Dodaj do ulubionych

Na 18-stkę będe mamuską=)

25.08.06, 23:56
Mam termin na 20 grudzien o 18 lat koncze 17 to mam prezencik na urodziny smile
Rodzice już się przyzwyczajili do tego że będe mama. Najbardziej to sie
martwie jak bedzie ze szkoła teraz ide do 3 technikum. Ale najważniejsze Ze
mam Kogoś Kto mnie Kocha i ja go bardzo Kocham i teraz się tylko ciesze z
malenśtwa i już się niemoge doczekać kiedy się urodzismile
Obserwuj wątek
    • karolinka1116 Re: ja na 20,5 26.08.06, 00:15
      a ja mam 20 lat...
      i termin wyznaczony na pazdzerink-bede miala 20,5 wtedy..
      i wcale nie jest mi tak milo, ze bede 'mamusia', innymi slowy: przewalone, w
      zyciu nie mialam takiego wrazenia, ze sobie zycie spartolilam- i to bez wzgledu
      na to, czy jestem, czy nie jestem 'z tym sama'. Dla mnie jest za wczesnie. Nie
      moge sie z tym pogodzic, mimo, ze niedlugo porod. Potepiam siebie, swoje
      rowiesniczki, młodsze-to chore zeby dzieci mialy dzieci. Nienawidze samej sobie
      za to, ze jestem teraz w ciazy....jest mi wstyd
      do tego nie akceptuuje dziecka i wszystkiego, co jest z nim zwiazane. Traktuje
      to jako fizjonomie, zal mi go, zal mi siebie
      Niech nikogo wiecej nie spotka wpadka, bo to najgorsze na swiecie!
      • judyta_1988 Re: ja na 20,5 26.08.06, 01:08
        Oj ja bym tak nie mogła jak już się stało to nie bede za to winić maleństwa i
        ja już je kocham i chce dla niego jak najlepiej to nie jego wina ze zaszłam w
        ciąże i nie bede się na nim mścic.Nie obchodzi mnie co mówia ludze
        najwarzniejsze jest to co w sobie nosze!
      • kiwi1910 Re: ja na 20,5 26.08.06, 07:17
        Karolinka - ja też miałam takie wrażenie na początku - teraz mam 28 lat a
        moja córka Karolina 8. Mam małego kumpla w domu a o jej ojcu nawet nie
        pamiętam, załozyłam rodzinę i moje życie ułożyło sie szczęsliwie. Tobie też się
        uda, trochę wiary, głowa do góry!. Pozdrawiam gorąco.
        • pysio_bananowy Re: ja na 20,5 26.08.06, 07:53
          karolina jak tak możesz pisać że się za to nie nawidzisz i wogóle przecież to
          jest okropne Ja mam 19 lat a jak urodze swoje maleństwo to tylko rocznikowo będe
          mieć 20 lat a nie skończone I mimo toego ze to wpadka i tak dzidzia była
          planowana na późniejszy termin Co prawda trudno było na początku ale teraz z
          narzeczonym mamy cudowne plany Już się zastanawiamy jaki kolor wuzka lub
          łużeczka kupić Albo co w tej chili nasza kochana dzidzia robi To wszystko jest
          piękne to jest cud z którego warto a nawet trzeba się cieszyćsmile
          • login.kochanie Re: ja na 20,5 26.08.06, 09:05
            pysio, Kochanie , kpisz czy o drogę pytasz ???
            • szklanapulapka2 Re: ja na 20,5 26.08.06, 09:46
              A ty, Kochanie?????? Dziewczyny, łatwo Wam mówić, jak łatwo przyszło i łatwo
              poszło. Oj, inaczej byście piszczały, gdybyście tych dzieci mieć nie mogły
              kiedys w życiu. Dziecko to największy skarb, jaki może się przytrafisz. Z oceną
              tego faktu poczekajcie, aż się urodzi, może Wam sie coś odmieni...
              • login.kochanie Re: ja na 20,5 26.08.06, 16:52
                dziecko jest skarbem dla wielu ale nie dla wszystkich, nie myśl o sobie tylko,
                a pysio ewidentnie kpi
          • judyta_1988 pysio_bananowy 26.08.06, 10:51
            Pysio a jak tam twoje maleństwo który to mieśiąc? Ja mam 23 tydzien i mam
            nadzieje że to bedzie chłopczyk dopiero sie dowiem 7 wrzesnia i już sie
            niemoge doczekaćsmile

          • kasiulka25 Re: ja na 20,5 26.08.06, 17:37
            taaa, bo kolor wózka i łóżeczka to najważniejszy problem nastoletniej mamusi...

            Mam wrażenie, że Karolina napisała po prostu SZCZERZE o swojej sytuacji - a nie
            lodzio miodzio, będę mamunią, dzidziunia słodziutka, och i ach. Karolina po
            prostu widzi prozę życia i umie przyznać że ciąża w tym wieku to błąd -
            zauważcie, nie ciąża sama w sobie, a w tym wieku..

            i wiecie co - kto wie, czy nie okaże się że ta Karolina ze swoim
            zdroworozsądkowym podejsciem nie poradzi sobie z dzieckiem lepiej, niż te co
            myślą o wózkach i łóżkach, a proza życia jakoś im umyka.

            pozdrawiam

            • titta Re: ja na 20,5 28.08.06, 14:34
              No pewnie, jak ktos sie cieszt to dziecinny, a jak w depresji to widzi proze
              zycia?
              Chetnie bym sie zamienila. Nigdy nie ma sie tyle wolnego czasu jak w szkole i
              na studiach. Ma sie wiecej energi i jakos wlasnie latwiej sie z tego koloru
              wozka czy lozeczka cieszyc.
              Mam znajoma, ktora zaczynajac studia (o czasie) miala dwujke dzieci
              (planowanych), nie jest jej latwo ale sobie radzi,realizuje marzenia, ma swoja
              firme. To oczywiscie ekstremum, ktorego nie polecam. Ale tez uwazam, ze we
              wszystkim trzeba szukac jasnych stron, a nie zamartwiac sie. Szczegolnie gdy
              jest juz PO fakcie.
      • violaenglot Re: ja na 20,5 26.08.06, 16:55
        Płakać się chce, jak się czyta takie rzeczy!!!było trzeba myśleć głową a nie
        czym innym w trakcie poczęcia. Dziecko to nawjwspanialszy cud, jaki może się
        nam kobietom przytrafić,ja tego doswiadczyłam i dziękowałam Bogu,że mój synek
        urodził się zdrowy a nie kaleki jak często się zdarza.Nie zasługujesz na to by
        być "matką"Egoistko!! ale będziesz tego w przyszłości żałować,że teraz masz
        takie nastawienie do tej malutkiej istotki,która tak bardzo Cię potzrebuje!
      • beti217 Re: ja na 20,5 26.08.06, 18:02
        Wiesz co...ja Ci powiem szczerze...mam 21,5 i jestem w 7 miesiącu ciąży...i ja
        osobiście też uważam że to jest za wcześnie...moja ciąża...bo mam jeszcze 3
        lata studiowania,jestem już po ślubie-bardzo kocham swojego męża...i dzidzie
        również...wiem że pomoże mi moja mama,teściowa,babcie itp.,ale jeszcze(gdybym
        miała cofnąć czas-poczekałabym z decyzją o dzidzi z 3 lata-do ukończenia szkoły)
        ale jest jak jest-kocham już mojego szkraba i wiem że ja dam sobie rade....i
        wiem też że będe musiała zrezygnować z wielu przyjemności,może nie do końca ale
        je zminimalizowaćbig_grinnp.z tak częstych imprez-napewno nie zrezygnujemy z nich z
        mężem całkowicie-bo wcześniej często bywaliśmy w klubach,teraz to będziemy
        chodzili troche rzadziej-ale będziemy napewno dalej chodzili-smileWiem że dzidzia
        nie przeszkodzi Nam w realizacji naszych planów....ale wiem co czujesz
        karplinka1116....czułam to samo i niekiedy jak wstaje rano dalej mam takie
        uczucie....ale musimy to pokonać...damy rade ...będziemy dobrymi
        mamusiami,dalej myśle że pięknymi kobietami no i DAMY SOBIE RADE-smileGłowa do
        góry-smile
      • beti217 Re: ja na 20,5 26.08.06, 18:04
        karolinka1116 napisała:

        > a ja mam 20 lat...
        > i termin wyznaczony na pazdzerink-bede miala 20,5 wtedy..
        > i wcale nie jest mi tak milo, ze bede 'mamusia', innymi slowy: przewalone, w
        > zyciu nie mialam takiego wrazenia, ze sobie zycie spartolilam- i to bez
        wzgledu
        >
        > na to, czy jestem, czy nie jestem 'z tym sama'. Dla mnie jest za wczesnie.
        Nie
        > moge sie z tym pogodzic, mimo, ze niedlugo porod. Potepiam siebie, swoje
        > rowiesniczki, młodsze-to chore zeby dzieci mialy dzieci. Nienawidze samej
        sobie
        >
        > za to, ze jestem teraz w ciazy....jest mi wstyd
        > do tego nie akceptuuje dziecka i wszystkiego, co jest z nim zwiazane.
        Traktuje
        > to jako fizjonomie, zal mi go, zal mi siebie
        > Niech nikogo wiecej nie spotka wpadka, bo to najgorsze na swiecie!


