Witam. Moja prawie czteroletnia córka od września chodzi do przedszkola. Na początku nie miała żadnego problemu z załatwianiem swoich potrzeb ale od czwartku robi siku i kupę w majtki. Pani mówi, że w ogóle nie sygnalizuję swoich potrzeb tylko cytuję panią "robi pod siebie". Nie rozumiem tego
Problemy z załatwianiem się to na pewno stres, na pewno potrzebne jest wsparcie Pań i jak one widzą rozwiązanie problemu, myślę że powinny przymknąć oko tymczasowo na pieluchę w przedszkolu i zgodę na wstawienie nocnika do ubikacji. Chyba że nie nie wykazują wyrozumiałości, słowa robi pod siebie na
obserwować ••• Natalia987 Natalia987 Dziś o 14:11 Dodaj skrót #1 Witajcie drogie mamy, chciałabym się Was poradzić w pewnej kwestii. Mój syn od września uczęszcza do przedszkola (4 latek). Wcześniej nie chodził do żadnej placówki, był ze mną w domu więc ta adaptacja przebiega dość ciężko, na co
Uprzedzenie dziecka, ze Pani ma nierówno pod kopuła, oznacza dla 5-latki, ze to, czym Pani grozi nie ma znaczenia i można olać. Moja pięciolatka ogarnia bez problemu dyskredytację pewnych dorosłych jako niepoważnych, Twoja ma problemy ?
nellamari napisała: > Uprzedzenie dziecka, ze Pani ma nierówno pod kopuła, oznacza dla 5-latki, ze to > , czym Pani grozi nie ma znaczenia i można olać. Moja pięciolatka ogarnia bez p > roblemu dyskredytację pewnych dorosłych jako niepoważnych, Twoja ma problemy ? Tak, moja
Dwie z moich córek w tym wieku zaczynały od chodzenia 3 razy w tygodniu i nie było żadnego problemu.
Pamiętanie, jak wygląda następny dzieńooanowalismy do perfekcji, bo żyjemy tak od 20 lat, zresztą mamy iphony;-). To nie jest problem.
Przede wszystkim postaraj się uspokoić i dotrwać do wizyty w marcu. To już niedługo. Traficie pod opiekę specjalistów, którzy jeśli potwierdzą twoje przypuszczenia na pewno udzielą właściwej pomocy córce i pokierują na właściwe terapię. Dziecko jest bardzo małe, wiele można będzie wypracować przez
Mnie uczyli, że najlepiej patrzeć w oczy przez około 60% czasu, nie cały czas. Ważna jest też cała reszta, werbalna i pozawerbalna -- Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
Bo ja wiem? Mam tam dom ( mówię o Limburg) , po angielsku mówią i stuletnie babcie i dzieci w przedszkolu, inna sprawa, że często po prostu są chamscy i na pytanie zadane po angielsku odpowiadają w niderlandzkim :p
Moich 2 hinduskich konsultantów ma bardzo ciężki akcent, obaj są na kontrakcie w NL, nie mieszkali nigdy w UK. Mój mąż, który całą edukację od przedszkola przeszedł po angielsku i dla niego to w zasadzie pierwszy język (mimo że jest Holendrem), jak ich posłuchał też też się umęczył i miał problem
hmm, u mnie jest taki system ale w praktyce kazdy moze sie wsliznac wraz z osoba ktora wchodzi po otwarciu sobie drzwi karta, ochrona tez jest ale jak wchodzi wiecej osob na raz moim zdaniem bez problemu osoba ze zlymi zamiarami wchodzi wykorzystujac zamieszanie wiec wyluzuj co ma byc to bedzie
Moje dziecko ma czip, który otwiera główne drzwi. Przy drzwiach i tak siedzi portier i kontroluje kto wchodzi, kto wychodzi. Uczeń musi mieć kartkę od Wychowawcy gdy wychodzi wcześniej, a każdy nieuczeń musi wpisać się w zeszyt wejść gdy wchodzi. Niby z kartą, czipem jest całkiem ok, ale problem
Są psychiatrzy, którzy zajmują się problemami ze snem, są poradnie zaburzeń snu. -- Moja mama ma Nobla z fizyki, mój tata pracuje w przedszkolu.
niestety nic się nie zmieniło na przestrzeni lat … Sun uczęszczał tam w latach 23/24 Jestem jedna z kilku osób, które odeszły w ciągu jednego roku z tego przedszkola. Ciągle zmieniają się kadra, niejasny system kar i nagród, zasady tam panujące o których się człowiek nasłucha nie mają nic