Dodaj do ulubionych

Kołdry z PRL-u

27.08.24, 07:36
Czy ktoś wie z czego było szyte pokrycie kołder w czasach PRL-u?
Chodzi mi o taki materiał, jak na zdjęciu: śliski, gładki, wytłaczany w różne wzory, zawsze jednobarwny, ale kolory najróżniejsze. Czy to miało jakąś nazwę? Z czego to było zrobione?
Internet milczy, jak zaklęty, tylko to jedno zdjęcie znalazłam.
Miałam dawno temu taką kołdrę z tamtego czasu, była mięciutka, lekka i śliska. Wiem, że w środku była anilana, bo moja babcia robiła kołdry gdzieś na zamówienie i to pamiętam. Ale co było na wierzchu?
Dlaczego już nie ma takich kołder?
Obserwuj wątek
    • mikams75 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:44
      W srodku byla zazwyczaj welna. Nie wiem z czego byl wierzch ale wiem dlaczego teraz takich nie ma - to bylo sliskie i ciagle sie przesuwalo w poszwie, teraz nikt by tego nie kupowal.
      • alpepe Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:49
        Anilana to włókno udające wełnę. Ja pamiętam włókninę ze środka i sądzę, że to było wtedy albo bawełniane, albo syntetyczne.
        • mikams75 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:48
          u mnie na pewno byla welna a koldre sie dawalo kiedys do greplowania i uzupelnienia welny.
    • alpepe Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:48
      Jedna kołdra u mojej mamy, bardzo stara, to na pewno miała materiał wierzchni z jedwabiu. Potem już tylko poliester. Taki żakard był też w pościeli adamaszkowej, atłasowej, to mogła być bawełna, mógł być jedwab.
    • ichi51e Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:48
      Bardziej mnie zastanawiał ten kolor zawsze - w połączeniu z białą pościelą zawsze wychodziło lekko różowe.
      Ciekawe pytanie bo to był jakiś nietypowy splot - bardzo gęsty żeby pierze nie wychodziło - mam wrażenie wręcz ze to był splot typu twill bo to było lekko śliskie a grube
      • ichi51e Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:54
        Dobra ematka uczy to się nazywa materiał na wsyp albo inlet.
        m.olx.pl/d/oferta/prl-tkanina-wsypowa-inlet-na-duze-poduszki-dwie-sztuki-CID628-IDYUEfR.html
        Te żakardowe też pamiętam ale mam wrażenie że to był poliester bo to było śliskie nienaturlnie big_grin
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:33
          Nie, wsyp to na poduszki i kołdry z pierza. To było bardzo ściśle tkane, grube i bawełniane, żeby pierze nie wychodziło, ale mnie nie o to chodzi.
          • qwirkle Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:32
            mamtrzykotyidwato5 napisała:

            > Nie, wsyp to na poduszki i kołdry z pierza. To było bardzo ściśle tkane, grube
            > i bawełniane, żeby pierze nie wychodziło, ale mnie nie o to chodzi.
            Jak byłam mała, mama z babcią mowilyna to adamaszek. Talię śliskie było, błyszczące z matowym wplecionym wzorem kwiatowym
        • mikams75 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:52
          tego typu inlety teraz nadal istnieja, tez w kolorze rozowym.
          Ale to nie to samo co bylo kiedys na koldrach.
      • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:43
        To różowe lub w różnych odcieniach czerwonego to byl inlet ktory nie pozwalał by pierze przeklulo się przez niego choc czasem wydostawało się gdy szwy byly zle uszyte powinny być podwójne, francuskie. To błyszczące z matowymi wzorami to byl atlas ktory mogl byc z bawełny merceryzowanej lub jedwab. Atlas byl w różnych kolorach. Ja mialam czerwono żółta i mam jeszcze czerwono groszkowa tj po dwóch strona sq inne kolory materiału. Co ciekawsze te materiały wogole nie płowieją i wyglądają jak nowe choc kołdry byly szyte wvlatach 70tych na zamówienie z wypełnieniem z puchu gęsiego i nie raz byly, nawet bez poszewki wystawiane na słońce do wietrzenia i dezynfekcji . Puchatosc tez zachowały
        • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:45
          Errata: szyte byly pod koniec lat 60tych. Jedna jeszcze mam ale jest tak ciepła ze używałam jej tylko gdy po pożarze przez całą zimę nie mialam ogrzewania
    • tilijka123 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:52
      Adamaszki mają taki efekt wzoru utworzony z jednego koloru przez odpowiedni splot ale kojarzą mi się raczej z naturalnymi włóknami typu bawełna, jedwab. A te kołdry to raczej było coś sztucznego.
      • alpepe Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:55
        Jedną taką kołdrę z jedwabiu akurat ma moja mama, nie pierzynę, a kołdrę.
    • ichi51e Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 07:58
      Znalazłam te kołdrę metka twierdzi że “Ad jedw” może ktoś coś więcej wypatrzy
      archiwum.allegro.pl/oferta/koldra-200x150-prl-oryginalna-metka-i7593900575.html
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:41
        No właśnie o takie kołdry mi chodzi i ten materiał na wierzchu.
        Czyli to może być jedwab?
        • szmytka1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:54
          Nie sądzę, by masowa produkcja w PRL uzywala jedwabiu
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:07
            Czemu?
            Kołdry wtedy były drogie, a poliestrów jeszcze nie było.
          • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:27
            Zdziwiłabyś się. Pozatym nie wszystkie wyroby jedwabne są masakrycznie drogie. To raczej dotyczylo ręcznie malowanych kuponów jedwabnych z Milanówka choc kupiony dla mamy w sklepie przyfabrycznym mojego ojca nie zrukmowal. Surowy jedwab, greza chyba się to nazywa, kupowałam dosłownie za grosze ale choc jest bardzo zdrowa i przewiewna to w sumie matowa, nieefektowna i strasznie się gniecie jak wszystkie włókna naturalne
        • galaxyhitchhiker Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:03
          Ad jedw to adamaszek jedwabny. Jakoś nie jestem przekonana, że to prawdziwy jedwab, ale kto wiesmile
          • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:11

