w spektrum ADHD. Ale pytanie brzmi o częstotliwość, skalę i na ile te zachowania przeszkadzają w życiu. -- Kółka się kręcą?
A ona idzie do tradycyjnej szkoły? Nie wiem czemu ale wydawało mi się, że będzie w ED. Ja polecam Herlitza - dla pierwszkoklasistki raczej tornister niż plecak. Najlepszy model z pasem piersiowym i biodrowym. Broń boże tornistry na kółkach. -- Nie omieszkaj dać Świadectwa polskości Bądź
trzy.14 napisał: > pan.toranaga napisał: > > > No to rodzi się pytanie, czy my w rzeczywistości nie mamy nadzatrudnienia > ? > > > > Ważna różnica: u nas każda szkoła nosi A+ w tornistrze > > Odpowiem inaczej. Jeśli na średniej uczelni
n-l musi poświęcić na tych z problemami. Reszta w zasadzie uczyła się sama. Temat, do zapisania to i to, zadanie od do, obejrzeć filmik, przeczytać stronę i oni to sobie tak w zasadzie sami robili. A tamtym tłumaczenie w kółko tego samego, uspokajanie, odpowiadanie na w kółko te same pytania itd
mika_p napisała: > Nie jestem ekspertem, ale w wątkach o tornistrach piszą, że tornistry z kółkami > są zabójcze dla kręgosłupa i lepiej taki na plecy. Myslałaś o plecaku? > One są zabójcze dla kręgosłupa w fazie wzrostu, dodatkowo stosowane każdego dnia a nie
Nie jestem ekspertem, ale w wątkach o tornistrach piszą, że tornistry z kółkami są zabójcze dla kręgosłupa i lepiej taki na plecy. Myslałaś o plecaku? -- Jeśli estry są pochodnymi węglowodorów, to czy węglowodory są całkami z estrów? (za bash.org)
chodzę,rozryczałam sięw głos. "Pomocni ludzie', boże pomiłuj,pojawili się już zaraz na początku schodów, znienacka odstawiając rowery własne i krzyczeli już na wstępie, że "chcą mi pomóc". Grzeczne wytłumaczenie że kółka są po to żeby ostrożnie schodzić po schodkach nic nie dało, kategoryczne
zaznaczę, że córka nie chce zgodzić się na plecak na kółkach (bo to "dziecinada").
więcej niż 150 zł. Kierowałam się tym, że na porządny plecak na kółkach wydałabym więcej. A tak syn daje radę chodzić z tornistrem, który miał kupiony na początku trzeciej klasy i który jest jeszcze niezbyt zniszczony.
Kurczę, to cos nie tak ze szkołą. A jak inni rodzice zapatruja sie na te wielkie i ciężkie zeszyty? Co na to rada rodziców (domyslam się, że problem ciężkich tornistrów dotyczy równiez innych klas) W ogóle jak nauczyciele tłumaczą konieczność noszenia dużych i ciężkich zeszytów przez dzieci?
Moja córka w niemieckiej szkole nagle ma dużo do noszenia, bo zeszyty, skoroszyty, ćwiczenia i książki. Na szczęście mają szafki, zarządziłam się i kupiłam jej drugi komplet podręczników, no, z wyjątkiem jednej, do GeWi, i tak ma ciężki plecak, ale jest lepiej. Te tornistry na kółkach nie są wcale
, dla nich 7 godzin to króciutko, normą jest 8 lekcji dziennie. Więc ci mówię, że większość dzieci przebywa w szkole od ósmej do około 15, a niektóre musza jeszcze dotrzeć komunikacją miejską, więc realnie są poza domem co najmniej 8 godzin i to tylko na planowych zajęciach, nie mówimy o kółkach