej nie płakać, bo to wstyd żeby przez takie coś płakać i się denerwować. W związku z tym pojechaliśmy do ikei obejrzeć stoły do ogrodu, mamy swój typ, a dla polepszenia nastroju zajrzeliśmy po drugiej stronie do "Świata Dziecka", obejrzeliśmy mebelki, chyba postawimy na klasykę, potem wózki no i są dwa typy: Teutonia i Maclaren, z czego ten drugi jest lżejszy. P. dostał szału przy pościeli))) coś czuję, że będzie trzeba go przystopować A teraz dogorywam po obiedzie, bo zrobiłam mięsną lasagne i ledwo się ruszam.... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:43 A w ogóle to P. jest kochany, w ramach pociesznia przyniósł pęk tulipanów i żonkili. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 17:45 Megi spakowana już? Marudzia i jak herbaciane zakupy?? Bebelku jak zdrówko Twojego tandemu??? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 18:06 Monia - tak sie ze mnie lało, ze nie było czasu znieczulac Bedziemy jutro z Wami i pamietaj, ze nie mozesz sie denerwowac!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 18:37 to tak szybko Ci wenflon wyjęli?namęczyłas się, biedaku Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 18:45 Melbus - nie wyjeli, ale nie dają ogólnego przy takich zabiegach. Cóż, teraz nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Grunt, że nastepnym razem lekarz bedzie przygotowany. Odpowiedz Link Zgłoś
megi.1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 20:16 Plecak spakowany, a ja zaraz siadam i ogladam ekranizację książki Grocholi. Będę tęsknić za Wami wiecie? Bardzo proszę o smski z newsami do zobaczenia za tydzien m. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 07:42 witam niedzielnie choc u mnie ta niedziela to jakby wcale nie niedziela maz w pracy winda dalej nie jezdzi wiec jestem uziemiona bo na dul zejde ale do gury wdrapac sie nie potrafie rodzice tez donas nie przyjda bo mama niestety przez to kolano nie wyjdzie na 4 pietro. tak wiec troche smutna ta niedziela. Ale naszczescie okazalo sie ze ma wolny dlugi weekend bo mial niby isc 2 i 4 do pracy. Chyba nigdzie nie bedziemy jechac 21 maja robie urodziny alicji a 5 maja jedziemy na komunie do mojej chrzesnicy. Jesli bedzie pogoda to moze wyciagne meza do czertochowy albo na jure krakowsko czestochowska. Milej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 08:50 Witajcie. Jestem nieprzytomna. Położyłam się spac po 3.00. Od 6.40 Tadek nie śpi i wrzeszczy. Tośka tez już od godziny wrzeszcy)) Ale bal fajny był)) Za rok tez sobie pójdziemy)) Miłej niedzieli. k Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 20:53 No, to ide na bal. W tym roku klasycznie- przyobleklam czerń)) Pewnie się zamelduję jak wrócę i doczytam tę troszkę postow co nastukałyscie) k. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 21:40 Na bal, fiu fiu Baw sie dobrze. Ciekawam jak sie orezentujesz, kobieto w czerni. Megi, Ty sie tez baw dobrze. mam nadzieje ze podroz minie Wam bez problemow. I czekam na Ciebie po powrocie znad morza (czyli w czerwcu) i idziemy pogrzebac w ciuchach A ja mam dzis schiza ze za malo Zoske stymuluje do ruchu i jakas opozniona jest bo sie na brzuch nie obraca z plecow No cwiczymy jak rehabilitantka przykazala ale Zoska to chybA maly len jest. Ale poki co to tylko maly schiz Ide spac bom zmeczona, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 21.04.07, 22:53 Tatanko mnie sie tez w głowie nie miesci to na zywca, ja miałam duzo oksytocyny i bo i porod trwał dłuuugo i tez problemy z macica ale nikt mi niczego na zywca nie robił dostałam głupawki i było mi wszytko jedno...wiec szczerze podziwiam, naprawde silna babka z Ciebie Fantasie wiedziałam ze tak to sie z P skonczy bo on z gruntu dobry człowiek jest Bebell miłego balowania, no i ciecie drastyczne jak soie tak na nia patrze to i ja mam ochote na takie drastyczne ciecie ale poptrzebowałabym super doswiadczonego fryzjera- styliste co by mi doradził co i jak inaczej sie boje Finko, ćwicz z Mała a jak by Ci sie chciało to idz z Mała na zajecia na basenie fajnie rozwijaja ruchowo my chodzilismy od 6 tyg zycia Małej na Kasprzaka tam jest taki specjalny basenik dla maluchow duzo przewijakow i jest baaardzo ciepło i naprawde fajne zajeciatam chodziklismy do prawie 2 latek Małej a teraz na zwykły basen, Wiecie jak pisaam ostatnio ze ide sobie zrobic małe SPA to połozyłam sie na chwilke i zasnełam obudziałam sie po 5 godz, nie wiem co ja teraz bede robić Moze jakis filmik Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 00:57 Jutka za tescia trzymam kciuki i mam nadzieje, ze dobrze sie czujesz. Monia, Lisco i Lirio widokow gratuluje. Melba Tobie tez. Monia humorki masz? I dobrze niech iedz, ze ciezarna w domu )). Czy Funio dolecial do domu? Jesienna jak Ty ten szalik 3 lata robisz to dobrze, znaczy ze nie za czesto jest Ci zle. Bebell mam nadzieje, ze szpital, w domu zamknelas na lancuch bo juz nie potrzebny jest. Otowrz szkole szperania po lumpeksach Megi to kiedy ruszacie z tymi staraniami. Hortiko wspolczuje takiego podejscia ojca. Zuza sciski mocne dla Was i nie uciekaj. Althea fajnie Wam i 8-9 h bez pobudki zazdroszcze. Melba spozone zyczonka. No i z tego schodka masz blizej do chmurek to dzieciaczkowi bedzie latwiej do mamy odnalesc. Jesienna fajnie, ze jestes adoptowana. Dobrze, ze w Polsce podejscie do adopcji sie zmienia. Nie rozumiem dlaczego dziecko adoptowane ma byc gorsze niz swoje. Oczywiscie rozumiem, ze to nie dla kazdego ale akceptowac i palcami nie wytykac powinni wszyscy. Tutaj sie o tym mowi otwarcie i ludzie maja i swoje i adoptowane dzieci i nikt sie nie dziwsi i nie komentuje. Jesienna mysle, ze co do stosunku faceta do adoptowanego dziecka to po porostu to uczucie moze troche pozniej przyjsc. Tatanko ale sie nacierpialas bidulo no i to przywiazywanie do lozka ( Nastepnym razem faktycznie lepiej cc. Balbinko odpoczywaj dzielnie. Megi baw sie dobrze na wakacjach. Potwors fajne takie okna balkonowe sa fajne, duzo swiatla daja tylko faktycznie z myciem gorzej. A jak tam mieszkanko, zdecydowaliscie sie? Chrumpsowa jak tam cykl z dopalaczami, kiedy testowanko? No i nie wiem co tam jeszcze. Fruzia podroz zniosla lepiej niz my. Spala, jadla i glosno robila kupe, pol samolotu slyszalo. Ciuchow wzielam za duzo bo dziecko postanowilo zachowac sie kulturalnie i tylko raz rzygnelo ale na mamusie. Mielismy z soba ten fotelik samochodowy/wozek i spisal sie swietnie. Jutro wesele, od 16 do 22 ) Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 09:27 Ech ja tylko posta Olci doczytalam i nie wiem co i jak... Olcia a gdzie Wy samolotem sie wybraliscie? W PL jestes???????? W pracy jak zwykle duzo pracy + 4 godziny dojazdu do pracy + przerwa nie wliczajaca sie w czas pracy wiec niestety malo mnie na forum... Malpe powinnam dostac w przyszla so. No i tak czuje, ze raczej przylezie... Jeszcze dwa cykle na clo a potem wakacje... Znow mnie dopadl PMS - cycki bola, mam parszywy humor... No i znajomy mnie wczoraj dobil - oni tez dlugo sie staraja (odkryli przyczyne) no i jakos tak sobie zdalam sprawe, ze kurcze i nasze szanse maleja... I przerazenie mi zaczelo zagladac w oczy... Przy moich krotkich cyklach to ja pewnie z dwudziestyktorys cykl staran zaczelam!!!! No i niedlugo juz 2 lata stuknie... Trzeba chyba nowy plan obmyslac i jakiejs kliniki nieplodnosci tu szukac coby mnie PORZADNIE przebadali, bo jednak chcialabym wiedziec CO jest nie tak!!! Nie smece juz i uciekam... Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 10:07 Witam niedzielnie i leniwie Melbuś, strasznie mi głupio Spóźnione, ale z serducha płynące życzenia wszystkiego naj...naj...naj... Fantaisie, staraj się nie przejmować rodzinką. Wiem, że to trudne, ale.... trzeba wyluzować ze względu na siebie. To wszystko odbija się na Twoim zdrowiu potem. Ja czasami mam małe spięcia z teściową, ale postanowiłam się nie dać i tyle. Z moją mamą też różnie bywa, ale co tam... Słońce świeci, trzeba pozytywnie myśleć ot co Chrumpsiku, może faktycznie jakieś badania? Chociaż z drugiej strony, na clo wiele kobiet zachodzi poza mną ale ja oporna na to byłam U mnie w pracy zaczynają mnie obserwować Zaraz po ślubie brałam dianę i przytyłam trochę, to wszyscy myśleli, że w ciąży jestem teraz patrzą, patrzą.... a ja odpowiadam niezmiennie: nie mam ochoty na dzieci! i tej wersji oficjalnej się trzymam Wybieram się jutro na badanie progesteronu. Hm... zobaczymy... czeka mnie tydzień intensywnej pracy, pewnie do późnych godzin ale dzięki temu nie będę myśleć, czy się udało czy nie... Bebelku, podziwiam ja nigdy nie mogę nic znaleźć w ciucholandach... ale teściowa znajduje często fajne rzeczy. I nawet kilka podkoszulków dostałam od niej Balbinko, fajnie, że dajesz znak życia I leż ile tylko trzeba Pozdrawiam I pozdrawiam wszystkie kobietki i zmykam poleniuchować E w pracy, więc siedzę sama miłej niedzieli Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 12:09 Witam z domu. Poczytalam sobie, ale i tak nic nie pamietam... tak to jest jak sie czyta i nie odpisuje od razu. Tatanko, wspolczuje takich przejsc porodowych... jak czytalam twoj opies to sobie pomyslalam, ze ten moj porod dlugi byl, ale przynajmniej bez specjalnych komplikacji. Bebell na balu byla Fajnie ci! Melba, Pitus przesylam spoznione zyczenia!!! Marysi stanowczo nie podoba sie w domu... w gorach bylo znacznie lepiej. Znowu ja zsypalo, caly brzuszek z malutkich czerwonych krostkach, i raczki tez zsypane i bradzo suche. Ja juz nie wiem co ja mam jesc... moj M. mi mowi, ze jak z czegos jeszcze zrezygnuje to musze zaczac jesc cos innego, a tesciowa twierdzi, ze ja nie jem tego czego nie lubie... bez komentarza. Najchetniej bym wziela czekolade i zjadla calutka!!! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 22.04.07, 12:16 Piutus, bebell dobrze pisze!!! Dzieci rozwiijaja sie w roznym tempie i w rorwijaja rozne umiejetnosci w roznej kolejnosci. Moja Marysia stanowczo stawia mowe na pierwszym miejscu)) Najija niezle Ale jeszcze nie odkryla, ze ma dwie raczki i ze mozna sie nimi bawic i chwytac. A przekrecic z brzucha jej sie udalo raz, glowy tez jakos szczegolnie nie podnosi jak lezy na brzuchu, za to trzymana na ramieniu zadziera jak tak wysoko jak sie tylko da. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Pituś... 22.04.07, 12:06 zdecydowanie schizujesz) i zostaw moją synowa w spokoju. Tośka zaczęła sie przewracac jak miała pół roku. A córeczka mojej przyjaciołki najpierw usiadła, potem stanęła i zaczęła chodzic przy meblach, a dopiero później zaczęła się przewracac z brzucha na plecy i miała wtedy juz pełne 10 miesiecy, więc wyluzuj laska i nie męcz mi Sofijki)) Enterku-jak fajnie, ze masz ten radosny nastrój)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Niedzielnie! 22.04.07, 12:46 Hej Pituś, nie schizuj!!! Sofijka to cudowna laska i już)) buźka dla Was!!!!! Bebelku, super że bal fajowy, tylko dlaczego Tadzik nie chce pojąć że matka ledwo ciepłaPP może też ma ochotę potańczyć)))))) Antuś, spa 5-godzinne wow)))bomba)) Enterku, super że masz dobry nastrój i tak trzymaj kochana!!! Chrumpsiku, nie kombinuj! badania, badaniami, ale przypadkiem nie zacznij się nakręcać!!! Olcia, świetnie że Julcia tak się dobrze spisała natchnęło mnie to nadzieją na wakacje)) Lalisiu, współczuję braku windy, ale z drugiej strony pomyśl że są bloki gdzie w ogóle wind nie ma... i oby weekend majowy był fajny! Althea, wiesz co się robi z teściową a, że Marysi bardziej się w górach podobało to wcale się nie dziwię!!!! zjem za Ciebie czekoladkę cmok Jesienna, tulę Cię do swojego coraz większego i cięższego biustu!!! i trzymam kciuki za Ciebie!!!!!!!!! A ja mam już strój przyszykowany, tylko muszę się najeść bo tam raczej pożywienia dużo nie będzie ostatnio był rosołek tak rozwodniony, że nie było nawet smaku i kopytka które spacerowały po talerzuPP ale mam schowek w samochodzie))))))) Duża buźka na niedzielę))) Odpowiedz Link Zgłoś
anialm Info od Balbinki 22.04.07, 13:35 Najpierw Balbinka rozmawiała z Zuzą, a że Zuza teraz odcięta jest od netu to zadzowniła do mnie i oto przekazuje niezbyt dobre wiadomości od Balbinki (( Jest w szpitalu - spędzi w nim co najmniej 3 tygodnie, dostaje zastrzyki na rozwój płucek maleństwa. Szyjka zaczeła się paskudnie rozłacić Balbinka mówi, że można ją odwiedzać, więc ustaliłyśmy z Zuzą że z pewnością ją nawiedzimy. Trzymajmy kciuki za to żeby szyjka się trzymała no i żeby naszą Balbinkę nerwy nie zeżarły w szpitalu. Ściskam. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 13:48 dostałam esa od Balbinki, ale widzę,że już wszystko wiecie.Rozmawiałam z nią-jest spokojna, warunki ma bardzo dobre, i wcale nie będzie się wyrywac na wolność-i tak będzie lepiejtrzymam kciuki Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 13:52 Balbinko, trzymam kciuki! Bardzo mocno! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 14:10 Trzymay kciuki za Balbinkę i Maleństwo!!! Wierzę, że będzie dobrze i że szyjka wytrzyma!!! U nas dzisiaj lepiej! Maciej śpi na brzuchu od 10, a mnie gardziołko juz tak nie boli i nawet gorączka spadła Monia - siedzimy z Maciejem w kieszonce i pamietaj - bez nerwów. Jak by coś jednak do jedzenia rzucili, to podziel się, bo Maciek to żarłok! Megi - miłego wypoczynku!!! Pituś - ja wierzę, że Zosieńka szybko wyrówna i wasze turlanka pomogą! Miłej niedzieli Kochane!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Info od Balbinki 22.04.07, 15:19 Witam Mam nadzieje ze Balbinka wytrzyma psychicznie...Bo ze z dzieciem bedzie ok to wiem. Bebell, wlasnie na Twoja konstruktywna kryteke liczylam najbardziej.**** Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 16:06 Oj niedobre wiadomosci od balbinki. Trzymam kciuki za nia i za jej malenstwo! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Info od Balbinki 22.04.07, 18:55 Hejka! Balbinka nieźle się trzyma! nawet wydawało mi się, że jest już trochę wyciszona!!!! jest gotowa leżeć do sierpnia... oby nie musiała. Dostała kroplówkę z tymczymś na fe...(sorki ale nie kumam nazw leków) zjadła na kolację jakiś twarożek, a jutro mąż zamierza ją dokarmiać. Pociesza się, że lekarz w sumie powiedział, że może jechać do domu, ale w szpitalu ona będzie spokojniejsza, więc została. A my już po, Tatanko fajnie że u Was zdrowiej, przykro mi jedzeniem teraz się dopiero podzielę!!!! całe chrzciny były bardzo dziwne, nigdy na takich nie byłam, a ksiądz strzelił kazanie polityczne i na koniec powiedział na kogo mamy głosować! nosz ręce mi opadły! trwało to prawie 2h! Buziaki idę jeść i drzemać Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:07 Fantazyjna, dobrze ze juz po Tatanko, mialam ci napisac, ze to co opisujesz wyglad na tradzik niemowlecy, ale jak na tradzik pojawilo sie dosyc wczesnie (podobno pojawia sie ok. miesiaca). Olcia, dzielna Julcia! Drogre w gory Marysia zniosla lepiej ode mnie W druga strone bylo troche gorzej, ale tez calkiem niezle. A jak wam idzie w pracy?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:22 Althea, Zosia tez sie obracala na blecy z brzucha ale neurolog powiedziala ze to wynikalo z niestabilnego podporu. Podobno dziecko najpierw powinno sie obrocic z lecow na brzuszek. Ale Marysia ma jeszcze duuuzo czasu. Jesli chodzi o Balbinke to ja wlasnie mysle ze ona sie w szpialu uspokoi. Co do tego ze dla malego jest sklonna do duzych poswiecen to nie ma watpliwosci, a jak bedzie non stop pod opieka lekarska to bedzie wiedziala ze juz NIC wiecej nie da sie zrobic. To jedyny sposob na takiego nerwusa. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:43 Hej, Wiesci o Balbince mnie troche zmrozily ale widze po postach ze jes w miare dobrze mam nadzieje ze ten nasz nerwusek tam bedzie spokojny i pod stałą kontrolą, trzymam kciuki, Bebell no to pobalowałaś Fajnie masz z tymi balami ja tez chce Fantaisie dobrze ze jest schowek w samochodzie a takie kazania zawsze mnie rozwalaly na nieszczescie sporo takich w swoim zyciu zaliczyłam moze i ztad moja niechec do koscioła... Jestem padnieta poszlismy na spacer do botanicznego na wystawe miesozernych roślin a ze obok jest park z placem zabaw to spedzilismy tam caaały dzien Mała śmigała po tych drabinkach jak mała małpka nawet i mnie sie udało pare fikolkow zaliczycno i zeby mi tak dobrze nie było dostala pierwszy w swoim zyciu mandat....i 6 pkt za przejazd na zoltym swietle ale nie chcialo mi sie z nimi dywagowac wiec szybko poszło Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Info od Balbinki 22.04.07, 19:55 Oj zrobiłam sobie weekendową przerwę od komputera ) W sobotę byłam na sprzątaniu, prześlę wam zdjęcia bo na oficjalnych na stronie mnie prawie nie widać, ale w sumie to się z tego ciesze bo jeszcze by mnie kto wypatrzył, a ja przeciez na L4 jestem i mam leżeć, a nie sprzątać ) Marudko na Koparki wybiorzemy się dopiero po długim weekendzie. Mam nadzieję że chłopcy dobrze się bawili i w sobotę na nurkowaniu i w niedzielę na strzelaniu, i mam nadzieję że ty się nie nudziłaś Malbuś ale gapa ze mnie, ja musze korzystać z prostych funkcji excela typu sortuj, bo ja ślepa jestem, nie zauważyła Przyjmij więc spóźnione ale z głebi serca ) Och ty wiesz czego!! Tych tatankowych kresek przede wszystkim, żeby ten większy nie sprawiał kłopotu i zakumał ułamki, a ten największy żeby kwiatami cię zasypywał **** No i żeby młoda doktorowa się sprawdziła Niech Balbinka zostanie w szpitalu. Ja wiem że będzie dobrze. Ale ona w szpitalu nie będzie się przejmowała kafelkami sufitami itp. Dzielne macie te córeczki, tak ładnie zachowują się w podróży. Pituś, mam nadzieję że już tak nie przejmujesz się lekarzami, mnie to zawsze troszkę denerwuje. Może mała nie za leżeniem na brzuszku, to sama się nie przewraca na brzuszek. Chrumpsie jeszcze tydzień do @, a ty już panikujesz. Wiesz ja miałam plan działania i udało się na jednym z pierwszych etapów, a ty jeszcze nawet tego nie przeszłaś. Spokojnie. A też starałam się tyle co ty, bo zaczęłyśmy w tym samym momencie ale ty miałaś troszkę przerwy. A cykle mam tak samo krótkie jak Twoje. Pamiętaj czasem zaskauje się w dopiero w 2 lub 3 cyklu z clo -patrz Erga czy Feromonka. Dobranoc, reszta jutro bo małż mnie wygania -musi płacić rachunki ) Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Erguś 22.04.07, 21:31 ma pytanie związne z sygnaturką. Zrobiłam ją na babystrology, ale ona nie pojawia się pod moimi postami, musze ręcznie za kazdym razem ją wkleić podpowiedz jak sobie z tym poradzić dzięki Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Erguś 22.04.07, 21:32 Balbinko trzymam kciuki za Was - napewno będzie dobrze! Aga w ustawieniach w moim forum mam oczywiście wklejony link z babystrology, tylko on sie nie pokazuje Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Dobranoc:)))) 22.04.07, 22:30 Lirio, juz sie dawno przestalam przejmowac tym co mowia lekarze. Jest dobrze, i tego sie trzymam, a jakies drobne Zosine "niedoskonalosci" pokonamy Wraz z czasem i doswiadczeniem czlowiek nabiera tez dystansu. Dobranoc laski. