Zaczęłam, nieźle się zapowiada. -- I nieustannie mnie zaskakuje, że ktoś potrafi opracować budżet gminy, a nie potrafi wydepilować brwi / lilly_about
EEEE.... Mnie się klimat podobał :) Od pierwszej chwili książka trzyma w napięciu. Nie wiadomo o co chodzi i kto zabił. Po prostu nie jesteś w stanie się domyśleć, jak w niektórych kryminałach... :) A jeżeli chodzi o sfere jezykową... Mankell to nie Szekspir ;)
Zostało mi około stu stron do końca - nieco rozwleczone, ale i niezłe. Główny bohater, Stefan Lindman, użyczył nazwiska jednemu z bohaterów szwedzkiego serialu z Wallanderem - myślałam, że jakieś cechy też, ale okazuje się, że nie.
na razie jest niezłe :)
negev56 napisała: > łomatko, jak to się ciężko czyta. Ja dopiero na jutro planuję...
Od połowy akcja stała się odrobinę rozwlekła, ale może będzie to miało jakieś uzasadnienie. Na razie mi się podoba... W międzyczasie przeczytałam też "Lustrzane odbicie" Tany French i "Karaluchy" Nesbo.
Wolę jednak postać Wallandera w "Nauczycielu..." główny bohater nieco mnie irytuje. Przed "nauczycielem tańca" w tempie ekspresowym przeskoczyłam dwie książki A. Marininy: "Płotki giną pierwsze" i "Zabójca mimi woli" Obie mi sie bardzo podobały ale Marinina jest bardzo specyficzna, taki typ
Spokojnie sie czyta, mimo ciezkiej tematyki. Watek kryminalny malo porywajacy, ale nikt tego raczej nie oczekuje. Duzo mroku i zimna. Watek faszyzmu/nazimu/nacjonalizmu w kolejnej skandynawskiej powiesci. Dobre. A, i jeszcze: Jesli ktos ma zamiar przeczytac "Drwala" Witkowskiego, to najpie
Czekałem, czekałem i się w końcu doczekałem. Miał wrócić do biblioteki 13 stycznia, wrócił dziś, beztrosko przez kogoś przetrzymany o prawie dwa tygodnie. Ale nic to - wygląda na to, że jednak zdążę przeczytać do weekendu sześć książek z finałowej jedenastki:)
Właściwie to już skończyłam. Nawet mi sie podobało, myślałam że będzie gorzej. Ponura książka i ciut rozwlekła ale moim zdaniem znacznie lepsza od Chińczyka. Stefan Lindman to nie Wallander, ale też jest dość realistyczny i namacalny. I nie umieją rozmawiać z kobietami, co Mankellowscy bohaterowi
-- "Because murder is more fun away from home"
Wakacje pod znakiem Mankella. W kolejce czeka Powrót nauczyciela tańca. -- "Because murder is more fun away from home"
Przeczytałam 200 stron i jak dotąd spełnia oczekiwania. -- "Kiedy wycięte zostanie ostatnie drzewo, ostatnia rzeka zostanie zatruta i zginie ostatnia ryba, odkryjemy, że nie można jeść pieniędzy."
Nauczyciel powracający z urlopu (zwłaszcza w ciągu roku szkolnego), przejmuje "swoje" klasy!!! Takie są zasady w szkołach. Jednak jak to zwykle bywa , można je zmienić w zależności jak się szefostwu podoba: - powodem może być rodzic wyżej postawiony, któremy powrót byłego nauczyciela jest nie
Ot i nasza "KOMUNISTYCZNA" rzeczywistość!!!