jaaga2
23.07.08, 19:54
witajcie,w skrócie opiszę historię choroby mojej mamy,zachorowała 6
lat temu, stwiedzono nowotwór drobnokomórkowy płuc, przeszła wtedy
cykl 6 chemii i radioterapię....niecały rok temu pojawił się nawrót
choroby, mama znowu przeszła cykl 6 chemii,ale radioterapii już
lekarze nie zlecili bo jest zrost na jednym płucu...z tego co
wyczytałam w wypisie ze szpitala, mama ma przerzut na gardło
(tchawicę), obecnie jest w domu, ogólnie czuje się dobrze, ale jest
słaba, bierze jakieś zastrzyki na szpik kostny, ma bardzo słabą
odporność.....powiedzcie mi, bo tak się cieszyłam że ta choroba
nigdy już nie wróci, 5 lat bez nawrotu to chyba długo..?..jak to
dalej wygląda....ile można mieć cyklów chemii i co to jest ta chemia
paiatywna....zaczynam się bać...mama połyka różne tabletki
odpornościowe, zieloną herbatę i FNK(nie wiem czy ktoś to
zna)...mama nie chce o tym rozmawiać, unika tego tematu, nie wiem
czy wszystko wiem...jak to jest?co mnie czeka?ile czasu?tyle pytań,
chciałabym wszytsko wiedzieć.....