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Dobranoc:)))) 23.04.07, 05:17 Witam nocnie, wlasnie z wesela wrocilismy. Za Balbiunke trzymam kciuku, na [pewno bedzie dobrze. Nie bedzie patrzyla jak maz nie tak jak trzeba kurze sciera i podloge wyciera to bedzie lepiej. Tatanko moze byc trasdzik, nam lekarz poeiedzial ze u nas to nie byl tradzik tylko zwykla wysypka dziecieca. Na poczatku to mialo biale kropeczki ale potem juz tylko czerwone krostki i jak schodzilo o schodzi nadal to jak taka kaszka manna pod skora to wyglada. Pitus, Megi i Althea ja Was podziwiam za takie dietowanie ze wzgledu na karmienie cycem. Ja bym chyba sily psychicznej nei miala tyle. Dzieki Bogu, ze mojej Fruzi nic nei rusza. Ja wcinam wszystko lacznie z czekoladami, cytrusami itd. Ale moze u mnie wszystko dobrze bo ja tak od pierwszego dnia robilam a oni tu mowia, ze jezeli rodzice dziecka nie sa alergikami to nalezy jesc normalnie zeby dziecko przyzywczajalo sieod razu do wszystkiego. Fantaisie wakacje z takim malym, jak najbardziej. Takie male to jeszcze nigdzie nie ucieka samo )) Chrumpsowa to idz sier przebadac i nie panikuj. Najelpeij to zamow wizyte juz teraz to na pewno przez te 3 cykle z clo zaskoczysz ) Althei i komus tam jeszcze takie umawianie na wizyte pomoglo, prawda? Bienda, zpracowana kobieto buziaki dla Ciebie. Moj dziec na weselu zrobil furore, zachowywala sie jak na panienke przystalo i nie marudzila Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Poniedziałkowo 23.04.07, 08:48 Cześć dziewczynki. Właśnie siedzę sobie w pracy i tak posiedzę do 18 niestety a serce boli bo na dworze pięknie jest. Za to wczoraj wykorzystaliśmy pogodę na maksa - byliśmy na wycieczce. Schodziliśmy górki- zrobiliśmy chyba z 20 km - Karola dzielna była Było super i napewno jeszcze to powtórzymy. A jeśli chodzi o wiadomości z forum to już wogóle nic nie wiem i przyznaję się do tego bez bicia. Doczytałam tylko to o Balbince Będzie dobrze- wierzę w to. A u mnie znowu dołki...ale przy takiej pięknej pogodzie nie warto o nich pisać. Cudownego poniedziałku Wam życzę Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Dobranoc:)))) 23.04.07, 08:48 Jak to sie stalo, ze nikogo od rana tu nie bylo??? Megi pojechala, bebell szpera, a reszta?? Melba - spoznione sto lat"! niech z jajka wykluje sie jakis fajny dziec! Yskyerko, wspolczuje uzerania sie z kominkowcami! Bebell, jak to prezerwatyw nie kupilas, bo nie wiedzialas jakie... Toc Toska Ci nie wybrala? Trzymam kciuki za szper! Wroc cala Tatanko - dzielna kobietko, ale Cie wymeczyli... az mi sie straszno zrobilo przy lekturze... Sciski! I niech goscie odpuszcza! Mam nadzieje, ze z brodawkami lepiej? Ant, dobrze, ze antybiotyk pomaga! Oby trwale! Monia, czy wydobylas sie z dolka?mordercze zapedy przeszly? Dobrze, ze juz po chrzcinach! Ja tez serwis na raty kompletuje - Dostalam kilka rzeczy na slub i postanowilam zgromadzic calosc - ale teraz ostatnio jak bylam zrobilam duze zakupy i dokupilam wiekszosc brakujacych czesci. Teraz pomalutku jakies drobiazgi brakujace bede zbierac... Chrumpsik - a co to za smuteczki??Uda sie na pewno, zobaczysz!! Buziaki! Balbinko, hsg zamowilam na 22 czerwca. A co do mieszkania to jutro sie spotykamy z facetem na bardziej szczegolowe rozmowy i zobaczymy... Dobrze, ze w tym zusie spokojnie! NIe martw sie kochana! Oj, w szpitalu bidulka wyladowala!! Mam nadzieje, ze szyjka zostanie szybko przywolana do porzadku! PItus, nie schizuj, bardzo Cie prosze! Z Zosienka wszystko OK! Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Poniedzialek:))) 23.04.07, 08:51 Witam! Nadrabiam za megi z odliczaniem Wlasnie zjadlam kanapke z zoltym serem i zobaczymy co sie bedzie dzialo. Olcia, u nas tez zalecaja zeby jesc wszystko i ja jadlam w miare normalnie przez pierwszy miesiac... a pozniej sie zaczelo. Super ze Julcia sie umiala zachowac)))) Chrumpsiku, Olcia dobrze pisze. Mnie umawianie sie na wizyte bardzo pomoglo))) Pamitam jak rozmawialismy z lekarka na wizycie, ze ja w sumie moge byc w ciazy... no i faktycznie bylam. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 09:08 Witam, Pkanetko jaka piekna pogoda? u nas jakos tak buro... No i doczekałam sie skutkow ubocznych tego antybiotyku, zoładek juz rozwalony, nawet na sile jogurty pije i trilac ale na niewiele sie to zdaje, mam biegunke i jest mi ciagle niedobrze....az mnie odrzuca jak sobie pomysle ze mam go tak brac jeszcze do niedzieli..... Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta Ant 23.04.07, 09:10 Ale bidulka jesteś Ale dobrze będzie - zobaczysz. U nas narazie jest gdzieś około 10 stopni a ma być do 25 I co z tego - ja do zachodu słońca sobie w pracy posiedzę... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Ant 23.04.07, 10:22 no jestem, widze ze nikt nie zauwazyl mojego jednodniowego znikniecia no ladnie Balbineczko kochana, dobrze ze jestes w szpitalu, ja wiem ze bedzie dobrze!! a z newsow to Balbinka nadal pod kroplowa i modli sie zeby maly siedzial w brzuszku jak najdluzej. no ale ze tego co wiem, to nie tylko ona sie o to modli ) Bebelek juz sie nie moge doczekac wyszperanych przez ciebie dla Cielatka ciuchow!! a jak dzisiejsza wojna?? obylo sie bez ofiar?? balu ci zazdroszcze!! beda zdjecia w klasycznej czerni?? i nie wiem czy wspominalam, ze twoje dzieci sa urocze!!!!!!! poprostu piekne, szczegolnie Tosia i jej minki )) tak sobie mysle ze skoro W przylozyl reke do mojego Cielatka, to moze i ono bedzie miec takie wielkie galy??? Pitus schizujesz!!! ale widze ze cie dziewczyny juz wyprostowaly. kissy dla Sofijki ) Althea mowisz ze Mary gory polubila?? to trzeba tam jechac jeszcze raz a tesciowa sie nie przejmuj, ona nie wie co mowi Jutka a jak twoj tesc?? Prezesowa kwiaty od meza i ogladanie dzieciecych mebelkow na poprawe humorku to jest TO!!! buziak dla P i Gosi * Olca mowisz ze Julka ma juz pierwsze weselicho za soba?? wczesnie zaczyna Potworsik to ja trzymam kciuki za to mieszkanko!! szchody sa de best )) i widze ze termin hsg juz ustalony, oby nie byl potrzebny * Chrumpsik dziewczyny maja racje, umow sie na wizyte i napewno z niej nie skozystasz!!! a pracujesz tak jak nasza Ergusia, szalone jestescie, przystopujcie obie!!!! to rozkaz!! Yskyerko!! opis na gg masz genialny!!!!!!!!!!!!!! poplakalam sie jak przeczytalam!! a jaki prawdziwy!! Melba dzis pierwszy dzien nowej doktorowej?? cyz cos pomylilam?? Misia zapomnialam napisac o twoim domku, wyglada fajnie, ale jak dla mnie (moze ja glupia jestem) to on ma jakis deficyt okien, nie??? czy poprostu akurat na zdjeciu jest ich mniej???? a magdusia to juz pannica!! Antus ja tez chcialam na te roslinki, a ty mozesz tak po dworzu latac przy antybiotykach???!! i zdjecia 'doroslej' Ameli poprosze! Enterku kciuki zaciskam za badanko progesteronu Anetke tule do troszki bolacego biustu * u nas slonca niet Megi bawcie sie dobrze u dziadkow!! no i wiecej nie pamietam a ja ucieklam w sobote z domu pojechalam na noc do mamy. i wstapilysmy najpierw do klifu na obiad i zakupy (kupilam sobie dwie tuniki w kappalu - promocja byla 50 z 50 ), a potem do grycana do arkadi na lody i rurki. wrocilysmy okragle jak pileczki ) jakie tlumy w sobote w arkadii - koszmar, brr ... w niedziele odwalilysmy spacerek i dwu daniowy obiadek dla mojego taty i brata a potem wrocilam do postrzelonego pare razy meza i wyciagnelam go do ikei na poszukiwanie stolu! i kupilismy!!!!!!!!! mamy stol DD wow, moj M siedzac przy nim wczoraj powiedzial: 'starzejemy sie - kupilismy stol 'D i tak sobie przy nim siedze i pisze do was i jest super ) i mam prosbe!! ogromna, potrzebuje kilku kopow, mocnych, kilku uderzen mlotkiem w glowe, pomozecie?? bo wlasnie sobie uswiadomialm, ze jestem w tym samym momencie ciazy co rok temu w maju i zaczynam schizowac!!! M mnie pocieszyl i przytulil, ale ja potrzebuje coby mna ktos potrzasnal. a nawas zawsze mozna liczyc ... uff sie rozpisalam ... ciekawe czy mi sie suwaczek poprawil?? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Ant 23.04.07, 10:34 Marudzia, masz kopa głupku!!!! A tak w ogole to moze wpadniesz do mnie w tym tyg? (Monia tez sie zapowiadala...) bo w weekend wyjezdzam nad morko i troche mnie nie bedzie. Bebellki, z Wami tez jeszcze chce na spacer przed wyjazdem. I w zwiazku z tym roboty mam w tym tygodniu huk. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Ant 23.04.07, 10:40 aj bolalo!! i dobrze, dzieki Pitus!! chetnie przyjade. kiedy monia sie zapowiadala?? bo ja tak mysle ze czwartek mi bardzo pasuje, co ty na to?? Bebelek moze sie na jakis dzien wszystkie umowimy na spacerek, co??? a propo spacerku to wlasnie spadam, tylko chyba sie ubrac musze najpierw Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Marudka!!! 23.04.07, 10:50 To ja toba trzese!!!! Buzka rudzielcu!!!! Wszystko jest i bedzie dobrze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Re: Marudka!!! 23.04.07, 11:06 hej witam się poniedziałkowo Marudka - ja tez Tobą trzęsę!!! Przestań sie obawiać, wszystko będzie dobrze Jutki nie będzie parę dni bo jej teściu jednak zmarł nie pisałam wczesniej bo nie wiedzialam czy mogę. Dzisiaj pogrzeb a lekarze nie chcą tesciowej ze szpitala wypuścić bo ma stan przedzawałowy. Cięzkie chwile teraz przed nimi... chiałam Wam przekazac wieści bo pytacie o to, chciałabym zeby były bardziej pozytywne.... Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 10:20 cześć poweekendowo, ależ odpoczęłam- wietrzylismy się wczoraj na Polu Mokotowskim, ludzi było ze 3 miliony naprawdę w warszawie tylko 2 mieszkają??? A w sobotę byłam w Ikei i Świecie dziecka- Monia szkoda, że się nie spotkałyśmy trzymasz jeszcze piórko? Bebell- najlepsze życzenia imieninowe dla Twojego Wojtka, czekam na info odnośnie środy basenowej, wcale się nie migam. Miłych szperów, nie daj się mafii! Melba-ja jestem beznadziejna, wszystkiego najlepszego z okazji minionych urodzin!! Żeby przychodnia śmigała, Kuba był dalej cudownym facetem, szybkiej habilitacji (jeżeli ja planujesz),no i oczywiście szybkich odwiedzin pociana! Liro-odpisałam! Biedna Balbinka Pituś, kiedy Ty nad morze śmigasz? idziesz w tym tygodniu na basen? Tomek też przewracać zaczął się późno-miał 6 miesięcy, za to jak zaczął to wszedl w opcję: turlanie od razu juz sie wcale teraz nie przejmuję postępami rozwojowymi. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 10:36 Jak na razie ja moge na basen jutro albo w srode. Musze to jeszcze skonsultowac z M. Problem taki ze jemu jakis kwas w pracy moze w ostataniej chwili wyskoczyc i bedzie musial dlugo siedziec to wtedy nie bede mogla pojsc Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 11:20 to umówimy się na ostatnią chwilę. maruda-zamiast kopa masz szczególnie mocny uscisk ode mnie i Tomka, historia się nie powtarzy, będzie cudownie dobrze-zobaczysz!!! Łaknę spotkania tak w ogóle.. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 11:21 Marudzia jak chcesz to ja Ci moge te kopy sprzedac nawet osobiscie ale ...bedzie bolało wiec sie dobrze zastanów, bo sie wracać nie będę Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 11:57 Ruda - Gałganie - Tym razem to juz tylko pięknie może byc. Najpierw bóle głowy w drugim trymestrze, letnia opuchlizna, dodatkowe kilogramy i słoniowate samopoczuce w trzecim... Później "wspaniały" i "bezbolesny" poród, obolałe cycki, pralka kręcąca non stop, kupki w hurtowych ilościach, kolki... Ech... Marudko - juz się nie wykręcisz, wiec przestan głupoty popychać!!! Zaśliniony buziak od Macieja!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:09 Amen Tatanko jesteś moim idolem Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:25 hej, hej Pospałam, polatałam po kuchni i wpadam do Was)) Marudka, ja Cię chyba strzelę!!!!!!!!!!!!! nie gadaj głupot!!!!!!!!! jasne!!!!! siedź przy nowym stole i pisz do nas więcej!!!!!!!! Tatanko, opis wprowadzający w dużą dawkę optymizmuDDDDDDDDDDDD Hortika, nosz jak mogłyśmy się minąć((( a piórka mam)) Pituś, ja będę w Bebelka w piątek i mam nadzieję, że się spotkamy))) Antuś, bidulko te antybiotyki są mordercze na wszystko trzymaj się, obyś tylko jeszcze jednej strony sobie nie załatwiła... Jutko, bardzo mi przykro z powodu śmierci teścia((( trzymajcie się.... Pkanetko, na dołki najlepsze jest wygadanie się!!!!!!!! więc, czekam... I super, że taki fajny weekend mieliście!!!! Olcia, a czego innego się spodziewałaś po takiej fajnej panience jak Julcia wiadomo, że robi furorę)) Potworsik, oby ten 22 czerwca nie był już potrzebny, tym bardziej że to taka ładna data bo nasza rocznica ślubu Dołki poszły precz, bo mam chrzciny za sobą.... Althea, jak Marysia? wraca do rytmu górskiego? Muszę spadać, bo właśnie do mnie dotarło, która godzina a muszę jeszcze coś kupić na obiad i zmykać do szkoły. Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:31 Anetko - Kochana, buziak do góry i uśmiechnij się!!! Wiem, że dołeczki potrafią zaćmić najwieksze szczęście, ale pamiętaj, że masz fantastycznego męża, najkochanszą córe i jesteś najwspanialsza Mamusią i Żoną pod słońcem!!! Przytulam Cię mocno i solidaryzuje sie w bólu, bo ja tez siedze dzisiaj w domku Maciej wietrzy się od rana, a ja z bólem gardła patrze przez okienko, a wychodzac do niego kurteczke zakładam Justyś - przytulam mocno Ciebie i G.!!! Bardzo mi przykro, bo wierzyłam, że będzie lepiej. Mam nadzieje, że Mama G. szybko dojdzie do siebie i wypuszczą ja ze szpitala. Trzymajcie się Słoneczka, a Ty dbaj o siebie i Lenke!!!! Antus - nosz co za gó..any antybiotyk. Przy tym Twoim biednym żołądku jeszcze takie atrakcje...ech... Kuruj sie Kochana i ślij zdjęcia Ameli w nowej fryzurce!!! Monia - pozostawiam kwestie kosciele bez komentarza. Dobrze, ze coś nam rzuciałas, bo myślalam, że Maciej zacznie mocniej podgryzać Matke. Julcia i Marysia to niezłe podróżniczki. Fajnie im... My dopiero w sierpniu wybierzemy sie na dłuższy wypad. Zapewne nad morko, bo trzeba bedzie rodzinke odwiedzic i prababci przedstawic prawnuka. Pitus - zazdroszczę Ci teraz tego wyjazdu. Marzy mi sie taki wypad, kiedy względnie pusto na plaży i nie trzeba walczyc o "kawałek" piasku... Bebelka nam zakopało...hop, hop!!! Wygrzebałaś może coś ciekawego??? Ja mam troszke fajnych ciuszków dla Macieja z lumeksu: kombinezonik next'a i pare fajnych pajacy, pajace z c&a, spodnie i koszulki z h&m...duzo tego... Najfajniejsze mam śliniaki bawełniane na rzepy, których u nas w Polsce jak na lekarstwo. Zapomniałam co jeszcze miałam.... aaa...lewy cycek mi sie wygaja i juz karmie bez kapturka, ale lewy notorycznie nadgryzany jest przez Macieja i juz siły na niego nie ma... Masci, wietrzenie, naswietlanie - nic nie pomaa i koszmarnie boli... Mogłam coś lepszego po mamie odziedziczyc, a nie słabiutką skure na sutkach... Zmykam ogarnąć chałupe, poki Mały śpi. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:43 Tatanko, jak Macius bedzie mial gdzies z miesiac przestaniesz zupelnie czuc ze masz sutki)) Ja malam ciagle prawy zgryziony. Ruda, gratuluje stolu Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:50 Althea - ja sie boje, ze za dwa tygodnie, to juz prawego miec nie bede bo Maciej robi sobie w niego gryzaka po kazdym przystawieniu. Zaciska dziąsła i trze nimi, jak by zebami zgrzytał... Juz mam sutka w dwóch kawałkach i boje sie co bedzie dalej...buuuu Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 12:53 Tatanko, spokojnie! Zobaczysz ze to sie szybko zagoi i zapomnisz i ranach na sutkach. Ja tez myslalam, ze to sie nigdy nie skonczy, a teraz nawet jak sie mala zasysa to nic nie boli. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:04 Pocieszyłaś mnie Kochana. Mam nadzieje, że ten czas szybko nadejdzie i bede mogła cieszyc sie bliskością Macieja podczas karmienia. Wybieram sie dzisiaj na wielkie zakupy do domku i zostawiam małego na trzy godziny z moją Mamą. Ciekawe jak to zniose - Maciej pewnie nie zauważy mojej nieobecnosci bo przespi ten czas.... Musze wybrac kolory na sciany, kafle i kamien na kominek, drewno do wykonczenia salonu, fuge do dekoru, wykonczenia do parkietu i duzo drobnych rzeczy, o których P. nie ma pojecia. aaa... i jeszcze kabine prysznicową w koncu zrobili i musimy ja odebrac... Mam nadzieje, że wyrobimy sie w czasie, bo mamy pół miasta do obskocznia. Najwyzej Maciej zostanie glukoza napojony i wziety na przeczekanie. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:19 Tatanko to miłych i szybkich zakupów i wiesz fajnie ze tak juz mozesz wysc z domku to dopiero niecałe 2 tyg od porodu, szybkoAle o czym ja tu mowie ty dla mnie kobieta ze stali jestes) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:36 Jutko********* Marudzia, mi czwartek nwyjatkowo nie pasuje(( A piatek tak, a na ktora Monia jestes zaproszona do Bebellkow? Idziecie razem spacerowac? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 13:40 Tatanko, miłych zakupów)) i fajnie tak sobie wyjść z domciu i niech Maciuś nie znęca się nad Twoimi sutkami! Pituś, spacerek będzie Bebelek się z Tobą dogada)) i mam duuuuużo czasu))) Ok, poszłam na łatwiznę będą takie kluski na parze, mięsko się udusiło, sałatkę zrobiłam.... Do wieczorka Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:03 ALe sie objadla, zrobilam sobie kotlety mielone z indyka z cebulka do ktorych dalam jajek przepiorczych (fantastyczny wynalazek - przepiorki mi zycie ratuja). Bebell i co wygrzebalas???? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:06 Marudko, Tatanka przed Toba "czarne" wizje roztacza ale moze nie bedzie tak zle)) Pomysl ze moze bedziesz miala cc (blizna dosyc paskudna ale komfort jednak jakis jest, a dziecko jak moja Zosia nie bedzie mialo ani jednej kolki a kupe bedzie robic raz na pare dni (jak Z.)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:11 No chyba, że jakas alergia jej sie przyczepi i jajkami przepiórczymy bedzie sie ratowac Pitus, lepiej jezeli Ruda sie miło rozczaruje i bedzie wszystko Ok!!! Niech sie Babol jeden weźmie do kupy i bzdurek nie gada, bo wszystko bedzie dobrze!!!! Buziaki dla Zosienki!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:12 o, a może nawet blizna Ci sie szybko zagoi, tak jak mi i śladu prawie nie będzie Ależ wizję stworzyłyśmy... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:24 Marudzia, pozbierasz po forum to co najlepsze i bedziesz miala cud-miod Cielątko Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 14:31 Hmmm, Hortika, poogladam na basenie te Twoja blizne i najwyzej pojde z reklamacja Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 15:56 Jutko tak bardzo mi przykro, nie wiedziałam że z Teściem aż tak źle było. Tulę i całuję i Ciebie i Męża. Trudne dla Was dni. Niech tylko teściowa się szybko pozbiera, ciężkie to chwile dla chorego serca. Buziakuje *** Piękne nam tu wizje roztaczacie. Tym bardziej że ja juz czuję się jak słoń ) Chętnie bym się z wami na basen wybrała. A wiecie że moim fajowym mieście wszystkie kryte baseny na wakacje zamykają DD To po prostu śmieszne nie?? Tatanko dzielna byłaś, fakt opis twojego porodu był mrożący krew w żyłach, ale to tylko dowód na to że wszystko da się przeżyć ) Mnie kiedyś powiedzieli że czyszczenie macicy czy hsg wykonuje się tylko na głupim Jasiu typu dolargan, czyli przy zachowaniu świadomości pacjentki, żeby nic nie uszkodzić. Marudka gratuluję stołu. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Poniedzialek:))) 23.04.07, 16:02 ...Lirio moze i wszytko da sie przezyc ale ja chyba drugi raz swojego porodu przezyc bym nie chciała w takim wydaniu drugi raz jak nie zmieszcze sie w 4 godz to biore cc, Tatanko jeszcze raz mnie dreszcz przeszedł.... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:03 yo! No, i po szperach. Było strasznie duuużo malutkich ubranek, takich słodkich)) nic to, jeszcze kiedys sobie takich pokupuję, a niedługo pokupuję Cielątku)) Z większymi nie było jakoś super, ale torbe ciuchów mam. M.in. super swterek czerwony dla Tosi, rozpinany z białym hafcikiem na dole. Cudo. Z metką w dodatku. Nówka sztuka, Marks&Spancer)) I golfik fajny nexta, i polo z długim rękawem Adamsa... A Tadzio kamizelkę dostał i swetek Gapa)) Pituś, Hortiko-ja niestety z basenu odpadam( W ma jakieś spotkania wieczorne i w środę i we wtorek. Pituś, Marudka-Monia wpadnie do nas w piątek po południu. Z lodami)) zapraszam więc) ze spacerkiem tylko nie wiem jak bedzie, bo Tadek od dzis na antybiotyku( do piątku pewnie będzie już wszystko ok, ale nie wiem czy na spacer nie będzie jeszcze za wczesnie. W piątek rano mamy kontrolę, to się dowiem. Tak czy siak mam nadzieję, ze sie spotkamy) Hortiko-wszystkiego dobrego dla Twojego Wojtka) mój Wojtek dziękuje za pamięc) Tatanko-lumpeksowe ciuszki są fajne) a we Wrocławiu jest superowy lumpeks!! zawsze jak jesteśmy (a swego czasu bywalismy czesto) to tam pędzimy) i bardzo fajne lumpeksy sa w Wałbrzychu, W ma stamtąd kilka fajnych marynarek i taką marynarko-kurtkę skórzaną, którą oboje kochamy wprost) a ten bepanthen próbowałas??? mi on wygoił migiem wprost. Balbinko-i dobrze, ze Cie w tym szpitalu zamknęłi. A z Maleństwem będzie dobrze. Nie może być inaczej) Marudko-ty jak potłuczona coś bełkoczesz) nie bredź kobieto!!!! no, i wizja Tatanki taka realistyczna) szykuj się laska psychicznie) k. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:11 Jutko-jesteśmy z wami.*** Marudka-starzejecie się rzeczywiście) Potwors-ja kibicuję temu mieszkaniu) mi ono jako fajne się widzi) Pituś-jak ja tu bez Was miesiąc wytrzymam???*** Olcia-ja nie miałam wątpliwości, ze Jula wszystkich zachwyci)) i ja tez wszystko jem i jestem z tego powodu baaaardzo szczęśliwa) Tadzio odkrył, ze plucie zupką fajne jest. Dziś napluł sobie na sam czubek glowy. Nie wiem jak to technicznie wykonał???? i gdybym miała trochę mniej lat poszłabym poeksperymentowac do łazienki)) Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:11 Witam. Pitus Ty swoja moze faktycznie do reklamacji oddaj, ta blizne sie znaczy, bo moja tez nie jakas straszna pomimo tego, ze ma 2 m-ce. Tatanko mi przez pierwsze 2 tyg. to palce u nog wykrecalo z bolu od ssania Julki, lzy krokodyle lecialy i niecenzuralne slowa szly hurtowo. Teraz tak jak Althea pisze, jak mala sieprzysysa to nawet nie czuc. Jeszcze tylko troszeczke i bedzie dobrze. Jutko sciskam bardzo mocno z powodu tescia i tesciowej tez, biedna kobieta, mam nadzieje, ze jej stan przynajmniej fizycznie sie szybko poprawi. Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 16:35 Melduję się! trzymam kciuki za Balbnkę - oby skurcze się wyciszyły. I powtarzam - nie denerwuj się bo to wszystko przez stres!!! Feromonko - co do sygnaturki to nie mam pojęcia czemu nie pojawia się skoro zapisałaś ją w ustawieniach. czasem trzeba siuę wylogować i zalogować na nowo ale jeśli to nie pomaga to nie mam pojęcia czemu tak się dzieje. Tak mi przykro z powodu teścia Jutki.... pomodlę się dziś za ich rodzinkę. Antuś - współczuję skutków ubocznych antybiotyków... oby szybko przeszło. Marudko - wysyłam ci 5 kopniaków!!!! takich porządnych!!! proszę nie schizować - choć wiem że nie jest łatwo. Ja też mam schizy przed usg.. jeszcze tydzień a ja się denerwuję że coś jest nie tak... Byłam dziś na basenie i teraz odpoczywam - dziś mam dzień wolny!!! hurraa!! nie idę do pracy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 17:00 Jutko, tak mi przykro! Sciskam mocno! Wszystkiego najlepszego dla Waszych W. i J.! Moj maz z kolei ma dzis urodziny i zrobilam mu 2 ciasta i umylam balkon - niech wie, ze go kocham Jak chcecie obejrzec, jak by wygladal ten domek, o ktorym pisalam, to <a href="http://www.enzacase.it/public/ved.dav.jpg">tutaj</a> macie projekty jak to ma wygladac. Nasza bylaby czesc srodkowa - pierwsze i drugie pietro, to drugie polkoliste. Oczywiscie te gory i pustka wokol to pic na wode Marudka, no toc sama zawsze pisalas, ze lepiej byc wredna niz glupia, tak? to co glupoty wygadujesz???? juz na spotkaniu dziewczyny Cie wytarmosza za uszy, mam nadzieje... Cholera, musze choc troche jeszcze popracowac, bo wieczorem goscie... Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 17:01 Ha, dwa z trzech linkow dobrze sie wkleily, sukces! Poprawka Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 18:17 No to Bebell, czuje sie zaproszona na piatek Do tego czasu sie wyrobie z przygotowaniami. Zreszta nie jest zle, bo moja kochana mama byla ostatnio i nagotowala troche jedzenia malzowi na zapas wiec przynajmniej to mam z glowy:- ))))))))) Bebell, a jak ja bez Was wytrzymam???? Jak wroce to idziemy na szpery. Na pocieszenie powiem, ze kupuje iPlusa na wyjazd Olcia, moja blizna tez wcale nie jest zla ale bardziej sie sobie podobalam bez blizny Poza tym blizny to tez kwestia indywidualna, jedni maja ladniejsze inni brzydsze bez wzgledu na technike. Ja sie obawaim ze moja bedzie tylko gorsza, bo juz mam jedna (po szyciu) ktora mi sie z czasem nieladnie rozeszla. Ale juz postanowilam ze jak urodze wszystkie planowane dzieci to sobie zrobie na brzuchu porzadek))) Hortiko, idziemy w srode? Sofijka, dzielna kobieta, zaliczyla dzisiaj wizyte w Urzedzie Dzielnicy i zebranie wspolnoty mieszkaniowej Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 18:38 Pitus to pogratuluj Sofijce bo akei spotkania wspolnot potrafia byc ciezke ) Co do blizny to masz racje, boje sie zeby moaj sie z czasem jakos nei rozlazla bo na razie jest ok. Mnie bardziej ruszaja rostepy niz blizna. Bebell no to mialas lowy udane, a sobei nic nie kupilas? Rudzielec o kopniakach dla Ciebie zapomnialam wiec teraz sle. Potwors domek super. Tutaj starsze domu w stylu spanish maja troche zaokraglone suuty, tzn. nei tak bardzo jak ten domek , sufit jest w sumie placki tylko nie ma kata 90 st. gdzie sciana sie laczy z sufitem tylko takie zaokraglone sa. Fajnie to czasami maluja ludzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 18:55 Ha, a rozstepu to nawet pol nie mam. No, moze ze dwa na cyckach z okresu licealnego. Odpowiedz Link Zgłoś
chrumpsowa Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 19:10 Jutko bardzo mi przykro. Trzymajcie sie. Balbinko Ty nie daj sie skurczom!!! Sciskam mocno!!! W szpitalu wiec w dobrych rekach jestes wiec posprawdzaja co trzeba!!! No i Marudke dolki lapia i od Ant jakies kiepskie wiesci ((( Tatanko udanych zakupow!!! a Bebelkowi gratuluje wyszperania super ciuszkow! A dla siebie nic nie znalazlas????? Buziaki dla WSZYSTKICH!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 19:23 ooo - widzę że pojawiły soię nowe zdjęcia Cytrusiątek!!! z chrzcin!! Motylki wyglądają ślicznie!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 20:59 Jutko******************** Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:01 Maruda, Ty masz szczęscie,ze jesteś w ciazy, bo gdyby nie to, to skopałabym Ci Twoją chudą du.... Jest dobrze i będzie dobrze, pamietaj! a pomarańczowa kiecka kupiona? Młoda doktorowa jest ok, tylko raz do mnie dzwoniła, wiec jest nieźle, a ja w ramach swiętowania udałam się do fryzjera, a co! Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:05 Sobie nic)) ja tak zawsze) Pituś-fajnie, ze będziesz zinternetowana) Jesienna-co u Ciebie?*** Potwors-podoba mi sie ta chatka) k. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:21 wiedzialam ze mozna na was liczyc ) kochane jestescie!!! BARDZO dzieki za wszystkie kopy, szarpania i 'cieple' slowa ))) czy ja moge prosic taki model jak Sofijka?? to sie gdzies wczesniej zalatwia czy jak??? Jutko sciskam, przykro mi bardzo, ****** Potworsik fajna ta chalupka, ja bym sie nie zastanawiala ) Bebelek mowisz ze szpery udane, to fajnie Pitus, Bebelek ja w piatek to moge z rana, tj tuz po zastrzyku, np 11-12. bo potem to sie musze pakowac na mazury, psuje ktorejs??? i cholercia co tam bylo???? jak sie czyta i nie notuje to tak sie ma ( aa Horticzka jak tylko wroce z mazur to sie z toba i z tomaszem umawiam, oki?? Melba zdjecia w nowej fryzurze, a pomaranczowa kiecka czeka na swoj czas tj zakupy z toba, wkoncu ty wiesz jak ona ma wygladac )) no to kolorowych snow laski ** Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:44 Marudzia mnie pasuje - pojdziemy sobie na spacerek a potem poganam do Bebellka:- ) Musze sie postarac spakowac do piatku... A w piatek bede sie z Wami zegnac Marudzia, a Ty gdzie jedziesz na Mazury? Potwors, mnie sie tez ta chalupa podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:47 Potwors, super domek ja bym brała)) Dla wszystkich dzisiejszych solenizantów i jubilatów, samych najlepszości)) Pituś, super że się spotkamy!!!!!!!!!! Marudzia, nie mów, że pakowanie tyle czasu Ci zajmie... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 21:45 Zaraz mnie coś trafi!!!!!!! od dwóch godzin szukam jednego pita i gucio, nie ma!!! wrr........ myślałam, że mam wszystkie a tu takie coś!!! specjalnie sobie zapisuję, gdzie i kiedy i dzięki temu zobaczyłam braki, ale nie mam, chyba się podduszę...... a mama mnie pogoniła, bo potrzebuje na mnie coś ok.dnia....wrrrr Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 22:11 Robiłam progesteron: 4.94. Czyli pewnie d... blada Przyznam się Wam: troszkę miałam nadzieję i troszkę mi smutno nawet nie mam ochoty brać się w garść ale jutro przejdzie.... MUSI! tylko dlaczego czasami tak smutno? eh... W pracy zaczął się tydzień koszmaru żeby tylko przeżyć... trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 22:15 Enterku, ściskam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 23.04.07, 22:26 Enterku...sciskam Odpowiedz Link Zgłoś
hortika wtorek 24.04.07, 08:30 Megi nie ma to poranna cisza na forum... Pituś-jeżeli będziesz mogła, to ja na basen z tobą jestem chętna. Marudka-jak wrócisz z mazurskich wojaży to się spotykamy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek 24.04.07, 08:43 Hej, Eneterku masz racje człowiek sie podnosi tylko zal w sercu pozostaje ale wiesz jak sie w koncu uda a udać sie musi to tego zalu juz sie nie pamieta i jest tylko radość, zycze Ci zebys juz długo czekac nie musiała, U mnie zdychania ciag dalszy mam w nosie takie leczenie skoro rozchoruje sie na cos innego....dzisiaj nie mogłam wyjśść z przedszkola okupujac ich łazienkę....wlewam w siebie litry juz jogurtu pitnego i nie wiem jak sobie moge jeszcze pomóc, macie moze jakies pomysły na zwiekszenie ilosci własnych bakterii, jestem otwarta na wszelkie propozycje) I dzisiaj śnił mi sie taki maluszek nosiłam go na rekach a on mnie obrzygał bardzo to było realistyczne ) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: wtorek 24.04.07, 08:58 Witam i Ja!!! Maciej najedzony i śpi juz dwie godzinki. Co do takich realistycznych wizji Antusi - ja miała dzisiaj w nocy: zasikane trzy komplety ciuszków, dwa razy kupę po pachy i zasikany ręcznik po myciu tyłka pod kranem. Nasza pralka kręci się juz codziennie, bo moje dziecko zmienia "garnitur" średnio co trzy godziny. Bebelku - a gdzie taki fajny ciuchland we Wrocku??? Ja odwiedzam tylko nasze dzielnicowe i tez czasem co fajnego można wygrzebac. Do Wałbrzycha szybko nie wybiore się na szpery Monia - szukaj, szukaj Kochana pita, a jak nie znajdziesz, to poproś o duplikat. Mają obowiązek wystawic. My juz jestesmy rozliczeni, tylko musze dzisiaj przelać kase na "1%". Antuś - ja też wolałabym lżejsza wersje porodu nastepnym razem. Czas był może ok, ale natężenie wrażen zbyt duże. Wszystko wczoraj załatwiliśmy a Maciej przeżył 4h bez cyca. Kochany z niego Gość!!!! Enterku - przytulam Kochana najmocniej jak potrafię!!! Pkanetko - jak dzisiaj samopoczucie??? Gałganie - poklep od nas Cielątko!!! Buziaki Laski i miłego dnia!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: wtorek 24.04.07, 09:38 Melduję się!!! Hortika ja też bym się chętnie spotkała! A może coś wymyślmy na weekend, jakiś taki maks wspólny spacerek miejsce dowolne Antuś, nie mam pomysłu współczuję tych sensacji, a może pij naturalny...bo pitne mają cukier. Podczytującą nas serdecznie zapraszamy!!!! Melbuś, jak tylko raz młoda dzwoniła to super)) czyli można opijać)) a fryz jaki, no pochwal się kobieto!!!! Tatanko, jestem pod wrażeniem Macieja)) i bomba, że zakupy udane!! Szukam i wiesz co....dzisiaj dzwonię i dziękuję sobie za rozsądek, że zapisuję wszystkie chałtury, bo na 100% bym się w tym pogubiła. A Gosia na mnie warczy Spadam na śniadanko. Buźka Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek 24.04.07, 09:41 No ja US mam za soba wysłałam wczoraj no ale ja to ja i mam pitów sztuk 3 a Monai pewnie 300!!))Biedna Gosia Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: wtorek 24.04.07, 09:48 witam i ja melba doktorowa widac spisuje sie ant wspulczuje sensacji enterek przytulam tatanko no to ieliscie noc ja tez nie pospalam bo amelka strasznie sie rzucala rano miala 37,7 i zrobila strasznie wodniste kupy teraz juz goraczki nie ma i jaknarazie w pieluszce tez nic mam nadzieje ze balbinka juz sie tak nie denerwuje i ze te kroplowki pomagaja. co do porodu to ja wole rodzicniz isc do dentysty i dac sobie znieczulenie choc moj porod tez nie byl latwy pierwszy jaki 2 ktoryzakonczyl sie cc. US tez mamy za soba juz nawet zwrot kasy wczoraj dostalismy.Msze sie wybrac na zakupy bo 6 ma komunie moja chrzesnica a ja stwierdzilam ze nie mam nic na taka okazje. tylko jak sie tu wybrac jak maz z pracy po 18 przychodzi a z dziecmi to nie zakupy Odpowiedz Link Zgłoś
odysse Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 08:56 wspominalas o tym ze we Wroclawiu ponoc gdzies jest super lumpex, moge prosic o namiary? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 09:47 Witam się we wtorek) Tatanko, Odysse-chętnie bym sie podzieliła, ale nie mam pojecia jak ta ulica się nazywa( My tam jeździmy już "na pamięc" i zupełnie nie wiem jak nazywają sie ulice, którymi się przemieszczamy. Ale postaram się ustalic) wezmę sobie plan Wrocławia i będę wspominac)) On jest taki wielki, w takiej hali i ma trzy piętra. Wchodzi się przez bramę, na teren jakiś zakładow. Cholera, na razie wiecej z siebie nie wykrzeszę(( No, ale jak będę we Wrocku to mogę zaprowadzic. A wybieramy się i pewnie do wakacji powinnismy dotrzec. Ant-ściskam. I nie wiem jak zachęcic Twoje bakterie do rozmnażania( Enterku-przytulam. I nie poddawaj się , absolutnie nie wolno. Kciuki trzymam, ale nawet gdyby nie wyszło tym razem to i tak jest przeciez lepiej, jest krok naprzód: pęcherzyk urósł i ładnie pękł! ściski ogromne. Tatanko-ten Twój Maciej to bardzo grzeczny i wyrozumiały koleś jest) k. Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 09:56 Bebelku - przyjeżdząjcie szybciutko!!!! Ja to już Jegomościa Tadzia poznałam - w wersji zapakowanej, ale chyba mozna zaliczyc, Ciebie także, wiec jeszcze W&T mi pozostali. Jejku, ale bym sie ucieszyła mogąc Was zobaczyc. Maciej grzeczniutki jest przeokropnie. Do tego stopnia, ze czasem mam ochote go obudzic, bo śpi ponad 4h, a ja siedze i patrze w niego i tęsknie... Po kim on taki aniołek??? Ani po Mamusi, ani po Tatusiu...hmmm... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 09:59 Tatanko Ty sie ciesz i wilka z lasu nie wowołuj) Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:08 Juz siedze Cicho i chwale moje dziecie!!! Śpi od 7 i jeszcze nie domaga sie cyca Odpowiedz Link Zgłoś
odysse Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:18 o tak jak Ci sie jakos ulica skojarzy to prosze wyslij mina maila bede wdzieczna Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:50 dzien doberek ) witam sie i ja. juz po zastrzyku i po odebraniu awiza z poczty, ktore to awizo listonosz mi wczoraj zostawil w skrzynce jak bylam w domu!!!! jakbym go dorwala, to ... ale sobie ulzylam robiac afere pani naczelnik )) Pitus to jestesmy na piatek umowione, postaram sie byc kolo 11, najpozniej o 12, dobrze??? juz sie nie moge doczekac spotkania z wami ) z Bebelkiem i brygada T&T tez oczywiscie!! a na mazurki jade nad pilakno, podobno kolo mragowa, bo tam ma mnie M na zastrzyk wiesc ) Prezesowa ja potrzebuje czasu na spakowanie bo ja sie pakuje i rozpakowuje ze 3 razy sprawdzajac czy wszystko mam ( a i tak czegos zawsze nie zabiore Hortika to jestesmy umowione * Enterku sciskam mocno ** Antus nosz biedaku, jedz litrami te jogurty!!! wspolczuje ** ale ty chyba do pracy nie chodzisz, co?? a sen fajny Tatanko, Maciek to na zlosc swojej najukochanszej ciotce taki grzeczny jest tylko nie wiem co on chce mi przez to udowonic ) Lalisia zdrowia zycze twojej malej. ja US mam juz zaliczony ) Milego dnia laski Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 10:53 a i zapomnialam, dziewczynki czy to normalne ze mi jest zimo?? tzn wczoraj moj M chodzil w koszuli z krotkim rekawem, a ja w bluzce z dlugim, kamizelce i kurtce. i tak ubrana siedzialam na sloncu i bylo mi dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 11:20 tia...PITolenie na całego ja tez dzisiaj smigałam na uczelnię, bo mi wciungło jeden PIT;P Witam wtorkowo Antus-spróbuj jogurtu bałkanskiego firmy Maluta-jest boski!ja sie uzalezniłam!Gęsty tak,że można kroic, a bez grama żelatyny i cukru,tyle że nie w kazdym sklepie jest.Napewno jest u Piotra i Pawła, w Marcpolach i takich lepsiejszych;P delikatesach Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 11:43 Melba dzieki Ci dobra kobieto bede dzisiaj w poszukiwaniu Marudzia, ja tam nie wiem ale z tego co pamietam to mnie goraco było ale wiesz co baba to inne odczucia ale pisały dziewczyny ze na poczatku ciazy im zimno było i myslały ze sa przeziebione ? No to pewnie masz tak samo I siedze ale w pracy, cos Ty nie dałabym rady bylam 4 dni na zwolneniu i potem wygrzebac sie nie mogłam... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:14 Ant, jedz te jogurty koniecznie. Antybiotyki potraafią dać czadu na brzuszek. Współczuję. Pitus Ty aż na miesiąc nad morko wyjeżdżasz?? To ty chyba masz tam jakąś rodzinkę. To strasznie długo. Hortika ja planuję wyjazd na początku czerwca, tak gdzieś w okolicach Bożego Ciała, ale to jeszcze nic pewnego ) No i oczywiście miałam wczoraj ale... wszystkiego naj dla Wojtków Jurków i Marków (to już na jutro)) hihi a ja ma tylko jeden PIT, ale też miałam przeboje żeby go dostać. Poczta odesłała polecony. Podobno dostałam 2 awizo DD Marudka pracowników mojej poczty nie przebijesz. Kiedyś pani mi wmawiała że jej przyniosłam jakieś stare awizo i że tu nie jest napisane 9 (wrzesień) tylko 7 (lipiec), bo ona listu do mnie nie ma. Tylko co stare awizo robiło u mnie teraz w szkrzynce D Ech mówię wam takich historii mogłabym wam poopowiadać enterku ściskam ** Nie wiem co powiedzieć, bo miałam nadzieję że w końcu jaja ruszyły. Nie pamiętam tych norm, ale coś mi się kojarzy że braku owulacji świadczy wartość poniżej 3. Ale nawet jak owu była, to coś mało jajo produkuje progesteronu. Chociaż z drugiej strony mam nadzieję że już powoli coś sie ruszyło, skoro mówisz że jaja wyrosły jak nigdy dotąd. Znowu komp mi się krzaczy z powodu zarobaczenia straszliwego. Mogę nie mieć do was dostępu. Zmykam na spacer. Miłego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:22 Hellou!!! Nie mam nad morzem rodziny, rodzice M. maja znajomych u ktorych sie zatrzymam. Takze generalnie bede sama, pierwszy tydzien bede z M., potem mama tez do mnie na tydzien przyjedzie. Wezme sobie ksiazek, mam nadzieje ze mi sie nie bedzie nudzilo. W przypadku takich malutkoch dzieci podobno glownie dlugie wyjazdy maja sens. A chcialam jechac w maju bo mam nadzieje ze pogoda juz bedzie fajna, a ludzi nie bedzie. Tatanko, ucaluj swoejgo malego anielskiego Maciusia Antus, bidako. I skleroza mnie dopadla, bo juz zupelnienie nie pamietam co ja to jeszcze chialam. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:26 Pitus, fajnie masz z tym wyjazdem Tylko wroc, bo ja sie chce z toba spotkac w czerwcu Tylko jeszcze nie wiem kiedy my jedziemy. W W-wie kolejne spotkanie a mnie tradycyjnie zazdrosc zzera. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:31 kurcze wrocilam z miasta i nic namnie nie ma powedzieli mi ze jestem za chuda no a ja czasu juz za wiele nie mam Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:22 Witam wtorkowo. ale sie dzisiaj wyspalysmy))) 12 godzin z polgodzinna przerwa na jedzenie i przewijanie o 7. Antus, ty to twardzielka jreses, ledwo zyje i wq pracy siedzi... zdrowiej kobieto szybko. Ruda, ty to juz masz ustalony model)) Typ "Marysia" - madudne, alergiczne, kolkowe, ladnie spi w nocy, w dzien daje popalic... Bebell, to sie obkupilas A raczej dzieci obkupilas Ja sie na taka walke nie nadaje... Melba, fajnie ze nowa doktorowa se radzi Tatanko, ty sie tak nie ciesz... ja tez przez pierwszy miesiac sie nudzilam, a pozniej sie zaczely jazdy. Niestety po humorze gorskim u Marysi nie ma wspomnienia... co temu dziecku w domu nie odpowiada Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:25 Hmmm, Althea, dlugo juz ta Wasza Marysienka taka marudna. Ale zblizacie sie do magicznej granicy 3 miesiecy, wiec cos powinno sie ruszyc... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:30 Pitus, w gorach bylo super, caly czas byla zadowolona i gadaja jak najeta i budzila sie bez placzu i lezala i gadala do siebie. A w domu zanim oczy otworzy to juz ryk... Przy cycu przysypia a ajak tylko chce ja przelozyc to ryk. No i wykrakalas kolezako!!! Przestala spac na spacerach! Spala wczoraj chyba ze 40 minut tylko, ale nie ryczala, tylko sie na mnie patrzyla. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 12:42 No to dobrze ze chociaz nie ryczy. Zosia tez juz przestala ryczes na spacerach ale nie spi. Ciekawe to jest co piszesz, bo to ewidentnnie swiadczy o tym ze cos jej w domu nie pasuje, ale co??? A ja sie juz poddalam jesli chodzi o spanie Zosi w dzien, sklonienie jej do snu dluzszego niz 20 minut jest niewykonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:00 Monia, pewnie, że się musimy spotkać! Jaki termin Ci pasuje, ja jestem dostępna cały czas , tylko w poniedziałek siedzę w pracy do 16. I Wojtek zostawia mi auto, więc generalnie też mogę w każde miejsce dotrzeć. Liro, ja przyjadę w czerwcu na min. 2 tygodnie, więc raczej się nie rozminiemy. Tomek wczoraj pierwszy raz sam stanął- Wojtek umarł prawie z dumy jak mi opowiadal o tym. ja też balbinkę nam chcą do domku wywalić, ale dzielnie walczy! zazdroszczę Wam spotkania piątkowego.. ja muszę w pracy siedzieć buuuu. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:20 A ja mam dola, bo Sofijka ma znowu jakas wysypke na poiczkach, troche inaczej wygladajaca niz zwykle. I zywie obawy ze to od dwoch lyzeczek jablka ktore jej dalam w niedziele...