wujaszek_joe napisał: > Suzuki (nie wiem czy to najnowsze też) ma pierwszy przegląd po kilku tysiącach > kilometrów, w odróżnieniu od reszty świata, gdzie pierwszy przegląd jest po 15 > czy 20tyś km. nie po kilku tys. ale p 1 tys. i nie jest to przeglad, ale tylko wymiana oleju
swift diesel W Polsce rzadki, często sprowadzany.. Z polskim małym dieslem 1,3 - ten sam w fiatach i oplach.. Moja córka jeździ 2,5 letnim - kupionym dzięki tutejszym Forumowiczom (dzięki) - wcześniej nie brałem tego auta pod uwagę... Po wymianie pasków, oleju, opon, przeglądzie - jeździ jak
. Jako ciekawostkę mogę dodać, że olej ten nie jest zalecany do starszych samochodów, bo wypłukuje nagar i może rozszczelnić silnik. Próbowałem go kiedyś zastosować w Suzuki Swift 1.0 - silniczek chodził jak zegarek, ale po 10,000 km zlany olej był czarny!
Suzuki Swift (8000 km) olej syntetyczny przerwsza zmiana po 1000 km nastepne przy przegladach gwarancyjnych - co 15 000 km
kiedys jezdzilem chevroletem sprintem 1,0 - stary swift pod amerykanska marka. niczym innym sie nie roznil. produkowany w japonii. mial cos kolo 200.000km. od 2 i 1/2 roku mam suzuki swift (rocznik 2002) 1,0. skladany na wegrzech. obecnie ma prawie 80.000km. oba samochody zawsze
dostawą - standard to 14 dni przynajmniej w Warszawie na jagiellońskiej). Mam go 2,5 roku. Na liczniku 47ooo km. Awarie około 15000 wymiana przekładni kierowniczej - przepuszczała olej na oringach (wersja ze wspomaganiem) - zauważył sam serwis oleju ubyłu od górnej do dolnej kreski na bagnecie
gryzie. Auto 1-litrowe spala w mieście max.6,5 litra, można zejść niżej, ale suzuka lubi wysokie obroty to i pić jej się chce :) Awarii brak - mój przejechał 110 tys.km - wymieniłem akumulator, pasek rozrządu i wczoraj tłumik. Poza tym regularne wymiany oleju itp czynności oczywiste. Generalnie
przejechał 110 tys.km - wymieniłem > akumulator, pasek rozrządu i wczoraj tłumik. Poza tym regularne wymiany oleju > itp czynności oczywiste. > Generalnie nie ma sie czego bać :)
wkładów WD-40 i pochodnych, tylko spec-oliwę silikonową do zamków. Może być też olej do... maszyn do szycia. W praktyce najbardziej dokucza marny komfort resorowania (przypuszczam, że wymiana amortyzatorów na droższe, o zmiennej sile tłumienia bardzo by pomogła) a latem daje się we znaki słaba
na katowickiej o barierkę przy około 60km/h - samochód do kasacji ja bez draśnięcia 2 Swift 50 kkm - posiadanie około 3 lat ale jesze na gwarancji naprawy - wymiana przekładni kieorwniczej - serwis zauważył na przeglądzie po 15kkm wycieki oleju z przekładni - oczekiwanie około 1 tygodnia ale
Mam to autko od czerwca 2000 roku (Swift GLS). Rewelacja, to auto jest wogóle bezusterkowe i prawie bezobsługowe. Obowiązują tylko 3 opcje: wlew paliwa, wlew spryskiwacza do szyb i wymiana oleju w okreslonym terminie. Na drodze zbiera się rewelacyjnie, bo jest leciutki jak szybowiec. Nie jest