            Jak przez mgłę pamiętam, że był taki sklep, gdzie babcia ten materiał na kołdry kupowała i tam na wystawie były kupony jedwabiu na sukienki, czyli to musiał być prawdziwy jedwab.
            • galaxyhitchhiker Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:22
              Wcale nie musiał, w PRL-u dużo rzeczy udawało inne rzeczy. Ale nawet jeśli to nie jedwab, a np. bawełna, to i tak będzie fajne na poduszki. Zrób test, jak sugeruje Mikams - naturalny materiał się spali, sztuczny stopi.
              • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:28
                Musiał bo w tym sklepie z jedwabiami nie sprzedawali niczego innego poza jedwabiem.
                • evee1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:36
                  A kiedy to było, bo jak w latach 70tych, to możliwe, że to był jedwab. Jak w 80tych, to raczej napewno NIE był jedwab.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:48
      Pytam o ten materiał, bo mam po teściowej w spadku kilkanaście metrów takiego materiału w żółtym kolorze i zastanawiam się, co z nim zrobić. Jeśli to jedwab, to może sobie poszewki na poduszki uszyję?
      • mikams75 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 08:52
        poszukaj moze w necie metod rozpoznawania jedwabiu np. jak reaguja nitki na przypalenie.
      • is-laura Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:15
        Mam taką kołdrę nieużywaną z metką. Na metce ten różowy śliski materiał to poliester.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:20
          To musisz mieć jakąś bardziej współczesną tę kołdrę.
      • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:08
        >mam po teściowej w spadku kilkanaście metrów takiego materiału<

        to utij cienki pasek tego materialu, albo wydkub pare nitek i podpal. jak zgasnie plomien to powachaj. Jesli ma zapach palonego papieru, to bawelna, jesli 'pachnie' jak palone wlosy, to jedwab/welna . Jak smierdzi chemicznie, to poliester - mozesz porownac z zapachem jakiejs poliestrowej nitki z innego materialu

      • snakelilith Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:26
        To w 99% nie jest jedwab. Ile lat ma ta twoja teściowa i ile lat przechowuje tą tkaninę? Poliester był dominujący już w latach 70 tych. Jako dziecko nosiłam wtedy kolorowe bistorowe spodnie i swetry z anilany. Mama mówiła, że to było wtedy ogromnie modne i wcale nie oznaka gorszej jakości, a nowoczesności. A jedwab był zawsze oznaką luksusu i nie był masowym materiałem w PRL-u nigdy. Chyby przeceniasz możliwości socjalistycznej gospodarki i masz w głowie mit "lepszych czasów z lepszymi wyrobami", a to wcale tak nie było.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:39
          Jest, już wiem, że to adamaszek jedwabny.
        • advanced48 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:40
          Jedwab a pościel o atlasowym plocie była dostępna i bardziej rozpowszechnionego, szczególnie do połowy lat 70, poza tym była pościel z modyfikowane bawełny o podobnym plocie. Poliester, nie najtańszy zresztą, wszedł do masowej sprzedaży jako tkaniny ubraniowe (elana, elana z wełna), i metr takiej tkaniny kosztowal30% przeciętnej pensji.
        • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:35
          Bistor i kremplina wszedl do użytku w pierwszej połowie lat 70tych, byly bardzo modne ale jako materiały ubraniowe. Wczesniej nawet pończoch byly jedwabne i u nas nylonowe weszły masowo do użytku w drugiej połowie lat 70tych. Te jedwabne potem mozna bylo kupic za grosze bo leciały w nich oczka ale jakie byly milusie w noszeniu...mmmm... Wogole włókna sztuczne, poza nasza rodzimą anilaną dopiero w latach 70tych zaczęły byc używane jako dodatki lub samodzielnie. Do opakowań stosowało się papier lub cylofan, wyrabiany z celulozy. Reklamówki czy woreczki foliowe to tez byla jeszcze rzadkość.
    • 1.wetta.1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:19
      Ten materiał nazywa się adamaszek. Pod tą nazwą funkcjonował w naszej okolicy.
      • pinderynda Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 12:45
        Z tym ze adamaszek to jest rodzaj splotu, a nie wlokna. Klasyczny byl z jedwabiu.
    • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 09:25
      Już znalazłam, że spalony jedwab śmierdzi palonymi włosami.
      I spaliłam. Może nie całkiem palone włosy, ale bardzo podobne. Bardziej bym powiedziała, że coś między drewnem a włosami.
      Więc to co mam to jedwab. Będą w takim razie poszewki na poduszki.
      Ematka się przydaje, jak zawsze.
      Dzięki wszystkim.
      • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:10
        pospieszylam sie z odpowiedzia zanim przeczytalam ten wpis.