((((((( Nie wiedzialam ze z ta jej alergia to bedzie taki problem. Co ja jej bede do jedzenia dawac??? W dodatku teraz ciezkie czasy przede mna, znowy bede jadla trzy rzeczy na krzyz bo musze dodatkowo uwazac, zeby w razie czego wiedziec czy szkodzi jej cos co ja zjadlam czy cos co ona zjadla. No dół, krótko mówiąc mega dół. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:29 Pitus spokojnie!!! A juz cos Zosi dajesz czy to jablko bylo pierwsze?? Z alergia nie jest lekko, ale z czasem jej przejdzie. Ja mam zamiar zaczac od ziemniaka. W zyciu nie slyszalam zeby ktos byl uczulony na ziemniaki. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:33 Wiesz Althea ja tez nigdy nie słyszałam zeby ktos był na ziemniaka uczulony, ciekawe spostrzezenie Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:36 To jabko bylo pierwsze...To w zasadzie taka proba byla - dwie lyzeczki to troche na wyrost powiedzialam. Zasadniczo mam zamiar jej zaczac rozszerzac diete jak skonczy pol roku, ale jak tak bedzie reagowac to nie wiem czy nie poczekam jeszcze pare tyg dluzej. No nic, ludze sie ze to nie od tego... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:37 To Zoska bedzie zarla same ziemniaki i moje mleko, a ja same ziemniaki. Ciekawa przyszlosc(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:40 E tam Pitus)) A ryz to co??? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:43 Wow, jeszcze ryz!!!! Zycie nabralo nowego sensu))) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:49 No naprawde z tym jedzeniem to nie jest zaciekawie ale pociesze Cie tym ze ja juz tego tak nie pamietam ale pamietam bardzo dobrze jak po roku diety ( rok z hakiem karmiłam) dosłownie rzucialm sie na zarcie na wszytko owoce pizze smazone pikantne gazowane, ale ile przy tym jedzeniu miałam przyjemnosci) Załadek mniej) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:49 A wiecei ze najdalej za 3 tyg bede ciocią?) Mały juz na finiszu u brata Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:59 pitus bedzie dobrze zobaczysz pamietasz jaka moja byla alergiczna tez nic nie moglam jest a teraz juz pije norumalny bebilon uczulona tez jest na jablko ale ja jej daje ma szosrstka sucha skure no ale co jakbym na to patrzyla to by nic nie jadla. Zobaczys zosia wyrosnie z tego Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 13:49 Pitus nie przejmuj sie na zapas. Poczekaj jeszcze pare tygodni i zacznij z nowymi rzeczami, ale z jedna na raz przez kilka dni i pozniej dopiero cos nowego dodatkowo. Inaczej to nie ma sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: wtorek - prosba do Bebell 24.04.07, 14:06 Antuś-to ja wiem skad Ty masz te problemu brzuszne co chwila, jak ktos się katuje dietą przez rok, a potem na hurrra rzuca sie na jedzenie to to tylko tak sie może skończyc. Pomalutku trzeba było. I fajnie jest byc ciocią) Pituś-potwierdzam tylko długie wyjazdy mają sens. Własciwie dopiero po dwóch tygodniach pobytu dziecko zaczyna korzystac ze zmiany klimatu. My kombinujemy wyjazd na 6 tyg w tym roku. Od połowy czerwca. Ale w przyszłym roku też chyba w maju pojadę się jodowac z dziećmi. Althea-tez mnie to zastanawia co Marysi nie odpowiada?? ale to wcale nie musi byc, że coś. W tych górach ona mogła byc po prostu z lekka otumaniona gorskim powietrzem)) Jak Balbinkę chca wywalic ze szpitala tzn. chyba, ze nic powaznego się nie dzieje, prawda? To chyba dobra wiadomosc? k. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 ... 24.04.07, 14:18 cześć dziewczynki jestem już w domu, z Lenką wszystko dobrze, przetrzymała ten koszmar dziękuję za ciepłe słowa i smsy wiem, ze to nie miejsce na takie wspomnienia, ale nie mam gdzie napisać kilka słów o swoim teściu O tym, że był najlepszym człowiekiem jakiego znałam. Tę jego dobroć czuć było z daleka, w oczach, gestach. Niesamowicie małomówny, nieśmiały, skrępowany obecnością obcych, nieobyty w świecie, a jednak jego obecność czuć było wszędzie. Nie tracił czasu na mówienie, działał, pomagał, ciężko pracował.Nieustannie gotowy do niesienia pomocy wszytskim wokoło. Cieszący się takimi drobiazgami, ze aż wstyd, ze my ich często nawet nie zauważaliśmy. Całkowicie wyzbyty egoizmu i własnych potrzeb. Często niewiele mógl pomóc, ale tak bardzo chciał, że w końcu niósł tę pomoc. Wiedzieliśmy, ze nawet będąc na końcu świata i potrzebując pomocy, on pomoże - choć jego świat kończył się na kilkunastu hektarach ziemi, którą tak bardzo kochał. Dawał tę świadomość swoim dzieciom. Zawsze można było na niego liczyć. Często nieporadny w sprawach dnia codziennego, a jednak gdy zajmował się wnukami to zaczynał dostrzegać potencjalne niebezpieczeństwo, chronił, uważał. Miał anielskie pokłady cierpliwości. Nikomu nigdy niczego nie zazdrościł, z nikim się nie pokłócił, o nikim nie powiedział złego słowa. NIGDY. Taki był. I mógł żyć jeszcze co najmniej 20 lat. Tak bardzo czekał na wnuczkę. Nie miał prawa umrzeć, bo nie był chory. Rodzina zawiozła go na operację standardową, a po tygodniu już nie żył. Ciężko zrozumieć co się stało. Chciałabym o nim długo pamiętać. Na szczęście wiele z jego cech żyje w moim G. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: ... 24.04.07, 14:33 (*)(*)(*) Jutko-ściskam. I modlimy się za spokój duszy... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: ... 24.04.07, 14:32 Jutko, Strasznie mi przykro....a opisalaś go niesamowicie, wspaniałym był człowiekiem, Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Bebell 24.04.07, 15:37 No to w przyszlym roku pojedziemy razem Chyba ze bede w ciazy, a mam taka wielka nadzieje... Jesli chodzi o Balbinke to dobra wiadomosc dla malego. Dla Balbinki gorsza, bo znowu bedzie umieraz ze zmartwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Bebell 24.04.07, 16:00 Jutko-uściski. Myślę, że jednak Balbinka z pomocą swojego gina, który jest na urlopie,nie da się wyrzucić, nastawiona była bojowo Nie wiem jaka jest przyczyna, że nie chcą jej tej szyjki umocnić jakoś. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jutko 24.04.07, 16:41 Buziaki dla Was, na pewno bedziesz tescia zawsze pamietala. Dbaj o siebie i Lenke. Balbinka to chyba faktycznie zeby lepiej zostala w szpitalu z jej martwieniem sie. Jak ktos bedzie pisal do Balbinki esa lub z nia rozmawial to porsze ja ode mnie pozdrowic. Wyslalam esa ale nie wiem czy dojdzie. Bebell jak Ty 6 tygodni bez nas wytrzymasz, co?? ) Tatanko Ty Macieja nie ruszaj, niech spi. Ja przez pierwsze 3-4 tyg. to tez Fruzie bralam na rece jak spala sobie w kolysce bo sie nie moglam doczekac kiedy sie obudzi )) Teraz juz tak nie robie ) Althea to zes sie dzis wyspala co? Ja bardzo lubie na Julke patrzec jak sie budzi tak nie ryczac tylko tak fajnie slepka otwiera. Julke tez cos troszecke wysypalo, takie male czerwone krosti przy buzce ale po 3-4h zeszlo wszystko. Nawet nie mam zamiaru sie zastanawaic co to moglo byc bo i tak bym nie doszla, za duzo roznych rzeczy jem. Dzisiaj idziemy sie szczepic pierwszy raz ale nie wiem czy dziec chory nie jest. Temperatury nie ma, z nosa nie leci ale jakos tak charczy i kaszle co jakis czas od wczoraj. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jutko 24.04.07, 16:58 Jutko, sciskam cie mocno! Pieknie to napisalas o tesciu. Niestety tak to juz jest ze ludzie odchodza za wczesnie... Olcia, jak kaszle to raczej nie powinni jej szczepic. Mow od razu ze kaszle. Takie male dzieci moga miec obnizona temperatura zamiast podwyzszonej. My 2 maja mamy pierwsze szczepienie, 6 w 1. Bebell, fajnie ze az na 6 tyg. jedziecie. My myslimy nad zmiana miejsca na jakis czas, zeby sprawdzic czy powtorzy sie to zachowanie z gor czy to byl tylko przypadek. Skoro balbinke chca wypuscic to znaczy ze jest dobrze, tylko ten nasz nerwus znowu bedzie sobie wymyslal problemy a w szpitalu czuje sie bezpieczniej. Olcia, skoro Julce zeszko po paru godzinach to nie ma sie co nad tym zastanawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Jutko 24.04.07, 17:17 Olcia-ja się nie zamierzam z Wami rozstawac na 6tyg)) ja jestem osoba ciężko uzależniona i uwierz mi, ja na glowie stanę i do netu się dorwę) Pituś-no, to jesteśmy umówione) w przyszłym roku jedziemy razem) juz sie cieszę) Althea-a Ty bys nie mogła w te góry sobie jeszcze z Marychą pojechac? To na działce teściów byliscie? i późno u Was dzieci szczepią. Ja wiem, że może dla nerwów Balbinki byłoby lepiej ja w tym szpitalu zatrzymac, ale z drugiej strony, jak nie jest nic powaznego to po co łóżko szpitalne blokowac??? A tak w ogóle to ktoraś wie co sie dokladnie dzieje?? jaka jest diagnoza? k. Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Jutko 24.04.07, 17:19 Powiem, ze kaszle. I tak bym zamowila jej wizyte na dzisiaj zeby to sprawdzili ale juz mielismy umowina ta na szczepienia. No Balbinka to wlasnie ze wzgledu na nerwy lepiej zeby w szpitalu zostala. Althea moze Wy jakies zdrodla wodne albo bioprady pod domem macie, co?? Podobno male dzieci badzo wraliwe na to. Probowalas jej lozeczko w inne miejsce przestawic? O ile dorbze pamietam to pisalas, ze w Waszym lozku spi dobrze. Moze tylko materac macie lepszy )) a moze miejsce w ktorym stoi lozeczko jej nie odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Jutko 24.04.07, 17:41 No ja tez sie ciesze) Bebell, a gdzie Wy w koncu jedziecie. Do Portugalii nie, to wiem, ale gdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Jutko 24.04.07, 19:14 Olcia, tu nie chodzi napewno o to gdzie stoi lozeczko, bo akurat ze spaniem w nocy to Marysia nie ma problemow. Dzisiaj bylismy na spotkaniu rodzicow i pielegniarka, ktora to prowadzila walnela nam tekst: "Niektorzy maja szczescie i ich dzici spia 9 godzin w nocy". Bebelku, w gory niestety jechac nie moge, bo to nie dzialka tesciow tylko hotel w ktorym mozemy byc przez dwa tyg. w roku. Co prawda z dluzszym pobytem by nie bylo problemu, ale musialabym byc tam sama. W dodatku koniec sezonu i pewnie niedlugo wszstko tam pozamykaja. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: ... 24.04.07, 19:12 Jutko, pięknie napisałaś..... modlę się za tak wspaniałego człowieka, na pewno teraz też Wami się opiekuje... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:26 Ale miałam dzisiaj szalony dzień! w US ludziska szaleją, dziki tłum po prostu, ale część poskładana. Ja wydębiłam duplikat(powiedziałam, że szczeniak mio zjadł), Antuś ja nawet nie wiem ile tego mam, ale dużo....Gosia dziwnym słownictwem zawsze operuje jak mnie robi zeszły rok był obfity. Przy okazji nabyłam sobie klapki, dwie pary spodni a dokładniej rybaczki. Marudzia, to ja Cię muszę nauczyć jak się szybko pakować! I fajnie, że sobie jedziecie Ja nic nie mówię, ale za rok w maju/czerwcu to może też bym się gdzieś wyrwała aczkolwiek ja planowałam niestety w wakacje, z wiadomych względów ale też na dłużej. Pituś, menu macie z Zosią mocno urozmaicone ale mam nadzieję, że jednak to się w najbliższej przyszłości zmieni trzymam bardzo mocno kciuki! może nad morkiem nastąpi przemiana Tatanko, Ty lepiej nie budź Maciusia, bo jeszcze da Ci popalić Melbuś, jaki fryz! gadaj! Althea, może faktycznie jakieś pola, itp. albo Bebelek ma rację mówiąc, że w górach była po prostu otumaniona Ale z drugiej strony... moja koleżanka mówiła, że w mieszkaniu u jej mamy, córka zawsze kaszle, kicha aż doprowadza się do zapalenia oskrzeli! i nie wiedzą dlaczgeo, bo im nic się nie dzieje! a ja tam byłam dwie godziny i zaczęło mnie dusić do tego stopnia, że ratowałam się inhalatorem! I najważniejsze! kiedy będziecie w Polsce w czerwcu??????????????? Też mi się wydaje, że jak wypuszczają Balbinkę to jest dobrze, no bo jaki lekarz wypuści kogoś kto musi leżeć pod kroplówką???? tylko, że ten nasz nerwusek, zaraz się zdenerwuje, bo pewnie ma bałagan i masę innych rzeczy Balbinko, jak to będziesz czytać! to!!! masz być spokojna!!! wyciszona!! olać kominek!!! olać sąsiadów!!! i wszystko co Cię niepotrzebnie teraz stresuje!!!!!!!!!!!!!! W czwartek mam egzamin w szkole końcowy, ciekawe w jakiej formie dotrę na spotkanie w piątek?! Hortika, to pomyślmy kiedy może się nas najwięcej spotkać i lecimy))) Ja mogę oprócz środy, bo mam lekcje. Olcia, mam nadzieję że Julcia jest zdrowa, a ten kaszelek to jakaś przypadkowa sprawa I skleroza mnie dopadła.... Gdzie Kocurek, Kasia, Jesienna, Lisica, Agan, Matalka..... i reszta.... Potworsik pewnie odpoczywa po imprezce wczorajszej... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:37 Fantaisie, jeszcze nie wiemy kiedy sie zjawimy. Nic jeszcze nie jest zdecydowane, ale jak bedziemy wiedziec to wam napisze. Brat M. u nas ciagle kicha i ma okropne problemy z alergia, a mnie nic nie jest, ja sie tu czuje b. dobrze nie biore tu w ogole lekow antyhistaminowych. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:46 Althea to czyham na info Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 19:50 Althea, ja tez czyham))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:04 Tiaaaa... to juz sobie zjadlam ser. Marysia znowu wrzeszczy i nawet nie chce cyca... Pitus, mialam ci napisac, ze zaszalalas z tymi kotletami z cebula)) Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:09 Cebule to ja od dawna jem i Zoski nie rusza))) Podobnie jak nie rusza jej sosob przyrzadzenia, tzn. smazone itp. Zoske ruszaja jedynie pewne produkty na ktore reaguje wysypka, bo u nas problemow z brzuszkiem ktore przy alergii tez moga byc nigdy nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:14 No to fajnie wam, bo ja o cebuli moge sobie tylko pomarzyc, tak samo jak o smazonych kotletach. Kiedys usilowalam zrobic sos z miesa mielonego... okropnie bezplciowe to wyszlo, bez grama cebuli, bez pomidorow... co to za jedzenie... Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:46 Jutko, pieknie napisalas ... to byl wpsanialy czlowiek (**) Althea ja tez czyham ... na mielone ma ochote, to tak przy okazji ... Monia chetnie skorzystam z nauki pakowania i wiecej nie wiem, glowa mnie boli ide sie myc i w lozku poczekam na Malaszynskiego kolorowych snow laski Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 20:50 Tadzia alergicznie nie rusza nic, a brzuszkowe problemy tez juz dawno za nami) w Święta bigos jadłam) Althea-nie pisze tego złośliwie co by Cię pognębic)) Monia-jak najbardziej Ty z nami w maju pojedź) i ty zapomnij o "wiadomych względach" na jakiś czas, najlepiej do września 2008)) althea-tez czekam niecierpliwie na info, bo my wyjazd planujemy, a strasznie bym chciała oczętami swemi ujrzeć Ciebie i Marysie i możliwe, ze trzeba bedzie nasz wyjazd troszke opóźnic, zeby się z Waszym terminem zgrac i ja to musze wiedziec)) Pituś-my nad nasze morze pewnie pojedziemy. Bo w tej Portugalii wszystko zajęte( jestem niepocieszona(( zastanawiamy sie nad Helem, tam 1/2 domu ma moja ciocia, wiec pewnie by nam taniej policzyła. No, ale sa tez minusy: małabym co weekend moich rodzicow na głowie(( bo ten Hel to blisko jest. Druga opcja to Bobolin. I tak sobie jeszcze szukam pomału... Jeśli chodzi o PIT to jeszcze się za to nie zabrałam)) pewnie w czwartek usiadę... ech, nie lubię tego(( k. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 21:13 Marudzia, miłego oglądania i niech główka już nie boli! Bebelku, Ty wiesz że będę stawać na rzęsach niby mam chętną koleżankę gorzej tylko z graniem... ale nie martwię się na zaś bo i tak życie samo wszystko poukłada A teraz idę spać, zauważyłam u siebie największą zmianę otóż, wieczorami jestem jak Pluto)) Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 24.04.07, 22:47 zieeew...czemu ja jestem taka zmęczona? A...chyba dlatego,ze dzis doktorowej nie było... Dobranoc.Fotki mojej pzryłbicy polecą jak znajde aparat, włączę, pstrykne i wrzucę fotki do kompa...czyli niepredko raczej Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 01:46 No to sie zaszczepilismy na 5 rzeczy. Czy oni tego nie mog a dac i jednek igle a nie 4 razy mi dziecioa kluli bo na rotavirus bylo do picia. Darla sie bidulka w nieboglosy ((( Ale najlepsze i tak bylo przed chwila. Darla sie tak jak nigdy i widac i slychac, ze z bolu, nawet cycek nie pomagal, plakala i krzyczala z cyckiem w buzi. Lzy krokodyle lecialy az serce zal sciskalo. Daje jej Tylenol w kropelkach dla niemowlakow i teraz w koncu usnela. Ciekawe jaka noc przed nami. Bebell jak chcecie do Hiszpanii to mam znajomego, ktory ma apartament do wynajecia 5 min od plazy, godzine od Alicante. Ma ktos wiesci od Balbini, wypuscili ja?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:36 Biedna Julcia Witam środowo Dziewczyny, jesli spotkanie warszawskie jest planowane na przyszły tydzień, to ja jestem za!i postaram się być Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:37 Witam, Olcia Julenka bidulka, najgorzej jak dziecko cierpi... Wiesz jak Ty tak o tej Hiszpani piszesz to tu sie moze okazac ze wiecej chetnych jest) Np ja) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:38 A tak wogole to mi wcieło posta.... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:40 Monia boj stoczyłas w US ale pole walki jest Ci znane Althea tez jestem ciekawa co to za przyczyna... I co do spotkania to ja tez chetna jestem bedziemy działac na dzialce ale chetnie sie wyrwe od robot ziemnych do WAs Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:42 Biedna Fruzia... Mam nadzieję, że jest lepiej i w nocy spała bidulka. Balbinka wczoraj jeszcze w szpitalu była (i chyba jest nadal, bo wypisy to są raczej rano) i sytuacja wyglądała tak- jej lekarz jest na urlopie, ale telefonicznie zalecił, żeby ze względu na szyjkę została w szpitalu, zaś lekarka, która go zatępuje Balbinkę wyrzucała do domu. Sama Balbina, jak mi się wydaje, woli zostać dla bezpieczeństwa. Skurcze ma nadal, chociaż rzadziej. Pituś-jak sytuacja na froncie na obecną chwilę? Idziemy dziś, czy nie? Kto się chce spotkac ze mną i Fantaisie na spacer w weekend? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:45 Hortika a poszlibyście do Parku Ujazdowskiego? To ja bym chetnie reflektowała bo Małej bardzo sie tamten plac zabaw spodobał Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 08:48 Dzień Doberek)) Biedna Julcia wymęczyli ją(( ściski! Antuś, niby zaprawiona w boju, ale jak ja tam nie lubię chodzić Ale fajnie, coraz więcej się nas zbiera na weekendzik))) A ja uciekam na pedicure bo wiecie w piątek spotkanie, to muszę wyglądaćDDDD Super, że słoneczko świeci Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 09:01 Ujazdowski?popieram, wezmę Młodegoon też bardzo lubi tamten plac zabaw Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 09:05 O to Superowo!! I ogrod Botaniczny w poblizu Tam jest tak pieknie Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:26 Hej Kochane!!! Zdążyłam zjesc sniadanie zanim Żarłok otworzy oczęta i włączy syrene by do matki cyca sie podłączyc. Jakis niespokojny ten mój dziec rano był i zastanawiam sie dlaczego, bo nic nowego nie zjadłam... Moze taki miał humorek... Monia - zazdroszcze Ci wyjscia do kosmetyczki. Ja nieprędko tam zawędruje. Tego spacerku w parku i placu zabaw też Wam zazdroszcze. Ja dzisiaj wielkie plany kulinarne mam, bo moje chłopy zjadły juz wszystkie zapasy. Biedna Julcia - mam nadzieje, że nocke spokojnie przespi. U nas teraz królują szczepienia skojarzone, a widze, ze w Stanach jednak pojedynczymi szczepią. Miałam sie jeszcze pochwalic, ze zamówilismy wczoraj meble do kuchni i wszystkie zabudowy, a w piątek montuja nam schody. Zaczyna to wszystko fajnie wyglądac. 12 maja stawiamy kominek i do konca maja beda juz parkiety. Mam nadzieje, że przed chrzcinami w czerwcu zdazymy wyniesc sie na góre. Buziaki i zmykam poprasowac, bo Maciej nadal spi. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:38 dzien dobry, no nareszcie sloneczko wyjzalo ) a ja postanowilam lezec dzis do bolu w lozku i sie okazalo niestety ze juz o 10 sniadanie to ja MUSZE zjesc : ((( no i jestem po Horticzko zapomnialam wczoraj!!! Tomek sam na nozkach!!! wcale sie nie dziwie ze oboje z M pekacie z dumy!!! Biedna Fruzia, tyle razy kluc takie male dzieciatko!!! glupi ci amerykanie Co do Balbinki to mi sie cisna niecenzurowane slowa na temat tej pani dr!!! co za glupia baba!!!! szkoda ze lekarz Balbinki na urlopie i trzymam kciuki zeby ja tam jak najdluzej trzymali, dla jej swietego spokoju oczywiscie Jakie fajne plany weekendowych spacerkow sie szykuja, a ja biedna na mazurach bede nad woda czekac az sie P wynurzy Antus zapomnialam na ciebie wczoraj nakrzyczec!!! ty GLUPIA BABO!!!!! ty pracocholiczko!!! wariatka, antybiotyk juz 2 raz bierze, zoladek nawala a ona siedzi w pracy!!!!!!! wrrrr skopalabym ci tylek, normalnie ale wysilac mi sie nie wolno!!!!! przystopuj dziewczyno!!!!!!!!!! no Ergi cos nie widac, nie?? Ergunia HOP HOP!!! Althea ja juz odliczam dni do czerwca!! nie mozesz wczesniej przyjechac??? Ciekawe jak tam Megi i zieciunio?? i wena mi sie skonczyla milego dnia Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:50 Marudzia spkojnie U mnie juz lepiej A ja lubie pracowac, czasami bardziej chora jestem w domu bez pracy))A co sobie pomarudze to moje Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 10:53 dla mnie Ujazdowski jest ok, tylko który dzień Wam pasuje, wtorek na przykład? Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 11:48 Marudko - jestem skarbie, wczoraj nie pisałam bo znowu kupę godzin byłam w pracy. ale nawet fajnie i spokojnie minął dzień. tylko po 10 godzinach jeżdżenia oczy odmawiają mi posłuszeństwa i nawet nie włączam komputerka. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 11:56 Ergus mam jedno pytanko, do kiedy zamierzasz TAK pracowac chodzi mi głownie o ilosc spedzanych w pracy godzin, troche sie o Ciebie martwie Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 12:04 Antuś - póki się dobrze czuję to zamierzam pracować, dali mi teraz więcej godzin i to mnie cieszy. aw maju będę musiała im powiedzieć że jestem w ciąży i obawiam się że automatycznie obetną mi godziny. dali mi po raz pierwszy dniówki - i to dwie w tygodniu. gdzie jestem tylko ja (jako kierowca) i jedna osoba w środku - do odbierania zamówień i ich wykonywania. ale rano jest zwykle cisza, dlatego siedzę sobie w autku i słucham muzyki klasycznej - czAsami przez godzinę nie dzwoni żaden telefon. więc się nie przemęczam. poza tym nie wiem jak długo będę mogła pracować więc sobie wolę wyrobić troszkę godzin bo od tego będzie zależała wysokość macierzyńskiego w pierwszych tygodniach. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 12:44 witam! Wybralysmy sie dzisiaj z Marysia do przedszkola na piosenki dla dzieci... nic rano nie moglam znalezc, musialam isc naokolo, bo sie nie da przejsc przez roboty drogowe... a ma niejscu sie okazalo, ze dzisiaj zamkniete. A ja durna wczoraj tam bylam... ale oczywiscie nie przeczytalam, ze zamkniete przez 3 dni. Olcia, az tyle razy ja kluli??? U nas chyba jest tylko jedno klucie, 5 w 1, a my mamy dostac nawet 6 w 1 bo jeszcze WZW B dodatkowo bierzemy. A takie darcie sie nawet przy cycu jest u nas na porzadku dziennym niestety... Erga, nie przemeczaj sie!!! Ale pracuje zeby wyrobic ten potrzeby okres zebys pozniej dostala macierzynski. Hortika, nie dziwnie sie ze byliscie tacy dumni z Tomka Ja wczoraj bylam bardzo dumna z Marysi, bo pierwszy raz podniosla tak ladnie glowke lezac na brzuchu, tak az cala klatke piersiowa miala w gorze. Monia, a jak twoje mdlosci??? Ruda, to ty i tak twarda jestes! Z tego co pamietam to ja znacznei wczesniej MUSIALAM zjesc sniadanie... jak za dlugo zwlekalam to pozniej wisialam nad zlewem w kuchni z bananem w rece. bebell, ty to potrafisz czlowieka pocieszyc... nie ma co. Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 13:07 Wiajcie Maruda się martwi o Ant a Ant o Erge i to w tym samym temacie Erguś skąłniacie się do pozostania w Anglii po urodzeniu maleństwa? Marudko, pytałaś o zimno. Mnie jest ciągle zimno, zimniej niż reszcie. Ciekawe czy predyspozycje malucha mogą na nas wpływać? Z Basią było mi ciepło, wcale nie marzłam i ona jest ciepluchem,ciekawe czy to stworzenie będzie zimnuchem Ciekawe wieści o BAlbince. Cieszę się , ze chcą ja do domu wypisać bo to oznacza, ze nie jest źle ale mogliby ją jednak zatrzymać żeby nie widziała kominka, kurzu itp tylko jej na zdrowie wyjdzie. Ja nie mam jej numeru ale jak któraś będzie dzwonić, sms-ować to porszę ją ode mnie pozdrowić gorąco!!! Bebell - fajny szper miałaś. I znowu sobie nic? Ja się przeważnie krępuje, spoglądam z wierzchu i nic nie znajduje. A ostatnio byłam ze znajomą expertką w dziedzinie szperu - no i zobaczyłam JAK to się szuka. Kapelusze z głów no i nabyłam kilka rzeczy Jutka, przytulam Cię kochana. A Twoje wspomnienie o Teściu wspaniałe. Aż mnie sumienie ugryzło, jak pisałaś że nigdy o nikim złego słowa nie powiedział. I potem gryzłam się w język, jak miałam coś zlego powiedzieć. Tatanko, jak twoje "mlecze"? Lepiej Ci już troszkę? A MAciuś kochany, ze tak ładnie śpi. Olciu jak po nocy się miewacie? Fruzia już lepiej? Biedna maleńka, tak ją kłuć. U nas jest taka maść, Emla. Zauważyłam, że trochę pomaga i znieczula skórę, nie czuć samego wkłucia. Jestem z Wami dziewczynki cały czas, tylko się mało odzywam. Wzieliśmy się do rzeczy z poszukiwaniem działki. Mój M mnie zaskoczył. On to raczej miastowy jest, wymyśliłam trase w kierunku puszczy, jedziemy i czekam na krytyke.. że wieś, ze daleko, brzydko. Krytyki nie było potem sam wymyślił drogę przez puszcze i takie ostępy mu się podobały, ze to nawet nie wieś a dzicz! I on by tam chciał... no ja to też bym chciała tylko przeszukałam ogłoszenia i w takich dziczach to nie znalazłam. Będziemy sami jeździć i pytać. a tu coś co ja potraktowałam pół żartem, ciekawa jestem Waszych opinii na taki temat: zdrowie.onet.pl/1406712,2040,0,1,,nie_rezygnujmy_z_pracy,styl_zycia.html Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 14:05 Lisico, generalnie pod całym artykułem moglabym sie podpisac, własciwie odzwierciedla moj stan ducha w tej sprawie, dlatego tez pracowalam, pracuje i bede pracować, no i praca daje mi poczucie wolnosci i ja z tych co lubia pracowaćCo nie oznacza ze jak Mała była mala tzn mniej wiecej do 2 roku jej zycia ze nie miałam ciaglego stanu wyrzutów sumienia i ze nie płakałam jadac rano do pracy ze nie jestem z nia w domu, to byl trudny czas ale z kazdym rokiem było i jest łatwiej a i Ona wie ze po pracy jestem do jej pełnej dyspozycji Oczywiście sa pewne koszty typu wieczny bałagan w domu i mało systematycznie załatwianie spraw no ale jak sie jest na placu zabaw do godz. 19.00 ?)No i tak jak ostatnio np wczoraj zasnelam przy czytaniu bajek Małej w spodnicy i w tym stroju spałam do rana)a pranie uprasza sie o upranie Ale nie moge narzekać jest mi w takim zyciu dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 14:27 Lisico, fajnie, że się odezwałaś! Tereny przypuszczańskie dotychczas tanie- gwałtownie zaczynają drożeć, więc pośpiech wskazany moja firma cosik będzie tam budowac, więc mam dużo okazji pozachwycać się okolicami- pięknie tam jest Co do artykułu- w kilku miejscach wydaje mi się przesadzony, ale i dla mnie niezależność finansowa (=jako takie bezpieczeństwo) jest bardzo ważna, wynika to szczególnie z własnych doświadczeń i z wpajanej od dzieciństwa przez mamę samodzielności. Lubie chodzić do pracy i nie żałuję decyzji o powrocie, chociaż w domu też bym chyba lubiała siedzieć-tyle ciekawych rzeczy można robić. Podobnie jak Ania, po powrocie do domu i w weekendy zajmuję się prawie wyłącznie dzieckiem, resztę generalnie olewam. Nie będę Was okłamywać pisząc, że było mi jakoś szczególnie ciężko wrócić do pracy-nie było, ale mam to szczęście, że Tomek jest z własnym tatą i cieszy mnie niezmiernie jak widzę jakie mają fantastyczne relacje ze sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 14:56 ale miałam akcję...zdechła mi lodówka w lecznicy.Leki,szczepionki...po dwóch godzinach miałam juz w gabinecie drugąZadzwoniłam do serwisu, czy nie mają jakiejs uzywanej lodówki w bardzo dobrym stanie, no i mieli, dowieźli, a wszystko za drobne 300 PLN.Uważam,że nieźle, zwłaszcza,ze facet zabrał starą i dał gwarancję na tą , którą kupiłam.Szczepionki uratowane. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:11 Hej, Hortiko, przepraszam ze sie nie odzywalam ale nie wiedzialam czy sie moge z Toba umowic czy nie I dalej nie wiem, wiec chyba sobie odpuscimy Widzialam sie z M. przed chwila bo skladalismy wniosek paszportowy dla malej i powiedzial ze nie wie kidy wroci. Jesli chodzi o artykul to uwazam ze w wielu miejscach jest mocno pzresadzony. I ja sprawy zupelnie tak nie widze. Po pierwsze uwazam ze jednak sie tworzy z mezem jakis "team", role spoleczne kobiet i mezczyzn sa jednak inne i trzeba zaplanowac to tak, zeby sytuacja rodziny byla jak najlepsza. W artykule pisza ze intensywna opieka nad dzieckiem trwa "tylko" 15 lat a dla mnie to jest az 15 lat, tym bardziej ze nie wiem czy jest wazniejsza spolecznie rola niz rola matki. Bylo nie bylo wychowuje sie nowych ludzi. Co nie oznacza ze kobieta ma sie zamknac w domu i nic nie robic, bo dla zdrowia psychicznego jest to niewskazane. Ja uwazam ze nieprawda jest ze po przerwie nie mozna znalezc fajnej pracy, wszystko zalezy od tego jakim sie jest czlowiekiem. W moim przekonaniu posiadanie (bardzo) malego dziecka i praca na caly etat nie daja sie pogodzic. Rozwodu w planach nie mam, a trudno tez isc przez zycie myslac ze partnet umrze. Ale to tylko moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:26 Fajnie czytać jakie jest Wasze zdanie na tematy rezygnacji z pracy. Moje jest trochę inne. Obawiam się trochę zależności finansowej od małża ale nieraz widziałam, ze on nie ma z tym problemu wiec i ja będe musiała czasem swoją dumę przydeptać. To raczej teraz czuję się niesamodzielna, bo nie sama wychowuje swoje dziecko ale ciągle korzystam z pomocy swojej Mamy. A to my sami powinniśmy sobie radzić. Najpierw Mama była na pełen "etat" a od września Basia poszła do żłoba - i to chyba zaważyło do końca na mojej decyzji. Zaczęła strasznie chorować, wiec ja często byłam na zwolnieniach po kilka dni i ściągałam posiłki, żeby wrócic do pracy. I tak to wyglądało, że nie czułam się dobrym pracownikiem ani dobrą i zaradną matką. Ja nie chce na zawsze zostawiać pracy, ale jestem zdecydowana skorzystać z wychowawczego. Ostatecznie do starości zdąże jeszcze popracować a dzieci potem nie będą mnie już tak potrzebować jak na początku. A jak będe miala problem z powrotem do pracy? to sobie z tym problemem będę musiała poradzić Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:39 A mnie ten arytkul tylko umacnia w przekonaniu, ze jestem przegrana. Prawie 30 na karku, nigdy nie pracowalam zawodowo. W tym momencie praktycznie nie mam szans na jakas godna emeryture na starosc, a gdyby moj M. kiedys postanowil sie ze mna rozwiesc, albo cos by mu sie stalo, to ja leze i kwicze, zostaje zupelnie bez srodkow do zycia. Przeprowadzajac sie tutaj postawilam wszystko na jedna karte i kiedys moge slono za to zaplacic. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 15:49 Wróciłam z pięknymi pazurami)) i idę na drzemeczkę, bo coś mnie ścina, a za godzinę mam juz lekcje. Ja wtorek TAK!!!!! Tatanko, to ruszyło ostro do przodu super Lisico, super że takie odludzie się mężowi podoba)) trzymam kciuki za złapanie czegoś fajnego A co do artykułu, a z mojej strony wygląda to tak. Mój zawód wyklucza całkowite wyłączenie się z branży, gdyż powrót jest wtedy niemożliwy, ale to jedna strona medalu, a druga to taka że mam wolny zawód więc mogę sobie w miarę możliwości manewrować i ustawiać pod siebie. I raz jest więcej pracy, a raz mniej. Więc to mnie nie stresi Kwestia zależności od męża, no cóż to trudna sprawa, ale ja lubię pracować oraz mieć świadomość, że jeżeli mam ochotę sobie kupić bluzkę za 700zeta to kupuję, ciężko by mi było prosić męża o kaskę na setne butyPPP ale to wszystko też zależy ile partner zarabia i już. U nas w małżeństwie nie ma opcji moje , twoje, ty zarobiłeś to możesz wydać, ale to że zarabiam na pewno daje mi jakąś pewność. Nie myślę o rozwodzie itp. ale życie postawiło nas przez chwilę w bardzo cięzkiej sytuacji, P. który pracował, zarabiał dużo pieniądzy, w ciągu kilku dni to stracił i gdyby nie moja praca to nie wiem jak byśmy sobie dali radę utrzymanie domu, samochody i tysiąc innych wydatków spadło na mnie. Powiem szczerze, 3 lata temu gdyby ktoś mi powiedział, że może coś w tym stylu nas spotkać to bym nie uwierzyła, no jakim cudem?? dobra praca, świetne stanowisko, co chwila dzwonią z propozycją fajnej pracy, i co to i gucio! trafiliśmy na takich a nie innych ludzi... i zostalismy na lodzie. I dodam tylko, że długo P. poszukiwał swojego miejsca, oj długo.... no może dla nas to długo bo rok czasu. Wiem, że będzie ciężko jak będzie już maleństwo, ale na pewno dam sobie radę. Na P. nie mam co zbytnio liczyć, bo więcej go nie ma niż jest, praktycznie ciągle wyjeżdża, moja mama pracuje zawodowo i sama się nie wyrabia, więc też nie jej pomoc nie liczę. Ale damy sobie radę)) Ale się wygadałam. Buzi Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 16:44 Ten artykuł to troche temat rzeka i zawsze beda dwie grupy ludzi, no dobra lece do doma Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 17:24 No wiec ja uwazam ze Monia jest tutaj w idealnej sytuacji, wolny zawod jest wymarzony do posiadania dzieci. Nie jest niewonikiem jakiegos biurka, i moze swoim czasem pracy troche manewrowac. Ja niestety nie jestem w takiej sytuacji i teraz wiem ze na 8 godzin do pracy nie wroce (no i badzmy szczerzy, jesli mialaby to byc praca majaca sens to i tak nie byloby tak ze punkt 17 sie zawijam i spadam bez wzgledu na wszystko). Jednoczesnie mam swiadomosc ze nie chce tak calkowiecie rezygnowac z robienia czegosc, kwestia zaleznosci finansowej od meza, czy moej dumy maja tu drugorzedne znaczenie). Takze jestem teraz w trakcie szukania swoejgo miejsca i pomyslu na siebie. Kiedys patrzylam na to dokladnie tak jak Ant ale cos mi sie na nieszczescie/szczescie w glowie odmienilo. I wiem ze bedzie dobrze. I jeszcze jedno, ja uwazam ze Althea wcale nie jest przegrana w swojej sytuacji, bo ja wierze w to ze postawiona w obliczu brku srodkow do zycia poradzilaby sobie spiewajaco. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 18:47 Co tu taka cisza??? Hortiko, juz wiem ze dzisiaj i tak nie mogłabym pójść. Właśnie rozmawiałam z moim szanownym M, i mam się go dzisiaj wcześniej nie spodziewać. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 18:57 Pituś ja uczyłam. I muszę się do czegoś przyznać.... Podziękowałam właśnie jednej uczennicy! miałam już dość, i wiecie co tatuś mi powiedział??!!!! cytat:"A ja myślałem, że jak pani płacę to mogę robić co chcę" tia........ Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 18:56 Pituś, masz rację. Wolny zawód ma to do siebie, że ma się możliwości manewrowania. I faktycznie, nie muszę iść do pracy na te przysłowiowe 8h, poza tym patrząc się na mojego męża wiem, że nie ma takiej szansy że po tych 8h zapomina o pracy ja i tak staram się teraz nie narzekać, bo kiedyś wstawał o 5 rano i wracał po 22...to był koszmar, teraz wstaje normalnie ok.6-7. I wiem, że mogę np. ustalić lekcje w sobotę w domu przez jakiś czas, potem może uda się, że w soboty będzie P. w domu. Bo tzw. grań w teatrze, orkiestrze czy solo nie mogę wcisnąć w stały plan. I się ustawia. Tak naprawdę jedynie szkoła wymusza stałość, ale też się da! Może czasami chciałabym mieć fajny, długi tj.2tyg. urlop w zimie, ale trudno to jest sezon na granie, ale za to mam zawsze wakacje letnie w szkole przez dwa miesiące, orkiestra też ma zawsze ok.1 miesiąca luzu, i w teatrze jest też przerwa wakacyjna, więc siedzę cicho i nie stękam) I też jestem zdania, że Althea nie jest przegrana, ma wykształcenie i świadomość, że jak będzie w takiej awaryjnej sytuacji to "zakasa" rękawy i znajdzie pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 19:04 Althea, co do mdłości to poszły precz tak nagle jednego dnia muszla byłą moja, a drugiego cisza)) wiem tylko, że nie mogę jeść nabiału bo to najbardziej mnie podrażnia, i pytałam się tydzień temu docenta czy mam brać jakieś odpowiedniki, to kazał mi się nie wygłupiać, bo skoro jem owoce, warzywa to jest ok i organizm sam mówi czego potrzebuje. A w ogóle jak dziennie nie zjem pęczka natki i pomidora to jestem bardzo nieszczęśliwa Tatanko, muszę Ci donieść że prezent od Was, ma piękne pąki)) już się nie mogę doczekać kiedy zakwitnie)))) A w temacie ogrodu, to dziunia od projektu jeszcze się nie odezwała! szlag mnie trafia!!! ja nie wiem, jak ona sobie teraz wyobraża że będziemy to wszystko co mamy w ogrodzie przesadzać, jak niektóre rośliny szykują się do kwitnięcia albo są w trakcie! przecież to wszystko pozdycha szkoda mi... trudno, najwyżej całość machnie się na jesieni. Ja ja nie lubię takich typków po co sie umawiać, że we wtorek po świetach wszytsko będzie. A my jak wierne Penelopy, siedzimy i czekamy. Mama się wczoraj zapieniła i kazała zamówić dwie palety ziemi, a w weekend mamy jechać po kwiatki. I robimy po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 19:28 Hej Chyab zaczynam mieć schizy boje się, że coś jest nie tak Forum "trudna ciąża" i "poronienia" powinno być dla mnie zablokowane Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 20:19 Słuchajcie, ptaki tak śpiewają, że siedzę jak głupia z anielskim wyrazem twarzy i słucham)) tylko, fiu, fiu, trele nosz szał Feromonko, nie kombinuj, gdzie nie trzeba nie właź!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 20:39 Pituś-szkoda (już się tak pięknie na basen wydepilowałam)), ale nic to, wyjdzie nam następnym razem. Też nie wierzę, żeby Althea była zawodowo przegrana, skądże znowu! Właśnie ten fragment artykułu o tym, że nie ma szans na powrót do zawodowej pracy wydaje mi się przesadzony i wcale nieprawdziwy. To tyle, mam mamę na pokładzie więc niewypada siedzieć w necie Dobrej nocy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:04 Feromonko - leje po dupsku i zakazuje czytania tych forów, ok??? Monia - mam nadzieje, że ładnie zakwitnie. U mnie ten od Jutki jeszcze nie bedzie pączków puszczał bo on z tych późniejszych, ale azalia wypuszcza śliczne liście. Już nie mogę się doczekać az te nasze roślinki rozkwitną pąkami. Ja w sprawie spraw zawodowych mam swoje zdanie, które znacie. Macierzyństwo jest dla mnie najważniejsze, ale plan "kariery zawodowej" mam juz na następne 7 lat ustalony. Modlę się o to, żeby kolejne dziecko pojawiło się nieplanowane, bo inaczej Maciej rodzeństwa za 8 lat sie doczeka. P. sugeruje mi szybki powrót do pracy, tj. od wrzesnia, ale ja sie nie dam i siedze z Maciejem poki mi sie nie znudzi. Melbuś - dobrze, ze sytuacja z lodówką opanowana i szczepionki nie uległy zniszczeniu. Ja tez chce na plac zabaw - uwielbiam huśtawki!!!!! Pustawo tu dzisiaj... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 20:55 No, dobra teraz moje trzy grosze) Otóż ja myślę dokładnie jak Pituś)) uważam, że wychowywania małego dziecka nie da się połączyc z praca na cały etat. Nawet poświęcając dziecku cały wolny po pracy czas spędzamy z nim raptem dwie-trzy godziny plus ok. dwóch godzin rano, w pośpiechu przygotowując sie do wyjscia. Dla mnie to stanowczo za mało by mówic, ze "wychowuję dziecko". Wychowaniem dziecka zajmuje się wtedy ktoś inny (babcia, opiekunka, pani ze żłobka), bo to ten ktoś spędza z dzieckiem duuużo wiecej czasu. To ktoś inny pokazuje dziecku co jest ważne, co jest dobre. To ktoś inny jest dziecka przewodnikiem po świecie. Pierwsze kilkanaście miesięcy (no, własciewie kilkadzisiąt, bo ok. 36)) ) jest zasadnicze dla rozwoju tożsamosci i osobowosci Nowego Człowieka i akurat dla mnie jest sprawa priorytetową by dziecko uczyło sie od własnych rodziców (nieważne matki czy ojca). W piaskownicy wiele razy widywalam dzieci, ktore przychodziły pobawic się z Mamą w niedzielę i upracie mówiły do niej "ciociu". Dla mnie to okropnie smutne. Druga kwestia to kwestia zalezności finansowej od męża. Nie mam z tym kłopotu. Mój mąż także. Jesteśmy RODZINĄ. Rodzina jest dla nas najważniejsza. Dbamy by było nam dobrze i każdy ma tutaj swoje pole działania. Nie czuję się gorsza, nie czuję się zależna. Mamy wspolne konto. Większe wydatki planujemy wspolnie. Ale każde z nas cieszy się wolnoscią wydawania pieniędzy: chcesz cos kupic bierzesz kartę i kupujesz)) nie prosisz, nie opowiadasz się. Jesteśmy dorośli i mamy do siebie zaufanie. I kupując sobie okrrropnie drogą sukienkę na bal nigdy nie spotkam się z krzywym spojrzeniem) trywializując troszkę)) Utrata bliskiej osoby. No, cóż czasem zdarza się. Ale uważam, ze nie można spędzic życia na oczekiwaniu aż mąż umrze/zachoruje ciężko/porzuci. To jest niekonstruktywne. a gdy jednak coś takiego mnie spotka:to myślę, ze dam sobie radę. Pomimo, ze moje CV wygląda z roku na roku coraz bardziej ubogo. Dam sobie radę, bo nie zostanę sama. Mam rodzinę (m.in. brata, który jest z roku na rok coraz większym wsparciem) i przyjaciół, którzy już nie raz sprawdzili się w potrzebie. Poza tym nie jestem też ciepłą kluchą i mózgu mi póki co nic nie wyżarło)) Jestem juz w domu pełne trzy lata. W styczniu jeszcze raz musialam zrewidowac naszą decyzję. Zaproponowano mi szefowanie teamowi w baaardzo dużej firmie badawczej. Super warunki finansowe, służbowy samochód(tylko gdzie to prawo jazdy?)) ) i masa innych pracowniczych gadżetów. W naszej obecnej sytuacji rozwiązalo by to troche problemów. Tych materialnych. Za to pojawiły by się inne. Nie mielismy problemów z podjeciem decyzji. Ja jestem szczęśliwa. Spełniona. Nie sfrustrowana. Nie czuję, ze się poświęcam. Nie czuję, ze coś mnie omija. Czuję się bezpiecznie. Czuje się wolna.I nie jest to zadne zaklinanie rzeczywistosci. Mój mąż ma podobne odczucia. I ogromnie się ciesze, ze pierwszy uśmiech, pierwsze słowo, pierwszy krok moich dzieci mnie nie ominie. I ciesze się z jeszcze jednej rzeczy, wychowując dzieci popełniam błędy. Jak każdy. Ale to są moje błędy. Nie obcej pani. No, tak to wygląda u nas) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:04 A tak w ogóle to dobry wieczór) konia z rzędem dla tego kto przeczyta mój poprzedni post do końca) No, ale Lisica prosiła) Jesienna-hop-hop! odezwij się plizzz, dobra kobieto) Lalisiu-i jak poszukiwania stroju? mam nadzieje, ze jednak coś upolujesz,na obecne swe wymiary bo przytyc to raczej do tej Komunii nie zdązysz) Monia-jak Gosia? dycha jeszcze zza tych PITów? pozdrowienia ślę)) Ciekawi mnie co u Kocurka? