Kościół nie powinien mieszać się do polityki. Kler nie powinien opowiadać się, czy dawać do zrozumienia, że popiera taką a nie inną partię!!!
No to może coś ustalimy tak ogólnie. Albo kościół miesza się do polityki i oficjalnie o tym mówi, że występuje za taką a taką opcją albo nie opowiada się za żadną partią polityczną i nic nie sugeruje swoim wyznawcą nawet jeżeli miałby to być podtekst. Wtedy sytuacja była by jasna i nikt by nie
termin "mieszanie się do polityki" też należałoby dobrze zdefiniować. Jeżeli rozumieć przez to ogół spraw publicznych, to jasne jest, że Kościół ma takie same prawo zabierać w nich głos, jak np. Związek Lekarzy. A nikt nie mówi: "lekarze do szpitali". Jeżeli rozumieć przez to zajmowanie
asystenta kościelnego - a ND go nie ma. 7: to co, Watykan wydaje pozwolenia prase i mowi co ma byc napisane? > A termin "mieszanie się do polityki" też należałoby dobrze zdefiniować. Jeżeli > rozumieć przez to ogół spraw publicznych, to jasne jest, że Kościół ma takie > same prawo
pierwszym miejscu człowiek, a nie jakaś grupa czy partia. Czy ktoś kto nie jest w PO lub PiS ma w oczach duchownych prawo do bycia katolikiem, czy przed udaniem się do księdza trzeba pokazać od dziś legitymację partujną? A może po prostu duchowni zaczęli się snobować w znajomościach z politykami, to
leszek.sopot napisał: > Przykro czytać, że kolejna partia szuka dla siebie wsparcia w Kościele. > Kaczyńscy będą jeździć do Rydzyka a Tusk do Karakowa. Czy stare łazienki jeszcze istnieją i czy gra się tam ciągle w karty? Poważniej. Już w kampanii wyborczej było jasne do czego
, zwanych dalej kościołem, że zadaniom polityki są w stanie sprostać tylko ludzie wielkiej miłości do Ojczyzny, a nie polityczni klauni z antykościelnymi kompleksami. W ten oto sposób funkcjonariusz tego kościoła, w tym przypadku katolickiego, w sposób jasny i precyzyjny podzielił polskich polityków na tych
Już kiedyś to było...nagrywanie kazań...już kiedyś niektórzy tego próbowali. Czyżby metody wracały?
Czy waszym zdaniem Kościół Katolicki wywiera zbyt duży wpływ na politykę. Proszę o zróżnicowane opinie!
aniela napisała: > moim zdaniem wywiera. > nie wywiera. > > czy wystarczajaco zroznicowalam swoją opinie? Ale intelygentne .
Kosciół już tak bardzo zmieszał się z poltyką tego świata, że trudno doszukac sie jego duszy-treści.
spodziewał się - może zlekceważył poglądy Williamsona - że wywoła taką burzę. A Watykan stosuje starą, wypróbowaną metodę, nie obcą politykom - odwołuje się do spisków.
Brawo GW, NTO, Prokuratura! Niech ci, którzy uważali się za właścicieli "folwarku zwierzęcego OPOLE" dostaną wreszcie to na co zasłużyli: pasiaki i blaszaną michę. W "Folwarku zwierzęcym" Orwell'a rządziły najrówniejsze z równych - świnie. U nas też!
Politycy won od Kościoła, a Kościół od polityki! Brawo GW, NTO, Prokuratura! Niech ci, którzy uważali się za właścicieli "folwarku zwierzęcego OPOLE" dostaną wreszcie to na co zasłużyli: pasiaki i blaszaną michę. W "Folwarku zwierzęcym" Orwell'a rządziły najrówniejsze z równych - świnie. U nas
Kościół, który zaangażował się politycznie, nie ma prawa przedstawiać się jako organizacja działająca dla "dobra wspólnego wszystkich obywateli". A zatem niech się odpieprzy od państwowych dotacji i pieniędzy unijnych bo te przeznaczane są na projekty pozbawione politycznego kontekstu! Jest jasne
skuba2 napisał: > Kościół, który zaangażował się politycznie, nie ma prawa przedstawiać się jako > organizacja działająca dla "dobra wspólnego wszystkich obywateli". A zatem niec > h się odpieprzy od państwowych dotacji i pieniędzy unijnych bo te przeznaczane > są na
i rządzenia krajem !!!!!!!!!!!!!!!!!
można coś dla siebie zachapać. Kościół służący ludziom i kapłani oddani misji ewangelizacyjnej to niestety tylko margines, może nie ilościowy, ale znaczeniowy. Kto słyszy proboszcza, który piętnuje niechrześcijańskie przecież łamanie prawa, upomina się o cnoty tak miłe Chrystusowi a opisane w
Polityka kościoła rzymskokatolickiego jest w tym przypadku podstępna, ale konsekwentna. Dawne cerkwie, a później kościoły, traktuje się jak opakowania jednorazowego użytku - po użyciu wyrzuca się je. Najczęściej dzieje się tak, że po budowie nowego kościoła doprowadza się dawną cerkiew do
tego zalinkowanego artykułu z Nowin wrzucić kilka jasnych czytelnych zdań, bowiem link w końcu przestanie działać, a notka ni przyszyc ni przyłatać zostanie. No ale chyba nie chodzi o informację, a politykę i awanturę. Oszołom z Rzeszowa cerkiewki na oczy nie widział ( nawet nie raczył rzucić