        jak wlosy + drewno to pewnie mieszanka jedwabiu z bawelna (albo lnem)
        • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:20
          Jedwab w PRL nie byl az taki niedostepny. Sama pamietam tzw. Milanowek. ktory byl wlasnie taka blyszczaca tkanina o zakardowym splocie i mozna bylo go kupic normalnie w sklepie (czesto niestety tylko spod lady). W sieci mozna znalezc wiecej o "milanowku' i polskiej hodowli jedwabnikow.
          • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:22
            Urwalo:

            ...wiec pokrycie twojej koldry, to pewnie ow "Milanowek"
          • mdro Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:00
            Zapewne chodzi ci o "milanez", nie "milanówek". Milanez to sztuczny jedwab, z wiskozy. Świetny na halki czy majtki.
            • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:32
              Ale milanez to dzianina (cieniutka) i nie był błyszczący.
              • summerland Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 16:23
                Milanez był błyszczący. Pamitam jak kiedyś uszyłam sobie sukienkę z milanezu.
              • summerland Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 16:30
                Oops chyba się pomyliłam bo to chyba byla satyna nie milanez.
              • mdro Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 16:38
                Ja się tylko odnoszę do nazwy - z określeniem "milanówek" nigdy się nie zetknęłam, funkcjonował za to milanez, tylko na inny typ materiału (zresztą wg mnie był lekko błyszczący).
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:24
          Nie, to jest za cienkie i za miękkie, i za błyszczące na bawełnę, a tym bardziej na len.
          Poza tym takich mieszanek wtedy nie robili.
          Nie wiem, czy teraz robią, bo i po co psuć jedwab?
          • snakelilith Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:30
            To może być po prostu bawełna merceryzowana, czyli uszlachetniana chemicznie bawełna. Hit na początku lat 80 tych. Gładkie, z połyskiem. Robiło się z tego sukienki ala jedwab.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:43
              To jest z 1965 roku, na metce jest data, ale metka urwana i składu nie ma, ale teraz jestem już pewna, że to jest jedwab.
              • snakelilith Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:09
                mamtrzykotyidwato5 napisała:

                > To jest z 1965 roku, na metce jest data, ale metka urwana i składu nie ma, ale
                > teraz jestem już pewna, że to jest jedwab.

                Hm, jest data, ale żadnego składu? Ten jedwab miałby już 60 lat, a to dosyć wrażliwa tkanina, bo to włókno zwierzęce. Twoja próba palenia moim zdaniem nie daje żadnej pewności, to może być też bawełna. Idź z tym do kogoś, kto się na tym zna.
                • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:17
                  Nie, to pewno nie jest bawełna, żadna bawełna tak nie wygląda.
                  Prędzej bym coś sztucznego podejrzewała, ale spalenie dowodzi tego, że sztuczne to na bank nie jest, więc musi być jedwab.
                  • snakelilith Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:34
                    mamtrzykotyidwato5 napisała:

                    ale spalenie dowodzi tego, że sztuczne
                    > to na bank nie jest, więc musi być jedwab.

                    Palony jedwab nie pachnie drzewem, a włosami. Pali się szybko i pozostawia czarny popiół, który łatwo rozciera się w palcach. Bawełna zostawia papierowo- drzewiany zapach, pali się przy tym wolniej jasnym płomieniem, dmuchając można ją bardziej rozpalić i zostawia jasny popiół.
                    • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 12:00
                      No to jest to jedwab, wszystko się zgadza.
            • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:58
              Czy naprawde nikt nie slyszal o fabryce tkanin w Milanowku? i O tkaninie zwanej w PRLu "nilanowek"

              I o tym jak to sie zaczelo (juz w 1924 roku)?

              z inicjatywy rodzeństwa Stanisławy i Henryka Witaczków powstała Centralna Doświadczalna Stacja Jedwabnicza; szybko przyniosła ona twórcom sławę i uznanie. Witaczkowie stali się pionierami hodowli jedwabników w Polsce, a także jako pierwsi rozpoczęli produkcję tkanin i nici z jedwabiu naturalnego z krajowego surowca.

              Milanowek produkowal tkaniny jedwabne rowniez w czasach PRLu

              jeszce jeden kawalek ze strony Luma Milanowek

              " Milanówek - the capital of Polish silk

              Milanówek was hailed as the capital of Polish silk almost 100 years ago. This happened thanks to Henryk and Stanisława Witaczek, who founded the Central Experimental Silk Station in 1924. From then until the 1990s, various types of silk fabrics were produced in Milanówek. The company founded by Witaczków survived various twists and turns of history, and finally, after privatization, stopped producing fabrics."
              • snakelilith Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:05
                senin1 napisała:

                > Czy naprawde nikt nie slyszal o fabryce tkanin w Milanowku? i O tkaninie zwanej
                > w PRLu "nilanowek"

                A ile ten Milanówek twoim zdaniem produkował? Oczywiście, że był jedwab, sama posiadam do dziś dwie apaszki z Milanówka, jedną bardzo starą od mamy, a drugą kupiłam sobie w 1986 roku, ale na boginię, to nie był standard w produkcji materiałów codziennego użytku.
                • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:46
                  To była duża fabryka i jej sztandarowym wyrobem byly materiały jedwabne ręcznie malowane. Przy tym tkała tez materiały użytkowe q poza ta znaną bylo tez dużo innych ktore sue tym zajmowały a jedwam jako włókno nie byl aż tak drogi jak niektorym sie wydaje. Pozatym hyl sprowadzany w stanie surowym i obrabiany juz na miejscu jako surowiec dla tkalni i zakładów dziewiarskich. Przezvdlugi czas to włókna sztuczne byly rzadkością a jedwabiu wytwarzało się nie tylko tkaniny ale tez wlasnie dzianiny na bieliznę, zwykle różowe majtki, halki, polhalki, biustonosze a nawet ponczochybbyly wyrabiane z jedwabiu, przynajmniej te cienkie, lejące. Alternatywa byly wyroby bawełniane lub lniane
              • pseudo_stokrotka Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 16:43
                senin1 napisała:

                > Czy naprawde nikt nie slyszal o fabryce tkanin w Milanowku? i O tkaninie zwanej
                > w PRLu "nilanowek"
                >

                Alez oczywiście, że słyszeliśmy o fabryce w Milanowku, skąd pomysł, że nie? Z tym że oni nie produkowali "tkaniny zwanej Milanowek", tylko po prostu jedwab. Moja rodzina tam pracowała wink
                • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 22:25
                  zwanej potocznie 'milanowek' - tak sie u mnie na prowincji mowilo
            • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:39
              Merceryzacja to stary i prosty sposób obróbki bawełny i polega na jej sparzeniu w wyniku czego włókna stają się ścisle, skrócone, zbite i bardzo wytrzymałe w porównaniu do surowych. Nici ktorych pewnie czesto używasz to właśnie bawełna merceryzowana
          • senin1 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:34
            napisalam wyzej, ze to 'Milanowek" czyli polski jedwab. Sama dobrze te tkanine pamietam Ten zapach drewna sugeruje jakis dodatek roslinny, stad moj pomysl z bawelna-

            i nie bylabym taka pewna, ze nie robili wtedy mieszanek. Ja pol zycia spedzilam w PRLu i pamietam wszelkie stylony, nylony i non-ajrony, ale fakt, doktoratu z tego nie pisalam wink
            • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:49
              Czepiłaś się tego Milanówka bo byl znany z wyrobów luksusowych a byle łódzka tkalnia niejedna tez tkała wyroby jedwabne tyle ze właśnie stosowane jako użytkowe a nie na suknie sprzedawane w Telimenie lub Modzie Polskiej za ciężkie pieniądze
              • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:56
                Pozatym w połowie lat 80tych gdy musiałam uszyc dzieciom stroje na zabawę choinkową to nakupilam kolorowych podszewek dosłownie za grosze i właśnie te jedwabne byly tańsze ale faktycznie paskudne byly w szyciu
                • snakelilith Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 22:17
                  babcia47 napisała:

                  > Pozatym w połowie lat 80tych gdy musiałam uszyc dzieciom stroje na zabawę choin
                  > kową to nakupilam kolorowych podszewek dosłownie za grosze i właśnie te jedwabn
                  > e byly tańsze ale faktycznie paskudne byly w szyciu
                  >

                  Co ty bredzisz? W 1981 czy tam 82 roku odstałam od babci na urodziny maszynę i szyłam z czego się dało. Jakie tanie jedwabie? W ogóle by upolować jedwab, to trzeba było mieć znajomości w sklepie. Niektóre żyły chyba w równoległym świecie.
                  • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 23:33
                    Ja kochana szyłam od połowy lat 70tych bo wtedy dostałam od rodziców maszynę na urodziny a w latach 80tych praktycznie wszystko dla rodziny szyłam, robiłam oprocz butów i bueliznych choc kapcie na drutach popełniałam i bieliznę próbowałam ale bez większych sukcesów. W moim mieście akurat z materiałami nie było problemów chociaz czasem szylo sie z różnych " wynalazkow" np ja mialam swietny zakiet/kurtkę z wyściółki do butów a letni z lnianego materiału obiciowego. To wtedy odkryłam surowy jedwab ktory kosztował grosze i jedwabiu wogole nie przypominal. Podszewek było zatrzęsienie, byc moze to byly stare zapasy ale ceny byly bardzo przystępne. Byly materiały bardzo drogie i ktore trzeba było kupować spod Lady ale ja mialam pod bokiem dwie granice gdzie moglam sie zaopatrzyć. Za to po firanki do nowego domu musiałam pojechać na wycieczkę do Poznania bo u nas były niedostępne . Tyle ze zamiast firanek przywiozłam sobie szczeniaka wilczura. Z zaslonowymi materiałami za to nie było problemów.
          • galaxyhitchhiker Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:14
            > to jest za cienkie i za miękkie, i za błyszczące na bawełnę,

            Satyna bawełniana jest błyszczącasmile Miękka i cienka też bywa.