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:07 W Parku Ujazdowskim we wtorek będa dzikie tłumy i jakieś dantejki będa się działy( jestescie pewne, ze to najlepsze miejsce, zeby się spotkac??? Poza tym z infrastruktura troszke kiepsko tam jest... Megi wyjechała, więc jakies kreski podwójne powinny sie pojawic)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:13 Maruda-Ty przyczłapiesz się do nas w piatek??? Althea-nosz pozazdroscic optymizmu i wiary w siebie. Weź przestań chrzanic laska. Zawsze możesz wrócic do PL i uczyc szwedzkiego) wbrew pozorom rynek jest całkiem całkiem a nauczycieli mało) a poza tym to ja tej pani od artykułu zarzucam manipulowanie danymi, nie pokorelowała chyba kobieta uczciwie, oj nie)) Hortika, Pitus-z tym basenem to już jakies fatum jest)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:09 bebell, ja juz go przeczytalam Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:17 No, to kobyłka u płota, Althea)) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:18 Ptaki zakończyły koncert, a tak miło było... Bebelku, ja przeczytałam))) Gosia zamienia ludzką mowę na warczeniePP jeszcze tylko do piątku! P. schodzi z drogi, ja wymyślam coraz ciekawsze obiady i desery)) podobno z takich najgorszych ma tylko mnie i naszych znajomych i całe szczęście a tak poważnie to ręce nad nią łamiemy, bo wstaje dzień w dzień przed 6 i do 24 przed kompem i tylko stuka, drukuje i stuka... ale jedno już jej odpadło 25 mamy dzisiaj więc VAT-y poszły precz. Ja zawzięcie latam płacić, dzisiaj miałam ponad 20tyś, ale mocno trzymałam torebkę pozdrowienia przekażę Kocurek, pewnie zapracowany może przy weekendzie złapie dla nas chwilkę...oby... Słuchajcie, jak zastrzelę panią architekt, będzie mi nosić paczki??? powoli robi nam się dżungla a jak dodam, że P. opętało i myje kostkę kircherem to wszystko złoży się piękną, zarośnięta i brudną całośćPP bidulek, chyba się wrobił, miał to robić parę godzin, a już trzeci dzień myje i myje.... i wiecie co? końca nie widać, dla wtajemniczonych umył front, cały tył jeszcze przed nim i wjazd a przepraszam, wypolerował grilla, więc można już jeść ale tak między nami, to zapomniałam, jaki kolor był oryginalny tej kostkiDDD No właśnie, gdzie te nasze dziewczyny??? Tycja, podrzuciła mi linka do Marcelka... super chłopaczek, ale jej nie ma.... Bebelku, odnośnie lodów, nie jestem już taka pewna czy je dowiozę dzisiaj jeździłam po okolicy lodowo-Twojej i korki były przygnębiające a piątek to już będzie total szał ciał wyjazdowy.... Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:08 Bebeku - Amen! Juz rozmawiałyśmy na ten temat podczas mojego pobytu w Wawie i popieram Cię w 100%. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 21:40 Męża nie ma, nie mam już siły na niego czekać, więc kolorowych snów Uprasza się o trzymanie kciuków jutro od 15!!!!!! Papa Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 25.04.07, 23:00 Hmm, pewną kontrę do postu Bebell zwyczajne dać musze....Ale obiecuje ze ostatnia to moja wypowiedz w tym temacie) Nie jest tak, ze mama pracujaca to mama weekendowa, konia rzedem temu kto bedac w domu z dzieckie/dziećmi poświęca mu czas w 100% i jest przez 12 godz. intensywnie na dziecku skupiony, pełen inicjatywy, nie znudzony, mama pracujaca zaniedba dom, porzadki, kuchnie i inne rzeczy ale dziecku poswieci max uwagi - tak myśle,a swoje 5 godzin z dzieckiem traktuje jak nagrode dnia i celebruje kazda chwile, nawet poranne wyjscie moze stanowic dobra zabawę wystarczy odrobina pomysłu Co do wychowywania, wychowanie to dosyc złozony proces w którym dobrze jest jak uczestniczy wiecej osob niz jedna, wszak w zyciu potem Mały człowiek głównie wśród ludzi przebywa, i dobrze jest jak sam nauczy sie pewnej roznorodności w zachowaniach ludzkich i postara sie sam zadbac o siebie, nie zawsze w zyciu bedzie sie mogł przytrzymac ochronnej maminej spodnicy, a mama raczej do "złych" ludzie pojsc mu nie da I nie przemawia do mnie ze na rozwoj tożsamości człowieka najwiekszy wpływ mają jego pierwsze miesiace zycia, co w takim razie z dziećmi podlegajacymi leczeniu czasami i nawet przez pierwsze 2 lata swojego zycia? nie sądzę , że pozostawia to w im dorosłym juz zyciu ślad i ze są "inne", kształtowanie sie człowieka to bardzo dłuuuga drogaa ilez razy w zyciu niejednego człowieka to dziadek,babcia, niania pokazali to czego mama nie widziała, kazdy z nas co innego w zyciu dostrzega i co innego moze dziecku przekazac, niech chłonie jak najwiecej dobrych rzeczy od otaczajacych go ludzi. I dobrze pamietam wszystkie jej "pierwsze" osiagniecia Np dzisiejszy sukces na drabinkach - przeszła po drabince zawieszonej poziomo wiszac trzymajac sie tylko raczkami, przy mnie poczuła ze moze, ze da radę, A na koniec dodam luksusem jest liczyc na kogoś ale wiekszym poczucie ze moge liczyc na siebie Nie stawiam na kariere dlatego "porzuciłam" ( przynajmniej na razie) w jakims sensie swoj zawod, realizuje sie i ucze czegos nowego, by moc byc i aktywnie uczestniczyc w zyciu swojego dziecka zarazem dbajac o swoja droge zawodową. Chce Małej dawac wędkę a nie tylko złowione ryby, chce by czuła ze sama wielu rzeczy moze dokonac a ja zawsze bede obok i bede jak trzeba rozmasowywac obolałe kolano ale nie powiem jej -nie biegnij, niech sama odkryje to co najlepsze. Niech bedzie wstanie sama podejmowac swoje decyzje, niech uczy sie na własnych błedach. Moje błedy pozostana moimi i tak jest lepiej. Nie wiem która droga jest ta z gruntu najlepsza a ktora definitywnie złą, jak wszystko, zycie ma swoje dwie strony, najwazniejsze aby po obu stronach pozostac w zgodzie ze sobą nie robiac nikomu krzywdy Dobrej nocki ) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: Wiosenne wyczekiwanie na Pociana!!!! 26.04.07, 09:04 Poranne yo! I najpierw "głos w dyskusji") Oczywiście wychowywanie to złożony proces)) Ale nie rozumiem dlaczego zakładasz, że mama domowa wychowuje dziecko SAMA? Nie pisałam o matkach samotnych, pozbawionych kontaktu z innymi ludźmi. Na ogół jest tak, ze w wychowywaniu uczestniczy wiecej osób: ojciec, rodzeństwo, babcie, dziadkowie, rózne ciocie i wujkowie, a z czasem rówiesnicy. Nie izoluje swoich dzieci od otoczenia, nie zamykam w beczce i nie cenzuruję 100%napływajacych do nich bodźców. Nie wyręczam. Nie podstawiam pod nos. Nie unikam trudnych tematów. Moje dziecko widzi różnorodnośc. Jest asertywne, ba! nawet krnąbrne). Daje sobie radę w grupie. Ale gdy pojawia się problem od razu może przyjsc do mnie. I otrzyma wsparcie by problem rozwiązac. Tu i teraz. Jeśli chodzi o wpływ pierwszych kilkunastu miesiecy życia na tozsamośc: otóz tu mamy pardoks pewien. Te pierwsze miesiace sa bardzo istotne, wpływ wtedy wywierany jest wpływem najsilniejszym, wywieranym na najbardziej delikatnej tkance i zakorzenia się praktycznie na zawsze, choc później nie mamy właściwie zadnego konkretnego wspomnienia z tego czasu (na ogoł pierwsze konkretne wspomnienia z dzieciństwa ma się z czasu ok 5roku życia). Jest to czas socjalizacji pierwotnej. I nie ma szkoły teoretycznej ani wśród psychologów ani wśród pedagogów, która podważałaby siłę i znaczenie tego wpływu. A psychoanaliza wręcz źródeł wszelkich zaburzeń w konstrukcji człowieka szuka właśnie w tym czasie. To teoretycy. Ale myślę tez, ze wiekszośc ludzi zupełnie intuicyjnie czuje, ze pierwsze lata dziecka to czas wyjątkowy i szczególny, że dziecko chłonie wszystko jak gąbka. Dla mnie ważne jest CO chłonie. Dlatego staram się w tym pierwszym okresie ograniczac przypadkowe wpływy, jasno rysowac granice norm i nie pozostawiam tego zadania obcej osobie. I ja uważam, ze dziecko leczone przez piewrsze dwa lata swego życia i spedzające życie w szpitalu głównie inaczej buduje swa tożsamosc, inne rzeczy wysuwają się na plan pierwszy w tym procesie i jestem przekonana, że ślad to pozostawia. I to bardzo głęboki. Tak samo u dziecka, które spędziło pierwsze lata w domu dziecka czy dziecka wychowywanego w plemieniu Himba w Namibii. Pierwsze i podstawowe nasze samoreflkesje są z tego czasu. I trwają w nas. Często trwają w nas pomimo, ze usiłujemy sie ich pozbyc. A przyjmowanie wsparcia od rodziny i przyjaciół nie jest dla mnie luksusem. Jest normalne. Rodzina i przyjaciele są po to, zeby się wspierac. Wspierac, nie wyręczac. I każdy z nas ze wsparcia różnych osob korzysta. Nikt nie daje sobie rady absolutnie sam. Bo człowiek jest istotą społeczną. A jeśli chodzi o liczenie na siebie: to tak jak napisałam, mózgu póki co nikt mi nie zjadł, choc Tadzio bardzo się stara zjesc mnie całą z kosteczkami) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Dobry wieczór i dobranoc! 26.04.07, 02:55 Monia - oj to niezły tatuś ci się trafił... Feromonko - ja tylo raz zerknęłam na forum pt PCOs a zdrowa ciąża i miałam doła przez pół dnia. Już tam nie zaglądam. I tobie też radzę trzymać się naszego forum i listopadówek. Melbuś - gratuluję llodówki - faktycznie ci się udało. Bebelku - podoba mi się twoje podejście - i zgadzam się z tobą w stu procentach. idę spać bopadam. buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 witam w czwartek:) 26.04.07, 07:30 widzę,że poruszałyście ważne tematy, dorzucę swoje trzy grosze:Ja spędziłam z Kubą rok w domu.Uważam,ze to absolutne minimum.Ja musiałam wrócić na studia, skończyć je i jak najszybciej zacząć zarabiać-moja sytuacja była inna niz Bebell, bo ja wtedy byłam z Kubą sama.Jego szanowny ojciec zyciowe decyzje podjął, kiedy młody miał półtora roku-wtedy się wprowadził.Ale to w sumie nieistotne-nawet gdyby nasze relacje były zupełnie inne, zrobiłabym dokładnie to samo.Ja po prostu tak mam-muszę byc niezależna finansowo, mam skrzywienie wyniesione z domu rodzinnego.Glównym żywicielem rodziny, kiedy byłam dzieckiem i dorastającą panną, była moja mama.Z moim ojcem niestety bywało różnie, on do dzis jest nieprzytomny finansowo i nie bardzo wie, na jakim swiecie żyje. W tej chwili jestem w dobrym związku, co absolutnie nie zmieniło moich pogladów na sprawy finansowe.Czuję się bezpiecznie wtedy, gdy zarabiam.Ideałem dla mnie byłaby sytuacja, gdybym zarabiała tyle, że miałabym pewnosc ,ze wystrarczy na dzieci, kredyt mieszkaniowy i wszystko-i , nie chwaląc się,jestem coraz blizej.W takiej sytuacji Kubusiowe spore alimenty zaczęłabym po prostu dla niego odkładać.Każdy ma jakiegoś bzika, ja mam takiego, pomimo 100% zaufania do J.Teraz, po obronie, wreszcie mam więcej czasu dla Kuby.Zresztą, on po szkole przychodzi do mojego gabinetu, przez godzinkę widzi mnie przy pracy, potem wracamy sobie razem do domu...Na szczęscie pracuję u siebie, więc gdy przyjdzie kolejne dziecko, napewno poukładam sobie wszystko tak, by poswięcić mu jak najwięcej czasu, kierując lecznicą zdalaczynnie i biorąc krótkie dyżury, gdy maleństwem może zając się J. (wszak istnieją laktatory).Chciałabym tym razem uniknąc żłobka. Odpowiedz Link Zgłoś
lalisia78 Re: witam w czwartek:) 26.04.07, 07:47 ja sie zgadzam z tym co napisala bebel tez siedze w domy dost dlugo bo w styczniu minely 3 lata z sytuacja finansowa bylo roznie raz leeij raz gorzej ale nie zmienila bym tego teraz mam zamiar isc do pracy i niestety juz mam wyzuty sumienia ze z amelka bede tylko 1,5 roku no ale z 2 str to tez duzo. co do ubrania to kupilam sobie kostium buty jeszcze tylko bluzke musze kupic ale dzieci juz nie mialy chumoru na dalsze zakupy. wczoraj do mojego meza zadzwonil brat czy moze przyjechac nas odwiedzc z siostra nie widzieli dzieci od wakacji ale cos sadze ze p[rzed urodzinami alicjisie zmyja bo za duzo by ich to kosztowalo. tesciowa oczywiscie nie przyjedzie bo jej sie nie chce i pewnie alicja ja znowu podsumoje juz mowi ze jej nie kocha bo o niej nie pamieta i nie kupila jej lalki o ktora prosila. Alicja wszystkich zaprasza na przyjecie imowi ze bedzie babciaja jej mowie ze nie bedzie ale do niej to nie dociera znowu sie dziecko rozczaruje. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: witam w czwartek:) 26.04.07, 08:29 No witam sie czwartkowo, wiecej nie mam okazji napisac, lece do pracy No kochane jeszcze tylko piatek i weekend i taka fajna pogoda, ciesze się) Odpowiedz Link Zgłoś
pkaneta czwartkowo 26.04.07, 08:51 Cześć kobietki Sorki że tak rzadko się tutaj pojawiam ale mam istny siwy dym w pracy - zbliża się koniec miesiąca i góra szaleje. A poza tym dzisiaj jest moja i J. 10 rocznica ślubu i właśnie przez kuriera wysłałam mu kwiatki - teraz czekam na reakcję - powinien je za chwilkę dostać A co Trzeba chlopów uczyć Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czwartkowo 26.04.07, 09:04 Hellou, Pkanetko, wszystkeigo nsj dla Was. I przede wszystkim tego zeby sie w Waszym zyciu pojawil jakis maly czlowiek!!! A jesli chodzi o kwiatki to fiu, fiu, cus miód żona jesteś. Ja jeszcze dorzucę trzy grosze do wczorajszej dyskusji. Pod tym co napisała Bebell podpisuję się obiema rękami. Poruszyła każy ważny aspekt tego problemu. Ja dodam jeszcze, że z faktu że moge liczyć na innych bynajmniej nie wynika że nie mogę liczyć na siebie. Mogę. Ale nie mam też problemu z tym że liczę na innych. Żyjemy w końcu w społeczeństwie także po to, żeby móc się wspierać. I tak mogłabym jeszcze napisać parę rzeczy, ale to faktycznie temat rzeka i każda z nas będzie miała inne zdanie. Hortiko, ja jaeszcze raz przepraszam za wczoraj. Ale dobrze że się nie umówiłam z Tobą bo A. wrócił do domu o dziesiątej. No tak, ja przy garach a małż pracuje nad swoją karierą... Tak czy siak, mam nadzieję że Ci się depilacja nie zmarnuje. No to uciekam, ciągle mam parę przedwyjazdowych spraw do załatwienia. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:14 Witam czwartkowo Pkanetko, wszystkiego najlepszego rocznicowego! No to sie kolezanki rozdyskutowaly na wiodomy temat No i co ja moge napisac, jak mi tu kolezanka bebell teoretykami rzuca... Zebym ja optymistka byla to nie powiem... pesymizm wrecz ze mnie emanuje. Ale nie ma tak zeby sobie czlowiem nie poradzil, postawiony pos sciana bedzie ta sciane gryzl zebami, a na druga strone i tak przejdzie. Moim zdaniem troche sie zapedzacie. Artykul byl o matkach rezygnujacych calkowicie z pracy na wiele lat, ktore gdy ich dzieci maja po 20 nagle nie maja co ze soba zrobic. Zupelnie czym innym jest siedzenie w domu przez 20 lat a czym innym spedzenie z dzieckiem pierwszych miesiecy czy lat. Nie mam zadnych watpliwosci, ze ten czas kiedy dziecko jest malutkie jest bardzo wazny i nikt inny nie zajmie sie lepiej moim dzieckiem niz ja sama (co nie oznacza ze mam zrezygnowac z wszystkiego innego). Ale z roznych wzgledow nie widze sie w roli kobiety pozostajacej w domu porzez cale zycie i skupionej wylacznie na dzieciach. Uwazam wrecz, ze to by bylo szkodliwe dla obydwu stron. Moje dziecko obudzilo sie dzisiaj z usmiechem na ustach))) Taka jestem szczesliwa)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 09:05 Pkanetko-wszystkiego dobrego dla Was! I niech świetowanie rocznicy zaoowocuje) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 09:32 Pkanetko i ja zycze wszystkiego dobrego I trzymam sie obietnicy ze w temacie powyzszym wiecej nie napisze, chociaz ciezko mi w tym wytrwac))))) Miłego dzionka) P.S Taki to juz ze mnie 'obronca' mam pracujacych i wychowujacych swoje pociechy)) Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Pkanetko! 26.04.07, 09:47 Żeby i Ciebie kwiaty dzisiaj obsypały) no ale masz gest kobieto, Twojemu M musiało się bardzo miło zrobić) fajny pomysł. To ja się dołącze z życzeniami- żeby sie spełniły Wasze marzenia, o tym maleńkim cudzie, i wiele radości z tego cudu, który już do Was dawno zawitał. A przede wszystkim z siebie nawzajem i Waszej miłości. Dziesiąta rocznica - ale magicznie brzmi, może nam coś opowiesz o swoim ślubie? Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: czwartkowo 26.04.07, 09:50 Anetko - wielkie buziaki dla Ciebie i J. z okazj rocznicy!!! Dużo miłości, mało problemów i zdrówka, a do tego wszystkiego dopełnienia Waszych staran i oczekaiwań na kolejnego potomka!!! Pomysł z kwiatkami bardzo dobry, ciekawe czy J. pamieta??? Widzę, że debata nam sie rozkręciła... Bebelku - jak tam wasze choróbska??? Antus - jak żołądek??? Erugś - może czas odpocząć kobieto??? Jak dla mnie to troche za duzo tego siedzenia za kółkiem, bo taka pozycja dla macicy srednio komfortowa. Monia - nosz co za baba!!! Mam nadzieje, że roślinki i cały ogród nie zmarnieją pod jej okiem!!! aaa i w koncu po dwóch miesiacach przyznali nam adres mieszkamy pod 13 karteczka nie doszła, bo nie byłam dawno poczty wyciągnąć ze skrzynki. Może dzisiaj pod wieczór podjade Jutka, Jaania - hop, hop Kochane??? Czyżby we wrocku neta odłączyli??? Zmykam pranie wstawic i szybko pod prysznic, bo dzisiaj idziemy z Maciejem poopalac sie na trawke Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:08 Tatanko miłego opalanka, Finko miłego a przedewszytkim szybkiego gotowania i pakowania Monia faktycznie szybciej sami porobicie ten ogrodek, nie ma to jak fachowcy Tatanko - otoz z zoładkiem zdecydowanie lepiej) jugurty jednak pomogly i zwieszyłam dawke trilacu i jest dobrze no moze nie idealnie ale całkiem nieźle ale wstret do jogurtow mam juz straaaaszny Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:10 witam szybciutko, i uciekam na poszukiwanie butow na jutrzejsze spotkanie. Pitus to ja jestem u ciebie jak najwczesniej sie uda, tak?? a potem spotykamy sie z Bebelkami?? ale mi fajnie ) Ergunia!!! nie szalej tak z ta praca, plizzz. i fajnie ze sie odezwalas wywolana. To teraz wywoluje Potworsa!!!! Anetko STO LAT!!! piekna rocznica slubu!! ty juz wiesz czego ja wam zycze ** A co do wychowoywania dzieci, to moge powiedziec tylko tyle ze ja bym chciala z Cielatkiem zostac w domu jak najdluzej, ale niestety nie moge sobie finansowo na ten komfort pozwolic. niestety. ale co mam byc to bedzie i martwic sie tym na razie nie zamierzam!!!! ale mysle ze i Ant i Bebel maja racje, obie, tylko mnie teraz nie zlinczujcie P a cos mnie ukulo wczoraj w brzuchu, powiedzcie ze tak bywa, co??? plizzzzz.... Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 10:14 Bywa Marudzia, bywa) nieraz calkiem mocno kłuje)) Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:20 bebell napisała: > Bywa Marudzia, bywa) nieraz calkiem mocno kłuje)) UFFFFFFFFFFFFFF, dzieki * Odpowiedz Link Zgłoś
