Dzień jak co dzień, na chwilę trafiłem do ambulatorium jako wspomagający, bo pacjentów było od groma. Drugi z załatwianych pacjentów - ca microcellulare pulm dex. Chemioterapia, radioterapia guza i profilaktyczne napromienianie mózgu w 1998 roku. Zatem nieco ponad 8 lat od rozpoznania. Rzadkoś
To co mowia lekarze odnosnie rokowania w raku drobnokomórkowym to jak samospelniajaca sie zla przepowiednia.Tak trudno sie pogodzic z tak strasznym wyrokiem,ale musimy wierzyc,ze jest IM lepiej w tamtym swiecie,bez bolu,cierpienia.Kiedys sie z NIMI spotkamy!!!
Witam. W październiku rozpoznano u mojej mamy drobnokomórkowego raka prawego płuca z przerzutami do nadnerczy, śródpiersia, węzłów chłonnych prawej wnęki. Obecnie mama jest po 4 kursie PE, a dzisiaj miała tomografię kontrolną. Oczekujemy wyniku. W zeszłym tygodniu mama miała udar niedokrwienny
Amberko, dziękuję za wszelkie słowa. Jednak tak strasznie trudno myśleć o tej chorobie, że jest wykradaniem czasu. Czy naprawdę tak jest, że wszelkie zabiegi, jakie czynimy są tylko wydłużeniem bycia razem? To jest okrutne. Teraz myślę, że może niepotrzebnie szukałam informacji o tym typie raka
Jaka jest przezywalnosc (ile czasu) i jakie szanse na wyleczenia przy rozpoznaniu rak drobnokomorkowy płuc. I co ma na to wpływ?dzięki
Rak drobnokomorkowy jest najagresywniejsza postacia raka pluc, totez, jak pisze uve, nie ma czasu do stracenia. Obecne metody leczenia rzadko daja szanse wyleczenia. W postaci ograniczonej, tej o ktorej piszesz, srednie przezycie wynosi ok 2 lat. :-( Agresywna chirurgia, w polaczeniu z radio
Moja mama ma drobnokomórkowego raka płuca prawego. Bardzo się o Nią martwię. ma 54 lata, jest po pierwszej chemii. Czy ktoś może dac mi jakieś słowa otuchy? Czy to już wyrok..? Ile lat można przeżyc z taką chorobą?
Dziękuję za odpowiedź! Moja mama sama jest lekarzem (stomatologiem) i to jest właśnie najgorsze, bo zdaje sobie sprawę lepiej niż ludzie z innej branzy, że sytuacja jest aż tak poważna. Dzisiaj odebrała perukę.. Przeczytała książkę Durczoka, bierze leki antydepresyjne ale w cuda nie wierzy :-/ Jes
Drobnokomórkowy-ludzie nie oszukujcie siebie i innych na tego raka nie ma ratunku niestety i ja na dzień dzisiejszy gdybym miała chorgo obok siebie zrobiłabym wszystko aby przestał się katować chemią i radioterapią a zaczął cieszyć się ostnimi chwilami życia.Wiem taka prawda boli ale tak
zmniejszyły guza tylko rozwaliły krew i szpik. Ten rak dobrze reaguje na chemię, ale pod warunkiem, że nie ma przerzutów..ale wszystko się może zdarzyć, trzeba wierzyć w to. Tramal Tata teź brał, ale krótko i mało, na szczęście nie miał mocnych bóli. Co do diety - zawsze rodzice odżywiali się b
....nie miałam siły, żeby o tym napisać, teraz też jest mi tak ciężko pisać...moja mama zmarła 18 sierpnia 2009r.,w maju miała przerzuty do mózgu i od tej pory było już z dnia na dzień coraz gorzej....ale była silna, umarła w śnie, była juz tak zmęczona bólem, błagała pielęgniarki o coś na s
chorobie mamy i strach co to będzie...w piątek tomograf mózgu....i to czekanie.... i naprawdę rak płc - drobnokomórkowy to nie wyrok, lekarze dają takim ludziom góra 36 miesięcy życia, no to zobaczcie na moją mamę....to już 7 lat życia.... pozdrawiam
Mam taka nadzieję. Mi sie niestety "sypnął" praktycznie cały organizm. Nie ma terminu na chemię jeszcze. Chodzę jak na razie po róznych lekarzach. Czekam na wyniki kolejnych badań. Zaciskam pięści i powtarzam sobie ze dobrze musi byc. Mamie Twojej życzę dużo sił i zdrowia. A Tobie - sił do w
unormowali serduszko, a przy okazji wyłapali, że "coś" jest w płucu. Wypisali ją po tygodniu, a po następnym była już na szczegółowej diagnostyce pod kątem raka płuc. Chemię dostała od razu tego dnia, kiedy przyszedł wynik bronchoskopii. Cała operacja od zaburzeń serca z powodu których trafiła do
Topotekan podawany doustnie przedłuża życie i poprawia jego jakość u pacjentów z nawrotowym drobnokomórkowym rakiem płuca. Na łamach Journal of Clinical Oncology opublikowano wyniki randomizowanego badania klinicznego fazy III porównującego skuteczność doustnego topotekanu i najlepszego
Profilaktyczne naświetlanie mózgu po chemioterapii zmniejsza ryzyko przerzutów u pacjentów z drobnokomórkowym rakiem płuca - informuje "New England Journal of Medicine". Dzięki tej metodzie, dwukrotnie rośnie też szansa chorego na przeżycie co najmniej roku. Rak drobnokomórkowy jest
Witajcie, Piszę tutaj pierwszy raz. Przez całą chorobę mojego Taty zaglądałam tutaj szukając informacji, nadzieji, otuchy. Tata miał drobnokomórkowy rozsiany nowotwór płuc z naciekiem na tchawicę,ale to już później. Miał również przerzuty na wątrobę i pod koniec walki okazało się,że też na
zdiagnozowano drobnokomórkowego raka płuc + zespół żyły głównej. Jesteśmy wstrząśnięci i nie wiemy co robić, jak się dalej zachowywać... Tato dostał pierwszą chemię CIS+ Etopozyt (3-dniową), będzie ją otrzymywał co 3 tygodnie, przez 6 mcy. Na razie zniósł chemię bardzo dobrze, nie wymiotował, ma nawet
Dziękuję Merosia za informację. Będę wdzięczna za namiary na tego doktora - mój e-mail: deria1812@poczta.onet.pl Jak sobie pomyślę o hospicjum, i o tym wszytkim, co nas czeka - to bardzo się boję...Pa