napisać ofertę tematów, i w określonym czasie złożyć ją do dziekanatu. Jakoś nigdy nie mogłem zdążyć. Raz kiedyś wcisnęli mi magistranta. Oficjalnie - bardzo się ucieszyłem. Potem zacząłem się tak intensywnie nim opiekować, że uciekł gdzie pieprz rośnie. Jedynych magistrantów i licencjatów miałem w
magistrant? jeśli magistrant to takich szczyli wszędzie za sobą ciągają choćby ze względu na niemiłosierne wykorzystywanie do doktora, jeśli będzie w e wrześniu, najprawdopodobneij będziesz musiała udać się sama. Z tym magistrantem sprawa może być gorsza, bo jeżeli się obronił w czerwcu to w
Panie Wojciszke .. dlaczego Pan nie podaje w bibliografii prac swoich magistrantów..a wykorzystuje je w swoich publikacjach??
xyz33 napisał: > Panie Wojciszke .. dlaczego Pan nie podaje w bibliografii prac swoich > magistrantów..a wykorzystuje je w swoich publikacjach?? no odpowiedz dlaczego??
Każdy kto studiował, studiuje wie, że praktycznie wszyscy prof. i dr wykorzystują prace napisane przez magistrantów lub doktorantów w swych pracach naukowych nie wspominając słowem o prawdziwych autorach. W kontekście zbliżających się wyborów "Rzeczpospolita" pisze o "plagiacie" prof
I jeszcze jedno. Nie stresuj się absolutnie niczym, gdy na chwile wyproszą Cię z sali, aby podyskutować. Nieszczęsnemu magistrantowi wydaje się, ze dluga rozmowa to pewnie dlatego, ze komisja ma zastrzezenia, ze cos poszło nie tak. A komisja też ludzie - wykorzystuje sobie przerwę żeby
Z tego co wiem to prof pytał swoich magistrantów drogą elektroniczną o zgodę na wykorzystywanie ich materiałów. Dlaczego Pan nie może założyć, że Dziekan jest OFIARĄ. Przede wszystkim został zniszczony człowiek... A to już nikogo nie obchodzi. I to człowiek który bardzo wiele dobrego zrobił
ulegała modyfikacji. P.S. Dala ma rację (poniżej), ale styl APA wykorzystują tylko niektóre dyscypliny, inne nie (mają swoje obyczaje - np. pedagogika, przynajmniej w niektórych ośrodkach :) ). Też byłbym za APA, ale czasami musiałbym na obronie bronić magistranta przed recenzentem.
Piszecie o sądzie, przestępstwie, prokuratorach, a nawet na forum boicie sie napisac nie tylko o kogo (personalnie) chodzi, ale nawet z jakiej uczelni jest ten profesor. Nie wiem, byc może rzeczywiscie jest to plagiator, który wykorzystuje twórcze pomysły swoich magistrantów. Ale byc może
charakterystyczny język). Kompletnie ci się pomieszało, według ciebie magistrant może pisać pracę nienaukową, ale koniecznie na podstawie naukowych źródeł, a tymczasem jest dokładnie na odwrót - pisze pracę naukową, mogąc wykorzystywać nienaukowe źródła (no chyba że znasz przepis zakazujący wykorzystywania
Ale sensacja, ale sensacja. Od wieków wiadomo,że niemal każdy profesor żerował, żeruje i będzie żerował na magistrantach i doktorantach. Co lepsze "kąski" w mniej lub bardziej umiejętny sposób wykorzystuje w swoich pracach. W zasadzie nikt mu tego nie zabrania, oby tylko podawał źródła. Z