Dodaj do ulubionych

Problemy w przedszkolu

10.09.24, 22:47
Witam. Moja prawie czteroletnia córka od września chodzi do przedszkola. Na początku nie miała żadnego problemu z załatwianiem swoich potrzeb ale od czwartku robi siku i kupę w majtki. Pani mówi, że w ogóle nie sygnalizuję swoich potrzeb tylko cytuję panią "robi pod siebie". Nie rozumiem tego kompletnie. Na dniach adaptacyjnych i przez pierwsze trzy dni za każdym razem mówiła jak chciała skorzystać z toalety a teraz nagle już nie mówi w ogóle. Pytałam o to Panią to powiedziała mi, że musi nauczyć się korzystać z ubikacji, bo ogólnie do tej pory załatwiała się w domu na nocnik. Napiszę od razu, że w domu sama już chodzi do łazienki i nie prosi żeby z nią iść. Mąż mówi, że najprawdopodobniej to przedszkolanki miały wpływ na to, że nie sygnalizuję im swoich potrzeb ale chciałabym wiedzieć jakie wy macie o tym zdanie?

Druga sprawa to bardzo mało mówi. Od półtora roku chodzimy do logopedy ale dopiero od pół roku zaczęła mówić cokolwiek. Wcześniej nie mówiła w ogóle. Na chwilę obecną ma kilka ulubionych prostych zdań i zwrotów których używa. Da się z nią jako tako porozumieć ale nie wykazuje chęci do samodzielnego tworzenia zwrotów nie mówiąc już o zdaniach. Powtarza słowa, zdania bardzo ładnie po nas ale jak już prosimy ją o powiedzenie co robi to jest niezrozumiały bełkot. My nie rozumiemy co ona mówi a ona zaraz się denerwuję, bo nie może albo nie potrafi nam nic przekazać. Logopeda podejrzewa, że to może być dysleksja ale chcę jak na razie poczekać z wysyłaniem nas do poradni psychologiczno pedagogicznej. Twierdziła, że jak córka pójdzie do przedszkola to zacznie mówić więcej ale ja nie widzę żadnych efektów jak narazie. Może jest tu mama albo tata którzy mieli taki sam albo podobny przypadek? Dodam, że ze słuchem córka nie ma problemu, bo to badaliśmy w pierwszej kolejności.

Za wszelkie odpowiedzi będę wdzięczna

Obserwuj wątek
    • mrsacola Re: Problemy w przedszkolu 18.09.24, 16:35
      Problemy z załatwianiem się to na pewno stres, na pewno potrzebne jest wsparcie Pań i jak one widzą rozwiązanie problemu, myślę że powinny przymknąć oko tymczasowo na pieluchę w przedszkolu i zgodę na wstawienie nocnika do ubikacji. Chyba że nie nie wykazują wyrozumiałości, słowa robi pod siebie na to mogą wskazywać. Od was wiadomo wsparcie, rozmowa, spokój. Jakbyś miała wątpliwości co do współpracy z przedszkolem warto rozejrzec się za nowym. Ja chyba na twoim miejscu przeorganizowalabym życie tak żeby dziecko było krótko w przedszkolu żeby kupę robiło w domu wiadomo że nie na zawsze ale jakiś czas, może niania?
      Co do mowy to jest dopiero połowa września, jeśli przedszkole miałoby jakiś efekt to nie tak szybko, poza tym warto przejść się po innych logopedach.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka