wzięłam jedną tabletkę, myśląc (błędnie), że mi po mi pomoże, gdy mi kolano pooperacyjne spuchło. Na opuchliznę nie pomogło, a znowu wywołało mdłości, tylko już dużo lżejsze. Jak szukasz wrażeń tereso, to wina się napij, albo marihuanę zapal, serio.
miała zakażenie pooperacyjne? zakrzepy, opuchlizny ( nawet i parę miesięcy) Jak ci się zrobią bliznowce? Jeśli mogłabym ci coś radzić: poproś swoją lekarkę o dokumenty zabiegowe - umowę, zgody itd) i się w to wczytaj. Tam bardzo dokładnie wymieniają to, co moze pójść nie tak. To ci da pełen obraz
przysiadzie schodzę dooopą do samej podłogi, a przed ledwo robiłam półprzysiad. Żabką mogę już w miarę pływać, a przed nawet kraul mi powodował lekką opuchliznę) i ogólnie jestem przeszczęśliwa. :) Miałam oblegać forum, ale... po pierwsze rehabilitacja (z pracą w tle) mnie pochłonęła, a po drugie mam
zalozony, gdyz opuchlizna pooperacyjna blokowala siusianie. Sam zabieg jest wykonywany laparoskopowo, sa dwa male naciecia w pachwinach, zakladane jest po 2 szwy, w niczym nie przeszkadzaja. Zalecenia to w pierwszych dniach wypoczynek, do 3 miesiecy bezwzgledny zakaz dzwigania. Komfort zycia jest teraz
do szklanych słoiczków, gdzie stwardnieje na maść, która wytrzyma przez rok w lodówce. Trzeba ją przechowywać w lodówce, bo nie ma żadnych konserwantów. Maści używa się na złamania, opuchlizny (np skręconą kostkę), drobne oparzenia, żylaki, blizny pooperacyjne. Nigdy na otwarte rany
Hej, zdecydowanie polecam. Oczywiście adekwatnie do wskazań, ale zdecydowa warto odłożyć strach przed operacją na bok, bo komfort życia wzrasta diametralnie. Dokończę wpis o moim czasie pooperacyjnym: tak, wiec przyjeto mnie drugi raz do szpitala ze względu na teżyczkę, spedziłam mam
noga spuchla jak bania. W poniedzialek ran poszla do lekarza rodzinnego (specjalist od urazow sportowych) . Ten mowi ze musi poczekac az zejdzie opuchlizna i dopiero bedzie mozna zrobic MRI i potwierdzic a wtedy zobacza co dalej robic. To zajmnie ok 3 miesiecy - na razie fizykoterapia. Dzwoni do
Kot pooperacyjny, Pixou, na dobre zadomowil sie na lozku i w ogole nie chce wychodzic na dwor (w kazdym razie na to nie wyglada). Oczko tez sie goi, powoli schodzi opuchlizna. Jedno tylko burzy ten wspanialy obraz - niby skapowal, o co chodzi z kuweta, ale non stop znajduje mieszkanie
Powoli sie goi. Wet mowil, ze takie opuchlizny pooperacyjne w okolicy oka dlugo schodza, na wszelki wypadek kontrola na 2 wrzesnia. Troche sie martwie, ze nie bardzo chce jesc, ale mysle, ze to stan po opracji, plus nowe mieszkanie (z innymi kotami) plus to, ze mial sporo zapasu ;), a nic innego
mosi u mnie zostac; w piatek idzie na kontrole. Chwilowo wyglada nie najlepiej, ale opuchlizna pooperacyjna powinna powoli schodzic. Boje sie tylko, ze wydrapal sobie kawalek szwu kiedy bylam w pracy. :( A oto Pixou i jego oczko: https://bi.gazeta.pl/im/fotomon/ludzie/f640x640/61/94/15/01048c7bdf
przepływ limfy. ( sorki za ten prostacki opis ) Przez ładnych parę miesięcy miałem problemy z opuchlizną, tej operowanej nogi. Latem, czyli po około 6 miesiącach od operacji wyjechałem na urlop. Chodziłem po plaży, ( nie no spoko nie codziennie :-) - ) ale nieraz pokonywałem nawet dystans ponad 10 km