2-3 latach bardzo dobrze. Smartwool ma takie miesiste, bardzo elastyczne ubrania, kari traa i devold maja fajne wzory, chociaz widzialam, ze icebreaker zaczyna tez isc w ladniejszy design - do tej pory byl raczej bardzo nudny, choc jakosciowo swietny. Intimissimi i calida sa ok, ale wlasnie tak na
>Bielinki nie używam (jestem uczulona na chlor). a to bielinka jeszcze jest w ogóle? myslałam, że już nie. O niebieskiej farbce nic nie pisałam. Wiem ze cos takiego było ale w moim rodzinnym domu nie było uzywane właściwie. Nie, nie zgodzę się z tą pralką automatyczną. Moja teściowa pralki
Kiedys bylem w indianskim rezerwacie, nie jest to zamkniete miejsce ale mozna bylo zobaczyc indianskie tance a ci (dwoch) tancerze byli ubrani po "swojemu".Jakie instrumenty byly uzywane? Kto zgadnie? No to juz wiemy. Byly i stragany zn. nie byly to stragany jak nasze ale w srodku, piekne
dokladnie Lusia wytlumaczylas, na ostanich dwoch bylam i nic nie kupilam, porzymierzalam tylko, Jagus jestem trzy razy w tygodniu wsrod ludzi, wiec chce byc ubrana zgodnie z obecnymi trendami, na razie co mam to pasuje,nic nie bylo takiego laj-waj by sie zachwycicc i kupic juz chowam po woli
Dla mnie fuj. Takie buty potrafią niezle "dawac" i takie prześmierdniete ciuchy są fuj. Jeśli chodzenie po kolejne komplety ubrań jest skomplikowane/uciążliwe , to zajęłabym sie butami. Talk do środka po ściądnieciu , skarpetka z liscmi herbaty i olejkami itp. A najlepiej zabierać do domu i
wjazd na oddzial, zjazd do przebieralni. Tylko, ze w szafkach trzymamy rowniez obuwie. Uzywane po 12 i wiecej godzin w upalach. Wiec mimo wszelkich staran, deo, pranie w wolnym czasie, no nie pachnie to fiolkami, chocby nie wiem jak rzeczywistosc zaklinac. Zalozylybyscie takie ubranie? Dla mnie fuj, fuj
sporo do korzystania. Butow nie niszcze, sluza mi kilka sezonow. Mam znajoma, ktora co sezon kupuje nowe ubrania. Uzywane (bo nie stare) puszcza dalej w obieg (czesc sprzedaje a czesc wydaje). Wiem, ze ona nigdy nie zmieni swoich przyzwyczajen.
Mam oddzielne szuflady na swetry już załozone i swetry nie uzywane od ostatniego prania.
nie sadze, zeby mnie to tak nagle zaczelo razic, to okreslenie musialo byc bardzo rzadko uzywane. Ale po zastanowieniu sie nad soba, to ja wkladam ubrania do szafy, wkladam ubrania do kosza na bielizne, do pralki. Ale juz wolam do dziecka: daj mi rzeczy do prania (w sensie przynies, przygotuj). Ale
. Ubrania sprzedaje tylko w pakietach typu 5 tshitow albo 3 pary spodni. Buty uzywane zawsze sie sprzedaja.
Gdzie mozna a oddac duze ilości poscieli w przyzwoitym stanie? Ci wrzucaja worki zbieraja ubrania i buty ale nie posciel. Naprawde zostaje kosz na smieci i nikt tego nie uzyje nawet jak ledwo uzywane?