...a Anna została naczelną pielęgniarzom w szpitalu? Przegapiłam news dnia ::
Oczywiscie. I wtedy sie zakochal. A Anna zostala wybrala na papieza (papierke?). Nie, nie boj sie, nic nie stracilas. Martwilabym sie, gdybys stracila... Taka wierna fanka. Coz, wbrew kciukom zyczliwych, jutro musze do roboty. 🤷
Witajcie, Od ponad 10 lat utrzymywałam znajomość z dwiema koleżankami. Zaczęłyśmy prace w jednym miejscu, później nasze drogi zawodowe się rozeszły ale miałyśmy kontakt na messengerze i czasami udało nam się spotkać na gruncie prywatnym.z jedną z nich urodzilysmy dzieci praktycznie w tym samym
umawiali się , nie było podtekstów intymnych. Mimo wszystko bardzo mnie to wkurzyło ,że nawiązał taką relację , a jeszcze bardziej ,że mnie oszukał i kasował te połączenia. Okazało się jeszcze ,że chodzil jej pomachać jak jechała do pracy , on wtedy wychodził z psem . Stracił moje zaufanie. Kiedy
Wgląd w umowę o pracę daje tylko info, że na dany czas ma ten ktoś umowę. Nie, ze bywa leniwy, jest brudasem czy też na nałogi i nie płaci w terminie albo wcale. Tylko, ze ma umowę o pracę w danym dniu
Po czym poznasz nierokujących? Moi ostatni lokatorzy mieli dwa mieszkania, w tym jedno na tym samym osiedlu, pracę i zasiłek na dziecko. Po latach on pracę stracił, ona zasiłek, nie wiem co z tym drugim mieszkaniem, to na osiedlu sprzedali, był taki okres, że zalegali z płatnościami, to bardzo
dolarów przeklada się na miejsca pracy, dużo miejsc pracy. -- Wpis pod specjalnym nadzorem nadzorcy. Товарищи большевики, не ебите мне мозгов.
malkontent6 napisał: > Musk rozwalił USAID więc teraz jestem biedny, bo na pracę w azbeście jestem już > za stary. A emeretury nie dorobiles sie? > Piszesz z Rosji czy z Anglii? Z Anglii, o ile to ma dla Ciebie jakies znaczenie.
igor_2025 napisał: > przeciez my nie stanowili oplacana przez USAID, jak wy, grupe zawodowa. Musk rozwalił USAID więc teraz jestem biedny, bo na pracę w azbeście jestem już za stary. Wiem, że czasami lubat tu zagląda ale się nie odzywa. Piszesz z Rosji czy z Anglii?
Przede wszystkim miały prace. Moja babcia rozwiodła się w roku 59, miała dwoje dzieci, nie pracowała i w zasadzie od ręki dostała pracę - bez wysyłania CV, umowy zlecenia, agencji pracy. Normalna stabilna praca na etat. I miała gwarancję, że ją będzie miała. Mieszkanie? Nie była obciążona kredytem
NO ale chyba nie wszyscy, skoro sporo ludzi idzie na studia czy do pracy.
Są też kierunki studiów, jak informatyka, gdzie duży odsetek absolwentów idzie do pracy już po inżynierce/licencjacie i są takie, gdzie po licencjacie z dużym prawdopodobieństwem idzie się na magisterkę, a potem relatywnie często na doktorat (astronomia, fizyka, pewnie też szkoły artystyczne i
>osób, które na i bezpośrednio po studiach wykonały 150% wymaganej na studiach pracy - nie lepiej było zapisać się od razu na kierunek zgodny z przyszłą pracą? Dla mnie studia uniwersyteckie to (z małymi wyjątkami jak prawo, pedagogika, informatyka, psychologia i ogólnie studia nauczycielskie
dwóch facetów. Znaliśmy się od lat, spędzaliśmy razem wakacje, spotykaliśmy się co najmniej raz w tygodniu, byliśmy sobie bardzo bliscy. W międzyczasie mnie się troszkę powiodło w życiu osobistym i zawodowym – zmieniłam pracę na lepszą i zaczęłam być w dobrym związku. Mimo tego, że w moim życiu działo
lepszej pracy, zapraszałam do wspólnych ćwiczeń (ma problem z wagą i czesto prosiła mnie, zebym ją zabrała na siłkę i pomogła w treningach), wspierałam, gdy związek się jej rozpadł. Cholernie mi przykro, bo to były znajomości budowane latami i zdaję sobie sprawę, że nie zbuduję sobie podobnych w miesiąc
wydajność pracy.