Nie wiem czy mam prawo pisać o czymś co spotkało moją znajomą - w razie jak przeczyta mam nadzieję,że się nie pogniewa dltego opiszę sutyację bardziej anonimowo. Znajoma mieszka w jednym zpaństw UE, odprowadzając swoje dziecko do przedszkola, spotkała na ganku zapłakanego, zasmarkanego
No cóż to ja też molestuję dzieci, bo kiedy przyprowadzam swoje do przedszkola ok. 5 dzieci przybiega do mnie z okrzykiem "cześc ciocia"( chociaż nie jestem ciocią żadnego z nich} i się przytula a ja niektóre biorę na ręce. I wiecie co? Dla mnie większym przewinieniem wobec tych dzieci byłoby
A ja chcę pracować z dziećmi pomimo marnych zarobków;)Nawet 1500 na początek nie dostanę;)I mam w planach(po uzyskaniu mgr) dalszą edukację,za którą będę musiała sama zapłacić.Można powiedzieć,że praca z małymi dziećmi to takie hobby;)Wyżyć się z tego nie da(więc muszę robić coś jeszcze
triss_merigold6 napisała: > Proponuję Ci przeczytać uważnie artykuł z ostatniej "Polityki" w > którym projekt nowelizacji ustawy został szczegółowo i przystępnie > omówiony. Nie ma mowy o oddawaniu władzy w ręce jednej osoby. Alez TAK,osoba bedzie decydowac na TYMCZASOWE zabranie
Ale brak takich definicji prowadzi do nadużyć. Co znaczy np."zadawanie cierpień psychicznych"? Krzyknięcie na dziecko albo odmowa kupienia zabawki prowadzi do cierpienia psychicznego, czy nie? A bałagan? Dla jednej z pań porozrzucane zabawki i przyniesiona z prania będą normalnym widokiem domu
triss_merigold6 napisała: - prezentuje przedmiotowe podejście do dziecka jako właśności - > typowe dla chłopskiego modelu patriarchatu (dziecko i żona jako > elementy inwentarza) Sprowadzilas sprawe do przemocy w rodzinie a nie klapsa,a to zupelnie ina sprawa,dodam ze nie bije dzieci
Przypominam, że Polska w 1991 r. ratyfikowała Konwencję Praw Dziecka (ba, była jej inicjatorem w ONZ) i, że prawa dziecka nie są tożsame z potrzebami typu micha i kąt do spania.
Wiesz co, triss? Ja nie biję ani mojego dziecka ani mojego psa (i mimo tego żadne nie szczerzy na mnie zębów ;-). Męża też nie tłukę ;-) Ale nie wiem, jak bym zareagowała, gdybyś uderzyła moje dziecko. Nawet gdyby to był klaps 'wychowawczy', w Twoim pojęciu całkiem zasłuzony. Dla mnie to byłaby
Daruj sobie kobieto. Nie jesteś moją koleżanką, nie znam Ciebie ani Twojego dziecka czy dzieci. Cudze dzieci guzik mnie obchodzą o ile ich zachowanie mnie osobiście nie dotyczy. Do matki, której małolat bluzga w sklepie nie odezwałabym się słowem, aż taką społecznicą nie jestem żeby się
...dyskusje się ucina w zaro > dku. jak???????? jakimi słowami? mam podobny problem ze starsza córką (9lat) młodsze dziecko mam wychowane porządniej :-) -- Agnieszka --------------------------------------------------------------
Nie polecam. Dyskusje ucinane w zarodku sa bardzo wygodne w stosunku do małego dziecka, ale potem mszczą sie w wieku nastoletnim. Można egzekwować wykonanie polecenia, z tym się zgadzam, ale trzeba pozwolić dziecku sie wygadać. -- Mops i kot
Ale co ja moge zobic jak już się stało czasu się nieda cofnąć. Wiadome że bym wolała troche później mieć dziecko, zabezpieczałam się i jakoś nie pomogło, to co mam oskarżyć producenta prezerwatyw że jestem w ciąży no chyba nie. Dziecko musi mieć silną mame! Mojego brata żona urodziła jak
Właśnie. Któraś z Pań mnie zaatakowała, że ja chyba z rodziny gdzie młodziusie mamusie są pochodzę - mimo, iż pierwsze dziecko w wieku 22 lat urodziłam - ciekawe (moja siostra urodziła dziecko w wieku niespełna 18 lat / tabletki zawiodły z powodu leków nasercowych). Moja mama urodziła mnie
Wychodzi na to, że obie rację mamy. I zgrabnie zeszłyśmy z tematu :) Co do wczesnego macierzyństwa to ktoś tutaj napisał kilka ładnych i sensownych zdań i z tym zgadzam się całkowicie. Jak komuś wygodnie mieć dzieci poniżej 20-tki to OK, a jak chce mieć dopiero po 30-tce to też OK. Jedno
jako tako wychowanych. Trudno dyskutować z ta wartością, bo umiejętności dyplomatyczne w życiu się przydają. Do ludzi chorych przykłada się inne miary. Często nie jest to łatwe dla otoczenia, ale przecież spośród innych stworzeń wyróżnia nas nie tylko pionowa postawa. >>Jesli dzieci
triss_merigold6 napisała: >>Reguł współżycia społecznego nie zmienisz. Prawda nie zawsze jest wartością nadrzędną. Albo dziecko z ZA się uspołeczni tj. zrozumie albo będzie zwalczane. Reguly wspolzycia spolecznego zmieniaja się nieustannie. Wspomne tylko stosy dla
bo jeśli ktoś ma takie doświadczenia jak ja j Triss_merigold6 to wszystko tłumaczy. triss_merigold6 napisała: > Wypowiem się jako była wynajmująca własne mieszkanie. Nie miałam nic przeciwko > rodzinie z małym dzieckiem, płacili regularnie. Mieszkanie było świeżo po >