Nie tylko matką aktora, ale też i żoną aktora Stefana Burczyka. To że rządzi całą parafią, i że jest niesympatyczna - to celowy zabieg, i świadczy dobrze o niej jako aktorce. Ale w Domu miała te zęby jeszcze gorsze, bardziej rozstrzelane. Teraz w miłości dalej ma nie za ładne, ale już szpary
Jak to jest z tymi 'przepięknymi' zębami aktorki Ireny Telesz-Burczyk w roli matki księdza w Rozlewisku ? Ma takie, czy tylko jest to charakteryzacja do roli ?
ona - powiedz mi gdzie jest ten dramat matki która musiała wyrzec się swojego dziecka ?? Wg mnie rzeczona matka dokonała wyboru - nowa miłość czy córka... a za swoje wybory trzeba ponosić konsekwencje (te dobre i te złe). -- Uwaga! chyba żartuję Oba kundle bure ...daleko są
Książki nie czytałam, ale jeżeli film jest jej odzwierciedleniem to nie rozumiem nad czym zachwyt... ja widzę to tak: matka porzuca córkę dla kochanka, córka z tego co rozumiem juz dobrze po 40 przypomina sobie że miała matke i jedzie do niej jak by nigdy nic, tamta tłumaczy sie w paru
O matko super2222,jak Ty napisałaś.http://i42.tinypic.com/24mdkq1.gif -- http://i39.tinypic.com/flzuqw.gif
Razi mnie nazywanie przez bohaterkę matki-Basi gnomem. Rozumiem, ze tak jej się przy spotkaniu po latach skojarzyła, ale potem, gdy się już oswoiły, zaprzyjaźniły? To głupie jakieś. Wiśniewska-gnom? Nieee, ale zobaczymy. Olbrychskiego też prawi nikt nie widział Kmicicem, a stał się takim
Mnie też drażnią nachalne reklamy, a poza tym myślę, że dla kogoś, kto nie czytał ksiażki w ogóle cały ten serial, chociażby watek z matką jest kompletnie niezrozumiały. Nagle w drugim odcinku bohaterka z jej powodu płacze, a tesciowa kaze jej do matki jechać. Co, jak, dlaczego? tego juz
Nie do matki - "do niej". -- "Kobieta jest jak patelnia, ponieważ zarówno kobietę jak i patelnię można chwycić za rączkę" ("Zielona Gęś").
Przeczytałam przez święta. Jako samotny rodzic jestem przerażona tym, że tak łatwo się wybacza matce zostawienie dziecka i czyni z tej matki wzór do naśladowania. Język powieści dziwaczny, wstawki kulinarne - niepotrzebne. Ale zastanawia mnie jedno - przed emisją filmu pisano, że Brodzik nie
sueellen napisała: > Ciepłego? Babka co chwilę bzyka się z innym chłopem a własną matkę nazywa gnome > m :P > > Jedyne czym wywołała u mnie ciepłe uczucia to opis wsuwania parówek z musztardą. Gdzie je wsuwała?
Ciepłego? Babka co chwilę bzyka się z innym chłopem a własną matkę nazywa gnomem :P Jedyne czym wywołała u mnie ciepłe uczucia to opis wsuwania parówek z musztardą. Pamiętam, że podczas czytania dostałam takiej ochoty na parówki z musztardą, że poszłam do sklepu i kupiłam, zagryzłam chlebem i
W niedzielę konsekwentnie *tańczę z gwiazdami*. Idzie mi coraz lepiej. :D W *Rozlewisku* muszę zerknąć tylko na Braunek w roli matki. Ta aktorka wyjątkowo mi *nie leży*. Tu widziałabym kogoś ciepłego w typie Anny Dymnej czy Grażyny Zielińskiej.
Dobrze czynisz natlo czekając na książkę bo to się dobrze czyta.Może gdybym nie czytała byłabym cierpliwsza dla serialu.Sagi płaczesz nad Kucówną, fakt wyśmienitą jak zwykle ale śmierć teściowej jest potrzebna bo to pozwoli zbliżyć się bohaterce do matki, tzn. poczuje taka potrzebę
Muszę nabrać dystansu.Jak na razie nie mam zdania.Małgorzata moze sie rozkręci,nie moge się nijak przekonac do Braunek-fizycznie nie pasuje mi do obrazu matki.
Jestem rozczarowana pierwszym odcinkiem. A wiedząc,że Braunek ma grać matkę Małgorzaty - jestem zniesmaczona wyborem reżysera. Pomimo wszystkiego,nawet jeśli jest to adaptacja "na podstawie" to jednak autorka książki w "Domu nad rozlewiskiem" wielokrotnie podkreślała,że mama była "malutka
o matko...też tak myślałam nad ta sceną - oparła se nogi o salonowy samochód, podwinęła /nie wiem po co/ nogawki, wsiadła na pierwszy lepszy rower i odjechała....akurat facet sprzedawca by miał uśmiech na twarzy. Albo jak kręglami powaliła prezesa...żenada. I to w szpilkach, a ja myślałam ze tam
widze. A o co chodzi z ta matka? Co tam poszlo nie tak miedzy nimi?
, to chya w koncu przeczytam:D a wiedzma tez jestem,tzn wlasciwie,u nas to sie mowi czarownica;> ja i moje dwie matki;) (mamusia i siostra mamusi;)) -- no dobra.. mam bloga... a nawet dwa raz