        Wiesz co...ja Ci powiem szczerze...mam 21,5 i jestem w 7 miesiącu ciąży...i ja
        osobiście też uważam że to jest za wcześnie...moja ciąża...bo mam jeszcze 3
        lata studiowania,jestem już po ślubie-bardzo kocham swojego męża...i dzidzie
        również...wiem że pomoże mi moja mama,teściowa,babcie itp.,ale jeszcze(gdybym
        miała cofnąć czas-poczekałabym z decyzją o dzidzi z 3 lata-do ukończenia szkoły)
        ale jest jak jest-kocham już mojego szkraba i wiem że ja dam sobie rade....i
        wiem też że będe musiała zrezygnować z wielu przyjemności,może nie do końca ale
        je zminimalizowaćbig_grinnp.z tak częstych imprez-napewno nie zrezygnujemy z nich z
        mężem całkowicie-bo wcześniej często bywaliśmy w klubach,teraz to będziemy
        chodzili troche rzadziej-ale będziemy napewno dalej chodzili-smileWiem że dzidzia
        nie przeszkodzi Nam w realizacji naszych planów....ale wiem co czujesz
        karplinka1116....czułam to samo i niekiedy jak wstaje rano dalej mam takie
        uczucie....ale musimy to pokonać...damy rade ...będziemy dobrymi
        mamusiami,dalej myśle że pięknymi kobietami no i DAMY SOBIE RADE-smileGłowa do
        góry-smile
      • amelia_s Re: ja na 20,5 26.08.06, 19:44
        karolinka1116 trzeba było pomyśleć wcześniej, żal mi Ciebie, bo jesteś okropnym
        przypadkiem bezmyślnego człowiekasad
      • czarna83 Re: ja na 20,5 30.08.06, 20:53
        karolinka1116 napisała:

        > a ja mam 20 lat...
        > i termin wyznaczony na pazdzerink-bede miala 20,5 wtedy..
        > i wcale nie jest mi tak milo, ze bede 'mamusia', innymi slowy: przewalone, w
        > zyciu nie mialam takiego wrazenia, ze sobie zycie spartolilam- i to bez wzgledu
        >
        > na to, czy jestem, czy nie jestem 'z tym sama'. Dla mnie jest za wczesnie. Nie
        > moge sie z tym pogodzic, mimo, ze niedlugo porod. Potepiam siebie, swoje
        > rowiesniczki, młodsze-to chore zeby dzieci mialy dzieci. Nienawidze samej sobie
        >
        > za to, ze jestem teraz w ciazy....jest mi wstyd
        > do tego nie akceptuuje dziecka i wszystkiego, co jest z nim zwiazane. Traktuje
        > to jako fizjonomie, zal mi go, zal mi siebie
        > Niech nikogo wiecej nie spotka wpadka, bo to najgorsze na swiecie!

        jezeli nie chcialas byc mama to trzeba bylo sie zabezpieczyc a nie teraz takie
        rzeczy pisac bez sensu ja urodzilam malego kiedy mialam 22 lata przed moimi
        urodzinami i w tej chwili nie wyobrazam sobie zycia bez niego.teraz
        najwazniejszy jest on i niczego nie zaluje
    • atra1 Karolina 26.08.06, 09:38
      nie łam się kobieto, ani nie potępiaj się broń Boże. Masz prawo tak się czuć, a to nie świadczy o tym, ze źle będzioesz dbała o Młode jak się urodzi. W dodatku masz odwagę to powiedzieć głosno wśród tej całej tendencji do "boskiej chwały ciązy i macierzyństwa"

      Ja jestem w 22tc planowanej ciązy, po ślubie, po studiach - więc po kolei niejako. A dopiero od zeszłego tygodnia myslę o tym dziecku jako o moim dziecku, a nie dziwnmym tworze fizjologicznym i wreszcie zaakceptowałam siebie w ciąży (psychicznie, bo fizycznie - rozpacz bo kilogramy lecąsmile)
    • misiiia eh... 26.08.06, 11:00
      Ja też byłam w ciąży, mając 18 lat... ale poroniłam... jak się dowiedziałam że
      jestem to nie byłam załamana, chociaż baardzo się bałam... wtedy myślałam, że
      ojciec dziecka to miłość mojego życia... nigdy się bardziej nie pomyliłam...
      pomimo tego że bardzo cierpiałam po tym jak straciłam dziecko...i przez następny
      rok obsesyjnie je chciałam to... teraz po 3 latach myśle że dobrze się stało...
      zdałam mature, dostałam się na bardzo dobre studia, na których świetnie sobie
      radze, od 2 lat mam wspaniałego chłopaka... nie miałabym tego wszystkiego gdyby
      było dziecko... oczywiście w moim obecnym związku pare razy było podejrzenie o
      ciąże, ale teraz bym się załamała.... moje podejście do dziecka bardzo się
      zmieniło, co mnie martwi... bo jestem coraz bardziej na anty... nie wyobrażam
      sobie życia z dzieckiem... nie wiem czemu tak się stało...
      Różnie więc w życiu bywa, Tobie życze jak najlepiej, matura i studiami sie nie
      przejmuj, niejedna sobie juz poradziła, to czemu Ty masz sobie nie poradzić
      ?smilesmilesmile pozdrawiam i życze powodzenia
      • roksanaa22 do zalozycielki 26.08.06, 11:12
        pierwsze dziecko urodzilam 2 m-ce po 18 urodzinach.plakalam ze szczescia.drugie
        urodzilam 14 m-cy temu.tez plakalam ze szczescia.

        starszego urodzilam w liceum.przenioslam sie do dobrego liceum
        wieczorowego.dobrze zdalam mature.nadal sie ucze i planuje po tej szkole
        studiowac poloznictwo.nic w zyciu nie przynioslo mi tyle szczescia co
        dzieci.nie mysle o tym ze kolezanki baluja.dzis inne rzeczy w zyciu sa dla mnie
        wazne.dzieci nie przeszkadzaja w rozwijaniu sie choc nie jest latwo.ale dla
        chcacego nic trudnego.najlatwiej jest rzucic szkole i plakac ze to wszystko
        przez dziecko.

        pozdrawiam cie serdecznie i trzymam kciuki ze ci sie uda!!!
        • judyta_1988 Re: do zalozycielki 26.08.06, 13:43
          W dzisiejszych czasach to mamusie w szkole to się mają dobrzesmile są chronione a
          nie tak jak kiedyś moją mame wyrzucili ze szkoły jak urodziła miała 19 lat. Ja
          się tam ciesze i nawet ani raz mi nie przeszło przez głowe że to dziecko mi
          życie popsuje, to nie jego wina ze się poczęło i nie mam zamiaru mu tego
          wypominać wrecz przećiwnie już go Kochamsmile
      • judyta_1988 Re: eh... 26.08.06, 13:36
        Oj ja sobie nie wyobrażam jak bym miała stracic maleństwo coś okropnego. Moja
        dzidzia to taki dzikus kopie i się wierci to takie cudowne uczucie jak się ma
        taką maleńka istotke w sobie. A myśle że spokojnie dam rade nie ucze się
        najgorzej to nadrobie wszystko jak bedzie trzeba.A moj Kochany to ten wymażony
        jestem z nim ponad rok i jest naprawde dla mnie dobrym kandydatem na męża smile
        Pozdrawiam i napewno na Ciebie też przyjdzie czas z bobaskiemsmile
      • laluu Re: eh... 26.08.06, 13:38
        jestes w ciazy teraz?
    • amoniaaa oj zazdroszczę.... 26.08.06, 11:45
      ja od roku zmężem staram się zajść w ciążę i jakoś nam nie wychodzi... To jest
      moje największe marzenie!!!! Troszkę niesprawiedliwości na tym świecie jest...
      jedni nie chcą a mają, inni chcą, stają na głowie i nic nie wychodzi sad(((((
    • deela moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 13:38
      i co ty teraz masz? technikum nieskonczone
      zrobic dzieciaka to zadna filozofia kazdy glupi potrafi wiesz?
      • judyta_1988 Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 13:53
        Miała bym się czym szczycić jak bym je usuneła? No chyba nie! To co mam płakać
        zabić sie bo będe miała dziecko co mi to da ja się ciesze, szkołe skoncze a mam
        już spore doświadczenie w życiu jak na swój wiek, to z pewnościa sobie poradze
        a do tego nie jestem sama. Kiedyś dzieći wychodziły zamąz w wieku 13 lat i
        rodziły dzieci to moge uznać za głupote ale to że jestem w ciąży i chce
        wychować jak najlepiej maleństwo to chyba dobrze?!
        • majka995 Do deela 26.08.06, 14:36
          wieszz co jesteś głupia tyle ci powiem. Judyta jest niesamowicie dojrzała jak na
          swój wiek i bardzo odpowiedzialnie podchodzi do tego co się stało. A ty może
          zazdrościsz bo sama nie możesz mieć dzieci. Wkurzają mnie takie osoby jak ty.
          Powiem ci że dzieci w niczym nie przeszkadzają. Mozna wszystko osiągnac a czasem
          nawet więcej bo masz dla kogo się starać. Ja też wpadłam będąc na drugim roku
          studiów i skończyłam studia i wszystko jest ok. mam synka który idzie do zerówki
          a drugi ma prawie 2 latka i jestem szczęśliwa. Judyto nie czytaj takich głupich
          postów jak napisała deela i się nimi nie przejmuj. Naprawde twoja mama może być
          z ciebie dumna bo nie jedna dorosła kobieta nie zachowałaby się tak jak ty.