            >Nie wiem, czy teraz robią, bo i po co psuć jedwab?

            Robią. Nie wiem czy to psucie, porządna bawełna też się robi jakby luksusowa.
            • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:20
              Satyna bawełniana, to zupełnie co innego. Znam satynę.
          • mikams75 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:30
            po co psuc jedwab? zeby bylo taniej a wygladalo rownie szlachetnie i drogo i mozna bylo w skladzie napisac, ze jedwab jest.
    • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:34
      Atłas, mam taką kołdrę po mamie szyta na zamówienie i wypelniona puchem z babcinych gęsi
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:49
        Atłas ma jedna stronę błyszcząca, a drugą matową i jest w dotyku mięsistym materiałem.
        Atłas znam i bym się nie pytała.
        To ma stronę prawą i lewą, ale obie są błyszczące i jest bardzo delikatne w dotyku.
        Jedwab znam, ale taki na sukienki i bluzki, on jest cieńszy i inaczej tkany, bardziej gładki, więc nie miałam pewności.
        • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 10:58
          Atłas to sposób tkania i po przeciwnej stronie csesto sa odwrotnie błyszczące do matowego. Splot jest bardzo scisly a przy tym sposob obróbki bawełny sprawia że błyszczy jak jedwab. Tak, jest miekki choc błyszczy i gdy z grubych włókien moze byc nawet sztywny . Wszystko zależy od wykończenia i przeznaczenia . Ten na bieliznę i bluzki jest cienki i bardzo miekki. Do szycia kolder używało się grubszego
          • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 11:03
            Atlas moze byc bawelniany i jedwabny, teraz pewnie też z włókien sztucznych lub syntetycznych. Materiały jedwabne, szczegolnie grubsze tez czasem wierzch maja blyszczacy a spod matowy, tak robi się niektore jedwabne podszewki
    • mabel_mora Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 12:39
      marokain ? nie wiem czy poprawnie pisze, ale tak mi powiedziała mama smile mielismy takie kołdry, piękny głęboki fiolet z połyskiem
      • mabel_mora Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 12:43
        pamiętam, że to było grube, ale miekkie, śliskie (ale nie takie poliestrowy poslizg) i tak cudownie chłodzące, zawsze się w tym tarzałam gdy była zmieniana pościel
    • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 12:49
      Adamaszek.
      • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:44
        Ten z foty najprawdopodobniej ze sztucznego jedwabiu.
    • mdro Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 12:56
      Adamaszek. Prawdopodobnie bawełniany, może z tzw. sztucznego jedwabiu. Prawdziwy jedwab to nie był na pewno (jedwab i za PRL był koszmarnie drogi, na pewno nie stosowano go na pokrycie kołder).
      • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:19
        Co wy macie z tym koszmarnie drogim jedwabiem w prl- u? Koszmarnie drogie byly niektore wyroby z jedwabiu przeznaczone na luksusowa odzież. Syntetyków jeszcze praktycznie nie było wiec wszystkie wyroby dziewiarskie byly z produktow naturalnych q nawet gdy pojawiły się to te naturalne wrecz byly tańsze bo się gniotły szarzaly, szwy sie "siepaly", nie byly tak wytrzymale i wygodne np w podróży. Byle gacie byly robione z dzianiny jedwabnej a pończoch byly tanie jak barszcz. Jedwab surowy byl przywożono w stanie surowym, w belach i przerabiany, uszlachetniany na miejscu a przemysl dziewiarski wlokienniczy mieliśmy wtedy mocny. Tylko w moim mieście powiatowym byly trzy zakłady ktore dawały zatrudnienie kobietom z miasta i okolicy a bedac na pieszym rajdzie w Sudetach widzialam taki zakladzik nawet w niedużej wiosce, nie wspomnę juz o samej Łodzi . Niestety wiekszosc to padlo w latach 80tyvh
        • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:24
          Fakt niektore wyroby zupelnie ciężko skojarzyć z jedwabiem bo każdy ma obraz błyszczących, kolorowych tkanin azjatyckich a to tylko jeden ze sposobów wykorzystania włókna. Nawet podszewki byly z jedwabiu a drogie byly wykonane tylko w luksusowy sposób z wzorami, mięsiste, znakami firmowymi. Zwykle byly taniutkie
          • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:34
            Przecież te gacie z dzianiny jedwabnej były ze sztucznego jedwabiu, czyli wiskozy. Milanez. Z "Mewy" w Biłgoraju najwięcej (nadal produkują).
            • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:35
              I podszewki też ze sztucznego jedwabiu, tylko z tkaniny o splocie atłasowym.
              • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 23:39
                W latach 60tych i do połowy lat 70tych tworzywa sztuczne byly praktycznie niedostępne i byly wrecz rarytasem. Potem faktycznie włókna naturalne zaczęły byc zastępowane sztucznymi. Te gacie nosila moja mama bo mimo ze szczupla zawsze sobie obcierały uda i polowaliśmy na nie z całą rodziną by nie byla skazana na bawełniane lub co gorsza barchanowe. Początkowo cienkie na lato byly tylko jedwabne, bawełniane bardzo grzały.
                • evee1 Re: Kołdry z PRL-u 01.09.24, 15:09
                  A nie byli one przypadkiem z milanezu, czyli sztucznego jedwabiu jednak? Ja mam wrażenie, że w latach 70tych włókna syntetyczne, tj. anilana, elana i sztuczny jedwab były raczej łatwo dostępne i niezbyt drogie. Za to dobra wełna czy jedwab zawsze by droższe od syntetyków.
                  • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 01.09.24, 15:35
                    Oczywiście, że były z milanezu.
                    Przecież sztuczny jedwab był masowo produkowany od końca XIX wieku pl.wikipedia.org/wiki/Zak%C5%82ady_W%C5%82%C3%B3kien_Chemicznych_%E2%80%9EWistom%E2%80%9D
                  • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 01.09.24, 16:19
                    Polska jest potentatem produkcji jedwabiu i nawet teraz zapewnia 20% produkcji światowej. Ciągle tu problem polega na kojarzeniu określonego wyrobu ktory nalezy do ekskluzywnych i pewnie wymaga kosztownego procesu technologicznego, drogich produktów do jego wykonania od samego włókna ktore w wersji surowej sprowadzaliśmy w belach jako dopiero surowiec do sporządzania nici a później utkania z niego materiałów. Gdy pierwszy raz kupilam surowy jedwab jako materiał tez byłam zdziwiona a tańszy byl nawet o płótna ktore zostało ładnie wykończone. Niektore włókna syntetyczne, szczegolnie polskie jak anilana byly dostępne ale nie aż tak bardzo tanie, dopiero w drugiej powie lat 70tych pojawiła się tania wiskoza. Polowałam na te najtańsze bo jako uczennicy nie byłonie stać na te droższe a rodzice nie zawsze chcieli sponsorować. Pojawily sie w pierwszej połowie lat 70tych materiały x bistoru i krempliny ale nie było jeszcze nawet w zwyczaju uszlachetniania włókien naturalnych dodatkiem sztucznych by poprawić ich właściwości np. by mniej sie gniotły tak ja w obecnych. Bywaly juz materiały typu non-iron ale lurexy to tez dopiero druga połowa lat 70tych przynajmniej gdy chodzi o te dostępne w handlu dla zwykłego klienta a nie w masowej produkcji. W masowej użycie tego samego materiału jest bardziej ekonomiczne ze względu na lepsze wykorzystanie samego materiały i uzyskanie lepszej ceny przy masowym zakupie. W sprzedaży komercyjnej te materiały czasem byly po prostu bez sensu drogie. Modna bluzka z lurexu w połowie lat 70tych kosztowała mnie jakby była ze złota, sam material kosztował najwięcej a na koniec jeszcze mi ja Niemka ukradla na zawodach sportowych
                • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 01.09.24, 15:38
                  babcia47 napisała:

