Ja mam większą różnice wieku (5,5 lat) miedzy dziećmi. Starsza spokojnie mogła jezdzić w spacerówce czy parasolce...no coż, ona miała inne zdanie. Po skonczeniu 3 lat nie wsiadała i koniec. A myśmy sporo chodzili. Po skonczeniu 3 lat pojechalismy z młodą nad morze, w parasolce jezdziły kocyki
MacLareny są najwygodniejsze. Są jeszcze inne spacerówki z dużym siedziskiem. My teraz używamy Mutsy Nexo, bo ma wysokie siedzisko i jedną rączkę do prowadzenia, zamiast 2 jak w MacLaren. Mimo regulacji rączki nadal nie jest to wózek wygodny dla bardzo wysokich osób i nie jest to wózek składający się
Polećcie proszę sensowny wózek typu parasolka. Zależy mi, aby był wygodny dla dziecka, dało się w nim spać (młody dość wysoki), nadawał się do prowadzenia przez wysokie osoby i dał się zapakować do samolotu, i żeby jeszcze starczył już do końca etapu wózkowego. Młody korzysta obecnie ze spacerówki
Po prostu jak przestajesz używać wózka, to potrzeby się zmieniają i o wiele łatwiej jest się spakować z dziećmi do małego auta. Dla większego dziecka są też spacerówki parasolki, które zabierają minimalną ilość miejsca. Wszystko kwestią uzmysłowienia potrzeb, dokąd jeździsz i jak często. Bayon ma
Parasolka ma tylko i wyłącznie jedną zaletę: dobrze się upycha w bagażniku. Właściwości jezdne są niskie ze względu na te dwie nieszczęsne rączki. Z 10-15 lat temu takie lekkie, kompaktowe wózki były hitem. Teraz jest dużo alternatyw z pełną rączką.
O tak, miałam fajna parasolkę, z amortyzacja, z regulowanym siedziskiem i podnóżkiem. Ale dzis bym pewnie już parasolki nie kupiła. Jednak wygodniejsze są wózki z jedną raczka. Szczególnie kiedy trzeba odebrać tel, prowadzić za rękę drugie dziecko, psa, cokolwiek
W czasie małych dzieci uwielbiałam naszą spacerówką na dużych pompowanych kołach, na krawężnik wjeżdżała prowadzona jedną ręką, żadne wertepy nie były jej straszne. W życiu nie zamieniłabym jej na 'parasolkę', która może w centrum handlowym by się sprawdziła, ale nie w normalnym terenie. Może uda
Otóż to. Ja zawsze miałam duże wózki, duże spacerówki, wszelkie "parasolki" na małych kółeczka wkurzały mnie ogromnie. Ale tez dużo spacerowałam po bezdrożach, a do auta wrzucałam wózek bez składania. Trzeba dopasować do swojego trybu życia.
W 2009 roku miałam wózek 2 w jednym(gondola i spacerówka) za prawie 3 tys.... przy trzecim chciałam ten ze złotymi skrzydełkami albo taki cały ze skory, ale uznałam ze gadżeciarsko wyzylam się przy drugim dziecku i kupiłam coś mniej oczoje..nego. Parasolkę kupiłabym mclarena, ale dostałam inna
To zależy jaka spacerówka. Cienka parasolka to inna historia niż duża buda postawiona na podwoziu od gondoli. Ja bym zawsze nastawiała się na kombinezon, plus okrycie na nogi (może taki pół-śpiwór osłona nóg, część wózków 2w1 gondola-spacerówka ma coś takiego w standardzie).
Easywalker buggy XS, Cybex mios lub eezy plus, Snap 4, bugaboo bee lub ant, Mutsy nexo, baby jogger city mini 4. Na te sobie popatrz i nie kupuj wózka w ciemno bez przymierzenia dziecka. Do małego bagażnika nie kupuj parasolki, ani wózka 3 kołowego.
W ślad za wątkiem o wózku ;) postanowiłam też zapytać. Muszę kupić dziecku nowa spacerówke. Kupiłam Chicco używany i coś jest nie tak. Raz z dzieckiem pojechałam i odstawiłam cholerstwo na balkon. Jest to.tzw parasolka, dziecko ma 14 miesięcy i wisi mi w tym wózku na pasie między nogami :((( Nie ma
Parasolki zdecydowanie wyszły z mody na rzecz kompaktowych składanych na płasko, często jedna ręka spacerówek.
przy pierwszym dziecku przebiedowałam na takim od zestawu 2w1, potem męczyłam się z parasolką. teraz mam wreszcie wygodną spacerówkę (baby jogger akurat, ale ja potrzebuję terenowego) i to jest bajka, szukaj na forach (wózkomania kiedyś była, stare watki, ale te wozki az tak się nie zmieniają, te