wrednarzeka napisała: . Dzieci obecny > ch 30 są zaniedbane i zupełnie uwstecznione, nie potrafią używać noża, czy się > dobrze podetrzeć bo te beznadziejne 30 letnie matki podrzucają dzieci swoim mat > kom które WSZYSTKO za dziecko robią i dlatego dzieci nic nie potrafią
wrednarzeka napisała: > w cieście rodzynki są równie oczywiste co w zupie woda. W drożdżowym - tak. Ale choć także uważam, że tam jest ich miejsce, to osobiście wolę, jak akurat zabrakło ;) Może dlatego, że wolałam rodzynki jeść "na surowo"? Nadal lubię. -- Nic na świecie nie
wrednarzeka napisała: > Gdy chodziłam do szkoły nie spotkałam ani jednego dzieciaka który lubił szkołę. Piszesz o szkole z PRL-u? Jej się chyba nie dało lubić... ;-)
wrednarzeka napisała: > przerabiałam sernik koncertowo spartaczone z serka mielonego osobiście jak i mi > strzowskie z tego z wiaderka. Mało tego: "serek" mielony to był SWOJSKI wyrób z > PRAWDZIWIE KROWIEGO MLEKA... jak ktoś zna smród obory to wie o czym piszę, na
1matka-polka napisała: > Skopiowałam: Dzięki, przeczytam w wolnej chwili Ciekawe, ja akurat nie wiedziałam, że zostawiamy takie ślady w organizmach naszych matek, (a nasze dzieci w naszych :)), choć z tego co napisała wrednarzeka "obserwacja ludowa" potwierdza, że nie jest to jedynie
wrednarzeka z tym pozoranctwem, fałszem, obłudą i zdradami w małżeństwie jest dokładnie tak jak mówisz. Wprawieni w kłamstwach i zdradach współmałżonkowie robią to tak perfekcyjnie, bez skrupułów, że drugiej stronie często nie przychodzi do głowy, jak szokująca jest prawda. Szczęśliwe i zgodne
wrednarzeka napisała: > Dla tych > małolat sprawa była biało - czarna. Problem zero jedynkowy. Nawet nie były zbyt > kościelne ale uważały, że aborcja zawsze jest złem. panny z czołem nieskazanym myślą
wrednarzeka napisała: > Optymistka z ciebie jeśli myślisz, że obce baby wpadą jaki gust może mieć twoja chrześnica. > I szczerze mówiąc nie sądzę by mogło się pojawić cokolwiek co chętnie ubrałaby KAŻDA nastolatka. Chyba nie przeczytałaś dokładnie postu założycielskiego. Autorka
wrednarzeka napisała: > >Za kilka dni przyszła do mnie ze zdjęciami domu jaki brat posiada w Pakist > anie i propozycja żeby moja córka zapoznała brata , brat przystojny i sytuowany > a moja córka ładna i sympatyczna może sobie do gustu przypadną ... > > Sytuacja
nazwisko zrezygnowała z niego i moja kuzynka ma "wrednarzeka" na drugie. Sama dostałam piany jak usłyszałam, że kuzynka zajęła moje ulubione imię męskie i przyznam się że miałabym spory problem co zrobić gdybym urodziła chłopca bo rodziłam parę miesięcy po niej (na szczęście dziewczynkę).