polski_francuz
13.05.15, 22:27
Dyskusja z kaszebkiem daje okazje do pokazania kilku elementow polskiej emigracji na Polnocy Francji.
Jest tam chyba okolo +400 tys. ludzi polskiego pochodzenia. Wielu z nich jest potomkami gornikow, ktorzy przyjechali tam z Polski albo z Niemiec w latach 1920-tych. Kopalnie zaczeto zamykac w latach 1970-80 i juz chyba tylko haldy pozostaly.
Ludzie byli traktowani zle/(bardzo zle) w latach 1920-1930, tak jak dzisiejsi Arabowie. Smiano sie z ich katolickosci, mieszkali w polskich gettach. Ale powoli zaczeli sie integrowac i po 2 - pokoleniach jest wielu adwokatow, lekarzy, profesorow... polskiego pochodzenia.
Stosunki starszej emigracji do mlodszej emigracji sa mniej wiecej takie jak kaszubka do mnie. Pelne zazdrosci, checi wykazania swojej wyzszosci. Ktorej na ogol nie ma.
Byl odruch solidarnosci podczas powodzi we Wroclawiu w 1997 roku ale obecnie rodzi sie inne uczucie. Uczucie zazdrosci wobec sukcesow Polski i Polakow z Polski.
I bardzo dobrze.
PF