                  > W latach 60tych i do połowy lat 70tych tworzywa sztuczne byly praktycznie niedo
                  > stępne i byly wrecz rarytasem. Potem faktycznie włókna naturalne zaczęły byc za
                  > stępowane sztucznymi.

                  Mylisz włókna sztuczne z syntetycznymi, to nie jest to samo.
                  Sztuczne (w tym sztuczny jedwab) produkowano od końca XIX wieku, syntetyczne (nylon) dopiero od lat 40 XX wieku, a masowo od lat 50.
                  • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 02.09.24, 17:13
                    Owszem ale w drugiej połowie lat 70tych gdy jako nastolatka zaczęłam nosić pończochy to jedwabne byly tanie jak barszcz i nikt ich nie kupowal bo mialy lecące oczka xe względu na stosowany splot a właśnie nylonowe i stylonowe byly drogie nawet te z lecącymi oczkami. To świadczy o różnicy w cenach poszczególnych włókien a przez to również o ich popularnosci wcześniejszej. Pisze wcześniejszej bo ze względu na właściwości włókien sztucznych i syntetycznych ludzie dostali pi...lca na ich punkcie. Nie trzeba było prasowac, szybko schły, nie gniotly się nawet po podróży w wypakowanej walizce, kolory nie blakły, nie strzeliły sue byly wytrzymałe na przetarcia. Nikt jeszcze nie wiedział ze nie oddychają, nir wchłaniają potu, wywołują podrażnienia itd
                    • chatgris01 Re: Kołdry z PRL-u 02.09.24, 20:30
                      babcia47 napisała:

                      > Owszem ale w drugiej połowie lat 70tych gdy jako nastolatka zaczęłam nosić pońc
                      > zochy to jedwabne byly tanie jak barszcz i nikt ich nie kupowal bo mialy lecące
                      > oczka xe względu na stosowany splot a właśnie nylonowe i stylonowe byly drogie
                      > nawet te z lecącymi oczkami. To świadczy o różnicy w cenach poszczególnych włó
                      > kien a przez to również o ich popularnosci wcześniejszej.

