. Jakby się w niego wrąbał rowerzysta, to by były dwa trupy. Tam jest dobry chodnik, gładki, spacerówkę prowadziłam, więc to nie kwestia, że albo ścieżka albo wertepy. Po prostu ludziom się wydaje, że jak coś ma kółka, a nie jest samochodem, to powinno być na ścieżce rowerowej
Muuvo Quick 3.0, fajna do spania (choć już nieco za niska, młody przestaje się mieścić podczas spania) i prowadzenia po chodniku, ale zajmuje pół bagażnika i zdycha na wertepach, a już do samolotu nie nadaje się wcale. Co taki wózek powinien mieć, a co jest totalnie zbędne lub jest bublem? Da się do
To ja też napiszę-17 lat temu woziłam syna wózkiem quinny buzz (jedną ręką składany i rozkładany, na dużych wygodnych kołach, bardzo lekki i po wszystkich jurajskich wertepach chodziliśmy. Do galerii b podręczny i leciutki quinny zapp- tylko na równe powierzchnie, można było dmuchać i sunął sam.
ABC design ma wózki dla wysokich. Moja najmłodsza jeździła Salsą, w gondoli i na początku przez lato w spacerówce z zestawu 2w1, teraz jeździ już w Indie, bardzo lubię ten wózek choć wygląda dość średnio. Za to na leśne i wiejskie wertepy sprawdza się bardzo dobrze, lepiej niż baby joggery moim
W czasie małych dzieci uwielbiałam naszą spacerówką na dużych pompowanych kołach, na krawężnik wjeżdżała prowadzona jedną ręką, żadne wertepy nie były jej straszne. W życiu nie zamieniłabym jej na 'parasolkę', która może w centrum handlowym by się sprawdziła, ale nie w normalnym terenie. Może uda
- dającym radę na różnym terenie (amortyzacja), choć nareszcie wokół domu drogi są zrobione a po kasach jeździć nie będę więc nie jest to najistotniejszy warunek. Amortyzacja w tym sensie żeby córcia nie podskakiwała jednak na wertepach czy nierównej kostce brukowej. - i z możliwością
to że parasolki mają małe nie pompowane kola i ciężko nimi jeździć po dziurach, wertepach, ale są lekkie. Jeśli jednak Cię stać, to są też lekkie wózki typu Snap 4, albo jakieś Joie na pompowanych kółkach. Mogą się przydać też na wyjazdy gdzie będziecie dużo lazic. Może nawet sobie drzemke w nich
Mountain Buggy Urban Jungle sprawdza się bardzo fajnie na wertepach. Jeździ w nim mój roczny syn.
trochę bardziej przewiewna. Brakuje możliwości rozłożenia na płasko. Super sprawa z budą - cały materiał do zdjęcia i wyprania w pralce - nawet mam uszytą drugą budkę:) Jeśli chodzi o wertepy to zwykle nie biorę na nie Britaxa, bo mi go jakoś szkoda, choć względnie sobie radzi. Na teren mam Emmę Nitro
Emmaljunga super daje radę - my mamy Nitro City i na wertepach rewelacja.
przejścia sklepowe i manewrowanie na małych przestrzeniach nie są dla nas problemem. Nie będę pisała o wielkości np. gondoli, bo moja córeczka jest drobnym niemowlakiem. Według mnie jest to wózek 'miastowy', najlepiej sprawdza się na płaskich powierzchniach. Na nierównościach, wertepach daje radę, ale nie
świata, poniewierkę lotniskowa, rzucanie w samolocie i nieprzyjazne wertepy oraz przestrzeń publiczna w krajach trzeciego świata, podczas gdy inne nasze wózki typu spacerówka maclaren potrafiła sie złamać w podobnych okolicznościach przyrody.