a jakie liceum kończył? To ciekawe, że udało się znaleźć takie prywatne przyjazne liceum.
x2468 napisał: > Masz racje, prywatnych się namnożyło w latach 90. > Były płatne parkingi państwowe. Jedne z tych absurdalnych tymczasowych parkingów państwowych zorganizowane zostały na czas pierwszej pielgrzymki Jana Pawła II do Częstochowy w dniach 4-6 czerwca 1979. Pod
dziwimy jaka to ta mloda generacja jest i bedzie? Miała obiecany nowy telefon już w ubiegłym roku, ale zaproponowała, że kupię lepszy za rok, jak się do dobrego liceum dostanie - a ja z buzi ścierki nie robię. Średnia na świadectwie ukończenia podstawówki 5,65 , niech się dalej tak uczy, to może
Dziękuję za rzeczowe pytania 😅 Zacznę od odpowiedzi na ostatnie- ostatni spektakl był w liceum, mam od tej pory traumę. Mimo, że mieszkałam parę lat tuż przy teatrze polskim, to nigdy w nim nie byłam. Ostatni koncert, to prywatne spotkanie z Patem Metheny. Nie mam ulubionego filmu, ale ulubione
czas liceum, tylko stud > iów. w roku 2000 również byłam na studiach, w dodatku na prywatnej uczelni, przypominam, że wtedy nie miały one najlepszej opinii. niedomyci w koszulach w kratę szli na polibudę, o czym białe kozaki mogły pomarzyć. ZASTRZEGAM - wiem, że tu jest ematka, wiem, że tu są
Robienie na siłę z przeciętnie uzdolnionego dziecka olimpijczyka obserwowałam w naszej prywatnej sp w wykonaniu rodziców z ambicjami. Bardzo współczułam temu dziecku, cała klasa jej współczuła.
Nawet nie wiesz ile rzeczy się ukrywa w tych "topowych" liceach! Wystarczy wejść na zamknięte grupy i wtedy oczy się rodzicom otwierają. Im większa presja tym większe problemy. Dlatego tak bardzo popularne są teraz prywatne licea, gdzie presja na wyniki schodzi na dalszy plan.
memphis90 napisała: > A to jaka to satysfakcja z bycia najlepszym w szkole zasadniczo sprzedającej „u > czniom” cenzurkę za forsę? > O czym ty piszesz??? Za jaką forsę? Nie chodziłam do prywatnego liceum, nie płaciłam ani grosza!
Syn na swoim uniwersytecie spotkał kolegę ze szkoły brytyjskiej w Warszawie. Nie miał pojęcia, że ten aplikuje, bo znał go tylko z widzenia. I tak owszem. Syn dostał się na 3 uniwersytety, na które aplikował, ale wybrał ten z najlepszą ofertą finansową i drużyną piłkarską.
Sama widzisz, jak ciężko jest ci się powstrzymać. 🙄
Kiedyś też były sklepy dla zamożnych i były bazary, lepsze i gorsze. Owszem problemem była kasa. Nie rozśmieszaj mnie. W PRLu był bazar dla zamożniejszych w Rembertowie, były Pewexy, Baltony, były prywatne sklepy na Chmielnej, gdzie jeździłam na początku liceum po skórzane, zamszowe kozaki do kolan
katriel napisała: > A ja widziałam dwie zmywarki w naturze. Z przyczepionymi na drzwiczkach kartkam > i "brudne" i "czyste". W pokoju socjalnym w pewnym prywatnym liceum. > Czyli w jednej myli tylko czyste, a w drugiej brudne?😀
katriel napisała: > A ja widziałam dwie zmywarki w naturze. Z przyczepionymi na drzwiczkach kartkam > i "brudne" i "czyste". W pokoju socjalnym w pewnym prywatnym liceum. > To raczej norma w dużych firmach. -- Ahed Tamimi po bestalskim zamordowaniu 1200 osób 7