                      Na pończochach się nie znam, bo jako nastolatka w drugiej połowie lat 70 zaczęłam od razu nosić cienkie syntetyczne rajstopy, pończoch w życiu nie nosiłam (nosiła je moja matka do połowy lat 70, potem też przeszła na rajstopy).
                      Ale. Te jedwabne pończochy też były ze sztucznego jedwabiu, bo pończochy ze sztucznego jedwabiu były już popularne w latach 20 i 30 XX wieku. Jedwabne z jedwabiu naturalnego też wtedy były, ale wielokrotnie droższe, natomiast po wojnie, w PRL pończoch z naturalnego jedwabiu już raczej nie produkowano.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 13:44
          Nie pleć głupot.
          Nawet kupony jedwabiu ręcznie malowane na sukienki, nie były koszmarnie drogie, bo moja mama miała takie sukienki i chodziła w nich na co dzień, a bogaczami nigdy nie byliśmy, więc koszmarnie drogiego materiału na pewno by nie kupiła.

          Z adamaszku bawełnianego to się pościel szyło: poszwy na kołdry, pierzyny i poszewki na poduszki.
          To był bardzo dobry materiał: wygodny, mięciutki, wytrzymały i trwały. Do tej pory mam jeszcze i wciąż używam, choć ma ona już ponad 60 lat, pościel z adamaszku bawełnianego, którą szyła moja babcia w latach 60-tych. Teraz takich solidnych materiałów już nie ma.
          • beneficia Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 15:54
            Z adamaszku bawełnianego to ja mam poszwę jeszcze sprzed wojny, czyli ma prawie 100 lat...
            I żadnej dziurki, nic, stan idealny.
          • mdro Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 16:33
            Ja nie wiem, na co było was stać i w czym chodziła twoja mama (moja sukienki jedwabne miała dwie i oszczędzała je na specjalne okazje), ale prawdziwy jedwab był drogi i na pewno nie był stosowany na obszycia kołder. Co do sukienek czy nawet apaszek - jedwab wiskozowy potrafił być naprawdę dobrej jakości.
          • summerland Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 16:37
            Miałam uszyta sukienkę z jedwabiu z Milanowka przez krawcowa na zakończenie 8-ej klasy. Niestety gdzies znikła jak wyjechałam z Polski.
            Mamie tez wtedy krawcowa uszyła jedwabna sukienkę tylko o innym kroju i kolorze jedwabiu.
          • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 27.08.24, 23:47
            Ja z ojcem kupiliśmy mamie taki kupon w sklepie przyfabrycznym i byl drogi jak na początek lat 70tych. Byc moze zdarzały się różne substytuty lub owczesne podróbki ale oryginalne byly drogie i przeznaczone na eksport lub dla zakładów szyjących luksusowa odziez. . Mama nie żyje a ta sukienka jest jeszcze gdzieś u mnie na strychu i gdyby nie fason mogla bym ją spokojnie nosić. Co do wyrobów bawełnianych zgodzę sue ze nie każdy kojarzy je z tym włóknem podobnie jak wyroby z surowego jedwabiu ktory bardziej przypomina wlasnie bawełnę i to kiepsko wykończoną tym bardziej że jest matowy
    • felicjastrelicja Re: Kołdry z PRL-u 01.09.24, 16:23
      Atłas to chyba był
      • babcia47 Re: Kołdry z PRL-u 02.09.24, 17:17
        Atlas to głównie rodzaj splotu i pierwotnie byl jedwabny i bawelniany. Z jedwabiu i lnu (!!) pierwotnie tkano adamaszki rowniez atlasowym splotem gdzie wzor odwrotnie po dwóch stronach jest matowy i blyszczacy. Teraz do wszystkiego uzywa się różnych włókien w tym sztucznych, syntetycznych i najróżniejszych mieszanek
    • majenkirr Re: Kołdry z PRL-u 02.09.24, 17:40
      Moi rodzice taka mieli, z jednej strony była żółta, z drugiej zielona.
      • trina45 Re: Kołdry z PRL-u 08.09.24, 21:09
        To jest atlasek ,bardzo porzadne koldry wtedy byly.Za komunizum byly juz nylonowe koldry ,ale potliwe i nieprzyjemne .W bistorach chodzili tylko niemodni, bo szybko ta moda upadla.
        Jedwab by w sprzedazy po upadku komuny, piekny i prawdziwy w PDT we Wroclawiu ,mialam z niego fioletowe zaslony.Pamietam byl do wyboru bialy i filolet ,na pietrze z materialamilezaly setki bel z pieknymi materialami ...Rok 1992.
        • trina45 Re: Kołdry z PRL-u 08.09.24, 21:09
          trina45 napisał(a):

