rankingach. Powstańcy, Rej jeszcze nie wiem jakie były progi. Potem mieliśmy Mickiewicza też nie znam progów, ale zakładam, że tam by się dostał. Ok. Mickiewicz też spoko szkoła, ale przy takich punktach, to jednak trochę słabo. Zgadzam się z tym, co ktoś już napisał w tym czy innym wątku, że z tym systemem
najwybitniejszych twórców. Na tym indeksie była nie tylko Biblia, ale "De revolutionibus orbium coelestium" Mikołaja Kopernika, "O poprawie Rzeczypospolitej" Andrzeja Frycza Modrzewskiego, "Prelekcje paryskie" Adama Mickiewicza, dzieła samego Towiańskiego, a także Biernata z Lublina czy Mikołaja Reja. O
Liceum mat geo Frycz czy Rej? taki dylemat młodego, a ja niewiem które doradzić.
Do obeznanych w temacie liceów warszawskich. Tylko profil mat geo. Śródmieście, Mokotów, znacie ?, Wasze dzieci , czy znajomych chodzą, zadowolone są ?. Nie "top of the top" czyli np. Reytan , Rej, Dąbrowski, Frycz, ew. Żeromski choć tam chyba jednak za wysokie progi, ale chętnie poznam opinie
I teraz - rozważamy z dziubdziusiem Czackiego (klasa spoleczna ale tu szanse marne ponoć bez olimpiady), Batorego, Reja, Dąbrowskiego, Żeromskiego i Frycza Modrzewskiego. Co sądzicie o tym wyborze i czy jeszcze jakieś fajne liceum pominelismy w okolicach centrum lub metra? Profile z rozszerzoną
(klasa spoleczna ale tu szanse marne ponoć bez olimpiady), Batorego, Reja, Dąbrowskiego, Żeromskiego i Frycza Modrzewskiego. Co sądzicie o tym wyborze i czy jeszcze jakieś fajne liceum pominelismy w okolicach centrum lub metra? Profile z rozszerzoną matmą więc. np. Władek odpadają ;) Dzięki z góry
Kochanowskiego mam sprzed kilku lat, więc mogło się zmienić. Stanowczo odradzam Reytana, Batorego i Reja, zamordyzm totalny. Frycz jest przy metrze i lepszy od tej trójki, ale też zależy od nauczycieli, zdarzają się naprawdę cisnący bez powodu i marzący o byciu elitarnym liceum. -- Lepiej nigdy nie znaczy
Witam, interesują mnie opinie na temat biol-chemów w warszawskich liceach: Poniatowski, Zamoyski, Batory (klasa dwujezyczna), Kopernik, Władysław IV, Rej, Reytan, Frycz . Słyszałam, że w Koperniku i Władku są nieciekawi nauczyciele, z którymi ciężko się dogadać. I prawdą jest, że w Koperniku
katolicy nie mieli w Polsce nawet 50%, owszem byli najliczniejszą grupą, zwykle w okolicach 40-44%. Rozumiem że Rej, Kochanowski, Brzechwa, Tuwim, Frycz-Modrzewski, Bem, Maria Skłodowska-Curie, Korczak czy Rubinstein, Bolesław Leśmian, Krzysztof Arciszewski i wielu wielu innych też nie było Polakami. W
. Albo od jakichś nieprawdziwych Polaków pochodzą. Tym samym do Niepolaków - tak ich nazwijmy - reżyserka zaliczyła m.in.: Mikołaja Reja (ojciec literatury polskiej), Jana Łaskiego, Andrzeja Frycza Modrzewskiego, Samuela Zborowskiego (ulubiony bohater wieszcza PiS, Rymkiewicza), Samuela Lindego (autor
nawet historycznie ma mniejsze znaczenie niż chce prezydent. Od XVI wieku do 1945 r. katolicy w Polsce to było mniej niż 50% (owszem, ponad 40% zwykle mieli). I jak spojrzeć na historię to jakby się trzymać tej dziwacznej zbitki Polak-katolik to należy uznać że: Mikołaj Rej, Jan Łaski,Frycz