gaskama napisała: > Ja byłam matka karmiącą z 5 miesiecznym Godzinę później miałam własny pokój z synem. Ja z 2 miesieczną córką (rsv) izolatkę w Szpitalu Bielańskim dostałam po 10 dniach. Wciąż jeszcze byłam w połogu, a była 1 toaleta na x kilkuosobowych sal... Niestety poza
, wykonywane w niewielu ośrodkach na świecie, w szpitalu robi jedynie cesarskie cięcia. – Zostałam zmuszona do odejścia ze Szpitala Bielańskiego. Pewnego dnia pojawił się wicedyrektor z przygotowanym dla mnie podaniem o rozwiązanie umowy za porozumieniem stron. Dowiedziałam się, że taka jest wola dyrekcji
>Jakim cudem ci się to udało, przecież rodzinne chyba dopiero w połowie lat 90-tych wprowadzili? W Warszawa porody rodzinne oferowali w 1986 roku. W szpitalu Bielańskim. To było nowinka, dostępna chyba tylko w tym jednym szpitalu. -- "Zaproszenie wykonane jest z białego gładkiego papieru
Nie dorabiaj historii - było pytanie, czy ktoś nosi ze sobą zawsze papier/podpaski itd. No tak, nosi ( wiele moich znajomych ma podobnie ). Pisałam już - w bielańskim jest ginekologia, więc co najmniej watę powinni mieć i użyczyć. Ale przypomniałam sobie też jak w spisie wyprawki do porodu ( ze
W bielańskim jest oddział ginekologiczny. Nie uwierzę, że nie mieli kawałka waty czy ligniny. Chociaż może? Z własnego doświadczenia pamiętam, że na kartce z wyprawką do porodu miałam wypisane - wata, lignina lub duże podpaski - bo szpital nie zapewnia.
obecnie 3 stopień maja Szpital Kliniczny im. Księżnej Anny Mazowieckiej, ul. Karowa 2, 00-315 Warszawa Instytut Matki i Dziecka, Kasprzaka 17A, 01-211 Warszawa Szpital Bielański im. ks. Jerzego Popiełuszki, ul. Cegłowska 80, 01-809 Warszawa Szpital Specjalistyczny św. Zofii – Centrum Medyczne
To akurat nieprawda. W Bielańskim gdzie rodzilam młodszego podają. W innych też. -- Narzekanie na brak środków do życia w wykonaniu koników polnych nawykłych do standardów rzadko dostępnych mrówkom pracującym trąci żenadą - by iwoniaw
. Ponoć w Żeromskim dobrze traktują kobiety usuwające ciąże, personel, w tym położne są w porządku, delikatni. Może pora otwarcie mówić o szpitalach przyjaznym kobietom w takiej sytuacji? Do tej pory mówiło się tylko o szpitalu bielańskim w Warszawie, ale jak mówił śp. Dębski ten szpital nie może robić
Nie no, bez przesady. Ciasno bywa w wakacje, kiedy sporo oddziałów położniczych jest zamkniętych z powodu remontów. To doprawdy nie jest jakiś elitarny szpital. Ja bardzo żałuję, że po awanturze z ordynatorem 5 lat temu dałam się namówić rodzinie na pozostanie w Bielańskim i poród tam. Trzeba było
Polecam Bielański, ale trudno się tam dostać jesli nie masz tam lekarza. -- "Moze kogos zainteresuje historia kobiety, ktora zostala matka jako dziecko a w momencie kiedy powinna ta matka zostac, zostanie babcia. Ku przestrodze oczywiscie!" asmarabis o mnie :)
To zależy co potrzebujesz, większe dają pewność, że nawet jak się obrócisz, przesunięta to i tak będzie to pod tyłkiem 😉
Radzisz kupić większe ?
Bielańskim w Warszawie. – Jak często dochodzi do uszkodzeń podczas porodu? – pytam. – W Polsce doznaje ich około połowy procentu pacjentek rocznie. To bardzo niski odsetek w porównaniu z innymi krajami europejskimi, bo w Polsce nawet 60 procentom pacjentek nacina się krocze przed porodem. Raporty Unii
Podbiję temat, bo sama wybieram szpital. Ktoś ostatnio urodził w Bielańskim ?
jeszcze przed remontem) i Starynkiewicza ze względu na warunki lokalowe, bródnowski i bielański tak jakoś generalnie odrzuciłam... Na krótkiej liście miałam Karową, Solec i MSW. Rodziłam na Solcu, cc ze względu na odejście wód płodowych i brak akcji porodowej w 36 tc. Nie mam większych zastrzeżeń do tego