          > To jest atlasek ,bardzo porzadne koldry wtedy byly.Za komunizum byly juz nylono
          > we koldry ,ale potliwe i nieprzyjemne .W bistorach chodzili tylko niemodni, bo
          > szybko ta moda upadla.
          > Jedwab by w sprzedazy po upadku komuny, piekny i prawdziwy w PDT we Wroclawiu
          > ,mialam z niego fioletowe zaslony.Pamietam byl do wyboru bialy i filolet ,na pi
          > etrze z materialami lezaly setki bel z pieknymi materialami ...Rok 1992.
    • benikarlo Re: Kołdry z PRL-u 21.09.24, 16:13
      To zdjęcie, które zamieściłaś to jest właśnie bawełna merceryzowana, jak już Ci kilka razy pisano, czasami z mieszanką wiskozy. Mówiło się na to adamaszek, ze względu na wzory (matowy na błyszczącym). W PRL-u było kilka fabryk, które produkowały śliski "jedwab" z bawełny i wiskozy. Te śliskie do obszywania kołder były najczęściej z bawełny (TAK, śliska bawełna, właśnie dzięki merceryzacji) i m2 ważył 150 do nawet 250 g / m2. Te z wiskozy były "cieńsze" i były stosowane bardziej jako podszewki do garniturów, futer, itp. ale i tak miały swoje 130-180g / m2, co przy dzisiejszych gramaturach oznacza, że były bardzo solidne i mięsiste (dzisiaj rynek jest zalany podszewkami wiskozowymi z Chin o gramaturze 60-80 g / m2, które nie mają nic z tych PRL-owskich).
      Ta bawełna merceryzowana miała właśnie tak, że z jednej strony materiał był śliski i połyskliwy, a z drugiej bardziej matowy, oczywiście po jakiej stronie ile było śliskiego a ile matowego zależało właśnie od utkanego wzoru.
      Czemu nie zamieściłaś zdjęcia tego żółtego materiału, który masz po teściowej, skoro piszesz, że ten żółty który masz jest śliski po obu stronach, co sprawia, że z tym ze zdjęcia ma mało wspólnego?
      Jak możesz to zmierz i zważ ten swój materiał, oblicz i podaj ile ma gram na m2 oraz dodaj zdjęcia tego co masz.
      W załączeniu pokazuję jak wyglądała bawełna merceryzowana używana do obszywania kołder w PRL-u, tutaj bez żadnego wzoru, cała gładka/śliska z jednej strony.
      • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 21.09.24, 17:24
        To co pokazałaś na zdjęciu wygląda, jak stare wstążki i podszewki, których jeszcze trochę mam w domu, takie z lat 50-60.
        Ten mój żółty materiał na kołdry jest jakiś inny. Cieńszy, gęściej utkany, no i się strasznie gniecie, a piszą, że bawełna merceryzowana się nie gniecie. Chociaż te wstążki i podszewki też się gniotą.
        Z adamaszku bawełnianego to pościel się szyło i nadal szyje, ale poszwy i poszewki i to wygląda, jak bawełna, tylko ma połysk i wzory z tego połysku.
        Nie jestem przekonana, ale jeśli masz rację i to jest bawełna to też mi się na poszewki na poduszki nada, może nawet bardziej niż jedwab, bo będzie bardziej wytrzymała na pranie.
        Zdjęcia nie zrobię, bo mam tylko badziewny telefon, którym nie da się tak sfotografować materiału, żeby coś było widać, poza kolorem.
        Dzięki za zainteresowanie.
        • mamtrzykotyidwato5 Re: Kołdry z PRL-u 21.09.24, 17:30
          A, i to moje jest leciutkie, w porównaniu z podszewkami nawet cienkimi, to bardzo leciutkie, ale ważyć i mierzyć to mi się tego nie chce. Nawet nie mam na czym, bo mam tylko mechaniczną wagę, która w gramach niczego nie zważy.
          • benikarlo Re: Kołdry z PRL-u 22.09.24, 09:17
            Niezależnie czy ostatecznie masz bawełnę merceryzowaną, wiskozę, czy może jednak jedwab (skoro jak piszesz jest bardzo cienki i błyszczący z obu stron), najważniejsze, że każdy z tych materiałów oddycha i nada się na poszewki. Ważne, że to nie tandetny poliester smile
    • benikarlo Re: Kołdry z PRL-u 22.09.24, 09:33
      Jak ktoś ma materiał lub nieużywaną kołdrę z PRL-u i chciałbym sprzedać, to może się do mnie odezwać, mail: benikarlo@o2.pl (jak nie przejdzie, to tak jak login plus "@o2.pl")
      Materiał:
      - adamaszek / atłas (połyskliwy i śliski z jednej strony), najlepiej bez wzoru lub z małym wzorem, gramatura minimum 180 g / m2 (poprawne ważenie: na elektroniczną wagę kuchenną kładziesz garnek i zerujesz, a następnie do garnka wrzucasz materiał, dzięki temu materiał nie będzie wystawał poza wagę i poprawnie się zważy / obliczanie gramatury: jeżeli kupon materiału ma 84 cm szerokości i 852 cm długości, to powierzchnia wynosi: 0,84x8,52=7,16m2, zaś jeżeli waga wynosi 1382 gramy, to gramatura wyniesie: 1382g/7,16m2=193g/m2)
      Kołdra:
      - tylko nowa / nieużywana, która przeleżała w szafie te kilkadziesiąt lat smile
      W załączeniu kilkanaście znalezionych zdjęć z przykładowymi materiałami / kołdrami (i ich poszyciami), aby było wiadomo o co chodzi.
      • benikarlo Re: Kołdry z PRL-u 22.09.24, 09:34
        Ciąg dalszy zdjęć:
        • benikarlo Re: Kołdry z PRL-u 22.09.24, 09:35
          I kilka ostatnich:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka