rówieśników, których to ciała z jakiegoś powodu zostały szmytce okazane > . Ale będę miła i cię przed tym snem uświadomię – „Syndrom Postaborcyjny” nie i > stnieje, to wymysł turboprawactwa, wielokrotnie obalany w badaniach. > > Dojmującym uczuciem po dokonaniu aborcji jest ULGA, a
zostały szmytce okazane. Ale będę miła i cię przed tym snem uświadomię – „Syndrom Postaborcyjny” nie istnieje, to wymysł turboprawactwa, wielokrotnie obalany w badaniach. Dojmującym uczuciem po dokonaniu aborcji jest ULGA, a jakiekolwiek odczucia negatywne związane są z: A. samym faktem wcześniejszego
seminarium, bo ojcowizna dla najstarszego - oczywiście, że sielanka, Arkadia, to wszystko jest spoko, ale od wsi trzeba ratować, wieś to feudalizm, czyli Szwaby i Kościół, a nie Słowianie, rolą PSL było wyprowadzenie ludu ze stanu chłopskiego, a nie podtrzymywanie tradycji, wspieranie objawów syndromu
spadochronem, wyksztalcenie takie, ze w kazdej dziedzinie bryluje i zn > a sie na wszystkim... Marek i Robin, obaj nie do zniesienia, powstali na obraz i podobieństwo prawdziwego partnera życiowego Chmielewskiej, która sama sobie usilnie wmawiała jego doskonałość, najwyraźniej zaparłszy się przy
Co my tam jednak wiemy o kryzysie, bzdura i wmawiani > e kobietom głupot jak syndromu poaborcyjnego. 😀 Tak właśnie :-D -- "Nie mam żalu do nikogo, sama sobie krzywdę zrobię"
, bzdura i wmawianie kobietom głupot jak syndromu poaborcyjnego. 😀
wychowywanie córek, którym wmawia się ciągle poczucie winy tylko > dlatego, że są kobietami. > Syndrom Carrie's mother 😱
E, nie, nie mam takiego syndromu - to raczej w firmie mi to wmawiają, bo tak im łatwiej 🙂 Ale nie nabieram się na to, już nie. Przeciągam teraz odejście tylko z powodów finansowo-podatkowych, po prostu bardziej mi się opłaci odejść na początku roku niż teraz, przed końcem.
Zarówno u MM jak i u LMM ocena moralna czynu zależna jest od tego, kto go popełnia. Montgomery również wmawia czytelnikowi jedno, podczas gdy wyraźnie widać coś całkiem innego. Tę samą tendencję można zaobserwować w powieściach pani Musierowicz. Zadzierające nosa Józia Pye, Janka Pringle czy Maja
problem rozwiązać przerzuca go na Ciebie i wmawia Ci, że ma „traumę”, więc jest biednym misiem któremu należy się współczucie. Jemu należy się dawka pracy nad samym sobą żeby rozwiązał swoje problemy w tym problem z alkoholem, z zazdrością itp. I to są tematy, które tylko on może załatwić, nikt inny ich
ggrr.ruu napisała: > Moralność zostawmy, ale pod względem prawnym nie wydarzyło się nic nielegalnego > . Natomiast myślę, że należy dać prawo kobiecie ocenić, czy została wykorzystan > a czy nie. Nie podoba mi się ten protekcjonalizm. Trochę jak wmawianie syndromu
Moralność zostawmy, ale pod względem prawnym nie wydarzyło się nic nielegalnego. Natomiast myślę, że należy dać prawo kobiecie ocenić, czy została wykorzystana czy nie. Nie podoba mi się ten protekcjonalizm. Trochę jak wmawianie syndromu poaborcyjnego.
Jak świat POSTRZEGA Kaczyński. "Kaczyński ma syndrom praczki, czyli kto jest moralnie świnią. Praczka widzi tylko brudną bieliznę i dlatego jest przekonana, że inna nie istnieje. Kaczyński rządzi wszystkim i wszystkimi i dlatego sądzi, że nie istnieją ludzie samodzielni. To jego syndrom praczki