          Pozdrawiam
          • login.kochanie Re: Do deela 26.08.06, 16:48
            głupotą jest zachodzenie w ciążę w tak młodym wieku, i nie chodzi tu o
            przerywanie ciąży tylko o antykoncepcję w swoim czasie, jeśli już zaszłyście to
            ródźcie ale nie róbcie z tego nadzwyczajnej zasługi życiowej , dziecku trzeba
            dać siebie dojrzałą , dziecko nie jest " kumpelką" jak tu ktoś napisał;jeśli
            teraz jesteście szczęśliwe to dobrze , cóż wam pozostało a na starość
            będziecie moherowymi beretami, też szczęśliwymi
          • kasiulka25 Re: Do deela 26.08.06, 17:41
            a przepraszam, w czym ta niesamowita dojrzałość się przejawia ...??
            • deela Re: Do deela 26.08.06, 22:04
              jasne jej dojrzalosc zwyczajnie powalila mnie na kolana... zajsc w ciaze w wieku 18 lat! toz to czas najwyzszy przerciez KIEDYS wychodzilo sie w wieku 13 lat za maz to teraz to juz 18 to stara panna???
              dla mnie to skrajna glupota i tyle i zaden powoid do chwalenia sie czy dumy nie bede jej wspierac ani popierac bo glupoty ani wspieram ani popieram
              ktos mi zarzucil glupote nie bede sie odgryzac "to ty jestes glupia" bo mnie to rozbawilo, ja musialam bardzo wczesnie dojrzec, zawsze bylam daleko przed rowiesnikami i zwyczajna ODPOWIEDZIALNOSC nie pozwolila mi dopuscic do wpadki w wieku 18 lat
              a h a
              ja nie moge miec dzieci i zazdroszcze? powiedz to mojemu dziecku ktore przyjdzie na swiat za 6 tyg rotfl
              GLUPOCIE MOWIMY STANOWCZE NIE!!!!!
              swoja droga zalozylabym sie o spora kase ze gdyby wasza corus wpadla w wieku 17-18 lat to raczej byscie tak nie przebieraly nogami ze szczescia jak to robicie w przypadku obcej osoby
              hipokrytki
        • r_mol Gratulacje i nie daj się zawistnicom 28.08.06, 18:50
          Inne czekają do czterdziestki na ciążę, a potem pozostają bezdzietne albo rodzą
          potworki.
      • beti217 Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 15:08
        Wrrr nie pisz prosze że zrobić dziecko potrafi każdy głupi....hahaha...chyba
        nie każdy skoro jest tyle par które starają się o dzidzie a tu nic....???Wrr
        żalosne....
      • szklanapulapka2 Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 15:12
        Nawet nie wiesz, jakie kretynizmy gadasz. Wejdź na forum "Niepłodność",
        poczytaj o niepłodności idiopatycznej, a potem plec te swoje idiotyzmy.
        • beti217 Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 15:14
          do mnie to miało być?
          • szklanapulapka2 Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 22:17
            Nie, no coś Tysmile, do tej idiotki (delli, czy jak jej tam), co nie ma pojęcia
            zielonego o życiu.
            • deela ale moj nick jest prosty 26.08.06, 22:25
              nie potrafisz pieciu literek spamietac? a mnie od idiotek> oj bo sie prawie przejme opinia kogos takiego jak ty,,, i zaszkodzisz mojej dzidxzi buhahahah
              uzupel;nnie swoja wypowiedz
              najglupszy to wlasnie ma takie niepisane szczescie... a ci co chca nie moga miec :o
        • login.kochanie Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 16:50
          jeśli masz problem osobisty z płodnością to nie zachęcaj nastoletnich dzieci do
          zachodzenia w ciążę, przecież to chore,
          • szklanapulapka2 Re: moim zdaniem to nie ma sie czym szczycic 26.08.06, 22:24
            a gdzie ja kogoś zachęcam do "robienia" dzieci????????? możesz mi pokazać?????
            Jeśli już, to boleję nad tym,że za młode są by docenić dar macierzyństwa, bo
            uważam, że to największe szczęście jakie może spotkać kobietę (a 18 latka to
            JUŻ kobieta i to dojrzała (przynajmniej fizycznie)), a takich nie można
            namawiać czy nie namawiać. Mają swój rozum, wiedzą skąd sie biorą dzieci, czym
            kończy się sex bez zabezpieczenia i... jeśli w tej całej świadomości powyższych
            faktów idą z facetem do łóżka to muszą sie liczyć z konsekwencjami. Teraz na
            jakieś chore żalenie sie jest za późno. Mają dziecko, któe ich potrzebuje i nie
            wie jeszcze ile kłopotu sprawia takiej pannicy. Nie tak to powinno być... A od
            mojej płodności to sie odwal, ok?
    • miki140 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 14:19
      witam ja tez mam 20 i termin porodu na jutro ale nic sie nie dzieje wiec chyba
      jutro nie zobacze dzidzi widze ze nie jest nas tak malo he te mlode mamy a tak
      dzielnie sobie radza
      pozdrawiam tongue_out
      • judyta_1988 ooo to niedługo poród miki:) 26.08.06, 14:28
        To trzymam za poród żeby szybko poszedł.Pozdrawiam trzymaj sięsmile
    • ja-ninka Deela ma sporo racji 26.08.06, 16:23
      Życzę Ci szczęśliwego porodu i tego,żebyś sobie poradziła w nowej roli.
      Podzielam jednak poglądy wyrażone przez Deele - być matka to przecież nie tylko
      myśleć - "fajnie mam kogoś kto mnie kocha", ale także zapewnić temu dziecku
      dobre warunki do rozwoju, oparcie, bezpieczeńswto.
      Nie wiem, jaka jest Twoja stuyacja, ale jeśli jesteś na utrzymaniu rodziców i
      pod jednym dachem z nimi - to w sumie w pewnym sensie rodzice mają chcąc nie
      chcąc nowe obowiązki i obciążenia...
      Jedna z osób wypowiadających się niedługo będzie mamą a nie zdążyła jeszcze
      przyswoić sobie pisowani słowa "wózek", "łóżeczko" ...
      Judyto - za wszelką cenę postaraj się utrzymać w szkole,żeby dziecko w
      przyszłości mogło być z Ciebie dumne.
      • judyta_1988 do ja-ninka 26.08.06, 18:49
        Mam dobrą sytuacje mogło być owiele gorzej. Moj narzeczony jest starszy ma
        dobrom prace, napewna możemy dzidzi dobre warunki zapewnić. Moj brat ma 4
        letnią córeczke którą sie dużo zajmuje zawsze całe wakacje przez te 4 lata jest
        ze mną to jakieś doświadczenie zawsze jest. Moge też zawsze liczyć na wsparcie
        rodziców i teściów. Rozumim jak ktoś ma nieciekawą sytuacje, jak komuś jest
        ciężko ale ja mam nie najgorzej więc niemam co sie załamywać ważne żeby dzidzia
        była zdrowa i będe się starać żeby miała jk najlepiej i napewno bedzie bardzo
        kochana.
        • 24milenka Umiejętność pisania a macierzyństwo 26.08.06, 22:17
          Cóż, judyta_1988 też jeszcze nie przyswoiła sobie pisowni niektórych wyrazów, ale mamusią już
          będzie ...
    • abneptis Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 16:58
      dziewczyno bedziesz miala kogos kto cie kocha?? błahahaha
      wiesz bzykanie sie skonczone ciaza to zaden wyczyn skoncz skole TO JEST WYCZYN.
      za co ty to biedne dziecko utrzymasz?
      prezencik na urodziny... OBOWIAZEK na LATA ...
      • judyta_1988 Do abneptis 26.08.06, 18:57
        Szkołe skoncze to nie jest dla mnie problem jak się czegoś chce to da się to
        zrobić. A o utrzymanie to się nie mam co martwić mam nażeczonego, tate mojego
        dziecka ma dobrą prace.Od nowego roku zaczynamy budowe domu po szkole się
        pobierzemy napewno nie bedzie mu nic brakowało i bedzie kochane.
    • ja-ninka Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 17:03
      Zgadza się - skończyć szkołę w tej sytuacji to będzie wyczyn.
      Jak ktoś sobie potrafi poradzić, kończy mimo wszytstko szkołę, utrzymuje się
      jakoś za własne pieniądze - to rzeczywiście możemy powiedzieć,że jest
      dojrzały "ponad wiek" i podziwiam takie osoby za zaradność.
      A jeśli "prezent na urodziny" będzie na utrzymaniu dziadków - to sytuacja
      przedstawia się zupełnie inaczej...
      • abneptis do ja-ninka 26.08.06, 17:11
        i dokładnie zgadzam sie z Twoim zdaniem.
        tylko ile jest tych dziewczyn dojrzalych ponad wiek? Mam nadzieje ze tyle samo
        ile ich wpadek, bo bardzo szkoda dzieci w rodzinach niedojrzalych emocjonalnie
        i finansowo do sytuacji.
    • malgosiek2 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 17:09
      Na pewno sobie poradzicie tzn.Ty rodzice i Twój partner.
      Dobrze zorganizowanie z pewnością się przyda.
      Ale dziecko to też obowiązek troszczenia się o nie,zabezpieczenia jemu
      przyszłości,zaspokojenie potrzeby bezpieczeństwa,nauki i wielu innych dziedzin
      życia.
      Ale tak na przyszłość istnieje coś takiego jak ANTYKONCEPCJA.
      Wiem,że nie ma 100%antykoncepcji ale zawsze ryzyko niepożądanej ciąży zmniejsza
      się.
      Pzdr.Gosia
      • judyta_1988 do malgosiek2 26.08.06, 19:03
        Co do antykoncepcji to ona własnie zawiodła... Ja dobrze wiem że z dzieckiem
        wiąże się dużo obowiązków i bede się starała im sprostać jak najlepiej.
        • malgosiek2 Re: do malgosiek2 26.08.06, 19:10
          Okismile
          Z pewnością będziecie dobrymi,troskliwymi rodzicami,bo nieprzeczę tegosmile
          Pzdr.Gosia
      • kraxa nowy model rodziny ;-PPPP 26.08.06, 21:59
        Ja , "muj nazeczony", rodzice i tesciowie ;-DDD Moze powinnismy to opatentowac
        i sprzedac z zgnilemu Zachodowi????
    • ja-ninka Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 17:23
      Dla mnie zakrzyczana przez niektórych Karolinka - to potencjalna kandydatka do
      roli dobrej matki, która wykaże się dojrzałością ponad wiek...
      Bo chociaż teraz nie jest zbyt szczęśliwa - to po jej wypowiedzi widać,że zdaje
      sobie dziewczyna sprawę,że "zabawa się skończyła". I wierzę,że się jakoś weźmie
      w garść i sporsta wyzwaniu jakie przed nią stoi.



