Bambino – lody w kształcie podłużnej kostki na drewnianym patyku, popularne w PRL-u
Jedna porcja ciepłych lodów ma ok. 200–250 kcal. Jak podają dziennikarze tygodnika „Wprost”, ciepłe lody to wynalazek rodzimych technologów żywienia, erzac rodem z czasów PRL-u, podobnie jak Polo Cockta czy wyrób czekoladopodobny
." turystyka.wp.pl/wczasy-w-prl-u-i-dzis-jak-polacy-odpoczywali-przed-laty-i-jak-robia-to-dzis-6123320377497217a forum.historia.org.pl/topic/9502-wyjazdy-zagraniczne-w-czasach-prl/ I uwaga, nie dyskutuję z tobą, bo to nie ma sensu. Piszę w temacie wątku, że jak najbardziej się jeździło i
Mało kogo było stać na sylwestra w Kasprowym. To był poziom "Maxima" w Gdyni. Miejsce dla ludzi raczej zarabiających w dewizach, wściekle drogie. Pan "powracający" z saksów, owszem, też był w stanie się załapać. Rozkminy wątkodajki są całkowicie uprawnione, ktoś kto w PRL-u spędzał sylwestra w
Kotlety z mortadeli- w szkolnej stolowce to najgorsze wspomnienie z mojego dziecinstwa. W domu nie bylo takiej potrawy.
, przegon to falszywe wspomnienie, kto by to jadl☠️
I mam akurat bardzo dobre wspomnienia ze szpitali, a spędziłam w nich jako dziecko sporo czasu.
> gwiazke, przy akapitach, ktore uniemozliwialy normalnym ludzion zycie za PRL ...i dalej piszesz o sezonie grzewczym. Więc napiszę coś opartego o własne wspomnienia. Chodziłam wtedy do szkoły muzycznej i w każdej chwili wolnej ćwiczyłam na pianinie. A zimą niedogrzewanie było permanentne
Polecam lekturę wyżej wymienionej książki (autor: Błażej Brzostek), także dlatego, że została w niej wspomniana Jeżycjada. Autor przytacza KK jako przykład ówczesnego powrotu do zainteresowania przeszłością, idealizowania życia dziadków. Sytuację zawodową Mili określa jako nie występującą na
tygrys_dziure_wygryzl napisała: > Polecam lekturę wyżej wymienionej książki (autor: Błażej Brzostek), także dlate > go, że została w niej wspomniana Jeżycjada. > Autor przytacza KK jako przykład ówczesnego powrotu do zainteresowania przeszło > ścią, idealizowania życia
Co wy macie z tym koszmarnie drogim jedwabiem w prl- u? Koszmarnie drogie byly niektore wyroby z jedwabiu przeznaczone na luksusowa odzież. Syntetyków jeszcze praktycznie nie było wiec wszystkie wyroby dziewiarskie byly z produktow naturalnych q nawet gdy pojawiły się to te naturalne wrecz byly
Fornirowane meble? Wierzę Ci na słowo, ale aż mną wzdryga na wspomnienie tego obrzydlistwa
riki_i napisał: > Fornirowane meble? Wierzę Ci na słowo, ale aż mną wzdryga na wspomnienie tego o > brzydlistwa przecież fornir to naturalne drewno. Z unikalnym układem słojów. Co w tym obrzydliwego? Może coś ci się pomyliło?
Chcialem podzielić się nastepujacymi refleksjami. Obecnie często słyszy się określenie „PRL – system słusznie miniony”; sugerujące ze w w PRL-u wszystko było zle. Moim zdaniem sa aspekty, w których PRL był lepszy, niż obecna rzeczywistość. Takim obszarem jest na przykład traktowanie zwierzat
zdobyłem Śnieżkę). Tak więc, moje wspomnienia wywoływane w mojej głowie przez słowo Czarnobyl mają w szczególności taki charakter jak: • przed wyjazdem ze względu na zagrożenie ze strony promieniowania dawali nam do wypicia płyn Lugola (roztwór jodu i jodku potasu w wodzie); miał on brunatno