Dziewczyny
Wczoraj (7.09.11) o 3:55 przyszła na świat nasza córeczka Łucja
Poród był domowy, choć do ostatniej chwili prawie, bałam się że jednak "coś" spowoduje, że będziemy musieli jechać do szpitala. Poród opiszę jak się ogarnę, choć nie ukrywam że mam takiego "power'a" że aż sama się siebie boję