czemu ta restauracja ma byc 'chujnia'?i czemu jest tylko dla gejow?
Co za bzdury piszesz. Jadam tam dość często z rodziną, smacznie, miło i w ładnym otoczeniu. Przy okazji słuchamy muzyki w dobrym guście.
Byłam wczoraj z dwoma kolegami. Umówiliśmy się na robocze spotkanie biznesowe. Usiedliśmy w zacisznym kąciku: ja na kanapie, Oni w wygodnych fotelach. Z głośników sączyła się genialna muzyczka swingowa, a my...zamiast godziny przesiedzieliśmy 4 godziny! Kiedy spojrzeliśmy na zegarki - nie mogli
rzeczywiscie klimat bardzo fajny i przytulny wystroj jak z lat 20-30 tych ale niestety klimat w restauracji to nie wszystko liczy sie dobra kuchnia a ta w Sentymencie nie powala:) raz dostalismy prawie zimne pierogi ale sie nie zniechecilismy i zamowilismy placek(chyba placek chyba po
Jest ok, wnetrze rzeczywiscie niezle urzadzone, jednak widac troch pomieszania epok;)) Ceny, popobieznym przegladnieciu menu wydaja sie niewygorowane. Zupa dnia np 5 zl, bliny (duzy wybor) od 12 zł, jednak wiele nazw potraw nic nie mowi. Nie mailem niestety mozliwosci skosztowac, jednak miesz
Bliny są rewelacyjne. Niczego innego nie próbowałam, bo porcje są słusznej wielkości i skonczyło sie na jednym daniu. Pychota.Ludzi mało, bo knajpa działa od niedawna, atmosfera rodzinna, kiedy za oknami tradycyjny polski listopad, to aż nie chciało się stamtad wychodzić.
tej restauracji bylo bardzo nastrojowe - przyciemnione, na scianach wisialy obrazki przedstawiajace holenderskie krajobrazy, niebieskie kafelki z wiatrakami. Przy potrawach i piwie, podobnych do tych rodem z wybrzezy Morza Polnocnego i Baltyku mozna sie bylo poczuc naprawde swojsko. Rowniez
Na Natolinie Lanciego 11 miła kawiarnio-restauracja. Czynna do 11 rano do 11 wieczór. Byłam już 2 razy - całkiem miło
Co do restauracji w warszawie polecam Fanaberie robiłam tam chrzciny wesele oraz spotkanie klasowe mam sentyment do tego miejsca pyzatym jest pyszne jedzenie i Tanio wiec tak od siebie chciałam napisać kilka słów o tym miejscu z wdzięczności :))
dzisiaj je mam na telefonie... druga sytuacja, ale to juz smieszna, w zeszlym roku moj maz stwierdzil ze nie bedzie mi nic kupowac tylko wybierzemy sie do restauracji na kolacje we... troje (mieszkamy w anglii i nasz maluch zawsze z nami), no i maz stwierdzil ze skoro to walentynki to trza
spokojnie usiąść. No, może poza hotelowymi restauracjami, ale tych nie licze. Jak się w Suwałkach zmieniło od tej pory ! Pamiętajmy też, że te na te zgrabne boisko obok wyłożył kasę własnie ten inwestor, jak też i uporządkował cały teren wokół. Rzadka to sprawa, ale dla tego baru miasto sporo
której można było sobie spokojnie kulturalnie i spokojnie usiąść. > No, może poza hotelowymi restauracjami, ale tych nie licze. > Jak się w Suwałkach zmieniło od tej pory ! > > Pamiętajmy też, że te na te zgrabne boisko obok wyłożył kasę własnie ten > inwestor, jak też i
jest/(byla) gdzies na drodze miedzy Béthune i Lille. Wielokrotnie zatrzymywalismy by tam zjesc a raz czy dwa chyba nawet spiewane polskie piosenki. To chyba jedyny "polski" aspekt Nord Pas de Calais, ktory pamietam z przyjemnoscia. Wielu ludzi z polskimi nazwiskami, ale na ogol sentymentu miedzy