Wasi synowie na studia noszą plecaki, czy torby? Jaka jest teraz moda? Jak można proszę o zdjęcia lub linki. Dziękuję.
A sam sobie nie może wybrać? Kupowanie rzeczy dla studenta przez mamę to obciach.
Maja możliwość, to pracują. Nie mają to nie pracują. Mój syn pracuje, córka nie pracowała. Inne studia. Pomijam wakacje.
moj syn to godzi - chce pracowac i daje radę, lubi miec swoja kase stac go na potrzebny sprzet, przyjemnosci i podroze w doroslym zyciu tez jest wiele obowiazkow umiejetnosc pospinania i organizacji jest bardzo dobra zaczal pracowac juz w technikum - i to tez byla niezla lekcja zycia,
Wyjaśnijcie mi proszę. Syn zrekrutował się na kilka kierunków. Jutro i pojutrze wyniki. Na dany kierunek przyjmowane jest np 30 najwyższych wyników, ale wiadomo, że dla jednego to kierunek marzeń, a dla innego koło ratunkowe, jak się nie dostanie gdzie indziej. No i teraz nie wiadomo ile osób
Generalnie jest lista rezerwowa i z niej "wskakują" następni kandydaci. Syn tak miał, że po miesiącu zadzwoniono do niego, że zwolniło się miejsce na innym wydziale. Ale się nie zdecydował bo tam gdzie się dostał wcześniej to był jego pierwszy wybór.
Ja też. Znajome dzieci skladaly na wiele uczelni i kierunków. Syn koleżanki na wszystkie medycyny (28? ich jest, nie jestem pewna). Inni średnio na 5-10 uczelni lub kierunków.
Nie wiem czy wszędzie. Syn dostał się na dwa kierunki w pierwszej turze. Wybrał jeden. Z drugiego zrezygnował (na innej uczelni) telefonicznie. Po jakimś czasie zadzwonili z kierunku gdzie się nie dostał w pierwszej turze, że są miejsca. No ale akurat kierunek, na który dostał się od razu był jego
Mój syn w Anglii tak miał. Ale tam rzeczywiście mało zajęć
Na wielu. Ale zazwyczaj krótkie i bezpłatne (wszelkiego rodzaju studia pedagogiczne i pokrewne na przykład. Syn na politechnice też miał praktyki)
Syn studiuje we Wrocławiu. Dostaje 2.5 tys. Akademik 780zł. Wystarcza mu :) -- Bocianom już dziękuję :)
korków na kierunkach ścisłych, koszty książek i pomocy naukowych (mega wydatek na studiach medycznych, gdzie jest mój syn) i lekką ręką ci pyknie 4500 zł. A gdzie opieka medyczna? Na studencką nie licz, bo się możesz nie doczekać. Samo zrobienie badań medycyny pracy na studiach (drugiego syna) kosztowało
ciesz się, że to prawko robi. w kręgu znajomych mojego syna to prawko jest widziane jako duży garb, prawie nikt oprócz mojego nie ma, kilku utknęło na etapie egzaminu teoretycznego. syn mówi, że mu współczują, bo mając prawko musi czasem gdzieś jechać coś zawieźć/przywieźć, babcię do kościoła albo
Mój syn nie idzie na studia. Po technikum otwiera firmą hydrauliczną. Może wpadnie do waszych dzieciaków po robocie żeby mu frytki sprzedały w mcdonaldzie. -- "I sama krzyczałaś Że nie pozwalasz Krzyczałaś że czarny piątek! w sobotę poszłaś z jajami na święconkę"
Zastanow się minutę - twój syn jest prawnikiem, więc siłą rzeczy, czy w Polsce czy w Anglii do wykonywania zawodu ma być "nieposzlakowany." Lekarza długi nie dyskwalifikują.
Wystarczy wpisać do BiK czy innej bazy. Pracodawca mojego syna w Anglii, przed podpisaniem umowy poprosił o zgodę na dostęp do różnych baz w Polsce i w Anglii. Przypuszczam, że brak spłaty kredytów czy inne długi - byłyby dyskwalifikujące.
laluga napisała: > A co u syna? Pamięta jego historię z samochodem. Syn się ogarnął. Prawo jazdy zrobił, jeździ samochodem. Dalej pracuje u nas w restauracji. Zrobił rok ekonomii, egzaminy zdał i wyszedł z założenia, że ekonomia jest nie dla niego i złożył papiery na prawo.
A co u syna? Pamięta jego historię z samochodem.
Dokładnie tak jak mój syn:) Jest na studiach magisterskich (przedostatni semestr) i pracuje na pełny etat w korporacji już ponad 3 lata. Ma 25 lat.
Chce studiowac ten sam kierunek za granica jeszcze raz? Nie, nie utrzymuje, bo nie utrzymuje dzieci studiujacych, pomagalam corce troche, ale ona tez pracowala, syn ma swoj biznes i radzi sobie bardzo dobrze studiujac. To sie nazywa doroslosc. W takim przypadku jak wyzej to fanaberia. Studia