      • kasiulka25 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 17:43
        nie czytając wszystkich odpowiedzi - zauważyłam to samo co Tysmile
        • malgosiek2 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 26.08.06, 17:48
          Ja-ninka i kasiulka25 nasuwa mi się to samo co Wam czyli spostrzeżenie odnośnie
          karolinki.
          Pzdr.Gosia
          • judyta_1988 Co do Karoliny 26.08.06, 19:12
            Ja niezupełnie ja popieram za te słowa że potępia swoje dziecko i wszystko co
            jest z nim związane! To nie wina malęnstwa!Samo z siebie się nie zrobiło, ono
            czoje że mama nie jest zachwycona nim. Z drugiej strony nie wiem jaką ma
            sytuacje więc nie moge jej potępiac jej życie teraz stanie się być może bardzo
            ciężkie i trudno będzie jej wiązać koniec z końcem. Ja osobiście mam dobrom
            sytuacje i nie bede sie użalać że mi się imprezki skonczyły bo to by było
            żałosne teraz liczy się maleństwo.
            • beti217 Re: Co do Karoliny 26.08.06, 19:14
              a kto powiedział że Ci się już skończą wszytskie przyjemności?Ja wiem że to nie
              koniec świata,można i mieć dzidziusia i od czasu do czasu wyskoczyć gdzieś z
              znajomymi...nie mam racji?????
              • judyta_1988 do beti 26.08.06, 19:24
                a to ja wiem że napewno się znajdzie czas na jkies miłe spotkanka i imprezy bo
                to by też było głupie odciąć się od całego świata>
    • ja-ninka Judyto 26.08.06, 18:54
      Skoro twój narzeczony jest wystarczająco dojrzały,by być głową rodziny - dacie
      sobie jakoś radę.
      Mam nadzieję,że będzie Cię wspierał tak, abyś skończyła szkołę i zdobyła jakiś
      zawód.
      Życzę dużo zdrowia dla Ciebie i dziecka wink
      • judyta_1988 do ja-ninka 26.08.06, 19:21
        Damy napewno ja w to wierzesmile Dzieki trzymaj się ciepło.
      • roksanaa22 Re: Judyto 26.08.06, 19:22
        antykoncepcja,antykoncepcja,antykoncepcja.....

        a ja chcialam swoich dzieci.i na dodatek nie zaluje
    • martina.15 hej zapraszam na nasze forum :) 26.08.06, 22:58
      ja jestem rocznik 1987 smile
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=25398
    • saraanna Re: 18-stka to najlepszy czas na rodzenie dzieci! 26.08.06, 23:10
      Taaaak a stara panna zaczyna sie od 25 roku zycia.Wez ty i poczytaj lepiej
      podreczniki z psychiatrii to bardziej ci sie przyda.
    • pyciaaaaa Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 27.08.06, 15:10
      ........Szanowne Panie, osiemnastolatka jest w najlepszym wieku na rodzenie
      dzieci.Zdrowych dzieci.Np. w porównaniu z 45-latką ma kilkaset razy mniejsze
      prawdopodobieństwo na urodzenie dziecka z zespołem Downa.....

      co ty porównujesz, 18 lat a 45 lat. Nie przesadzaj z ta osiemnastką. Przecież te
      dzieci będa mieć niewykształconych rodzicow. Między 18 a 45 jest duża rozpiętość
      wiekowa, a czy mając ok. 25 lat to juz tez za stara. Wcale się nie dziwię
      dziewczynom, które wypowiadają się, że nie są zadowolone. Napewno pokochają te
      dzieci, bo się nie da, to sa tak fajne istotki. Każde zwierzę przyniesione do
      domu przez dziecko da się pokochać a co mówić o własnym dziecku. Ale nie
      potepiajcie tych dziewczyn, poprostu są one szczere. Tez do końca nie wierzę tym
      osiemnastkom, ze tak naprawdę są zadowolone do końca z ciąży, napewno mają
      chwile zwątpienia, co dalej, bez szkoły, bez pracy, młodość za przeproszeniem
      zawalona, bo nie da się dziecka raz na kilka dni nakarmic, ubrać, dziecko to
      jest non stop praca przy nim, co prawda bardzo przyjemna, ale kosztem dużych
      wyrzeczeń w tak młodym wieku.
      • ppaula2 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 27.08.06, 16:15
        Czytam wszystkie te wypowiedzi i łapię się za głowę!!! Szanuję oczywiśćie
        wszystkie Was dziewczyny i Wasze zdania. Ale żenujące jest to jak wyśmiewacie
        się z innych. Prawda jest taka, że jedna 18 letnia dziewczyna jest już dojrzałą
        kobietą a druga jeszcze dzieckiem. Ja sama urodziłam synka w wieku 19 lat i 3
        miesięcy. I powiem Wam, że ciąża była chciana - pół roku starałam się o zajście
        w ciążę. Powiecie mi, że to niewiarygodne i nieodpowiedzialne??? A niby
        dlaczego? Mieszkałam już poza domem, pracowałam i sama się utrzymywałam (wtedy
        jeszcze z przyszłym mężem). Dziecko wychowywałam sama bez niczyjej pomocy.
        Później z pomocą przyszła moja babcia dzięki której mogłam skończyć szkołę i
        zdać maturę (dodam tylko iż nie skończyłam szkoły z winy moich rodziców). W tej
        chwili synek w styczniu skończy 5 lat. A ja przez ten okres zmieniałam nasze
        życie o 360 stopni. Wziełam rozwód po 3 latach małżeństwa (z winy byłego męża).
        W tej chwili mam 24 lata, jestem po raz drugi w związku małżeńskim ze
        wspaniałaym mężczyzną, który kocha mnie i mojego synka jak nikt na świecie.
        Mały traktuje go jak ojca a o biologicznym nawet nie wspomina (tak ojciec się
        nim interesuje). A w listopadzie na świat zawita następne maleństwo, które
        będzie bardzo kochane i tak samo oczekiwane.
        Chciałam Wam tylko w ten sposób przedstawić stronę młodej dziewczyny, która
        zachodzi w ciążę. I uwierzcie mi, że mojemu synkowi jest lepiej ze mną - młodą
        mamą, niż niejedną starszą ale mniej odpowiedzialną. Moją nawiększą satysfakcją
        jest to jak patrzę na to jakim jest szczęśliwym dzieckiem. O nie wie co to jest
        głód, bród, nędza czy alkohol. Być młodymi rodzicami nie oznacza PATOLOGII!!!!
        • roksanaa22 wyksztalcenie 27.08.06, 17:15
          wiele nas na tym forum,kobiet ktore sa mlode,maja male dzieci i
          wyksztalcenie.lub sa w trakcie nauki.nie przesadzajcie!!!nie wszystkie
          nastoletnie mamy zyja w patologii,alkoholizmie i zacofaniu!!!
          • triss_merigold6 Re: wyksztalcenie 27.08.06, 17:20
            Znam parę dziewczyn, które urodziły mając 17-18 lat. Niektóre z nich mają teraz
            30 (moje rówieśnice z podstawówki), inne 20+. Żadna nie skończyła studiów,
            niektore nie mają nawet liceum skończonego i chlubią się wykształceniem
            podstawowym. Aha, nie były z patologicznych rodzin w sensie alkohol, przemoc,
            skrajna bieda.
            • ppaula2 Re: wyksztalcenie 27.08.06, 17:26
              No tak ale to już jest tylko sprawa indywidualna. Ktoś kto nie chce to i tak i
              taknie skończy szkoły. Wystarczy mieć tylko troche dobrej chęci i samozaparcia
              w sobie. Ja chodząć wieczorowo do technikum ekonomicznego pracowałam w ciągu
              dnia i na dodatek przeżyłam w tym czasie poważną operację mojego synka w
              Centrum Zdrowia Dziecka. Spałam w szpitalu, razno szłam do pracy i 3 razy w
              tygodniu wieczorami do szkoły. Na szpitalnym korytarzu odrabiałam lekcje. Ale
              udało mi się. Ja nie chlubię się tym, że mam zdaną maturę. Będe dumna z siebie
              jak skończę studia. A skończę napewno!!!!
              • roksanaa22 Re: wyksztalcenie 27.08.06, 17:41
                a ilu polakow nie ma nawet sredniego?dziecko nie jest jedynym powodem rzucania
                szkoly!rozmawiamy tu o tym ze MOZNA sie uczyc jesli sie CHCE!!
                • ppaula2 Re: wyksztalcenie 27.08.06, 17:52
                  A ja o niczym innym nie mówię. I właśnie potwierdzam to co ty mówisz big_grin
            • judyta_1988 Re: wyksztalcenie 28.08.06, 14:08
              Dokładnie jeśli się czegoś chce to można to dokonać!
        • judyta_1988 do ppaula 2 28.08.06, 14:04
          smilemiło przeczytać pare mądrych słów kobiety która też w życiu dużo
          przeszła.Pozdrawiam
      • beattta1 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 28.08.06, 20:05
        dziewczyny jak taka karolinka moze byc dobra matka ona to biedne dziecko
        zadreczy,nie chcialabym zeby moje dziecko (ktore urodzi sie w majusmile)))widzialo
        mnie zmartwiona i smutna z tego powodu,że sie urodzilo.dziewczyny dziecko to
        najcudowniejszy dar od zycia,bede miala piersze dzidzie ale juz je kocham
        najbadziej na swiecie i nie moge sie doczekac kiedy je zobacze.moje malenstwo
        nie bylo planowane,ale wiem ze dam sobie rade.mam kochanego chlopaka, za
        ktorego wyjde za mąż, rodzine ktora pomoze w trudnych chwilach po porodzie i
        naprawde wszystko widze w kolorowych barwach,bo wiem ze na dziecko odczuwa
        nastroje mamy...az chce mi sie plakac ze szczescia...
    • monalisa.pl ... 27.08.06, 18:25
      zabezpieczajcie sie dziewczyny na drugi raz a nie teraz narzekacie i uwazacie
      ze macie "przewalone"
      moze zamiast sie bzykac po katach to pamietajcie i gumce albo o pigulkach - tak
      trudno zapamietac???
      wiele kobiet na waszym miejscu bylo by szczesliwe nad zycie w waszej obecnej
      sytuacji wiec moze zamisat zamieszac na forum ciaza takie glupie posty
      zastanowcie sie 5 razy zanim cos napiszecie odnosnie waszycg ciaz i spostrzesen
      na ten temat bo to co niektore z was tu powypisywaly jest conajmniej zenujace i
      nie na miejscu!
      • monkamaj Re: a mój synek sobie właśnie slodko spi 27.08.06, 19:52
        urodziłam go mając 22,5 roku, mąż jest rok starszy, mieszkalismy razem 3 lata,
        ciąza nie była planowana
        kocham mojego synka, wiem ze jesteśmy dobrymi rodzicami, ze sobie poradzimy,
        nikt nam nie pomaga bo nie ma takiej potrzeby, ja jeszcze kończe studia
        zaocznie (dzienny licencjat,a teraz usupełniająca magisterka)
        ale.. wiem że to za wczesnie, tzn. gdybym planowała ciążę to na 25-27 lat,
        chociaż nie balowałam wczesniej nie należałam do imprezowiczów i prowadziłam
        raczej osiadły, domowy tryb zycia to i tak uwazam że wczesnie urodziłam
        dziecko, ale czasu nie cofnę i tak naprawdę nie chce, synek jest ze mną juz pól
        roku, kocham o bardzooo, czy mogłoby go już z nami nie byc..?? nie nie
        • roksanaa22 Re: a mój synek sobie właśnie slodko spi 27.08.06, 20:05
          watek mial byc o cieszeniu sie z wczesnej ciazy.a niektorzy przerobili go na
          lincz nastoletnich mam,ktora notabene jestem
      • judyta_1988 monalisa 28.08.06, 14:14
        Bzykać sie po kontach? wypraszam sobie nie mam dziecka z kimś kogo poznałam na
        dyskotece nie jestem taka laseczka która ma kolesia na raz. Moją dzidzie mam z
        moim pierwszym partnerem seksualnym na teraz i z ostatnim bo sie pobierzemy. Ja
        się zabezpieczałam gumka pękła, antykoncepcia nie jest 100% i każda kobieta
        zdaje sobie z tego sprawe i z jej konsekwencje.( przynajmniej powinna)
        • monalisa.pl judyta 30.08.06, 08:25
          nie pisalam o Tobie
      • aniaw18 Re: ... 08.09.06, 17:36
        czesc Monalisa przed przeczytaniem twojego postu skierowanego do Judyty1988
        odrazu wiedziałam ze ja zjebiesz mówie ofen nie owijam w bawełne
    • agnesa-72 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 28.08.06, 12:06
      Miałam 16 lat,gdy urodziłam córkę.Świat wcale nie zawalił mi sie na głowę,a juz
      napewno nie wygłaszałam takich tekstów jak ta 20 letnia przyszła mama.Uczyłam
      się i wychowywałam z męzem dzieciątko.Nawet przez myśl mi nie przyszło ,że
      dziecko jest BE , a ja przez nie coś tracę.Mając 21 lat urodziłam synka .Był to
      dla mnie prawdziwy już cud.Było ciężko więc poszłam do pracy.Zaczęła się
      kariera.Obecnie mam 34 lata,18-letnią córe,14 letniego syna i ? jestem 22
      t.c.Życie jest piękne ,a dzieci są całym sensem naszego życia,bo to właśnie one
      pozostaną po nas.
      • oliwkka Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 28.08.06, 15:09
        Ja urodzilam pierwsze dziecko gdy miałam 20 lat i byłam na dziennych studiach.
        Cieszę sie, że było to podcas studiów, bo pracujac nie można tak dobrze zajać
        się dzieckiem jak na studiach. Zaden pracodawca nie trzymałby kogoś kto ma
        często chorujace dziecko, a niestety jak dziecko idzie do przedszkola to łapie
        kazdą infekcję. Szczególnie, że rodziece - ci pracujący- dają do przedszkola
        chore dzieci. Moje dziecko miało ten komfort, że mogło bez problemu zostać z
        mamą lub tatą w domu, aż do pełnego wyzdrowienia.
        Moje koleżanki żałuja, że nie mialy dzieci podczas studiów. Jak zaczęły pracować
        nie maja czasu na rodzenie dzieci, a lata lecą i w ciążę coraz trudniej zajść.
