zbożu i leżał tam bez ruchu, słysząc wszystko — krzyki, płacz i błagania o litość. To były noce, po których nie zostawało nic. Tylko popiół i ciała. Ci, którzy przeżyli, uciekali do lasów. Spali na ziemi, w strachu, że śmierć znów ich znajdzie. Nie rozpalali ognia. Nie mówili głośno. Bali się nawet
jest sensacją, ale stanowi doskonałą metaforę. Prezes zakażony, partia w stanie przewlekłym, a elektorat – w gorączce. Diagnoza? Zapalenie płuc i kompletny brak kontaktu z rzeczywistością. Leczenie? Najlepiej długie i bez dostępu do mikrofonu. A co na to sondaże? KO utrzymuje się na czele, PiS leci w
sprawcy czują się bezkarni, bo wiedzą, ich medialni panowie ich chronią. 89% materiałów o WOŚP w TV Republika i wPolsce24 w styczniu 2025 to był czysty, plugawy hejt. Manipulują, szkalują, nazywają Owsiaka „manipulatorem dla postkomunistycznego systemu”, oskarżają o kradzieże bez żadnych dowodów. W 2023
, chciałam umyć głowę i zwyczajnie odpocząć. Zaczęłam robić swoje, poszlam na gore i tak rozmawialysmy sobie z roznych pieter zupelnie bez sensu Około 20.00 przyszedł syn i mój drugi syn, który wrócił z pracy. Miałam nadzieję, że zaraz sobie pójdą, nawet stałam już przy drzwiach, ale oni gadali i gadali
w maści oraz tabletki clatra, bez rezultatu. Na ramionach zmiany zostały wypalone? Zmieniło się w białą skórę (byłam ostrzegana przez lekarza, że może tak się stać i jest to nieodwracalne) lecz nogi wciąż wyglądają jakbym miała jakąś ospę, uczulenie. Dodtakowo od 2 tygodni równolegle, lecz tutaj
Córka, pierwsza wielka miłość. 3 lata byli razem. Coś się psuło. Ona rozmawiała, chciała pracować. On zamknął się w sobie. Nie reagował na jej potrzeby. Chwilę zamieszkali razem. On grał, ona szykowała posiłki do pracy. Ona chora z wysoką gorączką o on jechał na siłownię zostawiając je bez
przytulać. Pewnego wieczoru miał bardzo wysoką gorączkę, też około 40 stopni. Ona poszła zrobić mu letnią kąpiel i gdy go wsadziła do tej wanny i polewała wodą, on na nią tak po prostu trzeźwo spojrzał i zaczął bardzo jasno coś opowiadać, pozwalał się w tej wannie myć gąbką, głaskać, umyli też bez oporów
znajdowały się właśnie w jednym z pociągów. Trwoga śmiertelna ma- lowała się ua twarzy biednej, wybuchu je- dnakże radości, gdy przekonała się, że wszyst- kie dzieci wyszły bez szwanku, nie zapomni nikt, kto patrzył na to zblizlca. A takich serc rozdzierających epizodów by- ło tam wiele na owej nieszczęsnej
osiągnęłam swoją ukochaną wagę, złapałam grypę, a potem wylądowałam w szpitalu z sepsą. Po trzech tygodniach wysokiej gorączki (cały czas około 40 stopni), niejedzeniu (nie mogłam jesć, na prosbę lekarzy wmuszałam w siebie cokolwiek i płakałam, czułam się jak anorektyczka zmuszana do jedzenia) , piciu
skarżyć (lekko) że coś tam z jednym uchem. No nic. W nocy się kilka razy spłakał (bo zły sen, bo się obudził, bo mamo przytul, normalnie tego nie robi). Nocka z głowy. Środa mały jakiś nieswój, ale bez gorączki, oczy straszne, no ale wirusówki potrafią się ciągnąć i ponad tydzień. Dajmy bepanthenowi