potwors Re: czwartkowo 26.04.07, 10:36 Witam dziewczyny czwartkowo! Pkanetko, wszystkiego najlepszego, przede wszystkim, zebys nie musiala dlugo czekac! Fajna dyskusja sie wywiazala Ja uwazam, ze rzeczywiscie pierwsze lata sa b.wazne, ale artykul przedstawia sytuacje, kiedy kobieta zawiesza prace na kolku przez 20 lat. Wtedy rzeczywiscie o powrot trudno. Ja nigdy nie pracowalam w takiej "prawdziwej" pracy, gdzie trzeba chodzic w okreslonych godzinach, i w ogole sobie czegos takiego nie wyobrazam, nawet bez dziecka Najfajniejszy jest wolny zawod, tak jak ma Monia - rozne chaltury z reguly nie zajmuja wiele czasu, a przez pare godzin dziecko moze zostac z kims innym. Jezeli chodzi o prace w domu, to tez mozna sie jakos zorganizowac, chociaz wymaga to zelaznej sily woli. Ja nie potrafie juz teraz, wiec nie wiem, co bedzie, jak bede miala dziecko. Ale jak na razie na to sie nie zanosi. Znowu Wczoraj bylo swieto narodowe, wiec P. mial wolne. Ja wyprasowalam jakas chora gore rzeczy, ale jeszcze nie skonczylam. Musze sie z tym uporac dzisiaj, bo nasze zelazko chyba sie zepsulo i musialam p0ozyczyc od tesciowej, która wyjechala, ale dzis wiecz. wraca, wiec trzeba bedzie oddac. Nie chce mi sie jak diabli. Bebelku, obiecalas mi, ze odstapisz mi jedno z pierwotnej Twojej szostki dzieci... ale chyba bedziesz mi musiala je sama urodzic, dobrze? Ant, dobrze, ze Ci sie poprawilo! Kiss. Marudzia nie marudz! ;-* Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: czwartkowo 26.04.07, 10:33 Maruda-wariatko, jeszcze nie raz cię ukłuje- najpierw coś, a potem KTOŚ 1 Maja pewnie dużo ludzi będzie wszędzie, ja się dostosować mogę do każdej propozycji miejsca naszego spotkania. Pituś, Bebell-kiedyś nam z tym basenem wyjdzie Muszę Wam napisać, że wiele mi przyjemności sprawiło czytanie Waszych mądrych wczorajszych wypowiedzi-i cudowne jest, że mamy WYBÓR, prawda? Bebell, jak się spotkamy muszę Cię koniecznie o coś zapytać odnośnie rozwoju emocjonalnego w pierwszych miesiącach życia właśnie, przypomnij mi jakbym o tym zapomniała, dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 10:12 Ant-a po co sobie sama knebel zakładasz? przecież to normalne, ze ludzie różnią się punktem widzenia i że o tym rozmawiają))) Lisico-zadowolona jestes z efektów?))) i prosbe mam: podrzuc stronke do tych ostępow dzikich, w które jedziecie na majówkę)) Tatanko-no, chróbska jeszcze całkiem nie odpusciły(( u Tośki kłopot z migdałami. Za duze są i gromadzi się wokół nich masa świństwa i stąd te ciągle infekcje. I kolejna wizyta u laryngologa nam przepadła, bo katar juz dwa tygodnie prawie dziecine męczy. Tadek na antybiotyku i idzie ku lepszemu)) Miłego opalania) Tadek dwa dni temu opanował sztukę przekręcania się z brzucha na plecy (z pleców na brzuch umial od dawna) i przestał był stacjonarnym dzieckiem. Turla się skubany całkiem szybko)) k. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 10:36 Bebel pewnie ze normalne ba nawet pozadane Tylko mam wrazenie ze dyskusje na tematy typu rzeka są generalnei mało kontruktywne a czesto przeobrazaja sie w osobiste odbieranie do siebie) W temacie chyba wszystko juz powiedziałam i teraz tylko pewnie dyskusja polegałaby na odwoływaniu sie do znaczenia słowa ....a to jest bardzo ze tak powiem prawnicze ale mało 'dajace'Najwazniejsze ze kazdej z nas jest dobrze w takiej roli w jakiej jest i kazda z nas widzi w niej sens)Kazdy swoj sens ale zawsze sens)) Odpowiedz Link Zgłoś
yskyerka Re: czwartkowo 26.04.07, 10:58 No proszę, zaglądam na chwilę, a ty taka dyskusja! Ja się zgadzam z Bebell, że pierwsze lata są dla dziecka najważniejsze, ale też rozumiem postawę Ant. Jeżeli ktoś jest w stanie rano i po pracy poświęcić dziecku maksimum uwagi, to też dobrze. Dziecko przede wszystkim powinno mieć szczęśliwych rodziców, zadowolonych z wyborów, których dokonali, a nie wiecznie sfrustrowanych, bo a to mają wyrzuty sumienia, że zostawiają malucha z nianią, a to narzekają, że zostali sprowadzeni do roli kury domowej i nie mogą się rozwijać. Dlatego trzeba przyjąć rozwiązanie najbardziej optymalne, bo inaczej głównym dziecka wspomnieniem z dzieciństwa będą znerwicowani rodzice. Matka odnajdująca się w swojej roli, realizująca się w tym, co robi, da dziecku znacznie więcej, niezależnie od tego, czy spędza z nim cały dzień czy tylko kilka godzin dziennie. To tyle moich pięciu groszy, wracam do pracy, bo potem muszę pojechać obejrzeć glazury. Jutro rano czeka mnie wyprawa do tepsy i próba przeniesienia numeru (teoretycznie jest to możliwe, ciekawe, jak to wygląda w praktyce plus umowa z kominkarzami, żeby już zaczęli nam projektować kominek. I taki kociokwik czeka mnie pewnie do sierpnia. Ech... Wszystkiego naj... dla wszystkich solenizantów i rocznicowców z ostatnich dni. A dla wszystkich pozostałych - słoneczne buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: czwartkowo 26.04.07, 10:41 Bebellku jestem bardzo zadowola) aż sie cieszyłam wczoraj wieczorem co sobie poczytam rano bo fajnie jest poznawać Wasze zdanie na różne tematy. A każda z nas ma swoje niepowtarzalne życiowe ścieżki i swoje wnioski z nich wynikajace. Co do jednego muszę się tylko zbuntować - ALTHEA!! Ty to pojechałaś z tym swoim wywodem! Aż pożaławałam, ze wstawiłam ten link, jeśli CIe przez to złe myśli naszły. W które wcale nie wierze)) A mnie chyba najbliżej do zdania Pitusiowego o tej dumie to chyba pisalaś odnośnie do mnie? to ci opowiem małą historyjke, teraz to wydaje mi się tak głupie że aż śmieszne a jednak coś tam zostaje. Na początku było tak, ze nie mieliśmy wspólnych pieniędzy z M. Dzielilismy wydatki, raz on zakupy, raz ja, na opłaty mieszkaniowe też się "składaliśmy". A ja zarabiałam mniej więc mi brakowało.. i pamiętam taką sytuację, że przy porodzie myślałam, ze już będe wyć z bólu a tu 4cm po 10 godzinach! policzyłam ile mam do końca w tym tempie i się załamałam. Znieczulenie kosztowało 500 zł a ja nie miałam tej kasy "wolnej". I wiecie, że się wiłam w sobie i miałam opory, zeby M zapłacił?? bo przecież za wspólny poród płacił, za szkołe rodzenia.. Ale byliśmy małżeństwem z bardzo małym stażem, teraz się dotarło i z pewnością nie miałabym juz takiego problemu)) tylko chwilami się boje, ze jak się pokłocimy to ja odstawie jakiegoś focha, że to jego kasa)) i wtedy będe musiała może nie tyle schować dume, co pójść do rozum do głowy. A czy sobie kupie superr drogą kieckę? pewnie będę odstawiać manewry w stylu "Porozpuszczaj żonkę i kup sukienę" ale może nie zgłupieje jednak)) Każda ma swoje zdanie i dla swoich dzieci chce jak najlepiej i to jest najważniejsze. I dobrze, że się różnimy) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: czwartkowo 26.04.07, 10:56 Lisico-no, jak tak mozna??? u nas nigdy tak nie było. Nigdy nie mieliśmy "własnych" pieniedzy. Zawsze wspólne. Od początku. Przez pierwwsze kilka miesięcy po ślubie to nawet tak było, ze pensja Wojtka wpływała na moje "panieńskie" konto)) bo on swojego nie miał. dopiero po kilku miesiącach pani z banku nas wezwała i powiedziala, ze tak byc nie może i że albo W założy swoje albo go dopiszemy na współwłasciciela do mojego. No, to się W dopisał do mojego. I ja proszę: nie głupiej)) Potwors-Ty bredzisz! myślę, ze to od tego prasowania) Urodzisz sobie sama. Jestem pewna tego! Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: czwartkowo 26.04.07, 10:56 Marudka - ale juz Ci nic nie dolega? Cielątko pewnie kopytkiem się rozpycha Zazdroszcze Wam spotkania.. Bebellku Ciebie nie widziałam, Antusiu Ciebie też nie a mam na Ciebie chrapkę, że tak powiem) bo ty doświadczona obszarniczka jesteś a ja to jak to dziecie we mgle i chciałabym kilka wskazówek od Ciebie wyciągnąć. Ale moze jeszcze kiedyś się uda i mnie dołączyć do spotkania. Bebellku już zapodałam do M zapytanie o strone bo to on wyszukał. Potworsiku - jeszcze sobie sama urodzisz, zobaczysz. Hortiko dzieki za ostrzeżenie, będe się tym bardziej spieszyć z tymi gruntami. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: czwartkowo 26.04.07, 11:10 Dzień Doberek)) Troszkę chodzę po ścianach, boję się tego egzaminu, niech te dzieci dobrze zagrają!!! Może ktoś chce posłuchać 31 maja o 18 jak grają??? mamy koncert na Dzień Dziecka... Lalisiu, super że się już wystroiłaś Antuś, mam nadzieję że majówkę będziesz mieć żołądek nówkę sztukę Tatanko, bardzo się cieszę że macie numerek i miłego opalanka)) Pkanetko, wszystkiego naj)) dałaś czadu z kwiatkami)))))))) buźka Widzę, że dyskusja jeszcze się troszkę pociągnęła Ja aż z rozpędu dopadłam o północy męża i zadałam mu pytanie, czy chciałby żebym przestała pracować, i dowiedziałam się, że niePP bo bym go po miesiącu zagryzła)) tia........ I jeszcze coś tylko dorzucę chałtury są fajne, ale mają jeden minus, bo nie można odmówić, gdyż potem już nie zadzwonią ale to taki mały margines...ja bym tylko chciała pracować w państwowej szkole, ale z drugiej strony wtedy inne pieniądze bym przynosiła, ale miałabym jedno: zwolnienie!!!! a w prywatnej mogę nie przyjść ile chcę, oczywiście w miarę możliwości, ale niestety muszę to wszystko odrobić i czasami nosem się podpiera człowiek ale lezie do roboty...bo u nas zwolnień po prostu nie ma! i jak są święta, ferie, wakacje, weekendy to forsy niet. Coś za coś. Ale ja i tak kocham swoją pracę)) A z wychowaniem nie będę się wypowiadać bo jeszcze nie wiem jak to będzie...życie samo pokaże. Wiem tylko jedno, mogę liczyć na siebie, męża i czasami może mamę, ale biorąc pod uwagę jak ona pracuje to na wiele nie liczę, a jest jeszcze na tyle młoda, że długo będzie pracować. I to wszystko, ze strony P. na nikogo, ze strony mamy też. Zresztą moja mama też miała tylko siebie i mojego tatę. Więc ja pewnie dojdę do etapu szukania opiekunki. Ale mam nadzieję, że znajdę kogoś fajnego. I nie będę tego żałować. A teraz spadam Miłego czwartku! Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: czwartkowo 26.04.07, 11:12 Potworsik nie kombinuj!!!!!!!!!! urodzisz!!!!!!!!!! bużka Bebelku, od której można Was już napadać???? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: czwartkowo 26.04.07, 11:21 To ja tak z innej beczki. Moje dizecko jest dziwne! Ona woli lezec na kocu na podlodze niz na macie edukacyjnej. A przed chwila mi o malo na tej podlodze nie zasnela. Dobrze ze ona wydaje charakterystyczne jeki przed zasnieciem, to ja zdolalam przeniesc do lozeczka i spi dziecko. Pierwszy raz jej sie to zdazylo, zeby zasnela tak sama z siebie w dzien. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: czwartkowo 26.04.07, 11:25 Yskierka napisała kwintesencje ) Lisico i jak na Ciebie mam chrapkę))I jak moge to pomoge Ha jak ktos jest zainteresowany działakami w odległosci 30 km od Wawy ale w bardziej ucywilizowanym miejscu niz moje to mam pewien namiar Ciekawe zjawisko tym bardziej ze ceny tam dosłownie rosna z miesiaca na miesiac Moja działka to raczej dla koneserow jest chociaz dowiedziałam sie ze po sasiedzku wykupuje terenu JW Construcion pod budowe osiedla domkow jednorodzinnych całe szczeesci ze to sasiedztwo jest w odelgłosci jakis 1 km od mojego skrawka ziemi Matko, wiecie jakos sie tak 'rozlazłam' z robota i tylko bym siedziała i pisala na forumie ale w sumie jakos mi sie tak luzniej zrobiło pewnie to tylko cisza przed burzą)) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 chrzest 26.04.07, 11:33 To je jeszcze raz tak zupelnie poza temataki bierzacymi. Czy do chrztu potrzebne sa jakies papiery z USC czy cos w tym stylu?? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: chrzest 26.04.07, 11:43 Ja nie wiem nie pomoge to wydarzenie jest ciagle przed nami Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: chrzest 26.04.07, 12:22 Althea - taką teorie wyszukałam: www.jadwiga.one.pl/chrzest_dokumenty.htm ale jak jest w praktyce to już nie pamiętam. Ale fajnie, że Marysia tak zasnęła. W ogóle z tego co piszesz spania nocnego to mozna Wam pozazdrościć. A czy jakieś fotki górskie będą? Co mi przypomina, że wysłałam własnie zdjęcia wiejskie.Gdyby ktoś chciał jeszcze a nie dostał to krzyczcie. Bebellku - linka do ostępów: domgoscinny.suwalszczyzna.com.pl/oferta.html Jak nie wróce to znaczy że dziki mnie pożarły) Antuś to chętnie skorzystam z Twojej wiedzy przy najbliższej okazji! Co byście powiedziały laseczki na bułeczki w "To lubie" po majowym tygodniu? Za mną nadal chodzą Feromonko - absolutnie nie wchodź na takie fora! I będzie dobrze, zobaczysz Napisz troszkę co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: chrzest 26.04.07, 12:38 Yskyerko, amen Antus, ja jestem zainteresowana ziemia o ktorej piszesz Bebell, fajnie ze Tadek sie tak turla. Zoska jak lezala tak lezy(( Pkaowanie pakowaniem, ale ja mam jeszcze troche spraw do pozalatwiania na miesice (m.in. urlop wychowawczy). No nic, ale jedna rzecz juz dzisiaj rano popchnelam. Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: chrzest 26.04.07, 12:41 Lisiczko, ja nie mam Twoich zdjec. Potworsiku, nie smutkuj. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: chrzest 26.04.07, 12:48 Lisico fajne te zdjęcia, Basia to juz spora dziewczynka i bardzo fajne wyglada z tymi Maluchami kurczaczkami takie dziubdziusie) Finko, jak tak to podesle gdzie to jest na mapie to sobie zobaczysz jakie to sa odległosci Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: chrzest 26.04.07, 12:51 Lisico-na suwalszczyźnie pięknie jest. Dawno juz nie bylam( za link odnośnie chrztu tez dziekuję) skorzystalam)) Althea-Tośka NIGDY nie bawiła się mata edukacyjną. Nie chciała. Leżała jak ta kłoda kilka minut a potem zaczynała się drzec)) i kładź Marychę na podłodze częściej. Sluży jej widocznie) Pituś-*** dla Sofijki) Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: chrzest 26.04.07, 13:05 Lisico, dziekuje za link. Troche nam to komplikuje sprawe, wyglada na to ze najpierw musimy mala zarejestrowac. bebell, Marysia ma identycznie jak Tosia, po chwili na macie podkowka i krzyk. Na kocu to insza inszosc)) Ona na tej podlodze codziennie lezy. Potwors, ja tez sie do zelazka dorwalam... ale nie zdazylam wszystkiego wyprasowac, bo dziecko mi zglodnialo. Jak mala poje to lecimy kwiatki ogladac, nasz ogrod caly kwitnie, dywan kwiatow Porobie zdjecia. Odpowiedz Link Zgłoś
hortika zdjęcia, 26.04.07, 13:10 znowu do mnie nie dotarły, Lisiczko podeślesz jeszcze raz? Zdjęcia Bebelka (cz.1) dotarły po trzech dniach od wysłania i jeszcze udawały, że przyszły na czas. W kwestii bułeczek jestem chętna, jak zawsze!!! Suwalszczyzna przepiękna, byłam tam na spływie niedawno. I wcale nie jest taka dzika Na którą się umawiamy we wtorek? Np. na 11? Może jak bedzie zbyt wielki tłum to się ewakuujemy? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: zdjęcia, 26.04.07, 13:36 Lisico, fajnie wam tam bylo Hortika, do mnie zdjecia wlasnie dotarly, 1,5 godziny im zeszlo i udawaly ze ich nie ma)) Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: zdjęcia, 26.04.07, 13:45 Bo to gazetowa poczta do d... jest(( ja na ten przyład mam problemy, zeby sie w ogóle na nią zalogowac( najlepiej by było, zebyśmy sobie skrzynki gdzie indziej założyły. wszytskie hurtowo na innym portalu, żeby końcówka byla ta sama) We wtorek nie wiem czy będę. Jak będę to bez Tośki tylko kulturalnie z Tadziem w wózeczku)) Jak ide z Tosią na plac zabaw to Pituś wie jak to wygląda)) "mamo, zjedz moja zupkę!" i pogodac można ale nie za dużo)) Do To lubię tez chętnie bym poszła. No, ale pewnie umówicie się w godzinie zaporowej dla mnie(( na pocieszenie pójde sobie na czekoladę mrożona do To lubię w niedzielę po mszy)) Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: zdjęcia, 26.04.07, 13:41 Hortiko, foty poszły raz jeszcze. I trzymam za słowo odnośnie bułeczek. Pituś do Ciebie też Ant a czy i ja mogę prosić o mapkę? Odpowiedz Link Zgłoś
bebell Re: chrzest 26.04.07, 13:02 Lisico-Basia tam miala raj na ziemi)) super foty. Hortiko-juz sie boję tego pytania) ale przypomnę, jak nie zapomnę) Monia-od 11 możesz wpadac)) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: chrzest 26.04.07, 13:25 Co do spotkania jestem za godzina tez pasuje i pomysł z ewentualna ewkuacja równiez bo moze sie okazac ze jednak nie bedzie tak źle Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: chrzest 26.04.07, 13:42 Lisiczko - ja nie mam zdjec Prosze ślicznie i pięknie się uśmiecham o nie!!! Maciej spi juz dwie godziny na ogrodzie, a ja jeszcze do niego nie dotarłam. Najpierw pranie robiłam, później kuchnię sprzatałam teraz wróciłam od moich majstrów, bo kontrole musiałam na górze zrobić. Czas przykuć się do żelazka i zniwelować te góry w garderobie, bo zaraz nie bede miała w co dziecia przyodziac. Ech nici z opalanka chyba beda, bo po karmieniu o 15 pojde malowac z P. nagóre, bo jeszcze z 1000m ścian nam zostało... Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: chrzest 26.04.07, 14:07 Lisico, Finko, wysłałam Bebell, a moze sprobuj z Tosią ja wezme Amele razem bedzie im raźniej w sumie to fajnie sie razem bawiły u Was, wiem ze krótko było i nie miały szans wielkich na spięcia ale spróbować chyba można ) Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 14:23 a ja chyba nie przeczytałam tego artykułu, o którym mówicie, co nie przeszkodziło mi sie wypowiedzieć I zapomniałam dodać,że ja po prostu lubię moją pracę A mój mąż chce,żebym pracowała, bo.......zarabiam więcej;PPPP Z jego pensją byłoby cienko, oj, cienko...musielibysmy się na breatharianizm przerzucić;P Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 14:47 Melba, fajnie Ci to wyszło)))))) I ja sie M spytałam o to co sadzi o mojej pracy i zdecydowanie pokrywa sie to z moim zdaniem I ja to chyba wyniosłam z domu moja mama miała nas trojke i nigdy nie była na wychowawczym nawet jednego dnia do tej pory jest aktywna zawodowo i jakos wyroslismy na stabilnych emocjonalnie obywateli tego kraju) Wiecie przezywam zblizajacy sie porod bratowej tak bardzo ze budzac sie kazdego ranka mysle czy to bedzie ten dzień, pierwszy raz bede taką bliską prawdziwą ciocią, do tego dochodzi zblizajaca sie matura mojej siostry...zaczne chyba jakis magnez brać) Przezywam to wszystko jak swoje) Odpowiedz Link Zgłoś
hortika Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 15:05 Melba-spotkanie wstępnie we wtorek o 11 w Parku Ujazdowskim. Lisico- zdjęcia już mam. Razy dwa sama bym sobie pomieszkała na wsi... Jestem jednostką kompletnie nieprzystosowaną, nie potrafię załatwić kredytu mieszkaniowego, procedury mnie zabijają. Rozważam zanieczyszczenie Wisły swoimi zwłokami. Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 15:17 Hortika to podwoimy stezenie zanieczyszczen o moja osobę)) ja walcze o pozowlenia na budowe + zaklad energetyczny, fajna mieszanka wybuchowa) Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: To kiedy spotkanie???? 26.04.07, 17:07 dzień dobry, po pierwsze chciałam się wytłumaczyć - wczoraj pisałam tak późno nie dlatego że byłam w pracy!!! pracę skończyłam już o 10-tej. tylko mężusia odwoziłam na nocną zmianę bo znalazł sobie nową pracę i nie wiedział jak tam trafić a ja mapę całego regionu nam na pamięć. Po drugie - mam 40 - 44 godzin tygodniowo - czy to dużo???? do tej pory miałam 32-36.no!!! więc proszę się o mnie nie martwić!!! to nie jest dużo!! To Antusia się przepracowuje. Tatanko - co do pozycji to i tak lepiej jeździć, spacerować i siedzieć na słonku kiedy nie ma zamówień niż siedzieć non stop przy biurku przed kompem- naprawdę ta praca daje mi wiele więcej radości i nie jest tak nudna jak ta w polsce w biurze.tu czas bardzo szybko mija. Pkanetko-wszystkiego naj naj naj!!! wiesz czego życzę wam z całego serducha!! I podoba mi się dyskusja która się wywiązała. Buziaki!! Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 17:08 Boshe - to już???? przecież dopiero test robiłam.... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 17:14 Ergus, ten pierwszy trymestr jest oszukanczy))) Zeby trzeci tak szybko mijal... A tak w ogole to gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 17:16 hahaha - dzięki Althea ) oj trzeci się będzie dłużył... w sumie masz rację bo kończy się 3 miesiąc a o ciąży się wie od półtorej miesiąca.. Odpowiedz Link Zgłoś
feromonka hej 26.04.07, 18:00 nie czytałam Was dzisiaj dużo, nadrobię wieczorkiem, póki co zmykam korzystać z pogody wpadam tylko powiedzieć, że byłam dzisiaj na usg i uspokoiłam sie bardzo) bo wg usg małe ma 9t3d, a wg OM 9t5d więc jest tylko 2 dni różnicy i wszystko ok) zmykam i dzieki za kopniaki Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hej 26.04.07, 18:28 Już po, dzięki za kciuki, fajnie dziewczyny grały Odpowiedz Link Zgłoś
tatanka-2002 Re: hej 26.04.07, 18:35 Monia - ja nie po to tyle czekałam na info, zeby przeczytac takie zdawkowe podsumowanie!!! Napisz coś wiecej!!! Wiesz co Zołzo, pogadamy o rarytasach przed świętami Bożego Narodzenia. Paskuda z Ciebie!!!! Wcale nie załuje CI tych truskawek!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: hej 26.04.07, 18:31 wrocilam do domu niezywa ( ale z 2 parami butow, tylko jedne musze przed M gleboko schowac a drugie to czeszki i wiecie co ?? obtarly mnie ((( buuu ... Dzieki za slowa otuchy! wczoraj mnie cos pobolewalo ale dzis juz nie. juz sie nie moge doczekac usg, coby sie uspokoic. ale brzuch rosnie wiec napewno wsio jest OK. Althea ja mam skleroze bo zapomnialam cie ochrzanic!!! ty wariatka jestes wiesz??? i ktoras z dziewczyn ma racje, jakby co thu thu to bedziesz w PL szwedzkiego uczyc albo odwrotnie *** Erga gratuluje rozpoczecie 2 trymestru!!! ) Pitus widzimy sie jutro tak, czy bardzo zaganiana jestes?? i nie wiem co jeszcze, ide robic przelewy Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hej 26.04.07, 18:44 Tatanko, jak będziesz mlaskać nad makowcem to zabijęPPPPP i pierogamiDDD Już nadaję grały wyjątkowo spokojnie i tak z głową, sama byłam zaskoczona, zero pomyłek, i tak jakoś fajnie lekko nosz podobało mi się))) i dyrektor był zachwycony, powiedział że zrobiły wielkie postępy, i że strasznie trudne utwory im dałam, ale świetnie sobie poradziły! omawianie było szybkie na maksa, oceny piątkowe i szóstkowe)) a najwazniejse!!!!! pianistka tak się wykładała, że sam dyro zaproponował mi zamianę!!! yes!!!!!!!!! yes!!!!! i jeszcze powiedział, że przecież od września to potrzebuję kogoś kto mi pomoże na akompaniamencie, a nie lesera!!! a czekając na oceny laski zamówiły dwie ogromne pizze i było na deser obżarstwo one szczęśliwe ja dumna jak diabli))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: hej 26.04.07, 18:46 Marudzia, super że zakupki udane)) a wytłumacz głąbowi, dlaczego musisz jedne ukryć przed P???? Lisica, dzięki za zdjęcia! super wygladacie))a kot szałowy)))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:30 A ja myślałam, że II trymestr zaczyna się od 14tc... Wtorek, o 11 pasi i na To Lubię też się zapisuję! jeżeli zaś chodzi o przenoszenie to ja przyjadę samochodem, więc jak to widzicie organizacyjnie? Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:46 Maruda, no widzimy ma sie rozumiec. Z pakowaniem jestem w lesie ale zdaze, zawsze zdazam Pojdziesz ze mna iPlusa kupic Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:49 Monia, ja - matke mega alergika - jadlam na swieta makowiec i pierogi Wtedy sie jeszcze ludzilam...Takze jaby cos bylo tfu tfu nie tak, to raczej obstawiam diete dla Eantazyjnego na Wielkanoc. Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 18:50 Pituś, to już lepiej)) na Wielkanoc nie mam takiego obłędu w oczach na smakołyki))) Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: czy ja zaczynam 2 trymestr??? 26.04.07, 21:41 Bebelku, to ja puszczam jutro do Ciebie esa jak będę ruszać... Erguś, moim skromnym zdaniem te 44h pracy tygodniowo to mały pikuś właściwie nazwałabym to lenistwem... strasznie latasz kobieto i tylko tyle powiem. Kolorowych snów!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Pkanetko!!!! 26.04.07, 23:31 alez ze mnie sierotaale jeszcze zdązyłam-wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 02:44 Witam sie juz piatkowo u Was. Pkabetko wszystkie naj z okazji rocznicy. Maruda na co Ty buty w ciazy kupujesz po beda przymale ) Fajnie macie ze spotkaniami. Althea to mala w PL chrzcicie? My bedziemy chyba w pierwszy weekend wrzesnia, bedzie wtedy moj brat a chrzesna bedzie nasza kolezanka, Polka. Musze isc do kosciola i dowiedziec sie co od nas beda chcieli w kwesti papierkow i zaswiadczen. Jak tam Balbinka, dalej w szpitalu? Nie wiem co jeszcze bylo bo aczelam Was czytac rano w pracy. Fruzia chyba chorta. We wtorek lekarka obsluchala (byl kaszel) sprawdzla jakis odruch co do kaszlu i kazala zaszczepic bo niby nie chora. Jak jest temp. to nie szczepia a ze nie bylo to ok. We wtorek dawalam tylenol jak kazali i bylo ok w srode wieczorem miala 37,7 po dawce tylenolu. Zadzwonilam do lekarza co robic bo to juz raczej nie po szczepionce i do tego katar troche byl. Dzis dalej temp. i jak do jutra nie przejdzie to ide do lekarza, nie mam ochoty w weekend w szpitalu ladowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 07:30 ale się za wam stęskniłam, a tylko dwa dni mnie nie było ) Słuchajcie mam poważny problem z netem, tzn dałoby sie to szybko naprawić ale mój mąż nie ma czasu ( I ja bidula siedzę w domu odcięta od świata. Myślałam, myślałam i wykombinowałam takie składane podłączenie do laptopa, ale dziś odłanczają mi prąd od 8.00 do 10.00. W rzeczywistości pewnie potrwa to dłużej. Pkanetko znowu się spóźniam ale życzę ci żeby w waszym związku wszystko układało się szczęśliwie i żeby już teraz w tym cyklu pojawił się nowy członek waszej rodzinki ) Ale fajnie laski wchodzą w II trymestr. erga a kiedy masz to usg, bo nie zdążyłam doczytać?? Feromonka cieszę sie że wszystko w porządku. Dziewczyny mam nadzieję że na spotkaniu będą fotoreporterzy ) Pitus miłego wypoczynku. Chyba w trakcie tego miesiąca odezwiesz sie chociaż raz?? Gdzie Chrumpsowa?? Już tak długo sie odzywała. Ja mocno zaciskam kciuki. Widzę że Yskierka ostro remontuje, a tepsą, zobaczymy jak na razie wszyscy klęli jak numer przenosili, trwało to 2 razy dłużej niż zapewniała tepsa, ale ty masz jeszcze czas zanim ktoś zacznie mieszkać w twoim mieszkaniu. A bez was też dostaję schizy. Cycki mi trochę opadły i zwiotczały i juz czarne myśli krążą i krążą w mojej głowie. Biedna Fruzia, miejmy nadzieję ze szybciutko jej przejdzie. Co wy z tymi butami?? Nosz nie uwierzę jak nie zobaczę na własne oczy. No i kto nowy wątek zakłada?? Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 08:46 Pustki panie, pustki. I nowego watku nie ma... oj lenimy sie, lenimy. Ja wlasnie wciagam sniadanie, korzystajac z tego ze moje dziecie ciagle spi. Marysia obudzila sie dzisiaj z usmiechem na twarzy! Jak ja to uwielbiam. Ona super laska jest jak nie wrzeszczy. Olcia, to paskudnie, ze Julcie dopadlo jakies chrobsko. Mam nadziej, ze szybko jej przejdzie. lirio, a godzinki to bateria chyba wytrzyma, nie?? Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 08:56 Hej, No Lisico, musisz nam dac jakiś nowy temat to sie dziewczyny znowu rozgadają) Althea no to Marysia cud dziewczynka jest Oby tak na dłuzej jej ten uśmiech pozostał) Olcia, no to biedny szkrabik, mam nadzieje ze to szybko przejdzie, Jest taka piekna pogoda mam nadzieje ze i dopisze nam podczas długiego weekendu, chciałabym sie troszke poopalac bo blada twarz jestem a do solarium specjalnie chodzic nie lubie wole w plenerze na działeczce, jutro emigruje na łono natury Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:09 Hellou, Ane, dobrze ze jestes bo juz cie mialam dzisiaj szukac.****Wszystko jest DOBRZE. Odezwe sie, luzik, kupuje iPlusa i biore laptopa wiec bede stale nadawac. Ja tez sie ciesze na wyjazd, jutro jedziemy kolo polnocy, zeby nie bylo ruchu i zeby Zoska spala. Poszukuje lozeczka turystycznego, moze ktoras z was ma pozyczyc????? NIe za bardzo chce mi sie kupowac lozeczka na ten jeden wyjazd, a boje sie tez ze miesiac ciaglego spania ze mna moze wywrzec destrukcyjny wplyw na moje dziecko))) Antus, mam nadzieje ze sloneczko Ci dopisze, bo ja wiem jaki czlowiek blady jak w pracy siedzi. Ja od paru lat chodzilam przez lato blada jak upior i trz tego nie lubilam. Moze w tym roku bedzie lepiej choc na razie to mam glownie zjarane rece od pchania wozka. A to akurat jest ble, musze sobie zaczac smarowac jakimis filtrami. Althea, buziak dla Twojej super laski, ja mysle ze okres zlych humorow diobiega ku koncowi Olcia, zdrowka dla Fruzi. I nie pamietam co jeszczec chcialam. Maruda - przybywaj, pojdziesz ze mna wyslac PITy Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:11 kupować łóżeczkO, Boshe... Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:17 Pitus, ja widze ze ty Marudzi caly dzien zaplanowalas)) Marysia w gorach spała w wozku, ale to byl tylko tydzien. Odpowiedz Link Zgłoś
jaania77 Dzień dobry i do widzenia :) 27.04.07, 09:29 Witajcie ja wpadam na chwilę powiedzieć tylko, że się pakuję i nienawidze tego... Wyjeżdzamy dziś ok 14 i wracamy w następną niedzielę. trzymajcie kciuki żebym nie miala choroby morskiej oczywiście jak wrócę to przesle zdjecia Wiecie ja naprawdę potrzebuję tego wyjazdu. Nie czuję się ostatnio dobrze, dopadają mnie schizy. Powiem Wam co mnie wczoraj spotkało..To bardzo dziwne dla mnie.. Wczoraj poszłam na angielski, pierwszy raz do nowej grupy (u mnie w pracy). Weszłam tam i była tylko lektorka,Polka, młoda dziewczyna, nikogo więcej nie było. Zaczęłyśmy rozmawiac, po angielsku, o wszystkim i o niczym, wiecie jak to na początku - coś o sobie bla bla bla. Potem o budowie domu, działkach, kupnie ziemi. Zeszło na dzieci i słuchajcie nie mam pojęcia jak to się stało ze zaczęłyśmy rozmawiać o tym że mieć dzieci nie jest wcale łatwo. Oczywiscie rozmawiałyśmy cały czas po angielsku...tak chyba było łatwiej.Widząc się pierwszy raz w życiu zaczęlyśmy rozmawiać o tym co nas spotkało. Ona jest po dwóch poronieniach, nie stwierdzono u niej żadnej przyczyny...Wtedy przyszła kolejna osoba na zajęcia i rozmowa sie urwała...Ale po zajęciach wiedziałyśmy ze zostaniemy i będziemy gadac. To było dla mnie niesamowite że tak otwarcie rozmawiałyśmy nie znając się w ogóle, że ja jej a ona mi opowiadała ze płaczemy wieczorami, ze siedzi w nas to. To była swoistego rodzaju psychoterapia chyba. Myślę o niej cały czas i myślę o tym że cała ta sytuacja jest dla mnie bardzo dziwna ale wiecie że jakoś mi ulżyło po tej rozmowie? Jestem w szoku... Musiałam Wam to napisać. A teraz sie juz pozegnam na wszelki wypadek i spadam do toreb. Trzymajcie kciuki za pogodę w Chorwacji Buziaki i odezwę się po powrocie Bardzo egoistyczny post mi wyszedł!!! Życzę wszystkim udanego wypoczynku bez względu na miejsce!!!! Pa Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:40 Finko, no to faktycznie Marudzi cały dzien zaplanowałaś a co nie ch sie dziewczyna na coś przyda nie?))) Ja generalnie nie z tych co biali zupełnie sa-taka cera ale lubie byc opalona) Odpowiedz Link Zgłoś
ant25 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 09:41 I tak wogole to chciałam wywolac do tablicy Kocurka i Zuze i Kasie i Enetrka, i za Gwiazdka mi sie teskni....nie mowic juz o Pszczole czy Atce, Abie jakos mnie tak naszło ....ciekawe co tam u nich.... Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:06 No, ja tam Marudzi nie mam zamiaru wykorzystywac, z tymi PITami to w celach towarzyskich. Bo ja sie juz wyrobilam, wpadam z Zoska na pcozte i kategorycznie zadam szybkiej obslugi. Emerytki za plecami zawsze coś marudzą, ale już jestem na to nieczuła. Antuś, ja też nie z tych całkiem białych, ale rónież wolę się opaloną Jaaniu, a gdzie miałaby być pogoda jak nie w Chorwacji??? Ale Ci zazdroszczę...I dobrze że pogadałaś, z obcymi często łatwiej. Chyba na tym też polega magia forum - zaczęłyśmy gadać ze sobą o wielu rzeczach bo się nie znałyśmy. Wielu bliskim znajomym przecież nie jest łatwo powiedzieć że ma sie problemy z zajściem w ciążę... Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:31 Szybko się uporali ) Althea bateria pewnie by wytrzymała gdyby była naładowana DD Ja to tak szybko skleciłam a że kable u mnie na stałe (dodatkowego nie mam i chyba dziś się zaopatrze) to to całe podłaczenie wielka prowizorka ) Ale piękna pogoda, ale prognozy mnie dołują, jutro i w niedzielę na południu ma padać, w poniedziałek i wtorek ma być ładnie a od środy znowu ma padać - czsyli dokładnie ma padać wtedy kiedy ja będę w plenerze Mam nadzieję że się nie sprawdzi Janiu dobrze że znalazłaś pokrewną duszę z którą mogłaś normalnie pogadać. To naprawdę dużo daje. takie zwerbalizowanie swoich uczuć i myśli pozwala nam się oczyścić. Pamiętam jak czasem chciałam zrezygnować z forum, żeby nie myśleć o braku dziecka, to miało zupełnie odwrotny efejt, popadałam w coraz większe doły, bo nie miałam komu się zwierzyć, nie miałam z kim pogadać że tak mnie boli. To w ogóle ciężkie tematy. Jania wypoczywaj i wracaj do nas pełna energii, uśmięchnięta i opalona. Odpowiedz Link Zgłoś
jutka7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:36 hej dziewczynki melduję, ze żyję, ale zarobionam byłam na usg, nasza kluseczka ma już 1400 gram, ułożona jest na razie miednicowo. tak z ciekawości- w którym tc dzieci się powinny odwrócić? a poza tym uściski dla Was wszystkich, czytam, ale nie mam weny do pisania Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 10:58 Jutko, Marysia w 28 tc lezala juz glowka w dol, ale ona chyba szybka byla w tym wzgledzie. Do 35 dzic sie powinien zdecydowac. Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 11:08 Jutko!! Przeczytałam o twoim teściu, popłakałam sie, to był wyjątkowy człowiek i na długo zostanie wam w pamięci. Szkoda że nie doczekał wnuczki, ale myślę, że ona go pozna bardzo dobrze, dzięki waszym pieknym opowieścią i będzie go kochać, pomimo że nigdy go nie zobaczy. trzymaj się kochana ) Lenka to już ładna panienka ) Nie pamiętam dokładnie w którym miesiącu dziecko się odwraca, ale to na pewno różnie bywa, czasem trochę wcześniej czasem trochę później. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 12:30 witam...zarobiona ciut jestem, więc mało będę pisać Odpowiedz Link Zgłoś
lisica_lesna Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 16:23 Co się dzieje?? Ktoś założył nowy wątek a ja oslepłam i go nie widze? Ant - już miałam wczoraj nowy artykuł na oku ale się powstrzymałam bo temt super kontrowersyjny Jutka, ślicznie Ci rośnie Lenka. Z tego co pamiętam Basiaczka zaczęła się ustawiać na początku maja a rodziłam w połowie lipca. Jakie są reguły niestety nie wiem. Jaaniu, dobrze, ze spotkałaś taką osobę, w której czujesz bratnią duszę.. i niech Ci się wiedzie w Chorwacji Pituś udanego pobytu nad morkiem! Ja chyba stara jestem już na dzieci.. dzisiaj z trudem wytrzymałam w tramwaju a daleko nie mam do pracy, wczoraj to samo, wysiadałam już na drżących kolanach. Jak jest gdzieś duszno to mi od razu słabo się robi. No ale słyszałam że pogoda ma się zmienić Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 16:40 Witam po spacerze, fajnie bylo Czworo mlodziakow w wozkach i jedno w nosidle. Na nastepny raz tez juz sie umowilismy. Lisica, ty nie za stara jestes, tylko w ciazy i masz jak najbardziej naturalne objawy A tak w ogole to co tu tak pusto??? Wszystkie chyba na spacerach przy tej pieknej pogodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 16:42 oj...sporo pracy... ale same krótkie przypadki, kontrole i tym podobne cuda Odpowiedz Link Zgłoś
olcialew1 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 17:08 Jutka tu mowia, ze do 37 tyg dziecko moze sie obrocic glowka w dol. Jaania juz pojehala ale i tak zycze jej wspanialej pogodyi cudownego wypoczynku. Pitus Tobie rowniez. Ja pogody do opalania mam w brud ale lezec plackiem sie nie chce a moj M xe mna brzegiem oceau nie chce chodzic. Althea ja tez uwielbiam jak mala sie budzi z usmiechem. Powiedzcie mi czy dobrze robie. Mala bez podawanie Tylenolu ma 37,4,ma prawie 10 tyg. i nie podaje jej nic bo niby temp. pozwala zwalczac chorobstwo i jak nie ma wysokiej temp. to niby nie trzeba. No ale ona taka mala to czy moge tak robic. Jak ja wezme do lekarza to pewnie dla swietego spokoju dadza antybiotyk bo weekend idzie. Ja wolalabym nie piodawac jezeli nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:26 witam i ja wkoncu )) Pitus dziekuje za dzisiejszy dzien bylo BOSKO!!!! tylko gdybym sama z Zosia nie musiala zjezdzac winda )) Widzialam sie tez z Bebelkiem i jej T & T - Tateusz jest olbrzymi, ale musze przyznac ze boi sie kobiet na Pitusia i moj widok sie rozplakal ( Tosia jak zwykle wiecej niz urocza, a Bebelek miala pyszna zupke kalafiorowa i ciasto ze sliwkami. Bebelek tobie tez dziekuje za galop po parku P no i widzialam Prezesowa... jaki ona ma wielki brzuch, ja przy niej wygladam jakbym w ciazy nie byla ( dola mam P a Pitus moj maz powiedzial, ze ladna ta Lucyna DD Jutka slicznie Lenka rosnie ) a u mojej Ani (tej od in vitro) mala sie przekrecila w tym tyg, a termin ma na 1.06. Jaaniu pozno, ale udanego wypoczynku!!!!! pozdrow ode mnie CRO ) i zawsze z obcymi lepiej sie rozmawia. gdzie JEST NOWY WATEK?????? no ... spadam do pakowania Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:31 Maruda, to ja dziekuje!!! Uroczy czloweik z Twojego małża Monia, Bebell, Wam tez. Zoska wykopana, usypiamy sie. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:42 No piknie, pitu KOPIE Zoske!!! Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:45 ))A co! Naslijcie na mnie opieke spoleczna czy cos;-P Juz spi. A ja ide sie pakowac. Odpowiedz Link Zgłoś
althea35 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 20:12 Widocznei skopane dziecko usypia lepiej)) A opieke spoleczna naslemy a jakze by inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
ma_ruda2 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:47 o Althea jak Pitusia zlapala )) a ja wlasnie obejzalam prognoze pogody (( kurcze najzimniej na mazurach, cos czuje ze w pn to ja juz bede w w-wie z powrotem (( ale majowka (( zeby sie mylili ... no dobra bo to cholerne pakowanie czeka ... dziewczynki udanej zabawy majowej wszystkim * Odpowiedz Link Zgłoś
pitu_finka Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 19:47 Monia odwoluje to co powiedzialam o Tommebel, na zdjeciu rzeczywiscie wygladaja cudnie, ale w rzeczywistosci podobno jest inaczej: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=58805564 Odpowiedz Link Zgłoś
lirio.a Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 20:56 Widzę że spotkanie się udało, ale zdjęć nie ma?? Nie robiłyście?? Takie by były ładne ze spacerku. Althea musisz wypróbować sposób Pitusia, może właśnie Marysie musisz kopać ) Widzisz jak Zosia szybko zasnęła ) Już teraz wam życzę miłego wypoczynku, bo rano wyjeżdżamy no i ładnej pogody (tego sobie tez życzę) Wracam w niedzielę wieczorem, ale we wtorek rano znowu wyjeżdżamy. Mam nadzieję że do tego czasu poswtanie jakiś nowy wątek co?? Odpowiedz Link Zgłoś
melba7 Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 21:07 no własnie, gdzie nowy wątek? na mnie na razie nie liczcie, za wczesny etap Zachciało mi się zakupów w Almie...mało brakowało, a małzon musiałby nerkę sprzedać przy kasie I spiąca jestem, i wreszcie mam dwa dni wolnego pod rząd... Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Re: Gdzie jest nowy wateka?? 27.04.07, 21:21 Hej! Ale się nastałam w korkach jak wracałam.... Bardzo dziękuję za super spotkanko)) słuchajcie nasze mamusie wyglądają olśniewająco)))) Marudzia, Ty nie gadaj głupot brzuszek masz, a oprócz tego solidnie powiększyła Ci się mleczarnia)) Spotkanko, było naprawdę super i był spacerek i ciacho, ja dostałam jeszcze zupkę-pychota! Dzieciaczki słodziutkie, więc czas zdecydowanie za szybko zleciał Jaaniu, na pewno wyjazd będzie boski odpoczywaj Kochana! a spotkanie niesamowite... Mam jeszcze pytanko w kwestii wtorku, jeśli tfu tfu sprawdzi się prognoza pogody, to wtorek będzie z tych chłodniejszych, czy macie więc jakiś plan awaryjny? i troszkę narobię jeszcze zamieszania, czy macie świadomość, że w Uj. nie ma nawet gdzie klapnąć na herbatkę? Melbuś, całe szczęście że nerka została))) Lirio, miłego wypoczynku))) Olcia coś męczy Julcię trzymajcie się.... Althea, skoro był już jeden dzień, to będzie i kolejny!!! musi!!! Jutka, mam nadzieję że będziesz mieć troszkę luzu w weekend... A my mieliśmy się wyrwać jeszcze po meble ogrodowe, ale skoro ma być tak "cieplutko" to odpuściliśmy... Kto się bierze za zakładnie nowego wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
fantaisie Erga!!! 27.04.07, 21:28 Mam do Ciebie pytanko odnośnie tego II trymestru jak Ty liczysz? bo zaglądnęłam sobie na listopadówki i napisałaś, że zaczynasz już 14tc i ja nie rozumiem oświeć mnie Kochana Odpowiedz Link Zgłoś
enterek77 Re: Piatek:) 27.04.07, 22:19 Hej Jak się cieszę, że jest piątek i jutro nie idę do pracyHurrra!!!! Nawet nie miałam kiedy do Was zajrzeć strasznie dużo pracy było przez cały tydzień i następny też się taki zanosi.... brrrr... Z jednej strony fajnie jak są wolne dni a z drugiej... u nas jest wtedy koszmarny ruch. Więc jest wesoło. Postaram się przez weekend nadrobić zaległości. miłego wieczoru Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Monia 27.04.07, 23:35 Ja już sama nie wiem jak sie to liczy, ale ty w anglii właśnie tak to liczą. czyli jeżeli u mnie 13t1d to znaczy że 14 tydzień leci, tak? Aod 14 tygodnia już 2 trymestr jest. Tylko jakoś nie zgadza mi się to z obliczeniami terminu... wiesz - ja zielona w tym temacie bo nie wiem czy wiesz ale pierwszy raz w ciąży jestem PP Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 nowy wątek!! 27.04.07, 23:48 No dobra - zlituję się. Żadko ostatnio się pojawiam więc założę nowy wątek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=586&w=61514269 Odpowiedz Link Zgłoś
erga4 Re: nowy wątek!! 27.04.07, 23:49 łomatko = takiego ortografa strzelić... wybaczcie kobiety - chyba jestem zmęczona. Odpowiedz Link Zgłoś