        Poza tym najlepszy czas na rodzenie zdrowych dzieci to właśnie 20-24 lata. Wtedy
        prawdopodobieństwo wrodzonych, genetycznych chorób jest najniższe, a kobiety są
        najbardziej płodne.
        Moja koleżanka urodziła (16 lat) będą w liceum i nie przeszkodziło jej to w
        zdaniu matury, otrzymaniu świadectwa z czerwonym paskiem i dostaniu si na
        dzienne studia. Traz studiuje dwa kierunki (na polibudzie i uniwerku), ma dwoje
        dzieci i dostaje stypendium naukowe. Nie ma zbyt dużej pomocy od rodziny ale
        jakoś sobie radzi.
        Drogie dziewczyny na pewno wszystko się wam ułoży, trzeba tylko chcieć.
    • mac58 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 28.08.06, 17:27
      cieszę się z Twojego szczęścia i podejścia do dziecka, bo przecież równie
      dobrze mogłabyś usunąć ciążę i pozbyć się problemu. Jeżeli się kochacie
      naprawdę to dacie radę - trzymam kciuki. Ja sama nie należę do bardzo młodych
      mam - urodziłam synka w wieku 25 lat.
      Ja co prawda w Twoim wieku nie myślałam o dziecku ale nie oceniam Cię bo nie
      mam do tego prawa. Dziwię się więc tylu forumowiczkom, bo niektóre posty są
      wyjątkowo nieprzyjemne i nie na miejscu.Według mnie wiek nie jest jedynym
      czynnikiem decydującym o tym, czy będzie się dobrą matką czy nie. Pozdrawiam
    • sopia Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 28.08.06, 17:42
      Mam 20 lat,cudownego męża i za chwile przyjdzie na swiat nasze pierwsze
      dziecko.Obydwoje studiujemy mąż pracuje ciąża w tam mlodym wikeu nie popsuła mi
      marzeń czy nie dopusciła do tego bym nie szła na studia.Dziecko to nie koniec
      swiata i bardzo się cieszymy i nie mozemy doczekac kiedy będzie.Da sie
      studiowac,zrobic mature,byc szczęsliwym będąc w ciąży czy maja dziecko.Tylko
      trzeba chcieć
      • judyta_1988 Ja jestem silna 29.08.06, 15:41
        Niekture kobiety nierozumią, że można być w ciąży w tak młodym wieku i Być
        szczęśliwym. Jak już się stało to nie warto się załamywać tylko iśc do przodu
        stawiać jakiś cel i dążyć do niego. Co by mi dało jak bym całymi dniami płakała
        bo zepsyłam sobie życi, moje dziecko potrzebuje silnej mamy i taka właśnie
        staram się być nie załamywać się cieszyć się z tego co mam. Zdaje sobie z tego
        sprawe że bedzie trudniej niż do tej pory bo będą nowe obowiązki ale dam rade!
        • roksanaa22 Re: Ja jestem silna 29.08.06, 15:53
          pewnie ze dasz rade.a jak sie czujesz?
          • judyta_1988 do Roksany 29.08.06, 16:01
            A dobrze się czuje przez te 6 miesięcy to prawie tak jak zawsze no może bez
            tych kopniaków od maleństwa bo to chyba jedyne co mi o nim daje znać a i
            jeszcze często siusiusmile przytyć też za dużo nie przytyłam.
    • jola427 Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 29.08.06, 18:51
      Judytko, życzę Ci dużo siły i wiary w to, że sobie poradzisz. Na pewno sobie
      poradzisz i będziesz wspaniałą mamą. Dzidzia odwdzięczy Ci się za to. Pamiętaj,
      że utrzymanie i wychowanie dziecka nie jest prostym zadaniem, ale wystarczy, że
      nie zwątpisz i będziesz dążyć do zrealizowania go. Dobrze, że się nie
      załamałaś. Stało się i teraz trzeba iść dalej do przodu. Ja wierzę, że będziesz
      dobrą i mądrą mamusią dla dzidzi. Aha i pamiętaj, że po porodzie bardzo łatwo o
      ciążę, gdyż jeszcze przed pierwszą miesiączką jest jajeczkowanie. Trzymam
      kciuki i powodzenia.
      • judyta_1988 Do Joli 29.08.06, 19:07
        Wielki dzieki za zrozumienie i wiare.Pozdrawiam serdeczniesmile
    • magdam26 ojciec dziecka (mąż??) też się tak cieszy??? 30.08.06, 08:21
      On podziela twój absurdalny optymizm? Weźmie utrzymanie dziecka - do
      osiagnięcia dorosłości- z usmiechem, na swoje barki?
      • judyta_1988 Re: ojciec dziecka (mąż??) też się tak cieszy??? 30.08.06, 13:39
        Moj nażeczony ma 25 lat dobrą prace i się cieszy bo dla niego to najwyższy czas
        na ojcostwo. Ja może młoda ale rade dam!
    • j.jazgarska Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 30.08.06, 12:27
      Doczytałam wątek do połowy i mam takie jedno ogólne wrażenie: pan Giertych
      zamiast maturę odkręcać, to powinien przysposobieniem do życia w rodzinie się
      zająć.
      • judyta_1988 Ja mama 30.08.06, 15:09
        Nie jestem jakąś dziewczyną co myśli wpadłam trudno będzie co będzie jak sobie
        nie dam rady to oddam dziecko a nie daj boże myślec o aborci co mi przez myśl
        nie przeszło nawet! Myśle rocjonalnie bedzie cięzko ale moje dziecko bedzie
        miało mame i tate jesteśmy mu wstanie bez problemu zapewnić wszystko co
        potrzebuje. Skoncze szkołe jestem tego pewna!Teraz najwarzniejsze jest dla mnie
        maleństwo.
        • doral2 Re: Ja mama 30.08.06, 15:44
          dobrze by było żebyś też trochę ortografii się poduczyła, bo potem obciachu
          przed dzieckiem sobie nastrzelasz...
          • judyta_1988 Do doral2 30.08.06, 15:55
            Jestem dysortografikiem to się nie czepiaj
            • czarna83 Re: Do doral2 30.08.06, 21:21
              witaj judytko nie przejmuj sie niczym najwazniejsze jest teraz dzidzi a nie tam
              jakies glupie wypowiedzi trzymaj sie trzymam kciuki za ciebie poglaszcz brzusio
              odemnie caluje mocno jak masz gg to podaj to pogadamy sobie pozdrawiam
        • ppaula2 Re: Ja mama 30.08.06, 16:03
          Judytko nie przejmuj się głupimi docinkami niektórych forumowiczek. Wydaję mi
          się, że kieruje nimi zazdrość, że w tak młodym wieku można mieć poukładane w
          głowie lepiej jak one. Żal im d..... ściska, że ktoś może być szczęśliwy
          (szczęśliwszy). Czytając twoje wypowiedzi widzę siebie sprzed 5 lat. Myślałam
          tak samo jak ty, tymi samymi kategoriami. Synek jest super dzieckiem. A przede
          wszystkim jest szczęśliwy i uśmiechnięty. I gorąco wierzę w to iż jest tak
          tylko i wyłącznie dzięki mojej dojrzałości w młodym wieku. Gorąco wierzę w to
          iż twoje dzieciątko też będzie bardzo szczęśliwe (napewno szczęśliwsze od
          niejednego z dzieci naszych złośliwych forumowiczek).
          • 20kruszynka Re: Ja mama 30.08.06, 17:01
            Szczerze to zastanawiam się dlaczego inne kobiety potrafią być tak bardzo
            surowe i osądzać Judytę.Cieszy się ,pogodziła się z faktem ,że będzie
            mamą ,może materialnie i uczuciowo liczyć na ojca swojego dziecka-a że ma 18
            lat -jest to bez wątpienia młody wiek i nie popieram zachodzenia w ciążę w
            wieku 17,18 lat bo na pewno dochodzą nowe obowiązki a jeszcze szkoła itp...Ja
            mam 21 lat i jestem w 7 miesiącu ciąży,skończyłam liceum ,mam maturę,byłam w
            trakcie studiów ale niestety musiałam je przerwać czego żałuję...Poza tym
            rozstałam się z moim facetem -ojcem dziecka po 4 latach...okazał się
            nieodpowiedzialny- niestety.Moje dziecko też nie było w 100% planowane ale
            cieszę się ,że jest i bardzo je kocham choć zastanawiam się czy sobie poradzę i
            czy będę dobrą mamą chociaż czuję się dojrzała do macierzyństwa to bardziej niż
            ciąża zaskoczyło mnie zachowanie mojego partnera...Jednak nie zawsze życie
            układa się tak jakbyśmy tego chcieli.Swoją drogą życzę Ci Judyto żeby Twój
            maluszek urodził się zdrowy i żebyś skończyła szkołę.3mam kciuki za całą Waszą
            trójkę i życzę powodzenia!!!
            Paulina
            • ppaula2 Do kruszyna 30.08.06, 17:19
              Cieszę się, że są jeszcze normalne dziewczyny na tym forum. Paulinko przykro mi
              z powodu twojego partnera. Bardzo dobrze wiem jak na początku z dzieckiem jest
              trudno i jak bardzo pomocny jest partner. Ale głęboko wierzę, że dasz sobie
              sama radę i napewno masz wsparcie w rodzinie. Ja też jestem w 7 miesiącu ciąży.
              Na kiedy masz termin? Jak chcesz czasami z kimś pogadać to daj mi na priva twój
              numer gg a napewno się odezwę. Pozdr.Paula
              • judyta_1988 do czrna83 30.08.06, 22:38
                To mój nr gg 8063101
                • luizia1990 Re: do czrna83 30.08.06, 22:41
                  ja mam 16 lat i bede super mamą
                  • judyta_1988 do luiza1990 30.08.06, 22:54
                    W którym mieśiącu jesteś???
                  • czarna83 Re: do czrna83 31.08.06, 12:57
                    luizia1990 witaj wierze w ciebie ze bedziesz nie tylko dobra mama a super mama
                    pozdrawiam
                • judyta_1988 Nie przejmuje się:) 30.08.06, 22:48
                  Miała bym się teraz czym przejmować jak jakimiś głupimi docinkami to ich zdanie
                  i mają do niego prawo. Nie mam zamiaru się załamywać bo pare Pań mnie z góry
                  skreśla, nie znają mnie dobrze to też powinny wziaść pod uwage zanim coś
                  napiszą.
                  • triss_merigold6 Re: Nie przejmuje się:) 30.08.06, 22:59
                    Wziąć jeśli już a nie wziąść.wink Ciężarna 18-latka to nie jest szczyt marzeń ani
                    dla tej nastolatki ani dla jje rodziców, nie sądzisz? Chyba, że Twoi rodzice
                    uznali, że to super, bo trafiłaś gościa z dobrą pracą, który będzie Cię
                    utrzymywał.
                    • judyta_1988 do triss_merigold6 30.08.06, 23:22
                      Ale co ja moge zobic jak już się stało czasu się nieda cofnąć. Wiadome że bym
                      wolała troche później mieć dziecko, zabezpieczałam się i jakoś nie pomogło, to
                      co mam oskarżyć producenta prezerwatyw że jestem w ciąży no chyba nie. Dziecko
                      musi mieć silną mame! Mojego brata żona urodziła jak miało 17 lat brat miał 24
                      Agatka ma teraz 4 lata i jakoś są normalną rodziną. Oboje pracują kończą dom i
                      nie nażekają że tak się to potoczyło i planują kolejne dziecko.
                      • triss_merigold6 Re: do triss_merigold6 30.08.06, 23:29
                        Znaczy, że u Was wpady są rodzinne. Patrz, u mnie jakoś nie. Pęknięta
                        prezerwatywa = postinor w ciągu 24 godzin. Tylko nie opowiadaj, że postinor to
                        aborcja.
                        Jak zdasz maturę, skończysz jakieś studia, popracujesz trochę nie wisząc na
                        facecie to pogadamy, teraz niezbyt mamy o czym.
                        • 13kot13 do triss_merigold6 30.08.06, 23:44
                          Widać kobieto,że los Cię skrzywdził,pewnie do dzisiaj jak ty to
                          określiłaś "wisisz na facecie"i nie możesz tego przeboleć.
                        • judyta_1988 Praca 31.08.06, 11:34
                          Jakoś praca to nie jest dla mnie niczym strasznym już pracowałam no teraz to
                          raczej nie będe już mam 6 miesiąc. Chodząc do szkoły po lekcjach nieraz
                          pędziłam do pracy(kelnerka w restauracji) nie musiałam ale chciałam w soboty
                          to pracowałam po 20 godzin jako kelnerka na weselu i jakoś nie nażekałam
                          chośiaż praca ciężka. I w miedzy czasie stałam na promocjach w supermarketach i
                          jakoś dałam rade chodzić do szkoły i pracować a oceny na koniec roku były dobre.
                          • triss_merigold6 Re: Praca 31.08.06, 15:23
                            To żal mi Ciebie, bo w Twoim wieku nie musiałam na szczęście pracować.
                            • judyta_1988 Re: Praca 31.08.06, 18:45
                              Ja niepracowałam na szczęście bo mi niczego nie brakuje nawet rodzice się
                              wkurzali że pracuje. Ja chciałam mieć swoje pieniądze, zarobione przez siebie!
                              A nie wiecznie sępic kase od rodzićów.
                    • 13kot13 Do Judyty 30.08.06, 23:37
                      Co za żmije krąża po tym forum!!!Kobiety nie rozumiem Was!!!Jak Was rażą błędy
                      ortograficzne to nie czytajcie tych postów!!!Nie wszyscy śpią ze słownikiem pod
                      poduszką!!!
                      Wracając do tematu,Judytko przede wszystkim gratulacje.Ja swoje pierwsze
                      dziecko urodziłam w wieku 17lat,drugie 10 lat później,trzecie mamy w planie na
                      najbliższe 5lat.Od 12 lat jestem z jednym i tym samym partnerem(starszym o 5
                      lat)Raz jest lepiej raz gorzej,ale stworzyliśmy kochającą się rodzinkę,czego i
                      Tobie życzęsmilePowodzeniasmile
                      • judyta_1988 Do 13kot13 31.08.06, 11:40
                        Moj jest starszy o 7 lat ale wygląda młodziutko nieraz to się o dowód go
                        pytająsmileNawet jak niewiedzieliśmy o dzidzi to planowaliśmy ślub po mojej szkole
                        no dzidzie tez po szkole ale będzie wcześniej co zrobic teraz jak nie Kochaćsmile
                    • mejka1987 Re: Nie przejmuje się:) 05.09.06, 13:32
                      Ja też mam 18 lat i jestem w 7 miesiącu ciąży bardzo sie z tego ciesze moja Mama
                      też sie cieszy i nie może sie doczekac stukotu małych stupek biegających po
                      domu!! ja nie wiem co niekture maja do mlodych matek myslicie ze my jestesmy
                      gorsze ale dlaczego?? Moja kumpela ma 15 lat powtarzam 15 lat urodzila miesiac
                      temu dziecko jej matka sama sie dziwi ze ona jest taka opiekuncza i wogule sama
                      sie dziwi ze daje sobie rade z niemowlaczkiem!!! Młode Matki są bardziej
                      odpowiedzialne i bardziej przywiązane uczuciowo do maleństwa nic te starsze
                      niewiem dlaczego tak jest to jest nasza sprawa ze nie pujdziemy sobie juz na
                      jakas imprezke to jest nasz problem i poco niektore komentuja bezsensownie!!! TO
                      NASZE ŻYCIE I MY DAMY SOBIE RADY!!!Nie przejmujcie sie o nas!!!
                      • triss_merigold6 Pytanie 07.09.06, 22:32
                        Czy pana, ktory zrobił brzuch czternastolatce ktoś ściga za współżycie z osobą
                        małoletnią poniżej 15 roku życia?
    • moniquev Re: Na 18-stkę będe mamuską=) 31.08.06, 11:48
      dla mnie bardziej glupie sa te ktore dokuczaja mlodym dziewczynom w
      ciazy ...niz samym ciezarnym mlodocianym
    • kjujczaczek nie ty pierwsza i nie ostatnia 31.08.06, 13:01
      18 lat to jeszcze nie tragedia, jesteś dorosła i już sama odpowiadasz za swoje
      czyny. Twoi rodzice się cieszą to zrozumiałe, bo będą mieli kochanego wnuka lub
      wnuczke. Teraz to wy czyli ty i twój partner musicie wykazac się
      odpowiedzialnością i zapewnić bobasowi dostatnie życie. Dasz rade skończyc
      technikum i tym samym wychować dzidzie, twój partner musi pracować i utrzymać
      was a obie babcie i dziadkowie chyba nie odmówią pomocy w wychowaniu wnuka kiedy
      ty bedziesz w szkole.
      Powodzenia, życze ślicznego i zdrowego malucha.
      • karolinka1116 Re:ja 20,5 31.08.06, 16:55
        nie patrzylam na te odpowiedzi, ale...
        teraz popartrzylam
        i
        18 lat to nie tragedia?
        to ile trzeba miec lat -nieskonczonych, zeby tragedia sie stała???????!!!
        studiuje, mam tzw. 'warunki', ojca dziecka znam od ponad 3 lat- co nie jest w
        tym wieku częste, a ktos 'mowi'ze to nie tragedia, na uczeleni krzywo sie
        rowiesnicy patrzą..
        a tu jakas judyta 88 rozpowiada z duma ,ze bedzie mama
        w technikum jest, gdzie 16 letnie dzieci chodzą- jak wroci do szkoly z
        brzuchem, ktory by w innych warunkach dumnie nosila, to na pewno doswiadczy
        radosci mlodego macierzynstwa..
        • judyta_1988 Do Karoliny 31.08.06, 18:50
          Ty dziewczyno się zabardzo przejmujesz tym co ludzie powiedzą mnie nie obchodzi
          że ktoś się na mnie krzywo popatrzy albo coś tam burknie pod nosem jego sprawa.
          • aneta871 MŁode Mamusie GóRą:* Nie dajcie się:) 31.08.06, 21:24
            Ja chodziłam do końca stycznia do szkoły, a w ferie niestety trafiłam do
            szpitala bo zaczęłam rodzić w 34 tygodniu ciąży. Kolejne 3 tygodnie spędziłam
            na patologii ciąży nafaszerowana fenoterolem ( kto go brał wie jakie są skutki
            uboczne)i praktyznie przykuta do łóżka. Urodziłam 4 marca po 4 dniach wróciłam
            do domu i po tygodniu już byłam w szkole żeby wszystko pozaliczać. Miałam
            anemię, pozszywane krocze, nawał pokarmu, karmiłam co 2 godziny i uczyłam się w
            nocy. W ciągu dnia jeżdziłam z dzieckiem po lekarzach ponieważ Karolinka
            urodziła się na początku 37 tygodnia. Nie życzę nikomu takiej sytuacji, bo ktoś
            kto praktycznie nie jest odcięty od świata na miesiąc czasu nie wie jak to
            jest. Ja po zarwanych nockach przy książkach, opiece nad córeczką musiałam iść
            na kolejny tydzień do szpitala bo mała miała żółtaczkę. Przez cały tydzień
            siedziałam na stołku bez oparcia, a w nocy spałam na podłodze na karimacie. Tak
            są właśnie traktowane młode mamy, które chcą karmić dziecko w szpitalu i przy
            nim poprostu być. Od nikogo nie potrzebowałam współczucia. Nie użalałam się nad
            sobą przez całą ciążę. To co wypisują idealne mamusie z zaplanowaną ciążą jest
            poprostu wstrętne. Uważacie się za święte krowy, a tak naprawde wasze dzieci
            nie są lepsze od naszych z wpadek. Zachowujecie się jakbyście zazdrościły nam
            tych dzieci. Położna środowiskowa była juz trzy razy u mnie w domu żeby
            sprawdzić czy nie bije dziecka a może mam je głodzić???!! Nie dziwie się że
            dziewczyny usuwają ciążę, bo trzeba naprawdę być twardym aby dać sobie radę w
            życiu, w którym spotyka się tak podłe kobiety jak niektóre z was. Wstyd drogie
            panie Tutaj oceniacie a potem potulnie chodzicie do kościółka albo może z
            czułością podziwiacie dzieci:/??.Jestem dumna z tego że jestem matką.
            Przestałam być nastolatką kiedy dowiedziałam się że będę miała dziecko. Teraz
            każdy dzień to nowe wyzwanie, nie żyje z dnia na dzień jak kiedyś. Dałam sobie
            radę z kolkami, daje z ząbkowaniem i wcale nie potrzebuje do tego matury. Do
            matury nie podeszłam bo potrzebowało mnie dziecko. Karolinka miała kolki,
            niedojrzały układ pokarmowy, przepuklinę pępkową i większe problemy z
            zaklimatyzowaniem się. Potrzebowała matki, która była przy niej i to było
            ważniejsze niż jakiś tam egzamin, który zdam w tym roku. Trzymam kciuki za
            każdą nastolatkę która zajdzie w ciążę. Według mnie postinor i gumy to
            najgorsze środki jakie istnieją o aborcji nie wspominając. Nie jesteśmy Panami
            życia i śmierci abyśmy decydowały o życiu i śmierci naszych nienarodzonych
            dzieci, bo dla mnie zapłodniona komórka to dziecko. Pozdrawiam młode mamykiss
            • kjujczaczek oto cała prawda 31.08.06, 21:31
              Aneta bardzo cię podziwiam i chyle przed tobą czoło. Mimo młodego wieku
              pokazałas że jesteś dojrzala i odpowiedzialna. Niestety są takie co będą
              krytykować, nie były one w twojej sytuacji i nie dowiedzą się jakie trudności
              sprawia młode macierzyństwo. Zamiast wspierać młode mamy i dodawać im otuchy
              tylko potrafią krytykować.

              żyCZE powodzenia w nauce, zdania maturki a nawet dostania się na studia. smile
            • moniquev Re:aneta 871 jestes wielka!!!! 31.08.06, 21:34
              naprawde suuper to napisalas....ja nie bylam nastolatka kiedy zaszlam w ciaze
              planowana ,ale tez nie mam nic przeciwko dziewczynom ktore (jak to inne pisza )
              wpadaja!jezeli te dziewczyny wspolzyja sa swiadome tego ze moga zajsc w ciaze
              prawda!nikt nie pisze nic zlego o matkach juz "doroslych" ktore po zajciu w
              ciaze zala sie ze jeszcze nie sa na to gotowe (zenada)a po urodzeniu swojego
              dziecka bija go i czasem o 100 razy gorzej zajmuja sie swoim dzieckiem niz
              te "malolaty" trzymajcie sie dziewczyny!!!
              • judyta_1988 Młode mamy 02.09.06, 11:44
                Ja nie rozumiem dlaczego niektóre z was tak dogryzają młodym mamą w niewiecie
                jak ciężko jest takij matce a dają sobie rade, zaplanowana ciąża to żaden
                problem. I nie piszcie że jak by...to by nie było dzidziusia bo to sie każdej
                może przytrafic.
                • gosia_1985 Re: Młode mamy 02.09.06, 11:55
                  Jak zaszłam w ciążę miałam ponad 19 lat, jak urodziłam 20, obecnie- niespełna
                  21. Też jestem młoda mamusią. Nie przejmuj się tym co kto pisze, najważniejsze
                  jest to co masz w głowie, wiek liczy się pośrednio smile
                  • judyta_1988 Re: Młode mamy 02.09.06, 14:03
                    Ja też sąde że wiek nie jest najwazniejszy, każdy dorasta inaczej i w innym
                    tępie.
                    • judyta_1988 szkoła 04.09.06, 17:43
                      Dziś pierwszy dzień w szkole i jest tak jak zawsze, rzadnych problemów i czym
                      ja mam się martwić ze szkołom napewno dam rade.
                      • witaaminkaa Re: szkoła 04.09.06, 19:53
                        Powodzenia, ważne żeby dzidzia miała wykształconą mame. Nie rezygnuj z nauki,
                        mimo że cięzko będzie ci pogodzić macierzyństwo ze szkołą w przyszłości
                        będziecie mieli łatwiej.
                        • roksanaa22 Re: szkoła 04.09.06, 21:30
                          do jakiej szkoły chodzisz judyto?
                          • judyta_1988 Re: szkoła 07.09.06, 21:53
                            Technikum gastronomiczne o zawodzie Technik żywienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka